Czy Niemcy były dla Was krajem marzeń?

25.02.06, 21:52
Witam,
Na forum "dzieci dwujęzyczne" jest właśnie podobny wątek i wydaje mi się
ciekawy, bo inaczej się myśli o Niemczech jak nas tu nie ma, a jak mieszkamy.
No a jak to było u Was, zderzenie wyobrażen z rzeczywistością?????
A niżej moich kilka zdań:

Nigdy się nad tym tak nie zastanawiałam - ale chyba nikt a Nas nie mieszka w
wymarzonym kraju, bo takiego chyba nie ma. Przeprowadzka do innego kraju (dla
mnie do Niemiec) to w pierwszym momencie odkrywanie tych dobrych rzeczy -
nagle (jezeli sie ma prace) zarabiasz w ciagu tygodnia tyle co u nas w
miesiac, jest pełno zajęć popołudniowych np. dla dzieci, świetne place zabaw
itd. A tak po kilku miesiącach brakuje Ci tych lekko głupawych polskich
programów w telewizji, polskiego serka wiejskiego, gazetek, prince polo,
szyneczki, tego wyluzowania Polaków, żarcików itd..Nagle cieszę się jak
dziecko jak mi moja polska sąsiadka wrzuci do skrzynki najnowszy "Twój Styl".
No i ten może wymarzony kraj staje sie już normalnoscią i widzisz te mniej
dobre strony:
Niemcy poważni jak słupy, poprawni czasami aż do bólu, w telewizji prawie
same kryminały, jabłka sztuczne, a szynka jak plastikowa.
I nagle zaczynasz odliczać już dni, kiedy w końcu znowu zobaczysz te polskie
dziury w asfalcie jadąc do miejsca gdzie się urodziłeś do rodziców..........
(nostalgiczna dzisiaj) Ewa
    • jacek_1966 Re: Czy Niemcy były dla Was krajem marzeń? 25.02.06, 22:10
      mami27 napisała:
      > No i ten może wymarzony kraj staje sie już normalnoscią i widzisz te mniej
      > dobre strony:
      > Niemcy poważni jak słupy, poprawni czasami aż do bólu, w telewizji prawie
      > same kryminały, jabłka sztuczne, a szynka jak plastikowa.
      > I nagle zaczynasz odliczać już dni, kiedy w końcu znowu zobaczysz te polskie
      > dziury w asfalcie jadąc do miejsca gdzie się urodziłeś do rodziców..........
      > (nostalgiczna dzisiaj) Ewa

      -droga Ewo!- potwierdzam to w 100%-ach i stwierdzam, ze lepiej sam nie
      potrafibym tego ujac... !

      -pozdrawiam serdecznie...! - Jacek

      p.s. -ja staram sie po ponad 17-stu latach zycia w Niemczech zyc juz "od
      urlopu, do urlopu" w tej "zadziurawionej" Polsce...! -i jakby mi to ktos przed
      tymi 17-toma laty powiedzial ze tesknota i oczekiwanie za Ojczyzna tak silne
      byc potrafia...,-jakos malo bym mu w to uwierzyl ...!
      • ola1973 Re: Czy Niemcy były dla Was krajem marzeń? 26.02.06, 11:09
        Nigdy,nawat w moich snach ,nie widzialam sie w Niemczech!Stalo sie i trwa to
        juz przeszlo 13-lat.Jesli ktos tu pisze,ze jest tu tylko z mezem albo z zona i
        sa samotni to ja im bardzo zazdroszcze tej "samotnosci".Byl czas,kiedy nie
        moglam wyjechac do Polski przez 4-lata albo tygodniami nie mowilam po polsku,bo
        nie bylo z kim!Ciezko bylo ale powtarzalam sobi; w zyciu nie mozna miec
        wszystkiego!Moglam zostac w kraju mialam tam rodzine i przyjaciol ale nie
        mialam pracy i pieniedzy!Jestem tu mam prace i za te pieniadze moge pozwolic
        sobie na wiecej niz w kraju!
    • annajustyna Re: Czy Niemcy były dla Was krajem marzeń? 25.02.06, 22:14
      Ewo, ja tez jestem w Niemczech troche z przypadku, troche z wyboru (tu
      skonczylam studia, ten jezyk znam najlepiej oczywiscie po polskim). Niestety mi
      nie ma kto wrzucic "Twojego Stylu" do skrzynki... Mieszkam w Monachium (a
      wlasciwie pod). Moglabys mi podac linka do forum o dzieciach dwujezycznych
      (ciezko znalezc niektore fora)? Choc jesli jest zamkniete, to nie zostane
      przyjeta, bo dzieci jeszcze niestety nie mam. A chetnie bym sie dowiedziala,
      jaka strategie jezykowa najlepiej przyjac....Pozdrawiam!
      • minieczka Re: Czy Niemcy były dla Was krajem marzeń? 25.02.06, 22:26
        Ja z mezem jestesmy w Niemczech od niedawna, ale tez nam teskno za Polska. Nas
        do wyjazdu zmusila sytuacja finansowa, chociaz maz pracowal jako naukowiec, to
        zarabial smieszne pieniadze,ja studiowalam. Zal bylo opuszczac piekny Gdansk,
        szczegolnie, iz mieszkalismy w centrum starowki, nad sama Motlawa.Ach, piekne
        to byly czasy. Jesli chodzi o ludzi tutaj i obyczaje, to swietnie to ujelas,
        nic dodac, nic ujac. Teskno nam za Polska, szczegolnie za rodzina, a tu nikogo
        nie mamy, paru znajomych i tyle, ale wiadaomo, ze i tak trzeba liczyc na
        siebie. Nie mam tu mamy, albo babi, ktora podrzucilaby czasami jakies pyszne
        powidelka itp:).Wiem, ze wiele osob jest w tekiej sytuacji, jak my i ubolewam
        nad tym , ze tak wielu bylo zmuszonych podjac trudno decyzje o wyjezdzie z
        kraju. Pozdrawiam.
        Dobrze chociaz, ze mozna sie na forum wygadac pokrewnym duszyczkom
        • ich11 hi, gdańszczanko! 26.02.06, 00:03
          mieszkałem na Niedźwiedniku. Jak wyjeżdżałem, to Ciebie chyba na świecie nie
          było (1985). Na Starym Mieście chodziłem do Tawerny na Powroźniczej (chyba),
          Zielona Brama na prawo. Hamburg jest piękny, będzie Wam Gdańsk przypominał.
          Ruszcie się raz do Lubecki (Lübeck), Travemünde...
      • smedron Re: Czy Niemcy były dla Was krajem marzeń? 04.03.06, 15:32
        Hej,
        ja tez mieszkam pod MOnachium i mam pare numrow T.Stylu :)) Moge ci porzucic.
        Napisz na priv.S
    • ich11 i tak powstaje następne parallele Gesellschaft 25.02.06, 23:30
      • jacek_1966 Re: @---> ich11 ..... 26.02.06, 10:23
        -"i tak powstaje następne parallele Gesellschaft"
        -no i co...?! -i niech powstaje i sie rozwija-daj jej Bog...!!!
        -ja nie widze w tym absolutnie nic zlego, dopoki proces ten nie zaburza
        cywilizowanego wspolzycia poszczegolnych grup spolecznych i nie ingeruje
        negatywnie w uczucia drugiego czlowieka ... !

        -pozdrawiam Was wszystkich...!-Jacek
        • ich11 właśnie! dopóki! :)))) 26.02.06, 18:03
    • magnusg Re: Czy Niemcy były dla Was krajem marzeń? 26.02.06, 11:27
      Mnie tez tesknota czasami zzera i smiem twierdzic,ze nikt tak naprawde w 100%
      zyjac na emigracji szczesliwy byc nie moze,bo zawsze mocniej czy slabiej czuje
      sie takie wewnetrzne rozdarcie pomiedzy dwoja krajami i dwoma kulturami.No ale
      to cena,ktora swiadomie placimy za lepsza sytuacje materialna czy z innych
      powodow.Ja pomimo tego,ze spedzilem wiekszosc swojego zycia w Niemczech nigdy
      nie mialem problemow i dylematow komu kibicowac na mistrzsostwach swiata czy na
      Olimpiadzie.Z Niemcami problemow nie ma,bo jak wszedzie sa ludzie i
      ludziska,ale nigdy Niemcem sie nie czulem i nigdy polskosci sie nie wstydzilem.
      Jedyne co pocieszajace to fakt,ze w odroznieniu n.p. do Polonii w USA czy
      Australli my wsiadajac w samochod mozemy byc za kilka godzin w Polsce:))
      • misiucha1 Re: Czy Niemcy były dla Was krajem marzeń? 26.02.06, 11:57
        magnusg napisał:

        > Mnie tez tesknota czasami zzera i smiem twierdzic,ze nikt tak naprawde w 100%
        > zyjac na emigracji szczesliwy byc nie moze,bo zawsze mocniej czy slabiej
        czuje
        > sie takie wewnetrzne rozdarcie pomiedzy dwoja krajami i dwoma kulturami.No
        ale
        > to cena,ktora swiadomie placimy za lepsza sytuacje materialna czy z innych
        > powodow.Ja pomimo tego,ze spedzilem wiekszosc swojego zycia w Niemczech nigdy
        > nie mialem problemow i dylematow komu kibicowac na mistrzsostwach swiata czy
        na
        >
        > Olimpiadzie.Z Niemcami problemow nie ma,bo jak wszedzie sa ludzie i
        > ludziska,ale nigdy Niemcem sie nie czulem i nigdy polskosci sie nie
        wstydzilem.
        > Jedyne co pocieszajace to fakt,ze w odroznieniu n.p. do Polonii w USA czy
        > Australli my wsiadajac w samochod mozemy byc za kilka godzin w Polsce:))
        dla mnie niemcy to czysty zbieg okolicznosci.jak juz ktos napisal serce nie
        sluga.w tym roku minie szesc lat jak jestem na emigracji.zawsze tesknilam do
        polski i zawsze bede.ja tez nigdy polskosci sie niewstydzilam.na poczatku jak
        tu przyjechalam moj obecny tesc poradzil miesiac bez ksiazki.gazet.telewizji
        polskiej chodzilo o to abym szybciej zalapala niemiecki-pomoglo .teraz juz nie
        ma tego problemu pisze plus gramatyka b.dobrze jedynie kalecze mowiac
        niemiecki.do polski staram sie jezdzic raz na trzy misiace i wtedy jestem
        szczesliwa.mojemu b.podoba sie polska i z tego tez jestem zadowolona.pozdrawiem
        misiucha
      • sabba Re: Czy Niemcy były dla Was krajem marzeń? 26.02.06, 17:21
        magnusie, kazdy z nas ma swoje tesknoty i marzenia ale nie kazdy znajduje sie w
        okraku miedzy krajami:) Obalam twa teze ze na emigracji nie mozna byc
        szczesliwym bo sie teskni. teskni sie nawet na emigracji nie bedac, za krajem
        wysnionym za lodami z goracymi malinami za pieknym cialem mlodej dziewczyny lub
        umiesnionej posladkach pierwszego kochanka... W samotni tesknisz za
        towarzystwem, na wsi za miastem i zawsze jakas cene placisz ze jestes tam a nie
        tu. Mysle ze niewiele z nas stac na to zeby nie tyle co tesknic co jeszcze isc
        za tymi tesknotami i realizowac marzenia!
        • ich11 wg myśli: wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma! ;) 26.02.06, 18:05
          • minieczka Re: wg myśli: wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma! 26.02.06, 18:13
            Witaj Ich. Bylam juz na swiecie, kiedy wyjezdzales:).A jesli chodzi o gdansk,
            to rzeczywiscie jest piekny i ludzie sa przemili, kazdy awsze chetnie
            pomoze.bylismy jutz w Trawemunde, jest na prawde urocze. Spacerowalismy na
            nabrzezu i jadalismy w tamtejeszych knajpkach. No ma klimat, to trzeba
            przyznac.Do Luebek, tez chcemy sie wybrac i je zwiedzic. W ogole chcemy troche
            pojezdzic po Niemczech. Poowoli zaopatrzamy sie w stosowne przewodniki. Chcemy
            lepiej poznac kraj w ktorym teraz zyjemy, Nie mozna zyc tylko wspomnieniemi,
            trzeba poznawac swiat wokol siebie.Moja mam a zawsze mowi, ze dom twoj tam
            gdzie kochani twoi, czyli maz, dzieci. Wtedy nigdy nie bedzei sie
            samotnym.pozdrawiam
            • annajustyna Re: wg myśli: wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma! 26.02.06, 18:16
              Tam Twoj dom, gdzie chleb:))). I dlatego my siedzimy z mezem w Niemczech (ja:
              Polka pochodzenia pruskiego:), on: Polak pochodzenia slowacko-lemkowskiego;).
              • minieczka Re: wg myśli: wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma! 26.02.06, 18:32
                No wlasnie.Mimo wszystko ciesze sie ze mielismy mozliwosc wyjazdu.Nie kazdy
                takowa posiada.
        • magnusg Polska w roku 2050:)) 27.02.06, 09:53
          Nie ma co sie zbytnio emigracja przejmowac bo dla nas Polakow ida dobre czasy.
          Tutaj dowod i mapa Polski w roku 2050:))

          www.wielkarzeczpospolita.net/img/mapa_big.jpg
    • caysee Re: Czy Niemcy były dla Was krajem marzeń? 26.02.06, 20:24
      Ja jedna noga jeszcze w Polsce, druga juz w Niemczech. W Polsce wlasnie koncze
      studia, w Niemczech wlasnie mebluje sobie mieszkanie, a w kwietniu wychodze za
      maz za tubylca.

      Niemcy nigdy nie byly moim krajem marzen i nigdy nie spodziewalam sie, ze tam
      trafie. Gdy bylam bardzo mloda czesto chodzily mi po glowie takie marzenia, zeby
      po studiach wyjechac do innego kraju, wydawalo mi sie to takie ciekawe, poza
      tym wiedzialam juz ze za granica mozna zyc w lepszych warunkach za ta sama
      prace. Oczyma wyobrazni widzialam sie jednak w jakims kraju anglojezycznym,
      Niemcy wydawaly mi sie malo ciekawe (mieszkam tuz przy granicy, w tamtych
      czasach do Niemiec jezdzilo sie co 2 tygodnie na zakupy do PennyMarkt). Potem
      skonczylam liceum, poszlam na studia i jakos opuscily mnie te mysli o emigracji,
      moze dlatego ze odbylam kilka podrozy i zobaczylam ze gdzie indziej zycie
      wyglada podobnie jak u nas, ludzie maja te same problemy, wiec po co wyjezdzac
      na stale, skoro mozna tej zagranicy sprobowac na inne sposoby, nie mieszkajac
      tam od razu na stale?

      A potem wyjechalam na stypendium do Szwecji, poznalam przyszlego meza i stalo
      sie jasne, ze bedziemy mieszkac w Niemczech, a nie w Polsce.

      Poki co, bedac w Niemczech (a najdluzej bylam tam pol roku), niewiele rzeczy mi
      brakuje. Przede wszystkim brakuje mi chleba polskiego i irytuja mnie szalenie
      ceny transportu publicznego. Poza tym brakuje mi najlepszych kolezanek i
      najblizszej rodziny, brakuje mi mojego pokoju i pianina, ale tego brakowaloby mi
      rowniez gdybym nie wyjezdzala za granice, a do bardziej oddalonego miasta.

      Wydaje mi sie, ze tak jak juz ktos tu wspomnial, dziala tutaj taki efekt
      "wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma". Ma sie ta swiadomosc, ze gdzies tam jest
      cos dobrego, co sie zostawilo i powoli coraz bardziej wyolbrzymia sie wage tego,
      do czego teskno.
      • ggigus co do braku chleba 26.02.06, 21:41
        to nie rozumiem.
        niemiecki chleb jest o wiele lepszy, nie jest puchaty od wszystkich mozl.
        polepszaczy i przerazajaco bialy.
        W Niemczech jest i bialy i ciemny, ale i twz. szary chleb, jakiego ze swieca od
        1989 r. szukac w Polce.
        Polcam wszelkie ekopiekarnie. Jesli bedziesz mieszkac w Bawarii, polecam
        Hofpfisterei z olbrzymim wyborem.
        pozdr
        • ich11 żarcie jest zdrowsze!!! 26.02.06, 21:54
          • ggigus gdzie?? w Pl czy De?? 26.02.06, 22:09
            w De mozna kupic jajka od niedreczonych kur, ergo jajka zdrowsze i sumienie czystsze
            a Pl zywnosc eko dopiero raczkuje
            a Ty jakie jajka kupujesz, ha?
          • jacek_1966 Re: żarcie jest zdrowsze!!! -buaaa ha,ha,ha,ha...! 26.02.06, 22:16
            -noooo, to bylo dobre ;-)...!-sam jestem weterynarzem i WIEM O CZYM
            GADAM...!!! -i powiem tylko:
            - ICH11- TO BYL CHYBA NALEPSZY DOWCIP TEGO WOCHENENDE !!!! -B R A W O !!!-
            DAWNO SIE TAK NIE USMIALEM... !!!

            p.s.- to "NA PEWNO" dlatego wywoza Niemcy z Polski tyle swojskiej "walowy" i to
            najlepiej z "podworkowych" ubojow... !
            -dobre...., to byl na prawde ein Super-Witz, ei...!
        • caysee Re: co do braku chleba 28.02.06, 21:08
          > to nie rozumiem.
          > niemiecki chleb jest o wiele lepszy, nie jest puchaty od wszystkich mozl.
          > polepszaczy i przerazajaco bialy.
          > W Niemczech jest i bialy i ciemny, ale i twz. szary chleb, jakiego ze swieca od
          > 1989 r. szukac w Polce.

          No ja wlasnie tez nie rozumiem!:) Nie wiem z jakiego ty regionu pochodzisz, ale
          ja mieszkam w Szczecinie i mamy tu wlasnie taki szary chleb, w ogole nie
          puchaty, nie jest ani za twardy ani za miekki, bardzo neutralnie smakuje. Prawie
          kazdy szary chleb w Niemczech jest dla mnie jakis gumowaty i ma zbyt intensywny
          smak. Juz wole chleb bialy puchaty. Bo ciemnego to w ogole nie lubie.
    • dunia77 Re: Czy Niemcy były dla Was krajem marzeń? 27.02.06, 11:18
      Normalnie nie wiem, czy smiac sie czy plakac...

      Dla mnie Niemcy nie byly krajem marzen... jakbym miala wybierac, to bym
      mieszkala w willi pod palmami na bialej plazy gdzies w Azjii, ale kto na mnie
      bedzie zarabial ? Moze na emeryturze... ;-)

      Jak tu juz wiele razy pisalam, za Polska nie tesknie. Moze dlatego, ze
      wyladowalam w jednym z najpiekniejszych zakatkow Niemiec - Schwarzwald. Do
      wyciagow mam 30 minut, we Wroclawiu moglabym sobie o takim luksusie pomarzyc :-)
      2 godziny do Berner Oberland, 5 godzin do Paryza, 4 godziny do Mediolanu... jak
      wspominam zycie we Wroclawiu, to czuje, ze wiekszosc zycia spedzilam na zadupiu.
      Zarcie jest super, moze to specyfika pd. Niemiec, a moze po prostu fakt, ze w
      przeciwienstwie do wiekszosci Polakow nie kupuje chleba, wedlin czy owocow w
      Aldiku ;-( Zapewniam wszystkich, ze szynka szwardzwaldzka czy feldsalat kupiona
      we Freiburgu na rynku ma naprawde super jakosc :-)
      Wiele produktow zywnosciowych, zwlaszcza bardziej wyrafinowanych, jest dwa razy
      tansze niz w Polsce !

      Tak jak pisalam, nigdy nie myslalam, ze wyjade do Niemiec (bo nie znalam
      jezyka), ale dostalam fajna robote i jestem juz ponad cztery lata. Poza tym,
      zawsze myslac o Niemcach wizualizowalam sobie Ruhrgebiet (no offence) i nie
      mialam pojecia, ze sa tam takie cudne miejsca jak moje okolice. Dla mnie
      mieszkanie w innym kraju to prawdziwy przywilej, nie tesknie za polskim zarciem,
      bo udalo mi sie odkryc prawdziwe smakolyki w lokalnej kuchni, a ViB przedkladam
      nad MjM ;-) Mam tylko jedna znajoma-Polke, za to wielu znajomych Niemcow (przede
      wszystkim z rozmaitych Vereine) Wlasciwie jestem calkiem dobrym przykladem
      integracji, choc na poczatku wcale sie na to nie zanosilo ;-)

      Co ciekawsze, podobnie reagowalam w USA, pierwszy miesiac byl pelen kulturowych
      szokow, a potem znalazlam tyle ciekawych nowych apektow, ze az zal bylo wracac :-)
      Moze ja po prostu jestem kosmopolitka i wszedzie mi dobrze, a moze po prostu mam
      w sobie ducha odkrywcy i sentymenty sa mi obce. Wiec nie piszcie glupot, ze
      NIKT nie jest w 100% szczesliwy na emigracji, bo mnie tam niczego do szczescia
      nie brakuje :-))
      Moze brak mi empatii, ale na prawde nie potrafie zrozumiec, jak doroslego
      czlowieka moze dolowac brak serka czy batonika (lol).
      • magnusg Re: Czy Niemcy były dla Was krajem marzeń? 27.02.06, 11:52
        Niczego ci nie brakuje??Rodziny,znajomych,miejsc zwiazanych z jakimis
        wspomnieniami z dziecinstwa-niczego??A pieknego wroclawskiego rynku-naprawde
        niczego?
        No moze sa ludzie,ktorym wystarczy dac dobrze jesc,4 katy i cos do roboty i
        wymazuja wszelkie wspomnienia i tesknoty ze swojej swiadomosci.Moze tak jest
        nawet latwiej i wygodniej.
      • misiucha1 Re: Czy Niemcy były dla Was krajem marzeń? 27.02.06, 11:58
        witaj dunia.zgadzam sie z toba.chleb kupuje w piekarni a jak na darzy sie
        okazja to od rolnika i jest dobry.wedline kupuje albo w miesnym albo w austrii
        od rolnika b.pyszne.gazetki przychodza dwa razy w miesiacu.zawsze ktos odwiedzi
        mnie.jestem szczesliwa bo kocham.nieraz mnie nachodzi tesknota za przyjaciolmi
        domem(powtorze po raz kolejny serce nie sluga).w kazdym razie jestem szczesliwa
        jak odwiedzam polske.pozd.misiucha
        • dede1 Re: Czy Niemcy były dla Was krajem marzeń? 27.02.06, 13:38
          Niemcy nie byly krajem moich marzen, ale dobrze mi tutaj. Z racji tego, ze
          niemieckiego nigdy sie nie uczylam, za to bardzo intensywnie i z zamilowaniem
          jez angielksiego, myslalam raczej o wyjezdzie do Anglii. Moje pierwsze
          spotkanie z Zachodem odbylo sie w lecie 1988 roku - mialam 14 lat i odwiedzilam
          owczesna RFN. Roznica pomiedzy zyciem w PL a w DE byla wowczas tak drastyczna,
          iz zrodzilo sie we mnie marzenie aby kiedys zamieszkac na zachodzie Europy choc
          niekoniecznie w Niemczech. Pozniej przebywalam raz dluzej raz krocej w paru
          innych krajach Europy. Z pobytow tych jednak nie wyniklo nic powazniejszego a
          ja zajelam sie studiami w Polsce. Zupelnie niespodziewanie znalazlam sie tutaj
          w DE po 4 roku studiow. Poznalam przypadkowo mojego meza nie majac wowczas
          pojecia, ze kiedys zostanie on moim mezem. Wrocilam do Pl, skonczylam studia i
          znowu przyjechalam do DE na dwa miesiace. Z dwoch miesiecy zrobi sie w lecie 6
          lat. W miedzyczasie nauczylam sie bardzo dobrze niemieckiego - chociaz na
          poczatku klelam na ten jezyk ile sie dalo, moj niemiecki maz dzielnie i z
          humorem to znosil.
          Nie rozwazam Niemiec w kategorii kraju marzen itp. Tu poznalam mojego meza,
          tutaj zyje i jestem szczesliwa, bo mam w osobie meza wspanialego partnera.
          Rowniez nie potrafie zrozumiec narzekan na tutejsza zywnosci. Nie wiem gdzie
          zaopatruja sie ci, ktorzy krytykuja,ale w zakresie produktow miesnych,
          slodyczy, wyrobow piekarskich naprawde zgroza jest narzekac. Zgadzam sie z
          wypowiedzia duni77 i nie rozumiem tesknoty za jakimis tam wafelkiami itp.
          Kuchnia niemiecka jest bardzo podobna do polskiej i mozna tu kupic prawie
          wszystko od kaupusty kiszonej poczawszy na wspomnianym przez kogos serku
          wiejskim skonczywszy (ok typowego polskiego sera bialego tu nie ma). Moja
          siostra cioteczna mieszka we Francji i ona narzeka bo kuchnia francuska ma z
          polska malo wspolnego i kupienie porzadnego chleba np. jest niemozliwe. Takie
          osoby moge zrozumiec, ale nie osoby zyjace w DE.
          gg. 2917474
    • lucerka Re: Czy Niemcy były dla Was krajem marzeń? 28.02.06, 10:20
      ja sie czuje w Niemczech o wiele lepiej niz w Polsce. Oczywiscie brakuje mi
      polskiej serdecznosci, zartu itd ALE zyje spokojna o swoje mienie, nie mam
      alarmu w samochodzie, zyje tu na 100% legalnie i uczciwie nie narazajac sie na
      glupie komentarze.
      W Polsce pewna samodyscyplina to jeszcze iluzja...

