alesko
13.12.06, 14:51
no wlasnie sa az trzy dni i kazdy mysli ze po przyjezdzie do polski nie
marzymy o niczym innym tylko o odwiedzaniu dalszej i blizszej rodziny z obu
stron:)niby fajnie, ale tluczenie sie po polskich drogach czy dworcach
kolejowych ma swoje dobrze znane wszystkim minusy....do tego ojciec mojego
meza mieszka w lomzy, jego mama z babcia (okazalo sie, ze babcia ustalila juz
grafik!) ciagnia nas do wawy a ja jestem z lublina, generalnie 3 dni w
trzech miastach, bomba, macie takie problemy? zostajecie tutaj a moze
spokojnie pakujecie manatki i uciekacie w gory zeby choc troche odpoczac?
pozdr