Dodaj do ulubionych

s/y Rzeszowiak w domu:)))

16.08.05, 23:38
Sława!

www.sail-ho.pl/article.php?sid=2192&mode=thread&order=0&thold=0
Dzisiaj o godzinie 2.30 do macierzystego portu w Górkach Zachodnich
przypłynął s/y Rzeszowiak prowadzony przez kpt. Jerzego Wróbla. Jacht, który
w ostatnich dniach uznany był przez niektórych za stracony, wrócił o własnych
siłach w asyście innego jachtu, m/y Stenia (pod kpt. S. Wyszyńskim).
Wbrew niektórym komentarzom nie był to "Ostatni rejs Rzeszowiaka".
Piotr Wiśniewski

Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
Obserwuj wątek
    • jurmak1 Re: s/y Rzeszowiak w domu:))) 17.08.05, 10:10
      ignorant11 napisał:

      > Sława!
      >
      > <a
      href="www.sail-ho.pl/article.php?sid=2192&mode=thread&order=0&thold=0"
      target="_blank">www.sail-ho.pl/article.php?sid=2192&mode=thread&order=0&thold=0</a>
      > Dzisiaj o godzinie 2.30 do macierzystego portu w Górkach Zachodnich
      > przypłynął s/y Rzeszowiak prowadzony przez kpt. Jerzego Wróbla.

      jurmak.biohazard.waw.pl/gallery/rzeszowiak
    • ignorant11 Okiem autorytetu 21.08.05, 22:02

      Sława!

      www.jachting.pl/?s=aktualnosci_more&id=239
      Tragedia "Rzeszowiaka", pierwsze wnioskiKrzysztof Baranowski

      Przy wszystkich sprzecznych informacjach prasowych wiadomości z pokładu
      Rzeszowiaka zdają się potwierdzać tezę, że opuszczenie jachtu było
      przedwczesne.


      Wieczorem 9 sierpnia br. polski jacht Rzeszowiak spychany przez sztormowy
      wiatr, na nawietrzny brzeg w okolicach Kaliningradu, wezwał pomocy. Idący na
      ratunek statek motorowy , prom Finlandia, uderzył w trakcie manewrów w jacht i
      trzy osoby wypadły za burtę. Dwie z nich udało się uratować, trzecia zginęła.
      Był nią kapitan jachtu Stanisław Mytych.

      Załogę ewakuował szwedzki helikopter, jacht zaś porzucono. Ludzie nieco
      poturbowani zostali umieszczeni w szpitalach w Gdańsku. Na poszukiwanie jachtu
      wyruszył inny polski jacht Stenia, który odnalazł Rzeszowiaka z połamanymi
      masztami i odholował go do portu.

      Informacje podawane przez media dotyczące całej sytuacji były sprzeczne,
      niedokładne i niejasne. Z pewnością Izba Morska ustali wszelkie okoliczności,
      ale ponieważ istnieje podobieństwo do innych wypadków morskich można wysnuć
      kilka wstępnych wniosków.

      W warunkach sztormowych załoga powinna chodzić w uprzężach bezpieczeństwa i
      wczepiać się w elementy wyposażenia jachtu. Przykładem może być wielki guru
      żeglarstwa francuskiego Eric Tabarly, który swoją nonszalancję przepłacił
      życiem, choć był jednym z najwybitniejszych żeglarzy. Teraz płacą życiem Polacy.

      Silnik na jachcie żaglowym jest napędem pomocniczym i przy bardzo silnym
      wietrze nie na wiele się przyda. Awaria silnika w czasie rozkołysu jest niemal
      przypisana do polskiej praktyki jachtowej, więc nie można pokładać w nim
      wielkich nadziei.

      Wzywanie pomocy niesie określone zagrożenia – nawet przy słabych wiatrach, ale
      nieznacznym rozkołysie, spotkanie jachtu i dużego statku motorowego, to
      nieuchronna awaria – połamane salingi, złamany maszt, pognieciona burta. Przy
      dużym rozkołysie i sztormowym wietrze spotkanie grozi katastrofą i tę powoduje.

      Wreszcie opuszczenie pokładu – często bywa przedwczesne. Pozostawiony na morzu
      jacht nie zawsze tonie Mamy przykłady polskich jachtów, które zostały
      odnalezione m.in.: Iwona Pieńkawa, Wielkopolska, Kmicic, a teraz Rzeszowiak.
      Trzeba pamiętać, że w sztormie każdy jacht nabiera wodę, ale nie zawsze oznacza
      to, że ma dziurę w burcie

      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
    • agick Re: s/y Rzeszowiak w domu:))) 23.08.05, 12:20
      12 sierpnia gdańska wypłyneliśmy do kłajpedy - w porcie stał rzeszowiak. było
      to smutne spotkanie. jacht nie był ani specjalnie obity ani zniszczony - nie
      miał zadnych dzir w burcie. maszty faktycznie połamane.

      wypłynelismy do polski 14 sierpnia - rzeszowiak także.
      droga nie była łatwa.
      na wysokości roysjskich wód terytorailnych (ale na wodach międzynarodowych)
      rosyjska flota wojenna miałą manewry (k.. mać) i grożono nam torpedami.

      pozdrawiam zeglarzy:)
      • ignorant11 Re: s/y Rzeszowiak w domu:))) 23.08.05, 12:24
        agick napisała:

        > 12 sierpnia gdańska wypłyneliśmy do kłajpedy - w porcie stał rzeszowiak. było
        > to smutne spotkanie. jacht nie był ani specjalnie obity ani zniszczony - nie
        > miał zadnych dzir w burcie. maszty faktycznie połamane.
        >
        > wypłynelismy do polski 14 sierpnia - rzeszowiak także.
        > droga nie była łatwa.
        > na wysokości roysjskich wód terytorailnych (ale na wodach międzynarodowych)
        > rosyjska flota wojenna miałą manewry (k.. mać) i grożono nam torpedami.
        >
        > pozdrawiam zeglarzy:)
        >


        Sława!

        NO skoro weszliście w obszar zamkniety:)))

        JA w maju trafiłem na manewry NATO pod min UStka, ale akwen ominałem z
        daleka....

        A co do Rzeszowiaka to juz nasz forumowe komentarze mówiły bardzo podobnie do
        zdania Krzysztofa Baranowskiego...


        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        • agick Re: s/y Rzeszowiak w domu:))) 23.08.05, 12:45
          pytanie - a skąd mielismy wiedzieć, że na wodach miedzynarodowoch, w odległości
          paru dobrych mil od nich bedą się chłopaki bawić?
          :))
          utrzymanie kursu na polskę był o trudne - okrązyły nas dwa stataki a nad głową
          latał samaolot z czerwoną gwiazdą!!

          w oddali stał statek pomocy medycznej
          sołdatt krzyczeli do nas po rusku przez mega megafon. nic nie mozna było
          zrozumieć - przez radio nie mieli ochoty pogadać:)))))

          pozdarwai, ag
          • ignorant11 Re: s/y Rzeszowiak w domu:))) 23.08.05, 21:26
            agick napisała:

            > pytanie - a skąd mielismy wiedzieć, że na wodach miedzynarodowoch, w
            odległości
            >
            > paru dobrych mil od nich bedą się chłopaki bawić?
            > :))
            > utrzymanie kursu na polskę był o trudne - okrązyły nas dwa stataki a nad
            głową
            > latał samaolot z czerwoną gwiazdą!!
            >
            > w oddali stał statek pomocy medycznej
            > sołdatt krzyczeli do nas po rusku przez mega megafon. nic nie mozna było
            > zrozumieć - przez radio nie mieli ochoty pogadać:)))))
            >
            > pozdarwai, ag
            >


            Sława!

            :)))

            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie
      • jurmak1 Re: s/y Rzeszowiak w domu:))) 23.08.05, 21:32
        agick napisała:


        > droga nie była łatwa.
        > na wysokości roysjskich wód terytorailnych (ale na wodach międzynarodowych)
        > rosyjska flota wojenna miałą manewry (k.. mać) i grożono nam torpedami.

        Chłopaki z Rzeszowiaka i Steni też ich "miło" wspominali...
        • ignorant11 Re: s/y Rzeszowiak w domu:))) 24.08.05, 03:48
          jurmak1 napisał:

          > agick napisała:
          >
          >
          > > droga nie była łatwa.
          > > na wysokości roysjskich wód terytorailnych (ale na wodach międzynarodowyc
          > h)
          > > rosyjska flota wojenna miałą manewry (k.. mać) i grożono nam torpedami.
          >
          > Chłopaki z Rzeszowiaka i Steni też ich "miło" wspominali...
          >


          Sława!

          Przytocz ich relacje!

          A moze mozesz powiedziec jak wyglada sprawa żeglugi przez Ciesnine Pilawska?



          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
          • jurmak1 Re: s/y Rzeszowiak w domu:))) 24.08.05, 09:30
            ignorant11 napisał:


            > Przytocz ich relacje!

            Ostatnio jestem zakręcony jak słoik:-(( Ale masz rację, musze napastować:-))
            chłopaków ze Steni bo z każdym dniem to co było zaciera się w pamięci.
            A co do Rzeszowiaka, parę osób z grupy pl.rez.zeglarstwo było na pokładzie,
            zaraz ich pogonie:-)))

            > A moze mozesz powiedziec jak wyglada sprawa żeglugi przez Ciesnine Pilawska?

            Niestety nie wiem:-(((
            • ignorant11 Re: s/y Rzeszowiak w domu:))) 24.08.05, 13:44
              jurmak1 napisał:

              > ignorant11 napisał:
              >
              >
              > > Przytocz ich relacje!
              >
              > Ostatnio jestem zakręcony jak słoik:-(( Ale masz rację, musze napastować:-))
              > chłopaków ze Steni bo z każdym dniem to co było zaciera się w pamięci.
              > A co do Rzeszowiaka, parę osób z grupy pl.rez.zeglarstwo było na pokładzie,
              > zaraz ich pogonie:-)))

              +++Ale oni niewiele mówią na sailho, chybaże ja źle szukam?
              >
              > > A moze mozesz powiedziec jak wyglada sprawa żeglugi przez Ciesnine Pilaws
              > ka?
              >
              > Niestety nie wiem:-(((
              >
              • jurmak1 Re: s/y Rzeszowiak w domu:))) 24.08.05, 17:16
                ignorant11 napisał:


                >
                > +++Ale oni niewiele mówią na sailho, chybaże ja źle szukam?

                Sail-ho a grupa pl.rec.zeglarstwo to dwie różne rzeczy... Bart obiecuje, że
                zanim wybędzie na Pogorie "powiesi" relacje...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka