studia doktoranckie w Niemczech i "normalna" praca

26.07.06, 18:48
Witam:)
Zastanawiam się nad studiami doktoranckimi w Niemczech z zakresu prawa - na
razie jestem na etapie przeglądania ofert uniwersytetów.
Tak sobie myślę, że jeśli ktoś zajmuje się doktoratem w Niemczech, to też
zerka na to forum i będzie mi mógł odpowiedzieć, czy oprócz pracy naukowej
można zająć się "normalną" pracą, czy może uczelnia pochłania bez reszty ;) i
nie ma nawet potrzeby innego zajęcia.
Z góry dziękuję za Wasze opinie!

Pozdrawiam zimowo ;)
    • caysee Re: studia doktoranckie w Niemczech i "normalna" 27.07.06, 09:37
      Ja wprawdzie doktoratu nie robie, ale kilkoro znajomych meza go robi
      (matematyka) i on sam tez doktorat rozwazal. U niego wszyscy, ktorzy robia
      doktorat dostaja za to normalne pieniadze (pol etatu - ok.1000 na reke lub etat
      - ok.1700), niektorzy musza tez prowadzic na uczelni cwiczenia, ktore bywaja
      okrutnie pracochlonne (wczoraj maz opowiadal, ze kolega trafil do profesora,
      ktory mocno przesadza z cwiczeniami i mial przez niego tyle roboty, ze przez
      calutki semestr nie zrobil nic w zwiazku z doktoratem).

      Generalnie nikt z nich, nawet jesli ma tylko pol etatu nie pracuje dodatkowo
      gdzie indziej, a pisaniu poswieca tak czy siak 40h/tydzien a z reguly i wiecej.
      Logiczne, ze jakby poswiecali mu polowe tego czasu dorabiajac sobie, to pisaliby
      go dwa razy dluzej, a chyba nikomu sie to nie usmiecha.

      To tylko tyle z informacji, ktore mam od meza i jego znajomych.
      • dunia77 Re: studia doktoranckie w Niemczech i "normalna" 27.07.06, 09:43
        Caysee ma racje (zrobilam doktorat w Niemczech, bronilam sie rok temu). Dodam
        jeszcze, ze jesli jestes zatrudniona na uczelni (taryfikator BAT) to _musisz_
        miec pozwolenie z uczelni na dodatkowa prace.
        Znam tylko jedna osobe, ktora miala dodatkowe zajecie podczas doktoratu - "Ich
        AG" - cos tam sprzedawala w internecie.
        • caysee Re: studia doktoranckie w Niemczech i "normalna" 27.07.06, 10:07
          Dunia,
          Ale chyba tez czesto mozna pisac doktorat bez zatrudnienia, tak mi sie zdaje? Ja
          wprawdzie nikogo nie znam, kto by tak robil, ale cos mi sie obilo o uszy, ze tak
          mozna.

          A tak poza tym krotka historyjka o tym jak moze wygladac pisanie pracy (w tym
          przypadku dyplomowej). Wlasnie maz wczoraj sie widzial z dobra znajoma ze
          studiow, ktora wlasnie konczy pisac swoja prace dyplomowa. Dziewczyna byla dobra
          na studiach i solidna, ale trafila do takiego profesora (nowego na uczelni),
          ktory co chwila wymyslal jej cos nowego, co musi dopisac w swojej pracy. W ten
          sposob dziewczyna pisze prace od ponad poltorej roku (!!!), nie majac innych
          zajec, praca jej zajmuje tyle co normalny etat. Dziewczyna ma juz 170 stron
          (norma na matematyce to 40-60, bo teorii sie tam nie pisze) i powoli wypala sie
          psychicznie, bo facet co chwila wynajduje jakis bzdet, ktory moglaby jeszcze
          wymyslic, opracowac. Normalnie pisalaby ta prace kolo roku, a ze dziewczyna
          zdolna to myslala, ze uwinie sie wczesniej...

          Facet zaproponowal jej doktorat u siebie, ale spytala sie jego innych dwoch
          doktorantow jak im idzie i obydwaj sa zalamani - 2 lata robia doktorat, a na
          dobre jeszcze nie zaczeli, bo co chwila ich profesor wykorzystuje ich do
          rozwijania jakichstam swoich teorii, ktore z ich praca nie maja za duzo
          wspolnego. Po prostu jakis wyjatkowo toksyczny promotor im sie trafil :)
          Oczywiscie dziewczyna nie ma zamiaru robic tego doktoratu, chociaz na poczatku
          pisania pracy wlasciwie miala zamiar zostac na uczelni. Obecnie rozwaza prace w
          McKinsey, ale z dwojga zlego nie wiem co gorsze, przeciez taka praca to
          wlasciwie niewolnictwo.
          • dunia77 Re: studia doktoranckie w Niemczech i "normalna" 27.07.06, 10:40
            Mozna, mozna. Opcje finansowania sa dwie: zatrudnienie lub stypendium (tez kolo
            1000 euro). Przy stypendium DFG obowiazkowa ilosc godzin na uczelni to chyba 45
            miesiecznie (?), ale widze, ze w praktyce nie rozni sie to od zatrudnienia
            (tyle, ze nie trzeba brac urlopu, no i oczywiscie nie ma sie swiadczen
            socjalnych itp).
            Sa tez osoby, zwlaszcza w humanistyce, ktore robia doktorat za free, no i tu
            oczywiscie trzeba znalezc zrodlo finansowania, ale czesciej sa to rodzice niz
            dodatkowa praca, heh ;-)
    • bratek74 Re: studia doktoranckie w Niemczech i "normalna" 28.07.06, 21:34
      Nie wiem jak jest z tą dodatkową pracą. Natomiast jeśli kończyłaś prawo to może
      poszukaj możliwości pisania doktoratu w ramach Europejskiego Kolegium
      Doktoranciego. To wspólpraca trzech uniwerków krakowskiego, z Mainz i z
      Heidelberg. Jeśli będziesz miala szczescie może dostaniesz się tam i otrzymasz
      stypendium, ktore umożliwi Ci doktorat. Nie musisz wtedy pracować na uniwerku,
      tylko koncentrujesz sie na pracy. Wiadomości sa w internecie na stronach
      krakowskiego i mogunckego uniwersytetu.trzeba tylko troche poszperać.
      Pozdrawiam
      • caysee Re: studia doktoranckie w Niemczech i "normalna" 28.07.06, 22:33
        Sluze adresem uniwersytetu w Mainz: www.uni-mainz.de/

        Dzisiaj tam nawet bylam na Absolventenfeier jako osoba towarzyszaca meza ;)
    • bratek74 Re: studia doktoranckie w Niemczech i "normalna" 29.07.06, 06:45
      więcej informacji o Kolegium można uzyskać u Professor Dr. Dagmar Kaiser.Na
      stronach uniwerku krakowskiego trzeba szukać informacji pod hasłem szkola
      prawa niemieckiego. To kolegium zrodziło się jako kontynuacja tej szkoły.
      WCześniej odpowiedzialny był dr.hab. Zoll a teraz prof albo dr. Pisulińki.
      Pozdrawiam
      • zimowa.dziewczyna Re: studia doktoranckie w Niemczech i "normalna" 30.07.06, 00:08
        Wielkie dzięki za Twoje informacje :)Rozpoczynam poszukiwania:)

        Pozdrawiam!
    • dorothy1 Re: studia doktoranckie w Niemczech i "normalna" 06.08.06, 23:43
      Witam.
      Ja z takim zapytaniem: czy w Niemczech są jakies ograniczenia wiekowe odnośnie rozpoczęcia doktoratu ( w PL do 30 lat). Byłabym zainteresowana rozpoczęciem doktoratu w niedalekiej przyszłosci z biologii. Czy ktoś z Was studiuje w tej dziedzinie lub mógłby się czymś podzielić?
      • caysee Re: studia doktoranckie w Niemczech i "normalna" 08.08.06, 16:05
        Dorothy,
        Ja nie studiuje biologii, ale znam Niemca, ktory skonczyl ja rok temu i nie moze
        znalezc pracy. Jak z nim ostatnio rozmawialam, to zastanawial sie nad wyjazdem z
        Niemiec do swojej dziewczyny, bo podobno mialby tam lepsze perspektywy jako biolog.

        Dziewczyna jest z Polski :>

        Nie wiem, to jest ogolnie dziwny czlowiek, moze nie szukal tez tej pracy za
        inensywnie?
    • kwolowiec Re: studia doktoranckie w Niemczech i "normalna" 09.08.06, 22:15
      Ja podejmuje studia doktoranckie z chemii w Bielefeld. Zaczynam od
      października. Dostałem sie ze stypendium fundacji DAAD. Wysokość stypendium to
      700 E miesiecznie z czego musze oplacic mieszkanie (300 E miesiecznie).
      Napiszcie, prosze, jakie sa inne koszty zwiazane z takimi studiami i czy te 400
      E, ktore mi zostaje na miesiac wystarczy?
      • caysee Re: studia doktoranckie w Niemczech i "normalna" 09.08.06, 22:23
        Nie wiem, jakie sa koszta zwiazane konkretnie z doktoratem, ale 400€ powinno ci
        spokojnie starczyc na zycie :)
        • kwolowiec Re: studia doktoranckie w Niemczech i "normalna" 09.08.06, 22:40
          jest jeszcze taka sprawa, ze jade tam z dziewczyna i w jej przypadku jest to
          poki co wyjazd "w ciemno". Czy powinna zalatwic jakies formalnosci jeszcze w
          Polsce czy moze to zrobic juz w Niemczech (w szczegolnosci czy ma szanse na
          legalna prace? - w PL byla nauczycielem niemieckiego)?
          • caysee Re: studia doktoranckie w Niemczech i "normalna" 09.08.06, 23:10
            Byloby latwiej, gdybyscie byli malzenstwem. Obecnie jest chyba tak, ze Polacy
            zeby dostac normalne pozwolenie na prace musza najpierw znalezc pracodawce. Na
            prace nauczycielki ona raczej nie ma co liczyc, ma jakies inne wyksztalcenie,
            doswiadczenie zawodowe?
            • kwolowiec Re: studia doktoranckie w Niemczech i "normalna" 09.08.06, 23:16
              skonczyla germanistyke i do tego 2 letni staz pracy jako nauczycielka
              niemieckiego + 2 semestry jako lektor w szkole jezykow obcych + jakas praca na
              umowe-zlecenie jako tlumacz i to wszystko. A jak wyglada sprawa samego pobytu w
              Niemczech - czy legalny pobyt wymaga jakis formalnosci?
              • caysee Re: studia doktoranckie w Niemczech i "normalna" 10.08.06, 08:18
                kwolowiec,

                No wiec jak mowie, jako nauczycielka niemieckiego z Polski w Niemczech to raczej
                nie dostanie pracy w szkole:/ Jak juz to w jakiejs szkole jezykowej, jednak
                tutaj jest ich znacznie mniej niz w Polsce. Inna opcja to VHS, taka bardzo duza
                organizacja z siedzibami w kazdym miescie, prowadza oni baardzo duzo roznych
                kursow, w tym jezykowych, moze tam by sprobowala sie dostac.

                Co do legalnego pobytu, to podejrzewam, ze wystarczy, ze sie zamelduje w
                urzedzie miasta i dostanie przy tym Freizügigkeitbescheinigung - ja dostalam te
                dwie rzeczy z automatu w jednym okienku, ale wiem ze czasami trzeba po to Freiz.
                isc do dzialu dla cudzoziemcow w urzedzie miasta... zreszta ty to tez musisz
                zrobic. Ale tak jak mowie - ja tylko podejrzewam, bo sie nie znam tak dobrze :)
                Powiem tylko, ze ja sie tu zameldowalam jeszcze przed slubem jako calkiem
                normalna niezamezna Polka bez zadnego niemieckiego pochodzenia, wiec chyba twoja
                dziewczyna nie powinna miec z tym problemu. Dopiero z pozwoleniem na prace
                bedzie gorzej, ale poszukaj na forum, temat sie czasami przewija.
                • kwolowiec Re: studia doktoranckie w Niemczech i "normalna" 10.08.06, 08:34
                  Dzieki za pomoc :)
      • dorothy1 Re: studia doktoranckie w Niemczech i "normalna" 10.08.06, 13:05
        Witaj.
        Skoro mowa o Bielefeld, mogę Ci polecić namiar na kawalerke za 220 euro miesiecznie w centrum miasta. W chwili obecnej mieszka tam moj chlopak,ale musi opuscic mieszkanko w September, bo jedzie do Anglii na studia podyplomowe. Gdybys byl zaintersowany, daj znac, chetnie pomoge-znam Bielefeld od podszewki;)
      • dunia77 Re: studia doktoranckie w Niemczech i "normalna" 11.08.06, 12:54
        Kosztow zwiazanych z samymi studiami nie powinno byc - to nie Polska, zeb trzeba
        bylo samemu sobie oplacac wyjazd na konferencje itp ;-)
        Pozwolenie na pobyt maja Polacy teraz niejako automatycznie, ale panuje ciagle
        niesamowity balagan w urzedach. Popros najlepiej sekretarke w swoim przyszlym
        instytucie, zeby zrobila wywiad, jaka papoerkologia bedzie potrzebna Tobie i
        Twojej partnerce.
        400 euro na dwie osoby to b. malo, da sie przezyc, ale na wiele bym nie liczyla.
        Wiem, ze kiedys DAAD dawalo jakies dodatki do stypendium na niepracujacego
        malzonka, wiec moze warto pomyslec o slubie ;-)
        • alesko Re: studia doktoranckie w Niemczech i "normalna" 11.08.06, 18:16
          popieram
          zwyczajnie "oplaca" sie tutaj byc malzonkiem albo zona, ja tez nie planowalam
          tak szybko wychodzic za maz, ale jak sie podliczy ile ma to tutaj plusow...
          twoja dziewczyna moze sie jak najbardziej zameldowac itp bez slubu, dostanie
          tez freizügigkeitbescheinigung, gorzej z pozwoleniem na prace, ten papier
          trudno jest ot tak dostac, musi sama znalezc pracodawce albo zaczepic sie na
          uczelni, ewentualnie gdybys ty rok pracowal na umowie to przyznano by ci
          nieograniczone czasowo pozwolenie, musielibyscie sie ozenic i wtedy to
          pozwolenie przeszloby na nia, tak samo byloby jakby to ona miala pozwolenie i
          ty byc potem (po roku) chcial takowe nabyc
          pozdr
Pełna wersja