Niemieccy wyrobnicy - czy ktoś słyszał coś takiego

14.01.07, 01:04
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,74419,3836273.html
znalazłam taki artykuł w Wyborczej, przedruk ze Spiegla i po przeczytaniu
byłam w lekkim szoku. Mało kto tak pewnie wyobraża sobie Niemcy. A może zbyt
rozczulają się nad sobą. Czyżby rzeczywiście "system zasiłkowy" zdechł??
    • ggigus jaki system zasilkowy? panowie z CDU mowili? 14.01.07, 01:21
      nie wiesz, ile ludzie zarabiaja w Berlinie? nie wiesz, jakie jest bezrobocie i
      konkurencja
      • mucha_na_dziko1 Re: jaki system zasilkowy? panowie z CDU mowili? 14.01.07, 12:28
        Od kilku lat trabie na forumach na ten temat. Mundre polaczki sie wysmiewaly, a
        teraz nagle szok ogarnia.
        Tak Niemcy ze swoim systemikiem socjalnym sie skonczyly ze zjednoczeniem z DDR.
        Albo duzy kasa, albo dziad na Harz IV bez mozliwosci odskoku od tego
        niewolnicta, tak wygladaja obecne "soziale Scheere" ktore niestety sie coraz
        bardziej otwieraja.
        Taka tendencja powoli dotyka coraz wiecej osob, powoli lecz bezwlednie dotrze
        do wszystkich.
        Jak myslisz dlaczego oni maja magle nadwyzke w podatkach 10mld Euro. Cud
        ekonomiczny, czy raczej totalny zamordyzm i wyrywanie mieszkancom forsy z
        kieszeni aby podreperowac Bundeshaushalt, niestety na czyj koszt. Niestety o
        takich rzeczasz nie przeczytasz w zadnym niemieckim brukowcu, temat tabu.
        • mazur39 temat tabu? w niemieckich mediach? 14.01.07, 15:01
          w brukowcu nie napiszą na ten temat, bo zbyt trudny dla odbiorcy. A poza tym
          nie ma tematów tabu w wolnej prasie, trzeba tylko sięgnąć po prasę fachową.
          • ggigus hehhe Spiegel fachowym medium nie jest 14.01.07, 15:20

            • mucha_na_dziko1 Nie 14.01.07, 19:02
              Nie ma takich miediow na swiecie, zeby politycy kraju, w ktorym jest ono
              zarejestowane, nie zamkneli buzi z tzw. celow wyzszych. Takie dyskusje odbywaja
              sie przy zamknietych drzwiach i nie wierzcie w cudenka.
              Tylko media siedzace za granicami takowego kraju moga sobie pozwolic na tzw.
              wolnosc prasy (i to tez nie do konca) i walenie bez pardonu. Przyklad
              karykatury mohameda. I co wolnosc prasy byla ale kruciutko, wszyskie media sie
              z tego wycofaly...cele wyzsze, czy strach przed restrykcjami wlasnego rzadu?
      • joolka4 Re: jaki system zasilkowy? panowie z CDU mowili? 14.01.07, 17:50
        Nie wiem, ile zarabiają ludzie w Berlinie ani gdzie indziej ani jakie jest
        berobocie i konkurencja. Widocznie niewielka, skoro mojego męża ściągnęli tutaj
        prawie siłą z Polski. Ale jak zdarza mi się pojechać tu i ówdzie (np do
        ciepłych krajów jakichś) to wszędzie widzę młodych rozwydrzonych Niemców (i
        Angoli, uczciwie trzeba dodać) jak trwonią masę pieniędzy. A nie wyglądają na
        fachowców najwyższej klasy - raczej przeciwnie. To za co jeżdzą?? Widać kasa
        jest.
        • ggigus niestety, nie wiem, jaki zawod wykonuje twoj maz, 14.01.07, 17:56
          wiec ciezko mi cokolwiek powiedziec
          a czy sama probowalas jzu szukac pracy w Berlinie? masz jakies doswiadczenia?

          i co dorozwydrzonych Niemcow czy Angoli - no coz, porownywania sytuacji
          urlopowej z codziennoscia, jednostkowe doswiadczenia i obserwacje, samo miejsce
          urlopu - na Majorke jeszdzi wiecej rozwydrzonych Niemcow niz powiedzmy do
          Bulgarii - wszystkie te czynniki powoduja, ze twoj argument o rozwydrzonych
          Niemcach/Angolach nie gra zadnej roli w ww dyskusji
          • joolka4 Re: niestety, nie wiem, jaki zawod wykonuje twoj 14.01.07, 21:49
            moj mąż jest analitykiem finansowym, a ja nie próbowałam szukać pracy w
            Berlinie bo pod Kolonią wychowuję córkę.
            Z tym, że mniej mi chodzi o ich zachowanie tychże młodych Niemców na urlopie a
            bardziej o tym, skad mają pieniądze na wyjazd i to dużo dalej niż na Majorkę. Z
            najniższej pensji, z zasiłku...Czyli nie jest tak źle
            • ggigus skoro pod Kolonia wychowujesz corke, to znaczy 14.01.07, 21:55
              ze nie mialas doswiadczen na rynku pracy w De - tak?
              Moze zbierzesz jakeis doswiadczenia i nam tutaj opowiesz?

              skoro pod Kolonia, a tam nie jest tanio, to znaczy, ze maz dobrze zarabia -
              tak? to swietnie, gratuluje (bez ironii!)

              skoro maz jest analitykiem finansowym, to znaczy ze jest jak to sie ladnie
              nazywa global player i nie mozesz go porownywac do ludzi w tym art. opisanych

              to sie ciesz, bo masz luksusowa sytuacje, co ci nie pozwala oceniac innych

              a o urlopie pisalam - masz jednostkowe doswiadczenia, jesli jedziedz na Majorke
              i widzisz chamskich Niemcow, to sorry, ale trafilas na wyspe proli i musisz z
              tym zyc. W bulgarii nie ma chamskich Niemcow, moze zmien okolice wypoczynku.

              Joolka4 - przemawia przez ciebie typowa arogancja bogatej klasy sredniej, a
              raczej mazlonki bogatego przedstawiciela tejze klasy. Skoro ktos zarabia na
              twoje utrzymanie i corki, to nie wypowiadaj sie o sytuacji na rynku pracy, bo
              jej bie znasz. I kto wie, czy poznasz.
              • yasmin_ch Re: skoro pod Kolonia wychowujesz corke, to znacz 15.01.07, 14:22
                "pod Kolonia", a takze w samej Kolonii jest calkiem normalnie. co to znazcy, ze
                "tam nie jest tanio" - w stosunku do czego?

                Nie bardzo rozumiem dlaczego Joolka nie moze oceniac sytuacji innych ludzi?
                tylko dlatego, ze jej maz ma dobra prace, jest zaradny itd?
                Jesli przez Joolke przemawia "typowa arogancja klasy sredniej", to przez Ciebie
                przemawia zazdrosc i zal.
            • mucha_na_dziko1 Re: niestety, nie wiem, jaki zawod wykonuje twoj 14.01.07, 21:58
              Przepiepszaja forse, ktora ich rodzice naskladali podczas wielkiego boomu.
              Kazdy ci to powie, ze obecnie doszla do glosu tzw. Erbengeneration. Musieli
              malo dawac z siebie, dobrze poustawiani, kilka Bausparvetragow, ale nieudolni i
              rozwalaja spadki i krwawice rodzicow.
              Popytaj sie wsrod roznych rzemieslnikow w niemczech. Mlodzi juz nie chca
              remonotowac domow, starzy sprzatali, zamawiali firmy do reperacji domow. A
              mlodzi odziedziczyli i maja wszystko gdzies, bo nigdy sie nie musieli takimi
              sprawami interesowac, tylko korzystac. I to sie za jakis czas im skonczy gdy
              forsa sie skonczy. Wtedy przyjdzie na Niemcow wielkie zgrzytanie zebami.
              Narazie to leci jakos...sila rozpedu, ale sie zatrzyma oj zatrzyma.
              • ggigus mucho, doucz sie - w latach powojennych byla 14.01.07, 22:03
                jedyna na swiecie i absolutnie unikalna faza rozwoju ielu krajow Europy Zach. ,
                ktora umozliwila wielu ludziom z jko takim ,albo i kiepskim wyksztalceniem
                podstawy materialne
                - dom np., iles tam samochodow
                a ze byla jedyna ta faza, to juz nigdy nie powroci

                dzisiejsza generacja nie ma az takich szans
                jak bym miala wyksztalcenie moich niem. tesciow, ktorzy maja om, da samochody i
                oszczednosci w banku, to musialabym sobie dzis albo strzelic w leb, albo sie
                pilnie doksztalcic, a i tak nie mialabym szans
                • mucha_na_dziko1 Biedna przygarnieta osobo. 14.01.07, 22:42
                  Za ni kakiegi nie moge cie zrozumiec. Jakis strzep slow napisalas.
                  Nie znam twojego zycia, oprocz tego ze sie podlaczylas pod jakiegos niemca i
                  ciagle powtarzasz "moi tesciowie niemcy". no i co!? Wiesz co i jak oni kiedys
                  oszczedzali, bylas przy tym, czy ty wogole masz kilku znajomych niemcow,
                  krecisz w swiecie niemieckim? Czy siedzic tylko jak kurka w domu i patrzysz
                  cielecymi oczkami w tesciow. Bo na to mnie zaskrawa.
                  Moze ja tez mam niemieckich tesciow tylko sie nimi nie chwale jakby to byla
                  niewiadomo jaka zdobycz i osiagniecie. I moze wogole zyje w niemczech dluzej
                  niz ty sobie latek liczysz. Dla mnie to nie jest powod do merdania tym jak
                  choragieka na 1 Maja, w przeciwienstwie do ciebie. Takich Polek to tutaj wiele
                  i nie zasluguja w moich oczach na jakikolkwiek szacunek z tego powodu. Ja nie
                  jestem twoja rodzina z Polski patrzaca na ciebie jak w gwiazde powodzenia z
                  Deutschland.
                  AAA daj mi spokoj kobito i doucz sie sama!
                  A teraz komuterska adminka zaraz wytnie to co mucha napisala.
                  • ggigus tyle atakow ad personam i wlasciwie powinnam to wy 14.01.07, 22:50
                    ciac
                    tu apel do wszystkich czytajacych poza mucha - powinnam wyciac chamskie ataki
                    muchy? prosze o danie mi znac

                    nie musisz mojego zycia znac, bo to nie o nie chodzi, a ofaze w rozwoju
                    gospodarki Europy Zach. i skoro tego nie wiesz, nie moge ci pomoc
                    pisza o tym w kazdmy podreczniku o strukturze socjalnej BRD, kazdymwspolczesnym
                    podreczniku dodam

                    naprawde nie domagam sie od ciebie szacunku do mnie, to nonsens
                    nie lubie argumetnow ad personam, bo sa glupie
                    • fan.club1 Wycinać muchę!? Czemu tak litościwie? 15.01.07, 07:40
                    • mazur39 precz z cenzurą! 15.01.07, 09:22
                      dopóki nie padają niecenzuralne wyzwiska... ;-)
                    • yasmin_ch Re: tyle atakow ad personam i wlasciwie powinnam 15.01.07, 14:16
                      dlaczego ciac muche?
                      bo krytykuje Ciebie? Ty innych tez nie oszczedzasz, a Mucha jest zlosliwa ale
                      nie chamska.
                      • mucha_na_dziko1 Re: tyle atakow ad personam i wlasciwie powinnam 15.01.07, 15:06
                        Oni reprezunta ekipe zatwardzialych polonijnych intrygantow z innych forow,
                        ktorzy chca miec zawsze racje.
                        Kupom mocipanstwo, kupom! I jeszcze sie dziwia, ze do nich tylko muchy
                        przylatuja.
                        bzzzzzzzzzzz :)
                      • ggigus chodzi ataki ad personam, a nie o krytyke mnie 15.01.07, 17:30
                        nie wiem, czy jestes w stanie dostrzec te roznice, podejrzewa, ze niestety nie
                        • ggigus post powyzej jest do yasmin_ch 15.01.07, 17:34

                        • yasmin_ch Re: chodzi ataki ad personam, a nie o krytyke mn 16.01.07, 01:32
                          a ja podejrzewam, ze Twoje podejrzenia sa bledne
                          • ggigus przyklady atakow ad personam w poscie muchy 16.01.07, 16:18
                            sam tytul: biedna przygarnieta osobo nie jest krytyka mojej osoby, a atakiem
                            nastepinie mamy:
                            kolejny atak:
                            Za ni kakiegi nie moge cie zrozumiec.
                            nie prosze o rozumienie mnie, a o dyskusje o tym ,co napisalam

                            kolejne ataki:
                            oprocz tego ze sie podlaczylas pod jakiegos niemca
                            Czy siedzic tylko jak kurka w domu i patrzysz
                            cielecymi oczkami w tesciow.

                            (co ronie i nakogo patrze, nie ma nic do rzeczy w dyskusji i nie dotyczy tego, o
                            czym pisalam)

                            kolejny nonsens:
                            Takich Polek to tutaj wiele
                            i nie zasluguja w moich oczach na jakikolkwiek szacunek z tego powodu. Ja nie
                            jestem twoja rodzina z Polski patrzaca na ciebie jak w gwiazde powodzenia z
                            Deutschland.

                            nie prosze muschy ani o analize mojej sytuacji, ain nie chwale sie, ze jestem
                            gwiazda

                            obawiam sie, yasmin, ze mylisz krytyke - np. jestes zla adminka, bo tniesz moje
                            posty z atakiem presonalnym: biedna przygarnieta osobo

                            stad masz problemy z odroznieniem
            • ggigus ach skad ci Niemcy biora pieniadze na wyjazd? 14.01.07, 22:00
              to cie gryzie, no no
              czy uwazasz, ze kazdy kto wyjezdza i jest chamski, musi byc na zasilku?


              bo troche nie rozumiem twojego toku myslenia
              np. wyjazdy do Tajlandii, wielu krajow Afryki poza kosztem transportu, sa b. tanie
              a ze tak tajemniczysz o jakie kraje ci chodzi, musze tak hipotetyzowac
    • alesko Re: to i ja sie wtrace... 15.01.07, 09:11
      Hej
      w berlinie rzeczywiscie rynek pracy jest beznadziejny, ale najgorzej maja
      ddrowcy, ktorzy ani nie maja kwalifikacji ani nie sa cenieni w Niemczech jako
      sila robocza, tzw przegrani transformacji, z tego co zauwazylam roznica miedzy
      nimi a innymi spoleczenstwami demoludow polega na tym ze w ex-demoludach jest
      jakas grupa ludzi ktorzy na transformacji wygrali, zalozyli swoje firmy, sklepy
      itd w bylym Ddr takich ludzi jest malo, za tych przegranych cale mnostwo...po
      cichu ex-zach-niemcy uwazaja ze transformacja ddr byla wielka porazka...sami ex-
      ddrowcy, szczegolnie ich elity nie moga sie z tym pogodzic i ciagle walkuja
      temat bezrobocia i wysokich kosztow spolecznych zjednoczenia,
      sama probuje tutaj cos dla siebie znalezc, ale realistycznie szykuje sie w tym
      roku do przeprowadzki, choc berlin to takie ciekawe miasto, coz
      pozdr
      ps ja wyrobnikiem nazwalabym tez "zwyklego" pracowika, ktory zasuwa min 10-12
      godzin, osiagnal najwieksza wydajnosc w UE (wg najnowszych badan) i oddaje pol
      swoich dochodow na podatki
      • mazur39 Niemcy są jak owce: dają się strzyc i cieszą się, 15.01.07, 09:24
        że dużo wełny dają!
        To nie moje słowa, to Bernt Engelmann powiedział.
    • fufu_ffm Re: Niemieccy wyrobnicy - czy ktoś słyszał coś ta 15.01.07, 11:40

      Sytuacja na rynku Niemieckim jest fatalna z wielu powodow.

      Zjednoczenie Niemiec pociagnelo za soba o wiele wieksze koszty niz sobie to
      politycy wymyslili.
      Liczba ludnosci wzrasta w zbyt wolnym tempie zeby te wszytkie "socjalne
      zdobycze" przeszlosci mozna bylo dalej finansowac.
      Rzad prowadzi sklerotyczna police rynku pracy.

      Najlatwiej jest dostac prace w krajach gdzie tez jest ja najlatwiej stracic. Po
      prostu, jezeli pracodawca wie ze Cie moze zwolnic kazdego dnia to tez i z
      wieksza latwosci zatrudnia pracownika. Moim zdaniem Niemiecki "Kundigugsschutz"
      paralizuje tutejszy rynek pracy i daje ludziom tylko mentalne
      iluzje "pewnosci". Prawda jest taka, ze jedzeli firmie zle idzie, badz Cie nie
      potrzebuja to i tak Cie zwolnia - nawet w Niemczech. Jak jestes dobry i
      przynosisz firmie pieniadze to i w najbardziej liberalnym rynku pracy jak w USA
      nikt Cie nie wyrzuci. Natomiast w USA jak Cie zwolnia to przynajmniej wiesz ze
      prace szybko znajdziesz, natomiast w DE to tragedia, zwlaszcza dla straszych
      pracownikow co prowadzi mnie do nastepnego punktu.

      Po tym jak zreformowano prawo pracy w Danii tez sie tam sytuacja drastycznie
      poprawilo. Tak samo w Anglii jest o wiele latwoej o prace bo latwiej jest
      pracownika zwolnic. Natomiast Niemcy trzymaja sie kurczowo swojego starego
      systemu ktory ewidentnie nie zdaje egzaminu.

      Rynek pracy i prawo pracy jest tutaj hiper-wyregulowane ale brak na przyklad
      zasadniczego prawa zabraniajcego dykriminacji ze wzgledu na wiek. Uwazam, ze
      jeszeli sie nie ubiegasz o zawod modelki (gdzie wyglad i wiek maja oczywiste
      znaczenie) to powinno byc prawnie zabronione oraz wysoce karalne pytanie o
      wiek, plec, stan cywilny itd. przy aplikacjach do pracy. Obecny stan rzeczy
      sprawia, ze przy swojej starzejacej sie populacji w Niemczech osoba 40 letnia
      ma problemy ze znalezieniem pracy bo jest "za stara". Niektorzy w USA czy w
      Anglii w tym wieku zacznaja zycie zawodowe...

      Berlin jest w Niemczech znany ze swojego zlego rynku pracy. Trzeba tez wziasc
      pod uwage, ze przed zjednoczeniem Niemiec wielu mlodych Niemcow przeprowadzalo
      sie do Berlina zeby uniknac sluzby wojskowej i wogole "bumelowanie" i unikanie
      pracy bylo w modzie. A podatnicy placili. Wielu z tych ludzi teraz nie ma
      doswiadczenia, przyzwyczaili sie do zycia "z systemu" a tu panstwo nagle nie ma
      pieniedzy, zeby dalej tak lozyc na socjalne wydatki jak wczesniej. Mimo to
      jezeli porownac to z takim USA to tutaj ludzie maja niewiarygodne benfity - za
      mieszkanie placa podatnicy, za pierwsze wyposazenie do mieszkanie tez, od tego
      daja jeszcze "na zycie" - niewiele, ale jednak. Ludziom jest bardzo ciezko ale
      przynajmniej nie sa totalnie na lodzie.

      Z tym, ze to co napisala joolka4 to tez prawda. Na wakacjach wszedzie, ale to
      doslownie wszedzie widzi sie mlodych Niemcow. W najbardzie zapadlej dziurze w
      Ameryce Poludniowej czy w Azji, jezeli idziesz gzies na pustkowiu wedrowac i
      przychodzi ktos z na przeciwka to spokojnie mozesz "Guten Morgen" mowic :-)
      Mysle, ze po prostu sporej grupie Niemcow powodzi sie bardzo dobrze i wlasnie
      tych widac na wakacjach - w koncu ma tej kraj 80 milionow wiec nawet jak tylko
      10 milionow jezdzi to beda widoczni.

      I tak nawiasem mowiac Majorka (za wyjatkiem wszytkim znanego z opowiesci
      o "Niemieckich dzikusach" El Arenal) jest piekna, bardzo spokojna, relaksujaca
      i bogata w nature wyspa ktora z tzw. lump-proletariatem niewiele ma
      wspolnego.










      • fan.club1 Ja te jestem za tym, żeby... 15.01.07, 12:38
        nie pytać płeć. Niby widać, ale czasami nie można być pewnym. Zapytasz i już
        masz problemy... że niby nix korrekt...
        • aptus Re: Ja te jestem za tym, żeby... 23.01.07, 11:57
          Uwazam, ze te lamenty jaka to bieda w Niemczech ale i w Polsce jest
          wyolbrzymiona. W ogole od kilku lat jest trendy byc malkontentem i w Niemczech
          i w Polsce. Kto chce pracowac-czy studiuje, czy nie, prace zlapie-a juz w
          Niemczech, np Hamburgu, czy Berlinie to napewno.Pewnie,ze czesto jest ona
          niezgodna z wyksztalceniem.No i co z tego?.Bierze sie co jest i szuka dalej.

          Jak ktos powie, ze Niemcy nie maja pieniedzy to pekne ze smiechu?Brukowce pisza
          bzdury. Problemem w tym spoleczenstiw jest- jak tu ruszyc Niemcow "mistrzow
          swiata w oszczedzanniu" do wydawania i zarobkow i oszczednosci.
Pełna wersja