Czy mamy powod do kompleksow w Niemczech?

25.05.03, 13:01
No wlasnie, mieszkam w Niemczech od 1,5 roku. Wyszlam za maz za Niemca. Mam
wyksztalcenie wyzsze, jestem niebrzydka, a mimo to, czuje sie tu jako "ta
Gorsza". Czy mi to przejdzie kiedys i zaczne sie lepiej czuc, a moze po
prostu mieszkam tu za krotko? A jak bylo z Wami, czy macie lub mieliscie tu
kompleksy i jak sobie z tym poradziliscie? Dodam, ze nie wstydze sie tego,
ze jestem Polka!! Czy mam rzeczywiscie powod do KOMPLEKSOW??
Pozdrawiam
Wiola
    • beatach1 Re: Czy mamy powod do kompleksow w Niemczech? 25.05.03, 14:47
      Witaj !!!

      Ja jestem dumna, ze jestem Polka :). Tu gdzie mieszkam( Königslutter,
      Niedersachsen), Polki sa uwazane za kobiety bardzo rodzinne, gospodarne,
      goscinne, cieple, serdeczne, pracowite. Wyroznia sie uroda, dbalosc o siebie.
      Jestesmy skromne. Staramy sie byc dobrymi zonami i matkami.
      Posiadamy tak wiele cennych przymiotow, ktore Niemki zatracily gdzies po drodze
      ewolucji (jesli moge sie tak wyrazic ;) ).
      Czesto od naszych znajomych slysze, ze mnie podziwiaja za to jak dobrze
      wywiazuje sie z prowadzenia domu, bycia zona i matka, oraz tego, ze zawsze
      znajde czas na to by zadbac o siebie. Milo to slyszec, jednak moj maz jest o to
      zazdrosny , hihiiiii :))).
      Jak tu przyjechalam (trzy lata temu), bylam zamknieta w sobie. Podobnie jak Ty
      czulam sie troszczeke gorsza. Ale z czasem, kiedy poznalam reakcje ludzi na
      moje pochodzenie, nabralam pewnosci siebie. I teraz jest mi z tym dobrze ;).

      Zenuje mnie tylko to, ze Polacy na zachodzie slyna za zlodziei.
      Ale ja nic nikomu nie ukradlam, nic zlego nie zrobilam.
      Wszedzie na swiecie sa tacy sami ludzie. Sa ludzie i ludziska. Myslisz, ze
      Niemcy sa swieci??? A te mafie samochodowe, to "spolki" (np) polsko-niemiecko-
      rosyjskie...
      Druga sprawa. Te Polaki, ktorzy to robia, robia to dla pieniedzy. Ale trzeba
      sie zastanowic dlaczego??? Mysle, ze gdyby w Polsce mieli takie warunki jak w
      Niemczech (mysle tu o pracy, wysokosci zarobkow, standardzie zycia, itp, itd),
      nie jeden by tego nie robil...


      Glowa do gory Wiola !!!
      Pozbadz sie kompleksow pochodzeniowych!!! Nie odpowiadamy za innych!!!

      Pozdrawiam sardecznie
      beatach1
      • sabba Walkowanie do znudzenia 25.05.03, 18:01
        Z calym szacunkiem beata, ale nie mozna tlumaczyc
        przestepst trudnym dziecinswem, a zla sytuacja
        ekonomiczna czy brakiem pieniedzy zlodziejstwa i
        kurewstawa za przeproszeniem, no wybacz, zastanow sie!
        Tak jak slusznie mowisz kazdy jest odpowiedzialny za
        siebie i swoje czyny wiec dlaczego masz sie czuc gorzej
        bedeac Polakiem? TAk samo, jak mozesz czuc sie lepiej,
        bedac matka Polka a nie np matke dbajacaca o dom, meza
        dzieci....chyba narodowosc z tym wspolnego wiele nie
        ma....no ale tak to juz jest pozytywne "cechy narodowe"
        (ja bym byla za cechami charakteru poszczegolnych
        ludzi...) przyjmujemy z radoscia a za niechwalebne sie
        wstydzimy.

        Poza tym mam wrazenie ze mowiac "te polaki" spolszczylas
        tutejsze okreslenie "Polaken", mam racje? Tak mowia
        Niemcy o Polakach, jesli nie chca wyrazic sie o nich
        pozytywnie (lagodnie ujmujac). Naprawde uwazasz ze jest
        gorsza czy lepsza kategoria "Polakow"???? BO jesli nie
        mialas na mysli tego porownania, to wybacz ze zwracam
        uwage ale mowie sie "Ci Polacy":))
        Pozdrawiam i prosze przemysl co napisalas.
        S.
    • nancyboy Re: Czy mamy powod do kompleksow w Niemczech? 26.05.03, 10:25
      Najlepsze lekarstwo na polsko-niemieckie kompleksy?
      Książka do historii (zwłaszcza ostatnie 2 stulecia).

      Przeczytasz tam o tym, że Niemcy są bardzo młodym i rozbitym tworem - przecież,
      zawsze były Prusy, Bawaria i inne księstewka, właściwie pojęcie naród niemiecki
      nie znaczy wiele.
      A także o złodziejskiej polityce pruskiej (zabory, germanizacja) podobnej do
      tego co robi teraz Izrael z Palestyną.
      Przeczytasz o najbardziej wstydliwej epoce historii nowożytnego świata - gdy
      Niemcy zajadając skóki od ziemniaków (kryzys spwodowany opłatami karnymi za
      I wojnę oraz załamaniem rynków) uwierzyli, że są więcej warci niż inne narody,
      a za całą swoją niedolę obarczyli Żydów - mordując ich i kradnąc ich majątek.
      Wiele obecnych kolosów niemieckiej gospodarki zarobiło na tej "genialnej
      polityce fiskalnej".
      Również o tym, że Polacy mimo, iż trafili z jednej niewoli w drugą - sowiecką,
      potrafili przezwyciężyć także to (1989 rok).

      Także pomocne w dyskusji:

      www.weltchronik.de/dch/dch_4020.htm
      Kanclerz Niemiec na kolanach przeprasza za swój naród w Warszawie.

      www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33182,1477947.html
      Obecna sytuacja gospodarcza - Niemcy hamulcem Europy.
      • lalka_01 Re: Czy mamy powod do kompleksow w Niemczech? 26.05.03, 11:15
        Ale nie patrzmy na to w ten sposob, bo nigdzie w tej dyskusji nie zajdziemy.
        Nie wrzucajmy tu na dodatek Izraela z Palestyna, bo wybacz kolezanko, ale ten
        problem zasluguje na duzo wiecej, niz Twoja autorytarna wypowiedz.
        Niemcy KAZDY inny narod traktuja z gory. Wiec sie nie trzeba przejmowac. I sie
        nie dawac. Mowic po polsku, uczyc dzieci polskiego i historii, zwracac uwage na
        rzeczy dobre, bezlitosnie wysmiewac glupote. W obu narodach. Mamy ten komfort,
        ze na obie nacje mozemy popatrzec "z dystansu".
        • nancyboy Re: Czy mamy powod do kompleksow w Niemczech? 26.05.03, 11:23
          > ten problem zasluguje na duzo wiecej
          Zapewne, ale chyba nie na tym forum.

          > Niemcy KAZDY inny narod traktuja z gory. Wiec sie nie trzeba przejmowac.
          > I sie nie dawac
          Jest trochę sprzeczne z:
          > Ale nie patrzmy na to w ten sposob, bo nigdzie w tej dyskusji nie zajdziemy

          > Mamy ten komfort, ze na obie nacje mozemy popatrzec "z dystansu"
          Czyżby? Narodowości się nie zmienia, tylko obywatelstwo.

          > wybacz kolezanko
          To już chyba przesada.
          • lalka_01 Dystans 26.05.03, 11:33
            nie ma nic wspolnego z obywatelstwem. Jestem Polka w Niemczech, wiec widze jacy
            sa Niemcy. Jestem Polka w Niemczech, wiec widze WYRAZNIEJ jacy sa Polacy w
            Polsce. Rowniez to, jaka jestem ja jako Polka, co mnie odroznia od moich
            sasiadow zza sciany.
            Izrael-Palestyna to temat rzeka, studnia bez dna, dramat obu narodow. Zawsze
            reaguje, gdy ktos uwaza, ze wie dobrze, po czyjej stronie lezy racja,
            niezaleznie od tego, na jakim forum to zostanie napisane.
            Co jest przesada w stwierdzeniu "wybacz kolezanko"?
            • nancyboy Re: Dystans 26.05.03, 11:49
              > Co jest przesada w stwierdzeniu "wybacz kolezanko"?
              Wydawało mi się, że jestem chłopczykiem, a nie dziewczynką, ale sprawdzę
              to jeszcze.
              • beatach1 Re: Dystans 26.05.03, 12:02
                nancyboy napisał:

                > > Co jest przesada w stwierdzeniu "wybacz kolezanko"?
                > Wydawało mi się, że jestem chłopczykiem, a nie dziewczynką, ale sprawdzę
                > to jeszcze.

                Ale mnie rozsmieszyliscie. Do zel... Heheeeeeeeeeeee

                Pozdrawiam Was serdecznie
                Beatach1
              • lalka_01 Sprawdziles???? 26.05.03, 12:45
                Rodzice Cie nie oklamali?
                To w takim razie w ramach przeprosin - dwa razy Kolego.
    • ellab Re: Czy mamy powod do kompleksow w Niemczech? 27.05.03, 09:48
      Witam

      Odpowiedz :" NIE"

      Dlaczego mielibysmy miec kompleksy??

      Ale w rzeczywistowci tak to wyglada, ze wielu z nas czuje sie gorzej. Powody
      sa rozne, bardzo czesto wynikajace z problemu " Kim wlasciwie jestem?" jezeli
      przyjechalo sie na pochodzenie, albo z poczucia obcosci" nie jestem u siebie" .

      Wlasciwie nie mozna uogolniac, w kazdym kraju jak napisala Beata sa ludzie i "
      ludzie". Ja osobiscie po 13 latach mieszkania tutaj nie mam kompleksow
      spowodowanych tym , ze jestem z Polski. na poczatku mialam troche problemow z
      tym zwiazanych , ale wynikajacych z czegos zupelnie innego( przeczytaj moj
      watek " Dlaczego wstydzimy sie mowic po polsku?").

      Beata ale takie uogolnianie, na temat wspanialej i rodzinnej Matki-polki jest
      rowniez niewskazane, bo szczerze powiedziawszy roznie z tym bywa........
      Znam wiele Niemek ktore rowniez sa cudownymi matkami wspanialymi partnerkami i
      dobrymi gospodyniami...........

      Znam rowniez wiele zadbanych kobiet niemieckich i wiele zaniedbanych Polek....
      Wszystko zalezy od tego pod jakim katem patrzy sie na problem.
      Ale nie kazdy Polak jest zlodziejem tylko dlatego, ze sytuacja go do tego
      zmusza, bo tu tez bywaja przestepcy, a przeciez wyrosli w niezlych warunkach.
      Na to jakimi jestesmy ludzmi decyduje w duzej mierze rodzina, srodowisko,
      wartosci jakimi sie kierujemy......a dopiero pozniej byt materialny.

      Dlatego uwazam, ze absolutnie nie powinnismy miec kompleksow z powodu naszego
      pochodzenia. Kompleksy ktore obserwuje u wielu Polakow nie biora sie tylko z
      tego skad pochodza, one tkwia gdzies glebiej w psychice i tylko dlatego, ze
      akurat tu przyjechali znalezli wymowke , dlaczego maja problemy ........bo
      czuja sie gorsi. Ale nie oznacza to , ze pozostawszy w Polsce czuliby sie
      lepiej, wtedy ich problemy i kompleksy objawilyby sie w innym punkcie np. a bo
      jestem gorszy bo.......nie mam pracy, a nie mam samochodu , a bo nie mam
      domu, a bo zona brzydka.....................itp
      Nie chce w ten sposob stwierdzic, ze to blachy problem, bo kazdy z nas pamieta
      poczatki , byly bardzo ciezkie, nie ma sie co czarowac........ale od tego jak
      sobie z nimi poradzimy, czy stawimy im czola i rozwiazemy je( nauka jezyka,
      zawodu, pracy, nawiazywanie kontaktow), czy zamkniemy sie w swiecie kompleksow(
      i tak jestem ten gorszy , po co sie uczyc jezyka zawsze bedzie slychac, ze
      jestem z polski, i tak nie znajde pracy, a jezeli juz to gorzej platna) zalezy
      jak bedziemy sie czuli i zyli tu na obczyznie.
      piozdrawiam
      Elka


    • fasolka3 Re: Czy mamy powod do kompleksow w Niemczech? 02.06.03, 01:46
      Hej,

      dobrze Cie rozumiem. Wprawdzie nie mam komleksow, ale nie
      opuszcza mnie poczucie, ze oni sa u siebie w domu, a ja
      nie. I ze to ja musze sie do nich dopasowac, a nie oni do
      mnie. Jesli wleziesz miedzy wrony....
      Nie ma co trabic o wielkiej kulturze i historii Polski.
      To my przyjezdzamy tysiacami do Niemiec,a nie Niemcy do
      nas, wiec dajemy tym dowod, ze jakos lepiej potrafili
      sobie swiat urzadzic. To my kradniemy ich auta, a nie oni
      nasze. Oczywiscie, nie my wszyscy, ale wszyscy jestesmy
      wrzuceni do tego samego wora, i najglupszy szwab, co
      ledwo do 10 liczyc umie, po uslyszeniu , ze jestem z
      Polski lapie sie za portfel. Trudnosc polega na tym, ze
      musimy z wywalonym jezorem udawadniac, ze jestesmy
      cywilizowani. I albo kreujemy sie na wiecznie zadbana
      super Matke-Polke, albo biegamy z biblia i podrecznikiem
      do historii, zeby pokazac, jacy jestesmy SUUUUUPER. A to
      na dluzsza mete meczy.

      kiedy byl u mojego syna festyn w przedszkolu, na ktory
      zobowiazalam sie upiec ciasta, a go nie upieklam (mialam
      goraczke), przedszkolanki stwierdzily: no tak, czego sie
      spodziewac, Polacy nie sa tacy solidni (podsluchala
      kolezanka-Wegierka).

      I jak tu sie integrowac?
      • misia72 Re: Czy mamy powod do kompleksow w Niemczech? 02.06.03, 09:45
        A ja Wam powiem szczerze,ze komplekswo w Niemczech nie mam. Bylo mi troche
        niezrecznie na poczatku,przed 10 laty kiedy wszystko jeszcze nowe a i z
        jezykiem nie z bardzo szlo. W chwili obecnej mowie po niemiecku lepiej, niz
        niejeden Niemiec / bo z zachowaniem zasad gramatyki:-))) /, nic mnie tu nie
        zaskoczy, wszystko sobie samam zalatwie, do tego z usmiechem na ustach i
        kultura! Wydaje mi sie, ze coraz bardziej w Niemczech odbiega sie od
        stereotypu Polaka,ktory kradnie i kombinuje....Nie wiem,moze sie myle,ale w
        srodowisku w ktorym ja sie obracam,jeszcze nigdy nie zdarzylo mi sie,ze ktos
        nie dal mi szansy tylko z powodu tego,ze jestem Polka.
      • nancyboy Re: Czy mamy powod do kompleksow w Niemczech? 03.06.03, 10:01
        > To my przyjezdzamy tysiacami do Niemiec,a nie Niemcy do nas, wiec dajemy tym
        > dowod, ze jakos lepiej potrafili sobie swiat urzadzic.

        Wlasnie. A jak urzadzali sobie swiat? Kradnac i mordujac w calej Europie (II
        wojna).
    • lalka_01 Re: Czy mamy powod do kompleksow w Niemczech? 02.06.03, 10:07
      To jeszcze jedno. Dwa i pol roku temu moje dzieci przyjechaly tu nie znajac ani
      jednego slowa po niemiecku. Dzisiaj corka jest najlepsza uczenica w swojej
      klasie w podstwowce, syn jest jednym z najlepszych w gimnazjum a najmlodszy
      tlumaczy w przedszkolu niemieckim szesciolatkom co pani od nich chce. Dlatego
      NIE OBCHODZI MNIE co Niemcy o mnie sadza. Fakty przemawiaja na moja korzysc.
      • mordyga Re: Czy mamy powod do kompleksow w Niemczech? 02.06.03, 14:04
        Napewno nie mamy powodow do kompleksow ale.....czy nie wydaje Wam sie, ze
        akurat my Polacy mamy taka bardzo charakterystyczna ceche jaka jest skromnosc.
        Moje pokolenie napewno ( ludzie mlodsi ode mnie mozliwe ze juz nie) wlasnie
        byli tak wychowywani aby byc skromnym, nie przechwalac sie, bo gdy byles
        odwazny i pewny siebie to nazywano Cie zarozmialym a to nie bylo dobrze
        widziane.
        Mojemu mezowi pewien Niemiec prowadzacy szkolenie powiedzial wprost, pan ma o
        wiele lepsze kwalifikacje, wykszatalcenie ale pan siedzi cicho i nie odzywa
        sie a tumult robia inni (Niemcy) ktorzy czesto nie maja pojecia. Facet nazwal
        to 'slowianska skromnoscia' gdyz takie zachowanie zauwazyl tez u innych nacji
        slowianskich.

        Mysle, ze cos w tym jest, ze sami za bardzo sie boimy lub tez mamy poczucie,
        jak juz tu ktos wczesniej zauwazyl, obcosci w tym kraju. Stad tez czesto
        wolimy sie nie odezwac niz wdac sie w jakas burzliwa dyskusje.
    • medka kompleksy 20.06.03, 19:43
      wioleta3 napisała:

      > No wlasnie, mieszkam w Niemczech od 1,5 roku. Wyszlam za maz za Niemca. Mam
      > wyksztalcenie wyzsze, jestem niebrzydka, a mimo to, czuje sie tu jako "ta
      > Gorsza".

      wiesz co - to zalezy od rejonu niemiec (wg moich doswiadczen). w wiekszosci
      jednak - moje doswiadczenia sa takie- na poczatku milo i uprzejmie- z czasem
      jakbym trafiala na kamien.
      potem - dochodzilam do wniosku- ze oni w stosunku do siebie tez tacy sa- tacy
      nie do konca kontaktowi- przynajmnije w naszym polskim rozumieniu :)))

      pozdrawiam


      • maria421 Re: kompleksy 23.06.03, 17:50
        Kompleksy mialam na samym poczatku i wynikaly one ze slabej znajomosci
        niemieckiego. Moi niemieccy rozmowcy wykazywali duzo cierpliwosci, zeby mnie
        zrozumiec, a ja im bylam z calej duszy za to wdzieczna.

        Ale podobnie byloby w kazdym obcym kraju.

        Lalka pisze z glebokim przekonaniem, ze Niemcy na kazdy narod patrza z gory.
        Nieprawda, Laluniu! NIEPRAWDA! Niemcy sa o wiele bardziej otwartym
        spoleczenstwem niz Polacy. I sami maja mase kompleksow. Musisz ich tylko lepiej
        poznac, wydawanie podobnych opinii po 2,5 roku pobytu (jak wywnioskowalam) jest
        bardzo pochopne.
        Ja mieszkam juz tutaj prawie 20 lat. Wystarczy zeby poczuc sie czlonkiem tej
        spolecznosci, zeby poczuc sie tu "u siebie". I wcale nie mam wrazenia, ze mnie
        tu ktokolwiek "z gory traktuje".
Pełna wersja