DB - a moje poniesione straty...???

19.09.06, 12:37
Witajcie:)
Czy ktoś z Was spotkał się kiedyś z sytuacją dochodzenia od Deutsche Bahn
zwrotu kosztów za poniesione straty?
Chodzi mi konkretnie o sytuację, która przydarzyła mi się wczoraj: miałam
wykupiony bilet lotniczy z Dortmundu do Warszawy - ale do Dortmundu musiałam
dojechać pociagiem (z przesiadką). Pociąg nie przyjechał (nie żeby się po
prostu spóźnił, po prostu go nie było...), kolejny był opóźniony, odpowiednia
przesiadka również się opóźniła. W związku z czym, mimo najszczerszych chęci,
szaleńczego biegu i jazdy taksówką, nie zdążyłam przed zakończeniem odprawy.
Do samolotu nie wsiadłam (spóżniłam sie 10 min na odprawę), i zostałam na
lodzie, po prostu. Zaznaczam, że połączenie nie było wybrane na "ostatnią
chwilę", miałam odpowiedni zapas czasowy i gdyby wszystko poszło jak trzeba,
to na pewno bym zdążyła.
Zastanawiam się teraz nad zwróceniem się do DB o zwrot kosztów tego biletu
lotniczego. Tylko czy to w ogóle ma sens? Udało mi się załatwić zaświadczenia
w DB Service Point, pan z okienka opisał całą moja historię na kartce i
wszystko ostemplował, po czym podał adres, pod który mam się zwrócić.
Co o tym sądzicie? Bo ja jeszcze nigdy nie słyszałam o podobnej sytuacji i
zaczynam zastanawiać się z której strony to "ugryźć".
Z góry dziękuję za opinie :)
Pozdrawiam.
E.
    • garfield35 zwróć się do adwokata, lub przedtem po radę 19.09.06, 13:12
      do Verbraucherschutzzentrale (filie są w każdym mieście). Na odległość trudno
      doradzić, nieznając szczegółów.
      Przy okazji opowiem, jak fajnie było na lotnisku w Wickede (Dortmund) 16 lat
      temu. Jechałem s-bahn w kierunku D'mundu, też spóźnienie, przesiadłem się w
      Bochum na taxi, mobiltelefonów wtedy jeszcze nie było, kierowca przekazał
      informację do taxi-zentrale, ta zadzwoniła na lotnisko i samolot czekał na
      płycie 20 minut. To były czasy, nie to co dzisiaj! ;-))))))))
      • annajustyna Re: zwróć się do adwokata, lub przedtem po radę 19.09.06, 13:41
        Po co do adwokata? Narobic rabanu w DB!!! I obowiazkowo w
        Verbraucherschutzzentrale!!!
        • garfield35 odpowiedzialność DB jest określona szcze- 19.09.06, 14:03
          gółowo, rodzaj połączenia itd. itp, siła wyższa...
          a Ty od razu "z mordą" byś chciała ;-))))))))
          biedny ten T. ;-)))))))
          • annajustyna Re: odpowiedzialność DB jest określona szcze- 19.09.06, 15:26
            Jaka sila wyzsza, drogi M.???? Moj T. tez sie nacial na autobus. Sterczal o 5
            rano, autobus z Dachau nie przyjechal, sciagalam mezowi na ratunek taksowke z
            Monachium. 20 EUR bylismy stratni, ale juz dalismy spokoj MVV...
            • garfield35 uratowałaś mu może życie! 19.09.06, 15:33
              Ja bym się bał wsiąść do autobusu z Dachau! Mówią wprawdzie, że wszystko
              nieczynne, już wyłączone, ale pani, kto ich tam wie...sąsiadka ostatnio mi
              mówiła, że... ;-))))))))))))))))))))
              • annajustyna Re: uratowałaś mu może życie! 19.09.06, 16:16
                Wiedzialam, ze urzeknie Cie ta historia:)))))).
    • marijohanna Re: DB - a moje poniesione straty...??? 19.09.06, 15:47
      teufelchen17 napisała:

      > Zastanawiam się teraz nad zwróceniem się do DB o zwrot kosztów tego biletu
      > lotniczego. Tylko czy to w ogóle ma sens? Udało mi się załatwić zaświadczenia
      > w DB Service Point, pan z okienka opisał całą moja historię na kartce i
      > wszystko ostemplował, po czym podał adres, pod który mam się zwrócić.


      zwroc sie najpierw pod ten adres. co on ci dokladnie podal?
      • garfield35 tu jest adres: 19.09.06, 16:05
        www.pascha.de/pascha-home.html

        podejrzewam, że to był naganiacz, a DB Service-Point to dla kamuflażu!
        • annajustyna Re: tu jest adres: 19.09.06, 16:17
          A wiesz, ze Pascha tez jest w Monachium? Dzis nawet widzialam taksowke firmowa:)))).
          • garfield35 o gott! to już w taksówce takie bezeceństwa 19.09.06, 16:27
            można robić? ciekawe czy licznik dalej stuka...? :-))
          • ritta27 Re: tu jest adres: 19.09.06, 18:56
            annajustyna napisała:

            > A wiesz, ze Pascha tez jest w Monachium? Dzis nawet widzialam taksowke
            firmowa:
            > )))).
            U mnie we wsi tez jest Pascha!Choc nie calkiem erotyczna, choc wyrwac kogos
            mozna ZAWSZE;).Tu jest adres:
            www.tanzcafe-pascha.de/index1.html
            • garfield35 Pascha sein ist fein! ;-))) 19.09.06, 19:55

              • annajustyna Re: Pascha sein ist fein! ;-))) 19.09.06, 19:57
                A ja tylko chcialam podkreslic, ze moj T. czekal na autobus Z, a nie DO Dachau...
    • saksalainen Re: DB - a moje poniesione straty...??? 19.09.06, 16:25
      Zwroc sie pod ten adres. Takiej sytuacji konkretnie nie miałem, ale wiem ze jezeli pociag spozni sie na przesiadke, to DB zapewnia dojazd do celu (jezeli to był ostatni pociag, to taksowka, nawet na duze odległosci). Podejrzewam ze za przepadły bilet na samolot tez zapłaca (potraktuj zupełnie normalnie, zwroc sie do nich, a jak beda problemy to sie bedziesz zastanawiac co dalej).

      A poza tym: Jezeli spoznisz sie na samolot, trzeba isc _nie_ do stanowiska Twojej linii lotniczej, tylko do informacji lotniska (miałem tak niedawno, wracałem z Polski, na całej drodze do Gdanska korek, samolot 11:20, koniec odprawy 10:40, bylem o 11:00 na lotnisku - jeszcze poleciałem).
      • garfield35 wiadomo! Lech-Wałęsa-Airport! :-)))))))))))))))))) 19.09.06, 16:28

    • magnusg Re: DB - a moje poniesione straty...??? 19.09.06, 16:26
      Napewno musza ci zwrocic za taksowke(jesli masz rachunek?).
      Co do reszty informacji zagladnij tutaj.
      wwww-pro-bahn.de
      A tam pod tytul:Fahrgastrechte.
      Powodzenia.
      • teufelchen17 Re: DB - a moje poniesione straty...??? 19.09.06, 21:41
        Dzięki za wszystkie odpowiedzi :)
        Rachunek za taxi mam (prawdę mówiąc to tylko fartem, bo na poczatku z pośpiechu
        go nie wzięłam, a potem jak juz wróciłam z lotniska na Dortmund Hbf i załatwiłam
        kwitek w DB Service Poincie, to poszłam coś zjeść i przechodząc koło postoju
        spotkałam tego taksówkarza co mnie wiózł wcześniej... zorientował się, że nie
        zdążyłam i jak pogadaliśmz chwilę, to dał mi rachunek :) )

        W takim razie biorę się za załatwianie i może coś uda mi się osiągnąć :)

        saksalainen napisał:

        > A poza tym: Jezeli spoznisz sie na samolot, trzeba isc _nie_ do stanowiska Twoj
        > ej linii lotniczej, tylko do informacji lotniska (miałem tak niedawno, wracałem
        > z Polski, na całej drodze do Gdanska korek, samolot 11:20, koniec odprawy 10:4
        > 0, bylem o 11:00 na lotnisku - jeszcze poleciałem).


        Ja też tak zrobiłam, ale tam jakaś wredna baba (przepraszam za określenie)
        jeszcze na mnie nakrzyczała, że jestem już któraś z kolei z takim problemem i że
        pociagi mają to do siebie, że się spóźniaja i powinnam była to uwzględnić w
        planowaniu... Po czym odesłała mnie do okienka przewoźnika.


    • dunia77 Re: DB - a moje poniesione straty...??? 20.09.06, 12:05
      Byly juz sprawy w sadzie - przegrane dla podroznych. Odpusc sobie.
      • dunia77 Re: DB - a moje poniesione straty...??? 20.09.06, 12:11

        "Nach einem Urteil des Landgerichtes Frankfurt (AZ: 2-1 S 131/03) ist die
        Deutsche Bahn AG nicht dafür haftbar zu machen, falls wegen verspäteter
        Zugverbindung der Flug verpasst wird. In solchen Fällen kann sich die DB auf die
        aus dem Jahre 1938 stammende Eisenbahnverordnung berufen."
Inne wątki na temat:
Pełna wersja