Wanda co chciala Niemca i Herman co chcial Jagne

09.08.03, 13:26
chcialbym tu zebrac cala wiedze o slubie i papierkach
bo nie sama miloscia i powietrzem czlowiek zyje
- wiem ze to wyglada roznie -
kiedys dawno temu a rok dwa temu wygladalo calikiem inaczej jak dzis
pewne sprawy sie uproscily a pewne nawet utrudnily

- slub w Polsce / slub w Niemczech
lub jak sie taraz utarlo cywilny w jednym kraju koscielny w drugim
ozenek panny z kawalerem - wariant dosc czesty
ozenek po rozwodzie jednej strony
ozenek po rozwodzie obydwoch stron (nasz przypadek)
co z dziecmi z poprzednich zwiazkow
przepisanie prawojazdy wizy zgody na pobyt i prace zgoda na prowadzenie
dzialalnosci gosporaczej (prowadzenie firmy)
jakie papierki trzeba zalatwiac i gdzie ile trwalo i jakie korowody z tym
zwiazane
niech kazdy moze dolozy swoja wiedze - a moze wspolnymi silami zrobimy
portal - encyklopedii birokratycznej

Walter Bertin
www.bertinfamily.de - tu jestesmy do zobaczenia
    • sabba Re: Wanda co chciala Niemca i Herman co chcial Ja 09.08.03, 16:02
      wlater a znasz

      www.info4alien.de

      lub

      www.binational-in.de/
      Dosyc pomocna strona (ta pierwsza), wiele razy sie
      przekonalam
      Pozdr
      S.
      • walterbertin Re: Wanda co chciala Niemca i Herman co chcial Ja 10.08.03, 21:09
        sabba napisała:

        > wlater a znasz
        >
        > www.info4alien.de
        >
        > lub
        >
        > www.binational-in.de/
        > Dosyc pomocna strona (ta pierwsza), wiele razy sie przekonalam
        > Pozdr
        > S.
        bardzo fajne strony i nie znalem, bo nie byly mi do szczescia potrzebne
        bo moje obydwie pary byly (jedna byla, druga jest) niemiecko-niemieckie
        ale z Polski - a nie mutli-kulti
        Nie mniej obydwie strony nie daja odopwiedzi - algorytmu - co i jak
        Zachciala Wanda Niemca lub Helmut zachcial Jagne i co dalej
        - jakie papiórki stempelki zalatwiac i gdzie
        w zaleznosci od
        slub w Niemczech, slub w Polsce - zgody na slub zdolnosci do slubu rejestracja
        beda zyc w Polsce, beda zyc w Niemczech - wizy zgody na pobyt ze zgoda na
        prace i prowadzenie dzialnosci - teraz, po 1.05.2004 i po 1.05.2011
        mieli przezycia przed poznaniem sie z ktorych sa dzieci i co z pasierbicami i
        pasierbami (chyba tak to sie nazywa pól-fachowo) po nowym slubie

        i takie rozne przypadki zyciowe, z zycia wziete

        prawojazdy polskie w Niemczech i odwrotnie
        studia polskie w Niemczech i odwrotnie
        (a szczeglonie studia medyczne, bo to na calym swiecie porazka o ile ja wiem -
        trzeba zaliczac od prawie zera)
        Jak to i gdzie dalej zalatwiac

        Walter
        • sabba Re: Wanda co chciala Niemca i Herman co chcial Ja 10.08.03, 21:31
          no masz racje, o Polsce szczegolnie tam nie ma inforamcji
          ale przeciez chbya pewne rzeczy sie niedlugo zmienia...
          na info4alien jest wiele widomosci z ktorych mimo wszytko
          mozna skorzystac, jesli chodzi o sluby i pobyty....

          Walter, na podstawie twoej www stwierdzam ze podoba mi
          sie Twoje poczucie humoru:)) Bardzo:))
          Pozdrawiam
          • walterbertin no to ja zaczne 'Papierologia slubna' 11.08.03, 11:06
            Poza wyrazami wzajemnej sympatii nie wiele sie posunelo w kierunku do przodu
            czyli temat "Papierologia slubna"
            a) to zaraz - to jest dopiero po 1.05.2011 - po okresie nowicjatu
            po 1.05.2004 to sie dopiero zacznie powoli zmieniac
            b) zmienic sie zmieni duzo dla gospodarki
            - w normalnych codziennych sprawach nie zmienie sie zbyt wiele w stosunku do
            tego co juz jest dzis - bo juz bardzo wiele jest uzyskane - jest normalnosc
            +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
            Zaczne od nas
            My bralismy slub w Niemczech w Standesamt czyli w USC u nas w wiosce
            Langenbach. W malej miescowosci jest o tyle fajnie ze kazdy kazdego zna
            i nasz urzad gminny to Burmistrz i moze jeszcze z 5 - 6 osob
            W tym dwie panie (wtedy panienki) ktore zalatwiaja cala robote papierkowa
            - sluby dowody paszporty rejestracje dzieci zameldunki stale i czasowe.
            - no prawie cala paierologie, bo Auslaenderamt dla zalatwiania wizy jest w
            powiecie - we Freising gdzie jest nasze Starostwo = Landratsamt
            Tam tez jest Arbeitsamt i Zulassungstelle dla samochodow przy ktore sie u nas
            zalatwia przepisanie prawo jazdy.
            Uznanie papierkow szkolnych to w Bayern robil Kultusministerium - oficjalnie
            Minsterstwo Kultury Sportu i czegos tam jeszcze
            - odpowiedzialne za szkolnictwo in Bayern
            Szkoly i Uczelnie sa w RFN "wojewodzkie" - kazdym Landzie (wojewodztwei) jest
            cos takiego jak to Bairisches Kultusministerium - pod roznymi nazwami -
            ktoremu podlega szkolnictwo i potwierdzanie matur i studiow czy swiadect
            ukonczenia szkol za granica - konkretenie w Polsce.
            ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
            Co do naszego slubu dostalismy informator z algorytmem co trzeba zalatwiac i w
            jakiej kolejnosci
            - wtedy bylo prosciej bo wystarczal dokument zdolnosci slubnej z polskiego USC
            z tlumaczeniem
            - niestety dla nas nie doczytalismy ze podstemplowany przez niemiecka placowke
            konsularna - jako forma ochrony przed lewiznami i dlatego spedzilismy przed
            samym slubem dwie noce w aucie na trasie Monachium (Langenbach) -
            Szczecin - Monachium (Langenbach) - prawie 2000 km dla jednego stempelka.

            Teraz konsulatu w Szczecinie nie ma i musilibysmy grzac do Gdanska

            - Polskie i Niemieckie placowki konsularne pracuja silnie zregionalizowanie
            i ktos z okolic Hamburga czy z Monachium nie zalatwi w Berlinie nic
            w polskiej Ambasadzie
            tak samo ktos ze Szczecina w Krakowie czy w Warszawie - tylko w Gdansku
            w konsulacie (Ambasada jest jedna w kazdym kraju - reszta to konsulaty -
            formalne nazewnictwo)

            papierek Nr. 1.
            zdolnosc slubna (tak ten dokument sie nazywa) + tlumaczenie przez tlumacza
            przysieglego rowniez w Polsce (taniej) - wiekszosc tlumaczy ma w komputerze
            wzorzec tylko imiona nazwiska wpisuje, wydruk, stawia stempelek i kasuje
            (wazne zeby wziac rachunek moze odpisac w niemieckiej skarbowce na PIT)
            + stempelek w Ambasadzie lub konsulacie stosownie do miejsca zamieszkania w
            Polsce.
            Teraz podobno doszlo ze trzeba uzyskac jakis papierek z polskiego sadu
            rodzinnego, ale poniewaz nie planuje trzeciego ozenku to sie nie interesowalem.

            My obydwoje rozwodniki musielismy potwierdzac formalnie przez niemiecki sad
            - prawnosc polskiego rozwodu mojej zony -
            trzeba bylo zlozyc w naszym wioskowym USC sentencje rozwodu zony z
            tlumaczeniem (przez przysieglego) i po 6 tygodniach wrocily papiery z
            Justizministerium (Ministerstwa Sprawiedliwosci) ze stempelkiem OK
            wszystko w porzadku - nie ma objawow lewizny - bez oplat.

            Jak nam pani w niemieckim USC tlumaczyla, ze wzgledu na wymuszane rozwody w
            roznych krajach. Po prostu byly przypadki, ze rodzina zmuszala dziewczyne do
            rozwodu by ja wydac za Niemca, czy za zyjacego tu Albanczyka lub innego z
            prawem pobytu w Rajchu - domniemanym raju. Dla tego samego powodu
            sa wizy pobytowe na rok na trzy lata i dopiero potem do konca zycia jako prawo
            do pobytu - prawa nie mozna czlowiekowi odbebrac - pozwolenie na pobyt mozna
            cofnac.

            Wiekszosc papierkow ktore sie zalatwia - wynika z lewiz popelnionych przez
            innych ludzi i pozniej ze zwiazanych z taka lewizna klopotem dla urzedow.

            - kiedys na Wegrzech dziewczyny wychodzace za afrykanskich studentow
            podpisywaly ze rezygnuja z opieki wegierskiego rzadu
            - bo byly przypadki, ze po powrocie do afrykanskiej Hiemat maz sprzedawal zone
            szwagrowi za piec krow
            i rzad wegierski mogl wykupic dziewczyne ale tylko za 7 krow, bo to byl jedyna
            obowiazujaca waluta w tym afrykanskim kraju.
            A ze nikt tam krow nie sprzedaje to trzeba bylo je najpierw samolotem z Wegier
            dowiezdz - lub kupic w innym afrykanskim kraju i dowiezdz - straszny cyrk,
            a byly przypadki ze sie te importowane krowy szwagrowi nie podobaly i trzeba
            bylo inne przywozic samolotem.

            Walter



            • sabba bez uprzejmosci 11.08.03, 13:26
              tym razem, ale za to konkretnie, wedle zyczenia. Tylko wydawalo mi sie ze to
              maja byc suche rtzeczowe fakty, wiec bede sie streszczac i podaje to co
              istotne: z gory mowie ze pewne rzeczy sie beda powtarzac.

              Stan rzeczy: wrzesien 2002 (data slubu)
              Ona Polka, z wiza studencka, on Niemiec

              1. Spacer do urzedu stanu cywilnego w sprawie co trzeba zalatwic. Doszalismy
              swistek i zakropkowane co kazdy z nas ma zalatwic. Mysle ze to pierwszy i
              nieodzowny krok zanim czlwiek zwariuje ze stachu ze trzeba nie wiadomo ile ton
              makulatury przytaszczyc:))
              2. Moj wyjazd do Pl i zalatwienie wyciagu z aktu urodzenia (ale nie skrocony
              tylko ten pelny) plus zaswiadczenie o zdolnosci do malzenstwa. Po wyciag za ktu
              poszla moja mam, bo zaswiadczenie musialam zglosic sie osobiscie. Oba te
              papierki iles tam kosztuja i normalnie dostaje sie od reki badz czeka jeden
              dzien.
              3. Przetlumaczenie tych dokumentow. U przysieglego naturalnie, WPl jak juz
              Walter stierdzil niewiele to kosztuje
              4. NIestety co mlody musial zatwic tego nie pamietam ale wydaje mi sie ze tylko
              wyciag z aktu urodzenia swojego i swoich rodzicow ale teraz nie pamietam,
              wieczorem zerkne co to bylo dokladnie.
              5. Znow w USC w De przedstawienie wszytkich paiperkow plus moja wazna wiza
              studencka (kserokopia)plus kopia paszportu.

              I to bylo wszystko. Sa jeszcze takie rzeczy ja decyzja czy z
              przyjmowaniemnazwiska, ale to kazdy jak chce pod warunkiem ze zgadza sie to z
              prawem niemieckim.

              Po slubie nalezy zarajestrowac toto w PL,limitu czasu chyba nie ma, trza zrobic
              kopie aktu slubu prztlumaczy, uwierzytelnic izaniessc do odopowiedniego urzedu
              w Pl. Jeszcze mnie to czeka.

              W De nalezy isc do AB (Ausländerbehörde) wraz z aktem slubu i zmienic wize. To
              trzeba wykonac dosyc szybko, coby zadnych nieprawdilowosci nie bylo. No i w
              Stadtbüronalezy od razu zmienic karte podatkowa na ta malzenska. I w jakims
              tamuplywie czasowym, coby nie bylo rozgardiaszu i klopotu jesli sie zmienialo
              nazwisko, wyrobic sobie mowe doumenty. Ja jeszcze tego nie zrobilam, i dlatego
              lekki rozgradiasz jest,alejakos zyje.
              No to tyle.Jakies pytania
              Pozdr.


              Szable w dlon!
              • walterbertin Ojciec chrzestny - slub koscielny 12.08.03, 13:37
                A robiliscie koscieny ????
                My mamy problem polsko-niemiecki z Kosciolem Katolickim
                moj pierwszy slub byl w Polsce USC, w Niemczech koscielny KK
                ale zarejestrowany i tu i tam bo mial byc do grobowej deski
                i po rozwodzie KK mnie niejako wykla, ale tylko polski KK
                W wyniku drugiego slubu, nie uznawanego przez KK za wazny,
                bo tylko USC-niemieckim), ale zarejestrowany w polskim USC
                ani moja slubna, ani ja nie mozemy byc w Polsce chrzesnymi, a bardzo lubimy byc
                - bo wedlug polskiego KK zyjemy w grzechu, ale tylko polskiego KK
                - niemiecki KK nie robi w tym temacie trudnosci
                taki chrzest w NImczech, z moja slubna czy ze mna lub z obojgiem jako
                chrzestnymi nazywa formalnie chrztem ekumenicznym, jest wazny jak katolicki,
                ale my mozemy wystepowac w roli, tylko pro forma musi byc podany czysto
                katolicki opiekun dla dziecka taki 2nd Taufpate bez skazy rozwodniczej.

                A tu wszystkie nasze potencjalne chrzesniaki w Polsce sie rodza
                i nie bedziemy ciagac dzieciaka i famuly na chrzest do Niemiec,
                no bo przeciez paranoja.

                Walter
                PS. Jak by co i bylo potrzeba
                to jako chrzestni mamy wolne moce przerobowe - ale tylko w Niemczech
                czyli jako Taufpaten
                • sabba Re: Ojciec chrzestny - slub koscielny 12.08.03, 14:04
                  nie nie koscielnego nie mielismy i poki co nie bedziemy
                  miec. nie znam wiec problemu i nic na ten temat
                  powiedziec nie moge....

                  Moze i ten chrzest ekumeniczny jest w porzadku ale ta
                  osoba pro forma to za przeproszeniem pieprzenie kotka i
                  tak dalej. Rodzice dziedzka sami powinni byc swiadomi w
                  czyja opieka powierzaja potomstwo, a ze nie sama religia
                  czlowiek zyje kryteria powinny byc rozszerzone chocby o
                  takie rzeczy jak wlasnie wasz przypadek, i nie trzeba by
                  byylo zednej osoby proforma....
                  • walterbertin Re: Ojciec chrzestny - slub koscielny 13.08.03, 11:57
                    tu bym sie z KK nie spieral
                    - rola rodzicow chrzestnych z definicji to jest wychowac dziecko zgodnie z
                    normatywami wiary w przypadku gdy naturalnych rodzicow zabraknie
                    ostatnie moze teraz przypadek rzadki ale w czasach kiedy pojecie ojciec
                    chrzestny i makta chrzestna powstawaly dosc czesty - a to rozne wojny, a to
                    rozne zarazy czy najazdy tatarskie albo po prostu kleski glodu
                    i zostawaly sie sierotki a tak mialy wyznaczonych na chrzcie opiekunow
                    - o okreslonym profilu - w domniemaniu moralnosci.

                    Pomimo ze sam jestem rozwodnikiem bo tak sie ulozylo
                    - jestem przeciwko rozwodowi -
                    i absolutnie jestem na linii KK, ze malzenstwo powinno zostac swietoscia
                    - az do grobowej deski
                    Fakt ze w ciagu 50 - 60 lat wspolnego zycia ludzie sie zmieniaja i moze byc
                    tak ze akurat w danym czasie malzenstwa sie rozwina na dwa odpychajace sie
                    plusy czy minusy - roznie w zyciu bywa - i ze wtedy rozwod jest tym lepszym
                    zlem
                    ale aktualnie malzenstwo ulega deprecjacji schnell rein aber schnell
                    (vorschnell) raus - to tak troche jak by robic disco z kosciola.

                    Chociaz mi to nie pasuje i wolau bym inaczej dlatego uwazam, ze rozwodnik tak
                    samo sie nadaje na ojca chrzestnego jak w islamie muzulmanin jedzacy
                    wieprzowine lub ksiadz probosz ktory, odwiedza po sumie panienki w sasiedniej
                    parafii.
                    albo.... albo ..... entweder .... oder..........

                    Nie mozna sobie postawic celu w zyciu - zobowiazania - i co drugi dzien robic
                    sobie urlop od tego zobowiazania przez kuchenne drzwi, a jezeli sie tak robi
                    to trzeba ponosic konsekwencje urlopowania - i byc ewentualnym chrzestnym w
                    druga pare - tylko tytularnie, jako wujek z Rajchu.

                    Widzialas na SAT1 tego super fajnego farorza z Koeln - leci w TV Porannym
                    pali cygara, loji piwo - ale jest wlasnie idealem robotniczego proboszcza
                    - super gosciu - rozruszal cala idaca w slumsy dzielnice.

                    Walter
                    • sabba Re: Ojciec chrzestny - slub koscielny 13.08.03, 14:47
                      no masz racje chrzestni maja obowiazek wychowywac dziecko
                      zgodnie z dana wiara (tutaj katolicka), ale zeby
                      rozliczac przyszlego chrzestnego z lekcji religii i
                      grozic ze robi sie laske i pozwala byc chrzestynm to juz
                      lekka przesada...nbo ja wiem ludzie ludziska tak i ksieza
                      ksiedziska....
                      tak malzenstwo to rzecz swieta i powiem szczerze ze ja w
                      te obecnie czesto sluby i slubowania nie wierze,
                      zwlaszcza w NIemczech bo rata rozwodow jest wielka. Z
                      drugiej strony wydaje mi sie malo mozliwe ze ludzie sa
                      swiadomi tego co wypowiadaja podczas przysiegi
                      malzenskiej, mysle ze w wiekszosci przypadkach usta im
                      sie ruszaja a myslami sa juz na przyjeciu albo w
                      alkowie:))) no ale nie doztyczy to wszystkich...

                      aha i popatrzylam na dokumenty, moj maz musial do slubu
                      przyniesc wyciag z Familienbuch rodzicow (ich slub, plus
                      dzieci jakie posiadaja). Aha no i caly prceder w USC nie
                      jest za darmo, mysmy dostali nastepujacy rachunek:
                      1. Prüfung Ehefähigkeit (ausländisches) 55 Eur
                      2. Heiratsurkunde 7 Euro
                      3. Internationale Urkunde 7 Euro
                      4. beglaubigte Abrschrift Familienbuch 8 Euro
                      5. Stammbuch (to jak ktos chce) 12 Eurio
                      6. Aufenthaltsbescheingung (dla mojej wizy) 15 Euro


                      Ksiedza o ktory piszesz nie zalapalam malo ogladam TV a
                      przedpoludniami wcale....
                      • walterbertin Bayern frontem do ludzi 14.08.03, 11:13
                        u nas byly inne ceny - chyba tylko zehn i to jeszcze w DM za swiadectwo slubu
                        ale dla polskiego USC - cala reszta za dziekuje i jeszcze dostalismy butelke
                        Sekt od Burmistrza specjalnie z nalepka "Langenbach dla nowozencow"
                        - przeciez to jest jakas pruska pazernosc z tym twoimi cenami
                        juz teraz wiem dlaczego Bajery nie lubia tych z pruskiej polnocy

                        Ksiadz jest z ranka w SAT1 Fruhstuck tuz po horoskopie (mojej jedynej i mojej
                        zony slabosci)7:20 akurat do golenia i mycia zebow - super gosciu
                        pali cygara, loji piwo, gada z kazdym, organizuje garkuchnie dla biednych
                        organizuje kolonie w miescie dla dzieci - caly taki robotniczy program
                        - wlacznie z pobudzenie - wyczuleniem - na wlasne otoczenie np. posadzil
                        kwiatki za pare groszy na wydeptanych miejscach w chodnikach i zmobilozowal
                        cweli z pod klatki do dbania o te rabaty.

                        Walter
                        PS. Wlasnie zaczal padac deszcz za oknem
                        - in Bayern to nawet diable dzieci do snu kolysze
              • ziutka pomocy 13.08.03, 18:18
                kompletnie nie wiem co zrobic!!!!!!
                blagam pomozcie chce wyjsc za maz za mojego wieloletniego przyjaciela ktory
                pochodzi z maroka, bardzo dobry czlowiek i kocham go nad zycie, jednak nie ma
                biedaczyna papierow, no a ja jestem studentka wprawdzie ze swietnymi
                perspektywami na zostaniie tu po studiach, (mam fajna prace) to jednak ten fakt
                iten ze bedziemy w unii nie rozwiazuje problemu , dowiadywalam sie u swojego
                profesora ze angeheiratete Auslaender nie maja tych praw jak ci sami co
                wychodza za maz za niemca (lub za kogos z papierami niemieckimi), do czego
                zmiezam? a no nie chce zeby moja milosc nagle ktos wydalil z kraju tylko dla
                tego ze ja nie mam "niemieckich" papierow. nie wiem czy mam racje. Drugie
                pytanie jest: gdybym sie zdecydowala wyjsc za maz za swojego kolege zeby
                uzyskac "prawdziwe papiery" jak dlugo musze widniec na papierku jako jego zona?
                chce tylko podkreslic ze nie wyobrazam sobie zycia bez niego.......dzieki
                kochani forumowicze za pomoc.
                • sabba Re: pomocy 13.08.03, 19:16
                  ja nie wiem ale wyzej podalam przydatna strone

                  www.info4alien.de

                  tam jest minn forum na ktore trzeba sie co prawda
                  zarejestrowac ale w forum pisza pracownicy AB, bardzo
                  pomocni i kompetentni wiele razy juz mi tam pomogli,
                  mysle ze jak wyluszczysz sprawe to na pewno dostaniesz
                  jakas sensowna odpowiedz.....
                  • ziutka Re: pomocy 14.08.03, 12:59
                    dzieki.....choc mysle ze nie zdradze im mojego planu dotyczacego slubu na
                    papiery.....nie chce ich obrazac...w koncu oni pomagaja w sprawach
                    powaznych.......ale dzieki serdeczne, moze cos wymysle, boje sie, a propo, jak
                    dlugo musze byc na wspolnym papierku z mezem zanim sie z nim rozwiode....?
                • walterbertin ciezka sprawa 14.08.03, 11:22
                  obydowje jestescie tu Auslaender
                  i wlasciwie wasz ozenek nie obchodzi niemieckiego USC
                  z cala pewnoscia pierwsze kroki do USC (niemieckiego) w miejscu waszego lub
                  twojego zamieszkania - zameldowania na stale w Niemczech
                  drugie polski konsulat wzglednie ambasada zaleznie co blizej
                  trzecie marokanski konsulat wzglednie ambasada zaleznie co blizej.
                  Moze byc ze uzyskacie sprzeczne informacje
                  - bo nie jest to sprawa tuzinkowa - obcokrajowiec z obcjokrajowka sie zenia w
                  kraju trzecim i moze dlatego odpowiedzi beda rozne.

                  wasze pytanie powinno brzmiec
                  Wir wollen hier heiraten was brauchen wir dazu
                  Chcemy brac slub i co jest do tego potrzebne
                  jak to po arabsku nie mam pojecia
                  i czekajcie co wam powiedza

                  Moze bylo by dobrze nie specjalnie glosno opowiadac w niemieckim urzedzie
                  ze celem waszym jest zycie tu w Niemczech
                  Bo sprawa pobytu w Niemczech - dla was obojga to odrebny temat

                  Walter
                  • ziutka Re: ciezka sprawa 14.08.03, 13:04
                    dzieki walter ze potraktowales sprawe powaznie, naprawde jestem wdzieczna, ale
                    pomysl tylko .....co mi z tego ze zawre zwiazek malzenski jezeli moj maz nie ma
                    prawa pobytu.... wiem sprawa paradoksalna..a jednak musze walczyc...mam prace
                    studia prawie w kieszeni, on tak samo, oboje ubezpieczeni, placimy podatki,
                    plynny niemiecki, pelna integracja, krag przyjaciol, czego chciec wiecej....a
                    jednak to nie przepustka do czzegos....tylko szkoda mi czasami, ze porownuja
                    nas do tych co zyja na zasilku i robia na czarno albo nie placa podatkow lub
                    kradna..... szkoda ...bo ja tu ciezko i uczciwie pracuje
                    • walterbertin co za czarnowidztwo 15.08.03, 06:36
                      ziutka napisała:

                      > dzieki walter ze potraktowales sprawe powaznie, naprawde jestem wdzieczna,
                      > ale pomysl tylko .....co mi z tego ze zawre zwiazek malzenski jezeli moj maz
                      > nie ma prawa pobytu.... wiem sprawa paradoksalna..a jednak musze
                      > walczyc...mam prace studia prawie w kieszeni, on tak samo, oboje
                      > ubezpieczeni, placimy podatki, plynny niemiecki, pelna integracja, krag
                      > przyjaciol, czego chciec wiecej....a jednak to nie przepustka do
                      > czegos....tylko szkoda mi czasami, ze porownuja nas do tych co zyja na
                      > zasilku i robia na czarno albo nie placa podatkow lub kradna.....
                      > szkoda ...bo ja tu ciezko i uczciwie pracuje

                      Ty masz nawet pasujaca ksywe "zitka" bo gadasz jak ziutka
                      Przeciez w niemieckim USC nie gryza - pojdz sie dowiedz jak wyglada
                      zalatwienie slubu
                      w polskij ambasadzie tego samego + uzyskanie polskiego obywatelstwa dla meza
                      czy tez karty stalego pobytu - w ten sposob twoj maz przez ciebie staje sie za
                      rok UEropejczykiem i po klopocie.
                      Mozesz sie odezwac do mnie na priv walterbertin@gmx.de
                      bo mnie ta sprawa b. interesuje - takiego zakrecenia jeszcze nie odkrecalem.

                      Walter
    • sabba Re: Wanda co chciala Niemca i Herman co chcial Ja 11.08.03, 13:27
      tym razem, ale za to konkretnie, wedle zyczenia. Tylko wydawalo mi sie ze to
      maja byc suche rtzeczowe fakty, wiec bede sie streszczac i podaje to co
      istotne: z gory mowie ze pewne rzeczy sie beda powtarzac.

      Stan rzeczy: wrzesien 2002 (data slubu)
      Ona Polka, z wiza studencka, on Niemiec

      1. Spacer do urzedu stanu cywilnego w sprawie co trzeba zalatwic. Doszalismy
      swistek i zakropkowane co kazdy z nas ma zalatwic. Mysle ze to pierwszy i
      nieodzowny krok zanim czlwiek zwariuje ze stachu ze trzeba nie wiadomo ile ton
      makulatury przytaszczyc:))
      2. Moj wyjazd do Pl i zalatwienie wyciagu z aktu urodzenia (ale nie skrocony
      tylko ten pelny) plus zaswiadczenie o zdolnosci do malzenstwa. Po wyciag za ktu
      poszla moja mam, bo zaswiadczenie musialam zglosic sie osobiscie. Oba te
      papierki iles tam kosztuja i normalnie dostaje sie od reki badz czeka jeden
      dzien.
      3. Przetlumaczenie tych dokumentow. U przysieglego naturalnie, WPl jak juz
      Walter stierdzil niewiele to kosztuje
      4. NIestety co mlody musial zatwic tego nie pamietam ale wydaje mi sie ze tylko
      wyciag z aktu urodzenia swojego i swoich rodzicow ale teraz nie pamietam,
      wieczorem zerkne co to bylo dokladnie.
      5. Znow w USC w De przedstawienie wszytkich paiperkow plus moja wazna wiza
      studencka (kserokopia)plus kopia paszportu.

      I to bylo wszystko. Sa jeszcze takie rzeczy ja decyzja czy z
      przyjmowaniemnazwiska, ale to kazdy jak chce pod warunkiem ze zgadza sie to z
      prawem niemieckim.

      Po slubie nalezy zarajestrowac toto w PL,limitu czasu chyba nie ma, trza zrobic
      kopie aktu slubu prztlumaczy, uwierzytelnic izaniessc do odopowiedniego urzedu
      w Pl. Jeszcze mnie to czeka.

      W De nalezy isc do AB (Ausländerbehörde) wraz z aktem slubu i zmienic wize. To
      trzeba wykonac dosyc szybko, coby zadnych nieprawdilowosci nie bylo. No i w
      Stadtbüronalezy od razu zmienic karte podatkowa na ta malzenska. I w jakims
      tamuplywie czasowym, coby nie bylo rozgardiaszu i klopotu jesli sie zmienialo
      nazwisko, wyrobic sobie mowe doumenty. Ja jeszcze tego nie zrobilam, i dlatego
      lekki rozgradiasz jest,alejakos zyje.
      No to tyle.Jakies pytania
      Pozdr.
      • walterbertin wazne roznice dokumentow PL - D 12.08.03, 14:18
        Dosc wazna informacja - bo wypadki chodza po ludziach - jak te pozary w
        Portugalii czy we Francji, czy powodzie w Niemczech rok temu i ludzie
        zostawali bez papierow.

        W Niemczech mozna zdeponowac wszystkie dokumenty z rodzaju metryka slubu
        swiadectwo, urodzenia swojego czy dzieci a nawet dziadkow czy rodzicow z
        Polski czy rodzenstwa (z tlumaczeniem przez tlumacza przysieglego lub nawet
        bez) czyli caly pakiet dokumentow rodowodowych - w Standesamt (w niemieckim
        USC)
        - oni to wciagaja na ksiazke - Familenbuch - archiwizuja gdzies centralnie
        i wydaja do reki Familienbuch-Auszug wyciag z ksiag rodowych
        - gdzie te wszystkie zdeponowane dokumenty sa wymienione
        poz 1 swiadectwo zgodu pradziadka
        poz 2 swiadectwo urodzenia prababci
        itd
        i tresc tych dokumentow daty imiona nazwiska.

        Taki Familienbuch-Auszug sluzy czy tez ma takie samo znaczenie w Niemczech
        ja rozne metryki urodzenia czy akta slubu i podobne - przy slubach, zgonach,
        spadkach ale rowniez do otrzymywania prawka czy wizy, czy paszportu rwoniez
        polskiego w ambasadzie - jezeli np. ktos zgubi lub mu ukradna paszport czy
        dowod osobisty
        Wprawdzie teraz juz rzadko potrzeba - tylko wlasnie na przypadek utraty
        paszportu (zgubienia zniszczenia kradzierzy) - ale jest to o tyle wygodne, ze
        jezeli rzeczywiscie potrzeba original swiadectwa urodzenia gdzies w niemieckim
        urzedzie czy w ambasadzie to wystarczy przedstawic ten wyciag i nie trzeba
        sciagac z Polski i tlumaczyc na nowo - mniejszy klopot.

        Podobnie jest z Kosciolem Katolickim - niemieckie swadectwo chrztu jest
        wlasciwie taka historia przynaleznosci do KK - jest odnotowana komunia,
        bierzmowanie i slub koscielny i ewentualne jego uniewaznienie w Rzymie
        - z Polski - swiadectwo chrztu to chrztu, a nie cala historia

        - nasz niemiecki farorz na slub koscielnym byl w szoku, jak dostal z Polski
        nasze swiadectwa chrztu - wszystko pieknie napisane po polsku i po lacinie -
        nie trzeba tlumaczyc - tylko brak dla niego waznej informacji - ze nie brali
        uprzednio waznego w KK slubu koscielnego.

        Poniewaz byl to znajomy farorz - moja Tante byla u niego gospodynia i wesele
        bylo na plebanii, a farorz proszony i za kolnierz wylewac nie lubial, to dal
        nam slub, bo by sie woodkowa okazja wsciekla, ale formalnie na piekne oczy.

        Gdyby byl obcy proboszcz, a jeszcze sie uparl, to pewnie trzeba by bylo
        dostarczac cos, od nie wiem kogo - moze nawet z archiwum biskupiego z Polski
        - ze 1000% nie popelniamy koscienej bigamii, ze nie bylo rozwodow
        nieuznawanych przez KK, bo glownie o to chodzi.

        Walter
Pełna wersja