Dodaj do ulubionych

Obywatelstwo niemieckie...

07.05.06, 12:08
Jestem ozeniona z Niemcem ponad 4 lata i tu na forum dowiedzialam sie ,ze
moge starac sie juz o niemieckie obywatelstwo.Gdzie trzeba sie zglosic ,jakie
dokumenty trzeba wypelnic,ile trwa cala procedura?Czy to ,ze pracuje w jednej
firmie ponad 3 lata,mam stala umowe o prace moze mi pomoc? Bede wdzieczna
jesli ktos mi pomoze.Pozdrowienia Eviann.
Obserwuj wątek
    • aga20054 Re: Obywatelstwo niemieckie... 08.05.06, 13:31
      A ja sie pytam wprost: po co Wam wszystkim to niemieckie obywatelstwo? Pytam,
      bo za bardzo nie rozumiem: jestescie po slubie, druga polowka niemiecka, macie
      pozwolenie na staly pobyt i nieograniczone prawo do pracy w Niemczech, wiec po
      co Wam to smieszne obywatelstwo? Da Wam to jakies poczucie - nie wiem -
      wiekszej, lepszej wartosci? Poprawi samopoczucie, staniecie sie nagle lepsze,
      inne, no na co Wam to wlasciwie?

      eviann napisała:

      > Jestem ozeniona z Niemcem ponad 4 lata i tu na forum dowiedzialam sie ,ze
      > moge starac sie juz o niemieckie obywatelstwo.Gdzie trzeba sie zglosic ,jakie
      > dokumenty trzeba wypelnic,ile trwa cala procedura?Czy to ,ze pracuje w jednej
      > firmie ponad 3 lata,mam stala umowe o prace moze mi pomoc? Bede wdzieczna
      > jesli ktos mi pomoze.Pozdrowienia Eviann.
      • bluejanet Re: Obywatelstwo niemieckie... 08.05.06, 14:28
        a ja po prostu bede miec dwa jakby co - chocby po to, zeby nie musiec jezdzic
        specjalnie do Köln po paszport, po czym okazuje sie, ze trzeba drugi raz
        jeszcze jezdzic, bo cos nie tego, dodzwonic sie trudno, dopytac tez, bo i tak
        inaczej powiedza, inaczej jest na stronie internetowej, a o ambasadach mozna by
        duuuzo pisac,

        teraz, gdy mozna miec dwa - nie widze powodow dlaczego mialabym nie miec?

        to, ze czuje sie Polka to moja sprawa, nikomu nie musze machac moim paszportem
        z czerwona okladka ... Moge byc rownie dobrze Polka z niemieckim paszportem
        • annajustyna Re: Obywatelstwo niemieckie... 08.05.06, 16:06
          Ale wjezdzajac do Polski masz obowiazek wykazac sie polskim dokumentem (w
          praktyce nikt sie nie przyczepi, ale bedzie to niezgodne z przepisami). Jak juz
          wyjasnial kiedys ich w przypadku podwojnego obywatelstwa: w PL mozesz
          legitymowac sie tylko polskimi dokumentami, a w DE niemieckimi...
          • bluejanet Re: Obywatelstwo niemieckie... 08.05.06, 19:31
            A skad ten celnik bedzie wszytsko wiedzial? Jak na razie paszport mi tylko
            potrzebny, zeby 2 razy w roku przekroczyc polska granice, tutaj z paszportem
            nie chodze po ulicy (moze powinnam, ale chyba mnie przeca nie zamkna za to, ze
            nie biore do sklepu albo kina paszportu i pozwolenia na pobyt). Ziemi w Polsce
            nie zamierzam kupic, interesow tam nie robie, i jak na razie mi jest do niczego
            niepotrzebny, wiec po co mam robic i zmieniac z powodu nazwiska, jak mam
            jeszcze 6 lat wazny - nie jezdze do panstw arabskich i nie beda na mnie
            podejrzliwie patrzyc, jesli sie zamelduje w jednym pokoju hotelowym z facetem,
            co ma inne nazwisko. Jesli zmienie w koncu (tak se mysle, ze jak bym kiedys
            urodzila dziecko, to po to zeby bylo widac, zem jego matka, mam to samo
            nazwisko itd) no to na pewno nie przez ambasade, tylko przy okazji odwiedzin,
            taniej bez stresow i jezdzenia 200 km w jedna strone.

            To, ze mowie po polsku, ogladam polska telewizje i przede wszytskim pisze na
            tym forum (jakbym sie chciala odciac od poslkosci swojej, to bym na niemeickich
            pisala i czytala bilda online;) mysle, ze swiadczy o mojej polskosci
            wystarczajaco, a nie to, ze mam paszport polski w szufladzie pokryty kurzem;)

            Nie twierdze, ze zyje zgodnie z przepisami ;) na razie nie chce mi sie tego
            zalatwiac, bo i tak mi to niepotrzebne, jakbym byla w Polsce, to bym juz dawno
            miala nowy dowod, paszport i inne rzeczy z powodu zamazpojscia ;) bo wszedzie
            by sie o to pytali.
        • zbdp Re: Obywatelstwo niemieckie... 13.05.06, 22:10
          bluejanet napisała:


          > to, ze czuje sie Polka to moja sprawa, nikomu nie musze machac moim
          paszportem

          Dla władz niemieckich będziesz tylko Niemką. To jest takie żenujące
          tłumaczenie, że ktoś czuje się Polakiem, ale przyjmując obywatelstwo niemieckie
          przyjmuje się równocześnie narodowość niemiecką. W Niemczech nie można pojęcia
          mniejszości polskiej.
      • fufu_ffm Re: Obywatelstwo niemieckie... 08.05.06, 15:42

        Ludzie maja emocjonalne nastawienie do paszportu Niemieckiego.

        Dla porownania, nigdy nie slyszalam zeby sie ktos kogos pytal na przyklad: a
        po co Ci Amerykanski pazport jak masz juz Polski i pobyt staly w Ameryce.

        Ludzie jak zloza przysiege w Ameryce na wiernosc panstwu oraz Bogu (czego tu
        nawiasem wogole nie wymagaja jak do tej pory) to sie ciesza i od razu robia
        party oraz kupuja sobie kostiumy kapielowe z Amerykanska flaga. Do tego zanim
        sie to stanie to musza sie nieraz wystac w jakim urzedzie imigracyjnym gdzie w
        porownaniu do Niemiec traktowani sa jak bydlo przez sfrustrowanych pracownikow
        branzy panstwowej w USA, ktorzy musza sobie odbic swoje ciezkie zycie jako mega
        nierob za biurkiem ktory ledwo 10 klas skonczyl.

        Ale jednak maja ludzie radoche - i wymachaja potem ta Amerykanska choragiewka
        na 4 lipca, a 3 maja jezdza po miescie z Polska dla odmiany. I nikt im takich
        pytan nie zadaje.

        Natomiast w Niemczech nagle przyjecie obywatelstwa jest tematem najezonym
        zasadzkami. A czy Ty na pewno wogole czujesz sie dalej 100% Polka? A czemu? A
        po co? Itd. Itp.


        Jakbym mieszkala w Hiszpanii, placila tam podatki i czula sie tam u siebie to
        tez bym aplikowla o Hiszpanski paszport. Co za roznica? Po prostu bylby to
        wtedy moj dom.

        Nikt nikogo nie zmusza. Ale moim zdaniem jak tu mieszkasz, pracujesz, placisz
        podatki to normalne ze sie stajesz obywatelem tego kraju i jest dla mnie
        absurdem jakby sie tego nie zrobilo. A juz zwlaszcze ze mozesz swoje Polskie
        obywatelstwo bezproblemowo zachowac.

        Ktos tutaj musi w koncu zaczac glosowac przeciwko podwyzszaniu podatkow :-)

        Noi poza tym nie jest powiedziane ze ktorys z nas nie ma ambicji zajac sie
        polityka - w koncu jak tu mieszkam to czemu nie mam miec wplywu na tutejsza
        rzeczywistosc? Ludzie z zewnatrz maja nieraz swieze podejscie do rzeczy i
        perspektywe ktorej lokalnym brakuje wiec dlaczego nie pomylsec o politycznej
        karierze?

        Niemiecki paszport umozliwia tez znalezienie pracy w branzy panstwowej, jako
        nauczyciel, jurysta dla landu etc. Nie masz tez problemu z praca w Szwajcarii.
        Ambasada Niemiecka dobrze sie opiekuje swoimi rodakami za granicja.

        Nie ma to nic wspolnego z tym czy sie ktos czuje "lepiej" czy "gorzej" jako
        Polak czy Niemiec. Po prostu rozni ludzie czuja sie w roznych miejscach u
        siebie w domu. Ja sie o wiele bardziej czuje w domu w FFM niz w jakies Polskiej
        wsi gdzie wszyscy lataja do kosciola co niedziela, opowiadaja sobie kawaly o
        kobietach za kierownica oraz mysla ze sie zainfekuja jak pojda z
        homoseksualista na piwo. Ale sa na pewno tacy ktorym takiej "swojskiej"
        atmosfery brakuje.

        A swoja droga to pytanie mozna odwrocic. Jak sie mieszka w innym kraju, pracuje
        w innym kraju i w Polsce spedza raptem moze dwa tygodnie wakacji w roku to po
        co komu ten Polski paszport?














        • dede1 Re: Obywatelstwo niemieckie... 08.05.06, 16:05
          Zgadzam sie z wypowiedzia fufu.
          Sporo miesiecy temu zadawalam to pytanie na forum. Nie wiem czy to obywatelstwo
          przyda mi sie w jakis konkretny sposob (pomijam kweste wyborow itp), ale
          wnerwilabym sie gdyby kiedys zaistniala sytuacja, w ktorej brak obywatelstwa
          niemieckiego mi w czyms przeszkodzil, np. w zdobyciu konkretnej posady. Dlatego
          korzystam z tego do czego jestem uprawniona. No i czekam od listopada na
          odpowiedz...:)
          Iza
    • eviann Re: Obywatelstwo niemieckie... 08.05.06, 19:16
      Ciekawe,czy te osoby ,ktore pytaja po co mi to obywatelstwo tez maja polski
      paszport,nie wydaje mi sie .CHcialabym ze wzgledow praktycznych ,bo nawet
      odbierajac paczke na poczcie musze chodzic z paszportem,do jakiekolwiek urzedu
      to musze pokazac paszport do tego meldunek ,ktory jest wazny tylko z paszportem.
      • aga20054 Re: Obywatelstwo niemieckie... 09.05.06, 09:06
        jasne, ze mam polski paszport. od 6 lat mieszkam w Niemczech i wlasciwie nigdy
        dotad nie bylam w sytuacji, gdzie przeszkadzalo mi to, ze mam paszport polski,
        a nie mam niemieckiego. nigdy nie wpadlabym nawet na pomysl, ze Polki po
        zamazpojsciu tak szybko sie o ten niemiecki staraja. OK, jeden argument do mnie
        przemawia - mozliwosc udzialu w wyborach do Bundestagu i bezposredniego wplywu
        na polityke wewn. ale wszystkie inne:
        - zeby nie jezdzic do Köln - a ile razy w roku sie jezdzi po nowy paszport do
        Köln? Raz na 10 lat
        - zeby latwiej dostac wize do USA - to po to wychodze za maz za Niemca? zeby
        latwiej bylo do USA uciec?
        - zeby dostac prace w Szwajcarii? - a to z polskim paszportem niby trudno?
        wydaje mi sie, ze z odpowiednimi kwalifikacjami i jezykiem, to nawet z chinskim
        paszportem prace w Szwajcarii sie dostanie, ale moze sie myle

        pozdrawiam serdecznie i oczekuje na dalsze wypowiedz. to naprawde interesujace
        • caysee Re: Obywatelstwo niemieckie... 09.05.06, 09:13
          > - zeby latwiej dostac wize do USA - to po to wychodze za maz za Niemca? zeby
          > latwiej bylo do USA uciec?

          A kto tu mowi o uciekaniu? Mi tam osobiscie wiza do USA nie jest potrzebna, ale
          moja kolezanka chciala tam jechac do swojej ciotki na miesiac. Tak po prostu w
          odwiedziny oraz zeby zobaczyc troche swiata. Szczegolow nie znam, ale wiem, ze
          starala sie o wize, jezdzila do Warszawy i jej tej wizy odmowili. Nie pojechala
          do Stanow i tylko stracila kupe czasu i kasy na dojazdy, zalatwianie dokumentow itp.
            • bluejanet Re: Obywatelstwo niemieckie... 09.05.06, 12:32
              fajnie wiedziec - mam ciotke w USA i Kanadzie ;) moze kiedys odwiedzimy
              rodzine;) jak na razie znam pare osob, ktore wize dostaly, wrocily, a wiekszosc
              niestety czekala na prozno pod ambasada;) nie wszyscy od razu chca zostac w tej
              Ameryce i zrywac azbest - teraz wystarczy pojechac na Wyspy
              chcialabam zobaczyc Alaske i przejechac rownoleznikowo Kanade;) - no ale
              pozostaje mi wygranie w totolotka ;) albo znalezienie super pracy;)
        • naganoga Re: Obywatelstwo niemieckie... 09.05.06, 09:47
          uwazam ze tego decyzja jest b. osobista. jesli chodzi o mnie, to mam zamiar
          ubiegac sie o niemieckie obywatelstwo. przewaza tutaj moj pragmatyzm. jestem
          osoba z reguly b. krytycznie nastawiona do wielu kwesti zwiazanych z polityka.
          dlatego chce miec glos wyborczy i wspoldecydowac. koniec kropka. skoro juz
          zdecydowalam sie na zycie tutaj, to niestety z wszystkimi tego konsekwencjami.
          w panstwie zawsze istnieja lobby i inne grupy nacisku. dlaczego mialabym nie
          wspoldecydowac, skoro placilam i mam nadzieje placic (szukam obecnie pracy)
          podatki. dlaczego mam nie reprezentowac swoich interesow?????
              • naganoga Re: Obywatelstwo niemieckie... 09.05.06, 10:29
                tez nie wiem:))) gdybym musiala sie zruekac polskiego obywatelstwa, to mialabym
                potezny dylemat. w polsce sa moje korzenie i nie mam zamiaru sie tego wypierac.
                z drugiej strony chce wspoldecydowac o kraju w ktorym zyje.
                majac sytuacje, w korej nie musze nic tracic a jedynie zyskac, nie mam zadnych
                dylematow. dla mnie z kazdej strony win win.
                • natalia772 Re: Obywatelstwo niemieckie... 09.05.06, 10:38
                  Ja jeszcze nie wiedzac czy bede musiala sie zrzekac czy nie to zdecydowalam ,ze
                  pozostane przy polskim,ale w tej sytuacji nie widze nic niestosownego. Mam dwa i
                  nie rozumiem dlaczego innym to tak przeszkadza?!No ale dobrze widziec ilu
                  patriotow tu jest(ale czy na pewno?)widac ze zalezy na Ojczyznie,bo z drugiej
                  str.narzekanie na Polske a tu takie przywiazanie do Ojczyzny bije.
                  • naganoga Re: Obywatelstwo niemieckie... 09.05.06, 10:56
                    a bo ja wiem czy to mozna nazwac patriotyzmem. jesli chodzi o mnie, to chodzi
                    tu o moje korzenie. w jakims stopniu polska mnie uksztaltowala i nie mam
                    zamiaru oklamywac samej siebie. nigdy nie bede 100% niemiecka, tak jak juz
                    nigdy nie bede 100% polska.

                    ludzie przechodza rozne etapy na emigracji i na roznych sie zatrzymuja.
                    najpierw jest tzw. "szok kulturowy" i czesto negacja obczyzny. z drugiej strony
                    ojczyzna zostaje wyidealizowana. wielu zostaje na tym etapie. inni z kolei b.
                    szybko przechodza do idealizowania "nowego" kraju i krytykowania starej
                    ojczyzny. wielu rowniez zostaje na tym etapie.
                    dopiero po dobrych kilku latach nastepuje rzeczowe spojrzenie na rzeczywistosc,
                    z calym dobrodziejstwem inwentarza. ot i tyle.

                    jesli chodzi o mnie, to jest wiele rzeczy ktore mnie denerwuje w niemczech, ale
                    i wiele rzeczy ktore mnie denerwuje w polsce. tak samo jest jesli chodzi o
                    pozytywne aspekty zycia w obu krajach.

                    ja mam kolege, ktory przyjechal do niemiec z polski w wieku 10 lat z rodzicami
                    i on nie ma problemow z przyznawaniem sie do swojej polskosci. uwaza ze gdyby
                    sie tego zaparl, to stracilby swoja osobowosc. tylko dlatego ze jest to
                    biedniejszy kraj????? z drugiej strony aktywnie uczestniczy w tutejszym zyciu.
                    sam mi nawet polecal ubieganie sie o niemieckie obywatelstwo.
        • bluejanet Re: Obywatelstwo niemieckie... 09.05.06, 10:48
          Mi tez nie przeszkadza, ze mam polski paszport i tez mi nie przeszkadza, ze
          bede miec niemiecki. Tyle. W koncu wyrobienie niemieckiego paszportu to nie
          wypompowanie polskiej krwi i przetoczenie w jej miejsce krwi niemieckiej ;);)
          • annajustyna Dlaczego nie staram sie o obyw. niemieckie:))) 09.05.06, 11:07
            Uwaga, watek pol zartem, pol serio:
            - nie chce uzywac meskiej formy mojego nazwiska panienskiego (a w przypadku
            uzyskania obywatelstwa "na dziadka" musialabym uzywac tej samej formy nazwiska,
            co on:((((),
            - jestem dumna, ze uzyskalam moje pozwolenie na prace tylko i wylacznie na
            podstawie moich dyplomow i umiejetnosci, w tzw. trybie zwyklym,
            - niestety, ale wiem, jak Niemcy patrza na tzw. mniejszosc niemiecka z zagranicy...
            • naganoga Re: Dlaczego nie staram sie o obyw. niemieckie:)) 09.05.06, 11:17
              na co niemcy patrza to juz mnie dawno przestalo interesowac;))) i tak sie
              wymieszaja jak i tak;))

              mam kolezanke (niemke), ktora jest razem z czarnoskorym. ostatnio jej 80 letnia
              sasiadka zwrocila jej uwage, zeby zostala przy swojej nacji;))))))
              tyle ze moja kolezanke ciagnie wlasnie do czarnoskorych;)))

              moja tesciowa na wiadomosc o naszym slubie zareagowala milczeniem. po tym jak
              sie ocknela, stwierdzila ze w dzisiejszych czasach na cale szczescie nie ma
              problemow z rozwodami;))))

              wiec aniu, sama widzisz ile dla mnieniemieckie myslenie i gadanie znaczy.
              chce miec obywatelstwo, bo wiem ze nie wszyscy tacy sa. gdyby nie moi
              przyjaciele ze studiow, to faktycznie moznaby sie pochlastac. a tak,
              przynajmniej wzmocnie lobby akademickie. no i nareszcie zaglosuje na fdp;)))
              • annajustyna Re: Dlaczego nie staram sie o obyw. niemieckie:)) 09.05.06, 11:29
                Calkowicie szanuje Twoja i innych decyzje o wystapienie o niemiecki paszport. A
                ja byc moze jestem po prostu taka na kontra (swoja droga osoby kontrowersyjne,
                nawet jesli o pogladach mi obcych, jak chocby K. Szczuka czy B. Labuda, zawsze
                mi imponowaly...i zazadroscilam im odwagi:)))). Nie ma sie co przejmowac
                gadaniem innych (choc przykre, jesli sa to osoby bliskie, sama mialam niedoszla
                tesciowa wpatrzona w synka jak w obraz, brr...). Serdecznie pozdrawiam!
    • lucerka Re: Obywatelstwo niemieckie... 10.05.06, 11:02
      Ja nie rozumiem dlaczego ktos krytykuje przyjecie innego obywatelstwa niz
      polskie. Jezeli planuje zostac za granica i nie wracac na razie do Polski, to
      chcialabym miec obywatelstwo kraju z ktorym wiaze swoja przyszlosc. Czy to
      Rosja czy Niemcy czy Argentyna. Obywatelstwo danego kraju duzo ulatwia, nawet
      jesli w teorii masz prawie te same prawa jako Polak, to niestety praktyka
      wyglada inaczej.
    • fasolka3 Re: Obywatelstwo niemieckie... 10.05.06, 23:23
      Pomiedzy Ameryka a Niemcami jest ogromna roznica: Ameryka jest panstwem
      wielonarodowym, kazdy jest "skads", ma inne korzenie i soba wzbogaca te
      roznorodnosc.
      Niemcy sa panstwem narodowym, klaca sie czy w ogole sa "Zuwendererland", ciagle
      mowia o Ausländer i to zazwyczaj w zlym konteksie. To normalne, ze przybranie
      niemieckiego obywatelstwa jest jak powiedzenie z tym ausländerowym bydlem nie
      mam nic wspolnego.I to wkurza, mnie przynajmniej...

      Ja nie przyjme niemieckiego obywatelstwa, bo to nieprzyzwoicie drogo kosztuje i
      trzeba przedstawic mnostwo dokumentow (przynajmniej bylo tak 3 lata temu). Nie
      mam ochoty z wywalonym jezykiem udawadniac, ze jestem godna nosic niemieckie
      obywatelstwo.

      Poza tym jestem w niemieckiej rodzinie i chce dla moich zgermanizowanych dzieci
      zachowac jakas odrebnosc. Mama jest Polka, inaczej mowi, gotuje i ma inny paszport.

      FFF
      • kokolores Re: Obywatelstwo niemieckie... 10.05.06, 23:35
        fasolka3 napisała:
        To normalne, ze przybranie
        > niemieckiego obywatelstwa jest jak powiedzenie z tym ausländerowym bydlem nie
        > mam nic wspolnego.I to wkurza, mnie przynajmniej...


        Wiekszej BZDURY w zyciu nie slyszalam!!!



        > Ja nie przyjme niemieckiego obywatelstwa, bo to nieprzyzwoicie drogo kosztuje i
        > trzeba przedstawic mnostwo dokumentow (przynajmniej bylo tak 3 lata temu). Nie
        > mam ochoty z wywalonym jezykiem udawadniac, ze jestem godna nosic niemieckie
        > obywatelstwo.

        Nieprzyzwoicie duzo ???? Hm....to zalezy dla kogo.
        Mnostwo dokumentow ??? Co dla ciebie jest mnostwo (akt urodzenia , potwierdzenie
        zatrudnienia/zarobkow, swiadctwo ukoczenia kursu jezykowego, zdjecia ,formularz
        czy o czyms zapomnialam??)
        Nikomu nic nie musialam udawadniac ,zapewniam cie.
        Nie musisz wystepowac o niemieckie obywatelsto ,ale daj spokoj tym co sie na to
        zdecydowali.Co ci to przeszkadza?


        Tolerancyjna to ty nie jestes.
        Koko
        • annajustyna Trzeba odroznic... 10.05.06, 23:58
          tak mnie sie przynajmniej wydaje, zabieganie o obyw. jeszcze pare lat temu,
          przed Unia, a obecnie. Wtedy byla to koecznosc. Dzis to troche "kaprys". Ok,
          ktos moze chciec moc decydowac o zyciu politycznym, ktos moze chciec sie
          dowartosciowac dodatkowym paszportem, ktos moze...jeszcze cos innego. Powodow
          decyzji jest tyle, ile osob. I kazdy ma swoje racje. Pzdr!
          • kokolores Re: Trzeba odroznic... 11.05.06, 00:03
            annajustyna napisała:

            > tak mnie sie przynajmniej wydaje, zabieganie o obyw. jeszcze pare lat temu,
            > przed Unia, a obecnie. Wtedy byla to koecznosc.

            Dlaczego koniecznosc?? Nie rozumiem?
            :o)
            Koko
            • ggigus a ja sobie dalam spokoj z niem. paskiem, bo 11.05.06, 11:14
              mnie zirytowal ton dyskusji o egzaminach, testach itepe.
              Poza tym fasolka mieszka w Bawarii, jha tez i ja np. musialam takze udowodnoc
              niemieckosc meza poprzez ten duzy akt urodzenia. Mojemu mezowi opadla szczeka,
              jak sie okazalo, ze kopia jego paska/dow. nie wystarcza.
              I rzecz jest droga i w Bawarii mowia ci od razu, ze dwa paski sie nie da.
              Moze w innych landach jest inaczej.

              A co do bzdur, jakie pisze fasolka - nie wiem, czy to bzdury. Od lat spada
              syst. liczba ludzi obyw. niem. przyjmujacych i to nie jest dobry sygnal.
              • kokolores Re: a ja sobie dalam spokoj z niem. paskiem, bo 11.05.06, 14:26
                ggigus napisała:
                > A co do bzdur, jakie pisze fasolka - nie wiem, czy to bzdury. Od lat spada
                > syst. liczba ludzi obyw. niem. przyjmujacych i to nie jest dobry sygnal.


                I o czym to wg ciebie swiadczy?

                Fasolka napisala cytuje "... przybranie
                niemieckiego obywatelstwa jest jak powiedzenie z tym ausländerowym bydlem nie
                mam nic wspolnego."
                To jest moim zdaniem JEDNA WIELKA BZDURA.

                Pozdrawiam.
                :o)
                Koko
                • ggigus Re: a ja sobie dalam spokoj z niem. paskiem, bo 11.05.06, 15:56
                  jesli coraz mniej ludzi nabywa obyw. niemieckie, a w tym kraju meiszka ok. 8 %
                  ludzi nie niem. pochodzenia, to znaczy ze a) jest to trudne i b) ci ludzie nie
                  chca/nie moga tego paska uzyskac. powodow jest duzo, wystarczy czytac prase
                  (nie Springera, trzeba dodac)

                  ten cytat z fasolki jest rzeczywiscie glupi, bo ja chcialam miec swego czasu
                  dwa paski
                  wielu ludzi mysli kategoriami XIX wieku - jedne czlowiek, jedno panstwo
                  a panstwo jednonarodowe istnieje wlasnie od XIX wielu i jak widac, jego
                  egzystencja byla krotka
                  takie emocjonalne wypowiedzi co do narodowosci, paszportu no coz, potrzeba paru
                  lat i jegnego pokolenia, ktore zmieni myslenie
                  pozdr
                    • ggigus nie, nie o prostote chodzi 11.05.06, 16:10
                      mnie irytuje ta atmsosfrea sluzalczosci wyborcom, chec - poliytkow - zrobienia
                      wszystkiego, zeby tylko wyborca nie musial sie o tych Ausländer martwic
                      slowo, czuje sie dobrze w DE, ale nie chce ich paska, bo sa tak eksluzywni, ze
                      sie boje, ze sie do nich nie dostane

                      dokumenty wyrzuclam teatralnym gestem na smieci, chociaz wszyscy znajomi radza
                      mi tak jak Ty przeprowadzke

                      zylam z jednym paskiem, zyc bede dalej, moze inny kraj i moze tak ulatwie sobie
                      wlot do USA
                      a poki co w USA tez nie bylam i zyje
        • fasolka3 Re: Obywatelstwo niemieckie... 11.05.06, 16:37
          Nie wkurza was to tendencyjne naswietlanie problemow np.ze szkolnictwem, tak
          jakby to byly problemy tylko i wylacznie spowodowane obcokrajowcami?
          Bo mnie tak...
          Ostatnio na Lehrersprechstunde pani nauczycielka sie zdziwila, ze ja to
          ausländerka jestem, bo moj syn to taki dobry uczen. Myslalam ze zwymiotuje.
          Czy Niemcy naprawde mysla, ze bycie Niemcem daje patent na inteligencje? A
          Auslandrow wpuszcza sie do kraju wg. potrzeb, do prac, do ktorych Niemcy nie
          maja checi, albo jak ostatnio wychodzi, takze i kwalifikacji (specjalisci
          komputerowi), a po jakims czasie zgodnie z haslem: Murzyn zrobil swoje, Murzyn
          moze odejsc, spakuja i jak trzeba to i pod eskorta z pieknego kraju wywioza?

          No wiec tak, to mnie wkurza...Dlatego nie biore ich paszportu bo mnie mierzi
          takie myslenie.

          Jezeli kogos obrazilam to przepraszam...

          Czlowiek szybciej klika niz mysli....
          • kokolores Re: Obywatelstwo niemieckie... 11.05.06, 16:55
            fasolka3 napisała:

            > Nie wkurza was to tendencyjne naswietlanie problemow np.ze szkolnictwem, tak
            > jakby to byly problemy tylko i wylacznie spowodowane obcokrajowcami?
            > Bo mnie tak...
            > Ostatnio na Lehrersprechstunde pani nauczycielka sie zdziwila, ze ja to
            > ausländerka jestem, bo moj syn to taki dobry uczen. Myslalam ze zwymiotuje.

            No patrz ,a nauczycielka mojej corki nigdy sie nie dziwila. Niestety statystyki
            sa jakie sa i dzieci obcokrajowcow sa czesto slabsze.Nie mamy sie co oszukiwac
            ,ze sa szkoly ,do ktorej nie dalabym mojego dziecka ,bo pewnie predzej
            nauczylaby sie j.tureckiego lub arabskiego niz niemieckiego.Chociaz znajomosc
            tych jezykow jest napewno plusem! O te problemy przewaznie chodzi.
            Duuuzo zalezy od rodzicow i ich podejscia.

            Bardzo emocjonalnie podchodzisz do tego tematu i nie zapomnij Niemiec Niemcowi
            nie rowny.

            > No wiec tak, to mnie wkurza...Dlatego nie biore ich paszportu bo mnie mierzi
            > takie myslenie.

            Jezeli myslisz ,ze wraz z otrzymaniem niemieckiego obywatelswa zmieniaja sie
            poglady/myslenie to moze faktycznie daj sobie z tym spokoj.

            Dla wiekszosci Niemcow pozostane Polka bo nia nie przestalam byc i jest mi z tym
            dobrze.

            :o)
            Koko
            • natalia772 Re: Obywatelstwo niemieckie... 12.05.06, 11:08
              Koko brawo! Tez tak mysle i uwazam,ze nie ma sensu juz dyskutowac!Kto chce to
              chce a kto nie chce lub dla niego zbyt drogie i skomplikowane niech da sobie
              spokoj.Ja mialam 10 lat obyw.amerykanskie i nikogo to nie dziwilo i nie
              przeszkadzalo.A niemieckie to gorsze?I wierzcie mi ,ze zdobycie niemieckiego to
              pestka w porownaniu z amerykanskim.Pozdrawiam.
      • bluejanet Re: Obywatelstwo niemieckie... 11.05.06, 14:36
        No wiesz, jak sie tu przyjechalo to sie i musi liczyc z tym, ze "dzieci
        zgermanizuja"

        Jak niby maja w szkole mowic, jesli nie po neiemicku, beda z kolegami gadac po
        niemiecku, czytac po niemiecku, ogladac telewizje, znac ludzi z niemieckiego
        showbiznesu, w pewnym okresie zycia mama juz nie jest ta centralna osoba,
        wiecej czasu spedza sie z kolegami, opowiada z fascynacja, jaka ta pani w
        szkole fajna ...

        Na pewno moich przyszlych dzieci nie bede odcinac od niemieckiej kultury, zeby
        ich nie zgermanizowac za bardzo przypadkiem, ale na pewno bede chciala im
        przekazac tez troche kultury polskiej, jezyk polski, zeby do Polski chetnie
        jezdzily, a z tym, ze moga nie wiedziec, kto to byl Jagiello, Samossiera, Pan
        Tadeusz juz sie zdazylam pogodzic. Przeciez sie beda uczyc tutaj, w niemieckiej
        szkole i nie beda jak polskie dzieci obryte z tego, co sie w polskiej szkole
        uczy, gdzie nikt w domu nie musi specjalnie opowiadac o polskich krolach,
        bitwach, geografii, slynnych ludziach. Oczywiscie byloby mi milo, gdyby
        zechcialy sie podwojnie uczyc literatury, historii, geografii, kultury,
        sztuki. Jesli nie to trudno, nie kazdego to interesuje, moze pozniej "sie
        nawroca" i same beda prosic, zeby im cos poopowiadac.
        Czy bede miala niemeicki paszport, czy nie, do dzieci bede mowic po polsku, no
        i bede akceptowac ich niemiecko-polskosc.
    • fufu_ffm Re: Obywatelstwo niemieckie... 11.05.06, 15:56

      Widze w Niemczech wiele rzeczy ktore chcialabym zmienic - ale czuje sie tu jak
      u siebie w domu. Dlatego mysle ze jezeli sie tu nie czujesz u siebie to nie ma
      sensu aplikowac o obywatelstwo. Natomiast jak sie czujesz tu u siebie w domu to
      nie ma sensu NIE aplikowac.

      Acha, i process aplikowania o obywatelstwo w DE jest jednym z najmniej
      skomplikowanchych jakie znam. Polecam wyprobowac ten samen process w USA na
      przyklad, albo w szwajcarii - to sie Wam bardzo zdanie zmieni na temat tego
      jak "tutaj trzeba strasznie cos udowadniac" - zerecza Wam.

      fasolka3 napisala:
      "Ja nie przyjme niemieckiego obywatelstwa, bo to nieprzyzwoicie drogo kosztuje i
      trzeba przedstawic mnostwo dokumentow (przynajmniej bylo tak 3 lata temu). Nie
      mam ochoty z wywalonym jezykiem udawadniac, ze jestem godna nosic niemieckie
      obywatelstwo"

      Fasolka3, nie wiem skad to wzielas ze obywatelstwo "nieprzyzwoicie drogo
      kosztuje". Kosztuje to raptem (i do zaplacania jak zaaprobuja dopiero) 255
      euro. Dokladnie 30 euro drozej niz moje nowe okulary przeciwsloneczne...Wow, to
      trzeba moze bylo sobie dochod na starosc zabezpieczyc za ta "nieprzyzwoicie"
      duza sume.

      Dla porownania w USA placisz od razu - bez wzgledu na to czy aplikacja
      przejdzie czy nie.

      W Niemczech wytarczy aplikacja, zdjecie, zaswiadczenie o zarobkach oraz
      swiadectwo urodzenia. W USA wezma od Ciebie jeszcze odciski palcow, sprawdza
      Twoje akta FBI, podatki za ostatnie 5 lat (3 lata w przypadku malzenstwa z
      Amerykaninem) a na dodatek bedziesz miec egzamin z konstytucji oraz z jezyka.
      To nie jest trudne - ale nie ma porownania do tego jak sprawnie i bezproblemowo
      dziala to w Niemczech.

      Acha, a jak wyjdziesz za Amerykanina to jeszcze zanim sie wogole mozesz o
      obywatelswo ubiegac to musisz najpierw udowadniac ze to prawdziwe malzenstwo,
      lacznie ze wspolna wizyta do urzedu emigracyjnego na interview. Musisz
      przyniesc ze soba zdjecia wspolne, wyciagi z konta, odpisy wspolnego aktu
      wlasnosci domow etc. Kolezanke, ktora w Utah (ok, Utah to jest troche "inny"
      stan tak ogolnie) aplikowala i przyszla na interview ze wspolnym dzieckiem
      malutkim wzieli do osobnego pokoju - ja i meza osobno, gdzie im zrobili
      normalne przesluchanie. Urzad Emigracyjny ma prawo skontaktowac sie z Twoim
      pracodawca, sasiadami, czy odwiedzic Cie w domu o 6 nad ranem zeby sprawdzic
      jak rzeczywistosc wyglada.

      I wedlug Was wypelnienie jednej aplikacji w Niemczech to "straszne komplikacje"
      i "trzeba przedstawic mnostwo dokumentow"? Troche obiektywizmu by nie
      zaszkodzilo - process uzyskiwania obywatelstwa w Niemczech jest wyjatkowo
      nieskomplikowany jak dla Polaka.

      Jest tu duzo rzeczy ktore przydaloby sie zmienic ale to nie powod zeby na
      wszytsko psioczyc bez chwili zastanowienia czy jakiejs skali porownawczej.

      Z wielu komentarzy wynika ze mozna byc tylko albo Polakiem albo Niemcem. Tu
      jest nowy koncept dla Waszych szarych komorek - a czemu nie i Polakiem i
      Niemcem? A co przemawia przeciwko temu? Polskosc Wam zmaleje od Niemieckiego
      paszportu?

      No kurcze - tacy wspaniali nowi ludzie sie tu z Polski pojawili a tu masz - nie
      rozwijaja czerwonego dywanu, nie caluje w tylek, tylko jeszcze kaza aplikacje
      wypisywac. I to cala - z podpisem na koncu. Straszna poniewierka - slowo daje...





    • jusytka Mój pradziadek był Niemcem. Czy ktos się ... 15.05.06, 10:22
      Mam wszelkie dokumenty, które to potwierdzają, czy to wystarczy, by starać sie o
      niemiecki paszport? (czyli o obywatelstwo?) Dodam, że Niemką się nie czuję, nie
      mieszkam tam i nie pracuje, ale mieszkam tuż przy granicy i podwójne
      obywatelstwo na pewno by mi sie przydało. Czy ktoś się orientuje w tych
      procedurach, może podesłac link?
    • shushu4363 Re: Obywatelstwo niemieckie... 16.05.06, 23:44
      eh, ale sie dyskusja rozwinela. osobiscie uwazam, ze jak ktos chce starac sie o
      niemieckie obywatelstwo, aby moc miec prawo do glosowania (haha, piatka z
      przystosowania), czy z innych powodow, majacych glownie na celu ulatwic
      funkcjonowanie, to czemu nie. z mojego punktu widzenia, bardziej to pasuje do
      "zachcianki" niz jakiejs kwestii narodowosciowej, czy nawet jakichs wielkich
      korzysci. Gdybym ja sam zlozyl wniosek, i zdecydowal sie jednak miec niemieckie
      papiery, to uzywalbym ich juz w de tylko w ostatecznosci, i bardzo dyskretnie,
      bo zmiana obywatelstwa teraz, kiedy jestesmy juz obywatelami UE jest po prostu
      kompletnie "out", nie na czasie. no a chyba generacja ziomkow ukrywajacych swoje
      pochodzenie w de to juz szczesliwie grupa wypierana przez mloda generacje,
      znajaca swoja wartosc, otwarta na swiat.
    • ich11 mnie nikt nie pytał. 17.05.06, 00:21
      Napisali we Friedlandzie deutsche Staatsangehörigkeit, Volkszugehörigeit
      polnisch. Tylko przy obiegówce w DRK porozmawialiśmy na zasadzie, pan mówi po
      niemiecku, jak to naprawdę jest? głodujecie? hehehe wszyscy się roześmieliśmy!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka