przewoznik "Pinior" pierszy i ostatni raz!

22.06.06, 10:18
kto z was mial problemy z tym przewoznikiem? ja mialam bardzo ciekawa
historie, strona kusi nowoczesnymi autokarami z wspanialym wyposazeniem,
obsluga, mial byc przejazd bezposredni wszystko super, tymczasem w dzien
wyjazdu nie dosc ze "autobus" wystartowal z godzinnym opoznieniem to nie
mozna tego bylo nazwac autobusem podjechal maly "rozklekotany" busik z
przyczepka z tylu, po ok 3 godzinach zrobili nam przesiadke do lepszego
autobusu, niestety na krutko, tylko na czas przejazdu przez granice (czyzby
sie bali, ze ktos sie przyczepi ze takim autem tyle osob jedzie, nie wiem)
czulam sie jak wiezien, do tego kierowcy niesympatyczni, przejazd przez
granice trwal ok godzinki po czym kazano nam sie przesiasc do
podobnego "grata" z poczatku podrozy, zmeczona podroza mazylam juz tylko o
kawie, tego tez nie zaoferowali (do czego jestem przyzwyczajona z Eurolines
czym zawsze podrozuje i polecam jednoczesnie, w miejscu docelowym zamiast o
godzinie 7 rano bylismy o 9:30, szok, nigdy wiecej i za ta cene!!!
    • ritta27 Re: przewoznik "Pinior" pierszy i ostatni raz! 22.06.06, 18:39
      no to dziwne,mialas pecha chyba.ja jezdzialam z nimi chyba z 5 razy z
      frankfurtu do katowic i z powrotem i wsio bylo ok, autobusy, obsluga w
      porzadku, nie ma co porownywac ze standartem Sinbada czy eurolines, ale nigdy
      nie zdarzylo mi sie nic przykrego, nigdy tez nie podstawili busika zamiast
      autobusu.polaczenie z katowic jest jednak Piniorem jest tansze niz innymi, np w
      2 str kosztuje 170 zeta, a tymi drozszymi chyba z 250.Ostatnio jednak
      przerzucilam sie na samolot, tanio i szybko:)
      • brutus36 Re: przewoznik "Pinior" pierszy i ostatni raz! 22.06.06, 20:13
        ritta27 napisała:

        > no to dziwne,mialas pecha chyba

        Ja bym tego nie nazwał pechem, lecz po prostu niewywiązaniem się z umowy przez
        tego przewoźnika.
    • yasmin_ch Re: przewoznik "Pinior" pierszy i ostatni raz! 23.06.06, 00:11
      5 lat temu jezdzilam ta firma, no dobra jechalam ze trzy razy i...never!!!
      spoznienia, chamscy kierowcy, usterki typu cieknaca klimatyzacja(naprawianie ok
      2 godzin) czy tez gesty gryzacy dym w autobusie po spaleniu sie "czegos"(nikt
      nie powiadomil podrozujacych, po naprawieniu i wywietrzeniu-na nasze zyczenie
      bo kierowcom dym nie przeszkadzal- ruszylismy dalej). w dodatku przeszkadzali
      mi pijani podrozni, nikt tego nie kontrolowal z kierowcow.

      potem jezdzilam Eurolines i bardzo bylam zadowolona, ale obecnie tylko wizzair:-
      )
    • mpochala oszusci i tyle! 19.07.06, 09:13
      ja tez mialam z nimi problem a w momencie kiedy chcialam zareklamowac przejazd,
      za kazdym razem dzwoniac "dziwnym trafem" nie bylo pani do ktorej moge sie
      zglosic z reklamacja, nie odpisywali na pisma, meile, zero kontaktu, jechalam
      tylko raz i tylko dlatego ze musialam natychmiast pojechac do polski, eurolines
      mial juz wszystkie miejsca zajete, wszystko inne tylko nie pinior!!!
    • olivia1980 Re: przewoznik "Pinior" pierszy i ostatni raz! 19.07.06, 14:34
      To ja nie polecam przewoznika Orland, co za g...!!!Z Freiburga do Warszawy raz
      jechalam 30 (slownie-trzydziesci!!!) godzin.Do tego mieli 1,5- godzinne
      opoznienie przed wyjazdem.Masakra-nigdy wiecej!!!I ta przyjemnosc blisko 290 zl
      (w jedna strone).
      • noie Re: przewoznik "Pinior" pierszy i ostatni raz! 19.07.06, 20:23
        ej...co wyscie przez czechy jechali ? ;-)
        co tak dlugo ??
        pozdrawiam
        noie
        • karmin-cynober Mitfahrzentrale oder Wochenendekarte 19.07.06, 23:15
          skromnie ale wolnie.Niegdy nie jechalam Wochenendekarte 30 godzin. Horror
          autobusowy to pamietam sprzed...uuu...dawno temu bylo.
        • olivia1980 Re: przewoznik "Pinior" pierszy i ostatni raz! 20.07.06, 10:56
          Wyobraz sobie, ze przez Niemcy! Do dzis nie moge tego zrozumiec, ale wiesz nigdy
          nie przekroczone 60 km/h i do tego godzinne, czeste postoje dla kierowcow wiec
          tak wyszlo.Tragedia!!!Orland to najgorsze dziadostwo!
          • jedynataka Re: przewoznik "Pinior" pierszy i ostatni raz! 24.07.06, 22:54
            witam,
            ja co prawda nie do konca polonia, bo na stale mieszkam w polsce, ale czesto
            gesto jezdze do Norymbergi (dla mnie to gesto to trzy razy do roku :).
            Wbrew Waszym doswiadczeniom, ja bardzo lubie Orlanda. Mili kierowcy, nie
            przesadzaja z postojami, zawsze na czas (o ile warunki niezalezne od firmy na to
            pozwalaja).
            Natomiast nigdy wiecej nie pojade Ottokarem!. Co za poskudna firma. Koszmarni
            kierowcy, bardzo niemili, nieuprzejmi i nieuzywajacy mikrofonu dla
            poinformowanie podroznych o sprawach podstawowych, czyli o postojach, godzinach
            dojazdu itp. Zadnej informacji nie podali, a jesli cokolwiek mowili to w taki
            sposob, ze czlowiek czul sie jak bydlo. Od granicy nie zatrzymali sie az do
            mojej stacji docelowej, a potem to tez nie wiem jak bylo.
            Poza tym autokar byl niezbyt komfotowy, bo mi sie siedzenie delikatnie
            rozwalalo, chwala partii, ze ja tylko jakies osiem godzin mam kazdorazowo do
            przebycia. Zreszta, niestety wykupilam bilet w obie strony, wiec jesli takie
            same warunki beda, gdy bede wracac, to ja juz sie wyzyje w oficjalnym liscie do
            szefostwa.
            pozdrawiam serdecznie
Pełna wersja