Dodaj do ulubionych

pytanie o socjal w Niemczech?

19.08.05, 21:19
Mam pytanie, czy to prawda?:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19148&w=24922828&a=27912197
Ja nie chce na socjal, nigdzie ;-P Po prostu chce potwierdzenia lub
zweryfikowania...

Pozdrawiam z Warszawy
Obserwuj wątek
          • clairejoanna Re: bafoeg istnieje, 20.08.05, 13:34
            Ale te 550 Euro się prawnie należą, czy od państwa, czy od rodziców. A to, czy
            student wyciągnie rodziców w sprawie alimentów przed sąd, to inna sprawa.
            W Norwegii po osiemnastym roku życia prawnie Ci się od nikogo nic nie należy,
            czy się uczysz, czy nie.
            Teraz pytanie: Co jest bardziej "socjalne"? Do mnie bardziej przemawia niemiecka
            mentalość, niż norweska, może dlatego, że się w niej wychowałam i jest częścią
            mnie. Po prostu bardziej wolę być finanosowo zależna od rodziców, niż od
            państwa; to już moja anarchistyczna dusza: nie ufam żadnemu państwu, zwłaszcza
            jak chodzi o finanse ;)
            Trzeba też pamiętać o perspektywie:
            W środowisku polskim większość jest zadowolona z systemu norweskiego, bo jeżeli
            się porówna do systemu polskiego, na prawdę jest dobry.
            W środowisku niemieckim większość osób WIDZI pozytywne strony Norwegii (typu
            pewniejsza praca, kobiety łatwiej mogą dostać pracę, jak mają dzieci ect.), ale
            w końcu porównując poziom szókł, wysokie podadki, AOK- trygdekontoret
            (trygdekontoret mn. zajmuje się finasowanie medycznej strony życia), ilość
            produktów w sklepach, odległość do rodziny, poziom medycyny ect. często rodziny
            decydują się na powrót do Niemiec.
            Oczywiście, Polakowi, zwłaszcza przed 1szym maja 2004ego roku, łatwiej było
            dostać studielan, niż Bafoeg, dostać prawo pobytu i prawo pracy w Norwegii, niż
            w Niemczech ect. Ale z perspektywy Niemieckiej...

            Pozdrowienia,

            CJ
    • kokolores Re: pytanie o socjal w Niemczech? 19.08.05, 23:42
      Kran napisala :
      "Po pierwsze w DE jako samotna matka z dwojgiem dzieci dostałabym z mety i bez
      dyskusji mieszkanie socjalne."

      Samotna matka z dziecmi dostanie mieszkanie socjalne od razu!!Socjal zaplaci tez
      za przedszkole czy przybory do szkoly i wycieczki klasowe itp.
      ----
      Kindergeld- pieniadza na dziecko - 154 Euro , tez prawda.
      ----
      :o)

      Mimo wszystko nie chcialybym zyc z socjalu!!!!
    • basia553 Re: pytanie o socjal w Niemczech? 20.08.05, 08:51
      ten socjal w niemczech wyglada tak, ze mojej podopiecznej, 92-letniej pani
      wyplacam co tydzien 40 euro na wyzywienie i jej problem, jak sobie z tym da
      rade. czasy wilekiego socjalu i balowania za te pieniadze, skonczyly sie dawno.
      a i z tym mieszkaniem - natychmiast, to dostaniesz co leci, czyli malenkie
      guano. jestem akurat w trakcie poszukiwan dla tejze starszej pani mieszkania,
      bo jej blok bedzie za pare miesiecy wyburzany. lepiej nie pytajcie, jakie
      socjalne mieszkania do tej pory musialam odrzucac! z daleko np. z norwegii, to
      powstaja rözne legendy..... a tak nawiasem möwiac, jesli swiadczenia w
      niemczech sa o tyle lepsze jak w norwegii, to wystarczyloiby aby
      kranowa "przepisala" dziecko na meza, ktöry w niemczech zyje. przekonalaby sie
      wtedy, jak to sie wspaniale uklada.
    • clairejoanna Re: pytanie o socjal w Niemczech? 20.08.05, 11:20
      MamaKran nic sobie nie wymyśliła, tylko wszystkie informacje ma ode mnie, która
      się od roku wybiera na studia do Monachium i z wiązku z tym się tym interesuje.

      Kindergeld: www.dz-portal.de/003_menue_links/007_kindergeld/
      (polecam Kindergeldmerkblatt)

      Bafoeg: www.bafoeg.bmbf.de/

      Tylko teraz pytanie, jak łatwo to wszystko uzyskać... Bo jak chodzi o Bafoeg, to
      na pewno jedno z rodziców musiało przez ostatnie trzy lata płacić podatki i
      chyba nawet trzeba być obywatelem Unii Europejskiej, żeby w ogóle można było
      popatrzeć na jakiś formularz.
      W Norwegii dostaje się niezależnie od tego ile rodzice zarabiają lub płacą
      podatki; a co do obywatelstwa to jest to zmieniane praktycznie co semestr,
      zależnie od tego, czy Państwo ma pieniądze: Jak ma, to daje wszystkim, którzy
      mają prawo pobytu w Norwegii, jak nie ma, to nawet Szwedom czy Duńczykom
      niechętnie przyznawaja "studielan", czyli pożyczkę na studia.

      Kindergeld dostaje się niezależnie od zarobku i zapłaconych podatków.

      A tak w ogóle to nie była mowa "socjal", tylko Bafoeg i Kindergeld, no dobra,
      jedno zdanie o mieszkaniu socjalnym. W każdym bądź razie możesz sobie o tym
      tutaj poczytać: www.bmgs.bund.de/download/gesetze_web/sgb02/sgb02x028.htm

      Jak widzisz, wszystko można znaleść w internecie, a nie trzeba pytać innych. Ja
      tam zawsze wolałam czyste paragrafy i Merkblaetter, niż opowieści typu "no bo ta
      z drugiego piętra dostaje tyle a tyle alimentów od męża i tyle a tyle Kindergeld
      i jeszcze "socjal" jej za mieszkanie płaci, a ja uczciwie od szestnastu lat
      pracuj, płacę podatki i co z tego mam!" :)

      Pozdrowienia,

      BabyKran, czyli CJ
      • basia553 Lubisz pouczac, Joanno? 20.08.05, 13:18
        Jak widzisz, wszystko można znaleść w internecie, a nie trzeba pytać innych. Ja
        tam zawsze wolałam czyste paragrafy i Merkblaetter, niż opowieści typu "no bo ta
        z drugiego piętra dostaje tyle a tyle alimentów od męża i tyle a tyle Kindergeld
        i jeszcze "socjal" jej za mieszkanie płaci, a ja uczciwie od szestnastu lat
        pracuj, płacę podatki i co z tego mam!" :)
        Koniec cytatu z Joanny.
        Jak widzisz, Twoja Mama holduje innej zasadzie i o mieszkaniach socjalnych
        strzelila dokladnie na zasadzie: jedna pani drugiej pani opowiedziala".
        I jako jeszcze-nie-mieszkanka-Niemiec i do tego mlodziez, powinnas byc milsza
        dla nas, bo Cie tu inaczej nie przyjmiemy:)))))
        • clairejoanna Re: Lubisz pouczac, Joanno? 20.08.05, 13:45
          Pouczam? Ja? Kogo? Ja tylko daje informacje, po prostu uważam, że trudno
          prównywać jeden system socjalny, do drugie, bo to zależy od tego, co się od
          Państwa potrzebuje.
          I ja, jako studendka z francuskim obywatelstwem, zdecydowałam się na Monachium,
          bo wiem, że za te 8000 kr miesięcznie w Norwegii na pewno nie wyrzyje.
          Czy wyżyję za 700 Euro... nie wiem. Na razie z moich wyliczeń wynika, że mam
          dobre szanse :) A jak już mam umierać z głodu, to wolę bliżej rodziny, z lepszą
          opieką leczniczą, systemem studiów, który mi odpowiada, z biurokracją, która
          chociaż trochę działa, z dużym wyborem Tanich Rzeczy (bo cudów typu Aldi w
          Norwegii nie ma), tańszą komunikacją miejską, BahnCard 50 (tych cudów norweska
          kolej też nie proponuje :D) ect.

          "I jako jeszcze-nie-mieszkanka-Niemie"
          ---> Ale ja nie do Niemiec się wybieram, tylko do Bawarii :p W Niemczech też mi
          się nie chce mieszkać ;)

          Pozdrowienia,

          Okropna i zarozumiała CJ
          • ggigus clairejanno! 20.08.05, 13:48
            (moze sie znamy z widzenia z korytarzy LMU...)
            Jako obywatelka francuska mozesz dostac 700 czy 500 E. Jako obywatelska polska,
            niestety nie (patrz strona bafoeg(, wiec wprowadzasz kolezanke w blad).
            • clairejoanna Re: clairejanno! 20.08.05, 13:57
              To ciekawe, tutaj nic nie jest napisane inności europejskiej Polaków:
              www.bafoeg.bmbf.de/gesetze_bafoeg_kap03_01.php
              A mogę się zapytać, co studiujesz na LMU? I gdzie mieszkasz, bo może nawet
              będziemy sąsiadami :D A tak w ogóle to będę Ciebie teraz atakować róznymi
              pytaniam dotyczące Monachium ;P

              Pozdrowienia,

              CJ
                • clairejoanna Re: innej europejskosci nie ma, ale 20.08.05, 14:37
                  Nieporozumienie. Ja myślałam o takich Polakach, jak ja, czyli polskie
                  obywatelstwo, ale urodzeni w Niemczech, lub przyjecheli do Niemiec jako dziecko.
                  To, że niczego od niemieckiego państwa można wymagać, przyjeżdżając do Niemiec
                  nie mając żadnych więzłów z tymże krajem (ewt. jak się jest Ślązakiem, ale to
                  już inna sprawa) było dla mnie tak oczywiste, że nawet w tych kategoriach nie
                  myślałam :)
                  Ale też obywatel Francji, i w ogóle każdy obywatel EU musi mieć tego jednego
                  rodzica, który przepracował te trzy lata.

                  Pozdrowienia,

                  CJ
                  • ggigus no wlasnie 20.08.05, 14:42
                    nie wiem, co i ile mozna od kogo wymagac. I nie mam na ten temt ochoty
                    dyskutowac.
                    Faktem jest, ze obywatele polscy nie maja prawa do bafoeg. A osoby, ktore
                    wczesnie wyjechaly do Niemiec, to malo liczna grupa.
                    Mozna jeszcze wyjsc za Niemca, to oprocz wczesnego wyjazdu do Niemiec, sposob
                    na bafoeg.
                    pozdr
                    • clairejoanna Re: aha, i nie kazdy obywatel EU 20.08.05, 16:30
                      Czyli chodzi o to, że dany obywatel EU musiał przepracować min. trzy lata jednym
                      ciągiem w ostanich sześciu latach, w których kraj danego obywatela był członkiem
                      EU?
                      Bo przecież są Polacy w Niemczech, którzy pracują, chyba nie wszyscy żyją z
                      "socjalu"? A może wszyscy przeszli na obywatelstwo niemieckie?

                      Jak chcesz, to możesz się zgłosić na moją pocztę gazetową, sprawdzam codziennie.

                      Pozdrowienia,

                      CJ
                      • ggigus joanno, za szybko odpowiadasz 20.08.05, 17:02
                        stad nie porozumienia. Jeśli piszesz o obywatelah polskich, to ja rozumiem
                        ludzi, którzy przyjechali z Polski i chcą tutaj studiować. Ich rodzice nie
                        mieli raczej czasu ani możliwości od 2004 przepracować min. trzy lata w EU. A
                        jeśli piszezs o osobach mieszkających tu od dawna, racz wyrazić się jaśniej,
                        nie będzie nieporozumień.
                        I to Ty pytałaś mnie o kierunek studiów i miejsce zamieszkania, więc jak
                        chcesz, to Ty zgłoś się do mnie na priv.
    • basia553 ej Joanno, 20.08.05, 15:08
      moze bedziesz pisac wolniej i bedzie to wtedy latwiejsze do zrozumienienia?
      Taki przyklad:
      Teraz pytanie: Co jest bardziej "socjalne"? Do mnie bardziej przemawia niemiecka
      mentalość, niż norweska, może dlatego, że się w niej wychowałam i jest częścią
      mnie. Po prostu bardziej wolę być finanosowo zależna od rodziców, niż od
      państwa; to już moja anarchistyczna dusza: nie ufam żadnemu państwu, zwłaszcza
      jak chodzi o finanse ;)
      Nie uwazasz, ze to mocno bez sensu (sensu)?

      I starasz sie powaznie odpisywac i dyskutowac, a tu takie glupie zarciki, ze
      Bawaria to nie Niemcy. Oczywiscie, inna mentalnosc, ale przepisy te same.

      utrzymać. Wiem na pewno, że od Ojca mi się należy Unterhalt, czyli alimenty,
      jeżeli mi odmówią Bafoeg.
      Alimenty naleza Ci sie tak od matrki jak i ojca! Procentowo zalezne od zarobköw.

      Nieporozumienie. Ja myślałam o takich Polakach, jak ja, czyli polskie
      obywatelstwo, ale urodzeni w Niemczech, lub przyjecheli do Niemiec jako dziecko
      No teraz zdecyduj sie Panno, jakie masz obywatelstwo. Na poczatku watku
      wspominasz o swoim francuskim obywatelstwie.

      A co to glupstwo????:
      To, że niczego od niemieckiego państwa można wymagać, przyjeżdżając do Niemiec
      nie mając żadnych więzłów z tymże krajem (ewt. jak się jest Ślązakiem, ale to
      już inna sprawa) było dla mnie tak oczywiste, że nawet w tych kategoriach

      Jest takie chinskie przyslowie: trzy razy pomysl, potem möw, a wyda czyn owoce.

      PS Owszem, jestes zarozumiala, a to nie czyni Cie akurat sympatyczna.
      • clairejoanna Re: ej Joanno, 20.08.05, 16:42
        Nie mam zamiaru zbytnio komentować Twojego postu, bo dotyczy on tylko mojej
        sytuacji prawnej i finansowej, a nie Bafoeg. I nie mam zbyniej ochoty dzielić
        się z całym światem moją styuacją prawną i finansową, zwłaszcza, że mój intelekt
        spraw prawnych i finansowych ciężko pojmuje i tylko się bezsensu denerwuje ;)

        Tak, to był kolejny głupi żarcik, bo uważam, że mam prawo robić żarciki na mój
        własny temat, tak dla poprawienia humoru własnego.

        "Bawaria to nie Niemcy. Oczywiscie, inna mentalnosc, ale przepisy te same."
        ---> Bawaria ma inne przepisy, np. jak chodzi o szkolnistwo. I takich przykładów
        jest wiele, ale to też nie na temat, więc wymądrzać się nie będę.

        "Wiem na pewno, że od Ojca mi się należy Unterhalt, czyli alimenty, jeżeli mi
        odmówią Bafoeg.
        ---> Alimenty naleza Ci sie tak od matrki jak i ojca! Procentowo zalezne od
        zarobköw"
        ---> Jeszcze raz: WIEM NA PEWNO, że od Ojca mi się należą alimenty; czy od Mamy
        mi się coś należy, tego nie wiem, nawet już dlatego, bo Mama zarabia w kraju,
        który nie należy do EU. Nie znam się zbytnio na prawie, ale jeżeli Cię to
        interesuje, mogę Tobie przysłać raport po rozmowie z Studienberater z LMU.

        Pozdrowienia,

        CJ
        • basia553 Re: ej Joanno, 20.08.05, 20:33
          ty nie mialas niczego komentowac, tylko jasno odpowiedziec na kilka prostych
          pytan. ale skad ja to znam: jak pytania niewygodne, to trzeba sie gdzies
          schowac i odczekac....
          • clairejoanna Re: ej Joanno, 20.08.05, 22:16
            basia553 napisała:

            > ty nie mialas niczego komentowac, tylko jasno odpowiedziec na kilka prostych
            > pytan. ale skad ja to znam: jak pytania niewygodne, to trzeba sie gdzies
            > schowac i odczekac....

            ---> Proste pytania, ale na tyle osobiste, że nie chciałam odpowiedzieć.

            Natknęłam się dzisiaj zupełnie przypadkowo na post Ponponki z pytaniem o
            prawdziwość postu , który moja Mama wczoraj z moją pomocą napisała. W związku z
            tym , że widocznie Ponponka nie za bardzo uwierzyła w tenże post podałam Jej
            źródła, z których sama korzystam.

            Rozpoczęla się dyskusja, niestety nie tylko na temat Bafoeg, ale też na temat
            mojego charakteru, mojego stylu pisania i mojej sytuacji prawnej w Niemczech,
            która nie jest prosta.
            Jeżeli podanie Basi informacji dotyczących mojego obywatelstwa zmieni
            jakikolwiek paragraf w Bafoeg, chętnie mogę tę informację podać publicznie.

            Jeżeli Ponponka szuka więcej informacji na temat systemu socjalnego w Niemczech
            i w Norwegii, bardzo chętnie służę pomocą w znalezieniu jeszcze więcej
            informacji na ten temat i ewt. tłumaczenia danych paragrafów.

            Pozdrowienia,

            CJ
          • clairejoanna Re: ej Joanno, 20.08.05, 22:17
            Znam Ponponkę z forum Norwegia i z KP i myślę że mogła spokojnie pociągnąć tę
            dyskusję na forum na którym go napisałam w odniesieniu do sytuacji niemiecko -
            norweskich albo zwrócić się do mnie na priva.

            Żeby wyjaśnić pewne niejasności i pytania jakie się pojawiły na tym wątku
            napiszę trochę o nas.

            Z PL wyjechałam w 1983 roku. Mieszkałam dwa lata we Francji gdzie ja i ex
            uzyskaliśmy obywatelstwo francuskie.

            Zamieszkując na stałe w DE nigdy nie korzystałam z polskiego paszportu i zawsze
            byłam w sprawach formalnych traktowana jako obywatelka UE.
            Cleire i Jork urodzili się i wychowali w DE.

            To że Claire czasem moze niedokładnie precyzuje swoje myśli po polsku wynika z
            tego że Jej języki m pierwszym jest niemiaeki.
            Ponieważ jest to forum niemieckie możemy spokojnie przejśc na ten język.

            Z powodów osobistych wyjechaliśmy do Norwegii w 1998.

            W DE spędziłam 12 lat nie mając w ogóle kontaktu z Polakami. Sytuacja prawna
            Polaków w DE nigdy mnie nie dotyczyła ani nie interesowała.
            Mimo że od kilku lat nie mieszkam w Niemczech mam ciągły kontakt z niemieckimi
            przyjaciółmi.
            Ich komentarze na temat mojej sytuacji socjalnej w Norge są jednoznaczne.

            Mam zresztą mieszkając w Oslo cały czas kontakt ze środowiskiem niemieckim na
            bieżąco bo mój syn uczęszcza do niemieckiej szkoły i bierzemy udział w życiu
            ewangelickiej gminy osloańskiej.
            Wiem że od czasu mojego wyjazdu z DE wiele się tam zmieniło na niwie socjalnej
            ale jednak daleko Norwegii do Niemiec.

            Jeżeli macie jakieś konkretne pytania na temat jaki pojawił się nz tym wątku
            chetnie porozmawiam.

            Urzula Maria.
            • ponponka1 Kranie....? 20.08.05, 23:30
              Domyslam sie, ze zalogowalas sie niechcacy na corke.
              Na Norwegii zadalam Ci kolejne pytanie ale nie odpowiedzialas. KP to nie miejsce
              na wyjasnianie tych watpliwosci :)
              Nie jestes obywatelka Niemiec, zatem nie dostaniesz w Niemczech zadnej pomocy
              socjalnej! Znam system norweski i wiem, ze nie trzeba byc obywatelem, zeby z
              niego korzystac. I dlatego tym postem potwierdzasz moje slowa, ze siedzisz w
              Norwegii bo tam dla _CIEBIE_ jest lepiej niz gdziekolwiek indziej :) I tu rodzi
              moje odwieczne pytanie: skoro wiesz, ze lepiej nigdzie indziej Ci nie bedzie
              (choc Norwegia nie jest idealnym krajem!!!) dlaczego tak ciagle narzekasz na
              system pomocy w Norwegii? I Norwegow.....Pracujesz. Planujesz podjac nauke w
              zawodowej szkole dla pomocy dla chorych (to nie studia!!!). Chyba w tym
              norweskim piekle nie jest tak zle jak piszesz ;-P.
              Kranie, nie chodzi mi o to, zeby komus "dokopac" ale Ty czesto
              konfabulujesz....O makaronizmach w Twych postach juz kiedys pisalam....

              Pozdrawiam wieczorowo
              Ponponka pytajaca
              • jan.kran Re: Kranie....? 21.08.05, 03:15
                Na Norwegii odpowiedziałam.

                Nie , nie jestem obywatelką Niemiec.
                Ale będąc w DE jako obywatelka Unii z mężem pracującym tam kilkanaście lat i
                płacącym podatki nabyłam prawa do świadczeń niemieckich.

                Planuję podjąć studia pielęgniarskie w Norwegii a nie w zawodowej szkole pomocy
                dla chorych.Bo taką szkołe już mam za sobą.

                Może wiesz co to są studier kompetencer ?
                Jak nie to się dowiedz.

                Ja je posiadam jako nieliczna wśród moich norweskich kolegów i dlatego mogę
                studiować.
                Studia pielęgniarskie w Norge to licencjat albo inaczej bachalorat.

                Dodam że konfabuluję notorycznie , siedzę w tej Norwegii na socjalu i mam fajnie
                Na flaszke w Polet mnie wystarczy i na szlugi takoż a klikam od kolegi
                Pakistańczyka co jeszcze lepiej się załapał jak ja i ma niezłe mieszkanie z
                netem na koszt podatnika norweskiego :-))))))

                < ostatni akapit dla znających realia norweskie>
                Kran.

                P.S.
                P. Znam opcję osób takich jak Ty więc raczej zostawmy tę dyskusje tu jak i na
                Forum Norwegia.
                Jestem dwa razy starsza jak Ty :-ppp i umiem bez emocji zobaczyć co_jest_czego_czym.
                Polacy przyjeżdzający do Norge zachłystują się nią natomast inne nacje jakby
                mniej :-)))
                Kran.
                • ponponka1 Re: Kranie....? 21.08.05, 08:33
                  > Planuję podjąć studia pielęgniarskie w Norwegii a nie w zawodowej szkole pomoc
                  > y
                  > dla chorych.Bo taką szkołe już mam za sobą.

                  Planujesz juz tak trzeci rok :) Moze w koncu kiedys napiszesz, ze
                  zaczelas....Duzo osob czeka na te wiadomosc....

                  > Dodam że konfabuluję notorycznie , siedzę w tej Norwegii na socjalu i mam fajni
                  > e
                  > Na flaszke w Polet mnie wystarczy i na szlugi takoż a klikam od kolegi
                  > Pakistańczyka co jeszcze lepiej się załapał jak ja i ma niezłe mieszkanie z
                  > netem na koszt podatnika norweskiego :-))))))

                  Nie wiem ile pijesz i z kim ;-P
                  Mieszkanie jak pisalas, i ja tez wiem, od reki sie nie dostaje....ale i w
                  Niemczech tez nie dostaniesz, poczytaj przedmowcow! Chodzilo o to co teraz
                  mozesz miec w Norwegii a co w Niemczech....

