Koncentrat do płukania tkanin

16.09.06, 21:05
Kupiłam w Polsce na ryneczku niemiecki koncentrat do płukania tkanin "Kuschel
weich" Sanft Mild.
Nie wiem, czy kupiłam niezbyt świeży ten koncentrat,bo z konsystencji
półpłynnej powstała konsystencja galarety.
Czy istnieje możliwość rozrzedzić tę galaretkę, bo dziś włożyłam go do zimnej
wody do płukania tkaniany i wcale nie rozpuścił się.
Po rozmieszaniu w wodzie, roztwór wyglądał,jak zwarzona śmietana w zupie.
Ponieważ nie znam języka niemieckiego, to nie mogę przetłumaczyć opisu na
odwrocie butelki.
Liczę na pomoc i życzliwość forumowiczów.
Pozdrawiam.
    • alesko Re: Koncentrat do płukania tkanin 16.09.06, 21:13
      a jest gdzies jakas data waznosci?
      nie uzywalam tego produktu, ale kazdy inny plyn mial normalna konsystencje,
      zadnej galaretki
      pozdr
      • sooya hm....... 16.09.06, 22:33
        a moze to byla.... Götterspeise?
        ;)
        • jadwiga_r Re: hm....... 16.09.06, 23:07
          Nie wiem, co oznacza Gotterspeise, ale tego słowa nie znalazłam na opakowaniu.
          Podaję, co pisze na etykiecie opakowania:
          Barenstarke 1,5l
          Hypoallergen
          Dermatologisch getestet+bestatigt
          Na etykiecie jest żółty Miś.
          • garfield35 Götterspeise to kisiel, a sooya to jajcara;-)))))) 17.09.06, 00:01

          • diegosia Re: hm....... 17.09.06, 09:54
            z opisu na opakowaniu trudno dociec czy powinno miec taka konsystencje. Moze podejde w poniedzialek
            do sklepu i zajrze w butelke, to Ci napisze jak tutejszy Kuschelweich wyglada :-)
            • julchen33 Re: hm....... 17.09.06, 10:08
              Kuschelweich jest plynny, nigdy nie spotkalam sie z konsystencja galarety albo
              polplynna. Sprawdzilam nawet (mam Kuschelweich wlasnie tez Sanft und Mild - to
              ten bialy)- jast plynny, nie ma na butelce zadnej daty przydatnosci, ja moj
              kupowalam jeszcze chyba w czerwcu. Czyli ktos wcisnal ci jakis bubel. Z tego co
              pamietam Kuschelweich sprzedawany jest tez w Polsce, tylko pod inna nazwa,
              Cuciollino, czy jakos tak.
              • sooya skoro to nie kisiel... 17.09.06, 12:48
                ani galaretka....
                stawiam na..... krochmal!
                ;)
                • alesko Re: skoro to nie kisiel... 17.09.06, 14:25
                  tez mi sie zdaje, ze to jest polskie cocollino, z misiem na opakowaniu
                  na bank kupilas podrobke, ktos nalal czegos do opakowania
                  pozdr
                  • jadwiga_r To był koncentrat 17.09.06, 20:43
                    Miał konsystencję płynną, ale pewnie zestarzał się.Mam go już od grudnia
                    ubiegłego roku.
                    Facet non stop handluje u nas produktami z Niemiec i myślę, że nie bawi się w
                    podróby, bo starciłby klientów.
                    Często kupuję u niego lakier do włosów i jest bardzo dobry.
                    • sooya Re: To był koncentrat 17.09.06, 20:59
                      to ci feler.....
                      westchnal seler......
                      ;)
                      • hatige Re: To był koncentrat 17.09.06, 21:21
                        a lyzka na to - niemozliwe...
                        ;))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                    • patchwork30 Re: To był koncentrat 17.09.06, 21:24
                      O rany, po takim płynie do prania już bym u niego nie kupowała lakierów do
                      włosów ;-)
    • sooya to co pierzemy dzis? 23.09.06, 22:08
Pełna wersja