      To sa moje odczucia po 3 latach pobytu w Niemczech. Byc moze po latach bede to
      inaczej widziec.
      • alesko Re: Czy Niemcy były dla Was krajem marzeń? 28.02.06, 17:35
        hej
        dla mnie nie tyle niemcy co monachium bylo marzeniem, strasznie mi sie
        spodobalo to miasto od pierwszego wejrzenia, troche luzu, troche poludnia, gory
        i rownoczesnie power zeby cos zrobic:)))
        no ale czasy sie zmienily, wyladowalam w berlinie, no i niestety nie moge sie
        do niego jakos przekonac, takze nie wiem czy tutaj zostane
        w miedzy czasie okazalo sie tez ze w pl mam lepsze perspektywy zawodowe,
        jakkolwiek dziwnie by to dla niektorych brzmialo:))
        podoba mi sie za to tutejszy spokoj (ktos juz o tym pisal), to ze nie trzeba
        zyc w twierdzy z alarmem i strzelba pod lozkiem, zeby czuc sie bezpiecznie:)to
        jest rewelacja, wyobrazcie sobie ze moj luby uwaza to za najwieksza zalete
        niemiec!!!
        co do jedzenia, to chleby w berlinie sa mniej lub bardziej niedobre
        (przerzucialam sie na pieczywo chrupkie, bo moj rozpieszczony najlepszym
        lubelskim pieczywem zoladek po chlebku berlinskim po prostu odmawia
        posluszenstwa- wcale nie zatruje), w Mch byly spoko, a w Munster dalo sie
        zjesc:)unikam holenderskich warzyw (szczegolnie ogorkow czy czegos co je
        przypomina:))
        studiuje, ucze sie jezyka i probuje wtopic w miasto,
        bardziej proza zycia nic spelnienie marzen:)
        pa
        • dede1 Hej alesko! 28.02.06, 20:55
          Tymi opiniami o chlebie to mnie zawsze ludzie intryguja. Ale slyszalam, ze
          jakosc chleba zalezy rowniez od regionu Niemiec (rowniez, bo oczywiscie takze
          od piekarni). Ja chlebem jaki tu (Frankfurt/Main)kupuje jestem zachwycona.
          Kupuje zawsze swiezy chleb z prywatnej piekarni lub dostarczany z (roznych?)
          piekarni do sklepu Mini-mal. I musze stwierdzic, ze chleb niemiecki przebija
          smakiem ten lubelski. Zawsze jak jestem u rodzicow mama zachwala mi jakis
          konkretny chleb z konkretnej piekarni, ale ja jestem wciaz rozczarowana. Nie
          umywa sie do tego, ktory jem tutaj. Nie wiem, moze to kwestia gustu. Lubie
          ciemne, naturalne pieczywo. Ten chleb w Lublinie nawet jak jest zytni to jakis
          taki puchowy, nie moj smak.
          Iza
          • caysee Re: Hej alesko! 28.02.06, 21:18
            Dede,
            Z tym chlebem to chyba naprawde kwestia gustu i przyzwyczajenia. Ja od malego
            jem chleb tzw. szczecinski* i kazdy inny smakuje mi... dziwnie i zwykle
            niekorzystnie.

            *chociaz tak naprawde nie wiem co to ma znaczyc, to chyba jakas ogolnie
            receptura, ktora stosuja lokalni piekarze, chociaz w roznych piekarniach roznie
            ten szczecinski smakuje :)
            • alesko Re: Hej alesko! 28.02.06, 22:46
              hej
              oj ten chleb:)
              no ja lubie lubelski z furmanskiej (starowka), najlepszy gdy jest swiezy:)mniam
              w ogole polski bialy albo ciemny wilenski z posmakiem miodu:)
              pa
    • 10.mira Re: Czy Niemcy były dla Was krajem marzeń? 06.03.06, 09:47
      Czy Niemcy były dla Was krajem marzeń?
      Nie, nie, nie i jeszcze raz nie.Nieraz tak w zyciu bywa ze o wyjezdzie
      zdecydowali za nas inni nie pytajac nas o zdanie.Pozdrawiam
      • caysee Re: Czy Niemcy były dla Was krajem marzeń? 06.03.06, 16:22
        Zwiazali i wywiezli? ;)
Pełna wersja