Polskojezyczny lekarz okolice HD/Mannheim

17.01.08, 19:29
Pytanie - czy ktos z okolic wie moze, czy jest tutaj jakis polskojezyczny
psychiatra? Nie znam sie za bardzo na tym, chodzi o kolezanke z Polski, ktora
ma straszne problemy ze soba ze wzgledu na stres zwiazany ze studiami. Nie zna
za dobrze niemieckiego, wiec niemieckojezyczny odpada (evtl. ang).
Moze psycholog by tez wystarczyl, chociaz z moich obserwacji to jednak chyba
mogloby byc za malo.
    • zosiaczek25 GelbeSeiten 17.01.08, 19:43
      Szostek J.

      Ihringer Str. 18
      68239 Mannheim

      Nie znam, wiec nie wiem, czy nazwisko nie jest mylace. GelbeSeiten nie dostajecie?
      • ewa553 Re: GelbeSeiten 17.01.08, 19:44
        Szostek to chyba raczej Pepik?
        • zosiaczek25 Re: GelbeSeiten 17.01.08, 19:48
          Dlatego mowie, wpisalam w necie haslo i wyskoczylo. Nazwisko moze byc mylace.
          Moj Frauenarzt tez nazywa sie "po polsku", ale to nie znaczy, ze po polsku mowi.
          Trzeba zadzwonic i sie upewnic.
          • ewa553 Re: GelbeSeiten 17.01.08, 20:11
            a ja mam po mezu urodzonym w Niemczech z mieszanego malzenstwa,
            bardzo polskie nazwisko. Za to moja siostra w Warszawie ma bardzo
            niemieckie. Fajnie, nie? Tak to jest z tymi wedrowkami narodow, ze
            nazwiska dawno juz o niczym nie swiadcza:)))
    • ewa553 Re: Polskojezyczny lekarz okolice HD/Mannheim 17.01.08, 19:43
      idz do pierwszego lepszego i zapytaj gdzie taki polskojezyczny jest.
      Ja w ten sposob dla znajomej Wloszki znalazlam wloskojezycznego (w
      HD zreszta)
      • mary_an Re: Polskojezyczny lekarz okolice HD/Mannheim 17.01.08, 20:16
        A jak sie do tego w ogole zabrac? Mam tak po prostu isc? Zadzwonic? Ja sie w
        ogole nie znam, zanim zaczne proponowac psychiatre, to chce najpierw znalezc cos
        konkretnego, zeby nie bylo, ze osobie w glebokiej depresji (taka jest moja
        diagnoza przynajmniej) powiem: "idz sobie do psychiatry" i to bedzie pomoc z
        mojej strony.

        Nie chce tez zaczac od namawiania do psychiatry, jesli mozliwe jest, ze nie
        znajde zadnego, z ktorym bedzie sie mozna dogadac :(

        Pierwsza rzecz jaka zrobilam to GelbeSeiten, ale nic z tego nie wynika. Nie
        wiem, myslicie, zeby jutro po prostu zadzwonic do pierwszego lepszego?

        Ile w ogole kosztuje w Niemczech wizyta u psych?
        • zosiaczek25 Re: Polskojezyczny lekarz okolice HD/Mannheim 18.01.08, 07:49
          Zeby nie bylo, ze jestem stuknieta :) No moze tak troszke, jak kazdy... Mam
          jelito drazliwe i w zwiazku z tym lekarz wypisal mi skierowanie na terapie. I
          powiem ci, ze od listopada dzwonie i nie moge nie tylko dostac terminu, ale
          wogole kogokolwiek zastac. Wszystkich juz z GelbeSeiten w moim miescie
          obdzwonilam i zglasza sie zawsze tylko sekretarka. Jeden gosc odebral, ale ma
          juz terminy na iks czasu. A jak sie nie jest Harz-IV-Empfänger, to jest jeszcze
          trudniej, bo nie mozna sobie isc kiedy my mamy czas. Takze uzbroj sie w
          cierpliwosc, gdy bedziesz dzwonila. Ile to kosztuje, nie mam pojecia. Ze
          skierowaniem chyba nic. Ale tylko chyba. A, i ktos mi mowil, ze jak ze
          skierowaniem, to trzeba umawiajac sie na termin zaznaczyc, ze sie nie chce
          prywatnie, bo jak nie, to cie automatycznie na prywatny termin zapisza a to
          wowczas "troche" kosztuje.
          • ewa553 Re: Polskojezyczny lekarz okolice HD/Mannheim 18.01.08, 09:18
            jezeli ona nie jest ubezpieczona w Niemczech, to wogole zapomnij.
            Leczenie u psychiatry to nie jedno posiedzenie, lecz kilka, wiec
            droga historia. Namow ja na dobrego psychiatre w Polsce.
            • maria421 Re: Polskojezyczny lekarz okolice HD/Mannheim 18.01.08, 10:10
              Jak to moze byc ze dziewczyna studiuje w Niemczech a potrzebuje polskojezycznego
              lekarza???

              Ja bym zaczela od wizyty u jej lekarza domowego i moze ten skieruje dalej.
              • mary_an Re: Polskojezyczny lekarz okolice HD/Mannheim 18.01.08, 13:19
                No mamy tutaj troche kierunkow po angielsku. Spoko jest tu osob, ktore nie mowia
                slowa po niemiecku, a mieszkaja nawet juz kilka lat. Zapraszam na polski
                stammtisch w czwartki na uniwerku - polowa Polakow, ktorych tam spotkacie umie
                chyba tylko powiedziec "danke".

                Lekarz w Polsce odpada, bo ona jest tutaj i ma problemy wlasnie przez studia i
                problemy z przystosowaniem sie TUTAJ. Po prostu boje sie, ze sobie cos zrobi.

                Troche dzisiaj podzwonilam i okazalo sie, ze jest uniwersyteckie centrum pomocy
                psyhoterapeutycznej i sie tam wybieram we wtorek, moze sie cos wiecej dowiem.
                • ewa553 Re: Polskojezyczny lekarz okolice HD/Mannheim 18.01.08, 13:32
                  tez bym miala problemy psychiczne zyjac w kraju, ktorego jezyka nie
                  znam.
                • maria421 Re: Polskojezyczny lekarz okolice HD/Mannheim 18.01.08, 14:24
                  Gdyby moja corka wybrala sie studiowac do Chin bez znajomosci chinskiego, i
                  miala problemy ze studiami i z przystosowaniem sie, to zamiast posylac ja do
                  psychiatry poslalabym jej bilet powrotny do domu.
                  • mary_an Re: Polskojezyczny lekarz okolice HD/Mannheim 18.01.08, 16:57
                    Moja kolezanka Chinka wlasnie tutaj dostala depresje i pojechala do domu na 8
                    mies., teraz wrocila ale nie wroze jej dobrze. Niektorzy ludzie maja nierowno
                    pod sufitem i po prostu nie nadaja sie do studiow.

                    Chodzi o chory przerost ambicji. Dziewczyna ani razu nie wyszla gdzies
                    wieczorem, raz ja wyciagnelam do teatru i raz do pubu, to byl za kazdym razem
                    jej pierwszy raz. Rodzice b. duzo placa za jej studia tu, wiec czuje sie
                    zobowiazana uczyc 24h na dobe 7dni w tygodniu.

                    W tym moim przypadku jest to samo - straszna presja na sukces, do tego brak
                    znajomosci jezyka. Mam tutaj jeszcze jedna znajoma Polke, ktora podobno ma
                    ciezka bulimie. Rzeczywiscie wyglada bardzo niezrdowo, ale nigdy sie nad tym
                    glebiej nie zastanawialam. Nawet jej dobrze nie znam, bo ona unika ludzi jak
                    ognia, jej rodzice przerazeni wydzwaniaja do jej bylych znajomych tutaj, od
                    ktorych ona zupelnie sie odciela. Nie wiem co ona robi, nie wiem w ogole, czy
                    jeszcze tu jest, albo czy nie wyladawala w szpitalu, albo zaglodzila na smierc.

                    Takie sa historie studentow polskich, ktorzy maja straszna presje na sukces -
                    koncza w psychiatryku. Znam nieliczne przypadki, co po prostu wrocily do Polski
                    - i to jest moim zdaniem jedyne dobre rozwiazanie. Ale tym najbardziej opetanym
                    wizja slawy i sukcesu nawet nie ma co tego proponowac, predzej sie zapracuja na
                    smierc i rzuca z mostu, niz przyznaja, ze ich cos przerasta.
    • ggigus sa jakies centra dla cudzoziemcow 18.01.08, 15:17
      w Mannheim? Polski kosciol? Popytaj tam
      w ostatecznosci mozesz isc z kolezanka i tlumaczyc
      no i poslac ja na kurs jezykowy, bo trudno dojsc ze soba i innymi do ladu w
      kraju, gdzie sie nie rozumie ludzi
      • ewa553 Re: sa jakies centra dla cudzoziemcow 18.01.08, 16:23
        polskie koscioly sa i w Mannheim i w Heidelbergu. Mannheimerski
        odradzam goraco ze wzgledu na postac ksiedza Latawca. Jaki on jest i
        co o nim mysle, to zachowam dla siebie, ale mozecie sobie wyobrazic.
        Od 32 lat nie chodze juz do tego kosciola, musialam jedynie przy
        slubach i chrzestach.
        • zosiaczek25 Re: sa jakies centra dla cudzoziemcow 18.01.08, 16:26
          Ale dlaczego musialas chodzic do polskiego kosciola? Kto cie zmuszal? Chyba ze
          do tej parafii nalezysz. Ja naleze tu gdzie mieszkam i w polskim bylam jak
          narazie raz. Tez niepredko pojde. Nie mam tez potrzeby ani nawet przymusu. Kto
          to powiedzial, ze jak sie jest Polakiem, to sie musi chodzic do polskiego kosciola?
          • ewa553 Re: sa jakies centra dla cudzoziemcow 18.01.08, 17:33
            masz racje. Ja sobie kosciol wybralam taki, w ktorym sie dobrze
            czuje. Niemiecki zreszta. Do mojej parafii (niemieckiej) tez nie
            chodze. Ale do polskiego na poczatku poszlam na Boze Narodzenie.
            Byla Wigilia i ksiadz ktory juz nie zyje, a ktory byl polskim
            kapelanem jeszcze z czasow wojny. Popijal. I ta moja pierwsza
            pasterka byla taka, ze w kazaniu powiedzial o tym jak malenki
            Jezusek marzl w tej stajence odziany jedynie w sweterek usztrykowany
            rekami starej babci. I tak go ten obraz rozczulil, ze sie rozplakal.
            Rany! Nie zapomne tego.
            • zosiaczek25 Re: sa jakies centra dla cudzoziemcow 18.01.08, 19:05
              hihi. Dobre.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja