Vollzeit za 300 Euro

15.06.06, 15:41
a wy wkółko ten sam temat maglujecie.
to ja o czymś innym.
otoż:dostałam ostatnio propozycje pracy jako opiekunka.
rodzina proponowała mi Unterkunft,kartę miesięczną,ubezpieczenie+300
EURO.tylko za co:od poniedzialku do piatku po 8 godzin i w sobote 6 godzin
czyli Vollzeit.Właśnie gadałam z tą kobietą i ona oczywiście z ironią
stwierdziła,że ona już od 8 lat zatrudnia opiekunki i płaci im cały czas tak
samo.jasne,rozumiem to,zawsze zanjdzie się jakaś naiwna,która zadowoli się
takimi ochłapami.a opieka nad dziećmi to nie jest wcale taka lekka praca
przeciez.co oni sobie myślą ?
    • caysee Re: Vollzeit za 300 Euro 15.06.06, 16:45
      Prawde mowiac, to sa to i tak duzo lepsze warunki niz maja au-pair (moja znajoma
      - praca podobnie, ale bez oplaty karty miesiecznej i 100 euro kieszonkowego).
      Oczywiscie, ze taka "oferta" traci wyzyskiwaniem, ale jestem sklonna uwierzyc,
      ze problemow ze znalezieniem chetnych nie maja. Zwlaszcza zza wschodniej
      granicy, swiezo przybywajacych do Niemiec, glownie po to zeby podszkolic jezyk i
      jakos sie ewentualnie "zaczepic".
      • hamburgerka Re: Vollzeit za 300 Euro 15.06.06, 16:57
        tak,zgadzam się z tobą ale i tak mi sie to nie podoba.tak to juz niestety
        jest,że jak jedna zacznie się na takie warunki zgadzać to niemcy myślą,że to
        norma a wiadomo jakie z nich sknery ;-)))
    • ich11 w dobrym klubie zarobisz tyle przez noc! ;)))))) 15.06.06, 17:54
      • hamburgerka Re: w dobrym klubie zarobisz tyle przez noc! ;))) 15.06.06, 18:21
        dzięki za radę,ale nie skorzystam ;-)))
        • ich11 wieviel erwartest Du für die Betreung meiner 15.06.06, 21:01
          Person? Ich bin pflegeleicht, brauche nur jemanden, der (die!!!) mich
          streichelt. ;)
          • agnessia Re: wo willst du denn genau gestreichelt werden ?? 15.06.06, 21:17
            erzähl mal;-))))
            • ich11 gibt's dann unterschiedliche Preise? ;) 15.06.06, 21:57
              • agnessia Re: gibt's dann unterschiedliche Preise? ;) 16.06.06, 09:42
                Keine Ahnung da musst den Chef fragen,vielleicht ist es bei ihm günstiger ;-)))
    • lilith20061 Re: Vollzeit za 300 Euro 17.06.06, 20:41
      To starsznie malo!!!! Ostatnimi czasy zmienila sie warunki dla au-pair. Dziewczyny powinny obok normalnych swadczen zarabiac 260 euro w miesiacu za 30 godzin pracy tygodniowo. I masz racje, ze to nie bedzie lekka praca. Bedziesz prawdopodobnie miala caly dom na glowie (oprocz byc moze sprzatania)i do tego wieczorne siedzenie z dziecmi. Zastanow sie jeszcze
      • agnessia Re: Vollzeit za 300 Euro 18.06.06, 14:57
        ja się nawet nie zastanawiałam.po kilku wypowiedziach tej pani typu:
        "Mein Mann zahlt bestimmt nicht 400 Euro"
        "Ich habe schon seit 8 Jahren Erfahrung mit Aupairs und alle waren mit dem Geld
        zufrieden"
        i na koniec stwierdziła jeszcze :"Ich glaube wir passen nicht zusammen"
        Racja też tak sądzę.Po takiej rozmowie zastanawiam się jakie dziewczyny ona
        miała wcześniej i na co sobie pozwalały...cóż,niektórzy dla pobytu za granicą
        zrobią wszystko.
        • wredna_ja Czy hamburgerka... 21.06.06, 10:17
          ...i agnessia to ta sama osoba?
          • ich11 jasne! chciałaby mnie pogłaskać, a boi się!:))))) 21.06.06, 10:26
            • wredna_ja Re: jasne! chciałaby mnie pogłaskać, a boi się!: 21.06.06, 11:22
              ...bo pewnie gryziesz ;-P
          • sedo8 Tak, agnessia = hamburgerka 21.06.06, 19:39
            Tak, agnessia = hamburgerka, jak to juz zostalo wczesniej zauwazone:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10001&w=43696297&a=43702069
            • wredna_ja Re: Tak, agnessia = hamburgerka 21.06.06, 20:20
              Ha,ha...i tak zmienia sobie kiedy jej pasuje? Czy juz nie pamieta pod jakim sie
              zalogowala ;-P
    • myszka235 Re: Vollzeit za 300 Euro 21.06.06, 08:47
      Niestety ale to jest czarna prawda u nas byla zatrudniona dziewczyna po
      studniach ekonomicznych i pracowala od 8-18 z godzina przerwy i zarabiala
      miesiecznie 300 € jedyny plus ze nie musiala placic nic za mieszkanie. Dla mnie
      to jest niewolnictwo XXI wieku!!!
      • diegosia Re: Vollzeit za 300 Euro 21.06.06, 11:36
        Ja pracowalam od 9 do 18 (zwykle dluzej) za 350 miesiecznie, tylko, ze u mnie
        to sie nazywalo 'praktyka'.
    • monika701 Re: Vollzeit za 300 Euro 21.06.06, 12:08
      Znajoma Litwinka dostaje za taka praca - 2 dzieci, 400 Euro i bez zadnego
      ubezpieczenia... Ale po co byc w Niemczech opiekunka, ktora pracujac kilka
      godzin dziennie i majac gdzie mieszkac dostaje 6-8 Euro za godzine a sprzataczka
      od 10 do 12!!! Taki szacunek do pracy babysiterki moze obowiazywac chyba tylko w
      Niemczech.
      • monika701 Nie wiem skad to narzekanie bo... 21.06.06, 12:17
        Polacy, ktorych ja spotykam po pierwsze zarabiaja tak dobrze, ze w Polsce
        mogliby jedynie marzyc o takich pieniadzach za taka prace np. opiekunka 8 Euro
        za godzine, sprzataczka 12 euro za godzine, murarz/zlota raczka/stolarz pracuje
        za 15 Euro za godzine. A do tego ich nastawienie!!!! Wyciagac Euro ile sie
        da!!!! Jak nie jestes sprzataczka, opiekunka lub murarzem to znaczy, ze masz za
        duzo pieniedzy i nalezy cie naciagac i wyciagac ile sie da. Niestety ale takie
        sa moje doswiadczenia i obserwacje po paru miesiacach pobytu.
        • wredna_ja Re: Nie wiem skad to narzekanie bo... 21.06.06, 12:38
          ...hmm... sprzataczka dostaje 12 euro za godzine? gdzie???
          • monika701 Re: Nie wiem skad to narzekanie bo... 21.06.06, 14:08
            Nie u mnie ale u Niemca. Poza tym kolezanka ma stala sprzataczke od kilku lat i
            dlatego placi mniej czyli 9 euro a ode mnie wzielaby 10 lub 11... Mieszkam we
            Frankfurcie. Tylko dlaczego niania dostaje max 8 ??????
            • wredna_ja Re: Nie wiem skad to narzekanie bo... 21.06.06, 14:19
              Ja mieszkam w malej miejscowosci kolo Dortmundu i tu putzfrau nie dostanie 12
              euro...ja w 2003 dostawalam 6 euro.
            • noie Re: Nie wiem skad to narzekanie bo... 21.06.06, 14:21
              wedlog mnie niania ma mniej stresu i jest mniej fizycznie zmeczona jak
              sprzataczka...a po za tym...te 300 euro w watku glownym...jest na reke...wiecie
              jakia forse placa za ubezpieczenia lub wyzywienie ? a ta ciagla obecnosc kogos
              obcego w mieszkaniu ? jesli chodzi o sprzatanie...ja jeszcze (zaczelam tam
              pracowac to byly marku) dostaje wciaz 8 euro za godzine i robie 3-4 godziny bez
              przerwy na pogaduszki czy kawe, natomiast przyjelam sie rok temu u pewnej
              starej (ale milej) kobieciny to placi 1o i zaprasza na rozmowki...troshe
              samotna jest wiec dlatego...ja sama widze jaka jest roznica w placy i
              pracy...ale nie idzie powiedziec ze jedne jak zarabia wiecej to ja tez
              chce...kazdy land, kazde miasto liczy sie inaczej....
              pozdrawiam
              noie
              • hamburgerka Re: Nie wiem skad to narzekanie bo... 21.06.06, 16:50
                noie napisała:

                > wedlog mnie niania ma mniej stresu i jest mniej fizycznie zmeczona jak
                > sprzataczka...a po za tym...te 300 euro w watku glownym...jest na
                reke...wiecie

                a ty byś się zgodziła ???
                >
                > jakia forse placa za ubezpieczenia lub wyzywienie ? a ta ciagla obecnosc
                kogos
                > obcego w mieszkaniu ?

                masz rację w mieszkaniu mogłoby być trochę ciasno ;-)
                ale w domu to już inna sprawa


                jesli chodzi o sprzatanie...ja jeszcze (zaczelam tam
                > pracowac to byly marku) dostaje wciaz 8 euro za godzine i robie 3-4 godziny
                bez
                >
                > przerwy na pogaduszki czy kawe, natomiast przyjelam sie rok temu u pewnej
                > starej (ale milej) kobieciny to placi 1o i zaprasza na rozmowki...troshe
                > samotna jest wiec dlatego...ja sama widze jaka jest roznica w placy i
                > pracy...ale nie idzie powiedziec ze jedne jak zarabia wiecej to ja tez
                > chce...kazdy land, kazde miasto liczy sie inaczej....

                każdy land liczy się inaczej ale też trzeba docenić to,że ktoś ciężko pracuje a
                opieka nad dziećmi to nie zawsze bułka z masłem a na pogaduszki nie wszyscy
                zapraszają ;-)))

                pozdrawiam
              • monika701 Re: Nie wiem skad to narzekanie bo... 21.06.06, 17:40
                Rozumiem, ze tekst o niani i mniej stresu i braku fizycznego zmeczenia to
                sarkazm? Wlasciwie to mam nadzieje bo ja te roznice w zarobkach na niekorzysc
                niani uwazam za niemoralna bo swiadczy o tym co dla Niemcow jest wazniejsze -
                SPRZATANIE. Oczywiscie zaraz po emerytach i ich domach starcow, ktore sa co 3
                domy w mojej dzielnicy. Poszukuje niani ale odpowiedzialnej i bez mieszkania ale
                takze bez sprzatania i gotowania. I niestety nie moge znalesc bo wszystkie
                sprzataja...

                A poza tym moja sprzataczka pracuje i mieszka u pewnego emeryta, ktory pozwala
                jej dorabiac czyli co rano gotuje mu obiadek i idzie sprzatac a pozniej wraca o
                13.00 podaje i zajmuje sie facetem... I tak sobie dorabia.
            • wredna_ja Re: Nie wiem skad to narzekanie bo... 21.06.06, 14:25
              A jako opiekunka malego dziecka dostawalam 150 euro...mialam u nich pokoj i
              wyzywienie...ktore sama gotowalam dla calej rodziny! Oprocz tego
              sprzatalam,prasowalam...a nie bylo o tym wczesniej mowy...dodam,ze to byla
              polska rodzina,a ja bylam u nich "prywatnie" opiekunka,nie z biura.
              • hamburgerka Re: Nie wiem skad to narzekanie bo... 21.06.06, 16:46
                skoro ktoś się zgadza za 150 Euro dosłownie wchodzić komuś w tyłek to proszę
                bardzo.I już się nie dziwię dlaczego dostaję takie propozycje.

                do noie: jeśli ktoś nie chcę mieć kogoś obcego w domu i nie stać go na
                przyjęcie i utrzymanie dodatkowej osoby to nikt go do tego nie zmusi.
                • noie Re: Nie wiem skad to narzekanie bo... 21.06.06, 19:29
                  masz racje jesli chodzi o obcych w domu. jednak jestem innego zdania na temat
                  wyplat, cen za prace.jesli pieniadze sa naprawde potrzebne...to mnie nawet te
                  300 euro zadowoli. wole ciezko pracowac niz siedziec w domu i marudzic ze
                  forsy brak.znalam jednego faceta ktory obiecujac sobie zlote gory wyjechal z PL
                  zostawiajac tam wcale niemalo. po paru latach tutaj i wcale nie tak ciezkiej
                  pracy powiedzial, ze on nie jest stworzony by pracowac dla kogos lub tez
                  inaczej by miec szefa nad soba, wiec zapakowal manatki, wrocil do PL i po raz
                  drugi zaczal wszystko od nowa...zreszta do dzisiaj mam wrazenie gdy znajomi lub
                  tez ktos z rodziny namawia mnie bym prace znalazla dodajac : ale taka aby sie
                  oplacalo...no przepraszam...nie ze mna takie numery...nie mam nic jesli ktos
                  sie dorobic che ,ale jesli nie ma w PL pracy, nie ma forsy i jeszcze marudzi
                  gdy mu sie cos znajdzie ze za malo placa...tobym sie juz zastanowila...
                  pozdrawiam
                  noie
                  • hamburgerka Re: Nie wiem skad to narzekanie bo... 21.06.06, 19:45
                    noie ja nie wiem czym ty się zajmujesz ale spojrz z drugiej strony na to.
                    jezeli polki beda sie godzily na takie prace to wlasnie tak bedzie jak
                    jest.czyli bedziesz tak pracowac dla samej idei do zasranej smierci a chyba
                    chcesz troche pozyc no nie? a moze przy okzaji zarobic jakies godne pieniadze a
                    nie zbierac ochlapy.jak to widzisz ?
                    • noie Re: Nie wiem skad to narzekanie bo... 21.06.06, 20:25
                      ja to widze tak, ze jesli ja albo dzieci nie mamy co jesc...nie mamy co na
                      siebie wlozyc...ide.... faktem jest ze inni czasem to wykorzystuja Ok z tym sie
                      zgadzam...ale jesli nie piles dwa dni to z kazdego plynu bedziesz
                      zadowolony....wiec...albo ci sie chce pic i nic nie masz...wiec pijesz co
                      chcesz...albo masz co pic ale chcesz co innego, wiec nie marudz ze drogie...
                      • hamburgerka Re: Nie wiem skad to narzekanie bo... 21.06.06, 23:08
                        noie napisała:

                        > ja to widze tak, ze jesli ja albo dzieci nie mamy co jesc...nie mamy co na
                        > siebie wlozyc...ide.... faktem jest ze inni czasem to wykorzystuja Ok z tym
                        sie
                        >
                        > zgadzam...


                        slucham ? zgadzasz sie z tym,ze ktos cie wykorzystywal ? ooooj!!!


                        ale jesli nie piles dwa dni to z kazdego plynu bedziesz
                        > zadowolony....wiec...albo ci sie chce pic i nic nie masz...wiec pijesz co
                        > chcesz...albo masz co pic ale chcesz co innego, wiec nie marudz ze drogie...
                        >

                        naprawde ? to jesli nastepnym razem sie zastanowie czy poszukac "normalnej"
                        pracy czy tez pojsc na st.pauli dawac dupy.bo albo chce mi sie pic... :-)
                        fakt,ze tam mnie wykorzystaja,z tym sie zgadzam, hahahahaaha jestes naprawde
                        niezla!!!
                        • noie Re: Nie wiem skad to narzekanie bo... 21.06.06, 23:18
                          nie rozumiem o co ci chodzi. powiedzialas ze dla ciebie 300 to za malo OK. ja
                          powiedzialam co mysle i tez ok. moglybysmy dalej na ten temat walkowac a i tak
                          raczej nie doszlybysmy do porozumienia. jest jak jest i troche mnie skreca gdy
                          ktos wymarzyl sobie wiecej niz mu daja ( nie mowie o tobie)i wola siedzie w
                          domu jak ruszac pupskiem a znam osoby ktore ida za 1 euro na godzine tylko po
                          to by te pare groszy dorobic lub tez by gdziekolwiek isc do pracy i nie
                          siedziec panstwu na karku. nie mowie ze polityka tego kraju jest super. nie
                          mowie ze 1 euro-job jest ok...ale zyc trzeba....
                          mamy poprostu inne poglady i niestety swiata uratowac nam sie nie uda. ty ta
                          prace odrzucisz, ktos inny wezmie. koniec moze byc taki ze ty wciaz szukac
                          bedziesz a tamta osoba zarabia...wiec sie pytam...po co sie denerwowac ?
                          pozdrawiam
                          noie
                          • hamburgerka Re: Nie wiem skad to narzekanie bo... 22.06.06, 08:50
                            widzisz,chodzi mi o to,ze jak tak sie bedziemy godzic na takie place to nigdy
                            nie zaczniemy zarabiac normalnie,o to mi chodzilo.nie jestem osoba,ktora na
                            wszystko kreci nosem ale trzeba szanowac siebie i swoja prace bo kto nas bedzie
                            szanowal jesli my damy sie wyzyskiwac i ponizac ?
                            • dunia77 Re: Nie wiem skad to narzekanie bo... 22.06.06, 09:32
                              Wszystko pieknie, ale jak nie ma sie czego do garnka wlozyc, to honorem sie nie
                              najesz...
                        • myszka235 Re: Nie wiem skad to narzekanie bo... 22.06.06, 12:19
                          ja pracuje 5 godzin dziennie w biurze i mam 7 € za godzine a moj szef jest
                          zdania ze patrzac na dzisiejsza sysuacje na rynku bo powinnam sie cieszyc ze
                          pracuje a nie prosic o podwyzke. A moje starania o prace, koncza sie niestety
                          na zerze
    • kasiulek70 Porównanie z USA 22.06.06, 12:01
      Mam wrażenie że wszędzie gdzie pojawią się polacy to sami siebie po jakimś
      czasie wykańczają .Nie wiem czy świadomie czy nie, ale sytuacja płacowa za
      sprzątanie w niemczech naprawdę wygląda bardzo podobnie jak w USA.Jakies 15-
      20lat temu w Stanach można było z tzw palcem w pupie za sprzatnięcie średniej
      wielkości domu zarobić jakieś 100$ dziś za tą samą pracę można co najwyżej 50$
      sukcesem jest 75$.Dlaczego -zapyta ktoś, bo przecież nic przez te lata tak nie
      potaniało wręcz podrożało? Moim zdaniem sytuacja wynika stąd że polacy na
      obczyźnie dziczeją (oczywiście nie wszyscy) W Stanach cena za sprzątnięcie domu
      spadła tak drastycznie dlatego że każda sprzątająca w serwisie kobieta po
      jakimś czasie chciała zacząć pracę na własy rachunek i tak podkradały sobie
      domki w których wcześniej sprzatały i aby pozyskać klienta schodziły
      drastycznie z ceny za usługę ,aż sięgneły że tak powiem dna .Kiedyś mogły
      sprzątać po jednym domku dziennie i miały z tego naprawdę spore pieniądze dziś
      by zarobić to samo muszą sprzątac 2 a nawet 3 domki! Niestety same się tak
      załatwiły, w opiece nad dziećmi jest podobnie ,amerykanie to z reguły
      dusigrosze choć z gestem.Ale jak mogą zapłacić mniej to zawsze to wykorzystają,
      no i w zasadzie nie ma się czemu dzwić. Wracając do zarobków w Niemczech to mam
      wrażenie że wygląda to właśnie identycznie jak w USA sami polacy obniżją
      wartosc swojej pracy myśląc że to jest konkurencja. Tylko nikt nie pomyślał
      żeby usalić jakies mądre minimum którego nie wolno przekroczyc by nie stać
      się "białym murzynem" z którym pracodawca zrobi co chce.
      • hamburgerka Re: Porównanie z USA 22.06.06, 12:37
        ja nie pisałam o pracy jako sprzątaczka tylko jako opiekunka do dzieci.
        a to,ze jesli ktos nie ma co do garnka wlozyc to bierze co jest-to logiczne.ale
        ja nie jestem w takiej sytuacji.chodzilo mi tylko o to,ze jesli bedziemy sie
        godzic na wszystko to tak wlasnie zostanie(jesli chodzi o place i ogolnie
        sposob w jaki traktuje sie polakow)
      • hamburgerka Re: Porównanie z USA 22.06.06, 12:39
        kasiulek70 napisała:

        > Mam wrażenie że wszędzie gdzie pojawią się polacy to sami siebie po jakimś
        > czasie wykańczają .Nie wiem czy świadomie czy nie, ale sytuacja płacowa za
        > sprzątanie w niemczech naprawdę wygląda bardzo podobnie jak w USA.Jakies 15-
        > 20lat temu w Stanach można było z tzw palcem w pupie za sprzatnięcie średniej
        > wielkości domu zarobić jakieś 100$ dziś za tą samą pracę można co najwyżej 50
        $
        > sukcesem jest 75$.Dlaczego -zapyta ktoś, bo przecież nic przez te lata tak
        nie
        > potaniało wręcz podrożało? Moim zdaniem sytuacja wynika stąd że polacy na
        > obczyźnie dziczeją (oczywiście nie wszyscy) W Stanach cena za sprzątnięcie
        domu
        >
        > spadła tak drastycznie dlatego że każda sprzątająca w serwisie kobieta po
        > jakimś czasie chciała zacząć pracę na własy rachunek i tak podkradały sobie
        > domki w których wcześniej sprzatały i aby pozyskać klienta schodziły
        > drastycznie z ceny za usługę ,aż sięgneły że tak powiem dna .Kiedyś mogły
        > sprzątać po jednym domku dziennie i miały z tego naprawdę spore pieniądze
        dziś
        > by zarobić to samo muszą sprzątac 2 a nawet 3 domki! Niestety same się tak
        > załatwiły, w opiece nad dziećmi jest podobnie ,amerykanie to z reguły
        > dusigrosze choć z gestem.Ale jak mogą zapłacić mniej to zawsze to
        wykorzystają,
        >
        > no i w zasadzie nie ma się czemu dzwić. Wracając do zarobków w Niemczech to
        mam
        >
        > wrażenie że wygląda to właśnie identycznie jak w USA sami polacy obniżją
        > wartosc swojej pracy myśląc że to jest konkurencja. Tylko nikt nie pomyślał
        > żeby usalić jakies mądre minimum którego nie wolno przekroczyc by nie stać
        > się "białym murzynem" z którym pracodawca zrobi co chce.

        właśnie o to mi chodzi.a noie i kilka innych osob tutaj tego nie moze pojac,bo
        nie maja co do granka wlozyc...
        • dunia77 Re: Porównanie z USA 22.06.06, 12:47
          Mysle, ze nikt tu nie jest analfabeta i dokladnie wiemy, o co Ci chodzi - co nie
          przeszkadza mi np. sie z Toba nie zgodzic.
          Po wejsciu do UE Polakami pracujacymi legalnie zainteresowaly sie zwiazki
          zawodowe, bynajmniej nie z dobroci serca, ale zeby zlikwidowac sytuacje
          dumpingowych zarobkow, co oczywiscie odbija sie negatywnie na sytuacji czlonkow
          tychze organizacji.
          Jednakze nie widze - w praktyce - zlikwidowania tej sytuacji w przypadku
          pracujacych na czarno (a tak zatrudnionych jest wiekszosc nian, sprzataczek itp
          zawodow, o ktorych tu rozmawiamy). Nawet jesli wszyscy Polacy uniosa sie
          honorem, to w de jest jeszcze sporo np. Ukraincow dla ktorych kazde euro ma
          jeszcze wieksza wartosc niz dla Polakow. I jesli Ty, czy noie, czy ktokolwiek
          inny odmowi "hanbiacej" pracy za 300 euro, to znajdzie sie zawsze jakas Wiera,
          dla ktorej to bedzie kupa kasy. Dlatego "buntowanie" sie, ktore proponujesz,
          najzwyczajniej nic nie da, niezaleznie od tego, jak szlachetne sa swoje
          pobudki... I oczywiscie latwiej sie jest rzucac, jesli ma sie komfort
          finansowy... ale swoja droga dziwie sie, ze majac go (jak piszesz), tak
          strasznie zalezy Ci na 100 euro wiecej ;-)
          • ich11 100€ to w końcu ćwierć kilograma trufli! 22.06.06, 12:56
            Piechotą nie chodzi. ;))))
            • diegosia Re: 100€ to w końcu ćwierć kilograma trufli 22.06.06, 13:20
              ale letnich czy zimowych?
              • ich11 letnich!!! dzisiaj widziałem po 390€/kg. ;) 22.06.06, 16:54
                Zdecydowałem się jednak na pieczarki. :))))))))))))))
          • kasiulek70 dunia77 napisała 22.06.06, 13:23
            Chyba jednak jestem analfabetką ;-)bo piszesz:
            " Mysle, ze nikt tu nie jest analfabeta i dokladnie wiemy, o co Ci chodzi " a
            póżniej piszesz że:
            "Dlatego "buntowanie" sie, ktore proponujesz,
            najzwyczajniej nic nie da, niezaleznie od tego, jak szlachetne sa swoje
            pobudki..."
            Nie zauważyłam w swojej wypowiedzi ani jednego słowa które miałoby za zadanie
            nakłonić kogokolwiek do buntu , ja tylko wskazałam na mechanizm który moim
            zdaniem doprowadza do takich sytuacji bo jak tak dalej pójdzie to naprawde
            wszyscy ci ze starego bloku wschodniego będą pracować za miseczkę ryżu i co
            wtedy?
            Nie rozumiem też o jakim komforcie finansowym piszesz?
            • hamburgerka Re: kasiulek70 to bylo do mnie... 22.06.06, 13:38
              tak wlasnie chcialam to ujac,zgadzam sie z toba.
              kto chce pracowac za "miseczke ryzu" niech sobie pracuje.
              ciekawa jestem ile z tych osob,ktore tak sie tutaj wymadrzaja tak naprawde
              zgodzila sie na takie warunki,hmm ?
              • kasiulek70 Re: kasiulek70 to bylo do mnie... 22.06.06, 16:10
                No faktycznie zwracam honory chyba już na wzrok mi sie rzuciło ;) I niestety
                odnoszę wrażenie ze tak jak w USA tak i tu na starym kontynencie zwłaszcza w
                krajach tych lepiej rozwinętych jak właśnie Niemcy, Austryjacy,
                Holendrzy,Anglicy i jeszcze parę innych tak się już rozbestwiły ta dostępnością
                do taniej siły roboczej że im się mówiąc brzydko w "główkach poprzestawiało" .
                Ja zawsze zadaję retoryczne pytanie przy okazji dyskusji na opisywany tu
                temat :Co by było gdyby z USA wyjechali wszyscy nielegalni emigranci? Kto by im
                posprzątał, zaopiekował się ich dzieć. mi,starymi rodzicami, oporządził ogródek
                itd.Chyba niestety utoneli by na drugi dzień we własnym brudzie i musieli
                zwolnić się z pracy by zaopiekowac się swoimi bliskimi -czarno to widzę. I ten
                czrny obraz można z małymi korektami dopasować i tu w europie bo czemu ci
                niemcy którzy nie mają pracy nie podejmują się pracy jako opiekunki czy
                sprzątaczki dla "swoich " czy pracownicy sezonowi na roli / tych ostatnich to
                gdzieś czytałam mają siłą tam kierowac/ po prostu za takie wynagrodzenie im się
                nie opłaca? I dlatego nie widzę powodu dlaczego innym ma się opłacać czy to źle?
            • dede1 A moze do Wloch? 22.06.06, 13:42
              Moja kuzynka jest od grudnia we Wloszech, na poludniu. Mieszka tam z bardzo
              sympatyczna rodzina, opiekuje sie starsza pania po wylewie. Opieka polega na
              dotrzymywaniu towarzystwa babci, zrobieniu jej sniadania, wyjsciu na spacer.
              Dodatkowo wszyscy w rodzinie bardzo polubili maja kuzynka, za babcia na czele,
              ktora plakala z tesknoty podczas gdy kuzynka pojechala na 3 tygodnie do Polski.
              Za ta opieke placa jej 650 Eur miesiecznie i to sa pieniadze dla niej. Jedzenie
              i dach nad glowa ma dziewczyna oczywiscie zapewnione. Uwazam, ze swietnie jej
              sie trafilo, szczegolnie, ze w Polsce pracowala w kwiaciarni za psie pieniadze.

              Sasiadka moich rodzicow, ktora jest pielegniarka, rowniez wyjezdza sezonowo do
              Wloch w celu opieki nad starsza osoba. Zawsze do tej samej rodziny. Placa jej
              600 Eur. Tyle, ze w jej wypadku jest to opieka polaczona z kapaniem tej osoby
              itd, czyli zajecie nie dla kazdego.

              Podalam te dwa przyklada dla porownania. Znam dziewczyne tu w DE pracujaca jako
              opiekunka do dzieci z agencji, dostaje 260 Eur miesiecznie,ale jej praca, to
              oprocz opieki nad dziecmi, sprzatanie, pranie, prasowanie - rodzina jest
              piecioosobowa, wiec codziennie kupa prania. Bywaja dni, ze dziewczyna pracuje u
              nich od 8 rano do 24, z przerwa dwugodzinna. Kolezanka poprosila o zmiane
              rodziny, bo jest fizycznie i psychicznie wykonczona. I tak sie dziwie, ze rok
              tak wytrzymala.

              Iza
              • hamburgerka Re: A jednak to nie jest norma 22.06.06, 13:51
                trzeba tylko trafic na odpowiednia osobe,ktora doceni to co sie dla niej robi a
                nie ktos haruje i potem rzuca mu sie ochlapy bo wiadomo,ze nie bedzie sie
                unosil,bo po co sie bronic.
                • noie Re: A jednak to nie jest norma 23.06.06, 18:40
                  aha...czyli rozumiem ze mam sie uniesc i powiedziec ze nie bede czarnej roboty
                  robila za psie pieniadze ? w domu oczywiscie powiem ze chce znalezc prace gdzie
                  mnie docenia i dlatego tez wiecej zaplaca .... o to ci chodzi ?
                  • hamburgerka Re: A jednak to nie jest norma 23.06.06, 20:22
                    ależ zrobisz jak zechcesz ,a jak jeszcz do ciebie nie dotarło o co mi chodzi to
                    już lepiej daj sobie spokój.naprawdę masz takie ograniczone spojrzenie na
                    sprawę ?
                  • hamburgerka Re: A jednak to nie jest norma 23.06.06, 20:40
                    noie napisała:

                    > aha...czyli rozumiem ze mam sie uniesc i powiedziec ze nie bede czarnej
                    roboty
                    > robila za psie pieniadze ?

                    możesz też wziąć białą robotę i za darmo żeby było ciekawiej

                    w domu oczywiscie powiem ze chce znalezc prace gdzie
                    >
                    > mnie docenia i dlatego tez wiecej zaplaca .... o to ci chodzi ?
                    >
                    >nie,w domu możesz powiedzieć,że pracujesz charytatywnie po co rodzinka ma się
                    denerwować
        • sedo8 To jest niewidzialna reka wolnego rynku. 23.06.06, 22:13
          To jest niewidzialna reka wolnego rynku. W tym przypadku rynku pracy.

          Jesli inni o podobnych kawlifikacjach jak Ty, hamburgerka, sa sklonni pracowac za mniejsz peniadze, to
          Ty tez jestes zmuszona - przez sytuacje na rynku - zmniejszyc swoje ambicje finansowe. Albo sie
          doksztalcic i zmienic rodzaj pracy. To Twoj wybor.
          • hamburgerka Re: To jest niewidzialna reka wolnego rynku. 23.06.06, 22:24
            Zgoda.Właśnie przez takie typy osób jak noie powodują,że Polki są tak nisko
            opłacane.I trzeba o tym mówić.
            Gdzieś musi być granica.Nie powiesz mi,że ta sytuacja jest normalna.
            Każdy w pewnym momencie znajduje to czego szuka ale po drodze musi się użerać z
            pracodawcą właśnie dlatego,że taki ktoś jak noie zgadza się na takie warunki.
            Dokąd to wszystko zmierza ?
            • noie Re: To jest niewidzialna reka wolnego rynku. 23.06.06, 23:01
              chcialabym sie dowiedziec ile ty masz lat....nie ...nie chce powiedziec nic w
              stylu, jestes za mloda...chce raczej powiedziec ze jak zalozysz rodzine to
              powiedz mi jak wytlumaczylas swoim dzieciom ze cie na cos nie stac, bo nikt nie
              chce zaplacic tyle ile jestes warta. a po drugie...jesli juz o to chodzi...to
              dlaczego caly czas piszesz polki ? wydaje mi sie ze ciebie boli jedynie to ze
              (niby) tylko was/nas sie wykorzystuje.i co najwazniejsze...dlaczego nie
              poszukasz odpowiedniej pracy w PL tylko jezdzisz do niemiec na zarobek ?
              • hamburgerka Re: To jest niewidzialna reka wolnego rynku. 24.06.06, 10:48
                noie napisała:

                > chcialabym sie dowiedziec ile ty masz lat....

                mam 24 ;-) i co teraz ?

                nie ...nie chce powiedziec nic w
                > stylu, jestes za mloda...

                nie,nie,nie,nie wcale nie chcesz,a zreszta mozesz mowic co chcesz,ja sie nie
                dam zaszufladkowac :-)

                chce raczej powiedziec ze jak zalozysz rodzine to
                > powiedz mi jak wytlumaczylas swoim dzieciom ze cie na cos nie stac,

                wiesz co ? zastanowie sie jak zaloze rodzine,poki co jescze nie musze o tym
                myslec


                bo nikt nie
                >
                >chce zaplacic tyle ile jestes warta.

                oooj nie generalizuj:nikt,wszyscy,zawsze,nigdy,...
                moze ciebie "nikt" nigdy nie docenil,ze tak piszesz.
                a tak w ogole to nikt sie nie musi godzic na wszystko tak jak ty nakazujesz
                moja droga.


                a po drugie...jesli juz o to chodzi...to
                > dlaczego caly czas piszesz polki ? wydaje mi sie ze ciebie boli jedynie to ze
                > (niby) tylko was/nas sie wykorzystuje.i co najwazniejsze...dlaczego nie
                > poszukasz odpowiedniej pracy w PL tylko jezdzisz do niemiec na zarobek ?


                dlatego,ze jestem polka i wiem,ze glownie obywatele ze wschodu sa wlasnie tak
                traktowani,nie uwazasz ? chyba powinnas sie lepiej orientowac bo z tego co
                czytalam to juz kilkanascie lat mieszkasz w De
                a dlaczego nie poszukam sobie pracy w PL ? nie wiem,tak mi sie zachcialo ;-)
                a ty dlaczego nie poszukalas sobie pracy w PL ?
                • noie Re: To jest niewidzialna reka wolnego rynku. 24.06.06, 14:11
                  wiec zaloz sobie rodzine a potem pogadamy. masz jeszcze idealne spojrzenie na
                  swiat, jestes pelna nadziei i ambicji, to mi sie podoba...ale niestety zyjesz w
                  raczej wymarzonym swiecie i ktos proponujac ci te 300 euro delikatnie zaczal
                  burzyc to co sobie zbudowalas. swiata nie zmiesz ale jak widac myslisz inaczej.
                  brutalna realnosc tego co sie na swiecie dzieje nie zawsze do ciebie dochodzi.
                  nie mowie ze powinnas zrezygnowac z pozytywnego patrzenia na swiat...ale patrz
                  troche realniej i czasem sprobuj zrozumiec dlaczego inni robia to co robia. i
                  mozesz mi wierzyc albo i nie...ale kiedys przyjdzie ten czas ze bedziesz myslec
                  dokladnie tak samo jak ci ktorzy maja inne zdanie o ciebie.no chyba ze trafisz
                  na krolewicza z bajki ktory nie pozwoli ci pracowac i nie bedziesz miala
                  zadnych finansowych problemow, ktore zmusilyby cie do taki wlasnie decyzji...
                  pozdrawiam
                  noie
                  • hamburgerka Re: To jest niewidzialna reka wolnego rynku. 24.06.06, 15:10
                    nie znasz mnie,przeczytałaś tylko kilka moich wypowiedzi na tym forum więc może
                    jeśli uważasz się za taką dojrzałą realistkę to zastanów się zanim kogoś
                    ocenisz.to,że masz męża,dzieci i "pracę" nie upoważnia cię do tego.ciao
            • sedo8 Doksztalc sie i zmien prace 24.06.06, 20:00
              hamburgerka napisała:

              > Zgoda.Właśnie przez takie typy osób jak noie powodują,że Polki są tak nisko
              > opłacane.I trzeba o tym mówić.

              Nie, nie , nie. To nie przez noie nie mozesz znalesc satysfakcjonujacej Cie pracy. Sto lat temu robotnicy
              tez protestowali przeciwko wprowadzeniu maszyn do fabryk, bo te "zabieraja im miejsca pracy". Chba
              nie chcesz podazac tokiem rozumowania owczesnych robotnikow?

              To nie wina noie, ale naturalny mechanim wolnorynkowy. A wolny rynek to to, do czego tak dazylismy.
              No chyba ze wolisz powrot do plac i cen ustalanych centralnie.

              To co Ty mozesz w tej sytuacji zrobic, to nauczyc sie funkcjonowac na rynku pracy. Juz Ci pisalem:
              albo zmniejsz swoje ambicje finansowe, albo sie doksztalcic i zmienic rodzaj pracy.
              • hamburgerka Re: Doksztalc sie i zmien prace 25.06.06, 00:32
                Rozumiem o co ci chodzi.Ja myślę o czymś zupełnie innym.
                Chyba w każdym zawodzie ludzie powinni się cenić.
                Np.wśród tłumaczy jest podobny problem:jeśli ktoś za bardzo zaniży stawkę to
                potem reszta ma problem,hmmm ?
          • hamburgerka Re: To jest niewidzialna reka wolnego rynku. 23.06.06, 22:37
            Jeśli już poruszyłeś/aś (?) to tak myśląc w przyszłość może niedługo się
            okazać,że praca jakiegoś tam człowieczka nie będzie w ogóle potrzebna bo są
            różnego rodzaju maszyny,komputery,które odbębnią taką samą pracę po niższej
            cenie.To naprawdę o to chodzi ?
            • alesko Re: To jest niewidzialna reka wolnego rynku. 23.06.06, 23:17
              alez to juz sie "okazuje"
              w panstwach w ktorych praca jest zbyt droga (a De niewatpliwie do takich
              nalezy) unika sie zatrudniania ludzi o ile tylko jest to mozliwe, taka jest
              tendencja
              problem czy jest to dobre czy zle tak naprawde nie ma znaczenia, bo na takie
              ogolne tendencje nie ma sie wplywu
              ja mysle ze to kwestia czasu kiedy polki zostana zastapione na rynku tzw
              niewykwalifikowanych prac przez kobiety ze wschodu, i jakiekolwiek gdybania nic
              tu nie pomoga...
              pozdr
              • hamburgerka Re: To jest niewidzialna reka wolnego rynku. 24.06.06, 10:50
                weź mnie nie załamuj alesko,co ja wtedy zrobię :-))))
    • ha-jo Re: Vollzeit za 300 Euro 25.06.06, 02:14
      noie zna osoby, ktore za 1 euro na godzine robia, i wypowiada sie o nich
      niemalze z podziwem, bo jak sie nie ma co do garnka wlozyc, albo sie ma dzieci,
      to lepiej robic za 1 euro niz siedziec na tylku, i jechac na socjalu. a ty
      czasami noie nie bierzesz jakichs prowizji za zalatwianie znajomkom pracy za 3 euro?

      no ale coz, kazdy jest kowalem wlasnego losu. a moze tak UK? coprawda mowi sie,
      ze polakow jest tu pelno, i jest faktycznie sporo, ale pracy jest wciaz bardzo
      duzo. opiekunow wszelakiej masci brakuje. bardzo dobre dodatki do dzieci, ktore
      nawet moga byc w polsce.
      • hamburgerka Re: noie... 25.06.06, 12:45
        hehe dobre,też się zastanawiałam czy noie przypadkiem nie bierze kasy za taką
        promocję :-)
        ale może lepiej niech się zainteresowana wypowie...
      • noie Re: Vollzeit za 300 Euro 25.06.06, 14:00
        z czystym sumieniem powiem, ze zadnych prowizji nie bralam i nie biore. wogole
        u mnie (w tym miescie) jest ciezko z praca. sama dla siebie szukalam pol roku
        az znalazlam cos...co w sumie jako czynnosc mnie zadawala ale z forsa jest nie
        tak (dostaje 5,50 za godzine i jeszcze mi 10 godzin nie zaplacila )ale mam
        nadzieje ze sie to polepszy dlatego pracuje tam dalej bo wiem ze inna prace
        znalezc bedzie gorzej.i prosilabym abys mi powiedzial o jakie dodatki na dzieci
        chodzi (zainteresowlao mnie to a nie wiem o czym mowisz)
        pozdrawiam
        noie
    • sedo8 Jako Au Pair to duzo 25.06.06, 13:18
      hamburgerka napisała:

      > a wy wkółko ten sam temat maglujecie.
      > to ja o czymś innym.
      > otoż:dostałam ostatnio propozycje pracy jako opiekunka.
      > rodzina proponowała mi Unterkunft,kartę miesięczną,ubezpieczenie+300
      > EURO.tylko za co:od poniedzialku do piatku po 8 godzin i w sobote 6 godzin
      > czyli Vollzeit.Właśnie gadałam z tą kobietą i ona oczywiście z ironią
      > stwierdziła,że ona już od 8 lat zatrudnia opiekunki i płaci im cały czas tak
      > samo.jasne,rozumiem to,zawsze zanjdzie się jakaś naiwna,która zadowoli się
      > takimi ochłapami.a opieka nad dziećmi to nie jest wcale taka lekka praca
      > przeciez.co oni sobie myślą ?

      Nie narzekaj. Piszesz, hamburgerko - agenssiu, ze te 300 euro to jako Au Pair:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11154&w=42578089&a=43703358
      To duzo. Biorac pod uwage, ze od tego masz mieszkanie, jedzenie, ubezpieczenie.
      Wyjazdy jako Au Pair nie sa po to by zarobic, ale po to, by mlody czlowiek mogl przez rok podszkolic
      jezyk, zobaczy jako wygloda zycie w innym kraju, poznac inna kulture.
      • hamburgerka Re: Jako Au Pair to duzo 25.06.06, 13:31
        sedo8 program aupair to nie jest praca zgadzam sie.jako aupair ma sie 260 euro
        kieszonkowego(30 godzin w tygodniu) a jesli ktos chce aby dziewczyna pracowala
        wiecej to chyba wypadaloby jej za to zaplacic.z tego co wiem to na aupair
        pozwalaja sobie z reguly osoby z odpowiednim zapleczem finansowym,jesli ktos
        nie ma mozliwosci to niech da sobie spokoj.
        ja nie pozwole siebie tak traktowac z gory.koniec kropka.
        mowcie co chcecie.
        • sedo8 Ty szukasz pracy wlasnie jako Au Pair 25.06.06, 13:45
          Dziewczyno, przeciez Ty szukasz pracy wlasnie jako Au Pair. I dlatego dostajesz oferty skierowane do Au
          Pair.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11154&w=43574065&a=43656969
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11154&w=42578089&a=43703358
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11154&w=44118123&a=44127813
          i inne Twoje posty na forum Au Pair
          • hamburgerka Re: Und was suchst du ? Ärger etwa ? 25.06.06, 15:04
            j.w.
            • noie Re: Und was suchst du ? Ärger etwa ? 25.06.06, 15:14
              boisz sie ze grozisz?
              widze ze szkoda poprostu czasu na rozmowy z taka jak ty.... a szkoda...
              pozdrawiam
              noie
              • hamburgerka Re: Kobieto wyluzuj !!!! 25.06.06, 16:22
                Na żartach się nie znasz ?
                A tak w ogóle to ten tekst nie był do ciebie.
                Co ty już matka Teresa jesteś ;-)
              • ha-jo Re: Und was suchst du ? Ärger etwa ? 25.06.06, 16:35

                hambu, jak kogos nie stac na ciebie, albo uwazasz, ze mozesz byc wykorzystywana,
                to nie bierzesz takiej pozycji, i spoko. lachy komus nie robisz, ani ktos tobie.
                bylo wiele artykulow w prasie, programow tv pokazujace nawet zycie niemieckich
                aupair w usa, i wiadomo powszechnie, ze ta dzialka ma do siebie to, ze czesto
                dziewczyny sa wykorzystywane, szczegolnie takie naiwne z europy wschodniej.
                podoba mi sie, ze dokladnie omawiasz zakres obowiazkow, i od poczatku starasz
                sie stworzyc jasne reguly gry. widac, ze juz jestes bogatsza o kilka
                doswiadczen w tym temacie, i dmuchasz na zimne.

                noie, o dodatkach na dzieci w UK opowiem ci na przykladzie jednego znajomego,
                ktory opiekuje sie starszymi ludzmi. ma 4 dzieci w polsce. co miesiac dostaje
                228 funtow, ale dodatkowo stara sie teraz wlasnie o tak zwany tax credit, choc
                teoretycznie, aby otrzymac tax credit dzieci powinni jednak mieskzac tu w
                UK....zreszta kasa jest juz duzo wyzsza niz 228 funtow, w jego przypadku
                dodatkowe 450 - 500 funtow(jest strona tax revenue ktora dokladnie ci wyliczy
                tax credit). niemniej on probuje obejsc fakt, iz dzieci maja byc tutaj. teraz
                wlasnie przyjezdzaja. natomiast rynek pracy tu w UK jest duzo lepszy niz w de.
                jak przyjechalem po niemieckiej mizerze to czulem sie jak w de przed rokiem 2000.
                pozdrawiam z glasgow, ale za 2 tygodnie pozdrowie wasjuz z de. ciao
                • hamburgerka Re:Dokładnie tak. 29.06.06, 21:24
                  ha-jo napisał:

                  >
                  > hambu, jak kogos nie stac na ciebie, albo uwazasz, ze mozesz byc
                  wykorzystywana
                  > ,
                  > to nie bierzesz takiej pozycji, i spoko. lachy komus nie robisz, ani ktos
                  tobie.

                  tak jest!

                  > bylo wiele artykulow w prasie, programow tv pokazujace nawet zycie niemieckich
                  > aupair w usa, i wiadomo powszechnie, ze ta dzialka ma do siebie to, ze czesto
                  > dziewczyny sa wykorzystywane, szczegolnie takie naiwne z europy wschodniej.
                  > podoba mi sie, ze dokladnie omawiasz zakres obowiazkow, i od poczatku starasz
                  > sie stworzyc jasne reguly gry. widac, ze juz jestes bogatsza o kilka
                  > doswiadczen w tym temacie, i dmuchasz na zimne.

                  dmucham na zimne-tak jakby.nie rozumiem tego minimalistycznego podejścia do
                  życia niektórych ludzi.biorą wszystko co im zaproponują i potem się dziwią,że
                  nikt ich nie szanuje no bo jak.podobno jesteśmy tak traktowani jak pozwalamy na
                  to innym.czyż nie ?


                  >
                  > noie, o dodatkach na dzieci w UK opowiem ci na przykladzie jednego znajomego,
                  > ktory opiekuje sie starszymi ludzmi. ma 4 dzieci w polsce. co miesiac dostaje
                  > 228 funtow, ale dodatkowo stara sie teraz wlasnie o tak zwany tax credit, choc
                  > teoretycznie, aby otrzymac tax credit dzieci powinni jednak mieskzac tu w
                  > UK....zreszta kasa jest juz duzo wyzsza niz 228 funtow, w jego przypadku
                  > dodatkowe 450 - 500 funtow(jest strona tax revenue ktora dokladnie ci wyliczy
                  > tax credit). niemniej on probuje obejsc fakt, iz dzieci maja byc tutaj. teraz
                  > wlasnie przyjezdzaja. natomiast rynek pracy tu w UK jest duzo lepszy niz w de.
                  > jak przyjechalem po niemieckiej mizerze to czulem sie jak w de przed rokiem
                  200
                  > 0.
                  > pozdrawiam z glasgow, ale za 2 tygodnie pozdrowie wasjuz z de. ciao

                  i co noie gdzie się bardziej opłaca mieć dzieci w De czy w UK ? ;-)))


                  • noie Re:Dokładnie tak. 29.06.06, 22:24

                    > i co noie gdzie się bardziej opłaca mieć dzieci w De czy w UK ? ;-)))
                    >

                    nigdzie sie nie oplaca, to juz powinnas wiedziec ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja