ranne wstawanie o brzasku dnia

17.08.06, 06:45
rodacy!
czy i Wam rowniez przysparza klopotu to ranne wstawanie z loza?
jakie metody macie by nie ukrecic karku koguta( tu:budzik), a wstac razno
wraz z jego pianiem?
zaspana
    • sabba isc wczesniej spac;)))) nt 17.08.06, 07:21

      • noie Re: isc wczesniej spac;)))) nt 17.08.06, 13:47
        mnie wlasnie spokojnego wieczora bardziej zal niz zsapanego ranka hihih co ja
        robie ? hmmm...przedewszystkim wstaje 2 a czasem nawet 3 razy...tzn.jesli musze
        wstac o 6.30 stawiam budzik na 6-sta i gdy budzi szczesliwa nastawiam na 6.30 i
        mam wrazenie ze "ukradlam "troche wiecej snu hihihi (wiem , wiem...durne to ale
        dziala ! ) a czasem gdy wiem ze wieczorem lub polpoludniu mam cos co sprawia mi
        przyjemnosc (impreza,basen,spotkanie ...) to szczesliwa rano wstaje by pozniej
        z czystym sumieniem powiedziec sobie..."teraz masz czas na cos milego bo swoj
        obowiazek spelnilas"...wydaje mi sie ze to duzo zalezy od naszego wewnetrznego
        nastawienia.... ale ogolnie tez jestem spiochem i gdy nic i nikt mnie nie
        obudzi to potrafie spac do 12-stej i wiecej :-)
        pozdrawiam
        noie
        • sooya Re: isc wczesniej spac;)))) nt 17.08.06, 16:48
          sabba,
          toc ja ide z kuram spac!
          ino na innej grzedzie;)
          noie,
          Twa porada jest calkiem przednia :))
          Cos w tym jest. Czasem budze sie w nocy (pecherz mam sprawny!;)), spogladam na
          koguta i co widze???
          druga w nocy!!!!
          nie ma wiekszego szczescia jak przekonanie, ze jeszcze mozna kilka dobrych
          chwil pobuszowac w swoich snach :))
          chyba zaczne nastawiac budzik, by dzwonil mi co godzine hahahahaha
          ;)
          buziaczki
          • maya2006 Re: isc wczesniej spac;)))) nt 17.08.06, 22:11
            sooya mam ten sam problem... codzienni rano dzien zaczyna sie od mysli:
            dlaczego??? :-)i chodze wczesnie juz spac a mimo to zaspana i umieram.
            zastanaiwam sie nawet nad zmiana pracy... uchhh
Pełna wersja