Dodaj do ulubionych

Czy można zostać żeglarzem nie umiejąc pływać

23.03.06, 16:05
Żeglowanie zawsze było moim marzeniem, ale od jego realizacji powstrzymywał
mnie fakt, że nie umiem pływać (wpław). Może to brzmi dość zabawnie, ale ja
cierpię z tego powodu, bo chcę na morze! A pływać próbowałem się nauczyć już
wielokrotnie. Od dwóch lat chodzę regularnie na naukę pływania na basen i nic
zero postępów, jakiś feler anatomiczny czy co? Instruktorzy się dziwią bo
naprawdę się staram. A zależy mi na tym tylko dlatego, że marzę o żeglowaniu.
Mam 29 lat zaliczyłem dwa rejsy (raczej jako pasażer), ale w morzu zdążyłem
się zakochać. Chciałbym żeglować na poważnie, zdobyć uprawnienia, ale pływać
już się chyba nie nauczę. Co wy na to?
Obserwuj wątek
        • ignorant11 Re: Czy można zostać żeglarzem nie umiejąc pływać 23.03.06, 18:07
          grzybek551 napisał:

          > Jakieś 50m na plecach przepłynę.

          +++OK! W cięzkim sztormie to i tak nie ma zbyt duzego znaczenia. Ale wystraczy
          abys złapał kolo...

          >
          > Zdaje się, że przepisy PZŻ mówią o konieczności posiadania umiejętności
          pływani
          > a
          > w przypadku kursów żeglarskich.
          +++Kiedys była obligatroyjna karta pływacka i dodatkow byla weryfikowana na
          kazdym obozie.

          Teraz jak jest nie wiem.
          Bo nie organizuje kursów zeglarskich.
          Ale 50m to chyba na karte starczy?

          Ja sie nie bawie w kartoniki. Ale kazdy zalogant podpisuje w dzienniku,ze
          zapoznal sie z zasadami bezpieństwa i że umie pływać.
          Jest pełnoletni wiec te oswiadczenia sa wazne dla mnie i dla wadz...



          Sława!
          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
        • j666 Re: Czy można zostać żeglarzem nie umiejąc pływać 12.02.07, 00:58
          Spróbuj uczyć się pływać w mocno zasolonym morzu (woda sama unosi), a na
          basenie w płetwach.
          W sumie nawet możesz zapisać się na basenowy kurs podstawowy w jakimś klubie
          płetwonurkowym (byle był to klub CMAS, bo wtedy będziesz miał sporo tygodni
          pływania w samym ABC).
          Co do samego szkolenia żeglarskiego, to zwykle nieumiejący pływać po prostu
          muszą mieć na sobie cały czas kamizelkę asekracyjną.
          Tym niemniej może przyjść taka chwila w życiu, że jeśli nie będziesz umiał
          pływać, to je stracisz.....
          JaC
    • jurmak1 Re: Czy można zostać żeglarzem nie umiejąc pływać 23.03.06, 21:42
      grzybek551 napisał:


      > Mam 29 lat zaliczyłem dwa rejsy (raczej jako pasażer), ale w morzu zdążyłem
      > się zakochać. Chciałbym żeglować na poważnie, zdobyć uprawnienia, ale pływać
      > już się chyba nie nauczę. Co wy na to?

      Jak to mówią nad Bałtykiem, umiejętność pływania jest niewskazana, w razie czego
      człowiek dłużej się męczy...
      To tak pół żartem pół serio...
    • bynek Re: Czy można zostać żeglarzem nie umiejąc pływać 24.03.06, 14:04
      Nie jestem wilkiem morskim ale wilczkiem szuwarowym, jednak uważam, że
      powinieneś jednak coś z tym zrobić. Co prawda, jak już pisali koledzy wyżej,
      nie jest to absolutnie konieczne( bo najwyżej będziesz się męczył krócej ;)),
      to jednak bardzo pożądane i przydatne. Wyobraź sobie, piękną pogodę, ciepłe
      i czyste morze, widoczność w wodzie 20m, wszyscy idą pływać, nurkują a Ty?
      Poza tym, pływanie jest bardzo zdrowe i warto przynajmniej 1x w tygodniu
      godzinkę popływać dla zdrowia, kondycji i przyjemności.
      Warto pokonać swoją słabość, bo to nie w żadnym anatomicznym felerze tkwi
      Twój problem. Widziałem już nieźle pływających, naprawdę zdefektowanych
      ludzi, bez rąk czy bez nóg, więc musiałbyś nie mieć żadnych kończyn, żeby Cię
      to usprawiedliwiło. Jeżeli jesteś w stanie przepłynąć grzbietowym 50m, to
      znaczy, że potrafisz utrzymać się na wodzie. Reszta to szlifowanie techniki,
      kontrola oddechu i kondycja. Nad tym musisz popracować. Nikt tego za Ciebie
      nie zrobi. Trening czyni mistrza. Ja do 30roku życia też pływałem kiepsko, może
      trochę lepiej niż Ty. Potem miałem kłopoty z kręgosłupem i zacząłem
      systematycznie pływać 3-4 razy w tygodniu. Dzisiaj robię 1500m w 35min, pod
      wodą przepływam ponad 30m. Dobrym przygotowaniem kondycyjnym do pływania
      jest bieganie, spróbuj jakieś 5-6 km i kontroluj oddech w czasie biegu tak, byś
      mógł sterować nim (częstość i głębokość oddechu), musisz dojść do tego, by
      oddychać tak jak Ty chcesz i dostosować do tego tempo. Podobnie jest w wodzie
      podczas pływania, najważniejszy jest rytm ruchów i oddechu.
      powodzenia :)
      pzdr.
        • tomjani Re: Czy można zostać żeglarzem nie umiejąc pływać 27.03.06, 13:48
          Trzeba wykorzystać zjawisko rezonansu: dostosować tempo ruchów rąk i nóg
          (przy "żabce" tak aby w momencie gdy woda zaczyna wypychać ciało ku górze -
          wspomóc ją energicznm kopniakiem i zagarnieciem rękami. W końcowej fazie
          wypuścić zużyte powietrze i zaczerpnąć świeżego zanim ponownie głowa skryje się
          pod wodą. Z tym ostatnim nie należy walczyć za wszelką cenę: zaczekać aż ciało
          ponownie zacznie się wynurzać.
          Też miałem kiedyś podobny problem: podczas nauki pływania trafiłem na
          tranera "wyczynowca" który uczył pływać najpierw "strzałką" a potem od razu
          kraulem. No i w wyniku tego byłem w stanie przepłynąć jedynie kilkadziesiąt
          metrów, tyle ile miał basen...
          • ignorant11 Re: Czy można zostać żeglarzem nie umiejąc pływać 27.03.06, 17:38
            tomjani napisał:

            > Trzeba wykorzystać zjawisko rezonansu: dostosować tempo ruchów rąk i nóg
            > (przy "żabce" tak aby w momencie gdy woda zaczyna wypychać ciało ku górze -
            > wspomóc ją energicznm kopniakiem i zagarnieciem rękami. W końcowej fazie
            > wypuścić zużyte powietrze i zaczerpnąć świeżego zanim ponownie głowa skryje
            się
            >
            > pod wodą. Z tym ostatnim nie należy walczyć za wszelką cenę: zaczekać aż
            ciało
            > ponownie zacznie się wynurzać.
            > Też miałem kiedyś podobny problem: podczas nauki pływania trafiłem na
            > tranera "wyczynowca" który uczył pływać najpierw "strzałką" a potem od razu
            > kraulem. No i w wyniku tego byłem w stanie przepłynąć jedynie kilkadziesiąt
            > metrów, tyle ile miał basen...

            Sława!

            Aby zrozumieć bełkot tumaniego trzeba wejsc w rezonans z jego "głebokimi"
            myślami...
            :)))

            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie
          • bez_mlota_nie_robota Re: Czy można zostać żeglarzem nie umiejąc pływać 31.03.06, 04:41
            to wspaniale, tomus, ten trener odkryl jakas rewelacyjna metode o ktorej swiat
            nie slyszal. W rezonans to wpadales z tym trenerem przed czy po plywaniu, no i
            kto byl ten z przodu, hehehe.

            tomjani napisał:

            > Trzeba wykorzystać zjawisko rezonansu: dostosować tempo ruchów rąk i nóg
            > (przy "żabce" tak aby w momencie gdy woda zaczyna wypychać ciało ku górze -
            > wspomóc ją energicznm kopniakiem i zagarnieciem rękami. W końcowej fazie
            > wypuścić zużyte powietrze i zaczerpnąć świeżego zanim ponownie głowa skryje
            się
            >
            > pod wodą. Z tym ostatnim nie należy walczyć za wszelką cenę: zaczekać aż
            ciało
            > ponownie zacznie się wynurzać.
            > Też miałem kiedyś podobny problem: podczas nauki pływania trafiłem na
            > tranera "wyczynowca" który uczył pływać najpierw "strzałką" a potem od razu
            > kraulem. No i w wyniku tego byłem w stanie przepłynąć jedynie kilkadziesiąt
            > metrów, tyle ile miał basen...
    • gm114 Grzybku551, jesteś prawdziwym marynarzem! 09.02.07, 18:18
      Prawdziwe wilki na ogół nie potrafia pływać!
      Z chodzeniem też mają kłopoty, na ogół zataczają się nawet gdy są trzeźwi, mają
      tzw. kaczy chód. To z powodu babytego odruchu błędnika.
      Z kolei greenhorny potrafia pływać, ale co z tego. Marynarze z nich za
      przeproszeniem do d**y!
      Jak chodzi o tonięcie w wodzie, to masz prawdopodobnie masywniejsze kości od
      przeciętnych ludzi (jak prawdziwy wilk morski..). Na morz miej ze sobą jakąś
      dętkę motocyklową z możliwością szybkiego napompowania, a dodatkowo miej na oku
      tratwę ratunkową, jeżeli ci życie miłe..
    • emka0007 Re: Czy można zostać żeglarzem nie umiejąc pływać 06.06.07, 11:06
      Jak dla mnie, to pływanie nie jest konieczne, tylko w kamizelce będziesz
      chodził, ot co... Na północnym to nogi nie chciało mi się zamoczyć, na bałtyku
      też bym nie ryzykowała, na śródziemnym daleko od brzegu jak się wszyscy
      pluszczą, to zawsze sie znadzie ktoś kto w kamizelce jak korek sie unosi. A na
      oceanie.. no cóż. Zgadzam się, że jak się potrafisz na wodzie utrzymać, to
      będzie OK, moja mama nauczyła się pływac po 50-tce, więc wszystko przed tobą:)
      powodzenia.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka