Dodaj do ulubionych

Dedykuje odpornym na wiedze nautyczna

19.10.04, 15:30

Ahoj!

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16415&w=16840980
Chcesz zaokrętować się na Żeglarstwo morskie, wejdź na deck, czyli klinij tu:
Żeglarstwo morskie
Obserwuj wątek
    • tomjani Re: Dedykuje odpornym na wiedze nautyczna 19.10.04, 15:41
      seaskipper napisał:

      Po raz ostatni odpowiadam temu najprawdopodobniej mocno powiązanemu z
      interesami PZŻ trollowi, który nie wiedzieć po co zaśmieca to forum, skoro ma
      już własne.

      > Chcesz zaokrętować się na Żeglarstwo morskie, wejdź na deck, czyli klinij tu:
      > <a href="https://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16415">Żeglarstwo
      > morskie</a>

      A spadaj sobie choćby i na Horn, i gadaj sam ze sobą na swoim forum. Na
      szczęście znam wielu kompetentnych żeglarzy morskich, którzy poglądów tego
      trolla nazywającego siebie samego "seaskipperem" absolutnie nie podzielają. I
      nie są anonimowi, więc gdy zechcę wychylić nosa poza Wisłe czy Mazury, to
      popłynę właśnie z nimi. A teraz - mentalny PLONK dla "seaskippera". To już
      będzie drugi użytkownik tego forum, z którym dyskutować nie zamierzam.
      • seaskipper Re: Dedykuje odpornym na wiedze nautyczna 19.10.04, 15:57
        tomjani napisał:

        > seaskipper napisał:
        >
        > Po raz ostatni odpowiadam temu najprawdopodobniej mocno powiązanemu z
        > interesami PZŻ trollowi, który nie wiedzieć po co zaśmieca to forum, skoro ma
        > już własne.
        +++Powiazanemu z interesami PZZ? Nawet nie jestem czlonkiem PZZ? Nie naleze tez
        do zadnego klubu...
        A co do zasmiecania forum, to smieca ci, co wypisuja szkodliwe bzury i sami sa
        odporni na wiedze nautyczna.
        A zamiast postów merytorycznych pisza polityczne.

        >
        > > Chcesz zaokrętować się na Żeglarstwo morskie, wejdź na deck, czyli klinij
        > tu:
        > > <a href="https://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16415">Żeglarst
        > wo
        > > morskie</a>
        >
        > A spadaj sobie choćby i na Horn, i gadaj sam ze sobą na swoim forum. Na
        > szczęście znam wielu kompetentnych żeglarzy morskich, którzy poglądów tego
        > trolla nazywającego siebie samego "seaskipperem" absolutnie nie podzielają.
        +++Morscy? Ale oni chyba maja patenty, w przeciwienstwie do Ciebie?

        I
        > nie są anonimowi, więc gdy zechcę wychylić nosa poza Wisłe czy Mazury, to
        > popłynę właśnie z nimi.
        +++A plyn se z kim zechcesz! Pomyliles pojecia, bo wcale Cieb nie zapraszalem
        na moj statek. Tak sie dzieje, ze kazdy kapitan sam sobie dopiera zaloge, ale
        Ty raczej nie wzbudziles mojego zachwytu, bo ja zegluje dlatego min aby
        odpoczac od wiecowania, od polityki, od niekompetentnych krzykaczy jakim sie
        okazales, wiec dla Ciebie miejsca nie ma na moim decku...

        A teraz - mentalny PLONK dla "seaskippera". To już
        > będzie drugi użytkownik tego forum, z którym dyskutować nie zamierzam.
        +++Skoro nie masz nic do powiedzenia, tylko gardlowanie polityczne...
        A swoja droga to ja Kaczmarka tez nie lubie, ale tu chyba jest forum o
        zeglarstwie, a nie o jakis tam politykach i cih komptencjach, a raczej ich
        braku...
        • fima Człowieku opętany zbieraniem kwitów na swoją 19.10.04, 16:47
          "wiedzę nautyczną" przestań pouczać innych jakie papiery im do szczęścia
          niezbędne i nie sprowadzaj tego forum do reklamy własnego biznesiku. Właśnie to
          jest politykowaniem w najprzykrzejszym stylu, czyli pchaniem się w prywatne
          życie prywatnych ludzi pod hasłem ich uszczęśliwiania przez tych co wiedzą
          lepiej. Szalony, kto by wstąpił na Twój "deck", takie skippery wybrzydzą
          wszystko swoim urzędowym entuzjazmem.
          Usłuchaj Tomjaniego i odcumuj. Miło widzieć Cię z oddali.
          • seaskipper Re: Człowieku opętany zbieraniem kwitów na swoją 19.10.04, 17:14
            fima napisała:

            > "wiedzę nautyczną" przestań pouczać innych jakie papiery im do szczęścia
            > niezbędne i nie sprowadzaj tego forum do reklamy własnego biznesiku.
            +++Jakiego biznesiku? Raczysz odpowiedziec?
            Jakiego opetania?
            Przeciez kazdy kto nie chce plywac nie musi uczyc sie ani nawigacji, ani locji,
            ani tez mpdm ani meteorologii...

            Ale czy swój brak kompetencji musisz tak agrsywnie wyrazac?

            Właśnie to
            >
            > jest politykowaniem w najprzykrzejszym stylu, czyli pchaniem się w prywatne
            > życie prywatnych ludzi pod hasłem ich uszczęśliwiania przez tych co wiedzą
            > lepiej.
            +++Ja nikogo nie pouczam, ale w trosce o wlasne bezpieczenstwo jestem zadolony
            iz tak tomjanich nie spiotkam na morzu...
            Ja rozmumiem iz oni sami moja prawo byc zagrozeniem dla siebie samych, ale
            zupelnie nie rozmumiem dlaczego mieliby byc zagrozeniem dla dla innych
            czestników drogi wodnej?
            Niestety zeglarstwo jest sportem elitarnym i tu nic nie pomoze agresywna
            niekompetencja i wiecowanie w najgorszy ordynarny spsób...

            Szalony, kto by wstąpił na Twój "deck", takie skippery wybrzydzą
            > wszystko swoim urzędowym entuzjazmem.
            +++Dlaczego szalony? Ze dbam o bezpieczenstwo swoje zalogi i statku?
            Entuzjazm urzedowy?
            No niestety znaczna czesc wiedzy nautycznej jest umowna i regulowana urzedowymi
            rozporzadzenia jak np oznakowanie nawigacyjne czy prawo drogi wodnej.., ale
            prawdziwi zeglarze poddaja sie z pokora przepisom zeglugowym w trosce o wlasnie
            o bezpieczenstwo swoje i innych i prawo innych do drogi wodnej i nieskrepowanej
            zeglugi...

            > Usłuchaj Tomjaniego i odcumuj. Miło widzieć Cię z oddali.
            +++To ja na napadam na Ciebie, ale Ty na mnie.
            Oczywiscie zamiast zeglowac mozesz gardlowac, ze przepisy zeglugowe sa zle, ze
            sa glupie, ale nic na to nie poradzisz, bo lepsze jest prawo od anarchii, nawet
            bardzo krzykliwej.

            "Dura lez, sed lex" jak mawiali twórcy prawa...
          • tomjani Re: Człowieku opętany zbieraniem kwitów na swoją 20.10.04, 10:14
            Troll a od wczoraj także bezwstydny, pospolity spamer (a może by tak do abuse
            warto napisać, właśnie Agora rozprawiła się z jednym złośliwym trollem na
            pl.rec.zeglarstwo) nazywający sam siebie "seaskopperem" żałuje chyba że nie
            urodził się nieco wcześniej. Wtedy to dopiero pływałby jak pączek w maśle!
            Młodym Czytelnikom Forum przypominam że do wiosny 1980r obowiązywały przepisy w
            myśl których dla prowadzenia jachtu powyżej 7mkw (a więc i na najpospolitszą
            chyba wtedy, poczciwą "Omegę") wymagano patentu sternika jachtowego. Żeglarz
            jachtowy mógł owszem takową Omegę prowadzić, ale tylko pod nadzorem
            instruktora. Głównym jednak "uprawnieniem" żeglarza było wtedy "pełnienie na
            jachtach żaglowych funkcji członka załogi" - niejednokrotnie pod kierunkiem
            głupawych "kapiszonów" realizujących w żeglarstwie swoje kapralskie zapędy. Nie
            musiałby ten trollospamer snuć wizji rejsu na Horn, wystarczyłoby aby
            zareklamował się jako chętny do poprowadzenia jakiegookolwiek mazurskiego
            rejsu - i mógłby liczyć na klientów. Tyle że internetu wtedy niestety (?) nie
            było... Jeszcze i po rozszerzeniu uprawnień żeglarza na samodzielnie
            prowadzenie po śródlądziu jachtów do 20mkw żagla natrafiłem na radiowe
            ogłoszenie o treści mniej więcej takiej: "Poszukujemy osoby z patentem sternika
            jachtowego. Nasza Venus czeka w Giżycku". Po kolejnym rozszerzeniu uprawnień
            żeglarza (1997r) grono potencjalnych klientów spamera ukrywającego się za
            nickiem "seaskipper" drastycznie się skurczyło...

            A jeśli obecnie świeżo upieczony żeglarz narobi od czsu do czasu bigosu w
            jakiejś mazurskiej "marinie" parutonowym koromysłem (ale raczej bez ofiar w
            ludziach, więc nie sposób tu mówić o "zagrożeniu dla bezpieczeństwa innych") to
            pretensje należy mieć przede wszystkich do tych, którzy wręczając mu papierek
            uprawniajacy do kierowania takim koromysłem nie wyrobili w nim zwykłego,
            zdrowego rozsądku i instynktu samozachowawczego. Lepiej pływac bez patentu, ale
            znając swoje możliwości (i znam nawet kogoś kto tak pływa, nb. zdolnego
            konstruktora jachtów!)
            • seaskipper Re: Człowieku opętany zbieraniem kwitów na swoją 20.10.04, 13:59
              tomjani napisał:

              > Troll a od wczoraj także bezwstydny, pospolity spamer (a może by tak do abuse
              > warto napisać, właśnie Agora rozprawiła się z jednym złośliwym trollem na
              > pl.rec.zeglarstwo) nazywający sam siebie "seaskopperem" żałuje chyba że nie
              > urodził się nieco wcześniej.

              +++Jak widac Mój Szanowny Adwersarz niewiele potrafi powiedziec, poza
              wyzwiskami i zupelnie paranoicznymi pogrózkami.
              A dlaczego ja mialbym byc trollem i spamerem, zas WC tomajani nie?
              Moj Wielce Szanowny Adwersarz nie wyjasnia...
              I nie mam zadnego powodu aby zalowac ze nie urodzilem sie wczesniej, no moze w
              czasach IIWS mialbym nieco przygod wojennych, ale generalnie zaluje ze nie
              urodzilem sie pózniej jak np moje dzieci, co nie znaja komuny...


              Wtedy to dopiero pływałby jak pączek w maśle!
              +++??????????

              > Młodym Czytelnikom Forum przypominam że do wiosny 1980r obowiązywały przepisy
              w
              >
              > myśl których dla prowadzenia jachtu powyżej 7mkw (a więc i na najpospolitszą
              > chyba wtedy, poczciwą "Omegę") wymagano patentu sternika jachtowego. Żeglarz
              > jachtowy mógł owszem takową Omegę prowadzić, ale tylko pod nadzorem
              > instruktora. Głównym jednak "uprawnieniem" żeglarza było wtedy "pełnienie na
              > jachtach żaglowych funkcji członka załogi" - niejednokrotnie pod kierunkiem
              > głupawych "kapiszonów" realizujących w żeglarstwie swoje kapralskie zapędy.
              Nie
              >
              > musiałby ten trollospamer snuć wizji rejsu na Horn, wystarczyłoby aby
              > zareklamował się jako chętny do poprowadzenia jakiegookolwiek mazurskiego
              > rejsu - i mógłby liczyć na klientów.
              +++A co to jest Mazury? Biuro Hydrograficzne MarWoj nie wydaje ani map ani
              locji ani spisu swiatel dla takiego akwenu, nie wydaje tez British Admirality,
              wiec chyba taki akwen nie istnieje?
              :)))
              No a moze "Mazury" to jakies ksiezycowe lub marsjaskie Morze Kleszczów i
              Komarów, moze tez z jakiego filmu rysunkowego jak np w Yellow Subamarine mamy
              Morze Czasu i Morze Dziur...?

              Tyle że internetu wtedy niestety (?) nie
              > było... Jeszcze i po rozszerzeniu uprawnień żeglarza na samodzielnie
              > prowadzenie po śródlądziu jachtów do 20mkw żagla natrafiłem na radiowe
              > ogłoszenie o treści mniej więcej takiej: "Poszukujemy osoby z patentem
              sternika
              >
              > jachtowego. Nasza Venus czeka w Giżycku".
              +++Mogles zrobic patent i zalapac sie:)))
              Mnie Ocean Komarów i Kleszczów nie interesuje...



              Po kolejnym rozszerzeniu uprawnień
              > żeglarza (1997r) grono potencjalnych klientów spamera ukrywającego się za
              > nickiem "seaskipper" drastycznie się skurczyło...
              +++???? Raczej rozszerzylo...

              >
              > A jeśli obecnie świeżo upieczony żeglarz narobi od czsu do czasu bigosu w
              > jakiejś mazurskiej "marinie" parutonowym koromysłem (ale raczej bez ofiar w
              > ludziach, więc nie sposób tu mówić o "zagrożeniu dla bezpieczeństwa innych")
              to
              >
              > pretensje należy mieć przede wszystkich do tych, którzy wręczając mu papierek
              > uprawniajacy do kierowania takim koromysłem nie wyrobili w nim zwykłego,
              > zdrowego rozsądku i instynktu samozachowawczego. Lepiej pływac bez patentu,
              ale
              >
              > znając swoje możliwości (i znam nawet kogoś kto tak pływa, nb. zdolnego
              > konstruktora jachtów!)

              +++NO wlasnie, a kto placi za naprawe tych jachtów?
              KOnstruktor i nie potrafi zrobic patentu, taki zdolny?
              Ja zanm bardzo zdolnego matematyka oraz pisarza maryniste, który tez nie ma ani
              patentu, ani wiedzy, ani umiejetnosci, wiec nie moze dowodzic lotniskowcem, ale
              co ma piernik do wiatraka?
              No to moze powiesz, ze jedzic TIRami tez powinni tacy jak Ty i bez
              odpowiedzniego patentu?
              • skipbulba Re: Człowieku opętany zbieraniem kwitów na swoją 21.10.04, 23:34
                spróbuj udowodnić mi zaledzność między patentem ,a bezpieczeństwem. Nie ma
                żadnego. Cały cywilizowany świat nie wymaga żadnych patentów, albo bardzo je
                ogranicza. Nie słyszałem, by Szwedzi topili sie jak koty w stawie, a tam
                patenty są potzrebne dopiero od 12m długosci jachtu. Ja np. chętnie wezmę
                Tomjaniego na mój jacht. Na morze. I tak, mam wszytkie potrzebne patenty,ale
                nie dlatego,że są mi one potzrebne, tylko dlatego, że żyję w kraju, który ma
                chore przepisy żeglarskie. żeglowałem przez 15 lat po M.Śródziemnym( Włochy,
                Sycylia, Korsyka, Chorwacja, Adriatyk,M.Jońskie,M.Egejskie)bez patentów i nikt
                się mnei o nic nie pytał, jacht cały,wszyscy żyją. Dziwne, nie. Tylko tam dla
                wszystkich jest to naturalne, a u nas zawsze znajda się ludzie tacy jak
                Ty,którzy będą bronić NIEKONSTYTUCYJNEGO ogranicznia wolności i komunistycznych
                ograniczeń, bo w cywilizowanych krajach europy żegluje sie swobodnie.
                • seaskipper Re: Człowieku opętany zbieraniem kwitów na swoją 22.10.04, 01:33
                  skipbulba napisał:

                  > spróbuj udowodnić mi zaledzność między patentem ,a bezpieczeństwem. Nie ma
                  > żadnego.
                  +++Jak to nie ma? Chcesz twierdzic iz nie ma zwiazku pomiedzy komptencjami a
                  jakoscia? To idz sie zoperowac chocby wyrostek do rzeznika, co nozem wlada moze
                  nawet lepiej niz chirurg:)))

                  Cały cywilizowany świat nie wymaga żadnych patentów, albo bardzo je
                  > ogranicza.
                  ++++?????????????? Skad ta wiedza? W innym poscie wymienilem gBowne kraje
                  Europejskie, które bezwzglednie wymagaja patentów, czyzby Francja, Hiszpania i
                  Niemcy byly niecywilizowane? ( z ostatnim moge sie zgodzic nie tylko dla
                  satysfakcji Adwersarza...)

                  Nie słyszałem, by Szwedzi topili sie jak koty w stawie, a tam
                  > patenty są potzrebne dopiero od 12m długosci jachtu. Ja np. chętnie wezmę
                  > Tomjaniego na mój jacht.
                  +++MOzesz zabrac na swoj jacht kazdego idiote. Ja uwazam go za ZAGROZENIE
                  zeglugowe i nie zabiore i BASTA!

                  Na morze. I tak, mam wszytkie potrzebne patenty,ale
                  > nie dlatego,że są mi one potzrebne, tylko dlatego, że żyję w kraju, który ma
                  > chore przepisy żeglarskie. żeglowałem przez 15 lat po M.Śródziemnym( Włochy,
                  > Sycylia, Korsyka, Chorwacja, Adriatyk,M.Jońskie,M.Egejskie)bez patentów i
                  nikt
                  > się mnei o nic nie pytał, jacht cały,wszyscy żyją. Dziwne, nie. Tylko tam dla
                  > wszystkich jest to naturalne, a u nas zawsze znajda się ludzie tacy jak
                  > Ty,którzy będą bronić NIEKONSTYTUCYJNEGO ogranicznia wolności i
                  komunistycznych
                  >
                  > ograniczeń, bo w cywilizowanych krajach europy żegluje sie swobodnie.

                  +++To cos slabo zeglowales bo i Chrowacji i we Francji i w Hiszpani wymaga sie
                  patentów, w Grecji nie zeglowalem ale pytalem o warunki czarterów i pierwsze
                  pytanie bylo certifikat(sic!!!)
                  >
                • seaskipper Re: Człowieku opętany zbieraniem kwitów na swoją 22.10.04, 01:37
                  skipbulba napisał:

                  > spróbuj udowodnić mi zaledzność między patentem ,a bezpieczeństwem. Nie ma
                  > żadnego. Cały cywilizowany świat nie wymaga żadnych patentów, albo bardzo je
                  > ogranicza. Nie słyszałem, by Szwedzi topili sie jak koty w stawie, a tam
                  > patenty są potzrebne dopiero od 12m długosci jachtu. Ja np. chętnie wezmę
                  > Tomjaniego na mój jacht. Na morze. I tak, mam wszytkie potrzebne patenty,ale
                  > nie dlatego,że są mi one potzrebne, tylko dlatego, że żyję w kraju, który ma
                  > chore przepisy żeglarskie. żeglowałem przez 15 lat po M.Śródziemnym( Włochy,
                  > Sycylia, Korsyka, Chorwacja, Adriatyk,M.Jońskie,M.Egejskie)bez patentów i
                  nikt
                  > się mnei o nic nie pytał, jacht cały,wszyscy żyją. Dziwne, nie. Tylko tam dla
                  > wszystkich jest to naturalne, a u nas zawsze znajda się ludzie tacy jak
                  > Ty,którzy będą bronić NIEKONSTYTUCYJNEGO ogranicznia wolności i
                  komunistycznych
                  >
                  > ograniczeń, bo w cywilizowanych krajach europy żegluje sie swobodnie.
                  >

                  Ahoj!

                  Nie wiem jak TY, ale ja latach liniami lotniczymi, na których wymaga sie
                  licencji lotniczych od pilotów...

                  Pozatem osieszasz sie gdy piszesz ze rozporzadzenia Rady Ministrów sa
                  niekostytucyjne...
                  Takie texty to se mozesz wstawiac w zwyklej budce z piwem zamroczonym zulom, bo
                  w tawernie juz nie przejda:)))


                  Chcesz zaokrętować się na Żeglarstwo morskie, wejdź na deck, czyli klinij tu:
                  Żeglarstwo morskie
                  • skipbulba Re: Człowieku opętany zbieraniem kwitów na swoją 22.10.04, 10:17
                    nie wiem dlaczego uważasz, ze uchwału Rady Ministrów nie mogą być niezgodne z
                    konstytucją, otóż mogą...przez złą wolą, przez błąd, przez pomyłkę. Cały czas
                    pisze a ty uparcie swoje. Tak, do czarteru wyamganę są jakies potwierdzenie
                    kwalifikacji, pływając swoim jachtem, nie. A w to że ktos przyszedł do Ciebie
                    na jacht we Francji, lub we Włoszech i zażądał okazania patentu nie wierzę, bo
                    tak sie nie dzeje. No chyba, że może ty jakieś straszliwe chołupce odstawiałes
                    w porcie/marine, to może wtedy.....ale też nie sądzę. Twoje porównanie do
                    pilota jest bez sensu. Jeżeli chesz wożić komercyjnie ludzi na
                    swoim/czarterowym jachcie, to musisz miec patent. To oczywiste(również UE)! Ale
                    gdy pływasz cruisingowo, rodzinnie, turystycznie na własnym jachcie nie musisz>
                    tzn. nie musisz w UE, bo w Polscenadal trzeba miec patenty nawet żeby prowadzić
                    łupinke która ma 15,1 m2 żagla.
                    • seaskipper Re: Człowieku opętany zbieraniem kwitów na swoją 22.10.04, 12:23
                      skipbulba napisał:

                      > nie wiem dlaczego uważasz, ze uchwału Rady Ministrów nie mogą być niezgodne z
                      > konstytucją, otóż mogą...przez złą wolą, przez błąd, przez pomyłkę. Cały czas
                      > pisze a ty uparcie swoje. Tak, do czarteru wyamganę są jakies potwierdzenie
                      > kwalifikacji, pływając swoim jachtem, nie. A w to że ktos przyszedł do Ciebie
                      > na jacht we Francji, lub we Włoszech i zażądał okazania patentu nie wierzę,
                      bo
                      > tak sie nie dzeje. No chyba, że może ty jakieś straszliwe chołupce
                      odstawiałes
                      > w porcie/marine, to może wtedy.....ale też nie sądzę. Twoje porównanie do
                      > pilota jest bez sensu. Jeżeli chesz wożić komercyjnie ludzi na
                      > swoim/czarterowym jachcie, to musisz miec patent. To oczywiste(również UE)!
                      Ale
                      >
                      > gdy pływasz cruisingowo, rodzinnie, turystycznie na własnym jachcie nie
                      musisz&
                      > #62;
                      > tzn. nie musisz w UE, bo w Polscenadal trzeba miec patenty nawet żeby
                      prowadzić
                      >
                      > łupinke która ma 15,1 m2 żagla.

                      Ahoj!

                      U nas tez nie musisz miec patentu do 10m2 do 2 Nm:)))

                      A co do prawa to nawet ustawy moga byc sprzeczne z konstytucja i... obowiazuja
                      gdy sa prawomocne nawet mimo owej niezgodnosci.

                      Zas Rozporzadzenia Rady Ministrów sa prawem w Polsce i tyle.

                      Nie wiem czy jest to sluszne, czy nie, ale takie jest prawo i prawodawstwo i
                      szczerze mówiac nie chce mi sie tego zmieniac, bo wyroslem juz z robienia
                      rewolucyj.

                      Ja chce zeglowac i musze przestrzegac np mpdm, ale rowniez innych zwyczajów i
                      przepisów stanowionych moze nieslusznie jak sie komus wydaje...

                      Przeciez niektóre znaki, postanowienia SOLAS rowniez moga sie wydawac komus
                      idiotyczne, niesluszne ograniczajace czyjas wolnosc, ale co z tego skoro sa
                      obowiazujacym prawem i aparat przymusu ma obowiazek egzekwowac owe przepisy...



                      Chcesz zaokrętować się na Żeglarstwo morskie, wejdź na deck, czyli klinij tu:
                      Żeglarstwo morskie
                      • skipbulba Re: Człowieku opętany zbieraniem kwitów na swoją 22.10.04, 16:41
                        po pierwsze, żadna ustawa, rozporządzenie, uchwała nie może byc w sprzeczności
                        z ustawą wyższego rzędu, a Konstytucja jest najwyższą ustawą w Polsce. Jeżeli
                        tak jest możesz uznac prawo za nieważne, licząc sie z tym, że gdy ktoś
                        zakwestionuje Twoją interpretację, przed sądem będziesz musiał się bronić.
                        po drugie ja nie nawołuję do łamania prawa, tylko stwierdzam fakt jej
                        niezgodnosci. Twoim zdaniem powinienem cicho siedzieć , bo jakis Kaczmarek,
                        Miller, czy inny Pol se wymyślił prawo, tak. Otóż jestes w błędzie każdy
                        obywatel ma prawo zwalczać chore wymysły rządu, lub Parlamentu jeśli są one
                        niezgodne z Konstytucją. Jeżeli tobie się nie chce to nie rzucaj kłód pod nogi
                        innym, a chociaz nie pisz banialuków, bo....
                        po czwarte Konwencja Solas Nie obejmuje jachtów, co w niej samej jest napisane
                    • seaskipper Re: Człowieku opętany zbieraniem kwitów na swoją 22.10.04, 12:27
                      skipbulba napisał:

                      > nie wiem dlaczego uważasz, ze uchwału Rady Ministrów nie mogą być niezgodne z
                      > konstytucją, otóż mogą...przez złą wolą, przez błąd, przez pomyłkę. Cały czas
                      > pisze a ty uparcie swoje. Tak, do czarteru wyamganę są jakies potwierdzenie
                      > kwalifikacji, pływając swoim jachtem, nie. A w to że ktos przyszedł do Ciebie
                      > na jacht we Francji, lub we Włoszech i zażądał okazania patentu nie wierzę,
                      bo
                      > tak sie nie dzeje. No chyba, że może ty jakieś straszliwe chołupce
                      odstawiałes
                      > w porcie/marine, to może wtedy.....ale też nie sądzę. Twoje porównanie do
                      > pilota jest bez sensu. Jeżeli chesz wożić komercyjnie ludzi na
                      > swoim/czarterowym jachcie, to musisz miec patent. To oczywiste(również UE)!
                      Ale
                      >
                      > gdy pływasz cruisingowo, rodzinnie, turystycznie na własnym jachcie nie
                      musisz&
                      > #62;
                      > tzn. nie musisz w UE, bo w Polscenadal trzeba miec patenty nawet żeby
                      prowadzić
                      >
                      > łupinke która ma 15,1 m2 żagla.


                      Ahoj!

                      W UK nie ma np przepisów na UKF, ale w innych krajach sa i obowiazuja, co
                      wiecej wchodzi obowiazkowe DSC, wiec tez bede musial rozszerzyc swoje
                      swiadectwo, choc wcale nie podoba mi sie placic URTIPowi ani tez siedziec
                      godzinami na dosc nudnym kursie( znowu kasa).

                      A prawa jazdy ( normalen na drogach jakim trybem sa wprowadzane?) bo kodeks
                      drogowy jest ustwa podobnie jak np kodeks morski

                      Chcesz zaokrętować się na Żeglarstwo morskie, wejdź na deck, czyli klinij tu:
                      Żeglarstwo morskie
                      • fima Człowieku opętany zarabianiem na frajerach 22.10.04, 15:45
                        od razu czuć było w Tobie jakiegoś działacza jakiejś Komisji Szkolenia jakiegoś
                        Okręgowego Związku, co potwierdza kontrolna wizyta na jakimś brudnym "decku"
                        gdzie reklamuje się jakiś dumny sternik morski ze swoimi szkoleniami i
                        patentami "bez których nie będziesz mógł samodzielnie żeglować w 2005 roku".

                        Przestań tu spamować i poszukaj sobie gdzie indziej miejsca na akwizycje swoich
                        usług. To forum nazywa się "Żeglarstwo" i nie jest darmowym słupem
                        ogłoszeniowym jakiegoś prowincjonalnego, pożal się Boże "urzędu" PZŻetowskiego
                        i jego "kawużeta".
                        • seaskipper Re: Człowieku opętany zarabianiem na frajerach 22.10.04, 23:25
                          fima napisała:

                          > od razu czuć było w Tobie jakiegoś działacza jakiejś Komisji Szkolenia
                          jakiegoś
                          >
                          > Okręgowego Związku, co potwierdza kontrolna wizyta na jakimś brudnym "decku"
                          > gdzie reklamuje się jakiś dumny sternik morski ze swoimi szkoleniami i
                          > patentami "bez których nie będziesz mógł samodzielnie żeglować w 2005 roku".
                          >
                          > Przestań tu spamować i poszukaj sobie gdzie indziej miejsca na akwizycje
                          swoich
                          >
                          > usług. To forum nazywa się "Żeglarstwo" i nie jest darmowym słupem
                          > ogłoszeniowym jakiegoś prowincjonalnego, pożal się Boże "urzędu"
                          PZŻetowskiego
                          > i jego "kawużeta".
                          >

                          Ahoj!

                          PO pierwsze nie jestem ani dzialaczem ani kwzetem, co juz kilka razy pisalem.

                          A co do brudu na decku, to przy Twoich kwalifikacjach mogłbycs go u mnie co
                          najwyzej czyscic, co za szkoda, ze dzis nie cegielkuje sie pokladów, mialbys u
                          mnie zajecie na Twoim poziomie.

                          Jakos taks ie dzieje, ze wlasnie najglupsi kwestionuja wszelkie autorytety, i
                          Twoja wypowiedz jest dowodem iz nalezy ZAOSTRZYC wymgania szkoleniowe i
                          egzaminacyjne, wlasnie po to aby takie postawy jak Twoja eliminowac z
                          zeglarstwa.

                          Bo zeglarstwo jest sportem elitarnym, co oznacza, ze dla ludzi inteligetnych,
                          ktorzy z pokora potrfia podejsc do zywiolu oraz potrafia wykazac sie lementarna
                          kultura wypowiedzi i elemntarna kultura naw odzie i jako uzytkownicy drogi
                          wodnej.

                          A tersc i ton Twoich wypowiedzi swiadczy o jakimkolwiek braku obycia nawet z
                          elemntrana kultura i etykieta zeglarska.


                          Chcesz zaokrętować się na Żeglarstwo morskie, wejdź na deck, czyli klinij tu:
                          Żeglarstwo morskie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka