patchwork30 28.02.06, 21:16 1. chleb z Hofpfisterei 2. VHS 3. sciezki rowerowe 4. ksiegarnie, w ktorych mozna dostac ksiazki na kazdy temat 5. homeopaci klasyczni ;-))) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
dede1 Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 28.02.06, 21:29 1. meza 2. spokoju gdy biegam w parku (brak glupich komentarzy i atakow psow) 3. ksiegarni, w ktorych mozna na wygodnych kanapach godzinami czytac i przegladac ksiazki 4. sklepow, w ktorych mozna kupic roznorakie produkty, ktore jem, a w Polsce na razie nie widuje (Rucola, Feldsalat, Mozzarella z Galbani, Mascarpone do Tiramisú, gotowy sos do spaghetti w kartoniku La mamma, rozne sery francuskie i pare innych rzeczy). Iza Odpowiedz Link
yasmin_ch Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 01.03.06, 00:40 pewnie kanapy z Hugendubel masz na mysli;-) z punktem 4 zgadzam sie zdecydowanie!! wybor w Niemczech jest zdecydowanie wiekszy. Odpowiedz Link
mamaszymcia Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 07.03.06, 15:19 a mnie sie podoba mozliwosc zwrocenia towaru do 2 tygodni po ich zakupie bez zadnego tlumaczenia dlaczego.Po prostu oddaje czy tez przestrzegany czas gwarancji. Z doswiadczenia wiem, ze w Polsce to nie jest takie latwe. Odpowiedz Link
caysee Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 28.02.06, 21:41 Hehe :) Nie umialabym zrezygnowac 1. z prawie-meza 2. z autostrad 3. z MediaMarkt =) 4. ze sklepu Listmann, nie wiem czy to siec czy nie, ale jest to duzy sklep z wszelkimi rzeczami do robotek recznych, ladnymi papierami do robienia wlasnorecznych kartek itp. 5. ze sklepow z zywnoscia azjatycka, gdyby tak wszystkie mieli zmiesc z powierzchni na raz, to by bylo straszne.. ...hmm, wiecej jakos nic nie moze mi wpasc do glowy :) Odpowiedz Link
noie Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 28.02.06, 23:24 rowniez sciezki rowerowe dobre oznakowanie drog czystosci i spokoju na ulicy (nie na drodze...tylko ulicy hihi) döner braku bezpanskich psow ale mysle ze wiecej na liscie by sie znalazlo gdybys spytala z czego z checia bym zrezygnowala hihih pozdrawiam noie Odpowiedz Link
dunia77 Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 01.03.06, 11:28 Brak ograniczen predkosci na autostradach, czystosc, porzadek i uregulowania prawne. Tego najbardziej bedzie mi brakowalo. Odpowiedz Link
diegosia Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 01.03.06, 11:58 Mi by na pewno brakowalo: 1. rewelacyjnie dzialajacej komunikacji miejskiej 2. pysznych serow, sklepow azjatyckich 3. knajpek tajskich, portugalskich, indyjskich, wloskich i jakie kto chce na kazdym rogu. do tego pysznych i tanich 4. dobrego wina na ktore stac nawet studenta 5. pieknych parkow 6. ladnie wydanych ksiazek 7. taz to na tyle... jesli cos mi jeszcze wpadnie do glowy - uzupelnie Odpowiedz Link
