Dodaj do ulubionych

PORADNIK DO KONTAKTOW Z NIEMCAMI.

04.04.05, 09:27




A TERAZ PRZECZYTAJ PORADNIK DO KONTAKTOW Z NIEMCAMI.
1 Przygotuj sie na to,ze Niemiec nie zna zadnego jezyka obcego-ale
uwaga,nawet jak poznasz niemiecki to tez nie gwarantuje sukcesu-bo .np.
Bawarczyk za chiny nie zrozumie Berlinczyka .
2.Niemiec to wyjatkowo leniwy osobnik,z reguly pracuje 35 godzin na tydzien
(zwiazki zawodowe chca nawet przeforsowac 30 godzin) ma 7 tygodni urlopu i
wykorzystuje maksymalna ilosc swiat po drodze.
Przy czym nalezy zauwazyc,ze przy wiekszosci swiat Niemiec nie ma pojecia co
swietuje:).Zadajac mu pytanie o sens takich swiat jak Zielone Swiatki
(Pfingsten) albo Boze Cialo(Fronleichnahm) zobaczymy na twarzy Niemca takie
samo przerazenie,jakby zza rogu wyszla Godzilla albo jego tesciowa(Nierzadko
nota bene obie postacie Niemcowi sie myla:)
Ale i tak ta opisana tutaj skala tygodniowej pracy, jest obowiazujaca tylko
dla mniejszosci populacji Vaterlandu -bo znaczny odsetek Homo germanicus od
lat siedzi na zasilkach dla bezrobotnych (Arbeitslosengeld) albo socjalnych
(Sozialhilfe).
3.Niemiec to rowniez wyjatkowo malo wyksztalcony osobnik-wystarczy
wypowiedziec slowo -Pisastudie-w ktorej badano inteligencje niemieckich
uczniow,zeby Niemiec sie zaczerwienil i ze wsytdu uciekl-a wiec nie poruszaj
tego tematu:)
4.Mimo wszystko Niemiec lubi sie uczyc-dlatego nie zdziw sie spotykajac
Niemca na uwniwersytecie,ktory w wieku 35 lat na 28 semestrze powoli,powoli
przygotowuje sie do obrony pracy dyplomowej z n.p.socjologii albo
pedagokiki:) -rekordzista 4 lata temu (nie znam aktualnych danych)byl
studentem fizyki w Kolonii na 64 Semestrze!!-to nie zart.
5.Niemiec cechuje sie tez pijanstwem(Oktoberfest), brakiem kultury(niemieccy
turysci n.p.w Hiszpani),i mala muzykalnoscia(VOLKSMUSIK).
6.Obiektem westchnien i marzen kazdego Niemca w wieku lat 40-75 jest krasnal
ogrodowy-czyli GARTENZWERG.W calej sowjej krasie GARTENZWERG calkowicie
zaspokaja poczucie piekna i romantyzmu u Hansa i Hermenegildy:)
7.Poczucie humoru-z poczuciem humoru sprawa ma sie u Niemca tak,ze ante i
post mortem w tej kwestji niewiele sie u niego zmnienia:)
8.Jedno trzeba jednak przyznac-Niemiec wysmienicie zna historie.Z tym jednak
malym ograniczeniem,ze Historia nie moze siegac dalej wstecz niz 2 dni:))
9.Wszystko co mloda Niemka potrzebuje,zeby przygotowac mezowi obiad to
TELEFON:)
Albowiem tylko zamowienie obiadu w Pizza Hut lub u Chinczyka gwarantuje,ze
Sven,Olaf albo Detlef
nie dozna apokalipsy w jelitach i nie zadomowi sie przez nastepne 2 tygodnie
w KRANKENHAUSIE.:)
10.Niemiec bardzo ceni swoich czlonkow rodziny-dlatego chetnie zalatwia babci
(OMA) i dziadkowi(OPA) trwaly odpoczynek od obowiazkow i stresow rodzinnych-
czyli ALTERSHEIM(dom starcow).
ALTERSHEIM lezy mozliwie na polnocy Niemiec,jezeli Niemiec mieszka na
poludniu albo vice versa,zeby OPA i OMA czasami nie wpadli na glupi pomysl i
nie przyjechali na obiad.
OPA i OMA sa jednak regularnie odwiedzani-to znaczy raz na rok:)-bo trzeba
sprawdzic czy czasami nie zmienili testamentu.
11. Wiekszosc Niemiek z wygladu---nie,nie moge o tym pisac-sorry:)

Napisalem ten poradnik,jako odpowiedz na szkalujacy Polakom poradnik wydany
przez niemiecka izbe handlowa we Frankfurcie nad Odra.

Wojtek









Obserwuj wątek
      • walterbertin nie zapominajcie o jednym 04.04.05, 22:05
        ze ten poradnik dla firm niemieckich chcacych nawiazac wspolprace
        z firmami w Polsce - wydany wprawdzie przez Izbe Handlowo-Przemyslowa
        we Frankfurcie nad Odra napisal Polak - chyba profesor z Poznania
        I mam nadzieje ze rodak zna swoich rodakow durch und durch.
        Sorry jezeli uwazacie sie zdjeci z cokolu niepokalanej polskiej dziewicy bialej
        jak ten alabaster ale z mojego doswiadczenia wspopracy z polskimi firmami
        to mial b. duzo racji. Oczywiscie ze sa i inne przyklady ale ja musialem tylko
        co poraz czwarty frycowe zaplacic - i nigdy wiecej

        Walter (Niemiec)
            • maya2006 Broszurka 05.04.05, 08:45
              1.wojtek, czy jest mozliwosc przeczytania na necie tej broszurki? chetnie bym
              zobaczyla.

              2.zakladam, ze wojtek ma racje co do broszurki, bo tak naprawde ocenic mozna
              dopiero po przeczytaniu.
              sama mialam niemile przezycia z wykonaniem zlecen przez polskie firmy, ale
              przyznam sie ze mnie to niemile poruszylo. ale to, ze to napisal polak to
              przegiecie. z drugiej strony, sami niemcy o sobie tez niezbyt pozytywnie pisza.
              moze to jakas zdrowa forma krytyki. no i do tego jak czlowiek pomysli, jak
              czesto polacy zle mowia lub pisza o niemcach. czyli po prostu olac broszurke?:-)
                  • dagmara31 Re: Piękny dowcip, ale na szczęście nieprawda !!! 14.06.05, 21:05
                    Witam,
                    przeczytalam wszystko od poczatku do konca i nasuwaja mi sie pewne reflesje:
                    dlaczego my Polacy nie potrafimy prowadzic dyskusji na poziomie. Nawet jesli
                    sie ona rozpoczyna tak ladnie, to musi sie skonczyc na "obrzucaniu blotem". To
                    jest juz chyba nasza cecha narodowa.
                    Rozpoczety temat w stylu "z przymruzeniem oka" podobal mi sie az do momentu,
                    kiedy glos zabral obronca uciemiezonych NIEMCOW.
                    Moim zdaniem jest to przefarbowany polak na niemca (rozwaznie pisze mala
                    literka), bo ani z niego Polak, ani z niego Niemiec. Gdyby mial w sobie
                    polskiego ducha, to podjeta dyskusje przyjal by jako "kabarecik". Ale to dla
                    niego wyzsza filozofia ktorej nie rozumie, wiec odwoluje sie do niesmacznych
                    zartow, pomowien itp. Zal mi go. Moze zrobimy mu sciepke i zafundujemy wczasy
                    powrotu do korzeni w kraju???? Co o tym myslicie?
                    Pozdrawiam - Dag
              • magnusg Re: Broszurka 05.04.05, 10:04
                to co napisalem maya trzeba oczywiscie traktowac troszke z przymrozeniem oka
                jako humorystyczny rewanz.Gdybym naprawde chcial na serio odgryzc sie za to co
                opublikowali Niemcy uzylbym zupelnie innej formy i innych okreslen,ale czasami
                ironia jest bardziej trafna i bolesna niz najlepszy argument.Co do broszurki,to
                powinna chyba jeszcze byc na stronach IHK Frankfurt/Oder-przynajmniej kiedys
                byla.Chociaz wiem,ze w tej sprawie interweniowala w tamtym roku tez polska
                ambasada,tak ze moze ja usuneli albo zmienili.
        • magnusg Re: nie zapominajcie o jednym 05.04.05, 09:57
          Nie profesor i nie z Poznania-nawet nie wiem czy nadal ma polskie
          obywatelstwo,bo jest ozeniony z Niemka.A pozatym to,ze urodzil sie w Polsce nie
          oznacza ,ze jest Polakiem-po przeczytaniu tej broszurki ja nie mam
          watpliwosci,ze on Polakiem nie jest,wszystko jedno jaki ma paszport.
          • maya2006 Re: nie zapominajcie o jednym 05.04.05, 13:09
            Wojtek, dzieki, poszukam. W kazdym badz razie, Twoja lista jest na miejscu,
            sarkazm jest chyba najlepsza forma w takich sytuacjach. ja kiedys bedac
            konfrontowana z wypowiedzia "wszyscy polacy kradna auta", mowilam: "dass heisst
            aber dann auch, dass alle Deutschen Nazis sind, oder? wenn verallgemeinen, dann
            überall.." Wtedy patrzyli na mnie zszokowani. W tej chwili mam jakos szczescie
            do ludzi i nie jestem konfrontowana z tym. co do goscia, ktory to napisal, to
            fakt, ze polakiem nie moze byc.
            • magnusg Re: nie zapominajcie o jednym 05.04.05, 17:25
              Ja reagowalem dokladnie tak samo na takie wypowiedzi.Jednego spytalem sie-War
              dein Opa ein guter SS-man??Na to Niemiec spojrzal na mnie zszokowany.A ja
              powiedzialem-Was denn?dein Opa ist doch Deutscher-oder?Nie wiem czy
              kiedykowlwiek jeszcze robil uogolnienia,ze wszyscy Polacy kradna,ale ja
              przynajmniej juz nigdy od niego podobnych wypowiedzi nie slyszalem.
    • kamilla82 Re: PORADNIK DO KONTAKTOW Z NIEMCAMI. 05.04.05, 17:54

      > 3.Niemiec to rowniez wyjatkowo malo wyksztalcony osobnik-wystarczy
      > wypowiedziec slowo -Pisastudie-w ktorej badano inteligencje niemieckich
      > uczniow,zeby Niemiec sie zaczerwienil i ze wsytdu uciekl-a wiec nie poruszaj
      > tego tematu:)

      hmm w jakiejs gazetce widzialam wyniki no i musz epowiedziec ze polacy byli
      gorsi...:o(



      >5.Niemiec cechuje sie tez pijanstwem(Oktoberfest), brakiem kultury(niemieccy
      >turysci n.p.w Hiszpani),i mala muzykalnoscia(VOLKSMUSIK).

      hmma amy mamyDisko Polo...


      a tak po za tym to "nie smiej sie dziadku z czyjegos wypadku, dziadek sei smial
      i to samo mial"....
    • ro-bert Re: PORADNIK DO KONTAKTOW Z NIEMCAMI. 05.04.05, 18:48
      magnusg napisał:

      > Napisalem ten poradnik,jako odpowiedz na szkalujacy Polakom poradnik wydany
      > przez niemiecka izbe handlowa we Frankfurcie nad Odra.


