patchwork30
24.07.06, 18:43
wlasnie mnie dzis naszlo...
Robiliscie kwaszeniaki w Niemczech? Ja probowalam dwa razy i wyszly mi
obrzydliwe kapcie. Raz zamowilam je u goscia, ktory rozwozi warzywa
samochodem, drugi raz ufajac, ze nie ma lepszego zrodla, kupilam je na
Viktualienmarkt. Straszna kasa, po ukwaszeniu skorka twarda, w srodku gabka.
Poddalam sie.
Ech...co to za lato bez ogorkow kiszonych.