julchen33 Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 01.03.06, 13:22 1. niemieckiego chleba ( i bulek) - dla mnie raj na ziemii - wybor gatunkow, rodzajow, smakow 2. sciezek rowerowych (jak widac, duza czesc Polonii jezdzi na rowerze :)) 3. czegos, co nazwalabym ogolnym porzadkiem. I mam tu na mysli zarowno funkcjonujaca dobrze komunikacje miejska, jak i ogolne prawo a moze jest to bardziej praworzadnosc. To, ze jezeli ja mam w urzedzie racje to sprawe najczesciej zalatwie, nawet jak urzedniczce sie moja buzia nie podoba (zawsze sie mozna pisemnie odwolac i to przynajmniej u mnie zawsze funkcjonowalo). W Polsce zalatwienie sprawy zalezy od natroju pani,od checi lub niecheci, od nastawienia, od ilosci wychodzonych godzin, od usmiechow, lapowek (tu mam na mysli nawet nie pieniadze, ale te wszystkie kawy, bombonierki, koniaki i inne - nienawidzilam tego!) 4. tolerancji dla osob niepelnosprawnych. Akurat nie naleze do tej grupy, ale pierwsze po przyjezdzie do Niemiec, co rzucilo mi sie w oczy, to to ze tu bardzo duzo jest osob m. innymi na wozkach. Jakis czas potem dotarlo do mnie, ze tych ludzi nie jest tu wiecej niz w POlsce, ale ze znacznie latwiej jest im wyjsc z domu i poruszac sie po miescie. Te wszystkie obnizone krawezniki, windy przy dworcach i zejsciach do peronu, ulatwione wejscia do sklepu, specjalne tramwaje i autobusy... 5. Tureckich pysznosci. Mamy znajomego Turka, ktory prowadzi stanowisko z tureckimi delikatesami na targu. Hmmmmm... jego pasty serowe, suszone pomidory w oleju, rozne rodzaje oliwek, owczy ser, marynowane karczochy, papryczki... No znowu robie sie glodna! 6. Nastawienia "Zyj i dac zyc innym". Odpowiedz Link
ich11 z FKK-Klubów!!!! 01.03.06, 14:13 Jest ich takie mnóstwo, że w Angebot Spaß-Total, d.h. Französich beidseitig ohne und Verkehr mit (Gummi) kosztuje 25€. Ciągle nowe dziewczyny, rodaczki, nie może się znudzić. I jednak mniej kosztuje, niż utrzymanie żony! ;))))))))))))))))))) P.S. To oczywiście Scherz! Odpowiedz Link
noie Re: z FKK-Klubów!!!! 01.03.06, 15:02 ich11 napisał: > P.S. To oczywiście Scherz! A szkoda...juz chcialam prosic o adresy bo myslalam ze zarobie hihhih pozdrawiam noie Odpowiedz Link
ich11 36 lat, odpada! 01.03.06, 18:09 Zadzwoń gdzieś, może potrzebują dziewczyn! :)))))) Odpowiedz Link
noie Re: 36 lat, odpada! 01.03.06, 21:04 chcesz mi powiedziec ze jestem za stara ? no coz...a nikt jeszcze nie widzial moich wdziekow i nikt nie pytal o doswiadczenie hihh pozdrawiam noie Odpowiedz Link
ewa553 Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 01.03.06, 19:05 Pozwole sobie sprostowac Duniu; sa jak najbardziej ograniczenia predkosci! I to na szczescie, bo inaczej byloby wiecej wypadkow. Do Noie: widzialas moze wczoraj w RTL jakie swinstwa wkladaja niektorzy do Dönera? Az mi sie niedobrze zrobilo, bo ja od czasu do czasu specjalnie do Frankfurtu na najlepszy na swiecie Döner jezdze. Nie wiem czy sie jeszcze kiedys wybiore:(((( A co ja sobie jeszcze chwale, to czystosc - no moze nie dzisiaj, po 4 tygodniach strajku smieciarzy, ale ogolnie. Mialam pare dni temu odwiedziny kogos z Polski i powiedzial z zachwytem: ach! te cudownie czyste klatki schodowe! Odpowiedz Link
dunia77 Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 02.03.06, 11:27 > Pozwole sobie sprostowac Duniu; sa jak najbardziej ograniczenia predkosci! No popatrz, a ja przez tyle lat nie zauwazylam ;-( Oczywiscie, ze w niektorych miejscach sa, ale w mojej okolicy i na trasie do Polski na szczescie stosunkowo rzadko :-) Odpowiedz Link
ggigus fanka Hofpfisterei!!!! 01.03.06, 21:29 ja tez, niech sie rozprzestrzenia na cyla swiat z pysznym chlebem!!! Odpowiedz Link
julchen33 Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 01.03.06, 22:36 przypomnialam sobie jeszcze (bo wlasnie snieg za oknem!), ze nie potrafilabym zrezygnowac z niemieckiego adwentu (pieczenie ciasteczek, grzane wino) i adwentowych kiermaszy! Odpowiedz Link
adanis Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 02.03.06, 12:41 - moj maz! z niego nigdy hehe... -Kirmesy -dlugi okres przedswiateczny (2mies.wczesniej mozna juz zyc swietami) -przeceny sezonowe hihi.. -autostrady(nie mam na mysli korkow hehe..) -sciezki rowerowe -niektorych slodkich lakoci mmm... i z reszty tak po troche by bylo... Odpowiedz Link
dunia77 Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 02.03.06, 13:39 > -niektorych slodkich lakoci mmm... Ah, te pierniczki z "oplatkiem" czy kartofelki marcepanowe... :-) Moja mama mowi, ze za jej dziecinstwa takie kartofelki byly w sprzedazy... ciekawe, czy teraz w Polsce sa ? Wie ktos ? Odpowiedz Link
marek.walkowiak Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 02.03.06, 19:57 -Chleb (chyba nigdzie lepszego nie ma - jak jezdze do Polski, zawsze biore zeby pokazac znajomym), -Ogolnie niezle zaopatrzone sklepy, np. duzy wybor herbat i alkoholi, -Saturn am Hansaring in Köln (z muzyki maja wszystko) Odpowiedz Link
dede1 Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 02.03.06, 20:22 Marek, ten chleb to tylko pokazujesz czy i sprobowac dajesz? :) Odpowiedz Link
marek.walkowiak Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 02.03.06, 20:25 No, mogą powąchac ;) Nie, powaznie: Jasne ze do jedzenia jest. Odpowiedz Link
dede1 Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 02.03.06, 20:28 Mily facet z ciebie! :)) Iza Odpowiedz Link
caysee Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 02.03.06, 21:29 Ja tez czasami przywoze chleb ze soba do Niemiec :) Odpowiedz Link
pyciu00 Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 03.03.06, 10:35 A ja po powrocie do ojczyzny (po 7 m-cznym pobycie w west-DE) dementuje: -porządek i organizacja niemiecka to mit - w urzędach panoszą sie tak samo zakręceni urzędnicy jak w naszych rodzimych -czystość na ulicach? Jeśli mówimy o małych miasteczkac hto zgoda - ale większe aglomeracje tak samo straszą jak te PL. Inna sprawa, że poczucie bezpieczeństwa na ulicy jest nieporównywalnie niższe w ojczyznie -wieś - wieś jest w DE zupelnie inna - sterylna, równiotka, z chodnikami z kosteczki... -jedzenie - tylko i wyłącznie PL. Chleb niemiecki? To jakieś żarty? Mnie najwyrażniej ominęły te specjały - owszem wybór szeroki, ale jakość IMHO kiepska. -wybór w sklepach oczywiście także większy w DE, podobnie z jakością - ale bez przesady - wszystko można kupić w PL, jest i Rucola i Mozarella i dobre francuskie wino i ser. -Mediamarkt? Phi ... nie tylko dla idiotów - też obecny w PL (ceny porównywalne niestety) -drogi: bez komentarza (podobnie komunikacja miejska/podmiejska) (...) cała reszt o której tu piszecie zależy chyba w znacznej mierze od Waszego doświadczenia w Polsce i w Niemczech. Bo jak ktoś przyjechał z zaścianka do dużego miasta, to i niemiecką "gościnnością" (np.) będzie się zachwycał Odpowiedz Link
dunia77 Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 03.03.06, 10:37 Znalazl sie ekspert po polrocznym pobycie w Niemczech, lol. Odpowiedz Link
ich11 chleb kupujemy u piekarza, a nie w supermarkecie, 03.03.06, 10:46 czy Back-Discounter. Syf na ulicach w aglomeracjach robią Scheissausländer, Heheheheehe:)))))))))))))))))) Na wsi ich nie spotkasz, dlatego jest czyściutko! ;)) Odpowiedz Link
julchen33 Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 03.03.06, 12:14 no i dobrze, ze pyciu wrocil do Ojczyzny. Jednego malkontenta mniej :)) Odpowiedz Link
pyciu00 Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 03.03.06, 15:48 Malkontenta? Ty nie zrozumialas/es mojej wypowiedzi czy nie rozumiesz znaczenia tego pojecia? Ja przeciez pisze, ze nie ma sie co zachwycac niemieckimi "standardami". W oparciu o fakt dostrzegania tcyh samych walorow w PL - mozna mnie raczej nazwac antymalkontentem (co w PL akurarat nie jest typowa postawa). A czy po pol roku jestem ekspertem? A gdzie znalazlas, ze to jest ekspertyza? To moje skromne zdanie. I dluzszy pobyt akurat nic by nie wnosil. Pol roku to wystarczajaco duzo by sie zorientowac w realiach i warunkach zycia. Dobrze mi sie tam zylo, ale bez przesady - czytajac niektore posty mozna dojsc do wniosku, ze Polska zatrzymala sie w miejscu XX lat temu, w momencie kiedy opusciliscie swoja "kochana" zasciankowa Polske na rzecz luksusow zycia u Niemca. Odpowiedz Link
dede1 Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 03.03.06, 16:13 Masz prawo do wlasnego zdania. Te pare miesiecy pobytu tutaj umozliwilo ci jako taka orientacje, to fakt. Faktem jest takze to, ze po paroletnim pobycie tutaj twoja orientacja bylaby jednak lepsza. Spedzilam swego czasu 6 miesiecy na Sardynii i w zyciu nie przyszloby mi do glowy aby po tak krotkim pobycie wypowiadac sie na temat zycia na poludniu Wloch. Teraz po prawie 6 latach mieszkania w Niemczech jestem ostrozna gdy wypowiadam sie na temat tego kraju. Co do mozliwosci kupienia roznych produktow w Pl, to nie zaprzeczam, ze takowa istnieje. MOzna w Pl kupic Mozzarelle czy Rucole - owszem - ale roznica plega na tym, ze tu kupie te produkty w kazdym supermarkecie, w Lublinie musialabym jechac specjalnie do sklepu, w ktorym mozna te rzeczy dostac. No i czy bylaby to akurat mozzarell firmy Galbani? Czy raczej ta produkowana w Piaskach o dennym smaku i konsystencji? Ten watek nie zostal zalozony po to aby porownywac Polske i Niemcy, ale po to aby zwrocic uwage na pozytywne strony zycia tutaj. Mozna zalozyc watek pt. Czego brakuje mi tu w De? i lista kazdego z nas bylaby rowniez dluga. Jezeli zwrocisz uwage na nazwe tego forum, to uswiadomisz sobie, ze skupia ono w duzej mierze ludzi mieszkajacych od kilku, kilkunastu lat w DE. I ci ludzie sie tu odnosnie Niemiec wypowiadaja, a nie paromiesieczni turysci, ktorzy na temat Niemiec jeszcze - z calym szacunkiem - g.... wiedza. Iza Odpowiedz Link
michalina1974 niezle :-) 03.03.06, 16:21 moge sie tylko podpisac pod tym co napisalas Iza. oczywsicie po kilku miesiacach pobytu mozna miec jakies wyobrazenie o zyciu w danym kraju, ale sadze, ze nawet kilkuletni pobyt tez nie odzwierciedla wszystkiego co tu sie dzieje. mozna opowiadac o wlasnych wrazeniach, raczej w zakresie lokalnym, ale uwazam ze nikt nam nie dal prawa do oceniana/osadzania czegokolwiek i kogokolwiek. pozdrawiam :-) ----------------------------------------------------- Quand un homme te parle, souris-lui et ne l'écoute pas Odpowiedz Link
pyciu00 Re: niezle :-) 03.03.06, 20:17 OK, przecież nie osądzam nikogo - celowo napisałem jak długi staż niemiecki mam, żeby moje nieco odmienne zdanie na pewne tematy skontrastować z jego "długością". Na to forum zaglądam odkąd wyjechałem (i nie jako turysta) do DE, klimat tu panujący jest mi raczej dobrze znany. Wiem, że po paru latach człowiek potrafi się przywiązać do miejsca pobytu tak jakby od zawsze tam mieszkał - wszystko dobrze :) A wątek pośrednio dotyczy porówniania PL (skoro to forum Polonii) do DE - bo gdzie by Wam brakowało tego o czym piszecie - właśnie tu w PL. A ja mam dosyć świeże porównanie, bo nie spędziłem w DE paru(nastu) lat i mam orientację jak się żyje tam i jak tu. Ot.co. Racja, że wybór produktów w sklepach (i to nie tylko spożywczych!) jest niepórównywalnie lepszy w DE. Nie kwestionuje, nawet przyznałem racje. Jednak świat idzie do przodu a i PL zmienia się dosyć szybko... nie zapominajcie. Może po powrocie do kraju, wcale nie będzie Wam brakowało już Rucoli w warzywniaku za rogiem. Bo Mediamarkt jest już niemal na każdym rogu a chleb wypiekamy najlepszy na świecie. A wracając do wątku - mi brakuje: -taniego (!) Franciszkanera -szybkiej kolei i tanich samolotów (gdzies indziej niz do Londynu) -autostrad -wyboru w sklepie -28 dni urlopu ;) -(...) dobra zatrzymam się, bo można tak długo ... pozdrawiam Odpowiedz Link
caysee Re: niezle :-) 06.03.06, 08:12 > A wątek pośrednio dotyczy porówniania PL (skoro to forum Polonii) do DE - bo > gdzie by Wam brakowało tego o czym piszecie - właśnie tu w PL. Ja to zrozumialam inaczej :) Czego nie wyrzeklabym sie w DE, czyli znikniecie czego by mi najwiecej przykrosci zrobilo :) Odpowiedz Link
pyciu00 Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 03.03.06, 20:36 aha i jeszcze jedno ... >no i dobrze, ze pyciu wrocil do Ojczyzny. Jednego malkontenta mniej :)) A może na Madagaskar mnie ? Widzę, że ta _niemieckość_ się niektórym szczególnie udziela.brrrr Odpowiedz Link
sedo8 Przesada z tym atakiem 03.03.06, 21:24 Ataku na pyciu00 nie rozumiem. Tak, jakby ktos potrzebowal sie dowartosciowac, ze siedzi w D dluzej. Kazdy tu wyraza swoje zdanie, ze swojej wlasnej perspektywy i wiadomo, że to zalezy od tego, z czym konkretna osoba spotkala się w Niemczech, a z czym w Polsce. Zalezy tez od stazu w D, o tego, jak czesto, na jak dlugo i gdzie bywa sie w PL. Np. moje wrazenie po przeczytaniu dotychczasowych postow jest takie: > spokoju gdy biegam w parku (brak glupich komentarzy i atakow psow) Obecnie w PL tez juz mozna spokojnie biegac i nikogo to nie dziwi > ksiegarni, w ktorych mozna na wygodnych kanapach godzinami czytac i > przegladac ksiazki W wiekszych miastach w PL sa takie ksiegarnie (z ktorych najbardziej znana jest zapewne siec Empikow). > MediaMarkt MediaMarkty są i w PL, od jakiegos czesu powstaja Saturny (choć te ostatnie na razie zdaje sie tylko w Warszawie) Reszta jest bardziej subiektywna, albo bardzo zalezy od naszych doswiadczen w D i PL.: - smak chleba - komunikacja miejska (popieram teze, że w D jest zdecydowanie lepiej i drozej, ale w PL tez sa miejscowosci, gdzie jest bardzo sprawna, więc jesli ktos przyjedzie do D z takiej miejscowosci i roznicy nie odczuje, nie nalezy go za to zaraz atakowac) - czystosc klatek schodowych: Na nowszych osiedlach w PL jest zupelnie bez zarzutu. Wiec nie kazdy odczuje pod tym wzgledem roznice niedzy PL a D. Itd. Niestety sciezki rowerowe w PL dobrze sie rozwijaja chyba tylko w Gdansku (niech mnie ktos poprawi, jesli sie myle), nad czym ubolewam, podobnie ja moi przedmowcy. Pozdrawiam Odpowiedz Link
mami27 Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygnować 03.03.06, 21:55 To teraz moja wyliczanka: - z tanich kosmetycznych produktów dobrej jakości np. pasta do zębów z Plusa, Duschgel w Aldi. Jak się w Polsce kupi produkty kosmetyczne w markecie niemarkowe to żel pod prysznic to normalnie sama farba i woda. Wogole produkty marketowe typu Ja! są przeważnie bez zarzutu. - z testów typu "Stiftung Warentest", albo "Ökotest". Kieruję się często ich wskazówkami i jeszcze się nie zawiodłam - z tego zwyczaju chodzenia do restauracji "essen gehen". Po prostu tak sobie np. na zebranie rodziców z przedszkola idziemy do Włocha. - wogóle z tej wielokulturowości: a więc jedzenia tureckiego (mhh....taki eingelegter Schafskäse mit Kräutern), włoskich i azjatyckich knajpek. - całej oferty dla dzieciaków: place zabaw, popołudniowe zajęcia typu: Turnen im Verein, Spielkreis. musikalische Früherziehung (wczesne wychowanie muzyczne) - bazarów dziecięcych na wiosnę i jesień i wogóle ten cały rynek second-hand nie tylko dla dzieci. A więc Flohmarkt, ogłoszenia w gazetach itd.. Podsumowując trudno by było zrezygnować mi dzisiaj z tej całej Lebensqualität - jakości życia - jaka jest tutaj, bo tak naprawdę tego nie mogła dać przynajmniej mi i śmiem twierdzić większości z nas, nasza Ojczyzna. Co niestety jest smutne.... Ewa Odpowiedz Link
smedron Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 04.03.06, 16:03 Ja po 5-letnim pobycie nie zrezygnowalabym z -dobrych , tanich win w prawie kazdym spozywczym :) -eismanna- pana ktory przywozi mi do domu mrozonki, lody itd. -Breze ( z maslem , serem itd) -kursow sportowych : Bauch, Beine , Po :)), za 40 E chodze pol roku -H&M-dzial dzieciecy-wiem ,ze jest juz w PL-ale ceny sa tam przerazajace no i e-bay.de :)) Natomiast szynke nieodmiennie przywozimy z Pl, mieso kupuje u rzeznika,dobre, ale za 3 spore kotlety cielece place nawet 15 E, no ale warto. Warzywa, jaja, sery tez tylko z targu od chlopa-smaczne choc drozsze niz w Aldim :)) Pozdrawiam Odpowiedz Link
alesko Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 04.03.06, 20:22 hej no przede wszystkim z porzadku,czytosci i spokoju, ktory jest tutaj dostepny nie tylko w obwarowanych osiedlach (jak to jest w pl) z najlepszych berlinskich dönerow w chrupiacej bulce:)(to glownie dotyczy mojego mezczyzny, ale ja tez uwazam ze berlinskie sa najlepsze) jedzenie wole generalnie polskie:) pa Odpowiedz Link
lucerka Re: Z czego niemieckiego nie potrafilabym zrezygn 06.03.06, 07:49 dokladnie - kultura i przyjemnosci mieszkania w czystym zadbanym srodowisku. brak strachu o wlasne mienie. przestepczosc jeszcze nie tak rozwinieta jak w Polsce. dlatego tu jestem. Odpowiedz Link
ich11 Der Mensch ist ein Gewohnheitstier! 06.03.06, 08:20 Z wszystkiego może zrezygnować, do wszystkiego nowego przyzwyczaić. ;)) Odpowiedz Link