      Co oczywiscie swietnie o Tobie swiadczy i daje przyczynek do zredagowania
      kolejnego punktu w "Poradniku do kontaktow z Polakami" :)
    • sinegmax Re: PORADNIK DO KONTAKTOW Z NIEMCAMI. 06.04.05, 10:17
      Wydaje mi sie, ze jedna z trudniejszych umiejetnosci, jest umiejetnosc smiania
      sie z siebie.Uogolnienia powstaja na podstawie obserwacji ogolu.Znam wielu
      inteligentnych i pracowitych Niemcow i wielu uczciwych Polakow.Ale faktem jest
      tez, ze wystarczy obejrzec kilka odcinkow niemieckich "milionerow", zeby
      stwierdzic jak wielkie braki w tzw. wiedzy ogolnej maja Niemcy.
      NPamietajmy, ze nie jednostki decyduja.
      Ja np. nie pije alkoholu, a mimo to jestem Polka...
    • polaola Ale bzdury !!! 07.04.05, 11:51
      Po co takie bzdury wypisywac ? Czemu to ma sluzyc ? Podbudowywaniu swojego
      zakompleksionego ego?
      Przypomina mi to paskudne obgadywanie znajomych, ktorym nigdy nie powiedzialoby
      sie podobnych oszczerstw prosto w oczy. Brzydze sie takim sposobem
      postepowania. Nie znam broszurki na ktora ten post mialby byc odpowiedzia ale
      nawet jesli broszurka ta byla stekiem obelg pod adresem Polakow to nie widze
      powodu aby obrazac ogol Niemcow za to co wymyslil autor tej broszury.
      • justi284 Re: Ale bzdury !!! 07.04.05, 17:32
        jejku, polaola, nie denerwuj sie tak :) mysle, ze trzeba spojrzec na to z
        lekkim przymruzeniem oka ... i usmiechem na twarzy. ale szczerze mówiac, jest w
        tym nieco prawdy ... ;)
        pozdrawiam!
      • optymista51 Re: Ale bzdury !!! 20.05.05, 21:27
        czeba chyba nie za bardzo dobrze czuc sie w niemczech (najczesciej ci co nie
        potrafili sie nauczyc jezyka niemieckiego i poznac tutejsza kulture) jesli
        pisze sie takie rzeczy.
        Najprosciej jechac spowrotem do Polski i juz bedzie wszystko wspaniale i piekne-

        Z takim zapatrywaniem nie czekal bym nawet 5 minut, szybko sie spakowac i do
        wymarzonego kraju. Zycze Ci wspanialego czasu w polsce ale chyba nie pojedziesz?
    • mona_lisa79 Re: PORADNIK DO KONTAKTOW Z NIEMCAMI. 26.04.05, 18:35
      poradnik rewelacja, mieszkam w Niemczech i pracuje z Niemcami, ten poradnik
      o ktorym mowicie nazywa sie "Knigge für deutsche Unternehmen" (jakby ktos
      szukal, moge nawet egzemplarz tego przeslac) Moj szef sie tego naczytal i
      myslal, ze taki mary nie wiadomo jakie interesy z Polakami czy tez na Polakach
      zrobi.
      Tez ciagle spotykam sie z aluzjami na temat Polakow kradnacych samochody, to sa
      dowcipy z ktorych kazdy sie smieje aja nie mam odwagi z nimi czasem dyskutowac.
      Padaja tez pytania czy mamy w Polsce asfalt, oni wprawdzie slyszeli, ze w
      duzych miastach sa ulice ale skoro nie ma autostrad to chyba asfaltu poza
      duzymi miastami tez nie, oder?
      • magnusg Re: PORADNIK DO KONTAKTOW Z NIEMCAMI. 26.04.05, 20:34
        troszke wiecej wiary w siebie:)-trzeba im sie tak samo odgryzac aluzjami.
        Mieszkajac w Niemzcech zapewne zuwazylas,ze niemiecka pewnosc w siebie ostatnio
        sie mocno nadwerezyla-wszedzie depresyjne nastwienie i brak zuafania w samych
        siebie,tak ze jezeli ktorys bedzie probowal puszczac jakies teksty co do twoje
        polskosci to odrazu mu ostra kontre:))Oczywiscie wszystko w zartach i na pewnym
        poziomie,bo w koncu jakies zasady musza byc.Moze moj poradnik ci podsunie kilka
        pomyslow,gdzie sa ich slabe strony:)
        Powodzenia
        • merhaba1982 Re: PORADNIK DO KONTAKTOW Z NIEMCAMI. 26.04.05, 21:56
          Dla mnie poradnik jest super!Nie wiem,na co jest riposta,ale bardzo trafny i
          pelen humoru.Podejrzewam,ze gdybym przeczytala to,co ten Polak-niepolak
          napisal,tez by mi sie spodobalo,bo lubie takie ironiczne spojrzenie na siebie.
          A mnie jakos nikt nigdy o Polakach zle tu nie gadal.Moze po prostu nie
          zrozumialam,bo nie znam za dobrze niemieckiego;-)
        • mona_lisa79 Re: PORADNIK DO KONTAKTOW Z NIEMCAMI. 03.05.05, 14:28
          dzieki za slowa wsparcia, czasem probuje im sie odgryzac, ale zazwyczaj
          blyskotliwe uwagi przychodza mi do glowy ze pozno, no i w wtedy probuje to
          jakos ladnie powiedziec(taki jeden koles jak ma bardzo zly humor to nabija sie
          z moich bledow jezykowych)
          Mam pare pomyslow na ten poradnik - nie che ci naturalnie robic konkurencji:)
          kto wie moze go jeszcze kiedys razem wydamy...

          1 Nie probuj rozmawiac z Niemcami na temat jakis aktualnych wydarzen
          politycznych, tego, co sie dzieje na swiecie itp. bo w tym po prostu nie ma nic
          interesujacego.
          Jedymi interesujacymi faktami w zmieniajacym sie swiecie sa pogoda i wygrane w
          totolotku.
          2 Nie zaskakuj Niemca niepotrzebnie, to bardzo spokojny narod, ktory nie lubi
          nieprzewidzianych zjawisk... Jesli jesz pomarancze lub czekolade z marcepanem
          nie w czasie swiat lub przyjdziesz do pracy w spodnicy a nie w spodniach to
          milo by bylo miec na to jakies rozsadne wyjasnienie. Tak jak wyzej, dla Niemca
          nieprzewidziane wydarzenia, ktorych nieprzewidywalnosc jest w stanie
          zaakceptowac to zmiany pogody i cyfry totolotku.
          3 Nie prowokuj Niemcow do rozmow na temat jezyka czy kultury polskiej czy
          historii bo.. mozesz sam poczuc sie sprowokowany. Niemiec niewiele wie np. o
          gramatyce, poniewaz on sie takich niepraktycznych rzeczy w szkole nie uczy.
          Kiedy wdasz sie w rozprawe na temat odmiany rzeczownikow w jezyku polskim,
          tego, ze mamy 7 przypadkow a nie 4 mozesz na przyklad zobaczyc absloutne
          oslupienie w oczach twoich rozmowcow i po minucie konsternacji uslyszec
          komentarz "A skad ci sie wziely 4? ja myle, ty myslisz, on mysli .. sa tylko
          3!!!"
          4 Zeby wiedziec jak postepowac z Niemcami musisz poznac i zrozumiec
          spoleczenstwo niemieckie, jego system wartosci, potrzeby, marzenia.
          Nienajgrorszym narzedziem do tego celu jest telewizja, wszak jest ona oknem na
          swiat i rowniez ten swiat ksztaltuje. Obejrzyj sobie troche programow o
          cudownych wlasciwosciach operacji plastycznych, ktory sa najlepszym sposobem,
          aby pozbyc sie kompleksow i zmienic swoje zycie na lepsze. Koniecznie zobacz
          tez programy o biednych niemieckich rodzinach, tak biednych, ze od 10 lat nie
          kupily sobie zadnych nowych mebli lub maja grube dzieci, bo nie stac ich na nic
          innego niz chipsy. Wtedy lepiej zrozumiesz Niemcow i ich bolaczki.
          5 Nie wdawaj sie pod zadym pozorem w rozmowy na temat stosunkow polsko-
          niemieckich mininego wieku, a jesli chodzi o wczesniejsze to raczej nie ma
          problemu, bo wiekszosc Niemcow nie wie, ze wtedy w ogole jakies byly..
          Niemcy wiedza, ze 30% Niemcow popieralo Hitlera, ze to byl zly czlowiek i ze
          mniej wieciej tyle samo bylo w ruchu oporu.
          Gdy jakis starszy pan powie ci " a ja w Polsce bylem" mozesz sie wprawdzie
          spokojnie zapytac jak sie panu podobalo. Uslyszysz cos w stylu " A wie pani
          Warszawa to zburzona byla (sa rozne katastrofy- przypis autorki) ale podobno
          Krakow jest piekny" Jednakze nie wdawaj sie w takie rozmowy dla spokoju
          wlasnego ducha.
          6 Nie probuj burzyc ich wyobrazen. Wprawdzie o Polsce wiedza niewiele, ale dwie
          rzeczy sa pewne "kazdy Polak pije wodke litrami i kazdy kradnie samochody"
          Nie ma sensu walczyc z tymi mitami, bo oni wiedza lepiej. Trzeba sobie razczej
          torche pofantazjowac "ja nie kradne bo tatus siedzi a brata wypuscili tylko
          dlatego, ze niepelnoletni, a ze tatus siedzi to ja tu na cala rodzine zarabiam"
          Koniecznie zaznacz, ze to byl dowcip - wprawdzie o poczuciu humiru, podobnie
          jak o gustach dyskutowac sie nie powinno, ale coz.. Niemiec jesli nie konczy
          jakiegos dowcipu powiedzeniem, ze to byl tylko zart to znaczy, ze to co myslal
          bylo przynajmnie pol serio..

          Uff chyba sie troche wyzylam..
          • magnusg Re: PORADNIK DO KONTAKTOW Z NIEMCAMI. 04.05.05, 21:20
            No mi sie bardzo podoba-moze ktos zglosi nasza wspolna kandydature do
            literackiej nagrody Nobla:))
            Ja jeszcze mam na twardzielu tekst o przecietnym dniu Eryki Steinbach i jej
            przezyciach z jej najlepsza przyjaciolka Hrabina Kleska von Stalingrad:))) ,ale
            nie publikuje go,bo jest troszke ostrzejszy niz ten moj Poradnik.Ale ja Eryka
            mnie kiedys jeszcze bardziej zdenerwuje swoim mialczeniem o wypedzeniu,to moze
            jeszcze kiedys gdzies tekst zaistnieje w przestworzach internetu.
            Pozdrowienia
            Wojtek
            • mona_lisa79 Re: PORADNIK DO KONTAKTOW Z NIEMCAMI. 06.05.05, 16:20
              Z tym noblem to troche ciezko by bylo, oni tam raczej preferuja dziela
              poprawiajace stosunki miedzynarodowe albo w najlepszym razie neutralne:)
              Jak by ci to nie robilo klopotu wyslij mi na adres w GW ten tekst o Eryce,
              rozumiem, ze nie chcesz go opublikowac, od razu sobie ktos pomysli, ze jestes
              sfrustrowany albo glupi, ale tym sie nie ma co przejmowac.
              Pozdrawiam
              Ola
                • mona_lisa79 Dodatek dla kobiet 09.05.05, 23:17
                  lektura przyjemna...dzieki
                  a ja znow mam wene tworcza..

                  W Niemczech jako kobieta mozesz pozwolic sobie na bycie bardzo wyemancypowana i
                  wyzwolona, tu to naprawde jest w cenie. Obowiazuje szcerosc i swoboda
                  wypowiedzi jak z talk showow.
                  Mottem niech wiec bedzie dla ciebie, cytat.
                  Talk show
                  ktos przed kamera majtki zdjal
                  jest niezwykle kontaktowy
                  nie boi zadnej sie rozmowy
                  I WYGLAD
                  Jako kobieta wyzwolona nie jestes spetana konwensami czy ograniczona
                  stereotypami. Nawet jesli osiagnelas rozmiary, ktore uniemozliwiaja ci
                  ogladanie wlasnych stop bez zrobienia sklonu glebszego niz 90 stopni wciaz
                  jestes sexy.
                  Nie boj sie zalozyc string, obcislych spodni i bluzeczki odkrywajacej brzuch.
                  Im wiecej ci go wystaje, tym wiecej masz miejsca na jakis fajny tatuaz.
                  Jesli wciaz jestes niezadowolona ze swego wygladu pomysl jak mozesz ozdobic
                  swoja twarz (czy tez odwrocic od niej uwage) roznymi metalowymi przedmiotami.
                  Zreszta nie tylko twarz i nie tylko metalowymi - diamecik w jezyku czy perelka
                  nad jedynkami to poza tym rewelacyjny pomysl na to jak zablysnac otwierajac
                  usta nawet jesli nie jestes specjalnie elokwentna.
                  C.D.N.
                  • kalkos Re: Dodatek dla kobiet 21.05.05, 20:03
                    przeczytalem twoje powyzsze posty i nasuwa mi sie pytanie zasadnicze - jesli
                    znajdujesz tak duzo przywar twojego niemieckiego otoczenia, to po jakie licho w
                    nim przebywasz?
                    oprocz dyskusyjnego aspektu humorystycznego twoich spostrzezen, stanowia one
                    kolejny kamyk w ogrodku i tak juz pelnym wzajemnych stereotypow i uprzedzen. i
                    o ile moglbym zrozumiec jakas sluchaczke radia maryja, ktora niemca widziala
                    jedynie w postaci uczestnika wycieczki do gdanska, to od osoby mieszkajacej w
                    niemczech oczekiwac by mozna odrobiny obiektywizmu.
                      • magnusg Re: Dodatek dla kobiet 22.05.05, 21:13
                        Bardzo ladnie -wrecz wzorowo politycznie poprawnie sie oburzylas-Brawo!
                        I z czym mamy problem??-kreowanie streotypow?-przeciez Niemcy sami z siebie sie
                        potrafia smiac,wiec dlaczego ty nie potrafisz?
                        Cos mi sie wydaje,ze chcesz byc bardziej niemiecka niz sami Niemcy-niestety
                        dosyc czesto spotykany ewenement,gdzie ludzie pzrzyjezdzajacy do Niemiec po 3
                        latach"bardzo zle mowic po polsku,bo oni byc Deutsch".
                        Dlaczego mieszkam w Niemczech-bo mi sie to jeszcze bardziej oplaca finansowo-
                        mam mala wlasna firme i tak dlugo jak ona jako tako prosperuje nie widze
                        powodu,zeby zmieniac miejsce zamieszkania.Nic pozatym.Jak bede widzial wieksze
                        sznase dla swojego biznesu w Polsce-natychmiast zmykam.
                        A ty czemu tu siedzisz-bo sie bezgranicznie zakochalas w krajobrazie i
                        ludziach??Bo masz tylu niemieckich przyjaciol??
                        Ja moze jestem zbyt cyniczny ,ale nie jestem naiwny-ci wspaniali ludzie jak sa
                        pomiedzy soba,tak samo cie obgaduja -bo jestes Polka-pewnie,ze nie wszyscy,ale
                        wielu.
                        • kalkos Re: Dodatek dla kobiet 23.05.05, 12:20
                          > Bardzo ladnie -wrecz wzorowo politycznie poprawnie sie oburzylas-Brawo!
                          przede wszystkim oburzylem (meskoosobowo)
                          > I z czym mamy problem??-kreowanie streotypow?-przeciez Niemcy sami z siebie
                          sie
                          >
                          > potrafia smiac,wiec dlaczego ty nie potrafisz?
                          tylko, ze mnie jakos nie smiesza zarty bazujace negatywnie na czyjejs innosci -
                          obojetnie, czy chodzi o kolor skory, religie, orientacje seksualna czy
                          narodowosc. rzecz gustu, wychowania czy kultury.
                          > Cos mi sie wydaje,ze chcesz byc bardziej niemiecka niz sami Niemcy-niestety
                          > dosyc czesto spotykany ewenement,gdzie ludzie pzrzyjezdzajacy do Niemiec po 3
                          > latach"bardzo zle mowic po polsku,bo oni byc Deutsch".
                          cos ci sie zle wydaje. nie wiem na jakiej podstawie tak sadzisz - robie jakies
                          bledy ortograficzne lub stylistyczne? jestem polakiem i niemcem nie mam zamiaru
                          sie stac.
                          > Dlaczego mieszkam w Niemczech-bo mi sie to jeszcze bardziej oplaca finansowo-
                          > mam mala wlasna firme i tak dlugo jak ona jako tako prosperuje nie widze
                          > powodu,zeby zmieniac miejsce zamieszkania.Nic pozatym.Jak bede widzial
                          wieksze
                          > sznase dla swojego biznesu w Polsce-natychmiast zmykam.
                          mieszkasz tu tak odciety od swiata? nie masz znajomych, sasiadow niemcow? nie
                          rozmawiasz z nimi?
                          > A ty czemu tu siedzisz-bo sie bezgranicznie zakochalas w krajobrazie i
                          > ludziach??Bo masz tylu niemieckich przyjaciol??
                          a wyobraz sobie, ze tak. bardzo dobrze czuje sie tu, gdzie mieszkam. odpowiada
                          mi krajobraz i architektura. stalem sie tez czescia tej spolecznosci, mam tu
                          przyjaciol, znajomych, sasiadow. angazuje sie w zycie kulturalne, rowniez
                          zalozylem firme, moje dziecko wychowuje sie dwujezycznie, chodzi tu do
                          przedszkola, ma swoich niemieckich przyjaciol.
                          > Ja moze jestem zbyt cyniczny ,ale nie jestem naiwny-ci wspaniali ludzie jak
                          sa
                          > pomiedzy soba,tak samo cie obgaduja -bo jestes Polka-pewnie,ze nie
                          wszyscy,ale
                          > wielu.
                          moze i ktos cos tam mowi. jednak srednio mnie to interesuje
                          • magnusg Re: Dodatek dla kobiet 23.05.05, 12:38
                            Na poczatku przepraszam-myslalem,ze jestes niewiasta-sorry.


                            tylko, ze mnie jakos nie smiesza zarty bazujace negatywnie na czyjejs innosci -

                            obojetnie, czy chodzi o kolor skory, religie, orientacje seksualna czy
                            narodowosc. rzecz gustu, wychowania czy kultury.

                            Okay-rozumiem.Jezeli poczules sie naprawde jakos mocno dotkniety moim
                            Poradnikiem to rowniez przepraszam,tyle tylko,ze ja mam wrazenie ,ze w prawie
                            wszystkich zartach ludzie smieja sie z innosci kogos innego-czy to biednej
                            blondynki,z politykow,z Jasia(w koncu kazdy o imieniu Jan moze czuc sie
                            dotkniety) czy tez n.p.z mieszkancow Wachocka-tak ze sluchajac zartow musisz
                            sie chyba caly czas bulwersowac??
                            Czy moze masz jakis wlasny styl humoru,ktoremu jest calkowicie obcy taki"rasizm"
                            -moze zaprezentujesz tutaj jakies zarty w calosci poprawne politycznie-chetnie
                            bym poczytal.
                            Pozdrowienia.
                            • kalkos Re: Dodatek dla kobiet 23.05.05, 12:50
                              ze w prawie
                              > wszystkich zartach ludzie smieja sie z innosci kogos innego-czy to biednej
                              > blondynki,z politykow,z Jasia(w koncu kazdy o imieniu Jan moze czuc sie
                              > dotkniety) czy tez n.p.z mieszkancow Wachocka-tak ze sluchajac zartow musisz
                              > sie chyba caly czas bulwersowac??
                              no wlasnie w tym sedno, ze jasio czy mieszkaniec wachocka sa abstrakcyjni a nie
                              miec, polak czy zyd juz nie. jest tez po prostu granica pomiedzy zartowaniem z
                              kogos a obrazaniem go. ale zostawmy to juz.
                              > Czy moze masz jakis wlasny styl humoru,ktoremu jest calkowicie obcy
                              taki"rasizm
                              > "
                              > -moze zaprezentujesz tutaj jakies zarty w calosci poprawne politycznie-
                              chetnie
                              > bym poczytal.
                              > Pozdrowienia.
                              sorry na opowiadanie dowcipow czas mi nie pozwala ale polecam formum humonorum.
                              pzdr
                        • ro-bert Re: Dodatek dla kobiet 23.05.05, 17:03
                          magnusg napisał:

                          > I z czym mamy problem??

                          Problem mamy z indywiduami, wykazujacymi problemy w zdefiniowaniu motywacji
                          wlasnego dzialania.

                          Przeczytaj to:

                          "...tyle tylko,ze ja mam wrazenie ,ze w prawie wszystkich zartach ludzie smieja
                          sie..."

                          a nastepnie to:

                          "Napisalem ten poradnik,jako odpowiedz na szkalujacy Polakom poradnik wydany
                          przez..."

                          Wiec jak, zart czy odpowiedz na szkalowanie? Chcesz pozartowac? No to jazda,
                          najlepiej zacznij od swojego nicka ("Cos mi sie wydaje,ze chcesz byc bardziej
                          niemiecka niz sami Niemcy...") :) a jesli to jednak nie mial byc zart... to
                          chyba lepiej zmien forum.


                          PS

                          Co zas do opisywanego przez Ciebie ewenementu ("... dosyc czesto spotykany
                          ewenement,gdzie ludzie pzrzyjezdzajacy do Niemiec po 3 latach"bardzo zle mowic
                          po polsku,bo oni byc Deutsch"...") to moglbys jeszcze zdradzic, czy te
                          rewelacyjne wnioski z obserwacji polonii dotycza rowniez slowa pisanego?



                          • magnusg Re: Dodatek dla kobiet 24.05.05, 13:24
                            Witamy moralnie swietych wsrod nas-ty napewno jeszcze nigdy nikogo nie
                            obmowiles,nie oklamales,a jak uslyszles kawal o blondynce to z wscieklosci
                            ruszyles na opowiadajacego go z glebokiej potrzeby wyrownania krzywd-nieprawdaz?

                            A moze zalozyles komitet ochrony blondynek i mieszkancow Wachocka przed
                            bluznierczymi atakami opowiadzaczy kawalow-a jezeli jeszcze nie zalozyles-to
                            niby dlaczego nie?-skoro jestes taki swiety i masz takie niezkazitelne
                            standarty moralne-najwyzszy czas-to bylaby bez watpienia twoja misja
                            zyciowa,wiec zaczynaj.


                            "Wiec jak, zart czy odpowiedz na szkalowanie? " - niech wasza moralna wysokosc
                            sobie wyobrazi,ze jako jedno i drugie.Jako zartobliwa odpowiedz na szkalowanie-
                            i zreszta gdyby wasza moralna wyskosc byla laskawa przeczytac wszystkie
                            odpowiedzi,to byz juz wczesniej znalazla ta odpowiedz na to drazniace wasza
                            wysokosc pytanie.
                            Moglem oczywiscie scisle w opraciu o fakty i dane statystyczne weryfikowac ten
                            Poradnik wydany przez IHK i w ten sposob zanegowac jego wartosc
                            merytoryczna,ale nie mialem na to ochoty,bo forma ktora obralem wydawala mi
                            sie bardziej trafna.To zreszta juz tez wczesniej napisalem,ze ironia jest z
                            reguly najlepszym sposobem na rozprawienie sie z takimi rzeczami. Ale skoro ty
                            masz ochote to moze zajmij sie tym Poradnikiem o Polakach w takiej wlasnie
                            czysto merytorycznej formie.
                            Tyle,ze ty pewnie nie masz ochoty,bo albo nie potrafisz albo ci sie nie chce i
                            najprawdopodobniej przyjmujesz takie i inne ponizenia bezkarnie,zeby tylko
                            czasami komus sie nie narazic.Twoja sprawa-ja mam inne podejscie do tego.
                            Ale moze sie i tez myle i potrafisz sie merytorycznie i czysto fachowo takimi
                            rzeczami zajmowac,bez najmniejszego zalotu humoru czy cynizmu.Potrafisz?

                            Co zas do opisywanego przez Ciebie ewenementu ("... dosyc czesto spotykany
                            > ewenement,gdzie ludzie pzrzyjezdzajacy do Niemiec po 3 latach"bardzo zle
                            mowic
                            > po polsku,bo oni byc Deutsch"...") to moglbys jeszcze zdradzic, czy te
                            > rewelacyjne wnioski z obserwacji polonii dotycza rowniez slowa pisanego

                            Sorry,ale szczerze mowiac,to nie za bardzo rozumiem o co ci tu chodzi?
                            Chodzi ci o to,ze napisalem to tak jakby mowil to Niemiec po 2 miesiecznym
                            kursie polskiego czy o co ci dokladnie chodzi?


                      • kalkos Re: A gdzie mogą frustraci ponarzekać, 22.05.05, 15:04
                        mnie po prostu denerwuje dwulicowosc. na codzien w kontaktach z niemcami
                        wszystko ok. usmiechy, rozmowy a za plecami cyniczne obrazanie bazowane na
                        domniemanych przywarach narodowych. to po co sie mecza wsrod tych glupich,
                        grubych niemcow. za kare ich tu wyslali? misia maja w paszporcie i do polski
                        wrocic nie moga? sorry, jesli kogos urazilem ale malo co mnie tak denerwuje,
                        jak powielanie negatywnych stereotypow. i to kompletnie bez roznicy, kto to robi
                        • mona_lisa79 Re: A gdzie mogą frustraci ponarzekać, 23.05.05, 16:27
                          dziwi mnie to oburzenie, czy moj poradnik czy magnusa nie musi sie wszystkim
                          podobac. Dowcipy o blondynkach tez nie wszytskich bawia, bazuja tak samo jak
                          nasze poradniki na generalizowaniu pewnych zachowan, stereotypach i na
                          przesadzie. Kazdy dowcip (oprocz moze czysto sytuacyjnych) bazuje na przesadzie.
                          I nikt mi nie powie, ze dowcipy o blondynkach negatywnie wplywaja na relacje
                          blondynek i ciemnolosych, albo ze ciemnowlosych mozna posadzic o dwulicowosc:)
                          Sa oczywiscie dowcipy obrazajace czyjes uczucia religijne, narodowosciowe,
                          wyszydzajace symbole narodowe itp i to jest niesmaczne. Ale nie sadze, zebysmy
                          takie uczucia czy symbole obrazkli, wie wyluzujmy troche z tam "swietycm
                          gniewem", co?
                          • mona_lisa79 Re: A gdzie mogą frustraci ponarzekać, 23.05.05, 16:33
                            i magnus slusznie zauwazyl, ze skoro mieszkamy w Niemczech, to nie znaczy, ze
                            nic nam sie tu nie podoba albo ze wszystko musi. Wyskoki standart zycia to to
                            co przyciaga wiekszosc, jest tez pare innych dobrych stron.
                            Ale chyba mozna pozostac krytycznym wobec otaczajacego nas swiata.
                          • ro-bert Re: A gdzie mogą frustraci ponarzekać, 23.05.05, 17:34
                            mona_lisa79 napisała:



                            >Tez ciagle spotykam sie z aluzjami na temat Polakow kradnacych samochody, to
                            >sa dowcipy z ktorych kazdy sie smieje aja nie mam odwagi z nimi czasem
                            >dyskutowac.

                            Dlaczego chcialabys dyskutowac? Przeciez to sa zarty a przeciez jak slusznie
                            zauwazylas:


                            > Kazdy dowcip (oprocz moze czysto sytuacyjnych) bazuje na przesadzie:
                            > I nikt mi nie powie, ze dowcipy o blondynkach negatywnie wplywaja na relacje
                            > blondynek i ciemnolosych, albo ze ciemnowlosych mozna posadzic o dwulicowosc:)
                            > Sa oczywiscie dowcipy obrazajace czyjes uczucia religijne, narodowosciowe,
                            > wyszydzajace symbole narodowe itp i to jest niesmaczne. Ale nie sadze,
                            >zebysmy takie uczucia czy symbole obrazkli, wie wyluzujmy troche z
                            >tam "swietycm gniewem", co?

                            Szczegolnie to ostatnie zdanie polecalbym codziennie przed sniadaniem kilka
                            razy przed lustrem powtorzyc zamiast marnowac energie na "rewanzowanie sie" :)


                            • mona_lisa79 Re: A gdzie mogą frustraci ponarzekać, 24.05.05, 16:46
                              Owszem jest mi nieprzyjemnie, jak slysze takie dowcipy bo jestem jedyna Polka a
                              Niemcow jest tam pieciu. To kwestia sytuacji i taktu. Poza tym dowcipy to jedno
                              i nie ma z czym dyskutowac ale aluzje sa juz na serio.
                              Moze masz racje, ze nie powinnam sie rawanzowac, ale jak juz sie juz zaczelam
                              to chcialam wytlumaczyc o co mi chodzi.
                              Rzeczywiscie jest to forma narzekania na pewne cechy i zjawiska, bo myslalam,
                              ze moze sie spotkam na takim forum spotkam sie z jakims zrozumieniem, no ale to
                              juz moj problem
                              frustratka
                            • mona_lisa79 Re: mona_lisa, czy ja dobrze rozumiem.... 24.05.05, 16:36
                              roznica miedzy takimi zartami a czyms co obraza uczucia narodowosciowe jet moim
                              zdaniem jak miedzy demokracja a demokracja socjalistyczna albo miedzy krzeslem
                              a krzeslem elektrycznym:)
                              smieje sie z pewnych cech, ktore czesciej widze u Niemcow niz u innych nacji i
                              generalizuje, przesadzam, bo jak to wyzej pisalam wiekszosc dowcipow ma wlasnie
                              to do siebie. Smieje sie z dowcipow np. o skapych Szkotach i nie widze w tym
                              nic zlego, bo smieje sie danym dowcipie ze skapstwa..
                              A narod obraza sie na przyklad udawadniajac, nawet dowcipnie nizszosc jednego
                              narodu nad innych, wyzszosc jednej rasy od innych, np. " bo Slaven to nawet
                              brzmi jak Sklaven"itp.
                              Po za tym uwazam, ze duzo zalezy od kontekstu, jesli opowiada sie niewinny
                              dowcip o tesciowej przy tesciowej, z ktora sie ma napiete stosunki to jest
                              nietaktowne i obrazliwe, w innych okolicznosciach nie.
                              Zamiescilam ten post w tym a nie innym miejscu, bo wyszlam z zalozenia, ze tu
                              nikogo nie urazi. Jesli tak sie stalo to przepraszam i przychylam sie do tego,
                              zeby te dyskusje zakonczyc.
                          • kalkos Re: A gdzie mogą frustraci ponarzekać, 23.05.05, 18:52
                            Sa oczywiscie dowcipy obrazajace czyjes uczucia religijne, narodowosciowe,
                            > wyszydzajace symbole narodowe itp i to jest niesmaczne. Ale nie sadze, zebysmy
                            >
                            > takie uczucia czy symbole obrazkli, wie wyluzujmy troche z tam "swietycm
                            > gniewem", co?
                            alez przeciez wasza pisanina jest niczym innym, jak obrazaniem kogos tylko
                            dlatego, ze jest niemcem. i to jest wlasnie niesmaczne. i stad ten gniew, ktory
                            jak dla ciebie moze byc i swiety.
                              • kalkos Re: A gdzie mogą frustraci ponarzekać, 24.05.05, 16:20
                                to juz zakrawa na absurd. mam ci calego twojego posta przytoczyc czy zrobic
                                semantyczny rozbior jego poszczegolnych fragmentow? Przeczytaj sobie jeszcze
                                raz sam, co napisales:
                                2.Niemiec to wyjatkowo leniwy osobnik
                                3.Niemiec to rowniez wyjatkowo malo wyksztalcony osobnik
                                5.Niemiec cechuje sie tez pijanstwem(Oktoberfest), brakiem kultury(niemieccy
                                turysci n.p.w Hiszpani),i mala muzykalnoscia(VOLKSMUSIK).
                                11. Wiekszosc Niemiek z wygladu---nie,nie moge o tym pisac-sorry:)
                                sa to wg ciebie zarty? sprobuj powiedziec to twoim niemieckim zleceniodawcom.
                                wszak dla pieniedzy tutaj przyjechales...
                                • magnusg Re: A gdzie mogą frustraci ponarzekać, 24.05.05, 21:16
                                  kalkos napisał:

                                  > to juz zakrawa na absurd. mam ci calego twojego posta przytoczyc czy zrobic
                                  > semantyczny rozbior jego poszczegolnych fragmentow? Przeczytaj sobie jeszcze
                                  > raz sam, co napisales:
                                  > 2.Niemiec to wyjatkowo leniwy osobnik
                                  > 3.Niemiec to rowniez wyjatkowo malo wyksztalcony osobnik
                                  > 5.Niemiec cechuje sie tez pijanstwem(Oktoberfest), brakiem kultury(niemieccy
                                  > turysci n.p.w Hiszpani),i mala muzykalnoscia(VOLKSMUSIK).
                                  > 11. Wiekszosc Niemiek z wygladu---nie,nie moge o tym pisac-sorry:)
                                  > sa to wg ciebie zarty? sprobuj powiedziec to twoim niemieckim zleceniodawcom.
                                  > wszak dla pieniedzy tutaj przyjechales...

                                  Obawiam sie,ze to niestety ty jestes absurdalny.Ty napisales kiedys,ze
                                  przeczytales wszystkie moje wypowiedzi i doszedles do jakis tam wnioskow.
                                  Otoz ja zadalem sobie rowniez ten trud i przeczytalem wszystkie twoje
                                  wypowiedzi i nie znalazlem tam nic ,absolutnie NIC co by mozna subsymowac pod
                                  takie slowo jak HUMOR czy Ironia.
                                  Dlaczego o tym pisze?- ano dlategop,ze ja nie wypowiadam sie na tematy o
                                  ktorych mam bardzo male pojecie albo nie mam go w ogole-n.p. telenowele
                                  brayzlijskie,najnowsza kreacje mody czy fizyka atomowa i tobie bym radzil moze
                                  to samo.Spytalem sie jaki ty masz humor to mnie odeslales na forum humorum,bo
                                  niby nie miales czasu podac jednego czy dwoch przykladow.
                                  Krytykujesz innych ,a sam nie jestes w stanie nawet opisac z czego ty bys sie
                                  byl w stanie zasmiac , o ile jestes w ogole w stanie-dlatego zastanow sie komu
                                  zarzucasz absurdalne podejscie do sprawy.
                                  A teraz do twoich przykladow.Szkoda,ze nie zacytowales calosci tych
                                  podpunktow ,ktore napisalem,bo one dosyc dokladnie wyjasniaja co mialem na
                                  mysli.
                                  2.Niemiec to wyjatkowo leniwy osobnik.I co?- nie zgadzasz sie?Slyszales debate
                                  o tym jak Arbeitsmat probuje zagonic do roboty przy zbieraniu szparagow
                                  Niemcow,a oni nie tylko ze nie chca,to zwiazek rolnikow niemieckich broni sie
                                  przed nimi jak moze ciezko doswiadczony dotychczasowymi eksperymentami z
                                  niemiecka sila robocza.
                                  Ale zeby bylo jeszcze dokladniej to ci podam statystyke Urzedu statystyki Unii
                                  Europejskiej Eurostat-przecietnie Polak pracuje 43.9 godzin na tydzien,Niemiec
                                  37,2-zapewne slyszales tez o tym ze IG Metall walczy o utrzymanie 35-
                                  Stundenwoche,a jeszcze nie tak dawno byly plany zeby strajkowac o 30-
                                  Stundenwoche.
                                  3 Niemiec to wyjatkowo malo wyksztalcony osobnik.
                                  I znowu kilka danych-patrzac odsetkowo w Polsce studiuje 4 razy wiecej ludzi
                                  niz w Niemczech i z tego w Polsce prawie kazdy te studia konczy.Tymczasem w
                                  Niemczech z dyplomem odchodzi tylko 2/3 studentow.
                                  Nie bede juz wspomianl o dlugosci studiow w Niemzcech i w Polsce,gdzie
                                  porownanie wypada katastrofanie na niekorzysc Niemcow i to pomimo takich
                                  dorobkow Sozialstaatu jak Bafoeg.
                                  Ale tak naprawde wypadaloby porownac kraje,ktore tak samo jak Niemcy od prawie
                                  60 lat moga budowac swoja potege na zasadach wolnego rynku i odpowiednio
                                  inwestowac w nauke.Ale porownanie standartow ksztalcenia n.p. Niemiec i krajow
                                  skandynawskich bylo by tak miazdzace dla tych pierwszych,ze lepiej nie bede
                                  przytaczal tych danych,bo przy twoje wrazliwej reakcji na niekorzystne dla
                                  Niemcow fakty byloby to moze nieodpowiedzialne.
                                  5.pijanstwo-niemcy tak chetnie sie nasmiewaja n.p. z Rosjan,ze oni tyle pija
                                  wodki,a to wlasnie Niemiec w Europie cechuje sie najwyzszym spozyciem
                                  alkoholu.Coprawda nie alkoholi mocnych,ale za to 144 litry piwa (tylko piwa) na
                                  osobe i rok.Do tego dochodza oczywiscie jeszcze wina,alkopops i alkohole mocne.
                                  Co do zachowania sie niemieckich turystow-no nie wiem czy byles kiedy w
                                  Hiszpanii-gorsi sa tylko pijani Anglicy.
                                  11.Wiekszosc Niemiek z wygladu---nie,nie moge o tym pisac-sorry:) -no i co??
                                  Co ja takiego napisalem-napisalem,ze nie moge wiecej nic na ten temat pisac-co
                                  ty sobie w swojej wyobrazni z tego wywnioskowales to juz twoja sprawa-ja za
                                  twoja subiektywna opiniotworczosc nie odpowiadam.W moim zdaniu nie ma niczego
                                  co mozna by uznac za obrazliwe-ani pol wyrazu.
                                  Jeszcze jakies przyklady?
                                  • ro-bert Re: A gdzie mogą frustraci ponarzekać, 24.05.05, 23:36
                                    magnusg napisał:

                                    > Obawiam sie,ze to niestety ty jestes absurdalny.Ty napisales kiedys,ze
                                    > przeczytales wszystkie moje wypowiedzi i doszedles do jakis tam wnioskow.
                                    > Otoz ja zadalem sobie rowniez ten trud i przeczytalem wszystkie twoje
                                    > wypowiedzi i nie znalazlem tam nic ,absolutnie NIC co by mozna subsymowac pod
                                    > takie slowo jak HUMOR czy Ironia.
                                    > Dlaczego o tym pisze?- ano dlategop,ze ja nie wypowiadam sie na tematy o
                                    > ktorych mam bardzo male pojecie albo nie mam go w ogole-n.p. telenowele
                                    > brayzlijskie,najnowsza kreacje mody czy fizyka atomowa i tobie bym radzil
                                    moze
                                    > to samo.Spytalem sie jaki ty masz humor to mnie odeslales na forum humorum,bo
                                    > niby nie miales czasu podac jednego czy dwoch przykladow.
                                    > Krytykujesz innych ,a sam nie jestes w stanie nawet opisac z czego ty bys sie
                                    > byl w stanie zasmiac , o ile jestes w ogole w stanie-dlatego zastanow sie
                                    komu
                                    > zarzucasz absurdalne podejscie do sprawy.
                                    > A teraz do twoich przykladow.Szkoda,ze nie zacytowales calosci tych
                                    > podpunktow ,ktore napisalem,bo one dosyc dokladnie wyjasniaja co mialem na
                                    > mysli.
                                    > 2.Niemiec to wyjatkowo leniwy osobnik.I co?- nie zgadzasz sie?Slyszales
                                    debate
                                    > o tym jak Arbeitsmat probuje zagonic do roboty przy zbieraniu szparagow
                                    > Niemcow,a oni nie tylko ze nie chca,to zwiazek rolnikow niemieckich broni sie
                                    > przed nimi jak moze ciezko doswiadczony dotychczasowymi eksperymentami z
                                    > niemiecka sila robocza.
                                    > Ale zeby bylo jeszcze dokladniej to ci podam statystyke Urzedu statystyki
                                    Unii
                                    > Europejskiej Eurostat-przecietnie Polak pracuje 43.9 godzin na
                                    tydzien,Niemiec
                                    > 37,2-zapewne slyszales tez o tym ze IG Metall walczy o utrzymanie 35-
                                    > Stundenwoche,a jeszcze nie tak dawno byly plany zeby strajkowac o 30-
                                    > Stundenwoche.
                                    > 3 Niemiec to wyjatkowo malo wyksztalcony osobnik.
                                    > I znowu kilka danych-patrzac odsetkowo w Polsce studiuje 4 razy wiecej ludzi
                                    > niz w Niemczech i z tego w Polsce prawie kazdy te studia konczy.Tymczasem w
                                    > Niemczech z dyplomem odchodzi tylko 2/3 studentow.
                                    > Nie bede juz wspomianl o dlugosci studiow w Niemzcech i w Polsce,gdzie
                                    > porownanie wypada katastrofanie na niekorzysc Niemcow i to pomimo takich
                                    > dorobkow Sozialstaatu jak Bafoeg.
                                    > Ale tak naprawde wypadaloby porownac kraje,ktore tak samo jak Niemcy od
                                    prawie
                                    > 60 lat moga budowac swoja potege na zasadach wolnego rynku i odpowiednio
                                    > inwestowac w nauke.Ale porownanie standartow ksztalcenia n.p. Niemiec i
                                    krajow
                                    > skandynawskich bylo by tak miazdzace dla tych pierwszych,ze lepiej nie bede
                                    > przytaczal tych danych,bo przy twoje wrazliwej reakcji na niekorzystne dla
                                    > Niemcow fakty byloby to moze nieodpowiedzialne.
                                    > 5.pijanstwo-niemcy tak chetnie sie nasmiewaja n.p. z Rosjan,ze oni tyle pija
                                    > wodki,a to wlasnie Niemiec w Europie cechuje sie najwyzszym spozyciem
                                    > alkoholu.Coprawda nie alkoholi mocnych,ale za to 144 litry piwa (tylko piwa)
                                    na
                                    >
                                    > osobe i rok.Do tego dochodza oczywiscie jeszcze wina,alkopops i alkohole
                                    mocne.
                                    > Co do zachowania sie niemieckich turystow-no nie wiem czy byles kiedy w
                                    > Hiszpanii-gorsi sa tylko pijani Anglicy.
                                    > 11.Wiekszosc Niemiek z wygladu---nie,nie moge o tym pisac-sorry:) -no i co??
                                    > Co ja takiego napisalem-napisalem,ze nie moge wiecej nic na ten temat pisac-
                                    co
                                    > ty sobie w swojej wyobrazni z tego wywnioskowales to juz twoja sprawa-ja za
                                    > twoja subiektywna opiniotworczosc nie odpowiadam.W moim zdaniu nie ma niczego
                                    > co mozna by uznac za obrazliwe-ani pol wyrazu.
                                    > Jeszcze jakies przyklady?


                                    >>> DNO! Przepraszam, ze krzycze.


                                    • mona_lisa79 Re: A gdzie mogą frustraci ponarzekać, 25.05.05, 17:00
                                      no wlasnie nieladnie tak krzyczec, jak chcesz sie wypowiedziec a sam nie
                                      potrafisz to moze zaloz Zwiazek Pokrzwdzonych.
                                      Polacy takie straszne rzeczy o Niemcach mowia, wciaz drukuje sie do znudzenia
                                      te same historie o Niemcach, ktorzy mordowali Zydow a nie, ze to jacys nazisci
                                      byli dawno temu. Poza tym Polacy zabieraja miejsca pracy, oo!
                                      Zwiazek Pokrzywdzonych to jest to! Tam sie zrealizujesz, a i Eryce i jej
                                      kompanom bedzie razniej..
                                      • kalkos Re: A gdzie mogą frustraci ponarzekać, 25.05.05, 18:21
                                        kobieto zastanow sie. z jednej stronu postulujesz zawieszenie tematu (pare
                                        postow wyzej) z drugiej strony nie mozesz sobie odpuscic bezsensownych,
                                        zlosliwych komentarzy.
                                        poza tym mieszasz kompletnie wszystko. watek nie byl poswiecony wymienianiu win
                                        historycznych dokonanych przez niemcow czy pani steinbach, tylko zalosnej wg
                                        mnie probie spisu przywar niemcow dzisiejszych. co ma piernik do wiatraka?
                                        dlaczego nie odnosisz sie do meritum sprawy, czyli do zastosowania przez was
                                        okreslen obrazliwych, ktore nawet w jakims tam pseudokomicznym zastosowaniu
                                        nadal obrazliwymi pozostaja. masz takie wysublimowane poczucie humoru, zapewne
                                        lubisz tez dowcipy o glupich polaczkach kradnacych auta? jesli tak, to
                                        pozazdroscic gustu
                                    • magnusg Re: A gdzie mogą frustraci ponarzekać, 25.05.05, 21:14
                                      >>> DNO! Przepraszam, ze krzycze
                                      No to mi teraz dales-chyba sie poplacze:)
                                      Ale doceniam twoj wysilek-tyle literek naraz,to pewnie pol wieczoru nad
                                      koncepcja tej odpowiedzi spedziles?
                                      Trudno sie jednak ustosunkowac do twojej "odpowiedzi",bo jest niestety
                                      calkowicie pozbawiona zawartosci merytorycznej i jakichkolwiek argumentow.
                                      To ma jednak niesamowity plus-mozesz ja zastosowac do absolutnie kazdego innego
                                      postu.W swojej prostocie jest wiec naprawde genialna:)
                                      Ale jak chcesz przeczytac naprawde denny tekst to polecam to:

                                      Co zas do opisywanego przez Ciebie ewenementu ("... dosyc czesto spotykany
                                      ewenement,gdzie ludzie pzrzyjezdzajacy do Niemiec po 3 latach"bardzo zle mowic
                                      po polsku,bo oni byc Deutsch"...") to moglbys jeszcze zdradzic, czy te
                                      rewelacyjne wnioski z obserwacji polonii dotycza rowniez slowa pisanego?

                                      Poznajesz autora?
                                      Niestety do dzisiaj nie wiem co autor mial na mysli.Grzecznie zapytalem,ale
                                      autor nie byl laskawy wyjasnic.Tez najlepszy kolega autora na forum nie
                                      potrafil i cos sie obawiam,ze juz nigdy sie nie dowiem o co tu chodzi,bo jakos
                                      tak mi sie wydaje,ze sam autor nie wie co tu wklepal w klawiaturke.



                                      • ro-bert Re: A gdzie mogą frustraci ponarzekać, 25.05.05, 22:12
                                        magnusg napisał:

                                        > >>> DNO! Przepraszam, ze krzycze
                                        > No to mi teraz dales-chyba sie poplacze:)


                                        Plakac nie musisz. Moze nastepnym razem wystarczy, ze odrobine pomyslisz przed
                                        opublikowaniem podobnie okrywczych tekstow?

                                        > Co zas do opisywanego przez Ciebie ewenementu ("... dosyc czesto spotykany
                                        > ewenement,gdzie ludzie pzrzyjezdzajacy do Niemiec po 3 latach"bardzo zle
                                        mowic
                                        > po polsku,bo oni byc Deutsch"...") to moglbys jeszcze zdradzic, czy te
                                        > rewelacyjne wnioski z obserwacji polonii dotycza rowniez slowa pisanego?
                                        >
                                        > Poznajesz autora?
                                        > Niestety do dzisiaj nie wiem co autor mial na mysli.

                                        Nie badz taki niecierpliwy! Wiesz, ze niektorzy z nas oprocz pisywania tutaj
                                        maja jeszcze rozne inne zajecia i rozrywki? :)



                                        > tak mi sie wydaje,ze sam autor nie wie co tu wklepal w klawiaturke.

                                        Zle Ci sie wydaje, niestety. Autor wie dokladnie co w klawiaturke wklepywal.
                                        Jedynym bledem jaki autor popelnil, bylo zalozenie, ze uczestnicy szanownego
                                        forum posiadaja umiejetnosc rozumienia tekstu pisanego na poziomie piatej klasy
                                        szkoly podstawowej. Przepraszam!

                                        Wersja powyzej przez Ciebie cytowanego tekstu specjalnie dla Ciebie:

                                        Czesto spotykasz ludzi, ktorzy w trzy lata po przyjezdzie do Niemiec twierdza,
                                        ze zapomnieli mowic po polsku.
                                        Moje pytanie: Czy przez Ciebie wymienieni ludzie maja rowniez problemy z
                                        NAPISANIEM, krotkiego chocby, tekstu bez popelnienia przy tej okazji mnostwa
                                        bledow?

                                        Wydaje mi sie, ze teraz nie stracisz kolejnych bezsennych nocy, spedzonych na
                                        probach zrozumienia tego tekstu. Mialbys jednak, wbrew moim oczekiwaniom,
                                        jeszcze czegos nie zrozumiec (teraz lub w przyszlosci) to wal jak w dym!
                                        Chetnie wytlumacze! Musisz jednak na przyszlosc uzbroic sie w odrobine
                                        cierpliwosci :)

                                        PS
                                        Co zas do Twojej obronczyni, no wiesz, tej z Luwru, mozesz jej w moim imieniu
                                        przekazac, ze uzywajac podobnych argumentow i porownan jak w jej ostatnim
                                        poscie, nie powinna robic sobie nadziei na jakakolwiek odpowiedz z mojej strony.
                                        • magnusg Re: A gdzie mogą frustraci ponarzekać, 26.05.05, 12:30
                                          Czesto spotykasz ludzi, ktorzy w trzy lata po przyjezdzie do Niemiec twierdza,
                                          > ze zapomnieli mowic po polsku.
                                          > Moje pytanie: Czy przez Ciebie wymienieni ludzie maja rowniez problemy z
                                          > NAPISANIEM, krotkiego chocby, tekstu bez popelnienia przy tej okazji mnostwa
                                          > bledow?
                                          Mi nie chodzilo o zrozumienie tekstu,tylko zrozumienie sensu tego pytania.I
                                          tego nadal nie znam!Jezeli stawiasz je serio,a nie ironicznie,to chyba samemu
                                          sie mogles domyslic odpowiedzi.

                                          Co zas do Twojej obronczyni, no wiesz, tej z Luwru, mozesz jej w moim imieniu
                                          > przekazac, ze uzywajac podobnych argumentow i porownan jak w jej ostatnim
                                          > poscie, nie powinna robic sobie nadziei na jakakolwiek odpowiedz z mojej
                                          strony
                                          > .
                                          A co?-boisz sie kobiet,ze ja mam jej cos przekazywac?
                                          Obraziles sie,zabierasz zabawki i uciekasz z piaskownicy?
                                          Ona przynajmniej ma argumenty-ty tylko haselka typu-DNO,kompletnie bez
                                          merytorycznej zawartosci.
                                          A tak nota bene to watpie,zeby ona wiazala z twoja osoba kiedykolwiek
                                          jakiekolwiek nadzieje.
                                            • magnusg Re: Magnus, nie zmieniaj tematu! 26.05.05, 20:52

                                              Nie kradne samochodow,nie naciagam urzedow i nie kradne w domach towarowych- a
                                              ty?

                                              P.s.
                                              tylko tak dla jasnosci dwa pytania.
                                              Uwazasz sie za Niemca czy za Polaka i czy mieszkasz w Niemzcech czy w Polsce?
                                              Ja swoj status juz wyjasnilem wyzej,wiec mysle,ze bedzie fair,jezeli ty
                                              wyjasnisz twoj.
                                              • fan.club1 Zamiast dwóch odpowiedzi 26.05.05, 21:22
                                                Widzisz, magnus, nie po Twoich "zeznaniach" lecz po pozostałych tekstach można
                                                się zorientować z kim mamy do czynienia. Kim ja się czuję, to Ciebie gówno
                                                obchodzi - nie to jest tematem otwartego przez Ciebie wątku.
                                                • magnusg Re: Zamiast dwóch odpowiedzi 26.05.05, 22:16
                                                  Kim ja się czuję, to Ciebie gówno
                                                  obchodzi - nie to jest tematem otwartego przez Ciebie wątku.
                                                  Teraz zrobiles na mnie wrazenie:))
                                                  Ale masz racje gowniarze wlasnie mnie g...o obchodza.I ty tematem napewno nie
                                                  jestes i nie bedziesz,wiec spadaj stad i otworz sobie swoj wlasny watek.
                                          • ro-bert Re: A gdzie mogą frustraci ponarzekać, 26.05.05, 19:08
                                            magnusg napisał:

                                            > Mi nie chodzilo o zrozumienie tekstu,tylko zrozumienie sensu tego pytania.I
                                            > tego nadal nie znam!Jezeli stawiasz je serio,a nie ironicznie,to chyba samemu
                                            > sie mogles domyslic odpowiedzi.

                                            Rozczarowujesz mnie! Z tak wysoce rozwinietym poczuciem humoru, wladajacy tak
                                            biegle mieczem ironii, nie potrafisz zrozumiec tak cienkiej aluzji?! Szkoda :(
                                            Moze poczytaj Twoje wlasne posty i zastanow sie, dlaczego zarzuty nieznajomosci
                                            jezyka ojczystego Twego autorstwa brzmia... no, przynajmniej... dziwnie;)




                                            > A co?-boisz sie kobiet,ze ja mam jej cos przekazywac?
                                            > Obraziles sie,zabierasz zabawki i uciekasz z piaskownicy?

                                            Kochany! Gdy ja w tej piaskownicy pierwsza babke stawialem to Ty na stojaco pod
                                            szafe wchodziles:) Nie bede wiec teraz z powodu pierwszej lepszej sfrustrowanej
                                            pannicy zabawek zabieral i sie obrazal. Nie lubie po prostu tracic czasu.

                                            > Ona przynajmniej ma argumenty-ty

                                            O! Bardziej podobal Ci sie ten o nazistach czy ten o Eryce?
                                            Staram sie wprawdzie dorownac Tobie w rozwijaniu wlasnego poczucia humoru, lecz
                                            tak daleko jeszcze nie jestem:(

                                            >tylko haselka typu-DNO,

                                            Wybacz, to nie haselko, to stwierdzenie faktu.


                                            > A tak nota bene to watpie,zeby ona wiazala z twoja osoba kiedykolwiek
                                            > jakiekolwiek nadzieje.

                                            Mam nadzieje! Tym bardziej zdziwil mnie ten jej "rejtan" w Twojej obronie pod
                                            moim adresem :)


                                            • magnusg Re: A gdzie mogą frustraci ponarzekać, 26.05.05, 20:47
                                              ro-bert napisał:

                                              >
                                              > Rozczarowujesz mnie! Z tak wysoce rozwinietym poczuciem humoru, wladajacy tak
                                              > biegle mieczem ironii, nie potrafisz zrozumiec tak cienkiej aluzji?! Szkoda :
                                              (
                                              > Moze poczytaj Twoje wlasne posty i zastanow sie, dlaczego zarzuty
                                              nieznajomosci
                                              > jezyka ojczystego Twego autorstwa brzmia... no, przynajmniej... dziwnie;)
                                              >
                                              Jezeli nawiazujesz do("... dosyc czesto spotykany
                                              ewenement,gdzie ludzie pzrzyjezdzajacy do Niemiec po 3 latach"bardzo zle mowic
                                              po polsku,bo oni byc Deutsch"...") jako niby dowodu mojej zlej znajomosci
                                              jezyka ojczystego,to nie pojmujesz najprostszej ironii.Dlatego ekstra sie
                                              zapytalem jeszcze raz,bo nie moglem uwierzyc,ze ktos dorosly moze nie rozumiec
                                              tak prostych retorycznie zagrywek.

                                              >
                                              >
                                              >
                                              >
                                              > Kochany! Gdy ja w tej piaskownicy pierwsza babke stawialem to Ty na stojaco
                                              pod
                                              > szafe wchodziles:)
                                              Doprawdy? A to my sie znamy,ze wiesz ile ja mam lat?
                                              Ale skoro juz jestes rzeczywiscie taki stary,to moze zajmij sie podrozami typu
                                              Kaffeefahrt,kupowaniem Heizdecke i ogladaniem Volksmusikparade,a nie
                                              rzeczami,ktore cie intelektualnie juz najwyrazniej przerastaja(vide:przyklad z
                                              gory).
                                              >

                                              > Staram sie wprawdzie dorownac Tobie w rozwijaniu wlasnego poczucia humoru,
                                              lecz
                                              tak daleko jeszcze nie jestem:(
                                              To widac.I chyba juz za pozno u ciebie,skoro juz jestes w tak powaznym wieku to
                                              szanse sa male,ze jeszcze cos sie rozwinie.To nie tak jak z innymi problemami w
                                              twoim podeszlym wieku,ze wrzuca sie niebieska pastylke i wszystko odrazu rosnie-
                                              przykro mi.
                                              >
                                              > >tylko haselka typu-DNO,
                                              >
                                              > Wybacz, to nie haselko, to stwierdzenie faktu.
                                              Fakt bez uzasadnienia merytorycznego:))
                                              Rownie dobrze ja moge napisac,ze faktem jest twoj debilizm(oczywiscie bez
                                              zadnego uzasadnienia).Skoro ty mnie nazywasz DNEM,to dlaczego ja nie mialbym
                                              cie nazwac DEBILEM-ale to poziom dyskusji,ktory moze ciebie
                                              satysfakcjonuje.Mnie nie.
                                              >
                                              >
                                              > > A tak nota bene to watpie,zeby ona wiazala z twoja osoba kiedykolwiek
                                              > > jakiekolwiek nadzieje.
                                              >
                                              > Mam nadzieje! Tym bardziej zdziwil mnie ten jej "rejtan" w Twojej obronie pod
                                              > moim adresem :)
                                              > To po co piszesz,ze ja mam jej cos mowic,zebys ty mogl z nia kontynuowac
                                              konwersacje?
                                              Jak masz cos do niej to jej to osobiscie napisz.Skoro juz jestes taki dojrzaly
                                              facet,to chyba potrafisz kilka slow do kobiety napisac,czy mamusia to za ciebie
                                              zawsze robila?

                                              >
                                              • ro-bert Re: A gdzie mogą frustraci ponarzekać, 26.05.05, 22:52
                                                magnusg napisał:

                                                > Jezeli nawiazujesz do("... dosyc czesto spotykany
                                                > ewenement,gdzie ludzie pzrzyjezdzajacy do Niemiec po 3 latach"bardzo zle
                                                > mowic po polsku,bo oni byc Deutsch"...") jako niby dowodu mojej zlej
                                                >znajomosci jezyka ojczystego,to nie pojmujesz najprostszej ironii.

                                                Jest gorzej niz myslalem :( Ty NAPRAWDE nie rozumiesz, tego co ja probuje Ci
                                                delikatnie przekazac! Czlowieku! Zapomnij zacytowane powyzej zdanie, wez
                                                slownik poprawnej polszczyzny i przeczytaj wszystkie swoje posty. Dokladnie!
                                                Jesli zrobisz to sumiennie, zrozumiesz chyba sam, ze nie powinienes juz nigdy
                                                wiecej drwic ze znajomosci jezyka polskiego innych.



                                                > Fakt bez uzasadnienia merytorycznego:))
                                                > Rownie dobrze ja moge napisac,ze faktem jest twoj debilizm(oczywiscie bez
                                                > zadnego uzasadnienia).Skoro ty mnie nazywasz DNEM,to dlaczego ja nie mialbym
                                                > cie nazwac DEBILEM-ale to poziom dyskusji,ktory moze ciebie
                                                > satysfakcjonuje.Mnie nie.

                                                Dnem nazywam to co piszesz. Nie Ciebie. No ale jestes na najlepszej drodze aby
                                                to sie zmienilo:)


                                                > > To po co piszesz,ze ja mam jej cos mowic,zebys ty mogl z nia kontynuowac
                                                > konwersacje?

                                                Nie sadzisz, ze to zaczyna byc troche krepujace? Chcesz abym Ci naprawde kazde,
                                                najprostsze, napisane przeciez w jezyku, ktorym tak swietnie wladasz zdanie,
                                                tlumaczyl? Postaraj sie moze bardziej skupic nad trescia pisanych przeze mnie
                                                postow. Bedzie Ci latwiej logicznie na nie odpowiadac :)


                                                • magnusg Re: A gdzie mogą frustraci ponarzekać, 27.05.05, 09:28
                                                  Jest gorzej niz myslalem :( Ty NAPRAWDE nie rozumiesz, tego co ja probuje Ci
                                                  > delikatnie przekazac! Czlowieku! Zapomnij zacytowane powyzej zdanie, wez
                                                  > slownik poprawnej polszczyzny i przeczytaj wszystkie swoje posty. Dokladnie!
                                                  > Jesli zrobisz to sumiennie, zrozumiesz chyba sam, ze nie powinienes juz nigdy
                                                  > wiecej drwic ze znajomosci jezyka polskiego innych.
                                                  >
                                                  Nie-to z toba jest gorzej niz myslisz,bo nie dostrzegasz najprostszych roznic i
                                                  intencji.
                                                  Mi chodzilo o to,ze niektorzy ludzie swiadomie mowia po 3 pobytu w Niemczech
                                                  latach lamana polszczyzna,zeby podkreslic swoja nibyniemieckosc-zrozumiales
                                                  teraz??Czy mam czcionka 26 do ciebie pisac?
                                                  Taki gosciu mowi-"ja zle mowic po polsku"-chociaz niemieckiego zna tyle co moze
                                                  sobie prospekciki z Aldika przeczytac-O TO MI CHODZILO- o udawanie .
                                                  To,ze kazdy piszac szybko na klawiaturze robi jakies bledy to normalne.Ja
                                                  dlatego nigdy nie lapie ludzi za poszczegolne slowka.No chyba,ze ktos
                                                  rzeczywiscie robi blad po bledzie,to moge zwrocic uwage.
                                                  A co do znajomosci polskiego-chcesz mi powiedziec,ze ty nie robisz zadnych
                                                  bledow ortograficznych czy interpunkcyjnych?
                                                  To gratulacje-bo ja nie znam nikogo kto to potrafi.
                                                  Nawet Pan Profesor z jezyka polskiego prowadzacy kiedys praogram na TV Polonia
                                                  o poprawnej polskosci mial regularnie problemy z interpretacja poszczegolnych
                                                  zasad pisowni.A gdyby nie to,ze byl oblozony 4 slownikami,to by tez nie mial
                                                  szans.
                                                  Tak,ze nie bawmy sie w przegladanie kazdego zdania,bo i u mnie i u ciebie i u
                                                  kazdego innego,chociazby poprzez rozna interpretacje zasad jakies bledy sie
                                                  znajda.
                                                  • ro-bert Re: A gdzie mogą frustraci ponarzekać, 28.05.05, 07:28
                                                    magnusg napisał:

                                                    > Mi chodzilo o to,ze niektorzy ludzie swiadomie mowia po 3 pobytu w Niemczech
                                                    > latach lamana polszczyzna,zeby podkreslic swoja nibyniemieckosc-zrozumiales
                                                    > teraz??


                                                    Ja zas chcialem sie przekonac czy Ty tez sie do tej kategorii zaliczasz :)
                                                    Zrozumiales teraz?


                                                    >Czy mam czcionka 26 do ciebie pisac?

                                                    No. Fajnie by bylo. Postaraj sie :)



                                                    > To,ze kazdy piszac szybko na klawiaturze robi jakies bledy to normalne.


                                                    Ty masz te klawiature na czas wypozyczona, ze sie tak spieszyc musisz?


                                                    > Tak,ze nie bawmy sie w przegladanie kazdego zdania,bo i u mnie i u ciebie i u
                                                    > kazdego innego,chociazby poprzez rozna interpretacje zasad jakies bledy sie
                                                    > znajda.

                                                    Myslisz, ze lepiej bawic sie w nazywanie innych "debilami"? No coz, roznimy sie
                                                    nie tylko poczuciem humoru ale rowniez preferujemy rozne rodzaje zabawy:)

                                                  • magnusg Re: A gdzie mogą frustraci ponarzekać, 28.05.05, 13:38
                                                    Ja zas chcialem sie przekonac czy Ty tez sie do tej kategorii zaliczasz :)
                                                    > Zrozumiales teraz?

                                                    Szczerze mowiac nie,bo moje stanowisko jest chyba tak jasne,ze nie ma zbytnio
                                                    wielu watpliwosci co do tego,ze ja nie udaje Niemca.Jezeli na podstawie kilku
                                                    bledow w kilkuset wyrazach wyciagasz takie wnioski,to chyba jestes zbyt
                                                    pochopny.Merytorycznie zadnego punktu zaczepienia do ugruntowania twojej
                                                    przypuszczalnej tezy chyba nie ma-ja przynajmniej czegos takiego nie widze.

                                                    Ty masz te klawiature na czas wypozyczona, ze sie tak spieszyc musisz?

                                                    Nie-dorobilem sie wlasnosciowej:)
                                                    Ale mam troche innych zajec w zyciu niz pisanie postow w internecie i pomimo,ze
                                                    moze znowu sie oburzysz to napisze,ze te inne rzeczy jak n.p. praca czy moja
                                                    kobieta sa zdecydowanie dla mnie wazniejsze niz pisanie tutaj.

                                                    Myslisz, ze lepiej bawic sie w nazywanie innych "debilami"? No coz, roznimy sie
                                                    >
                                                    > nie tylko poczuciem humoru ale rowniez preferujemy rozne rodzaje zabawy:)


                                                    Po pierwsze ty nazwales mnie najpierw DNEM i nie bylo tam napisane,czy odnosi
                                                    sie to do postu czy do autora-bylo tylko napisane DNO-zreszta to niewiele
                                                    zmienia,bo odbior tego jest wlasciwie taki sam,czy ocenia sie w ten sposob
                                                    kogos czy cos co ten ktos napisal.
                                                    Po drugie-nie napisalem,ze jestes Debilem-napisalem,ze takimi obelgami moze
                                                    skonczyc nasza rozmowa.I dopisalemm przeciez, ze mnie taki poziom nie
                                                    satysfakcjonuje.
    • ewcia.n Re: PORADNIK DO KONTAKTOW Z NIEMCAMI. 18.06.05, 23:09
      "roznica miedzy Polakiem i Niemcem w rzeczywistosci jest znacznie mniejsza niz
      ta miedzy kobieta i mezczyzna. a tym ostatnim jakos udaje sie ze soba zyc"
      mawiaja moi znajomi (Niemcy), ktorzy bardzo lubia Polske i Polakow

      a ja od siebie dodaje: oni sa duzo mniej wrazliwi na krytyke - wiele razy
      praktykowalam: wychodzila rzeczowa wymiana zdan bez obrzucania blotem. a my -
      zaczyna sie dyskusja taki temat jak powyzej i juz klotnia . a gdyby Niemiec
      nas, Polakow tu na forum skrytykowal to dopiero bylaby tragedia (przepowiadam
      1000 "jadowitych" postow!). oj, ta nasza duma narodowa czasem nas przerasta -
      a moze to tylko kompleksy???.

      wiec chyba warto czasem brac wiele spraw z przymrozeniem oka - i tak nie mamy
      wplywu na ich zmiane. i cieszyc sie zyciem!
      Amen
      • mona_lisa79 Re: PORADNIK DO KONTAKTOW Z NIEMCAMI. 19.06.05, 15:46
        Ewciu Polakom i Niemcom tez sie udaje jakos razem zyc, a ze zgodnym pozyciem
        mezczyzn i kobiet to tez roznie bywa:)
        Masz racje co do odpornosci Niemcow na krytyke, czasem mnie to dziwi. Kiedys
        jakis talk show widzialam w ktorym dzieci w obecnosci swoich rodzicow mowily,
        ze uwazaja je za brzydkich glupich i zaniedbanych i sie ich wstydza. No to by u
        nas w Polsce- na szczescie- nie przeszlo. Ale ma to naturalnie swoje dobre
        strony, tak jak pisalas - czasem to umozliwia rzeczowa dyskusje.

        I tez jestem za patrzeniem na zycie z przymruzeniem oka. Pozdrawiam
        • ewcia.n mona lisa 20.06.05, 13:31

          te glupie talk shows pokazuja raczej zwyrodnialcow a nie reprezentantow
          spoleczenstwa.
          a mnie chodzilo o taka krytyke: ja (Polka) mowie (w sposob dyplomatyczny)
          Niemcom, ze nie umieja tanczyc, nie maja gustu albo sa bardzo drobiazgowi, czy
          cos w tym stylu i nikt sie ze mna nie wykloca, najwyzej troche sie bronia.
          Polacy sa bardziej wrazliwi na krytyke
          pozdrowionka
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka