Dodaj do ulubionych

Patent żeglarza w Warszawie

12.07.06, 15:11
Witam.
Gdzie w Warszawie mogę wziąć udział w kursie i egzaminie na patent żeglarza?

Marcin.
Obserwuj wątek
      • tomjani Re: zegrze 13.07.06, 08:43
        agick napisała:

        > może nie w samej warszawie ale prawie:)

        Za to w samej Warszawie można żeglować. Zwłaszcza jeśli wiatr nie wieje równo z
        prądem Wisły. Kto w późnych godzinach popołudniowych widział "Oriona" w
        okolicach mostu Łazienkowskiego i Grubrj Kaśki - widział mnie! :-)
    • haniula1 Re: Patent żeglarza w Warszawie 14.07.06, 16:07
      Wrzuć hasło "kursy żeglarskie" na wyszukiwarkę.
      www.wiatr.waw.pl (Akademia Żeglarska)
      www.anw.pl (Akademia Nautica)

      Ja robiłam z Nauticą bo pasowało mi to, że wykłady teoretyczne były w Wwie (w
      Śródmieściu lub na bemowie do wyboru).

      Pozdr
        • pawelp261 Re: Patent żeglarza w Warszawie 31.01.07, 21:21
          > Skorzystałem, ukończyłem, nie polecam.
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10024&w=46418193

          A ja ukończyłem ten sam kurs (w każdym razie też jesienią), i jestem zadowolony.
          Wandrusa polecam. Byłem też z nimi na morzu z kapitanem zwanym Waldemarem
          Rzeźnickim (pseudo Rzeźnik). Sympatyczny choć drobiazgowy.
          Pozdrowienia, Paweł
        • corka_rybaka Re: Patent żeglarza w Warszawie 02.02.07, 17:49
          Ja zrobiłam w Wandrusie najlepszy kurs, jaki kiedykolwiek przeszłam. A robiłam
          je w stręgielku w Jundze i w Nautice, ale szczerze polecam Wandrusa.
          M.
          >
          > > biuro WANDRUS organizuje kursy
          >
          > Skorzystałem, ukończyłem, nie polecam.
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10024&w=46418193
            • a_weasley Re: Patent żeglarza w Warszawie 03.02.07, 13:27
              amazon500 napisała:

              > Gosia C. to najlepsza instruktorka, jaką sobie tylko można wymarzyć!

              Ja na swojego instruktora, Maćka P., też złego słowa powiedzieć nie mam.
              Niestety jest to jedyne, co dobrego mogłem powiedzieć o danym kursie. A akurat
              fluktuacja kadr jest tam spora i można trafić na dobrego instruktora, a można
              równie dobrze na leszcza zgarniętego w niedzielę rano z pomostu, na którym leżał
              odpoczywając po sobotniej imprezie, i zatrudnionego w Wandrusie jako instruktor,
              bo akurat mieli braki kadrowe. Autentyk.
              • macieqp Re: Patent żeglarza w Warszawie 05.02.07, 17:27
                Witam, jestem instruktorem Maciejem P. :D
                Akurat byłem przy zatrudnianiu rzekomego przypadkowego instruktora. To był mój
                serdeczny przyjaciel Konrad F (który jest stałym instruktorem Wandrusa). :).
                Nie był przypadkowy. Jego zatrudnienie wiązało się z niewywiązaniem sie z
                obowiązków innego instrutora, który nie stawił się do pracy tego dnia. Była to
                tylko dobra chęć Konrada, który był na urlopie w tym momencie :) [ja bym się
                nie zgodził ;P].

                Jeżeli chodzi o fluktuację kadr [ale mądre słowo ;P], to przecież oczywiste
                jest, że instruktorzy chorują, rodzą dzieci itp. ;P.

                Zapewniam Was, że gdybym chciał sie przenieść do innej firmy [bo oferty
                otrzymywałem takie wielokrotnie] z powodu "lepszych warunków", traktowania czy
                płac to zrobiłbym to na pewno.Lecz sytuacja jest inna. Z firmą związany jestm
                od kilku lat i nie mam problemów żadnych. Trzeba być po prostu kompetentnym
                uczciwym i tyle. Wiadomo że przy doborze kadry trafiają sie "czarne owieczki"
                ale to są przypadki bardzo żadkie. Takie osoby ponownego zatrudnienia nie
                otrzymują. Po za tym Wandrus ma stałą kadrę i inne osoby są zatrudniane tylko
                jeżeli innej możliwości nie ma.

                Po za tym zwróćcie uwaggę na to że instruktorzy to też ludzie. Nie mozna miec
                pretensji o to że odddychamy a takie sytuacje też były...eh.

                Ja proponuje troche zrozumienia dla jednej i drugiej strony. Instruktorom
                radzę, aby wykonywali swoją pracę z pasją i zaangażowaniem [nie popadali w
                rutynę], a kursantom, aby zastanowili sie czy ich "pretensję" nie są banalne i
                nie spowodują więcej zamieszania niż pożytku. takie proste ludzkie zasady.

                Serdecznie pozdrawiam
                Maciej P. [tajemniczy instruktor ;P]
                • a_weasley Re: Patent żeglarza w Warszawie 06.02.07, 19:34
                  macieqp napisał:

                  > Witam, jestem instruktorem Maciejem P. :D

                  Witaj! A propos: do Marty i do mnie dotarły w końcu patenty, zatem oblanie
                  patentów jest wreszcie realne i, jeśli o nas chodzi, jak najbardziej aktualne.

                  > Akurat byłem przy zatrudnianiu rzekomego przypadkowego instruktora. To był mój
                  > serdeczny przyjaciel Konrad F (który jest stałym instruktorem Wandrusa). :).
                  > Nie był przypadkowy. Jego zatrudnienie wiązało się z niewywiązaniem sie z
                  > obowiązków innego instrutora, który nie stawił się do pracy tego dnia. Była to
                  > tylko dobra chęć Konrada, który był na urlopie w tym momencie :) [ja bym się
                  > nie zgodził ;P].

                  Fakt faktem, że zatrudnienie odbyło się tak, jak się odbyło, co podaję na
                  odpowiedzialność zainteresowanego i MSZ nie świadczy dobrze o firmie.

                  > Jeżeli chodzi o fluktuację kadr [ale mądre słowo ;P], to przecież oczywiste
                  > jest, że instruktorzy chorują, rodzą dzieci itp. ;P.


                  > a kursantom, aby zastanowili sie czy ich "pretensję" nie są banalne i
                  > nie spowodują więcej zamieszania niż pożytku. takie proste ludzkie zasady.

                  Osobiście przypuszczam, że przyniosą trochę pożytku. Może nie firmie, ale
                  kursantom i instruktorom na pewno.
                  Na przykład następny rocznik będzie już miał w standardzie komplet odbijaczy,
                  czego Tobie i moim następcom serdecznie życzę.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka