Pozwolenie o prace z tytulem niemieckiej uczelni

25.04.08, 10:34
witam wszystkich Polakow,

mam pytanie, koncze wlasnie 3letnie studia w Niemczech. Tytul bedzie
jako Dipl. Kfm. jak to wyglada z pozwoleniem na prace, bo chcialbym
zostac w Niemczech.
Cos sie zmienilo w tamtym roku dla ludzi z EU konczacych studia w DE.
Czy jest szansa dostac pozwolenie a potem szukac pracy, bo
pracodawcow jednak odstrasza mysl o zalatwianiu pozwolenia.
Oczywiscie przez cale studia bylem zameldowany w DE.

pozdrawiam ze Stuttgartu i dziekuje z gory za wiesci
    • martabg Re: Pozwolenie o prace z tytulem niemieckiej ucze 25.04.08, 11:06
      Na studiach niemieckich się nie znam, ale ja dostałam pozowlenie na
      pracę na zasadzie takiej, że 3 lata byłam w DE zameldowana.
      I przy wypełnianiu dokumentów należało tylko przedłożyć
      zaświadczenie o meldunku.
      Po tygodniu dostałam pozwolenie.


      Może są inne przepisy tyczące się dokładnie twojej sytuacji, ale jak
      nikt nie pomoże, to sprobuj z tym:)
      • feuchte13 Re: Pozwolenie o prace z tytulem niemieckiej ucze 25.04.08, 11:20
        zaswiadczenie z ostatniego meldunku?u mnie jest problem ze mieszkam
        tu 3lata ale co pol roku w innym regionie, studia, praktyka itp... i
        starych meldunkow nie mam niestety.
        • feelfine Re: Pozwolenie o prace z tytulem niemieckiej ucze 25.04.08, 12:53
          Witam,

          Ja rowniez skonczylam studia w Niemczech ale pozwolenie na prace mam
          na troche innych zasadach. Natomiast wiem, ze moi znajomi (nie
          Niemcy) ze studiow mowili mi o tym, ze maja rok czasu po zakonczeniu
          studiow na znalezienie pracy i po znalezieniu chetnego pracodawcy
          wlasciwie nie ma problemow z pozwoleniem na prace. Z tego co wiem
          najpierw dostaje sie je na 3 lata i potem ewentualnie mozna
          przedluzyc. Jedyny problem, ze zeby dostac to pozwolenie trzeba miec
          jakies tam poziom zarobkow ( wydaje mi sie ze min. 35.000 rocznie).
          Najlepiej bedzie jesli zadzwonisz do Arbeitsamtu, bo na opiniach
          zamieszczanych na forum nie zawsze mozna polegac. Z mojego
          doswiadczenia urzednicy byli tam zawsze mili i cierpliwie tlumaczyli
          jakie papierki i kiedy bede musiala im przedlozyc.

          Powodzenia,

          Feelfine
    • mary_an Re: Pozwolenie o prace z tytulem niemieckiej ucze 25.04.08, 12:49
      Tez mnie to ciekawi, wlasnie koncze studia i z tego co slyszalam, z dyplomem
      niemieckiej uczelni sa jakies ulatwienia, plany, zeby w ogole zniesc obowiazek
      pozwolenia na prace, ale nic konkretnego chyba jeszcze nie ustalono. Moim
      zdaniem to troche dziwne, najpierw niemieccy podatnicy placa grube pieniadze na
      nasze wyksztalcenie a potem jeszcze utrudniaja zostanie tutaj i w koncu placenie
      podatkow i przyczynianie sie do wzrostu gospodarczego. Tak narzekaja na brak
      kadr, a jak ktos tutaj 5 lat studiuje, zna swietnie jezyk to ma jeszcze pod
      gorke. Niech sie pocaluja.

      Osobiscie i tak po studiach tutaj mam zamiar wyjechac dalej na zachod, wiec
      wszystko mi jedno co Niemcy sobie wymysla. Uwazam tylko, ze jest to totalnie
      nielogiczne.
      • konrad-walenrod Mały kurs logiki dla początkujących. 25.04.08, 14:09
        mary_an napisała:
        Osobiscie i tak po studiach tutaj mam zamiar wyjechac dalej na zachod, wiec wszystko mi jedno co Niemcy sobie wymysla. Uwazam tylko, ze jest to totalnie nielogiczne.
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

        Mały kurs logiki dla początkujących.

        W kraju jest 15 Mill. autochtonów bez pracy.
        (Ich glaube nur an Statistiken, die ich selbst gefälscht habe)

        W kraju żyje 5 Mill. przybyszów z Anatolii.

        Alle miedzynarowy kapitał ma z tego korzyści.

        Stawka godzinowa spada z godziny na godzinę.

        Każdego dnia jesteśmy bliżej stawek chinskich.

        0,20 EURO / godzinę

        I niedługo Żółtków prześcigniemy.
    • infinity51 Re: Pozwolenie o prace z tytulem niemieckiej ucze 26.04.08, 13:05
      widze ze na forum co jakis czas pojawiaja sie watki o pozwoleniu na
      prace przy uwzglednieniu roznych dodatkowych okolicznosci - a to
      pobyt iles tam czasu, a to studia tutaj, jak w tym watku wlasnie i
      tak sie zastanawiam czy to ja mialam jakiegos fuksa czy cus :) nigdy
      nie mialam z De nic wspolnego, nigdy tu nie studiowalam, nie bylam
      na wymianach, nie mieszkalam, nie mam tu rodziny, jednym slowem -
      nic mnie z tym krajem nie wiazalo itp (jedynie znalam niemiecki:).
      Po prostu zaczelam sie ubiegac o prace i akurat tak sie zlozylo ze
      mnie chcieli:) podpisalam umowe a pozwolenia na prace udzielono mi w
      ciagu.. 5 dni! hmm to jak to w koncu jest? bo moje doswiadczenia
      pokazuja ze uzyskanie pozwolenia o prace w Niemczech to czysta
      formalnosc..:) ciekawa jestem jakie sa Wasze obserwacje. Skoro u
      mnie obylo sie bez problemow, to tym bardziej ktos kto tutaj
      studiowal to chyba w ogole nie powinien sie martwic??:)
      • jessi_a Re: Pozwolenie o prace z tytulem niemieckiej ucze 26.04.08, 13:07
        bo problem to tylko znalezienie pracodawcy, ktory chce Cie
        zatrudnic. Reszta to formalnosc.
        • martabg Re: Pozwolenie o prace z tytulem niemieckiej ucze 26.04.08, 13:29
          Czy ja wiem?
          Ja znalazłam pracodawcę, a pozwolenia nie dostałam.
          Tłumaczono mi tym, że rynek zamknięty, że mają niemieckich
          kandydatów (nic, że nie chcieli pracować)

          • infinity51 Re: Pozwolenie o prace z tytulem niemieckiej ucze 26.04.08, 13:40
            hmm... czyli jak widac nie ma reguły..
            ja musze przyznac ze bylam w niezlym szoku, ze tak szybko, bo przed
            przyjazdem do Niemiec naczytałam sie forów i miałam niezlego
            cykora :)
          • znana.jako.ggigus bo urzednik ma Ermessungsraum 26.04.08, 15:58
            czyli sam moze tez zadecydowac, czy maja tu dostatecznie duzo osob na to miejsce
            niestety, Ty mialas pecha
            • martabg Re: bo urzednik ma Ermessungsraum 26.04.08, 16:16
              Tak właśnie też myślałam...
              Nawet nie składałam wtedy odwołania, bo czekałam na przekroczenie
              tej granicy 3 lat zameldowania...
              Najważniejsze, że teraz pracuję:)
Pełna wersja