mucha_na_dziko1
08.08.07, 13:46
Obecnie krazy duza fala wokol strajku kierowcow lokomotyw. Sagotowi
strajkowac, bo uwazaja, ze sa oszukiwani na pieniazkach, ktore
zarabiaja.
Strajk jest tstateczna forma protestu zatrudnionych w firmie. I
kazdy ma (niby) prawo do strajku.
Kazdy, ale nie w rezimie.
Sad niemiecki, zakazal strajku kolejarzom. Zakazal bo tak chca
kapitalisci. Teraz placza kapitalisci, ze strajk bedzie oznaczal
olbrzymie straty dla gospodarki. Tymi argumentami zyskali sobie
kapitalisci jak zwykle przychylnosc politykow.
Jednym slowem, niemiecki robotnik nie ma prawa do strajku.
Przypominaja mnie sie od razu strajki w Polsce. Tamtejszy rzad
rezimowy tez za wszelka cene chcial zabronic strajkow.
Powoli zaczyna sie w Niemczech rozmydlanie pojecia strajku, aby
kapitalisci mogli sobie dalej robic co im sie podoba.
Zalosne!