                  > Jestem dwa razy starsza jak Ty :-ppp i umiem bez emocji zobaczyć co_jest_czego_
                  > czym.

                  Masz 70 lat!!!! Poza tym to od kiedy to wiek przydaje madrosci? ;-P - Sensus,
                  non aetas invenit sapientiam (Publiliusz Syrus "Sententiae")

                  > Polacy przyjeżdzający do Norge zachłystują się nią natomast inne nacje jakby
                  > mniej :-)))
                  > Kran.

                  Widzisz Kranie, ja mieszkalam w Norwegii. Poznalam plusy i minusy tego kraju. I
                  dlatego wiem, ze wszyscy "narzekacza" tak naprawde kiedys tam zsumowali te dwie
                  wartosci i wyszly im na plusie profity (jakiekolwiek, np. to ze jest praca,
                  pomoc socjalna, wakacje, spokojnie, ludzie wbrew pozorom przyjazni, latwosc w
                  uzyskaniu pobytu - teraz wystarczy miec prace!). Gdyby mieli zle to by zrobili
                  to co ja....wyjechaliby!!! Gdziekolwiek...!!! byle z daleka od miejsca gdzie
                  jest zle i mnie nie lubia ;) Wszak niewolnictwa w Norwegii nie ma!

                  Pozdrawiam porannie
                  Ponponka emocjonalna
    • basia553 Re: pytanie o socjal w Niemczech? 21.08.05, 09:30
      nie pytalam joanny o zadne prywatne sprawy, ktörych by sama nie poruszyla.
      jezeli w jednym watku pisze raz ze ma obywatelstwo francuskie, a raz ze
      polskie, to moge sie zdziwic. no i te wszystkie bzdury ktöre wypisuje to nie
      tylko slaba znajomosc polskiego, lecz chyba obciazenie dziedziczne. bo przeciez
      Ty kranie tez sie w swoich wpisach od lat placzesz w zeznaniach. a swojego
      zyciorysu nie musisz kolejny raz podawac, bo to nalezy do twoich namietnosci i
      podajesz go na röznych watkach od lat. nie zawsze sie zgadza, ale tak juz chyba
      masz. jezeli joanna chce pisac na watku dla doroslych i chce byc traktowana jak
      dorosla, to musi ponosic odpowiedzialnosc za to, co pisze. a nie opowiadac kupe
      bzdur, a potem zaslaniac sie zdenerwowaniem, slaba znajomoscia jezyka, czy
      ochrona osobowych danych. chyba za czesto jej powtarzalas jaka jest genialna i
      biedactwo uwierzylo w to. nie bedzie miala latwo, jak bedzie musiala teraz zyc
      wsröd obcych, ktörzy sobie dopiero o niej zdanie wyrabiac beda.
      • fan.club1 Berbla, przestań wreszcie mendzić i daj 21.08.05, 15:31
        spokój dziecku. Zajmij się lepiej własną tfurczosciom - na tym bagienku możesz
        wiele zdziałać. Złap się za własny nos i trzymaj tak przez dłuższy czas.

        Dla przypomnienia próbka Twojej rzeczowości: na pytanie o hotele w Krakowie
        odpowiedziałaś coś o śpiworze i plantach. I taka jest wiekszość Twoich
        wypowiedzi.

        A wojny okopowe z P2 pozostaw tak, gdzie powstały...
                • jan.kran Re: Moja szkoła. 23.08.05, 16:07
                  Nie wiem skąd wzięłaś Ponponko informację że myslę o szkole pielęgniarskiej trzy
                  lata.

                  Trzy lata temu myslałam o wykorzystaniu swojego wykształcenia.
                  Przez zupełny przypadek prawie dokładnie dwa lata temu zaczęlam praktykę w Domu
                  Swawolnej Starości.

                  Rok temu po raz pierwszy zaczęlam myślec o złożeniu podania na studia.
                  Jednak stwierdziłam ze ani moja znajomość języka ani sytuacja osobista ani
                  ekonomiczna nie pozwoli mi na to.

                  W tym roku z wielkim żalem i z podobnych względów jak powyżej zrezygnowałam.
                  Był o tym wątek na Kobiecej Polonii gdzie spotkałam się ze zrozumieeniem
                  sytuacji i ciepłymi słowami.

                  Nie jestem jedyną osobą w przełomowej sytacji są dziewczyny które muszą
                  zrezygnować na chwilę czy na dłużej z planów i marzeń.

                  Ty nie możesz zdecydowac się na stały wyjazd do Norwegii , ja na szkołę ,X. nie
                  wie czy chce miec dziecko a Y czy zmienić kraj pobytu.
                  Są to nasze sprawy codzienne , problemy którymi dzielimy się z innymi ,
                  wzajemnie się wspieramy i pomagamy.
                  Rzadko spotykam się ze złośliwymi lub ironicznymi uwagami.
                  Na szczęście.
                  Kran.
                  • jan.kran Re:Basiu. 23.08.05, 16:14
                    Jeżeli podasz mi kilka przykładów moich kłamstw na portalu w ciągu trzech lat
                    pisania tamże chetnie się do zarzutów ustosunkowuję.

                    Ciekawe czy gdybymśmy ja i Claire używały innych nick Twoje reakce były podobne.
                    Twoje komentarze na temat Claire pozostawiam.
                    Jak psokojnie przeczytasz to co napisałas może się zastanowisz następnym razem
                    zanim klikniesz w klawiaturę.

                    Kran.

                    • ponponka1 Kranie, gdzie ja cos pisalam o Clair? 23.08.05, 18:48
                      Emocjonalna to Ty teraz jestes....i wybacz, ale ja Cie nie prosilam o wynurzenia
                      prywatne....bo co mnie to obchodzi...:) Chcialam tylko dowiedziec sie ile jest
                      prawdy w tym co napislas....
                      Teraz wsrod forumowiczow moze sie zrodzic pytanie kiedy piszesz jako kran a
                      kiedy jako clair?

                      Pozdrawiam
                      Poznponka niezdecydowana
                      • jan.kran Re: Kranie, gdzie ja cos pisalam o Clair? 23.08.05, 19:02
                        ponponka1 napisała:

                        > Emocjonalna to Ty teraz jestes....i wybacz, ale ja Cie nie prosilam o wynurzeni
                        > a
                        > prywatne....bo co mnie to obchodzi...:) Chcialam tylko dowiedziec sie ile jest
                        > prawdy w tym co napislas....
                        > Teraz wsrod forumowiczow moze sie zrodzic pytanie kiedy piszesz jako kran a
                        > kiedy jako clair?

                        Raz się żle zalogowałąm i stad nieporozumienie ale myślę że generalnie można
                        odróżnic moje posty i Claire.

                        Owszem staje sie emocjonalna jak ktoś mnie obraża wyzywa od błaznów zarzucz mi
                        kłamstwo i konfabulację bez minialnego dowodu na to.
                        Kran.
                        >
                        > Pozdrawiam
                        > Poznponka niezdecydowana
                        >
    • basia553 kranie, 23.08.05, 18:37
      sama sie prosisz o ciegi. po co to odgrzewasz?
      Jezyk norweski nie jest jedynym, ktöry nie jest Ci calkiem bliski: zobacz na
      Twoja polska gramatyke!
      I ja pamietam, ze od lat wybierasz sie na studia, a ostatnio nawet osmieszasz
      sie möwiac "jak skoncze studia". Skonczyc mozna cos, co sie zaczelo, prawda?
      Nie möw mi, ze za szybko klickam. To jest Twoja domena, ktöra odziedziczyla
      zreszta Joanna. Z kilku innymi brzydkimi cechami po Tobie.
      Nie bede teraz tracic czasu na wyszukiwanie Twoich klamstewek. Faktem jest, ze
      wielokrotnie lapiac Cie na tym zadawalam pytanie, a wtedy Twoja reakcja jest
      taka, ze idziesz z forum i odczekujesz, az sie pytanie zapomni.
      I to samo zrobila na tym watku Joanna piszac raz, ze ma polskie, raz ze
      francuskie obywatelstwo. To nie ja zaczelam o Waszych osobistych sprawach pisac.
      To Ty namietnie podajesz fakty ze swojego zyciorysu, a poniewaz szybciej
      piszesz jak myslisz - placzesz (plonczesz)sie nieraz w "zeznaniach".
      Ze dziewczyny z Kobiecej mile Cie traktuja wynika nie z tego, ze to TY jestes
      taka cacycacy, tylko dziewczyny sa tam przemile i staraja sie nie pokazywac Ci
      palcem na bledy. No i przede wszystkim nie znaja Cie ani tak dobrze ani tak
      dlugo jak np. ja, z innego forum.
      Daj spoköj temu tematowi, nie prowokuj mnie do tego, aby Ci jeszcze dawac po
      lapach. Robisz po prostu blazna z siebie.
      • jan.kran Re:Od Błazna. 23.08.05, 18:57
        Nie mówi sie zobacz tylko popatrz.
        Klickam nie jest po polsku.
        Itd. itp.

        Robisz również błedy i ja i Claire która nigdy nie mieszkała w PL.
        I po to są fora polonijne żeby nie podbijać swojego ego i kopać po kostkach
        tylko mieć kontakt z językiem.

        Jak już wcześniej napisałam na studia wybieram się od dwóch lat.
        Piszę o tym dlatego bo jest to mój problem i znak zapytania a nie po to żeby się
        popisywac bo jedne studia już mam.
        Logiczne byłoby je wykorzystać ale nie wiem czy warto .


        Poprosze Cię jednak żebyś straciła czas na wyszukiwanie moich kłamstewek.
        Bo inaczej uznam Twoje insynuacje pod moim adresem za pomówienia.

        Podaję fakty zw swojego życiorysu podobnie jak Ty.

        Wiem gdzie mieszkasz , jak masz naprawdę na imię , czy byłas mężatką czy nie czy
        masz dzieci ile masz lat jakie są Twoje hobby .
        Nawet znam częściową Twoją polską Rodzine i jakie masz zwierzeta czy sąsiadów.
        To wszystko zTwoich postów :-)))))

        Joanna ma zarówno obywatelstwo polskie i francuski jak Cie tak bardzo to interesuje.

        Co do tekstów na temat traktowania mnie na KP to powiem Ci że jestem podobnie
        traktowana na wielu innych forach i byłam również lubiana i akceptowana na P2 a
        pezez wiele osób nadal jestem chociaż tam już nie piszę.

        To co następna runda czy się odczepisz-))))))
        Kran:-)))))
        • basia553 o wiosnie mozna by w nieskonczonosc..... 23.08.05, 19:20
          owszem, pisze o swoim zyciu prywatnym, ale tez nie denerwuje sie, jak mi ktos
          zadaje na ten temat pytania. najwyzej przepraszam, ze tego czy tamtego
          powiedziec nie moge. i nie interesuje mnie Joanny obywatelstwo w najmniejszym
          stopniu, to ona piszac raz to raz tamto sprowokowala moje pytanie. i tak mozna
          by w nieskonczonosc. tylko po co? pytam sie. wiec dajmy sobie spoköj,
          powiedzialam Ci co mysle i nie mam zamiaru ustosunkowywac sie dalej do tematu
          niezaleznie od tego co bedziesz pisala. szkoda mi czasu na Ciebie, Kranie.
          • fan.club1 Re: o wiosnie mozna by w nieskonczonosc..... 23.08.05, 20:00
            Nie tylko o wiośnie - o Tobie, Berbla, też!
            Jeżeli Ty swoją napaść w sprawie niejasnego obywatelstwa nazywasz zapytaniem,
            to trudno się dziwić, że z niektórymi elementarnymi sprawami masz spore
            problemy. Ale czego można się spodziewać po kimś, kto wytyka córce, że ma taką
            czy inną matkę.

            Złap sie za własny nos!
                • aptus Studia w Niemczech OK 25.08.05, 01:11
                  Polecam studia w Niemczech.Super warunki, profesjonalne podejscie, zero
                  lapowkarstwa-uczciwosc.I naprawde dobrze studiuje sie z Niemcami(takze
                  pracuje).Dodtkowo jako Ausländer giniesz w tlumie, gdyz full ich tutaj
                  studiuje.Po pieciu latach mieszkania w Hamburgu moge to definitywnie stwierdzic.
                  Po maturze dostalem paszport Uni-niemiecki i przybylem tutaj.Robilem najpierw
                  Ausbildung-dostaje sie cash od pracodawcy.
                  BAföG jest tylko poniekad OK-jest to kredyt.Fakt bardzo korzystny, ale kredyt.
                  Ja teraz studiuje i pracuje.
                  BAföG mnie kusil, ale krewni, ktorzy mieszkaja tutaj od 20 do 25 lat i takze
                  studiowali(czesc z nich) odradzili mi ta forme.
                  Dziadek I Babcia, ktorzy mieszkaja w Niemczech od ok 30 lat, rowniez byli happy
                  jak odpuscilem.
                  Moim zdaniem wazne jest czy chcesz studiowac i marzysz o Tym, wtedy dasz sobie
                  rade na pewno.
                  Znam kilka dziewczyn z Polski, ktore studiuja i pracuja( kelnerki w weekend,
                  albo opieka nad seniorami, etc)
                  Ja robie podobnie, ale w moim kierunku, czyli jak narazie jest oki.
                  Jako student nie placisz podatkow
                  Secundo jak zlapiesz sie w dobrej firmie, albo nawet sredniej to masz plusy
                  pozniej-doswiadczenie zawodowe(staram sie na tym bazowac)

                  Tertio - mozesz starac sie o studentische Hilfskraft
                  tzn sie pracujesz na Twoim Uni czy FH.
                  TO BARDZO POLECAM.

                  Jedyny mankament to brak snu.Chronicznie niedosypiam.

                  Pozdro dla wszystkich i zycze Powo w Bayern.München jest piekny ale przy
                  Hamburgu peka.

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka