Dodaj do ulubionych

czemu macie kompleksy?

05.05.07, 11:28
macie kompleksy typowe dla europy wschodniej? czy ich wypieranie jest jedyna
metoda obrony? czemu prawie nigdy nie spotykam polakow na koncertach muyzyki
powaznej, na wystawach itp? czy sadzicie, ze emigracja z ostatnich lat ma
inny charakter niz ta z lat 80? kim sa polacy, ktorych znacie?
Obserwuj wątek
    • caysee Re: czemu macie kompleksy? 05.05.07, 12:24
      A co ma piernik do wiatraka? Nie kazdy interesuje sie muzyka powazna albo chodzi
      na wystawy. Ile ludzi robi to w Polsce?

      I co to sa kompleksy typowe dla Europy Wschodniej?

      --
      Make love, not war :)
    • ro-bert Re: czemu macie kompleksy? 06.05.07, 20:46
      goldstueck napisała:

      > macie kompleksy typowe dla europy wschodniej?

      Nie


      > czy ich wypieranie jest jedyna metoda obrony?

      Jesli masz na mysli wypieranie SIE, to odpowiem Ci, ze nie wiem. Raczej nie
      stosowalem.



      > czemu prawie nigdy nie spotykam polakow na koncertach muyzyki
      > powaznej, na wystawach itp?

      Moze chadzasz na niewlasciwe koncerty, wystawy?


      > czy sadzicie, ze emigracja z ostatnich lat ma
      > inny charakter niz ta z lat 80?

      Oczywiscie! No chyba nie wierzysz w to, ze ktos kto wyemigrowal z kraju
      rzadzonego przez braci K. moze miec jeszcze normalny stosunek do rzeczywistosci
      eurupejskiej/swiatowej :)


      > kim sa polacy, ktorych znacie?

      Sa moimi znajomymi? Czy ta odpowiedz jest niewlasciwa albo niewystarczajaca?
      Prosze daj znac jesli potrzebujesz daty urodzin, numery kont czy tym podobne...

    • fufu_ffm Re: czemu macie kompleksy? 07.05.07, 11:24

      Ja mam kompleks wyzszosci.

      Czy mozesz mi wyjasnic czy to jeden z tych TYPOWYCH dla Europy Wschodniej? Bo
      widze, ze znasz sie.

      Staram sie Polonie poznac ale nie znam calej z lat 80-tych. Ukrywaja sie pewnie
      na koncertach rokowych bo mowisz ze na powaznej ich nie widzisz. Dlatego trudno
      mi powiedziec jacy oni WSZYSCY sa, a jeszcze mniej jakie kompleksy maja - bo
      hmm...te kompleksy nie rzucaja sie w oczy :-)

      Ktoregos dnia dojde do sedna sprawy i spotkam TYPOWEGO Polaka.
      A zaraz potem na pewno TYPOWEGO emigranta ze Wschodniej Europy z TYPOWYMI
      kompleksami.

      Ciesze sie z gory bo mi to zycie ulatwi. Zamiast sie meczyc z idividuami to
      zlapie jednego Francuza czy Rumuna (a nawet lepiej - jednego Wschodnio-,
      Zachodnio- i Poludnio- Europejczyka (po co sie na narody rozdrabniac))
      i w tydzien Europe rozpracuje.



    • maria421 Re: czemu macie kompleksy? 07.05.07, 12:11
      Dlaczego Golstueck nie spotyka Polakow na koncertach muzyki powaznej lub na
      wystawach?

      Odpowiedz jest prosta: Goldstueck nie ma cierpliwosci i nie liczy.

      Polacy w Niemczech stanowia ok 0,5% ludnosci. Znaczy sie, statystycznie, co 200
      osoba na koncercie lub na wystawie to Polak:-)
      • goldstueck Re: czemu macie kompleksy? 07.05.07, 13:33
        niezle mi sie tu dostalo. najlepsza obrona jest atak. wychodzi na to, ze
        spotykam niewlasciwych polakow za granica. w waszych oczach wszyscy tacy
        swiatli i bez kopleksow.taaaa, chyba tylko tacy maja dostep do netu. bardziej
        proawdopodobne jest to, ze nieszczerzy jestescie. ja widze wielu na co dzien,
        ktorzy przemykaja tutaj przez zycie, a tylko w polsce u rodziny robia za
        wazniakow. tutaj jak znajduja sie sam na sam w towarzystiew niemieckim to
        bardzo spuszczaja z tonu. nierzadko slychac tekst do dziecka- "nie mow glosno
        po polsku", albo "mow po niemiecku". dodam, ze nie przeslyszalam sie i nie byl
        to jednostkowy wypadek.
        co do muzyki powaznej- to pewnei i w polsce niewielu chodzi, wiec moze
        nieslusznie sie czepiam.
        • maria421 Re: czemu macie kompleksy? 07.05.07, 14:09
          Goldstück, dostalo Ci sie, bo Ty najwyrazniej jestes uprzedzona. Masz gotowa
          teze ze Polacy w Niemczech MAJA kompleksy i spodziewasz sie, ze forumowicze to
          potwierdza.

          Co do chodzenia na koncerty i wystawy, to slowo daje ze nie wiem co chodzenie
          lub niechodzenie ma wspolnego z kompleksami.
          Nie wykluczam ze wielu Polakow , szczegolnie na poczatku, moze miec kompleksy.
          Nie znaja dobrze jezyka, albo wcale go nie znaja, sa na dorobku, musza sie
          wykazac itd. W takiej sytuacji trudno nie miec kompleksow.
          Ale z uplywem czasu Polacy sie doskonale asymiluja (choc sie to obecnej pani
          minister spraw zagranicznych w rzadzie Kaczynskiego nie podoba) , i moze czesto
          mijasz na ulicy Polakow ktorzy sie niczym nie odrozniaja od Niemcow, bo juz sie
          tu zadomowili, dorobili, wykazali i wobec tego nie maja zadnych kompleksow.
        • fufu_ffm Re: czemu macie kompleksy? 07.05.07, 14:39

          Golstueck -

          A nie masz kompeksow, ze nie umiesz podstaw interpunkcji? Takich jak, ze po
          kropce na koncu zdania na poczatku nastepnego duza litera jest? Moze zamiast na
          koncert to do podrecznika zajrzec?

          I Ty tak w trakcie koncertu muzyki powaznej jestes w stanie stwierdzic ze kolo
          Ciebie Polakow nie ma? Bo nie slyszysz jak po Polsku mowia? Hmm...jak raz
          chcialam strugac wazniaka i sie na koncert w De wybralam do Alte Oper to mnie
          uderzylo, ze cala widownia milczala jak zakleta podczas koncertu. A u Ciebie
          ludzie gadali??

          I jak od nich swojska z czosnkiem nie jechalo to znaczy, ze krajanow nie bylo?
          Tak na wyglad mozesz stwierdzic? Zeby Ci przyjemnosc zrobic napisze sobie na
          czole "Made in Poland", zebys mnie nie przeoczyla nastepnym razem.

          Ludzie mowia do dzieci zeby po Niemiecku mowily poniewaz chca zeby potem
          dziecko przedszkolanke rozumialo czy potrafilo poprosic, ze chce sie isc
          zalatwic. Nie w kazdym przedszkolu czy szkole w Niemczech sa Polskie
          nauczycielki. Natomiast Ty masz gotowa teze - i podciagasz pod nia wszytko.

          To czy ludzie sa wyksztalceni (a takich akurat znam) to nic nie mowi na temat
          ich kompleksow. Ale jakos nie napotkalam Polakow ktorzy by tutaj zakompleksieni
          po ulicach pod murami biegali mamroczac do siebie po cichu po Polsku pod nosem.
          Wrecz przeciwnie, Niemcy ktorzy maja Polakow znajomych zazwyczaj zaczynaja po
          pewnym czasie po Polsku mowic :-)

          W stosunach Polsko-Niemieckich istnieje taka specyfika, ze wielu ludzi
          sprowadza kazde zagadnienie do narodowsci i.e nie jakis tam Janek versus
          Heinrich (i jacy sa) tylko Polak versus Niemiec (narodowosc jedna versus druga
          i jej rzekome cechy). Przyprawia mnie to o bol glowy ze nie moge byc nigdy "ja-
          Frania" tylko wiecznie trzeba robic za "ja-Polka", albo jeszcze lepiej "ja-
          Polska". Czlowiek nie moze byc soba bo robi ciagle za "one-man embassy".

          Tak samo na kompleksy patrzysz pod katem narodowsci a nie indyvidualnych cech
          czlowieka. Gdybym nawet nie skonczyla studiow, nie umiala zadnego obcego jezyka
          i miala krosty na nosie to i tak bym nie miala kompleksow bo nie mam takiego
          characteru. Po prostu uwazalabym ze zawsze moge to przeciez poprawic.

          Jezeli znasz Polakow w De ktorzy sa zakompleksieni to moim zdnaiem mieliby te
          kompleksy i w PL i w GB.






    • midarek_gazeta Re: czemu macie kompleksy? 08.05.07, 09:49
      no to pojechali po Tobie :-))

      W zeszlym roku GW przeprowadzila sondaz nt. Polacy i Niemcy: jacy jestesmy Pozostawie go bez wlasnego komentarza. Dodam tylko, ze kiedys na
      zakupach spotykamy z zona mlodych, zapracowanych Slazakow, ktorzy tez mowili
      miedzy soba po polsku. Zaczepiamy ich, mowimy ze milo spotkac kogos z Polski a
      oni: "tu nikt nie mowi po polsku... wszyscy sie wstydza".

      pozdrawiam
    • goldstueck Re: czemu macie kompleksy? 08.05.07, 16:30
      jedziecie po mnie, ale troche nie w te strone co trzeba.
      fufu- jak chcesz mnie uczyc ortografii, to najpierw sama sie poducz-
      przymiotniki piszemy zawsze z malej litery (patrz- Polskie nauczycielki) a fe.
      mnie sie po rostu nie chce pisac duzych liter i tyle, nie jest to rzadka cecha
      na forum.
      ja sie upieram przy tych fatalnych kompleksach. wyobrazcie sobie towarzysto
      niemiecko-angielsko-polskie i jakie beda reakcje:
      - jesli polak wykszatcony to bedzie to glosno udowadnial i toczyl dyskusje (
      bedzie mial potrzebe pokazania, ze cos wie)
      - niemiec bedzie patrzyl z podziwem na anglika i powie, ze nie ma to jak
      angielski humor
      - anglik bedzie gadal z tym, ktory ciekawszy a potem urwie sie na jakies
      napitki.
      stereotyp prawda? czesto obserwuje jak on dziala- bez zarzutu, sto procent
      trafien.
      co do uczestnictwa polakow w kulturze wysokiej, o tyle ma sie to do kompleksow,
      ze np. niemcy bardzo lubia na imprezach dyskutowac o muzyce klasycznej,
      literaturze itp- polacy sie wykruszaja towarzysko na te momenty. rzadko kto
      potrafi powiedziec 10 skladnych zadn na temat np. malarstwa hiszpanskiego itp.
      no tyle na dzis:)
      • fufu_ffm Re: czemu macie kompleksy? 09.05.07, 09:45


        Goldstueck -

        Ja Cie ortografii nie chce uczyc bo nie umiem. Dlatego radzilam "do podrecznika
        zajrzec". A fe, z czytaniem tze nie idzie? Ha. ha.

        Very funny. Tak sie sklada ze bywam codziennie w towarzystwie Polsko-Niemiecko-
        Anglosaskim (nie tylko Anglicy ale i Australijczycy etc.) - +innym i nie moge
        potwierdzic tego co piszesz. Wszytko zalezy od indywidualnych ludzi. Sa Polacy
        jak i Niemcy z lekkoscia konwersacji i humoru a sa i Anglicy ktorzy kazda
        wymiane zmian sprowadzaja do smiertelnie powaznej dyskusji.

        Jedyne co mnie uderza specificznie w kontaktach Polsko-Niemieckich to obsesja
        Polakow z wykladami na temat historii i 2 wojny swiatowej. Ale tez nie u
        wszytkich.

        Na Niemieckich imprezach w tak zwanym wyksztalconym gronie mowi sie rownie duzo
        na temat czterech liter Marynii jak na Polskich czy Angielskich. A pija wszyscy
        rowno.

        Nie przypominam tez sobie zacietrzewionych dyskusji na temat sztuki po 3 piwie
        czy 2 grappa :-)
      • dobiasz Re: czemu macie kompleksy? 15.05.07, 21:09
        > ze np. niemcy bardzo lubia na imprezach dyskutowac o muzyce klasycznej,
        > literaturze itp- polacy sie wykruszaja towarzysko na te momenty. rzadko kto
        > potrafi powiedziec 10 skladnych zadn na temat np. malarstwa hiszpanskiego itp.
        > no tyle na dzis:)

        Wszystko zależy jacy Niemcy i jacy Polacy. W Berlinie też nie spotkałem w
        filharmonii czy operze Polaków, ale to przecież nie znaczy, że ich nie ma. Wręcz
        przeciwnie - znam z różnych forów np. o operze ludzi, którzy jeżdżą z Polski do
        opery do Berlina. Czyli są. A, że nie mają narodowości wypisanej na czole? To
        chyba właśnie świadczy, że są normalni.

        Fakt faktem, miałem parę razy wrażenie, że znajomi Niemcy lepiej się orientują w
        historii, literaturze, architekturze niż przeciętny znany mi Polak. Ale jak to
        sobie przemyślałem to wyszło na to, że po prostu wśród Niemców znam przeważnie
        humanistów (kontakty przez żonę i jej znajomych), a wśród Polaków - śćiślaków
        (moje znajomości z pracy i studiów). No i się problem rozwiązał. Narodowość nie
        ma nic do rzeczy.
    • goldstueck Re: czemu macie kompleksy? 09.05.07, 12:29
      fufu- skoro masz takich super znajomych co ich sie stereotypy nie imaja to sie
      ciesz.
      ja tez na co dzien jestem w towarzystwie mocno mieszanym i bardzo dobrze
      wykszatalconym, ale niestety mam inne obserwacje. polacy zawsze sa skorzy do
      dyskusji i ciesza sie jak dzieci, gdy ich ktos "zachodni"wiedze glosno doceni-
      swiadczy to oczywiscie o posiadaniu komplesow.niemcy swoje kompleksy wobec
      anglikow czy francuzow itp- rekompensuja sobie na wschodzie. temat wojny
      faktycznie nie znika z tapety. mnie kazdy z moich niemieckich znajomych
      powiedzial co robil ich dziadek- nie zawsze bylam tego sama ciekawa.
      chlopak, ktory powyzej wkleil link do sondazu zrobil dobra robote- polecam
      lekture.
    • goldstueck Re: czemu macie kompleksy? 09.05.07, 17:26
      fan.clubie- moje widzenie swiata jest kompleksowe to prawda, ale nie
      zakompleksiale.
      poczytajcie ten sondaz "polska kiepska, niemcy wspaniale" link jest kilka
      postow powyzej.
      czlowiek z europy wschodniej automatycznie mysli, ze jest troche gorszy od tego
      z zachodniej, objawia sie to tez nadzwyczaja zdolnoscia do obrazy, zawisci
      wobec rodakow co maja " jakos lepiej", checia udowadniania na kazdym kroku, ze
      zasluguje na szacunek. czlwiek bez kompleksow nikomu niczego nie udowadnia, bo
      go to po prostu nie interesuje. to taki ogromy skrot, jakby ktos sie czepial.
      • alesko Re: czemu macie kompleksy? 09.05.07, 21:26
        eee duzo zalezy od tego w jakim ogolnie srodowisku ktos sie obraca, nie wazne
        czy w polsce czy gdzies indziej
        ja mam duzo znajomych humanistow itp wiec nie wiem w ogole o czym mowisz
        z kolei moj maz obraca sie tylko wsrod "umyslow scislych" i oni maja zupelnie
        inne tematy, bynjamniej nie o malartwie,ale tez nie takie na ktore kazdy moglby
        sie wypowiedziec:))))wiadomo niektorzy maja roznorodne zainteresowania, ale to
        raczej mniejszosc
        a tak na marginesie bawia mnie rozmowy na imprezach o rzeczach "amibitnych", z
        doswiadczenia wiem, ze sporo osob tylko "chce zrobic dobre wrazenie", ot tak na
        pokaz, a w rzeczywitosci nie ma pojecia o czym mowi
        troche luzu!!!!
        podr
      • polonyaveturkiye Co masz na myśli kompleksy Europy Wschodniej? 11.05.07, 13:59
        Co masz na myśli "kompleksy typowe dla Europy Wschodniej"? Nie rozumiem.
        A poza tym właśnie ludzie, którzy wywodzą się z Europy Wschodniej są bardzo
        natchnieni, zmysłowi i wrażliwi na sztukę. Powiedziałabym nawet wrażliwści niż
        np. Niemcy. Czy narody, które wydały na świat Chopina i Czajkowskiego mogą nie
        kochać muzyki?
        A poza tym co ma słuchanie muzyki jak to nazywasz "poważnej" z kompleksami?
        Poza tym chyba masz na myśli klasyczną? Wielu prawdziwych (polskich) znawców
        muzyki "walczy" z określeniem muzyka "poważna" i sugeruje aby określać muzykę
        jako dobrą i złą, czy też współczesną albo klasyczną.
        Nie wydaje mi się aby "kompleksy" Polaków na emigracji miały coś wspólnego z
        chodzeniem albo nie chodzeniem na koncerty czy wystawy. Może bardziej wiąże się
        z chęcią skupiania się wokół "swoich", czyli wokół Polaków, czy może także
        brakiem pieniędzy? Jak wiesz koncerty oranizowane przez np. niemiecką
        filharmonię itp. są bardzo drogie. A może wiąże się to też z faktem, że ludzie
        mają dzieci i nie ma tutaj na miejscu cioci czy babci, która z nimi
        spontanicznie "posiedzi"?
        Poza tym zważ, że na emigracji jest wielu Polaków "za zarobkiem" także ze
        środowisk wiejskich i robotniczych, a te osoby także i w Polsce nie chodziły na
        koncerty. Pieniądze wolą wysłać rodzinom, aby np. opłacić dzieciom np. naukę
        języka czy studia.
        Ale nieprawdą jest, że Polacy nie chodzą na koncerty. W większości chodzą oni
        na koncerty ogranizowane przez środowiska polskie, np. w kościołach, czy w
        mniejszych placówkach, o czym informują także konsulaty.
        Faktem jest, że do Niemiec przyjeżdża może mniej "sław" polskiej muzyki
        klasycznej, pianistów itp. Ale może wiąże się to też z tym, że Polonia w
        Niemczech jest inaczej zorganizowana niż w USA czy Kanadzie oraz faktem, że
        Polska jest za miedzą, więc wsiada się w samochód i jedzie do kraju.
        Wielu Polaków "uzupełnia" swoje deficyty "kulturalne i muzyczne" (jak też)jak
        wyjeżdża do Polski na urlop i tam chodzi na koncerty itp. (tańsze :--))
        A poza tym skąd wiesz, że nie spotykasz ludzi z Polski na koncertach czy
        wystawach?
        Czy każdy musi się "wydzierać" że jest Polakiem? Zyje tu sporo Polek i Polaków,
        pożenionych z Niemcami i innymi cudzoziemcami i oni rozmawiają oczywiście po
        niemiecku. Ja osobiście chodzę do teatru z naszymi znajomymi Niemcami. Mam
        sobie na czole napisać, że jestem Polką, a może wziąć polską flagę?
        Dziwny ten Twój wątek....




        • julchen33 Re: Co masz na myśli kompleksy Europy Wschodniej? 11.05.07, 14:47
          wszystko swieta racja, ale z tym Chopinem i Czajkowskim jako dowod na
          wrazliwosc muzyczna Polakow i Rosjan w przeciwienstwie do "niewrazliwych"
          Niemcow to lekko przegielas. A Bach, Händel, Beethoven czy Orff (zeby wymienic
          tylko niektorych) to pryszcz? Czy jest w POlsce orkiestra, krora mozna by
          porownac do Filharmonikow Berlinskich?
          • polonyaveturkiye Do Julchen / Chopin & Co. 11.05.07, 16:50
            Tak, nie musisz mi wyliczać klasyków muzyki niemieckiej i wiedeńskiej.
            Zapewniam, że znam. Ale czy nie widzisz różnicy między Bachem a Chopinem?
            Ta lekkość polskich mazurków komponowana pod inspiracją polskimi pejzarzami?
            Słowiańska dusza była, jest i będzie inna.... Wyraża się to także w muzyce.
            Japończycy i Chińczycy uwielbiają grać (i słuchać) Chopina. Dlaczego?
            Bo to jest piękne! Według mnie piękniejsze niż Betthoven & Co.
            Ale to rzecz gustu i upodobań. "Über den Geschmack lässt sich nicht streiten".
            Filharmoników Berlińskich nie słuchałam, więc nie mam zdania, czy polscy
            filharmonicy zagraliby to lepiej (czy gorzej). Wiem natomiast, że jest wielu
            polskich muzyków i dyrygentów zaagażowanych w światowych filharmoniach etc.
            (także robią muzykę do filmów w Hollywood).
            Ale nie zgodzę się z tezą, że Polacy nie chodzą na koncerty, bo mają
            wschodnioeuropejskie kompleksy.
            Wręcz przeciwnie, kto ma kompleksy, kupuje sobie najdroższy samochód, "markowe"
            ciuchy, i "bywa w towarzystwie", a więc także na koncertach i galach, żeby się
            dowartościować, mimo że go na to nie stać.
            A co do Niemców, to chyba przyznasz, że to naród bardziej "chłodny" i
            zdystansowany, niż np. Słowianie czy południwoeurpejczycy, mimo, że z ich ziemi
            wywodzi się Beethoven. Jest to fakt, i chyba nikt tego nie podwarzy.
            CZy widzisz różnicę między kinem niemieckim a amerykańskim, francuskim czy
            polskim?
            Czy byłaś w niemieckim teatrze na sztuce współczesnej czy komedii? Ja tak,
            (wir Ausländer sollen uns ja integrieren) - naprawdę jest różnica między
            polskim i niemieckim teatrem!
            • dobiasz Re: Do Julchen / Chopin & Co. 15.05.07, 21:16
              > Japończycy i Chińczycy uwielbiają grać (i słuchać) Chopina. Dlaczego?
              > Bo to jest piękne! Według mnie piękniejsze niż Betthoven & Co.

              Generalizujesz bez żadnych podstaw. Japończycy uwielbiają wiele różnych gatunków
              muzyki i wielu poważnych kompozytorów. To osiemdziesięciomilionowy, bardzo
              bogaty (wysoka siła nabywcza średniej płacy) naród, który po prostu stać na
              bardzo kosztowne hobby, sprowadzanie na tourne orkiestr z Europy itp.
              Oczywiście, Chopin jest tam bardzo popularny. Ale nie założyłbym się, że
              bardziej niż Bach (Bach Collegium Japan Suzukiego to pestka?!). Po prostu o tym
              Chopinie w Polsce się mówi i stąd wrażenie, że Japończycy jakoś specjalnie go
              hołubią. Mylne.

              > Filharmoników Berlińskich nie słuchałam, więc nie mam zdania, czy polscy
              > filharmonicy zagraliby to lepiej (czy gorzej).

              Daj panie Boże którymkolwiek polskim filharmonikom grać na poziomie choćby
              Radio-Symfony-Orchester albo orkiestry Konzerthausu. Berlińskich zostawmy w
              spokoju, nie ta liga.
      • alesko Re: oj niestety 11.05.07, 18:45
        masz racje

        ps moj maz uwaza ze Bach przyczynil sie do powstania...metalu, za co oczywiscie
        nalezy mu sie szczegolne uznanie:))))))
        co osoba to opinia
        pozdr
      • fufu_ffm Re: Coś mi się wydaję, że... 11.05.07, 20:06
        fan.club napisał:

        > walka z kompleksami i stereotypami w niektórych przypadkach przeradza się w
        > mimowolną prezentację własnych kompleksów i stereotypów.
        >
        > I co? Ano: lekarzu, lecz się sam!

        Hehehehe.
        Swieta racja.
    • goldstueck Re: czemu macie kompleksy? 14.05.07, 12:54
      argument ze Chopin piekniejszy od Bacha a mazurek od fugi jest obledny.
      Oczywiscie o gustach sie nie dyskutuje ( to lacinskie przyslowie- nie ma
      potrzeby pisania go po niemiecku)
      kompleksy kompleksy jak sie patrzy po tych postach az bija w oczy.
      mimo wszystko pozdrawiam was bracia i siostry polacy:))) bliscy mi jestescie
      jak nikt na tej ziemi.
      • polonyaveturkiye Re: czemu macie kompleksy? 14.05.07, 13:30
        Nic nie zrozumiałaś, a szkoda....
        Nikt nie ujmuje genialności ani Bachowi, ani Beethovenowi, Wagnerowi czy innym.
        Wiesz, jednym smakują bardziej jabłka innym truskawki, pomimo że oba owoce są
        smaczne i mają dużo witamin.
        Niektórzy uwielbiają brzoskwinie, albo greckie jedzenie, bo przypomina im to
        niezapomniane chwile z urlopu.
        Zajrzyj czasami do polskiej duszy, to zrozumiesz dlaczego dla niektórych
        mazurek Chopina jest "piękniejszy" np. od niektórych utworów Bacha. Wiąże się
        to może z tęsknotą za tym co polskie, która wcześniej czy później każdego
        dopadnie, a nie z kompleksami? A może dlatego, że u źródeł twórczości Chopina
        leżała wielka wrażliwość oraz umiejętność czerpania wzorców wprost z polskiej
        muzyki ludowej?
        A Ty na te koncerty chodzisz, bo pasjonuje Cię muzyka, czy dlatego, że "wypada"?
        To może też słuchałaś fugi a-moll (Chopina)?
        A może to Ty masz kompleksy? Wiesz czasami niektórzy wolą kogoś "odwartościować"
        żeby siebie samego dowartościować.
        Wiesz, nie "spłycaj" ludzi i nie wyciągaj wniosków po przeczytaniu (ale błędnym
        interpretowaniu) czyichś postów.





        • maria421 Re: czemu macie kompleksy? 14.05.07, 13:38
          Polonya, to ze przecietnemu Polakowi bardziej sie Chopin od Beethovena podoba
          nie wynika wcale z tego, ze Chopin bardziej odpowiada polskiej, slowianskiej
          duszy, lecz ze tak Polaka wychowano, ze Chopin powinien mu sie podobac, chocby
          zadnej kompozycji Chopina zanucic nie potrafil.
          No ale Chopin sie polsko-narodowo-romantycznie kojarzy. Zlote lany Mazowsza,
          wierzba placzaca i mazurek Chopina.
          Z jego muzyka ma to malo wspolnego.
          • polonyaveturkiye Re: czemu macie kompleksy? 14.05.07, 13:54
            Maria,
            znam przeciętnych, nieprzeciętnych i bardzo!!!! nieprzeciętnych Polaków, którzy
            uwielbiają Chopina i nikt ich nie wychował, że powinni go uwielbiać
            (piszesz tak jak byś miała syndrom komunizmu). Zapewniam Cię, że osoby znają
            też twóczość innych komponistów (niektóre same grają na pianinie!!!). Także
            wiele innych nacji "kocha" Chopina (np. Azjaci) dlatego też w konkursach
            Chopina bierze udział tak wielu Japończyków i Chińczyków.
            Oczywiście !!!!, że Chopin inspirował się w niektórych utworach polską muzyką
            ludową i polskimi krajobrazami!! Możesz o tym także przeczytać w chyba każdej
            biografii o Chopinie.
            Każdy muzyk jest czymś inspirowany. Bez inspiracji nie ma dzieła!
            Ale czy to jest Forum do dyskusji z "przeciętnymi" Polakami wszystko jedno czy
            z czy bez kompleksów?


            • maria421 Re: czemu macie kompleksy? 14.05.07, 14:04
              Alez ja twierdze ze nie ma Polakow, ktorzy uwielbiaja Chopina! Ja tylko sie nie
              zgadzam z tym, ze lubienie MUZYKI Chopina ma cokolwiek wspolnego ze
              slowianszczyzna, co zreszta sama potwierdzasz mowiac ze wielu Azjatow gra w
              konkursach chopinowskich.
              Przecietny Polak jednakze ma wieksza wiedze na temat postaci Chopina niz na
              temat jego muzyki. Dlatego lubi Chopina za to ze jest on "Wielkim Polakiem", nie
              za jego muzyke.
              • polonyaveturkiye Re: czemu macie kompleksy? 14.05.07, 14:34
                Słuchaj Maria,
                skończ z tym przeciętnym Polakiem i tezą, że Polak lubi Chopina za to, że jest
                Wielkim Polakiem a nie za jego muzykę i nie próbuj mi wmawiać czegoś innego.
                Mam wrażenie, że starasz mi się wmówić, że nie słuchałam Chopina (ani innych),
                i że nie mam w mojej domowej kolekcji jego płyt.
                Dla wyjaśienia: Ja lubię Chopina za jego muzykę i słucham jego (podobnie jak
                miliony innych ludzi na tym świecie) chętnie, bo dla mnie jego muzyka jest
                piękna (punkt , basta) i wszystko mi jedno czy mnie zasegregujesz za przeciętną
                czy nie. Może mylisz Chopina z papieżem JP II (hi, hi)?
                A poza tym można nie być Słowianinem (np. Japończykiem) ale lubić to co
                słowiańskie i być Słowianinem i lubić to co azjatyckie. A czy może Twoje
                rozumowanie tego nie dopuszcza? Jak samo jest niepodważalnym fakt, że w
                utworach Chopina odnajdziesz duszę słowiańską (opierał się także na polskich
                pieśniach ludowych)i możesz to negować jak chcesz, dla mnie jest miarodajne co
                słyszę i co potwierdzają biografie znawców Chopina itp., itd.
                Znowu się wdałam w "płytką" dyskusję. Ale z punktu socjologicznego jest ona w
                pewnym sensie ciekawa. Dobry materiał na książkę: "Jak widzisz Polaków żyjących
                w Niemczech na podstawie postów w forach gazetowych"
                • maria421 Re: czemu macie kompleksy? 14.05.07, 15:32
                  Polonya, dobrze ze wspomnialas JPII, bo sama chcialam to zrobic, bo jest to
                  analogiczny przypadek.

                  Przecietny Polak kocha Papieza, choc nie przeczytal ani jednej jego encykliki
                  czy ksiazki.
                  Przecietny Polak kocha Chopina, choc nie potrafi zanucic ani jednego jego utworu.
                  • polonyaveturkiye Re: czemu macie kompleksy? 14.05.07, 15:49
                    Zanucić czy zagrać czy może zagwizdać??? (dla inaczej myślących: to metafora).
                    Jak sobie wyobrażasz, aby "zanucić" koncert fortepianowy, czy poloneza?
                    Sorry, ale to trzeba być geniuszem (jak Chopin) a nie "przeciętnym" a nawet
                    nie "nie przeciętnym".
                    O zgrozo! Zastanawiam się czy Ty w ogóle wiesz, kim był Chopin????
                    To nie Krzysztof Krawczyk!!!!
                    Wiesz, można słuchać (klasycznej i nie klasycznej) muzyki, ale nie trzeba
                    musieć potrafić ją "zanucić"!!!!
                    Naprawdę chcesz posłuchać "nucenia" mazurka Chopina przez nie profesjonalistę.
                    Ja słuchając muzyki "delektuję", się a wcale nie chcę jej nucić i tym
                    samym "zbeszczeszczać" Chopina czy Mozarta!! Koniec świata! Nucić Chopina!!!
                    • maria421 Re: czemu macie kompleksy? 14.05.07, 16:15
                      Polonya, schowaj sobie w kieszen Twoje pouczania.
                      Chopina jak najbardziej DA sie nucic i spiewac i to wcale nie jest bezczeszczenie.
                      Polonez As-dur byl w latach 70-tych nagrany jako piosenka, w tej chwili nie
                      pamietam nazwiska piosenkarki.

                      • polonyaveturkiye Re: czemu macie kompleksy? 14.05.07, 16:41
                        Maria,

                        W latach 70tych byłam "małą dziewczynką". A poza tym nie muszę słuchać
                        Pani Rawik i jej transkrypcji utworów Chopina i chyba reszta świata też jej nie
                        zna, co i mnie wcale w kompleksy nie wprowadza i nie odczuwam "deficytów".
                        Poza tym nie było w Twoim spocie mowy o profesjonalnym "wykonaniu" przez
                        prawdziwych artystów tylko o nuceniu "przez przeciętnego człowieka" i
                        to "nazywam bezczeszczeniem" . Rozumuj trochę metaforycznie i "nie odwracaj
                        kota ogonem".
                        Już samo nazywanie przez Ciebie "nuceniem" utworów Chopina, Mozarta czy innych
                        wielkich komponistów nasuwa u mnie przeświadczenie, że nie masz
                        absolutnie "wrażliwości" muzycznej.



                        • maria421 Re: czemu macie kompleksy? 14.05.07, 17:06
                          polonyaveturkiye napisała:

                          > Maria,
                          >
                          > W latach 70tych byłam "małą dziewczynką". A poza tym nie muszę słuchać
                          > Pani Rawik i jej transkrypcji utworów Chopina i chyba reszta świata też jej nie
                          >
                          > zna, co i mnie wcale w kompleksy nie wprowadza i nie odczuwam "deficytów".
                          > Poza tym nie było w Twoim spocie mowy o profesjonalnym "wykonaniu" przez
                          > prawdziwych artystów tylko o nuceniu "przez przeciętnego człowieka" i
                          > to "nazywam bezczeszczeniem" . Rozumuj trochę metaforycznie i "nie odwracaj
                          > kota ogonem".
                          > Już samo nazywanie przez Ciebie "nuceniem" utworów Chopina, Mozarta czy innych
                          > wielkich komponistów nasuwa u mnie przeświadczenie, że nie masz
                          > absolutnie "wrażliwości" muzycznej.
                          >
                          >
                          A ja mam natomiast wrazenie, ze Ty sobie dorabiasz wrazliwosc muzyczna i wiedze
                          muzyczna rowniez.
                          Jezeli juz Mozarta wspominasz, to zauwaz, ze niektore jego utwory za jego
                          czasow nucil caly Wieden, ze "La ci darem la mano" z Don Giovanni nucila cala Praga.
                          Pewne utwory Mozarta to byla owczesna "pop-music" , lekka, wpadajaca latwo w
                          ucho ale jednoczesnie wyjatkowa.
                          Nie musze chyba przypominac, ze "Czarodziejski flet" byl napisany dla ludu i
                          nawet sam Mozart nie uwazal go za opere.
                          "Wesele Figara" tez bylo dosc "rewolucyjne", raz ze wzgledu na libretto
                          Beaumarchais, dwa ze wzgledu na wpadajace w ucho arie. Marsz z "Wesela Figara",
                          ten spiewany do Cherubina, kojarzysz? To sie wspaniale nadaje do podgwizdywania
                          przy goleniu, do spiewania pod prysznicem:-)



                          • polonyaveturkiye Re: czemu macie kompleksy? 15.05.07, 09:01
                            Maria! Dowartościowałaś się?
                            Trzeba kogoś "odwarościować" żeby siebie samego "dowartościować".
                            A na koniec co do Chopina proponuję, abyś Twoje tezy co do jego "nie-
                            słowiańskiej" twórczości przedstawiła w Towarzystwie im. F Chopina.
                            Może "zrewolucjonizujesz" świat muzyczny!
                            Szkoda, że nie można z Tobą porozmawiać "live". Ciekawe, czy potrafiłabyś
                            rozmawiać o muzyce czy religii bez pomocy naukowych.....:--))))
                            Miłego śpiewania pod prysznicem....
                            P.S. Czy myślisz, że jest się wrażliwym na muzykę, tylko wtedy, gdy potrafi się
                            wyliczyć większość utworów większości znanych komponistów? Wiesz, są ludzie,
                            którzy śmieją się do żartów, mimo że ich nie rozumieją, przytakują w
                            dyskusjach, mimo że nie mają pojęcia o czym się mówi, i chodzą na koncerty,
                            bo "wypada" mimo że się nudzą i myślą, kiedy będzie otwarty bufet....
                            A z tym dorabianiem wiedzy muzycznej... Jak to dobrze, że jesteś Maria.
                            Wezmę Cię jako Jokera w programie "Wer wird Millionär". Ty tak wiele na każdy
                            temat masz do powiedzenia, przepraszam, do napisania....
                            Szkoda, że Chopin nie doczekał, by cały Paryż czy Warszawa pod "prysznicem
                            nuciły jego utwory". Czy wtedy były już prysznice? Maria, jak to było.....


                            • maria421 Re: czemu macie kompleksy? 15.05.07, 14:48
                              Polonya, jak widze od ostatniej naszej dyskusji nie potrafilas nauczyc sie
                              czytac tekstow innych osob ze zrozumieniem i bez uprzedzenia, ani odpowiadac na
                              nie bez zlosliwosci.

                              Ja NIGDZIE nie twierdzilam, ze muzyka Chopina nie ma slowianskich korzeni!
                              Ja sie sprzeciwiam oklepanej tezie, ze Polacy lubia bardziej muzyke Chopina niz
                              niemieckich kompozytorow dlatego ze jest im ona blizsza duchowo.

                              Reszte Twoich zlosliwosci ignoruje.
                            • fan.club Nic dodać i nic ująć. 15.05.07, 15:31
                              polonyaveturkiye napisała:
                              > Szkoda, że nie można z Tobą porozmawiać "live". Ciekawe, czy potrafiłabyś
                              > rozmawiać o muzyce czy religii bez pomocy naukowych.....:--))))

                              A kto tu cały czas ględzi, i to dosyć drętwo, o Chopinie i muzyce?
            • konrad-walenrod Szopenowksi, oder Szopenowicz, aber doch Chopin! 14.05.07, 14:30
              polonyaveturkiye napisała:
              > Maria,
              > znam przeciętnych, nieprzeciętnych i bardzo!!!! nieprzeciętnych Polaków,
              którzy
              >
              > uwielbiają Chopina i nikt ich nie wychował, że powinni go uwielbiać


              ==========================

              Aus gooogle:
              ###
              Sein Vater Nicolas Chopin (1771–1844), ein Franzose, dessen polnische
              Abstammung umstritten ist, hätte auf dem väterlichen Weingut in Lothringen
              sein Auskommen gehabt, wanderte aber 1787 nach Polen aus, verdingte sich dort
              als Bürokraft und Hilfsarbeiter, nahm die polnische Staatsbürgerschaft an
              ###

              Also der Hopin ist ja nur zu 25% ein Pole. Wäre er ein Pole, hieße er
              Szopenowksi, oder Szopenowicz, aber doch Chopin!

              Und denn auch noch der unpolnische Vorname: Frédéric François

              Ein 100% Europäer!

    • goldstueck Re: czemu macie kompleksy? 14.05.07, 19:17
      wracajac do kompleksow, widac je w stosunkach polsko niemieckich az za bardzo.
      o naszych nie bede na razie pisac. zastanawia was moze fakt, ze niemcom jest
      starsznie trudno przyznac, ze racje w czyms tam maja polacy. patrz-
      beznadziejna, krotkowzroczna niemeicka polityka wobec rosji, ukrainy itp.na
      plaszczyznie politycznej wiadac to bardzo, w zyciu prywatnym takze moge to
      potwierdzic. moim zdaniem wynika to z kompleksu"besserwissera"
      • polonyaveturkiye Do Goldstück 15.05.07, 09:36
        Chętnie podyskutowałabym z Tobą na ten temat, ale wiesz, dyskusja na Forum
        czasami nie ma sensu. Włączają się tu osoby, które z normalnie myślącego,
        czasem kontrowersyjnego, otwartego na świat człowieka potrafią
        zrobić "zakompleksionego głupka".
        Wiesz, ja dyskutuję ostatnio "na żywo" spotykając się z naprawdę ciekawymi
        Polakami na różne tematy i są to bardzo interesujące dyskusje "na poziomie".
        Zgadzam się co do poglądu o Niemcach, że trudno im przyznać Polakom rację
        (spotykam to na co dzień w życiu zawodowym) Co do polityki, to dłuuugi temat.
        Ale to Forum naprawdę nie jest reprezentatywne. Obrzucą Cię werbalnym błotem,
        bez względu na to, jakie masz zdanie..... aby tylko było contra.
        A może rzeczywiście lepiej zakładać "wontki o pogodzie" i o "Trawnikach w
        Bochum czy w Polsce?" albo "Czy zniszczę sobie nowe włoskie botki na polskim
        chodniku"
        Dobrze, że jest poczta gazetowa....
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka