Dodaj do ulubionych

Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow.

10.06.07, 13:45
video.google.com/videoplay?docid=8039592869205719612&q=jugendamt
Na szczescie cos sie w temacie dzieje:
wiadomosci.wp.pl/kat,1356,wid,8914869,wiadomosc.html?ticaid=13e65
Obserwuj wątek
      • konrad-walenrod Vielvölkerkonglomerat mit dem Namen EU 10.06.07, 15:02
        fan.club napisał:
        W tym termacie polskie oszołomy kroczą od sukcesu do sukcesu.
        ================================================================


        Habe mir den Film angesehen und bitterlich geweint!

        Über das Verbrechen, das die Politiker über 27 europäische Nationen ausüben!

        Das Römische Reich ist an seiner Vielvölkerpolitik zugrunde gegangen!

        Die k.u.k. Monarchie ist an ihrer Vielvölkerpolitik zugrunde gegangen!

        Die UdSSR ist an ihrer Vielvölkerpolitik zugrunde gegangen!

        Jugoslawien ist in seiner Vielvölkerpolitik zugrunde gegangen!

        Wieso lernen unsere Politiker nichts aus der Geschichte?

        Jetzt wird wieder ein Vielvölkerkonglomerat mit dem Namen EU aufgebaut, weil es
        die Wallstreet so haben will!

        Zum Schaden der 27 Völker aber zum Nutzen der Deutschen Bank, Siemens, BMW,
        Mercedes!

        Jetzt kommt auch noch die Türkei dazu!!!

        Die Deutschen Gerichte sind jetzt schon mit den türkischen Ehrenmorden total
        überfordert.

        Jetzt kommen auch noch die polnischen Familiensachen auf die deutschen Gerichte
        zu.

        Was ist, wenn noch 80 Mill Türken dazu kommen?????

        Aber ich glaube sehr an die Polen! So wie Sie die türkische Macht vor Wien
        zerschmettert haben, so werden Sie auch die EU zerschmettern.

        Der Zerfall der EU hat schon begonnen! Im Film wurde das sehr deutlich
        dargestellt!

        Hoffentlich noch zu meiner Lebzeit!!!

        Jedenfalls so alt wie Jugoslawien wird die EU nicht. !!!


        • konrad-walenrod Wenn man Autofahren will... 10.06.07, 15:20
          konrad-walenrod napisał:
          Habe mir den Film angesehen und bitterlich geweint!
          =================================================

          Wenn man Autofahren will, muss man erst ein Mehrwöchigen Kurs absolvieren.

          Danach eine strenge Prüfung ablegen.

          Will man eine Ehe eingehen und Kinder in die Welt setzen, braucht man keinen
          Kurs absolvieren und keine Prüfung ablegen.

          Von den gemischten Ehen geht ein sehr großer Prozentsatz in die Brüche. Zum
          Schaden der Kinder.

          Da werden internationale Ehen zwischen Arabern, Deutschen, Polen gestiftet.
          Nach einigen Wochen ist der Rausch vorbei und der Alltag beginnt.

          Dann stoßen die verschiedenen Kulturen aufeinander! Und die Kinder sind die
          Opfer!
    • konrad-walenrod Weiter So!!! Liebe Freunde!!! 12.06.07, 10:51

      magnusg napisał:
      o faszystowskich praktykach
      =============================


      Genau das gleiche Vokabular benutzen Schwarzafrikanische Drogendealer in
      Hamburg!

      Werden die beim Handel mit Drogen erwischt, beschimpfen die den armen deutschen
      Polizisten als Faschisten.

      Aber wie es aussieht, scheinen die Deutschen die Rolle des Masochisten zu
      genießen.

      Je mehr Beschimpfungen, desto besser fühlt sich der deutsche Michel.

      Weiter So!!! Liebe Freunde!!!
    • maria421 Re: Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow 12.06.07, 16:25
      Film jest taki, ze wlasciwie nie wiadomo o co w nim chodzi. O dramat rodzicow
      ktorzy po rozwodzie nie moga widywac wlasnych dzieci bo ex malzonek/malzonka nie
      pozwala a sady sa opieszale? Jezeli tak, to jest to dramat rowniez niemieckich
      rodzicow, glownie ojcow, stad ten protest z Mathieu Carriere w roli glownej
      (kiedy w koncu ludzie przestana naduzywac symboliki religijnej)?

      Czy jest to protest przeciw dyskryminacji polskich dzieci ze nie moga mowic po
      polsku? I ze jest to jakis wyrok na pismie? A co by mnie taki wyrok obchodzil,
      gdybym miala prawo do wiedzenia sie z moim dzieckiem? Ta mila pani z Bielefeldu
      mowi przeciez ze swoim synkiem po polsku. Ze nie moze go zabrac do Polski? Moj
      bratanek tez nie moze przyjechac do mnie ze swoimi corkami bo mu jego ex
      malzonka nie podpisze zezwolenia.
      Faktem jest, ze w malzenstwach mieszanych malzonek/malzonka cudzoziemiec zawsze
      maja gorsza sytuacje. Wszedzie. Jedyna rada (oczywiscie nie zawsze wykonalna)
      jest nie rozwodzic sie przed otrzymaniem obywatelstwa.

      Oczywiscie kazda sytuacja z tych przedstawionych w filmie jest tragiczna. Ale te
      tragedie sa wykorzystywane instrumentalnie do kreowania w Polsce obrazu Niemca -
      polakozercy.
      • magnusg Re: Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow 12.06.07, 17:08
        Pani z Bielefeldu dopüiero po kilku latach walki mogla zobaczyc syna i
        rozmawiac z nim po polsku.Jak zapewne zauwazyalas on juz po polsku do niej nie
        odpowiadal, pomimo ze bez watpienia cieszyl sie ze spotkania z matka.
        ci rodzice dostali dopiero mozliwosc kontaktu z dziecmi i rozmawiania z nimi po
        polsku,kiedy sprawa zainteresowala sie polska prasa,polski rzad i w koncu
        UE.Dopiero wtenczas cwaniaczkom z Jugendamtow zaczal sie palic grunt pod nogami
        i odkrecali swoje karygodne zakazy.
        • maria421 Re: Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow 12.06.07, 19:06
          magnusg napisał:

          > Pani z Bielefeldu dopüiero po kilku latach walki mogla zobaczyc syna i
          > rozmawiac z nim po polsku.Jak zapewne zauwazyalas on juz po polsku do niej nie
          > odpowiadal, pomimo ze bez watpienia cieszyl sie ze spotkania z matka.
          > ci rodzice dostali dopiero mozliwosc kontaktu z dziecmi i rozmawiania z nimi po
          >
          > polsku,kiedy sprawa zainteresowala sie polska prasa,polski rzad i w koncu
          > UE.Dopiero wtenczas cwaniaczkom z Jugendamtow zaczal sie palic grunt pod nogami
          >
          > i odkrecali swoje karygodne zakazy.

