slub w Niemczech

15.06.07, 21:58
Zawarlismy zwiazek malzenski w Niemczech w 2003 roku. Ja mam obywatelstwo
polskie, a maz wegierskie. Czy ktos sie orientuje, czy nasze malzenstwo w tym
wypadku opiera sie na prawie polskim, wegierskim czy niemieckim?
Dodam tylko ze jestesmy oboje tu zameldowani.
    • polaola Re: slub w Niemczech 15.06.07, 22:23
      Mam nadzieje ze urzedy w Niemczech (n.p. Urzad Stanu Cywilnego czyli
      Standesamt) pracuja w oparciu o prawa obowiazujace w Niemczech.
      No chyba ze braliscie slub w Niemczech ale na terenie placowki dyplomatycznej
      (polskiej albo wegierskiej) to co innego ...
      A czy moge zapytac gdzie jest roznica gdy bieze sie slub w oparciu o prawo
      niem., pol., czy wegierskie ?
      • tige05 Re: slub w Niemczech 15.06.07, 22:42
        Bralismy w Urzedzie Stanu Cywilnego. Jak widzisz dopiero po czterech latach
        zaczelismy sie zastanawiac po wizycie u Notariusza tu w Niemczech, ktory sam
        zasugerowal, ze nas obowiazuje prawo polskie i wegierskie (w malzenstwie).
      • mazur39 inaczej wygląda noc poślubna! :-))))) 16.06.07, 09:49
      • ggigus zasady prawne kraju, w ktorym mieszkacie - 16.06.07, 15:42
        czyli Niemcy, albo w ktorym spedzacie wiekszosc czasu
        tak mowi prawo miedzynarodowe
    • mazur39 obowiązuje prawo niemieckie, 16.06.07, 09:48
      trzeba "umiejscowić" akt ślubu w lokalnych USC. Ty w Polsce, tam gdzie byłaś
      ostatnio zameldowana, a mąż na Węgrzech.
      • annajustyna Re: obowiązuje prawo niemieckie, 16.06.07, 11:26
        Dokladnie tak, jak pisze Mazur.
      • mazur39 ale macie dużo czasu na to. 16.06.07, 17:31
        do następnego ślubu :-)
        • tige05 Re: ale macie dużo czasu na to. 16.06.07, 19:44
          ok. Ja juz na goraco "wpisalam" sie do USC w Polsce, maz jeszcze nie - jest
          wymeldowany z Wegier juz chyba 20 lat.
          Rozwialiscie mi moje watpliwosci, ktore swoja niewiedza napedzil nam Notariusz
          do naszych lepetynek. Dodam, ze mieszkamy na stale w Niemczech... no chyba,ze
          zrobimy za pare lat skok w bok jak szanowny kolega.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja