Nieletni do Niemiec - zgoda Rodziców? PILNE

21.03.05, 23:23
Witajcie,

wybieram się pojutrze z moim młodszym, 16-toletnim bratem do Berlina z Polski.
I skojarzyłam sobie, że skoro jedziemy bez naszych rodziców to chyba
potrzebna jest ich zgoda. Na stronach ambasady Niemiec dowiedziałam się, że i
owszem, zgoda obojga rodziców (są rozwiedzeni), podpisana u notariusza i w
dodatku przetłumaczona na niemiecki.

Sytuacja przedstawia się następująco:
    • basia553 Re: Nieletni do Niemiec - zgoda Rodziców? PILNE 22.03.05, 09:01
      nie röb paniki. moi bardzo nieletni siostrzency - obecnie 18, 115, 13 lat,
      jezdza/lataja do mnie do Niemiec w odwiedziny bez rodzicöw od paru lat.
      nie ma wogöle problemu. jedyny problem, ze tanimi liniami wolno dziecku samemu
      latac dopiero od 15 roku zycia, wiec jednemu placimy droga Lufthanse, inni
      jezdza autobusem.
      • slonikus Re: Nieletni do Niemiec - zgoda Rodziców? PILNE 22.03.05, 10:22
        Dzieki, to mnie pocieszylo :)
    • m.c3 Re: Nieletni do Niemiec - zgoda Rodziców? PILNE 22.03.05, 11:55
      Nieletni jest Twoj brat, ale on sie znajduje pod Twoja opieka, a Ty, wnioskuje,
      jestes pelnoletnia. Gute Reise, also!!
      • slonikus Re: Nieletni do Niemiec - zgoda Rodziców? PILNE 22.03.05, 12:53
        Tak, tak, on bedzie pod moja opieka. Chodzi o takie pozwolenie, zeby straz
        graniczna miala od rodzicow informacje, ze go nie porywam ;) A nie o to, czy w
        ogole jest pod czyjas opieka.
        • patrysia5 Re: Nieletni do Niemiec - zgoda Rodziców? PILNE 13.04.05, 15:34
          A ja mam pytanie ja chce wzslac po wakacjach dziecko samo spowrotem do
          Niemiec...Bo mam malo urlopu wiec go wczesniej zawioze a potem musi sam jechac
          autobusem do Niemiec,... ma 9 lat...zameldowanie w niemczech czy tu bedzie
          jakis problem??
          • dede1 Re: Nieletni do Niemiec - zgoda Rodziców? PILNE 13.04.05, 15:42
            moja mama jechala kiedys do mnie autobusem i obok niej siedzial chlopczyk
            wyslany pdobnie jak twoje dziecko z powrotem z wakacji z Polski. Poniewaz ani
            rodzice ani dziadkowie nie pomysleli o pozwoleniu, moja mama zaoferowala, ze w
            razie pytan na granicy powie, ze chlopiec jedzie z nia. Na granicy nikt nie
            pytal jednak i podroz odbyla sie bez zaklocen. Mysle, ze takie rozwiazanie tez
            jest niezle - pod warunkiem, ze znajdzie sie pasazer gotowy grac role opiekuna.
Pełna wersja