          W sparwie rozwodu i praw rodzicielskich decyduje Familiengericht. Jugendamt
          pelni tylko funkcje pomocnicza, wydaje opinie itd.
            • wild.romance Re: Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow 12.06.07, 23:35
              Also
              noch einmal.....
              Pracuję w urzędzie o nazwie Jugendamt i wystawiam, po przeprowadzeniu rozmów i
              zapoznaniu się z sytuacją dzieci wśród "wojujących" z sobą rodziców owe opinie
              i zalecenia do sądu w sprawie przyznawania lub odbierania praw rodzicielskich
              na rzecz lub też niekorzyść jednego z nich.
              W jednym z tych, raczej smutnych przypadków (rodzina: matka Niemka, ojciec
              Marokańczyk, dwie córki w wieku 6 i 2 lat) zaleciłem odebranie ojcu tych praw i
              przekazanie ich matce zur alleinigen Ausübung, jak również regulację prawną
              widywania dzieci przez ojca (sytuacja prawna w Niemczech jest taka, że nie
              tylko ojciec ma prawo do utrzymywania kontaktu i widywania swoich dzieci,ale i
              one są tutaj równouprawnione, co się praktykuje nawet w przypadkach, w których
              to mamuśkom nie za bardzo sprzyja, no...bo nie płaci, bo jest taki a taki, bo
              jest agresywny, bo pije, bo nadużywa, podważa decyzje matki...itd...).
              Podstawą mojego zalecenia i opartej na tym decyzji sądu był wynik
              przeprowadzonej poprzednio diagnostyki w Kinderschutzambulanz, którą zaleciłem
              dla zbadania psychicznych obciążeń dzieci znajdujących się w tym, z mojego
              punktu widzenia chorym związku rodziców, i tym skazanych na jak najbardziej
              niekorzystny rozwój, trwając w pozycji między "młotem a kowadłem" (za zgodą
              rodziców, a gdyby któreś z nich nie wyraziło zgody, musiałbym ja się starać o
              odebranie temuż rodzicowi praw rodzicielskich w przyspieszonym tempie i
              zastąpienie go opiekunem prawnym), gdzie psycholodzy pracując z rodzicami i ich
              6-letnią córką zajęli się badaniem owych obciążeń dziecka będącego świadkiem
              agresywnych nadużyć taty w stosunku do mamy w formie przemocy, gwałtu...(jeden
              z podanych prze mamę faktów wzajemnych "niezrozumień" się z mężem: mąż gwałcił
              ją w sypialni trzymając jej nóż na szyji..córka...dlaczego, nie wiem, ale chcąc
              niechcąc była świadkiem zajścia....).
              Treścią wyroku była wyżej już podana regulacja praw rodzicielskich. W sprawie
              widywania dzieci sąd zawiesił prawo ojca na trzy lata i zalecił leczenie
              psychologiczne...a dalej, po upływie tego czasu ojciec (bo chciał a i też
              prawnie musiał) mógł widywać swoje dzieci początkowo tylko i wyłącznie pod
              nadzorem, którego ja sam z ramienia urzędu nie sprawuję ale przy którym mogę
              uczestniczyć na życzenie jednego z rodziców ("Betreuter Umgang", gdzie rozmowy
              rodzica z dzieckiem odbywają się oczywiście w języku niemieckim a tylko czasami
              osoby towarzyszące mogą udzielać się jako siła fachowa i tłumacz).
              W takiej sytuacji nie można mówić o bardzo tutaj rozdmuchanym zakazie rozmowy
              ojca z dzieckiem po....w tym przypadku po arabsku i...ciągnąc dalej,
              o....dyskryminacji, faszyźmie...itd.
              A gdyby ten ojciec był Polakiem?
              Jestem w stanie zrozumieć, że każdy przypadek jest inny i na pewno są to bardzo
              smutne i wszystkie strony obciążające historie o bardzo trwałym odcieniu
              traumatycznym....
              Ale ludzie,
              ehhhh....uogólniacie i piszecie naprawdę dużo bzdur, sugerując się...no, nie
              wiem czym...(każdy coś sobie tam znajdzie)nie znając szczegółów i przebiegu
              historii...
              Szkoda.

              Pozdrawiam
              w.r
              • ro-bert Re: Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow 13.06.07, 00:23
                wild.romance napisał:

                > Ale ludzie,
                > ehhhh....uogólniacie i piszecie naprawdę dużo bzdur, sugerując się...no, nie
                > wiem czym...(każdy coś sobie tam znajdzie)nie znając szczegółów i przebiegu
                > historii...
                > Szkoda.

                Niestety tak to juz jest. Tym , ktorzy rozumuja podobnie jak Ty (a jest ich z
                pewnoscia wiekszosc) czesto nie chce sie w ogole odzywac widzac beznadziejnosc
                sytuacji. No bo jak mozna reagowyc na wypowiedz kogos kto nazywa np. sedziow
                czy pracownikow Jugendamtu cwaniakami... Jesli do tego poczyta sie jeszcze
                niektore sygnaturki to obraz staje sie kompletny a chec do wymiany zdan
                przechodzi kompletnie... Uogolnienia bazujace na jednostkowych sytuacjach, brak
                znajomosci szczegolow i czarno-biale widzenie swiata to zawsze byla jest i
                bedzie niebezpieczna mieszanka.
                • kolonistka Re: Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow 13.06.07, 09:26
                  Ciesze sie, ze nareszcie ktos taki jak W.R. "siedzacy w temacie" naswietlil
                  sprawe z punktu widzenia Jugendamtu.
                  Na innym forum juz tez usilowalam dyskutowac na temat "faszystow z Jugendamtu" -
                  wtedy chodzilo o ta pania z Berlina, ktorej chciano odebrac prawa
                  rodzicielskie bo "podobono" porwala syna do Polski - choc maz zezwolil jej
                  na "wywoz" dziecka na wakacje.
                  Zreszta tutaj tez ten temat powraca ... i zastanawiam sie z jak ciezko musi byc
                  tym ludzim palajacym taka nienwawiscia do Niemcow mieszkac w Germanii.
                  Nasuwa sie pytanie dlaczego nie wracaja z tego tak strasznego kraju do Polski?
                  Przeciez tam nie musieliby walczyc z "germanizacja" i faszystowskimi
                  cwaniaczkami z Jugendamtu.
                  Wiemy doskonale, ze kazda sprawe mozna naswietlic w dwojnasob - jednak nikt nie
                  zastanowi sie nad tym, ze tak naprawde najbardziej cierpia na tego typu walkach
                  dzieci.
                  Bo najczesciej to sa wlasnie przepychanki pomiedzy rodzicami, ktorzy usiluja
                  sobie wzajennie dopiec.
                  Poza przypadkami podobnymi do przedstawioneg przez W.R...
                  • magnusg Re: Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow 13.06.07, 10:08
                    O czym ty piszesz kobieto?O jakiej nienawisci do Niemcow?
                    Co to za brednie?
                    To, ze krytykuje skandaliczne wedlug mnie zachowanie poszczegolnych Jugendamtow
                    nie oznacza, ze mam jakas nienawisc do Niemcow.
                    Przyklad podany przez WR jest bardzo drastyczny i wedlug mnie wydala ona
                    prawidlowa opinie, tyle ze ten przyklad ma sie nijak do przypadkow opisanych w
                    filmie.
                    I jeszcze raz powtorze.Sami Niemcy juz przyznali, ze praktyki Jugendamtow
                    opisane w tym filmie byly chybione.
                    • praktyczna Re: Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow 13.06.07, 12:05
                      Tragiczne...
                      (...)Przyklad podany przez WR jest bardzo drastyczny i wedlug mnie wydala ona
                      > prawidlowa opinie, tyle ze ten przyklad ma sie nijak do przypadkow opisanych
                      w filmie (...)
                      Jeden przyklad jest drastyczny .. te w filmie jednak nie .... skadze

                      Znasz urzad, w ktorym nie bylo nigdy zadnego uchybienia?
                      Wlasnie o to chodzi, ze wszystkie te przyklady sa drastyczne. Ze jest to
                      brzydka i niekonwencjonalna walka i chec dobicia, skrzywdzenia drugiej strony.
                      A ktos, kto chce zagarac na emocja historycznych Polakow wyciaga to na wierzch
                      i macha choragiewka "Germanizacja".

                      I to wlasnie usilowal Ci swoim "drastycznym" przykladem przekazac WR .. ale jak
                      sam juz napisales do kogos innego .. sama umiejetnosc czytania nie wystarcza :)
                      • magnusg Re: Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow 13.06.07, 14:29
                        Nie-WR probowala usprawiedliwic taklie decyzje podajac ten skrajny przyklad
                        Marokanczyka, ktory gwalcil swoja kobiete na oczach corki.Tyle, ze zaden z
                        opisanych w filmie przykladow nie opiera sie na takim zachowaniu polskich
                        rodzicow wobec ich dzieci czy partnerow, wiec nie ma co tu porownywac.
                        • kolonistka Re: Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow 18.06.07, 13:40
                          magnusg napisał:

                          > Nie-WR probowala usprawiedliwic taklie decyzje podajac ten skrajny przyklad
                          > Marokanczyka, ktory gwalcil swoja kobiete na oczach corki.Tyle, ze zaden z
                          > opisanych w filmie przykladow nie opiera sie na takim zachowaniu polskich
                          > rodzicow wobec ich dzieci czy partnerow, wiec nie ma co tu porownywac.

                          smutne, ze z calego postu utkwil Ci tylko obraz gwalconej matki ....
                          Czytanie to tez sztuka...
                  • konrad-walenrod Eine andere Art der Selbstkasteiung 13.06.07, 10:17
                    Kolonistka napisała:

                    > tym ludzim palajacym taka nienwawiscia do Niemcow mieszkac w Germanii.
                    > Nasuwa sie pytanie dlaczego nie wracaja z tego tak strasznego kraju do Polski?
                    > Przeciez tam nie musieliby walczyc z "germanizacja" i faszystowskimi
                    > cwaniaczkami z Jugendamtu.
                    ================================

                    Tja! Ich erkläre mir das auf solche Weise:

                    Wenn man sehr schwer gesündigt hat, muss man für die sehr schweren Sünden sehr
                    schwer büßen.

                    Die islamischen Sünder, im Iran und Irak gehen in Prozessionen und kasteien
                    sich selbst mit einem Bündel von Ketten.

                    Die Ketten werden auf den Rücken geschlagen, bist das Blut nur so spritzt.

                    Die polnischen schweren Sünder haben sich eine andere Art der Selbstkasteiung
                    ausgedacht:

                    Sie leben zwischen den Teutonen.

                    Und das ist doch 1000 x schlimmer, als sich selbst mit Ketten über den Rücken
                    schlagen.


                  • ro-bert Re: Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow 13.06.07, 16:55
                    magnusg napisał:

                    > Fajnie, ze potrafisz czytac.Troche gorzej, ze nie rozumiesz co czytasz.Gdybys
                    > bowiem rozumial, to bys wiedzial, ze moje okreslenie "cwaniaczki" odnosilo
                    sie
                    > tylko do tych konkretnych przypadkow, a nie do ogolu pracownikow Jugendamtow
                    > czy sadow rodzinnych.

                    To do mnie? Jesli tak to mam tylko jedno pytanie. Co Ty takiego strasznego
                    przeskrobales, ze za kare musisz w Niemczech mieszkac? Z tego co piszesz (tak
                    jak ja to rozumiem) wynika,ze jest to jedna z najdotkliwszych kar jaka Ciebie
                    mogla spotkac :)
                    • michalina1974 podzielam Twoja opinie ro-bert 13.06.07, 19:19
                      i tez sie czasami zastanawiam, dlaczego niektorzy tu jeszcze mieszkaja/pracuja
                      czy tez po prostu sa. zmusza ich ktos? przetrzymywani sa tu na sile? jesli komus
                      sie tutaj nie podoba, to przeciez w kazdej chwili mozna wrocic do ojczyzny.. a
                      moze po prostu .."wszedzie dobrze gdzie nas nie ma?".. :-)
                      pozdrawiam
                    • magnusg Re: Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow 13.06.07, 20:39
                      "Co Ty takiego strasznego
                      > przeskrobales, ze za kare musisz w Niemczech mieszkac? Z tego co piszesz (tak
                      > jak ja to rozumiem) wynika,ze jest to jedna z najdotkliwszych kar jaka Ciebie
                      > mogla spotkac :)
                      "
                      No i znowu nie zrozumiales.Powtorze jeszcze raz.To, ze krytykuje pewne
                      uchybienia w Niemczech nie oznacza, ze krytykuje Niemcow czy Niemcy w calosci.
                      Nie uwazam jednak, ze zyjac w jakims kraju nalezy siedziec cicho i pozbawiac
                      sie prawa do krytyki, kiedy dostrzega sie jakies niesprawiedliwosci.Ty
                      najwidoczniej wolisz z ulegloscia przyjmowac wszystko na siebie, tylko dlatego,
                      ze zyjesz w obcym kraju.To sie nazywa niezdrowe zakompleksienie.
                      • konrad-walenrod versuch es doch mal auf Deutsch! 13.06.07, 20:51
                        magnusg napisał:
                        > No i znowu nie zrozumiales.Powtorze jeszcze raz.
                        ===================================================

                        Mein lieber Kolaschynsky,

                        Du solltest etwas mehr an Deinem “język ojczysty” arbeiten, damit dich die
                        Menschen besser verstehen.

                        Wenn Dir das Polnische so viel Schwierigkeiten bereitet, versuch es doch mal
                        auf Deutsch!
                      • ro-bert Re: Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow 13.06.07, 21:42
                        magnusg napisał:

                        > Nie uwazam jednak, ze zyjac w jakims kraju nalezy siedziec cicho i pozbawiac
                        > sie prawa do krytyki, kiedy dostrzega sie jakies niesprawiedliwosci.

                        A powiedz gdzie TY dostrzegles jakas niesprawiedliwosc. Dostrzez, opisz, podaj
                        fakty a zobaczysz, ze i inni zaczna Ciebie rozumiec ;)

                        >Ty najwidoczniej wolisz z ulegloscia przyjmowac wszystko na siebie, tylko
                        >dlatego, ze zyjesz w obcym kraju.To sie nazywa niezdrowe zakompleksienie.

                        Moje upodobania, ich zrodlo oraz ich definicje zostaw moim problemem. Znam
                        nawet takich, ktorzy powiedzieliby w tej sytuacji, ze pisanie postow "ad
                        personam" jest niezgodne z netykieta i takiemu tropicielowi niesprawiedliwosci
                        jakim Ty jestes, nie przystoi :)


                        • jureek Re: Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow 14.06.07, 09:39
                          ro-bert napisał:


                          > Moje upodobania, ich zrodlo oraz ich definicje zostaw moim problemem. Znam
                          > nawet takich, ktorzy powiedzieliby w tej sytuacji, ze pisanie postow "ad
                          > personam" jest niezgodne z netykieta i takiemu tropicielowi niesprawiedliwosci
                          >
                          > jakim Ty jestes, nie przystoi :)

                          Przyganiał kocioł garnkowi. Czy to nie Ty napisałeś: "Co Ty takiego strasznego
                          przeskrobales, ze za kare musisz w Niemczech mieszkac?". To było właśnie ad
                          personam w najczystszej postaci. Nie odniosłeś się do tematu, tylko jako
                          argumentu użyłeś osobistą sytuację Twojego adwersarza, to że mieszka w Niemczech.
                          Ja też mieszkam w Niemczech. I co? Musi mi się tu wszystko podobać? Nie mam
                          prawa niczego skrytykować?
                          Jura
                          • ro-bert Re: Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow 14.06.07, 10:31
                            jureek napisał:

                            >
                            > Przyganiał kocioł garnkowi.

                            Ja przyganialem?! Przeciez napisalem wyraznie, ze znam takich, ktorzy by
                            powiedzieli...
                            Badz precyzyjny i czytaj to co napisane a nie to co chcialbys aby bylo
                            napisane:)



                            >Czy to nie Ty napisałeś: "Co Ty takiego strasznego
                            > przeskrobales, ze za kare musisz w Niemczech mieszkac?". To było właśnie ad
                            > personam w najczystszej postaci.

                            Oczywiscie, ze bylo. Tlumaczyc mi wcale tego nie musisz. Slyszales z pewnoscia
                            o czyms takim jak "odplacic pieknym za nadobne" ;)


                            > Ja też mieszkam w Niemczech. I co? Musi mi się tu wszystko podobać?

                            Jakiej odpowiedzi zyczylbys sobie na tak sformulowane pytanie? :)


                            >Nie mam prawa niczego skrytykować?

                            Jesli nie zaczniesz konstruktywnej krytyki mieszac ze slepym krytykanctwem to
                            oczywiscie, ze masz prawo.
                            Poza tym co to znaczy "miec prawo"? Zyjemy w demokracji wiec takie prawo masz
                            niejako z urzedu, tak samo jak ja mam prawo sie z Twoja krytyka nie zgodzic.
                            Zgadza sie?
                            Zgodzic sie jednak musisz, ze nawet w demokracji sa pewne granice. Obrazanie
                            innych, insynuowanie, ze oszukuja bez podania konkretnych dowodow, twierdzenie,
                            ze sa cwaniakami (bo tak jakas rozhisteryzowana gazeta napisala) ba, nawet
                            nawolywanie do morderstwa (zapoznaj sie z sygnaturkami niektorych forumowiczow)
                            jest juz chyba przekroczeniem tej granicy. Forumowiczowi, ktorego tak
                            zapamietale bronisz juz raz zwrocilem uwage, ze powinien baczniej zwracac uwage
                            na tresc wlasnych postow. Jesli bowiem mysli, ze pozorna anonimowosc w
                            internecie pozwala mu obrazac innych to jest w grubym bledzie.
                            • jureek Re: Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow 14.06.07, 11:36
                              Co innego nie zgodzić się z krytyką, a co innego odmawiać krytykującemu prawa do
                              krytyki ze względu na jego miejsce zamieszkania.
                              I wcale nie jest tak, że zapamiętale bronię jakiegoś forumowicza. Ja z tym
                              forumowiczem w wielu sprawach się nie zgadzam (w sprawie jugendamtów też uważam
                              jego stanowisko za mocno przesadzone) i wcale nie tak dawno ściąłem się z nim.
                              Jeśli już czegoś zapamiętale bronię, to prawa do wolności dyskusji, a w tym
                              przypadku prawa do wypowiadania swojego zdania bez względu na to, czy jest się
                              mężczyzną, czy kobietą, jaki ma się zawód, gdzie się mieszka, czy ma się dzieci,
                              jaki ma się kolor skóry itd. Nie można komuś powiedzieć, że jeśli mieszka tam
                              czy tym, to nie powinien się tak wypowiadać.
                              Jura
                            • magnusg Re: Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow 14.06.07, 12:31
                              Obejrzyj sobie ten film,poczytaj artykuly na ten temat, to bedziesz mial
                              dowody.Mam ci wszystko jak dziecku tlumaczyc krok po kroczku??
                              Jeszcze raz, bo widze ze nadal do ciebie nie dotarlo.Strona niemiecka aktualnie
                              sama sie przyznaje do tego, ze urzednicy zaangazowani w te sprawy popelniali
                              bledy.A ty nadal chcesz jakis dowodow?Nie osmieszaj sie.

                              "nawet
                              > nawolywanie do morderstwa (zapoznaj sie z sygnaturkami niektorych
                              forumowiczow"-o czym ty bredzisz?
                              • fan.club Ten film jest jednostronny, momentami wręcz... 14.06.07, 12:35
                                stronniczy. Brak w nim przede wszystkim stanowiska drugiej strony. Już w
                                normalnym Rosenkrieg postronne osoby nie są w stanie rozstrzygnąć które z
                                małżonków ma rację - cóż można powiedzieć o ojcu, który sam pozbawił się
                                kontaktu z dzieckiem, bo przecież nie będzie z nim po niemiecku rozmawiał.
                              • ro-bert Re: Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow 14.06.07, 13:52
                                magnusg napisał:

                                > sama sie przyznaje do tego, ze urzednicy zaangazowani w te sprawy popelniali
                                > bledy.A ty nadal chcesz jakis dowodow?Nie osmieszaj sie.

                                Nie, dowodow nie chce. W tym wypadku bylaby to plonna nadzieja :)


                                > "nawet nawolywanie do morderstwa (zapoznaj sie z sygnaturkami niektorych
                                > forumowiczow"-o czym ty bredzisz?

                                Aha, ja bredze a ponizsze zdanie to byla moja sygnaturka:
                                ""Nie bede plakal jak ktos zabije czlonka SLD"-moj nowy T-Shirt wolnosci"
                                Daj juz lepiej spokoj.


                                • jureek Re: Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow 14.06.07, 14:58
                                  ro-bert napisał:

                                  > > "nawet nawolywanie do morderstwa (zapoznaj sie z sygnaturkami niektorych
                                  > > forumowiczow"-o czym ty bredzisz?
                                  >
                                  > Aha, ja bredze a ponizsze zdanie to byla moja sygnaturka:
                                  > ""Nie bede plakal jak ktos zabije czlonka SLD"-moj nowy T-Shirt wolnosci"
                                  > Daj juz lepiej spokoj.

                                  Jeśli już, to można to co najwyżej interpretować jako pochwałę zabójstwa, a nie
                                  nawoływanie do niego.
                                  Czy T-Shirty z namalowaną pięścią i swastyką (cząsto w Niemczech oglądane)
                                  interpretujesz jako nawoływanie do pobicia neofaszystów, a T-Shirty z podobizną
                                  Che Guevary (nie wiem, czy dobrze napisałem, nie mam czasu na sprawdzanie - to
                                  dla fan-clubu) jako pochwałę mordercy?
                                  Jura
                                • magnusg Jestes skrajnym analfabeta funkcjonalnym. 14.06.07, 15:24
                                  "nawet nawolywanie do morderstwa (zapoznaj sie z sygnaturkami niektorych
                                  > forumowiczow"-o czym ty bredzisz?

                                  Aha, ja bredze a ponizsze zdanie to byla moja sygnaturka:
                                  ""Nie bede plakal jak ktos zabije czlonka SLD"-moj nowy T-Shirt wolnosci"
                                  Daj juz lepiej spokoj.
                                  "

                                  Teraz juz w 100% pokazales, ze jestes kompletnym analfabeta funkcjonalnym i
                                  niczym wiecej.
                                  Zarzucanie mi, ze nawoluje do morderstwa to nic innego jak karalne pomowienie,
                                  ze ktore moglbym cie bez problemu zaciagnac przed sad maly polglowku.Dlatego
                                  pozwalam sobie na bezposrednie nazywanie ciebie po imieniu.
                                  Wytlumacze ci maly lewacki tloku proste zdanie, ktorego nie zrozumiales.

                                  "Nie bede plakal, jak ktos zabije czlonka SLD"-gdzie tu odkryles nawolywanie do
                                  zabojstwa??
                                  Nie rozumiesz prostych tekstow i ich przekazu.
                                  Czy w Polsce lub w Niemczech istnieje obowiazek placzu na wypadek zabojstwa
                                  (umyslengo, badz nieumyslnego) czlonka SLD??Jesli tak to podaj odpowiedni
                                  przepis!Ale jesli nie, to NIGDY wiecej nie bredz polglowku, ze nawolywalem do
                                  czyjegos zabojstwa.
                                  I naucz sie czytac ze zrozumieniem analfabeto.
                                  • ro-bert Re: Jestes skrajnym analfabeta funkcjonalnym. 14.06.07, 16:44
                                    magnusg napisał:

                                    > Teraz juz w 100% pokazales, ze jestes kompletnym analfabeta funkcjonalnym i
                                    > niczym wiecej.
                                    > Zarzucanie mi, ze nawoluje do morderstwa to nic innego jak karalne
                                    pomowienie,

                                    Alez oczywiscie! Nie nalezalo sie niczego innego spodziewac, przeciez
                                    odwracanie kota ogonem to Twoja specjalnosc.


                                    > ze ktore moglbym cie bez problemu zaciagnac przed sad maly polglowku.

                                    No to zaciagnij, chetnie sie z Toba tam spotkam :) Wiesz, zaczynam naprawde
                                    nabierac ochote zainteresowac Twoimi obelgami kogos, kto potrafi zrobic z tego
                                    uzytek.



                                    >Dlatego
                                    > pozwalam sobie na bezposrednie nazywanie ciebie po imieniu.
                                    > Wytlumacze ci maly lewacki tloku proste zdanie, ktorego nie zrozumiales.
                                    >
                                    > "Nie bede plakal, jak ktos zabije czlonka SLD"-gdzie tu odkryles nawolywanie
                                    do
                                    >
                                    > zabojstwa??
                                    > Nie rozumiesz prostych tekstow i ich przekazu.
                                    > Czy w Polsce lub w Niemczech istnieje obowiazek placzu na wypadek zabojstwa
                                    > (umyslengo, badz nieumyslnego) czlonka SLD??Jesli tak to podaj odpowiedni
                                    > przepis!Ale jesli nie, to NIGDY wiecej nie bredz polglowku, ze nawolywalem do
                                    > czyjegos zabojstwa.
                                    > I naucz sie czytac ze zrozumieniem analfabeto.

                                    Zeby rozwiac Twoje watpliwosci powtorze jeszcze raz: Zdanie "Nie bede plakal,
                                    jak ktos zabije czlonka SLD" odbieram jako nawolywanie do zabojstwa. Tego faktu
                                    nie zmienisz. Strach Cie zlecial, ze sie tego tak wypierasz?

                                    Calym powyzszym postem przekonales mnie ostatecznie o Twoim poziomie
                                    intelektualnym. Nie rob sobie nadziei, nie znize sie do niego. Na swoj sposob
                                    jest mi Ciebie po prostu zal.
                                    • magnusg Re: Jestes skrajnym analfabeta funkcjonalnym. 14.06.07, 17:13
                                      Co i jak ty cos odbierasz to twoja sprawa, ale to nie powod do pomowien.Nie
                                      jestem odpowiedzialny za twoje braki edukacyjne i mocno ograniczone mozliwosci
                                      intelektualne powodujace, ze nie rozumiesz prostych tekstow.

                                      "No to zaciagnij, chetnie sie z Toba tam spotkam :) Wiesz, zaczynam naprawde
                                      > nabierac ochote zainteresowac Twoimi obelgami kogos, kto potrafi zrobic z
                                      tego
                                      > uzytek."

                                      Nie zapominaj, ze to byla tylko reakcja na twoje chamskie, karalne pomowienie.
                                      Nie rob z siebie bez przerwy ofiary.Ty atakujesz innych ad personam, ale jak
                                      ktos zrobi to samo z toba, to sie od razu uzalasz.Ty pomawiasz innych i
                                      zarzucasz im przestepstwa , ale na obelgi sie oburzasz.
                                      Przestan z ta smieszna hipokryzja.
                                      I idz na kurs retoryki- niech cie naucza czytac ze zrozumieniem.
                                      >
                                      • ro-bert Re: Jestes skrajnym analfabeta funkcjonalnym. 14.06.07, 17:17
                                        magnusg napisał:

                                        >Ty atakujesz innych ad personam, ale jak
                                        > ktos zrobi to samo z toba, to sie od razu uzalasz.

                                        A gdzie to ja sie uzalam. Wyszedlem tylko naprzeciw Twojej propozycji spotkania
                                        sie przed sadem. Pamietaj, propozycja z mojej strony przyjeta :)

                                        Ty zawsze tak? Najpierw cos palnac bez zastanowienia a pozniej rakiem sie
                                        wycofac? Uwazaj bo predzej czy pozniej spotkasz kogo, kto Ci na taki odwrot nie
                                        pozwoli.


                        • magnusg Re: Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow 14.06.07, 12:34
                          "Moje upodobania, ich zrodlo oraz ich definicje zostaw moim problemem. Znam
                          nawet takich, ktorzy powiedzieliby w tej sytuacji, ze pisanie postow "ad
                          personam" jest niezgodne z netykieta i takiemu tropicielowi niesprawiedliwosci
                          jakim Ty jestes, nie przystoi :)
                          "

                          To ty mnie pierwszy ad personam zaatakowales.Tobie wolno-innym nie??Moze ty
                          jestes jakas swieta krowa na tym forum albo uwazasz sie za cos lepszego?
              • maria421 Re: Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow 13.06.07, 08:43
                wild.romance napisał:


                > W takiej sytuacji nie można mówić o bardzo tutaj rozdmuchanym zakazie rozmowy
                > ojca z dzieckiem po....w tym przypadku po arabsku i...ciągnąc dalej,
                > o....dyskryminacji, faszyźmie...itd.
                > A gdyby ten ojciec był Polakiem?


                ... albo: gdyby sprawa dziala sie w Polsce i matka/ojciec byli obywatelami
                Niemiec? :-)
              • ortomio_29 Re: Film o faszystowskich praktykach Jugenadamtow 16.06.07, 23:57
                Nie przecze, ze masz bogate doswiadczenie jako pracownik Jugendamt, ale to co
                opisujesz nie ma NIC wspolnego z sytuacjami pokazanymi w filmie!!!
                Zaden z polskich rodzicow nie bral udzialu w nw sytuacjach:
                "> 6-letnią córką zajęli się badaniem owych obciążeń dziecka będącego świadkiem
                > agresywnych nadużyć taty w stosunku do mamy w formie przemocy, gwałtu...(jeden
                > z podanych prze mamę faktów wzajemnych "niezrozumień" się z mężem: mąż gwałcił
                > ją w sypialni trzymając jej nóż na szyji..córka...dlaczego, nie wiem, ale chcąc
                >
                > niechcąc była świadkiem zajścia....)."

                A wiec halt die Luft ein!
                Z cala pewnoscia sad w Strassburgu nie potwierdzi wyroku sadu niemieckiego, ze
                dzieci nie moga rozmawiac po polsku. Sad niemiecki dal z przeproszeniem dupy i
                za to zaplaci.
                Jak sie juz tak naglasnia sprawe, to nie mozna mie nic za uszami.i przedstawione
                sprawy sa tylko do wygrania!
                Bedzie nieposrednio Jugendamt bulil...i nie ma zmiluj i jak zawsze na nas sie
                odbije..ale to blachostka w porownaniu z tym, co wyrzadzilo sie tym dzieciom i
                ich rodzicom...Podstawowe prawa czlowieka na szczescie honoruje Strassburg!! :))

                P.S.
                Sorry, ale twoj pracodawca w ostatnich czasach juz jest malo wiarygodny...
    • wild.romance Re: Film o.....do ortomio_29 17.06.07, 20:27
      ehhhh...chwileczkę, chwileczkę proszę...was heißt hier: "halt´ die Luft ein"?
      Wiem, wiem o tym, że żaden polski rodzic nie brał udziału w moim opisie
      sytuacji..Ale na pewno wszyscy brali udział w innych, we własnych, nie
      ograniczając się przy tym przypuszczalnie tylko i wyłącznie do pozostania w
      stanie bierności...
      Piszesz: "Z całą pewnością sąd w Straßburgu nie potwierdzi wyroku sądu
      niemieckiego, że dzieci nie mogą rozmawiać po polsku." Oczywiście że nie,
      ponieważ takich wyroków, w aż tak uogólniającej formie jak to jest tutaj
      przedstawiane z pewnością nie ma. Treść niektórych wyroków zawiera faktycznie
      wzmianki w temacie przedstawianych ograniczeń. Ale to jest przecież całkiem
      odrębnym rozdziałem. Objektywność powinna mieć niestety ale i tutaj nadal
      miejsce, i: Nie zawsze ten, kto najgłośniej krzyczy ma rację...:))
      A i....jakie sytuacje są pokazane w filmie? żadna przedstawiona sytuacją nie
      jest przedstawiona objektywnie. Z żadnej z nich nie dowiadujemy się nic na
      temat historii konfliktów rodziców, poza jednostronnym obciążaniem tej drugiej
      strony i o niesłusznych rozporządzeniach prawnych, którym zarzuca się
      dyskryminację, bo decyzja zapadła: "tylko dlatego, lub tylko i wyłącznie z tego
      powodu, że dziecko jest/ja jestem Polką/Polakiem"...przytaczając nawet w jednym
      przypadku, że "innego powodu nie było, nie został podany w rzadnym dokumencie
      sądowym".
      W filmie pan z Gütersloh podaje np: "Mnie zabroniono....itd." Sorry, ale to
      jest tylko i wyłącznie wypowiedzią tego pana i...niczym więcej. Wypowiedzią, w
      której on zwraca uwagę na własny dylemat sugerując dyskryminację, i w której on
      nie odsłania żadnych faktów z treści wyroku, poza wymienieniem faktu zakazu.
      W rzekomo ogólny sądowy zakaz rozmawiania ze swoim dzieckiem w języku polskim,
      i może jeszcze tylko i wyłącznie dlatego, że jest Polakiem, co miałoby jak
      najbardziej do czynienia z dyskryminacją, śmiem wątpić....Ten pan tylko mówi.
      Mówi o zakazie, oskarża i...i nic więcej. To są bardzo jednostronne wywody. On
      w swojej wypowiedzi nie ujawnia nic na temat przyczyn służących sądowi do
      podjęcia takiej a nie innej decyzji. A czy treść wyroku...czy to co tam jest
      faktycznie napisane zgadza się z tym co on mówi...Ile jest w tym
      wiarygodności...to może być przecież też niezgodne z prawdą. O tym nie wiemy
      przecież nic. Więc niby dlaczego od razu dyskryminacja i faszystowskie
      podejście do sprawy ze strony instytucji Jugendamt i sądu?
      Z dalszej części wywiadu pana z G.: "....i od tego momentu mój wyrok sądowy
      posłużył Jugendamtowi w Niemczech do zabraniania mówienia po polsku innym
      rodzicom polskim.." Przepraszam bardzo, to graniczy z absurdem. Pracuję już
      spory kawałek czasu w tym urzędzie i jestem jakby nie było w temacie i jak
      dotychczas nie jest mi znane żadne rozporządzenie urzędowe uwzględniające
      podany przez pana z G. wyrok sądowy (16F77/AGGT) jako dla mnie verbindliche
      Arbeitsrichtlinie.
      Nieco dalej w wywiadzie ten sam pan podaje...."zaczęły się nieprzyjemne
      dyskusje...itd..." Dla mnie są to rodzinne rozgrywki, gdzie jak pan z G.
      podaje, jego teścio faktycznie zachowuje się jak stary SS-Mann dyskryminując
      jego polskość, co niekoniecznie wymaga interwencji instancji urzędowych,
      prawnych....ale przeciwko czemu można się prawnie bronić.
      Odnośnie praw rodzicielskich: wszelka regulacja tych praw pozostaje prawnie w
      dyspozycji i odpowiedzialności rodziców. Nawet w przypadku rozwodów nie
      reguluje się automatycznie praw rodzicielskich. One pozostają nienaruszone. W
      przypadku potrzeby zmiany i obojętnie z jakiego powodu każdy rodzic może
      zwrócić się z wnioskiem do sądu, co będzie na pewno też w stanie umotywować.
      Pani z Bielefeld oskarża w wywiadzie swojego byłego męża o dyskryminację
      dziecka, któremu została odebrana możliwość dwujęzyczności a z tym również i
      rozwoju identyfikacji z jego polskością. Dziecko ma jak najbardziej prawo do
      tego, jak i też do kontaktów z matką. Tutaj przypuszczam, że sąd pomija prawo
      dziecka sugerując się za bardzo możliwymi wywodami ojca. Ta pani nadmienia
      problemy w komunikacji z byłym mężem. Nie wiemy jak głąboko one sięgają...w
      przypadku totalnej otchłani i z tym związanego absolutnie wrogiego nastawienia
      się do siebie,bez możliwości przekroczenia jakiejkolwiek poprzeczki, krzywdzą
      oni oboje swoje dziecko odbierając mu właściwie wszystko. Dla dobra dziecka sąd
      powinien jak najbardziej nawiązać do istniejącego prawa i nie tylko zasugerować
      ale wręcz zmusić obojga rodziców do ich odpowiedzialności wobec dziecka poprzez
      nakaz odseparowania osobistych konfliktów od sprawy rodzicielstwa, zobowiązując
      ich do przyjęcia pomocy np. w poradni dla rodziców, gdzie się nad tym z
      rodzicami pracuje. Również pani z Bielefeld nie podaje w swoim wywiadzie nic na
      temat własnego udziału w konflikcie z byłym mężem, nawiązując jedynie do faktu,
      że nie może nic robić ze swoim dzieckiem lub, że dziecko nie może nic robić i
      powołując się na wyroki sądowe podaje, że to jest tylko dlatego, że jest Polką
      lub że dziecko jest Polakiem.....Wątpię, że treść wyroku jest taka i wyłącznie
      tak i że się na tym kończy.....Czego nie wiemy: może ona też czegoś nie chciała
      i z różnych względów nie dopuściła do możliwych rozwiązań, które mogłyby
      zmienić całokształt sprawy. Nie chciałbym nikogo o nic posądzać, ale tak
      naprawdę to nie wiemy o tej sprawie nic.....

      Błędne fakty w petycji do pana Libickiego:
      "...bardzo często nakazem sądowym odbierane jest dziecko polskiemu rodzicowi
      przy pierwszym konflikcie rodzinnym a polski rodzic dowiaduje się o tym po
      fakcie od Jugendamu i nie ma możliwożci obrony....główną rolę w dyskryminacji
      odgrywa urząd do spraw dzieci i młodzieży Jugendamt...."
      To nie jest zgodne z prawdą. Dziecko nie jest odbierane. W przypadku podjęcia
      decyzji odnośnie ograniczenia praw rodzicielskich (to jest zawsze tymczasowa
      decyzja!!!, i rozchodzi się przy niej przeważnie tylko o część tych praw, a
      mianowicie o Aufenthaltsbestimmungsrecht) sąd informuje obojga rodziców o tym a
      także i Jugendamt jako instytucję fachową (sąd jest prawnie zobowiązany do
      tego) zlecając jjej jednocześnie lustrację sytuacji i sporządzenie raportu w
      terminie do najpóźniej 6-iu tygodni.
      W trakcie cytowanie tekstu petycji pokazane i jako dowody dyskryminacji
      monitowane podkłady korespondencji....fragment jednego z pism: "aus
      pädagogischer Sicht ist anzumerken, dass es im Interesse der Kinder nicht
      nachvollziehbar ist, dass die Zeit des begleiteten Umgangs in polnischer
      Spreche erfolgen soll...." nawiązuje do bardzo już wyjątkowej sytuacji.
      Begleiteter czy też betreuter Umgang, o którym już wspominałem, jest stosowany
      przy nacięższych konfliktach. Takie kroki nie są też podejmowane nagminnie
      tylko w stosunku do rodziców pochodzenia polskiego.

      Pani z Berlina w filmie:
      "Pytanie sobie zadaję, dlaczego sędzina...gdy....co mi się tutaj nie podoba, że
      sprawy w sądzie odbywają się tylko na podstawie korespondencji....nikt nie jest
      zapraszany, nie ma konfrontacji...tego nie wolno...itd..."
      Udził osób niewzywanych jest z reguły wykluczony. W Polsce, a także i w wielu
      innych krajach takie procedury też nie odbywają się na targowiskach...
      Odnośnie przebiegu konfrontacji i wysłuchania osób biorących udział w procesie
      i osób wzywanych: może w przypadku tej pani też tak i było i sędzina faktycznie
      uwzględniła fakt obciążenia dzieci. Nie wiem, ale ona nie powinna tego
      uogólniać, ponieważ to nie jest tak całkiem zgodne z prawdą. Moje doświadczenie
      jest inne. Zarówno rodzice jak i dzieci są wysłuchiwane (dzieci zależnie od
      wieku) podczas Anhörung. Dzieci nawet, zależnie od napięcia sytuacji między
      rodzicami i ich z tym związanym obciążeniem, także w rozmowie w cztery oczy z
      sędią/sędziną....
      Możnaby......
      No nic.
      W tych skomplikowanych procedurach popełnia się też i błędy. Czasami nawet
      fatalne i być może miało to też miejsce w niektóryc
    • wild.romance Re: Film o...do ortomio_29 17.06.07, 21:10
      W przedostatnim poście "zaginęła" jakoś końcówka....
      Więc uzupełniam:

      W tych skomplikowanych procedurach popełnia się też błędy, czasami nawet
      fatalne i być może miało to miejsce w niektórych w filmie przedstawionych
      przypadkach, co jest jak najbardziej do sprawdzenia i do sprostowania.
      Szlak uprzedzeń i rozpęd w kierunku pomówień prowadzi tylko do następnych
      porażek....dla wszystkich...

      w.r
      • tos.ka Re: Film o...do ortomio_29 09.11.07, 22:42
        podciagam, bo dysksja pojawila sie na sasiednim forum.

        podrzucam dokumenty:

        Sitzungsprotokoll des EU-Petitionsausschusses vom 7. Juni 2007
        presseblog.blogger.de/stories/903318
        oraz

        skargi do komisji eu nt jugendamtow....

        Mehrere Petenten, Rechtsanwälte und Fachleute berichteten von Verstößen gegen
        Deutsches Recht, gegen die UN-Konvention über die Rechte des Kindes, gegen die
        Europäische Konvention zum Schutz der Menschenrechte und Grundfreiheiten, von
        grausamen, brutalen Kindesentziehungen und wiesen auch auf die zahlreichen
        Verurteilungen der Bundesrepublik Deutschland durch den Europäischen Gerichtshof
        für Menschenrechte hin. Bisher ignorieren deutsche Gerichte diese Urteile.



        • fan.club Do tos.ki 10.11.07, 20:25
          Autorem podanego przez Ciebie bloga jest osoba zamieszana w
          rodzicielski spór z niemieckim Jugendamtem.
          Jako kontrpropozycję proponuję zbiór dokumentów Komisji Petycji
          Parlamentu Europejskiego:
          www.europarl.europa.eu/meetdocs/2004_2009/organes/peti/peti_20070607_1500.htm

          Proszę zwrócić uwagę na rzeczowy ton i takowe słownictwo.
          • tos.ka Re: Do tos.ki 10.11.07, 22:45
            czyli dokladnie to co mowia rodzice w "filmie", tyle ze spokojnie. :)

            no i petycje przeciwko j-a sa skladane rowniez przez niemcow.

            a ja podrzucam:
            www.vafk-schwaben.de/petition_JA.html
              • tos.ka Re: Dokładnie to samo? 10.11.07, 23:38

                > Naprawdę dokładnie to samo? Szkoda, że w polskim nie ma odpowiednika
                > określenia "Untertreibung".

                sens jest ten sam (?). to ze film jest bardziej "emocjonalny" to chyba
                oczywiste. nie o to zreszta chodzi.

                > A czytałaś wyjaśnienia niemieckiej strony?

                nie znalazlam. zlinkujesz?

                ps. ograniczenie widzenia do dwoch godzin przez dwie godziny pod nadzorem i po
                niemiecku dla lekarza z praktyka w niemczech (czyli nawet do polski nie
                wywiezie) to chyba jednak przesada, nie sadzisz?
                  • tos.ka Re: Gratuluję! Wyjasnienia niemieckiej strony są. 11.11.07, 00:53
                    www.europarl.europa.eu/meetdocs/2004_2009/documents/dv/668/668349/668349pl.pdf
                    to to?

                    czyli potwierdzaja, o co jest w liscie zarzutow p. ja. ze sad musi zasiegnac
                    opini j-a. no i ogolne blabla o "dobru dziecka".
                    nie odnosza sie do zadnej konkretnej sytuacji.
                    nie zaprzeczaja jednak zarzutom - o ograniczaniu kontaktow w jezyku ojczystyyn.
                    to znaczy tyle co potwierdzenie. wspomniane jest tylko ze sad - z kontekstu po
                    zaciagnieciu opinii j-a - decduje o jezyku.
                    hmmm


                    natomiast zarzuty tez powtarzaja sie

                    "Nawrath, przedstawiając ogólnie swój krytyczny punkt widzenia na
                    działania władz zajmujących się dobrem dziecka. Uważa on, że urzędnicy zazwyczaj
                    nie są w
                    stanie realizować rozlicznych należących do nich zadań takich jak zajmowanie się
                    z jednej
                    strony dziećmi zaniedbanymi, a z drugiej strony wypełnianie pewnych obowiązków
                    związanych
                    z procedurami opieki nad dziećmi. Skrytykował również fakt, że niemieckie władze
                    zajmujące
                    się dobrem dziecka nie odpowiadają za swoje decyzje, działają bez przejrzystości
                    i nie podlegają
                    nadzorowi.
                    B. Pokrzeptowicz podkreśliła swoje własne doświadczenia w kontaktach z władzami
                    ds. dobra dziecka w Północnej Nadrenii i Westfalii. Potwierdziła ona zarzuty
                    postawione w
                    petycji do PE, a mianowicie, że urzędnicy zabronili jej używania języka
                    polskiego w rozmowach
                    ze swoim dzieckiem. Uważa to za niewątpliwy przypadek dyskryminacji, dodając
                    jednocześnie,
                    że zakaz używania języka polskiego mógłby spowodować u jej dziecka postrzeganie
                    części
                    swojej tożsamości kulturowej jako zubożonej. Powiedziała również, że Jugendamt
                    od tamtej pory zabronił jej spotykania się ze swoim dzieckiem. S. Hambura
                    powiedział, że brak
                    sprawności językowej ze strony władz zajmujących się dobrem dziecka nie powinien być
                    uzasadnioną wymówką, gdyż Jugendamtowi powinno być łatwo zapewnić obecność osoby
                    mówiącej po polsku."

                  • tos.ka Re: Gratuluję! Wyjasnienia niemieckiej strony są. 11.11.07, 00:57
                    no i jeszcze ten tekst

                    www.europarl.europa.eu/meetdocs/2004_2009/documents/lt/647/647024/647024pl.pdf

                    Spotkania nadzorowane dziecka z osobą uprawnioną do spotkań mogą zostać
                    uzgodnione pomiędzy osobą
                    uprawnioną a jednym z rodziców sprawujących opiekę nad dzieckiem lub mogą zostać
                    nakazane przez sąd.

                    ????

                    czy to znaczy, ze jesli rodzic majacy opieke zyczy sobie rozmow kontrolowanych
                    to to wystarczy?

                    dziwne.
                    • wild.romance Re: Gratuluję! Wyjasnienia niemieckiej strony są. 11.11.07, 02:25
                      tos.ka napisała:

                      > no i jeszcze ten tekst
                      >
                      > www.europarl.europa.eu/meetdocs/2004_2009/documents/lt/647/647024/647024pl.pdf
                      >
                      > Spotkania nadzorowane dziecka z osobą uprawnioną do spotkań mogą
                      zostać
                      > uzgodnione pomiędzy osobą
                      > uprawnioną a jednym z rodziców sprawujących opiekę nad dzieckiem
                      lub mogą zosta
                      > ć
                      > nakazane przez sąd.
                      >
                      > ????

                      Aby termin mógł się odbyć musi on być uzgodniony z obojgiem
                      rodziców....co w tym niezrozumiałego?
                      Sąd może oczywiście zadecydować co i jak ma się odbyć jeżeli zajdzie
                      ku temu potrzeba...więc dlaczego????

                      > czy to znaczy, ze jesli rodzic majacy opieke zyczy sobie rozmow
                      kontrolowanych
                      > to to wystarczy?
                      >
                      > dziwne.
                      >
                      Nie, w ogóle nie dziwne. Rodzic może sobie życzyć..nawet bardzo
                      dużo. Decyzję o widzeniach czy też rozmowach kontrolowanych
                      podejmują inni. Psycholodzy, pedagodzy...przedstawiciele wszystkich
                      instytucji współdziałających w procesie, zależnie od napięcia
                      sytuacji może być ich nawet wiele, podejmują wspólnie decyzję o tym
                      co i jak ma się odbywać. Jeżeli sytuacja tego dopuszcza uwzględnia
                      się również życzenia rodziców.....
                      w.r
                      • tos.ka Re: Gratuluję! Wyjasnienia niemieckiej strony są. 11.11.07, 11:30

                        > Aby termin mógł się odbyć musi on być uzgodniony z obojgiem
                        > rodziców....co w tym niezrozumiałego?


                        no wlasnie ze z teksty wynika, ze spotkanie nadzorowane moze byc ustalone na
                        zyczenie rodzica sprawujacego opieke. bardzo niepokojace.

                        poza tym z oswiadczenia "jegendamtow" nic nie wynika, zdaja sie wrecz
                        potwierdzac stawiane im zarzuty.
                        w petycji zada sie by bylo one podlegle ministerswu zdrowia, rodziny oswiaty
                        itp. (teraz sa niezalezne)
                        bardzo rozsadne zadanie.
                        • wild.romance Re: Gratuluję! Wyjasnienia niemieckiej strony są. 11.11.07, 13:51
                          tos.ka napisała:

                          >
                          > > Aby termin mógł się odbyć musi on być uzgodniony z obojgiem
                          > > rodziców....co w tym niezrozumiałego?
                          >
                          >
                          > no wlasnie ze z teksty wynika, ze spotkanie nadzorowane moze byc
                          ustalone na
                          > zyczenie rodzica sprawujacego opieke. bardzo niepokojace.

                          Hmmm...życzenie życzeniem, decyzję jak już nadmieniłem podejmują
                          inni jeżeli jest to konieczne i istnieją podstawy (spełniając przy
                          tym jak najbardziej i mimowolnie życzenia....)
                          Wyobraź sobie takie scenario: jesteś po rozwodzie i masz przyznane
                          prawa rodzicielskie...od męża uwolniłaś się, no powiedzmy po kilku
                          latach mordęgi, w której molestowanie, używanie przemocy i gwałtu z
                          jego strony tworzyły codzienność...zanim podjęłaś decyzję odejścia
                          zdana byłaś na różnego rodzaju presje ze strony męża, który m.in.
                          groził odebraniem dziecka lub też wywiezieniem go gdzieś tam....
                          On ma prawo do widywania dziecka, dziecko ma prawo do kontaktów z
                          ojcem, jaki on by nawet nie był....
                          Nie wiem, jakie "bardzo niepokojące" życzenie miałabyś.......
                          Nie znam sprawy Pomorskiego i nie mogę nic na ten temat powiedzieć.
                          A Ty na pewno nie wiesz, czy nie zrobił i on czegoś, czego nie
                          powinien......

                          > poza tym z oswiadczenia "jegendamtow" nic nie wynika, zdaja sie
                          wrecz
                          > potwierdzac stawiane im zarzuty.
                          > w petycji zada sie by bylo one podlegle ministerswu zdrowia,
                          rodziny oswiaty
                          > itp. (teraz sa niezalezne)
                          > bardzo rozsadne zadanie.

                          Z oświadczeń urzędu Jugendamt wynika tok przeprowadzanych procedur,
                          co w petycjach jest monitowane i stanowi zarzut...Więc odnośnie
                          potwierdzeń, jak piszesz...hmmm...potwierdzają co....?
                          I.....
                          jeżeli Ministerstwo ds. Rodziny, Osób Starszych, Kobiet i Młodzieży
                          zajmuje stanowisko to Jugendamt na pewno nie jest piekarnią....

    • wild.romance Re: Film o..... do maria421 17.06.07, 23:00
      Dzięki za poprawkę odnośnie pana imienia Carriere...po prostu pomyłka jakaś...a
      i czytając swój własny post zauważyłem, że naprodukowałem masę literówek i
      błędów....
      Ale....niech już będzie, widocznie taki dzień dzisiaj...

      w.r
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka