ktore dzielnice w Berlinie...

07.02.06, 22:54
sa delikatnie mowiac nieciekawe??? chce wynajac mieszkanie w spokojnej
okolicy, tylko ze nie znam Berlina. pozdrawiam
    • alesko Re: ktore dzielnice w Berlinie... 07.02.06, 23:20
      hehe ten sam post jest na forum ogolnym
      jak nie masz ochoty na dodatkowe wrazenia:)) to polecam wilmersdorf
      tu jest tak spokojnie ze az czasem nudno
      pa
      • rootka Re: ktore dzielnice w Berlinie... 08.02.06, 08:43
        i sasiednia dzielnica Friedenau, same matki z dziecmi :)
        • mig2 Re: ktore dzielnice w Berlinie... 08.02.06, 11:17
          szukam aktualnie nowego mieszkania: matki z dziecmy to ok, ale myslalem ze sami
          starzy ludzie mieszkaja na fridenau. Jest cos w tym? (nie usmiecha mi sie
          mieszkac z kombatantami H-Jugend tudziez M-Bund :) )
    • diegosia Re: ktore dzielnice w Berlinie... 08.02.06, 10:01
      To ja moze jeszcze zapytam czy wolisz mieszkac blisko centrum czy nie, wolisz
      studentow jako sasiadow, rencistki, ludzi kolo 30 z dyplomem w kieszeni i
      dzieckiem czy podstarzale 'dzieci kwiaty' - slowem jakie srodowisko Cie
      interesuje. Duzo zalezy nie tylko od dzielnicy ale tez jej czesci.
      Napisz na czym Tobie zalezy, a dokonamy wnikliwej analizy srodowiskowej i
      dobierzemy odpowiednia dzielnice a nawet ulice :-)
      Pozdrawiam.
      • camel_3d Re: ktore dzielnice w Berlinie... 10.02.06, 23:34
        ale zapomniej o kreuzbergu, neukoeln i wedding..no i tiergatren... wszstko
        takie zaturczone ze szkoda gadac.
        • elch8 Re: ktore dzielnice w Berlinie... 10.02.06, 23:58
          o przepraszam, ja mieszkalam na kreuzbergu i az tak dramatycznie ci turcy nie
          wygladaja. co prawda w mojej kamienicy turcy (tacy prawdziwi) mieli zakaz
          zamieszkania, ale na ulicy mi to kompletnie nie przeszkadzalo. na kreuzbergu
          jest masa domow "pilnowanych" przez prywatnych wlascicieli i tam
          mieszkaja "normalni" ludzie (tzn. zadne 10-osobowe rodziny tureckie). a sama
          dzielnica jest swietna jak ktos jest mlody i ma duzo czasu. co prawda
          ukradziono mi tam rower, ale mogli to byc rownie dobrze polacy a nie turcy :)
          mnie sie tam dobrze mieszkalo, uwielbiam te przeladowane towarem stragany z
          warzywami i owocami, ktore troche zdrowiej wygladaja jak sztucznie
          podkolorowane jablka w sklepach. na pewno kreuzberg jest lepszy jak wedding, bo
          na kreuzberg masowo sciaga masa nietureckich mlodych ludzi i oni stanowia wcale
          niemniejsza grupe jak turcy.
          • camel_3d Re: ktore dzielnice w Berlinie... 13.02.06, 07:36
            no fakt. masz racje. nie caly kreuzberg jest taki. Niektore czesci sa na prawde
            ladne.
            • samotnyberlinczyk Re: ktore dzielnice w Berlinie... 24.02.06, 00:47
              camel_3d napisał:

              > no fakt. masz racje. nie caly kreuzberg jest taki. Niektore czesci sa na
              prawde
              >
              > ladne.


              Kreuzberg to dzis dla NIEMCOW dzielnica najbardziej IN. ALe co gastarbeiterka
              ktorej Turcy przeszkadzaja moze o tym wiedziec?
              >
              >
              • camel_3d Re: ktore dzielnice w Berlinie... 01.03.06, 09:18
                tak, tylko ze nie caly Kreuzberg jest "zaturczony"... ale co o tym moze
                wiedziec Polak na socjalu, nie?
        • samotnyberlinczyk Re: ktore dzielnice w Berlinie... 24.02.06, 00:45
          camel_3d napisał:

          > ale zapomniej o kreuzbergu, neukoeln i wedding..no i tiergatren... wszstko
          > takie zaturczone ze szkoda gadac.

          No tak. Hajda zapolaczac mieszczanskie dzielnice. Turcy sie szanownej
          gastarbeiterce nie podobaja....
          • elch8 Re: ktore dzielnice w Berlinie... 24.02.06, 09:52
            samotnyberlinczyk napisał:
            > No tak. Hajda zapolaczac mieszczanskie dzielnice. Turcy sie szanownej
            > gastarbeiterce nie podobaja....

            rozumiem, ze ty mieszkasz w wiezowcu i w calym zespole budynkow zdominowanych
            przez anteny satelitarne i wielorodzinne rodziny tureckie, ktorych nie
            rozumiesz, bo slabo mowia po niemiecku i zza okna slyszysz tylko turecki, masz
            czysto na klatce, w windzie, jest ci dobrze i chcesz nam powiedziec, ze
            swietnie ci sie tak mieszka. ok. zrozumialam.
            • alesko Re: ktore dzielnice w Berlinie... 24.02.06, 10:39
              naprawde dobre:)))
              jest taki rodzaj polonii ktorej pogladow nigdy nie pojme, cos oni zyja w
              klimacie gastarbeiterowania, "zapolaczania mieszczanstwa" (czyzby sami sie za
              takowe uwazali hehe!!!)

              a co do turkow to kazdy pisze przez pryzmat wlasnych
              doswiadczen, "zadziwiajace" ze wiekszosc ma podobne:)
              pa
              • berlinczyk Re: ktore dzielnice w Berlinie... 03.03.06, 10:18
                alesko napisała:

                > naprawde dobre:)))
                > jest taki rodzaj polonii ktorej pogladow nigdy nie pojme, cos oni zyja w
                > klimacie gastarbeiterowania, "zapolaczania mieszczanstwa" (czyzby sami sie za
                > takowe uwazali hehe!!!)

                Naturalnie Polakom wolno pisac o "zaturczeniu". Polak to cos lepszego przeciez.
                I zeby nie bylo niejasnosci: jestem rodowitym Niemcem i Berlinczykiem,
                studiowalem polonistyke, stad znam Wasz jezyk. Teraz poznaje Wasza kulture.
            • alesko Re: ktore dzielnice w Berlinie... 24.02.06, 10:47
              aaa sam kreuzberg ma w sobie jakis urok, zgadzam sie,ja to nazywam "najmniej
              berlinska" z dzielnic (bo nie czuje sie tych "wilhelmow i fryderykow" czyli
              typowego dla mitte monumentalizmu)
              przyjrzec sie uwazniej to sa tam fantastyczne budynki, architekruta ktora
              przypomina nieco prage (ja mam slabosc do czeskiej pragi), szkoda tylko, ze
              pomiedzy nimi powstawiano te okropne domy z satelitami,
              no ale stragany sa fajne
              chetnie bym tam sie przeprowadzila, ale moj luby na sam widok tych anten i
              tureckich napisow dostaje wysypki, wiec musimy zostac w statecznej
              mieszczanskiej dzielnicy:)
              • camel_3d Re: ktore dzielnice w Berlinie... 24.02.06, 15:32
                no rzeczywiscie, kreuzberg jest super. mozna tam dobrze i tano zjesc, pobawic
                sie, ale mieszkac? no zalezy gdzie... Sa kawalki gdzie jest rewelacyjnie, ale
                wiekszosc jest fatalna. Juz pomijam fakt brudu, halasu i parkowanie w 10
                rzedzie..:)
    • berlinczyk Re: ktore dzielnice w Berlinie... 03.03.06, 09:55
      karl1985 napisał:

      > sa delikatnie mowiac nieciekawe??? chce wynajac mieszkanie w spokojnej
      > okolicy, tylko ze nie znam Berlina. pozdrawiam

      Jezeli chcesz miec rzeczywisty spokoj to powinienes poszukac sobie mieszkania w
      multikulturowych dzielnicach, gdzie wprawdzie Turcy, Grecy, Francuzi, Rosjanie
      czy Arabowie pielegnuja swoja odmienna kulture ale tez gotowi sa akceptowac i
      Twoja odmiennosc i swoistosc. W odroznieniu od Turkow, Arabow, Amerykanow czy
      Rosjan jak dotad Polacy nie wypracowali sobie statusu odrebnej grupy, nie
      stworzyli wlasnych sorodkow czy okregow i nie wyglada na to, zeby mialo to
      nastapic w najblizszej przyszlosci, wiec wtopienie sie w rezydentne grupy jest
      najlepszym rozwiazaniem.
      • elch8 Re: ktore dzielnice w Berlinie... 03.03.06, 12:31
        berlinczyk napisał:
        > Jezeli chcesz miec rzeczywisty spokoj to powinienes poszukac sobie mieszkania
        > w multikulturowych dzielnicach, gdzie wprawdzie Turcy, Grecy, Francuzi,
        Rosjanie
        > czy Arabowie pielegnuja swoja odmienna kulture ale tez gotowi sa akceptowac i
        > Twoja odmiennosc i swoistosc. W odroznieniu od Turkow, Arabow, Amerykanow czy
        > Rosjan jak dotad Polacy nie wypracowali sobie statusu odrebnej grupy, nie
        > stworzyli wlasnych sorodkow czy okregow i nie wyglada na to, zeby mialo to
        > nastapic w najblizszej przyszlosci, wiec wtopienie sie w rezydentne grupy
        jest
        > najlepszym rozwiazaniem.


        troche sie tobie dziwie. studiowales niby polonistyke, bezblednie piszesz po
        polsku a nie lubisz polakow? ktos kazal ci studiowac ta polonistyke?

        dlaczego nie mozemy miec rzeczywistego spokoju w dzielnicach nie
        multikulturowych? uwazasz, ze polaka widac tu z kilometra, ze to polak? co
        takiego jest w nas odmiennego i swoistego, ze niemiec musi to akceptowac? Ilu
        znasz polakow?

        Polacy nie wypracowali sobie statutu odrebnej grupy, bo niby po co? to nas
        odroznia od np. turkow, ze niekoniecznie musimy swiatu pokazywac, ze jestesmy
        polakami i ten kraj bedzie nalezal do nas (chodzi mi o polakow, ktorzy nie zyja
        na poziomie minimum socjalnego). ja tego nie potrzebuje. jestem w niemczech i
        zyje z niemcami, po co sztucznie budowac sobie spolecznosc polska? wiesz co to
        jest umiejetnosc integracji? no wlasnie, to nas odroznia od np. turkow. a czy
        umiejetnosc integracji nie jest przypadkiem scisle powiazana z inteligencja? no
        i masz odpowiedz!
        • camel_3d popieram w 100% 03.03.06, 12:54
          Masz racje, nasz odroznie przede wszytskim to, ze nie jestesmy "widoczni" na
          ulicach. Pijaka mozne spotkac wszedzie i to nie musi byc zaraz Polak. No i my
          nie pielegnujemy swoich tradycji az do bolu. Wiekszosc z nasz przyjechala tu i
          stara sie zyc normalnie. Rozumiem, ze wiekszosc Turkow czy Arabow przyjechala
          tu za chlebem z malych wiosek. Nie znali jezyka, nie znali kultury, byli inni -
          zarowno pod wzgledem zachowania, ubioru, religii, jak i wygladu.
          Szukali "swoich"..i to jest normalne. Nienormalne jest to, ze nie daja swoim
          dzieciom zyc tak jak w tym kraju zyje wiekszosc. Ciagle pielegnuja swoje
          tradycje do tego stopnia, ze sie sami zniewalaja.
        • alesko Re: ktore dzielnice w Berlinie... 04.03.06, 20:46
          dokladnie, jakos podejrzanie brzmi polonistyka i antypolonizm, do tego swoisty
          emocjonalizm wypowiedzi, ktorego nie polaczylabym z niemieckoscia:)
          moze sie myle i sa geniusze jezykowi wsrod nas:)
          co do pytania poczatkowego to mysle ze nie zrozumiales kontekstu- jak ktos
          przybwa tu z polski to ma przed oczami polskie dzielnice gdzie ludzie normalni
          mieszkaja razem z marginesem spol (spadek po komunie i wyrownywaniu roznic
          klasowych) i w specyficzny sposob rozumie brak spokoju, bezpieczenstwa itp
          (tutaj padlo magiczne slowo praga- czyli taka "wspaniala" dzielnica warszawska)
          moj luby mieszkal cale studia w wawie i mial dokladnie taki sam cel jak autor
          postu- znalezc w berlinie spokojna dzielnice, dlatego mieszkamy na bardzo
          niemieckim wilmersdorfie:)
          a polacy sa b rozni, nie da sie ich spakowac do jednego worka, ja mysle ze to
          przez ten wrodzony indywidualizm,
          pozdrowka dla pozytywnych berlinskich polonusow:)
          • alesko Re: ktore dzielnice w Berlinie... 04.03.06, 20:53
            ach zapomnialam dodac ze oryginalny post zaczynajacy cala te dyskusje byl na
            stronie ogolnoniemieckiej, tutaj jest tylko skrot
            pa
            • elch8 Re: ktore dzielnice w Berlinie... 05.03.06, 23:42
              alesko napisała:
              > ach zapomnialam dodac ze oryginalny post zaczynajacy cala te dyskusje byl na
              > stronie ogolnoniemieckiej, tutaj jest tylko skrot

              a co to jest strona ogolnoniemiecka?
              • alesko Re: ktore dzielnice w Berlinie... 05.03.06, 23:54
                jest takie forum polacy w niemczech i tam ten post znalazl sie najpierw,
                dopiero potem doradzono jego autorowi zeby sie udal na berlin,
                pa
        • berlinczyk Re: ktore dzielnice w Berlinie... 08.03.06, 20:07
          elch8 napisała:

          > troche sie tobie dziwie. studiowales niby polonistyke, bezblednie piszesz po
          > polsku a nie lubisz polakow? ktos kazal ci studiowac ta polonistyke?

          Bardzo lubie Polakow, Polske. Bywam tam czesto jako gosc. Rowniez Polacy i
          Turcy sa goscmi w Niemczech. Turcy sa nawet zaproszonymi goscmi.
          Nie podoba mi sie tylko, jezeli w moim kraju jeden gosc o drugim gosciu pisze z
          pogarda.
          • elch8 Re: ktore dzielnice w Berlinie... 08.03.06, 21:09
            berlinczyk napisał:
            > Nie podoba mi sie tylko, jezeli w moim kraju jeden gosc o drugim gosciu pisze
            > z pogarda.

            jestem gosciem i staram sie nie przeszkadzac gospodarzom, nie krzycze, nie
            skacze, nie pokazuje kim jestem i skad przybywam, nie narzucam gospodarzom
            swoich "widzimisie", staram sie wspolpracowac z gospodarzami, nie brudze, nie
            smiece, nie niszcze mienia gospodarzy, zawsze mowie dzien dobry, dziekuje, w
            jezyku gospodarzy, ucze sie jezyka gospodarzy i staram sie usmiechac do
            gospodarzy. czy nie tak powinien zachowywac sie gosc w naszym domu?

            no wlasnie. wiec czasami mozna skrytykowac cos co wychodzi (czesto dobitnie)
            poza ramy przeznaczone dla gosci.

            mnie osobiscie Turcy (dla ciebie extra z duzej litery, zeby byl szacunek :)
            irytuja swoja nieprzyswajalnoscia do tego swiata. gdyby na ich miejscu byli
            polacy to rownie dobitnie bym krytykowala polakow, narodowosc nie ma tu nic do
            rzeczy.

            a lubisz bardziej Turkow czy polakow?
            • berlinczyk Re: ktore dzielnice w Berlinie... 08.03.06, 22:20
              elch8 napisała:

              > mnie osobiscie Turcy (dla ciebie extra z duzej litery, zeby byl szacunek :)
              > irytuja swoja nieprzyswajalnoscia do tego swiata. gdyby na ich miejscu byli
              > polacy to rownie dobitnie bym krytykowala polakow, narodowosc nie ma tu nic
              > do rzeczy.
              >
              > a lubisz bardziej Turkow czy polakow?

              Czy Polacy nie nalezy pisac tez z duzej litery?
              Lubie Turkow i lubie Polakow, inaczej. Turcy w Niemczech sa bardziej
              zintegrowanymi od Polakow. Naturalnie pisze o wiekszosci bo wyjatki sa zawsze.
              Tureckie sklepy, restauracje sa na kazdym kroku, Turcy potrafia prowadzic
              wlasne interesy, warsztaty, przejeli styl zycia europejskiego, dostosowali sie
              do gospodarki niemieckiej, kultury, przejmuja znaczace role w niej. To dobrze,
              ze przy tym potrafia zachowac tez wlasna kulture, zwyczaje rodzinne. Turcy
              potrafia zostac soba.


              • elch8 Re: ktore dzielnice w Berlinie... 08.03.06, 23:46
                berlinczyk napisał:
                > Turcy w Niemczech sa bardziej
                > zintegrowanymi od Polakow

                co ty rozumiesz przez slowo "integracja"? bo mam wrazenie, ze nie mowimy o tym
                samym.

                > Tureckie sklepy, restauracje sa na kazdym kroku

                no nie wiem czy akurat to jest znakiem "integracji"

                >Turcy potrafia prowadzic
                > wlasne interesy, warsztaty

                a polacy sie nie zintegrowali i siedzia na uczelniach, robia doktoraty, w
                instytutach naukowych, instytcjach, biurach, koncernach informatycznych itp.

                >dostosowali sie
                >do gospodarki niemieckiej, kultury

                ??

                >Turcy
                > potrafia zostac soba.

                dziwne tylko, ze tak duzo mowi sie o koniecznosci integracji mlodziezy, widac
                jest to problem w tym kraju, ja jestem tylko obserwatorem.

                a tak w ogole to ja turkow nie krytykowalam, oni mi tu nie przeszkadzaja,
                napisalam tylko, ze niekoniecznie musze mieszkac w bloku z antenami
                satelitarnymi od gory do dolu :)), bo po prostu lubie miec cisze pod oknem.
                • alesko Re: jakas prowokacja 09.03.06, 09:11
                  hej
                  no chyba jednak inaczej interpretujemy slowo integracja, masz racje elchu,
                  poza tym na ostatnim kursie niem na HU obie moje niemieckie nauczycielki
                  (zdarzylo sie ze bylo ich dwie) non stop chcialy rozmawiac z nami o tym
                  dlaczego turcy sie tak zle integruja:)))
                  pa
                  • berlinczyk Re: jakas prowokacja 09.03.06, 21:44
                    alesko napisała:

                    > hej
                    > no chyba jednak inaczej interpretujemy slowo integracja, masz racje elchu,
                    > poza tym na ostatnim kursie niem na HU obie moje niemieckie nauczycielki
                    > (zdarzylo sie ze bylo ich dwie) non stop chcialy rozmawiac z nami o tym
                    > dlaczego turcy sie tak zle integruja:)))
                    > pa


                    No to wyglada na to, ze Polacy wiedza jednak lepiej, nawet jak jest w
                    Niemczech. Pozostaje tylko zyczyc nadal dobrego samopoczucia.


                • berlinczyk Re: ktore dzielnice w Berlinie... 09.03.06, 22:11
                  elch8 napisała:

                  > berlinczyk napisał:
                  > > Turcy w Niemczech sa bardziej
                  > > zintegrowanymi od Polakow
                  >
                  > co ty rozumiesz przez slowo "integracja"? bo mam wrazenie, ze nie mowimy
                  > o tym samym.
                  >
                  > > Tureckie sklepy, restauracje sa na kazdym kroku
                  >
                  > no nie wiem czy akurat to jest znakiem "integracji"
                  >
                  > >Turcy potrafia prowadzic
                  > > wlasne interesy, warsztaty
                  >
                  > a polacy sie nie zintegrowali i siedzia na uczelniach, robia doktoraty, w
                  > instytutach naukowych, instytcjach, biurach, koncernach informatycznych itp.

                  Sa Turcy ktorzy tez robia kariery naukowe, doktoraty i tak dalej. Liczba Turkow
                  studentow, lekarzy, naukowcow, prawocnikow koncernow i tak dalej jest znacznie,
                  bez porownania wieksza niz liczba Polakow w tych pozycjach. To przeciez nie
                  jest miernik integracji. Trzeba patrzec na wszystkie warstwy spoleczne i na
                  wszystkie dziedziny zycia spolecznego i tu naprawde Turcy sa daleko dalej od
                  Polakow. Przykro mi, jezeli sie to Polakom nie podoba ale tak jest. Jest tez
                  sprawa oczywista ze przy znacznie wiekszej liczbie Turkow niz Polakow nawet
                  niskie procentowo grupy problematyczne sa widoczniejsze. Ale oceniac na ich
                  podstawie calosc Turkow w Niemczech to tak samo niesprawiedliwie jak mowic o
                  wszystkich Polakach ze zlodzieje samochodow, prawda?
                  • alesko Re: ktore dzielnice w Berlinie... 10.03.06, 00:51
                    wiec
                    integracja wg polityki niemieckiej (mialam taki przedmiot na studiach w PL:)))
                    polega na tym ze nie tyle sie popiera oddzielne kultury tylko zmierza do tego
                    zeby zostaly mowiac konkretnie zintegrowane z kultura niemiecka jako kultura
                    dominujaca,
                    moze to sie roznie nazywac w oficjalnych dokumentach
                    ale tak sie to okresla w nauce o politykach integracyjnch ktora dazy jak wiemy
                    do obiektywnej definicji:)

                    pozdrowka
                    • alesko Re: ktore dzielnice w Berlinie... 10.03.06, 08:41
                      no tak zapomnialam ze dla ciebie
                      to turkom sie ta niemiecka klutura tak podoba i generalnie jest dla nich
                      atrakcyjna a nie jakies muzulmanskie getta
                      ja nie lubie ich stosunku do kobiet, ktory w zaden sposob nie miesci sie w
                      ramach nie tylko niem ale ogolnie europejskich standardow
                      pa
                  • elch8 Re: ktore dzielnice w Berlinie... 11.03.06, 16:33
                    berlinczyk napisał:
                    > Sa Turcy ktorzy tez robia kariery naukowe

                    w to nie watpie. przeciez to nie o to chodzi.

                    >Trzeba patrzec na wszystkie warstwy spoleczne i na
                    > wszystkie dziedziny zycia spolecznego i tu naprawde Turcy sa daleko dalej od
                    > Polakow.

                    co masz konkretnie na mysli?

                    >Przykro mi, jezeli sie to Polakom nie podoba ale tak jest.

                    tu nie chodzi o to czy mi sie to podoba czy nie. mnie Turcy nie przeszkadzaja,
                    wrecz przeciwnie (knajpy, warzywa :)), ale jako czysty obserwator mozna chyba
                    cos ocenic.

                    > Jest tez
                    > sprawa oczywista ze przy znacznie wiekszej liczbie Turkow niz Polakow nawet
                    > niskie procentowo grupy problematyczne sa widoczniejsze. Ale oceniac na ich
                    > podstawie calosc Turkow w Niemczech to tak samo niesprawiedliwie jak mowic o
                    > wszystkich Polakach ze zlodzieje samochodow, prawda?

                    no prawda :)) oczywiscie generalizuje sie sprawy w takich wywodach, ale jesli
                    ocenia sie zjawisko, zawsze sie zaczyna uogolniac. Turkow w berlinie widac i to
                    bardzo. dlaczego polakow tak nie widac? a jest ich wcale niemalo w tym miescie.
                    mysle ze jestes fenomenem niemieckim, bo generalnie kazdy wie, ze z integracja
                    Turkow nie jest tak latwo. mlodziez w szkolach nawet nie potrafi sie poslugiwac
                    porzadnie jezykiem kraju, w ktorym mieszkaja od urodzenia. to chyba swiadczy o
                    poziomie integralnosci.

                    wydaje mi sie ze troche idealizujesz ta nacje.

                    a polacy kradna samochody, co do tego nie masz chyba watpliwosci co? i pomimo,
                    ze jestem polakiem potrafie to glosno powiedziec.

                    tylko mi nie odpowiadaj, ze nie wszyscy to robia ;)
                  • camel_3d statystyki 12.03.06, 19:45
                    no wiec Niemczech mieszka 2.600.000 osob pochodzenia tureckiego. W tym 600.000
                    ma stale obywatelstwo.
                    Z tych 2.000.000 pozostalych stala prace (jak to ujete w statystychak -
                    oplaca skladki) 420.000.... no to pozostali zyja na zasilkach. W tym sa tez
                    wliczione dzieci i rencisci (ok 150.000) .
                    • alesko Re: statystyki 12.03.06, 21:32
                      hej
                      no w koncu mamy czarno na bialym to co dla nas bylo oczywiste
                      mysle ze ten koles sciemnial od poczatku
                      najpierw udowanial ze turcy dbaja o wlasna kulture a potem ze sa zintegrowani,
                      watpie czy ktos obdarzony taka logika myslenia skonczyl jakiekolwiek studia hehe

                      pozdr
                      • elch8 Re: statystyki 12.03.06, 21:55
                        alesko napisała:
                        > mysle ze ten koles sciemnial od poczatku

                        tego nie bylabym taka pewna, bo takie glosy sa rowniez slyszalne w tym kraju.
                        tacy "zieloni" co wszystko i wszystkich kochaja ;))

                        albo podszczypal nas troche, zeby ruszyc to forum, bo czasami troche stoi :)

                      • berlinczyk Re: statystyki 12.03.06, 22:11
                        alesko napisała:

                        > hej
                        > no w koncu mamy czarno na bialym to co dla nas bylo oczywiste
                        > mysle ze ten koles sciemnial od poczatku
                        > najpierw udowanial ze turcy dbaja o wlasna kulture a potem ze sa
                        zintegrowani,

                        Zaczynam zdawac sobie sprawe z tego, ze polskie rozumienie integracji to
                        bezwzgledne i bezkrytyczne podporzadkowanie sie kulturze kraju gospodarza, z
                        uzywaniem epitetow w rodzaju "zaturczenie" wlacznie.
                        • elch8 Re: statystyki 12.03.06, 23:15
                          berlinczyk napisał:
                          > Zaczynam zdawac sobie sprawe z tego, ze polskie rozumienie integracji to
                          > bezwzgledne i bezkrytyczne podporzadkowanie sie kulturze kraju gospodarza, z
                          > uzywaniem epitetow w rodzaju "zaturczenie" wlacznie.

                          hej berlinczyk, wpadnij do mnie na kawe a zobaczysz ile polskosci jest w moim
                          domu! co to znaczy bezkrytyczne podporzadkowanie sie kulturze kraju gospodarza?
                          moze zaczniemy nowy watek i pokrytykujemy kulture gospodarza czyli Twoja, ja
                          mam wiele do napisania, az tak bezkrytyczna nie jestem i nie kupuje wszystkiego
                          co mi tu w tym kraju serwuja. co nie znaczy, ze musze sie organizowac w polskie
                          grupy i wyznawac tylko to co polskie przy poparciu rodzinnych poplecznikow.
                        • camel_3d Re: statystyki 13.03.06, 12:53
                          coz..skoro zdecydowalismy sie tu zyc..naszym obowiazkiem jest przestrzeganie
                          prawa. Mozemy sie troszczyc o wlasna kulture i robic wszystko zeby nasze
                          dziecie mowilily lepiej po polsku niz niemiecku, ale czy to im ulatwi zycie
                          tutaj? czy bedziesz dumny ze swojego dziecko, ktore pol zycia spedzi na zasilku
                          bo nie potrafi poprawnie pisac, czytac i mowic jezykmiem kraju, w ktorym
                          mieszka od urodzenia?
                          • alesko Re: statystyki 13.03.06, 18:45
                            camel ma absolutna racje
                            nie nauczyc dzieci (nie mowiac o sobie)jezyka kraju w ktorym mieszkaja to
                            skazac je na wegetacje, ta cala dyskusja o dzieciach tur itp ktore nie ucza sie
                            w niem (sic)szkolach jezyka niem to byl dla mnie szok, moja nauczycielka niem
                            prowadzi kursy dla turczynek..wychowane tutaj w berlinie, ukonczyly szkole
                            podst na ogol i sa na poziomie...B1!!! czyli slabe mittelst!

                            mysle ze wiekszosc z nas integruje sie na tyle ile uwaza to za konieczne i
                            rozsadne
                            to jest zawsze kwestia indywidualnego podejscia
                            dla mnie na pewno standardem jest znajomosc jezyka, po prostu nie wyobrazam
                            sobie mieszkania gdziekolwiek i nie znania jezyka kraju..to zamyka wszystkie
                            drzwi, no chyba ze ktos nie ma ambicji albo gra w pantomimie:)
                            pa
                            • berlinczyk Re: statystyki 15.03.06, 11:18
                              alesko napisała:

                              > camel ma absolutna racje

                              Trudno sie zgodzic do konca w tak trudnym i zlozonym temacie. Kazdy ma swoj
                              poglad, Polacy swoj a Niemcy swoj, kazdy z nas tutaj swoj i tak chyba zostanie.
                              Poza ramy rozsadnej dyskusji wykracza wlasnie wspomniana camel, gdy pisze o
                              sytuacji jako "zaturczenie ze szkoda gadac". Gosc i to nie zaproszony obraza
                              goscia zaproszonego. Jezeli tak ma wygladac integracja Polakow, to zgroza.
                              Mam nadzieje, ze w ten sposob nie mysli wiekszosc Polakow. Po tej dyskusji mam
                              tej nadzieji jednak mniej.
                              • alesko Re: statystyki 15.03.06, 14:04
                                a kto ci dal prawo wypowiadania sie w imieniu calych niemiec?moze jeszcze
                                napiszesz ze jestes angela merkel, hehe
                                a moze raczej panem schäuble, ktory zamierza obciac kase na kursy jezyka dla
                                obcokrajowcow (nie wiem czy dzieli ich na zaproszonych czy nie), ciekawe czy
                                turczynkom po niem grundschule tez obetna dotacje hehe
                                prawda, nie ma co myslec nacjami, ja ludzi dziele jakosciowo-brudni i czysci,
                                kreatyni i nudni jak flaki z olejem, wyksztalceni i prosci itp itd:)to tak na
                                przyklad, o kazdym poznanym czlowieku moge miec przeciez swoje wlasne zdanie,
                                nie jako polka tylko jako JA (mam wrazenie ze nie doceniasz indywidualizmu i
                                stosujesz kategorie kolektywne)
                                tak samo integruje na tyle ile chce, bo dano mi rozum i inteligencje, moge
                                sobie z kazdej poznanej kulutry wybrac to co mi sie podoba a to co
                                nie..odrzucic, i do niczego nie czuje sie zmuszana (zapewne przchodzi mi to tak
                                latwo dlatego ze wychowano mnie w kregu kultury europejskiej a nie afrykanskiej
                                albo azjatyckiej)
                                jakbym nie chiala mieszkac w De to pojechalabym gdzies indziej, calkiem
                                prawdopodobne ze to nastapi,
                                pa

                                • berlinczyk Re: statystyki 16.03.06, 14:02
                                  alesko napisała:

                                  > prawda, nie ma co myslec nacjami, ja ludzi dziele jakosciowo-brudni i czysci,
                                  > kreatyni i nudni jak flaki z olejem, wyksztalceni i prosci itp itd:)to tak na
                                  > przyklad, o kazdym poznanym czlowieku moge miec przeciez swoje wlasne zdanie,
                                  > nie jako polka tylko jako JA (mam wrazenie ze nie doceniasz indywidualizmu i
                                  > stosujesz kategorie kolektywne)

                                  Wytlumacz to nie mnie a swoim rodakom, ktorzy maja czelnosc
                                  pisac "zaturczenie". W odpowiedzi nie pozostawalo nic innego, niz siegnac do
                                  kategorii kolektywnych.
                                  Co do indywidualizmu, to jestem z moja zona Polka bardzo szczesliwy od
                                  kilkudziesieciu juz lat i to bardzo indywidualnie.
                              • camel_3d Re: statystyki 15.03.06, 15:31
                                >Gosc i to nie zaproszony obraza
                                > goscia zaproszonego.
                              • elch8 Re: statystyki 15.03.06, 23:45
                                berlinczyk napisał:
                                > Trudno sie zgodzic do konca w tak trudnym i zlozonym temacie. Kazdy ma swoj
                                > poglad, Polacy swoj a Niemcy swoj, kazdy z nas tutaj swoj i tak chyba
                                zostanie.
                                > Poza ramy rozsadnej dyskusji wykracza wlasnie wspomniana camel, gdy pisze o
                                > sytuacji jako "zaturczenie ze szkoda gadac". Gosc i to nie zaproszony obraza
                                > goscia zaproszonego. Jezeli tak ma wygladac integracja Polakow, to zgroza.


                                okreslenie "zaturczenie" szczerze mowiac tez mi sie nie podoba, ale takie
                                okreslenia to nasza narodowa cecha, niestety, wiec trzeba czasami przymknac na
                                to oko ;)

                                z tymi zaproszeniami to niestety jest tak jakby sie zaprosilo kolezanke do domu
                                a ona przychodzi z mezem, wujkiem, ciocia, tesciowa, psem i kotem, bo mozna sie
                                za darmo napic i najesc. bylbys zadowolony, ze zaprosiles kolezanke?

                                a ja jade sobie wczoraj metrem pozno wieczorem, wsiadaja 4 lekko pijane osoby,
                                dwoch Turkow, takich prawdziwych... z wygladu, dwie panienki, blondynki a tu
                                nagle na chwiejnych nogach tych dwoch Turkow na caly wagon zaczyna tlumaczyc
                                cos blondynkom... czysta polszczyzna :)))

                                takze moze polowa z tych naszych Turkow to polacy co? :))
                                • babusz Re: statystyki 16.03.06, 13:51
                                  elch8 napisała:

                                  > a ja jade sobie wczoraj metrem pozno wieczorem, wsiadaja 4 lekko pijane
                                  osoby,
                                  > dwoch Turkow, takich prawdziwych... z wygladu, dwie panienki, blondynki a tu
                                  > nagle na chwiejnych nogach tych dwoch Turkow na caly wagon zaczyna tlumaczyc
                                  > cos blondynkom... czysta polszczyzna :)))
                                  >
                                  > takze moze polowa z tych naszych Turkow to polacy co? :))


                                  Kurde, jakos nie wypada przyznac, ze to Polacy ubrani jak Turcy :-)
                                • rootka Re: statystyki 16.03.06, 14:47
                                  > okreslenie "zaturczenie" szczerze mowiac tez mi sie nie podoba, ale takie
                                  > okreslenia to nasza narodowa cecha, niestety, wiec trzeba czasami przymknac na
                                  > to oko ;)

                                  IMHO to okreslenie bylo bardzo niewlasciwe i sugerowalo pogarde wobec Turkow (w
                                  tym jednym sie z berlinczykiem zgadzam). dlatego jakos nie mam ochoty na udzial
                                  w tej dyskusji.. (tylko te trzy grosze wtrace ;))
                                  • camel_3d sorry za "zaturczenie"... 16.03.06, 15:25
                                    no rzeczywiscie okreslenie to ni ejest najlepsze... mam nadzieje ze nikt z
                                    tutejszych forumowiczow nie poczul sie urazony. postaram sie nie uzywac tego
                                    zwrotu:)
                                    • elch8 Re: sorry za "zaturczenie"... 16.03.06, 15:28
                                      camel_3d napisał:

                                      > no rzeczywiscie

                                      nawet za nagorsze i zle rzeczy jak ktos potrafi przeprosic to mam do niego
                                      szacunek ;)
                                    • rootka Re: sorry za "zaturczenie"... 16.03.06, 15:46
                                      podziwiam za odwage cywilna :)
                                  • elch8 Re: statystyki 16.03.06, 15:26
                                    rootka napisała:
                                    > IMHO

                                    :) moze bez tego okrslenia calej dyskusji by nie bylo, bo Berlinczyk by sie tak
                                    na nas nie wkurzyl. chociaz z tego co kojarze tylko jedna osoba w ten sposob
                                    okreslila to zjawisko, ja staralam sie tego "nie zauwazyc".
      • camel_3d o a to kolega nowosc powiedzial... 03.03.06, 12:48
        jezeli chcesz spokoj i cisze to omijaj dzielnice takie jak Wedding, Kreuzberg i
        Tiergarten.
        • lucerka Re: o a to kolega nowosc powiedzial... 15.03.06, 17:47
          ...i neukölln
    • elch8 Do Berlinczyka 15.03.06, 23:30
      czy ty tez tak dobrze mowisz po polsku jak piszesz? tak pytam z ciekawosci.
      zakladam, ze to jednak nie byla prowokacja i jestes Niemcem :)
      • berlinczyk Re: Do Berlinczyka 16.03.06, 13:56
        elch8 napisała:

        > czy ty tez tak dobrze mowisz po polsku jak piszesz? tak pytam z ciekawosci.
        > zakladam, ze to jednak nie byla prowokacja i jestes Niemcem :)

        Moja slubna jest Polka i dokonuje korekty. Niezly ma przy tym ubaw z niektorych
        tutejszych pretensjonalizmow.
        • elch8 Re: Do Berlinczyka 16.03.06, 15:32
          berlinczyk napisał:

          > Moja slubna jest Polka i dokonuje korekty. Niezly ma przy tym ubaw z
          niektorych
          > tutejszych pretensjonalizmow.

          no to jednak taka mala prowokacja byla ;) czytalam kazde twoje zdanie uwaznie w
          poszukiwaniu wpadek i bledow, zeby cie nakryc. szkoda, ze nie pisales od siebie
          bez tlumacza, lubie jak Niemcy uzywaja polskiego i robia te swoje bledy, ktore
          zawsze brzmia zabawnie i sympatycznie :))

          pozdrow zone.
          • alesko Re: Do Berlinczyka 16.03.06, 17:05
            ja zwrocilam na pewne slaskie nalecialosci, czy twoja zona pochodzi z pld-zach?

            pretensjonalizm hehe ja myslalam ze jestem tylko madrala z zawsze dobrym
            samopoczuciem:)))to pewnie dlatego ze tak naprawde...nigdy nie jestem do konca
            powazna:)))
            pa
            • alesko Re: Do Berlinczyka 16.03.06, 17:05
              ja zwrocilam uwage powinno byc oczywiscie
    • marklips Re:ktore dzielnice w Berlinie?Steglitz 24.09.06, 23:24
      karl1985 napisał:
      sa delikatnie mowiac nieciekawe???
      chce wynajac mieszkanie w spokojnej
      >okolicy, tylko ze nie znam Berlina. pozdrawiam.
      _____________
      Dzielnica Steglitz a poza rowniez tym tam gdzie masz jeziora,ryby,zielen.
      Oczywiscie zalezy od twoich alternatyw.
      Mark Lips
      komponist24@gmail.com


      • marklips Re:ktore dzielnice w Berlinie sa ciekawe?Steglitz 24.09.06, 23:36
        Steglitz i Dahlem sa idealne dla rodziny i szkoly.
        Tak samo,dzielnice wschodnie:zielen,alternatywy dla dzieci itd.
        Oczywiscie Charlottenburg.

        O Berlinie nie mozna mowic"nieciekawe dzielnice".
        Kazda dzielnica ma swoje za i przeciw.
        Wszystko zalezy od Ciebie.
        Od interesu,od pracy,od wykszalcenia,
        twojej aktywnosci,dzialan,energii,
        jesli posiadasz itd.
        Tak samo jest w Paryzu i w Londynie.
        Jak wiesz w Berlinie mozna po polsku ale i po rosyjsku,
        oprocz niemieckiego i angielskiego.
        Oczywiscie rowniez mozesz po turecku.

        Berlin jest wyjatkowo toleracyjny.

Pełna wersja