caysee
26.02.07, 19:52
A najlepiej to juz od marca ;) Obywatelstwa wprawdzie nie posiadam, ale
podatki zboznie place od (prawie) calych 4 miesiecy, wiec pewnie costam mi sie
juz nalezy!;) [tak na oko jakies 2,5 centa na miesiac ;{ ]
A na powaznie :-) Tak mnie zainspirowal sasiedni watek, ze postanowilam
zapytac, jak to dokladnie jest z tymi emeryturami, bo kiedys juz sie nad tym
zastanowialam, ale jakos nie znalazlam odpowiedzi.
Ktos napisal, ze dostaje sie ja od kraju, w ktorym placilo sie podatki.
A co jesli bede mieszkac i placic tu podatki powiedzmy 17 lat, potem przeniose
sie do Polski i bede tam placic nastepne 17? (w sumie wcale to nie jest
nierealne, chyba w przypadku wiekszosci z nas)
A co jesli popracuje tu 5 lat, przeniose sie do Polski i popracuje tam 35?
(troche mniej realne, ale kto go tam wie...)
A co z tymi, ktorzy pracowali w Polsce 35 lat i przez ostatnie 5 lat placili
podatki tutaj? Albo 39 lat w Polsce i rok i 1 dzien w Niemczech?
A co z tymi, co tu placili cale zycie, a na starosc, juz jako emeryci wrocili
do Polski?
No i juz sie wcale nie pytam co z tymi co placili 10 lat w Polsce, 10 w
Niemczech, 10 w USA i 10 w UK, bo sie za skomplikowanie robi ;)
A tak w ogole to nieraz jak jade samochodem do pracy o 7 rano i zastanawiajac
sie, czy dzisiaj mnie dorwie moj szef na 3-godzinny brainstorming, czy mnie ta
przyjemnosc ominie, to mysle sobie, ze kurcze, fajnie byloby byc milionerem
zyjacych z procentow albo chociaz emerytem z jakas ladna sumka splywajaca na
konto za wczesniejsza prace. Bym sobie spala do 8 rano, potem bym sobie szla
postudiowac architekture tak 1,5-3 godzinki (w roznym tempie mozna, nie?;),
potem bym sobie pojezdzila godzine konno, a po poludniu siedzialabym do oporu
przy kompie. Ech :) Jeszcze sobie 40 lat poczekam... ;\
(ew. od jutra zaczne grac w totka)