mami27
25.02.06, 21:52
Witam,
Na forum "dzieci dwujęzyczne" jest właśnie podobny wątek i wydaje mi się
ciekawy, bo inaczej się myśli o Niemczech jak nas tu nie ma, a jak mieszkamy.
No a jak to było u Was, zderzenie wyobrażen z rzeczywistością?????
A niżej moich kilka zdań:
Nigdy się nad tym tak nie zastanawiałam - ale chyba nikt a Nas nie mieszka w
wymarzonym kraju, bo takiego chyba nie ma. Przeprowadzka do innego kraju (dla
mnie do Niemiec) to w pierwszym momencie odkrywanie tych dobrych rzeczy -
nagle (jezeli sie ma prace) zarabiasz w ciagu tygodnia tyle co u nas w
miesiac, jest pełno zajęć popołudniowych np. dla dzieci, świetne place zabaw
itd. A tak po kilku miesiącach brakuje Ci tych lekko głupawych polskich
programów w telewizji, polskiego serka wiejskiego, gazetek, prince polo,
szyneczki, tego wyluzowania Polaków, żarcików itd..Nagle cieszę się jak
dziecko jak mi moja polska sąsiadka wrzuci do skrzynki najnowszy "Twój Styl".
No i ten może wymarzony kraj staje sie już normalnoscią i widzisz te mniej
dobre strony:
Niemcy poważni jak słupy, poprawni czasami aż do bólu, w telewizji prawie
same kryminały, jabłka sztuczne, a szynka jak plastikowa.
I nagle zaczynasz odliczać już dni, kiedy w końcu znowu zobaczysz te polskie
dziury w asfalcie jadąc do miejsca gdzie się urodziłeś do rodziców..........
(nostalgiczna dzisiaj) Ewa