jak zostać au pair w Niemczech?

31.01.05, 10:55
Witam wszystkich.Ja z takim troszkę nietypowym problemem.Kończę w tym roku 25
lat i chciałabym bardzo wyjechać jesienią do Niemiec jako au pair,(będe już
wtedy po obronie mojej pracki mgr.)Jednak z tego co zdązyłam sie dowiedzieć
wynika,że mam chyba zbyt wiele lat aby starac się o taki wyjazd przez wasze
agencje-przyjmują osóbki do 24,5 roku:( Czy ktoś coś wie więcej na ten temat?
Czy jest jeszcze dla mnie jakiś cień nadziei?:) Bardzo zależy mi na tym
wyjeździe,chciałabym podszlifować język i rozglądać się potem za pracą
taką "na serio". A ten program au pair,jest o tyle korzystny,że daje
mozliwośc uczęszczania na kursy, no i zapewnia zakwaterowanie (a ja akurat
nikogo w Niemczech nie mam,u kogo mogłabym się zatrzymać). Proszę Drogie
Ludki,powiedzcie jak to tam u Was jest i poradźcie mi co tu robić dalej...Czy
faktycznie mam zbyt wiele latek? Czy to jakieś pomówienia? A jesli tak,to jak
z tego wybrnąć innym sposobem? (uparta ze mnie istotka:)
    • basia553 Re: jak zostać au pair w Niemczech? 31.01.05, 11:37
      idz na www.yahoo.de a nastepnie wrzuc do wyszukiwarki haslo "au pair"
      wyskoczy Ci mnöstwo informacji. jesli nie znasz niemieckiego zbyt dobrze,
      to sa tam tez strony w jez. angielskim. powodzenia!
      • hamburgerka Re: jak zostać au pair w Niemczech? 31.01.05, 13:39
        hej,znam agencje w Hamburgu,ktora zalatwia rodzinki za darmo.
        Jesli jestes zainteresowana to napisz na moj adres hamburgerka@gazeta.pl
        Pozdrawiam
        • dorothy1 Re: jak zostać au pair w Niemczech? 03.02.05, 11:55
          Hej. Wysłałam Ci maila jakiś czas temu..Udzielisz mi jakichś bliższych
          informacji o tym biurze?
    • mahda1 Re: jak zostać au pair w Niemczech? 01.02.05, 12:23
      a zagladalas na forum dla aupair, tam sie dowiesz wszystkiego:)
      • dorothy1 Re: jak zostać au pair w Niemczech? 01.02.05, 17:35
        zagadałam,zagadałam, w agencji którą mi polecono przyjmują do 24,5 roczku...i
        na tym narazie koniec:(
    • mahda1 Re: jak zostać au pair w Niemczech? 02.02.05, 09:03
      A do Austrii, tam jest do 28 lat?
      • dorothy1 Re: jak zostać au pair w Niemczech? 02.02.05, 09:31
        Tak,tak,też już o tym myślałam, Austria to będzie opcja awaryjna:)jeśli z
        Niemcami się nie uda. Ale narazie jeszcze będę drążyć temat.
    • sloneczko_02 Re: jak zostać au pair w Niemczech? 24.04.05, 20:34
      pewnie już dostałas odpowiedz. Możesz do 26 lat. Sama nie byłam "operką". Ale
      na kursach niemieckiego w niemczech często rozmawiałam z au-pair, dziewczynami
      z polski i innych krajow. Do anglii mozna nawet do 28 lat. Streszczaj sie bo
      formalnosci troche trwaja.
      • ochmis Do ilu lat moze byc to dziecko? 24.04.05, 22:07
        Bo 25-letnia au-pair bardzo by mi odpowiadala! ;-)
        • dorothy1 Re: Do ilu lat moze byc to dziecko? 26.04.05, 17:11
          żarcik niewybredny... A tak w ogóle dziekuje wszystkim, już znalazlam rodzinkę,
          wyjezdzam latem:)
          • ochmis Re: Do ilu lat moze byc to dziecko? 26.04.05, 17:37
            Ty sie cieszysz, a mi nadal smutno. :(
            Powodzenia!! ;))
          • magnusg Re: Do ilu lat moze byc to dziecko? 26.04.05, 20:42
            mam nadzieje dorthy,ze dobrze trafisz,ale niestety wiele mlodych dziewczyn
            szczegolnie w ostatnich 3 latach na au-pair strasznie sie przejechalo.kiedys
            bylo w Niemzcech tak,ze agencje au-pair byly pod panstwowym nadzorem-to znaczy
            ze taka firme mogla zalozyc tylko osoba,ktora uzyskala panstwowa licencje.
            3 lata temu to zmienili i kazdy,absolutnie kazdy moze gdzies w piwnicy zalozyc
            taka firme-efekt byl tragiczny-setki,a prawdopodobnie tysiace
            dziewczyn,szczegolnie z bylych krajow zwiazku radzieckiego-
            ukraina,gruzja,zostalo sciagnietych niby do opieki na dziecmi,a skonczyly jako
            prostytutki,bite i wyzyskiwane w niewyobrazalny sposob.
            Tak,ze sprawdz dobrze ta rodzine,ich dane ,adres itd i najlepiej pojedz tam na
            pierwsze spotkanie z kims-tata ,brat,chlopak.Moze troche to przesadnie
            brzmi,ale lepiej byc ostroznym jako mloda dziewczyna.
            Zycze Powodzenia i uwazaj na siebie.
            • walterbertin mowia doswiadczeni zyciem ludzie 30.04.05, 11:16
              program Au pair przez lata ulegl takiemu wypaczeniu - ze nalezy dmuchac na
              zimne - dla obydwu stron i dla rodziny goszczacej i dla goszczacego dziecka
              (dorastrajacej osoby) jest to ryzyko

              Ja mysle ze powinnismy sie troche wlaczyc - w miare kazdego mozliwosci
              pewnie w poblizu kazdego z nas sa jakies dziewczyny z Polski - i chyba nikomu
              sie nic nie stanie zle jezeli wpadnie do takiej rodziny goszczace i powie
              Guten Tag dziendobry - jak ci corus i geht Alles gut
              Juz sama obecnosc takiego swiadomosc istniena "aniola stroza"
              wiele problemow rozwiazuje - ja bylem dwa razy takim aniolem strozem z daleka
              w jednym przypadku bardzo to i rodzinie i dziewczynie pomoglo - bo sie taki
              supel stosunkow zawiazal ze jeszcze chwila a poszlo by na noze.

              Walter
    • magnusg Re: jak zostać au pair w Niemczech? 26.04.05, 21:08
      Hey dorothy,albo raczej dorotko:)
      qurcze odpisalem ci na twoj post juz raz,ale jakos sie nie pokazalo:(,wiec
      sprobuje jeszcze raz.
      Mam nadzieje,ze dobrze trafisz i rodzinka bedzie w porzadku,ale musisz troszke
      uwazac.
      Kiedys w Niemzcech bylo tak,ze agencje posredniczace dla au-pair byly pod
      panstwowa kontrola-otwierajac taka firme koniecznie musialas miec koncesje
      panstwowa.3 lata temu to zniesli i kazdy,absolutnie kazdy moze teraz
      posredniczyc w zalatwianiu au-pair.Efekt byl tragiczny-setki a
      najprawdopodobniej tysiace mlodych dziewczyn(wiekszosc z
      Ukrainy,Gruzji,Moldawii) pojechalo do Niemiec opiekowac sie dziecmi,a skonczyly
      bite i poniewierane w okrutny sposob jako prostytutki.
      Tak ze uwazaj jako mloda dziewczyna-mam nadzieje,ze dobrze sprawdzilas dane tej
      rodziny,adres itd?
      Jezeli to obca ,a nie polecona przez jakas inna au-pair rodzina,to lepiej na
      pierwsze spotkanie nie jedz sama-wez tate,chlopaka,brata ze soba-zawsze
      bezpieczniej.
      Moze troche niepotrzebnie strasze,ale lepiej chyba byc przezornym niz pozniej
      miec zmasakrowane zycie.
      Zycze powodzenia.
      • dorothy1 Re: jak zostać au pair w Niemczech? 27.04.05, 18:15
        Dzięki! Masz rację, ostrożności nigdy za wiele. Tą rodzinke akurat znalazłam
        sobie sama, poprzez stronę aupair-world, nie korzystając z pośrednictwa żadnych
        agencji-dopiełam swego,ha!;)(Obiecałam sobie, że nie dam zarobić żadnym
        pośrednikom, no i udało się.)No i faktycznie, najpierw chyba pojadę tam od tak,
        z kurtuazyjną wizytą. A potem dopiero zawinę rękawy i do roboty:)
        • magnusg Re: jak zostać au pair w Niemczech? 27.04.05, 19:38
          Zycze powodzenia i malo stresujacych Niemiaszkow,ktorymi bedziesz sie
          opiekowala :))
          • dorothy1 Re: jak zostać au pair w Niemczech? 28.04.05, 15:13
            Nie dziekuje;) i przyznaje, że przeraza mnie nieco ta wielka niewiadoma;
            pozdrówka!
            • ochmis Wer wagt, gewinnt! 28.04.05, 16:05
              • dorothy1 Es stimmt! :) 28.04.05, 20:37
        • walterbertin Szlag mnie trafia na Au pair i do roboty 30.04.05, 11:08
          Program czy dzialalnosc Au Pair (do pary) mial byc programem laczacym ludzi w
          Europe w Zjednoczonej Europie - wlasnie skladajacym do pary pozyczone na jakis
          czas dzieci (dorastrajace panny) z rodzina goszczaca
          Glownym motywem tego programu bylo przyjmowanie dzieci (rowniez duzych dzieci)
          w rodzinie z jednego kraju czlonkowskiego UE w innym kraju czlonkowskim UE
          - by sie lepiej poznac - ale przyjmowaniem w goscine a nie do roboty.
          Rodzina goszczaca zapewnia dorastajacemu dziecku mozliwosc poznania, zycia u
          siebie, miedzyinnymi jezyka (kurs jezykowy) kraju i zwyczajow w tym kraju
          (wycieczki) czy nawet pokazanie hiszpanskiemu dziecku, ze w Austrii sie je ze
          smalcem a nie wszystko na oliwie
          Natomias "pozyczone" dziecko jako czlonek rodziny na okreslony czas, ma swoje
          obowiazki domowe wynikajace z tego stosunku wujek/ciotka auf Zeit jako
          bratanica/siostrzenica auf Zeit. Zadna katorga ale takie same jak by miala
          dorastajaca wlasna panica w domu - taki rowniez powinien byc uklad z innymi
          dziecmi w domu goszczacym auperke - rodzenstwo auf Zeit.
          Niestety wielokrotnie tak nie jest i to z winy rodziny goszczacej jak tez z
          winy goscia -nastawienia obydwu stron
          Pieniadze placone auperce to nie jest zadne wynagrodzenie za "ponizajace" prace
          domowe ale kieszonkowe - dorastajaca pannica w domu (wlasna) o ile dom zasobny
          dostawala by podobne pieniadze na kino lody czy inne swoje potrzeby
          a wiec i pozyczona pannica w gosciach
          Twoj okrzyk - to do roboty - przeraza mnie bo jest to skrzywienie calego
          programu ludzi ktorzy laczyli United Europe w jeden kawalek
          Program Au pair mial i nadal ma sluzyc celowi poznania sie ludzi i zblizenia
          a nie werbowania taniej sily roboczej do niewolniczej pracy
          - byc moze ze wszystkie dorastajace pannice teenes traktuja obowiazki domowe
          jako prace niewolnicza - ja mam dorastajacego kawalera i calkiem inne, tez
          dopiero po czasie pozytywne doswiadczenia
          Dorastajaca pannica - tatowa Prinzessin - to dopiero za pare lat
          mnie spotka.
          Jezeli cie urazilo okreslenie pannica to sorry - Backfisch nie jest wszystkim
          znany a Teene do ciebie juz nie pasuje.

          Walter
          • dorothy1 Re: Szlag mnie trafia na Au pair i do roboty 30.04.05, 18:39
            Dzięki Walterze za te słowa i w zadnym razie nie czuje sie urazona. Chce tez
            troche sprostowac to "do roboty"...hmmm...to bylo troche z przymrozeniem
            oka..wiesz, tak naprawde wcale nie jade tam z takim nastawieniem, nie traktuje
            programu au pair jako pracy zarobkowej.I mam nadzieje ze moja host-rodzina tez
            w ten sposob do tego nie podejdzie. Zalezy mi jedynie zeby podszkolic jezyk (to
            chyba najlepszy sposob)i aby wdrozyc sie juz nieco w obyczaje i kulture tego
            dosc "specyficznego"kraju, bo zamierzam tam zabawic dluzej i szukac w
            miedzyczasie pracy w swojej branzy w ktorej studiowalam do tej pory. Tak wiec
            nie zamierzam w zaden sposob "profanowac" programu au pair:) I na pewno nie dam
            sie zmusic do wykonywania niewolniczej pracy. Podpisalam umowe w ktorej
            wyszczegolnione sa moje obowiazki "czarno na bialym" i w razie czego mozna sie
            przeciez odwolac na taki dokument. A ze inni nie dochodza swoich praw...hmmm,
            no coz, smutne...
            • ochmis Re: Szlag mnie trafia na Au pair i do roboty 30.04.05, 21:08
              Notuj swoje spostrzezenia, przezycia i wydaj ksiazke. Beda pieniadze na
              nastepna "Studienreise". Powodzenia! :-)
              • dorothy1 Re: Szlag mnie trafia na Au pair i do roboty 01.05.05, 14:14
                OK:) Mam nadzieje, że to nie bedzie z gatunku "Drama";) Grüss!
            • walterbertin zycze ci przyjemnego goszczenia w moim kraju 02.05.05, 15:00
              zycze ci przyjemnego goszczenia w moim kraju, bo widze ze twoje nastawienie
              dokladnie odpowiada idei Au Pair - dokladnie o to chodzi - z tym ze nie
              wspominasz o twoim wkladzie odwrotnym - zblizeniu Polski jako United Europe New
              Member twojej rodzinie auf Zeit - to tez nalezy do Au Pair - bo ten program ma
              dzialac w dwie strony w celu zblizenia sie ludzie do ludzi ponad granicami.

              - wiele innych postow na Forum Au Pair z gatunku "jade do pracy do Wloch czy do
              Hiszpanii" lub opisy ze "ucieklam bo bylam skazana na katorznicza prace 12
              godzin 7/7 z dziecmi gospodarzy" lub odezwy ".. dlaczego tak malo placa za
              ciezka prace"
              czy nawet artykuly w Gazecie chyba sprzed 2 lat - po wizycie, wtedy premiera,
              Millera w Anglii tytul, o ile dobrze zapamietalem doslownie
              "polskie dziewczyny beda mogly swobdnie podejmowac prace w Anglii"
              a chodzilo tu wlasnie o Au Pair,
              rzucaja mnie o glebe i dosaje piany na ustach.

              Idea Au Pair, dobierania sie do pary w celach poznawczych face to face across
              United Europe jest po prostu piekna,
              a stawianie znaku rownosci miedzy Au Pair a praca jako Haushalthilfe
              to dla mnie jak zdeptanie kwiatkow na klombie przed ratuszem przez silnie
              pijanych lysopalych w skorach i z kluczykiem od BMW "wypasionej" ale starszej
              daty.

              Walter
              • dorothy1 Re: zycze ci przyjemnego goszczenia w moim kraju 03.05.05, 18:33
                Bardzo dziekuje za te slowa...Pewnie, z mila checia doloze staran, aby rodzince
                u ktorej bede goscic przyblizyc tez zwyczaje panujace w naszym kraju. Mysle, ze
                jest tu wiele pieknych rzeczy ktorymi mozna sie poszczycic i pochwalic. Chocby
                tak przyziemne, jak tradycyjne polskie jedzenie. Ojjj, biedni wy tam jestescie
                jesli chodzi o jedzenie;) (Nie zapomne tych fatalnych wedlin, ktore mialam
                okazje skosztowac bedac w Norymberdze lub ziemniaki,ktore tez jakos inaczej
                smakuja-pewnie GMO-modyfikowane genetycznie:)Ale to juz temat na zupelnie inny
                watek. W kazdym razie bardzo sie ciesze, ze bede mogla wkrotce goscic w
                Niemczech na dluzej niz dotychczas. Serdecznie pozdrawiam!
                • ochmis W ktorym landzie Ciebie szukac? 03.05.05, 20:18
                  Przypomnij sie za kilka miesiecy, jak tutaj juz bedziesz. I pamietaj o
                  pamietniku! (sic!) Zza oceanu cos "podobnego" bylo (Szczuropolacy), ale z
                  kontynentu chyba nie.
                  • dorothy1 Re: W ktorym landzie Ciebie szukac? 04.05.05, 16:38
                    Przypomne sie pewnie szybciej niz za kilka miesiecy;) Juz za dwa miesiace bede
                    w Baden-Wurttemberg... A o pamietniku bede pamietac,zawsze mialam chec skrobnac
                    jakas opowiesc- to moze byc nawet niezla fabula;)
                    • walterbertin a to rzut beretem od nas - przyjedziemy 05.05.05, 10:01
                      a to rzut beretem od nas - przyjedziemy nawiedzic jak dasz namiary i bedziesz
                      chciec - telefon w Langebach przez 0811 albo www.telefonbuch.de

                      Walter
                      • dorothy1 Re: a to rzut beretem od nas - przyjedziemy 05.05.05, 16:24
                        No to super. Czyli jest nadzieja, ze jednak bedzie okazja porozmawiac po
                        polsku;)
                        • walterbertin Re: a to rzut beretem od nas - przyjedziemy 05.05.05, 20:11
                          > Czyli jest nadzieja, ze jednak bedzie okazja porozmawiac po polsku;)
                          z Walterem - Niemcem... na jego glebie.... porozmawiac w obcokrajowy jezyku
                          - no bez przesady |;-))))
                          daj znac jak dojedziesz - nas widac na www.bertinfamily.de
                          w celach zapoznawczych
                • walterbertin to juz wiesz po co jedziesz do Niemiec 04.05.05, 03:57
                  to juz wiesz po co jedziesz do Niemiec - |:-))) jesc wyprdoukowana w Polsce pod
                  niemiecka czy holenderska etykietka spozywcza masowke
                  nie ma chyba na swiecie bardziej roznorodnej kuchni niz wspolczesna niemiecka
                  - dokladnie z definicji to nawet takiej nie ma "ogolno-niemieckiej" tylko
                  bawarska z odnogami ober unter mittel Franken czy Pfältzer
                  Po prostu w trakcie powstawania kuchni narodowych czy regionalnych koniec XVIII
                  wieku to byla w Niemczech straszna bida - a dzis ludzie sie zajadaja "biednym"
                  jedzeniem - jak to pizza - wlasciwie resztki z dnia poprzedniego na tanim
                  placku posypane serem czy bigos lub Labskaus - tez resztki z dnia poprzedniego
                  ze stolu zagotowane w kapuscie kiszonej lub w Wirsing - na dodatek do tej
                  regionalono-narodowej kuchni doszly teraz cale miedzynarodowe wplywy

                  No ale ja nie moge walczyc ze wszystkimi wiatrakami, chociaz juz wiele razy
                  odwracalem opakowania w Kauflandzie czy innym Supermarkecie z gatunku Plus i
                  Aldi i pokazywalem tym co to pluja na niemieckie jedzenie - z wierzchu
                  obrazek z Holenderka a od spodu Made in Lowicz to mogli od razu przasna babe
                  w lowickiej zapasce na wierzch dac - smak by i tak ten sam zostal - slabizna.

                  Walter
                  • dorothy1 Re: to juz wiesz po co jedziesz do Niemiec 04.05.05, 16:57
                    Cos nie czuje sie przekonana co do tej "polskiej masowki produkowanej pod
                    niemiecka etykieta". Jesli juz, to sa to chyba jakies pojedyncze produkty
                    zywnosciowe. W przeciwnym razie, pewnie bysmy doswiadczali tych smakow i tutaj-
                    a dzieki bogu nie musimy i sa zupelnie inne;) Niemieckie jedzenie to bedzie
                    spory minus tej mojej wyprawy, juz teraz wiem jak bedzie mi teskno za polska
                    kuchnia i obiadkami mojej mamy;) Nawet chcac ugotowac podobny obiad w
                    Niemczech, nie uda sie, bo substraty niestety i tak beda inne.
                    Strasznie "sztuczne"to niemieckie jedzenie...
                    Wiem co nieco na ten temat, bo mam znajomego ktory od 16 lat mieszka w D i
                    pamietam w jaki zachwyt go wprawia polska wedzona peklowana szynka, czy tez
                    zwykly sloik ogorkow kiszonych:)-zawsze bierze go ze soba do niemiec kiedy jest
                    tu z wizyta. Tak wiec nikt mnie nie przekona do wyzszosci kuchni niemieckiej
                    nad polska:)
                    Pozdrówka!

                    • walterbertin ja jestem fanem Ogorkowej 05.05.05, 09:52
                      Ogorki kiszone w Niemczech sa prawie niedostepne bo Sauer po niemiecku znaczy z
                      octem i dlatego sa tysiaczne rodzaje ogorkow marynowanych wlacznie ze
                      Schlesische Happen czy Gurkenhappen marynowane na slodko jak te mini cebulki
                      marynowane na slodko Silberzwibel
                      - mozna to b. prosto objasnic - i kiszenie i marynowanie to sa bardzo stare
                      metody konserwowania produktow zywnosciowych jednak by zrobic ocet (ten
                      prawdziwy) to jest potrzebne wino i to nie takie "Czar PGR" ale gronowe
                      ktore musi skwasniec (powtornie sfermentowac)
                      - A jakie wino w Polsce skwasnie |;-))) sie na tyle uchowa zeby miec czas
                      skwasniec |;-))) a Niemcy jako kraj sa jednym z wiekszych na swiecie
                      producentow wina i to od Landwein = Czar Bauera do tych z najwyzszej polki
                      - no to i odpad wina na ocet tez jest w duzej ilosci
                      Wynikowo stad mala popularnosc marynad w Polsce w tradycji jedzenia a
                      odpowiednio wieksza w Niemczech w tradycji i w dostepnosci - wlacznie z kapusta
                      kiszona z dodatkiem octu Weinsauerkraut czy marynad o ktorych w Polsce wogle
                      nie slyszano - nie ma (lub ja nie znam) polskiej nazwy jak to Bratherring -
                      czyli sledz upieczony a potem zamarynowany - podobno TO lekarstwo na kaca czy
                      Soleier (glownie w Berlinie i Preussen) jajka ugotowane - obstukane by skorupka
                      spekala i marynada mogla dochodzic i zamarynowane w duzym sloju w zalewie ktora
                      jest silnie strzezona tajemnica gospodyni - przekazywana z makti na corke - w
                      czasach gdy byly Tante-Ema-Laden takie sloje z Soleier staly przy kasie - mysle
                      ze ma to tez jakis zwiazek z kacem albo zagrycha.

                      Co do sprzedawanej w D masowki spozywczej w roznych Kauflandach i Aldi Plus
                      to 99% jej nie pochodzi z Niemiec moze nie wszystko z PL bo 70% kurakow
                      sprzedawanych w D pochodzi z Chin (moze i Wietnamu) ale sprzedawcy-hurtownicy
                      siedza w Hongkongu a cala reszta to PL duzo Wegier duzo Ukrainy i podobnych
                      krajow gdzie kupujacy moze dyktowac swoje ceny - placic grosze
                      rownie czesto przetworstwo jest w tych krajach ze wzgledu na niska cene pracy
                      i od hurtownika z D pochodza tylko etykietki z napisem
                      Hergestellt FÜR Hinz und Kunz GMBH, Wuppertal i a cena jest przystepna to jak
                      biedniaki z PL tu w Niemczech kupuja i tak powstaje mit o jakosci jedzenia w D
                      - ta masowka to jest rzeczywiscie papier toaletowy z dodatkiem zapachu.

                      Co do wedzonych poledwic i podobnych smakolykow to jest ich pelno w D
                      ale ich cena ma taka sama relacje do portfela normalnego czlowieka w D jak
                      cena tych wyrobow w Polsce jednym slowem sa duzo drozsze w relacji do zarobkow
                      niz kielbasy dostepne w Tesco Lowicz czy w Aldi Wuppertal - ale jest tego pelno
                      i w brod i nie trzeba szukac - tylko niestety trzeba drogo zaplacic
                      Kiedys za jednego kiszonego ogorka w Nordsee a wiec sklepie rybnym zaplacile 4
                      DM a wiec 2 Euro ca 8 zl no ale mialem smaka no i moge sobie pozwolic na takie
                      ekscesy od czasu do czasu.

                      Walter
                      • dorothy1 Re: ja jestem fanem Ogorkowej 05.05.05, 16:20
                        Wiesz Walterze...tak czytajac te twoja wypowiedz i oddajac sie jeszcze
                        refleksji nad tym "nieszczesnym"niemieckim jedzeniem;) naszedl mnie dosc
                        oryginalny pomysl: a gdyby tak otworzyc w D knajpe z typowo polska
                        kuchnia...same polskie specjaly-typu bigos,golabki,zupy ogorkowe,pomidorowe,
                        barszczyki itp itd. Nie sadzisz ze to bylby niezly patent na prywatna
                        dzialalnosc? Wszystko co by kuchnia serwowala byloby polskie i przywozone z
                        polski. Na przyklad taka biala kielbaska prosto z kotla z musztarda,czy tym
                        wspominanym juz ogorkiem kwaszonym...mmm...Niemcy by padli z zachwytu gdyby ich
                        ktos uraczyl takim daniem:) Albo golonka....albo...chocby kamienny dzbanek
                        smalcu i do tego pieczywo (ogorek kiszony tez bylby tu bardzo na miejscu:D no
                        dobra troche mnie tu juz ponioslo, ale pomyslow na menu na pewno by mi nie
                        zabraklo;) Z PL mogloby byc nawet piwo-bo niestety ale Becks to wysiada przy
                        polskim Zywcu;) Jak myslisz Walterze...? Cos takiego mialoby przyszlosc w D?
                        Przekonaliby sie ludziska do takiego miejsca(pomijajac juz polonie w D)?
                        Pozdrawiam!
                        • calber Z golonką i białą kiełbasą do Bawarii? 05.05.05, 17:21
                          No, no!
                          Dla mnie rewelacja!
                          Ściskam kciuki!
                          • dorothy1 Cos jakby nam sie watek zmienil ;) 05.05.05, 20:24
                            ...ale nieszkodzi, fajnie sie z Wami gawedzi, prosze kontynuowac :)
                        • walterbertin musze cie rozczarowac 05.05.05, 20:46
                          bigos to jest Labskaus - jedza tylko ci co mieszkaja tak daleko na polnocy
                          Niemiec ze im renifery na sniadanie przychodza i im sledzie prosto z morza
                          polnocnego przynosza
                          z tym ze Labskaus jest z Grünkohl a nie kapusty kiszonej
                          - reszta Niemiec omija z daleka i bigos i Labskaus
                          golabki - to sa Krautwickel i jako takie z Niemiec pochodza dlatego Amerykanie
                          mowia na Niemcow Krauts
                          zupa ogorkowa - to bys sie nie wyplacila za ogroki kiszone, sa z Lausitz (Luzyc)
                          bo i w Polsce coraz trudniej dostac - produkcja marynowanych jest bardziej ...
                          jak to nazwac ...niezawodna - wymaga mniej nadzoru nad surowcami i procesem od
                          nasionka do podsypywania ogorkow i do kiszenia
                          Przy marynacie do sloika i zalac mala szansa ze sie nie uda nawet jezeli
                          surowce nie najlepsze
                          Przy kiszeniu - ktos sprzeda do skupu ogorki pedzone, doloza nawet mala partie
                          do paru ton i calosci nawet nie mozna swiomdac
                          a i beczki zwiazkami nawozu smierdza, naogol trzeba wyrzucic
                          - u nas po sasiedzku in Pommern kiszarnia wlasnie tak padla - nie chcialo im
                          sie chodzic do chlopa na pole i tlumaczyc mylseli ogorek to ogorek
                          A jednak co innego gdy ogorki swoje z dzialki i babcia zakisi a co innego
                          przemyslowa kiszarnia
                          pomidorowa - Tomatensuppe to jest wloska do polski przyszal z Bona Sforza
                          do Niemiec chyba tez w tym samym czasie
                          barszczyk - tu barszcz ukrainski czyli Eintopf przebija - barszyk to tak
                          naprawde zakwaszony i zabarwiony na czerwona buraczkami rosol
                          golonka to Eisbein (Niemcy polnocne) gotowana vel Haxen Bayern pieczona na
                          zloto.
                          Biala kielbasa ta co w Polsce sie nazywa biala kielbasa pochodzi z Norymbergi
                          Nürnberger Würstchen - tylko ze w Polsce jest grubsza i w petku Kringel
                          Weiswurst Monachijska nie ma nic wspolego ani z biala kielbasa w Polsce ani z
                          Nürnberger Würstchen bardziej z pasztetowa - dla mnie jest niezjadalna, ale
                          ludzie jedza i sie im uszy trzesa.
                          Wiekszosc browarow w Polsce to albo Heineken (Holandia) albo Forbs (Australia)
                          tylko rozne etykietki - moze poza Lechem
                          Przy Heineken Forbs Becks czy innych piwnych masowkach to nawet Lech przebija.
                          Tylko nie probuj z piergami w Baden-Würtemberg - miedzy Wlochami ktorzy
                          argumetuja Marco Polo i jego podroza do Chin skad rzekoma mial przywiezc
                          spaghetti i tysiaczne anti-pasti a Schwaben (Alemanem) toczy sie od lat wojna
                          wyznaniowa o Maultaschen - jak 30 letnia miedzy katolikami (Wlochami) a
                          protestanami (Alemanami)
                          Alemani twierdza ze oni pierogi wzglednie Maultaschen przywiezli do Europy
                          rowniez z dalekiego wschodu ale juz w Wedrowce Ludow w wieku III czy IV
                          Alemanische Maultaschen sa potrawa postna na Wilki Piatek ktory jest wiekszym
                          swietem u ewagielikow ze wzgeldu na Ukrzyzowanie - ofiare Jezusa za nasze
                          grzechy niz Boze Narodzenie czy Wiekanoc Zmartwychwstanie
                          Mautalsche sa kwadratowe z nadzieniem ze szpinaku dlatego postne - z tym ze
                          mozna jesc caly rok niezaleznie od wyznania - jak ja - gotowane, pocieta na
                          paski i smazone z jajkiem dokladnie odsmazane

                          Polonia w D to nie jest klient - chciec by chcieli ale za darmo bo w wiekszosci
                          w tej wielkiej masie grosza nie maja.

                          Ale mozesz probowac - nikt nie przewidywal a Turcy sie przebili
                          Dönner macht schöner - stal sie narodowa potrawa niemicka - przebil wszelkie
                          McDonaldse Burgerking czy Kenntacky Chicken

                          Podobnie nie wierzylem ze Pizza Hut Amerykanska sie przebije w Niemczech gdzie
                          do ojczyzny Pizzy Wloch zabi krok i Pizzeria jest na kazdej zabitej dechami wsi
                          a maja wziecie na ta Amerykanska Pizze.

                          tak ze proboj

                          Walter
                          PS Musztarda vel Mutard pochodzi z Francji z Dijon
                          • dorothy1 Re: musze cie rozczarowac 06.05.05, 19:41
                            Dzieki za te wyczerpujace informacje. Zdaje sobie sprawe,ze te powymieniane
                            przeze mnie przykładowe potrawki niekoniecznie mialy polski rodowod, ale i tak
                            beda kojarzyc mi sie z Polska, i tak juz pewnie zostanie.
                            I mimo wszystko jestem sklonna podjac wyzwanie;) Trzeba przynajmniej sprobowac,
                            zawsze taki "knajpo-pub" chodzil mi po glowie, tylko nigdy nie sadzilam, ze
                            moglabym go otworzyc w D;) I z tego co wiem, nie ma wiekszych problemow z
                            otwarciem wlasnej firmy w D (zdaje sie 80 euro...)-same te formalne sprawy
                            rzecz jasna.
                            Pomyslow mi nie brakuje, zobaczymy co z nich wyniknie. To bylaby poniekad
                            spolka polsko-niemiecka, bo moj narzeczony jest Niemcem i popiera moj pomysl w
                            calej rozciaglosci:) Na pewno dam znac drodzy forumowicze jesli ta knajpa
                            stanie sie faktem. Drucken mir die daumen! (tak to sie mowi?:)
                            • walterbertin musze cie dobic 23.05.05, 22:24
                              na calym swiecie za wyjatkiem moze Papua-Neugwinea otwarcie interesu
                              gastronomicznego z gotujaca kuchnia to jest kastastrofa jezeli chodzi o papiery.
                              Kazdy ustawodawac dmucha i chucha no bo bylo za duzo przypadkow otrucia czy
                              innych salmoneli gronkowcow i innych syfowo - np Chinczycy gotowali jakies tam
                              potrawy w Mainz z puszek dla psow - zlapano i przez przpadek bo nie
                              przestrzegali zoltego worka a tu w kontenerze na smieci masowo puszki po Chapi
                              i podobnych - byla wielka haja - a ludzie podobno to psie jedzenie jedli jak
                              glupi - pewnie atmosfera i przyprawy robily swoje.
                              Bez zatrudnienia kogos z mistrzowskimi papierami kucharza (niemieckimi) to masz
                              prawo tylko odgrzewac wzglednie w mikrofalowce zagrzac - a i tak w kazdym kraju
                              odpowiednik SANEPID cie przestrzega i postrzega co do warunkow higieny
                              przygotowywania spozywki nawet tej kupowanej jako gotowce nie daj Bog ci
                              udowodnia ze przy kupowanych mrozonkach gdzies tam w transporcie cos bylo o 1
                              stopien za cieplo przetrzymywane - geszeft kaputt
                              Dokladnie nawet w Polsce jest gorzej niz w Niemczech bo jest tyle bzdurnych
                              przepisow ze az lzy leca - prosty przyklad - kazdy w PL moze sobie kupic ogorek
                              kiszony z beczki na rynku i zjesc go z piaskiem a w restauracji to musisz miec
                              odzielne pomiesczenie na mycie naczyn o ile nie podajesz na papierowych i
                              oddzielne do mycia rak

                              Walter
                    • dunia77 Re: to juz wiesz po co jedziesz do Niemiec 24.05.05, 16:22
                      > Wiem co nieco na ten temat,

                      No wlasnie wychodzi na to, ze nic nie wiesz na ten temat. Polacy mieszkajacy w
                      Niemczech przewaznie scibola grosz do grosza i oszczedzaja glownie na jedzeniu -
                      stad fama o tej niedobrej jakosci. W Polsce supermarketowe wedliny i napakowane
                      zelatyna jogurty tez sa ohydne. W kazdym kraju jedzenie jest dobre, o ile stac
                      nas na odpowiednia jakosc.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja