Dodaj do ulubionych

Mam "stary" patent zeglarza... :(

17.08.03, 13:58
Ahoj wilki morskie i szczury ladowe!

Wlasnie przegladam swoje "papiery" i zorientowalem sie, ze mam patent
zeglarza starego typu ("ksiazeczka" - wydany w 1997r.). Czy powinienem
wymienic go na nowy patent, aby nie utracic waznosci ?

Moze moglibyscie podpowiedziec mi jak sie do tego zabrac i gdzie to zrobic?

pzdr
Greg
Obserwuj wątek
    • piotr_c Re: Mam 'stary' patent zeglarza... :( 18.08.03, 16:24
      Zasadniczo to ten patent ważności nie traci , ale w nowszym są chyba
      wyszczególnione te szersze uprawnienia. A jak chcesz wymienić to musisz do
      swojego PZŻ-u zajrzeć z patentem, zdjęciem i jakąś gotówka . Najnowszych
      szczegółów nie znam , ale mnie też taka wymiana pędzej czy później czeka.
      • roody102 Re: Mam 'stary' patent zeglarza... :( 18.08.03, 21:47
        To jest jakies debilne. Nic nie zdajesz a za zmiane papiera masz wiecej
        uprawnien? Zreszta co to ma za znaczenie? Te wiecej uprawnien polega na tym, ze
        na srodladziu mozesz teraz zeglowac wszystkim - nawet Darem Mlodziezy jak go
        tam przywioza. Po co to komu?

        Jesli zas idzie o zostawianie kasy w PZZ to dyrektywa jest jedna: unikac
        kontaktu z ta mafijna struktura.
        • piotr_c Re: Mam 'stary' patent zeglarza... :( 19.08.03, 10:45
          Ta zmiana uprawnień wiąże się ze skróceniem tej drabinki stopni. Teraz zniknęły
          różne formy sternika jeziorowego i wszystko jest w jednym żeglarskim worku :)
          A wpis zakresu uprawnień to się może przydać jak chcesz wziąc jakąś wiekszą
          łajbę a trafisz na trudnego bosmana :). Np chcialem wypożyczyć Trenera i długo
          musiałem dyskutować z bosmanem.
          • roody102 Re: Mam 'stary' patent zeglarza... :( 19.08.03, 11:14
            Jest absurdem, ze nagle zwiekszono ludziom uprawnienia, nie sprawdzajac ich
            wiedzy. Jest absurdem, ze zmiana papierka zmienia Twoje umiejetnosci. Jest
            absurdem, ze kosztuje to 50 pln w lapy tej patologicznej struktury. W ogole
            system wydawania patnetow jest jakis bez sensu - wiem po sobie, bo dostalem
            patent choc na wodzienie literlanie nie wiedzialem co sie dzieje. Ale o tym, ze
            nic nie wiem, to sie dowiedzialem jak juz wyporzyczylem jacht i na Mamrach
            nagle przywialo a nok bomu poszedl pod wode... Przez nieodpowiedzialnosc ludzi
            zwiazanych z ta instytucja o malo co nie utopilem siebie i 3 osob a nauczyc sie
            zeglowac w takich warunkach musialem sam i to bardzo szybko. Nauczylem sie, ale
            przyplacilem to dwoma dniami nerwow. Teraz plywam w miare dobrze i przede
            wszystki bardzo ostroznie, ale tego sie nauczylem sam. I to jest przerazajace,
            bo ja zrzucilem zagle, zrefowalem je i poplynalem ostroznie a kupa jest
            gowniarzy i debili, co biora jacht i na pelnych zaglach zapieprzajka na jezioro
            przy silnym wietrze a potem przychodzi szkwal i pyk! PZZ w ogole nie ma na to
            pomyslu, za to ma pomysl jak tu od starych zeglarzy po 50pln wydebic. Poki nie
            musicie koniecznie powiekszac swoich uprawnien, nie dajcie sie, pardon, w dupe
            walic przez dzialaczy z PZZ.
    • primavera_73 Re: Mam 'stary' patent zeglarza... :( 19.08.03, 09:54
      Twój patent jest ważny dożywotnio. Mam patent sternika z 96 roku, w dodatku na
      panieńskie nazwisko i nadal jest ważny. W tej chwili możesz korzystać ze
      starego patentu i "starych" uprawnień, albo wymienić go na nowy i twoje
      uprawnienia będą trochę większe. W moim mieście kosztuje to ok.50 zł.
      Zastanawiam się, po co ci ta wymiana.
      • joly.roger Re: Mam 'stary' patent zeglarza... :( 27.04.04, 18:51
        primavera_73 napisała:

        > Twój patent jest ważny dożywotnio. Mam patent sternika z 96 roku, w dodatku
        na
        > panieńskie nazwisko i nadal jest ważny.

        Jak najbardziej !!!

        > W tej chwili możesz korzystać ze
        > starego patentu i "starych" uprawnień, albo wymienić go na nowy i twoje
        > uprawnienia będą trochę większe.

        A tu juz: Znaczy Pani nie wiedziala, a powiedziala ;)
        Kazdy posiadacz patentu z.j. w momencie rozszerzenia uprawnien *automatycznie*
        dostal te uprawnienia. Bez jakiejkolwiek wymiany dokumentow. Wszelkie sugestie
        PZZ ze jest inaczej maja na celu tylko wyciagniecie kasy od niedoinformowanych
        i nie maja najmniejszej podstawy prawnej.
        ZEGLARZE! NIE BADZCIE KROWY! NIE DAJCIE SIE DOIC! ;)))
    • seaskipper Dyrektywa jest jedna: wymienic natychmiast! 07.02.04, 22:17
      Ahoj!

      Ja wymieniłem.

      Starego oczywiście nie zabrali, ale mam teraz dwa.

      Dlaczego pospieszyłem się?

      Bo madrzy ludzie powiedzieli mi, że stare moga zostac unieważnione i wtedy
      zamiast robić nastepny wyższy stopień musiałbym wszystkie egzaminy robić od
      poczatku, a po co mi ta zabawa...

      Również przy czarterach mogłyby byc kłopoty.

      Zreszta z tym Darem Młodzieży to oczywiscie duza przesada, bo o obsadzie
      kapitańskiej decyduje armator, a który powierzyłby fregate Żeglarzowi
      jachtowemu, po drugie po co mialby pływać po sródlądziu...

      Wreszcie Dar Młodziezy nie jest statkiem sportowym i do jego prowadzenia
      wymagane są umiejetności zawodowe...



      Chcesz zaokrętować się na Żeglarstwo morskie, wejdź na deck, czyli klinij tu:
      Żeglarstwo morskie
      • tomjani Re: Mam jeszcze "starszy" patent sternika z 1980 26.02.04, 08:21
        citisus napisał:

        > Życie zmusiło do zarzucenia kotwicy. Teraz powoli przychodzi
        > ponownie ochota na popływanie. Czytałem, że pozmieniały się
        > przepisy. Czy ten patent jest jeszcze ważny i gdzie go ewentualnie wymienić.

        Wszystkie patenty są ważne. PZŻ od lat poszukuje "bata" na posiadaczy starych
        patentów aby zmusić ich do wymiany. W jakim celu? To nie wiecie? Jak nie
        wiadomo o co chodzi to wiadomo że chodzi o pieniądze. Za wystawienie
        takiego "świstka" życzą sobie obecnie kilkaset PLN. Nie dajmy się skubać, i nie
        ulegajmy presji ze strony rozmaitych "seaskiperów, nie mających nawet odwagi
        aby się podpisać.
        >
        > Może jakieś linki do poszukania w necie.

        Nie chce mi się szukać, ale polecam stronę www.sail-ho.pl Ot na przykład:

        www.sail-ho.pl/article.php?sid=1280
        Warto było przeczytać?
        • citisus Re: Mam jeszcze "starszy" patent sternika z 1980 27.02.04, 13:18
          tomjani napisał:

          > Wszystkie patenty są ważne. PZŻ od lat poszukuje "bata" na posiadaczy starych
          > patentów aby zmusić ich do wymiany. W jakim celu? To nie wiecie? Jak nie
          > wiadomo o co chodzi to wiadomo że chodzi o pieniądze. Za wystawienie
          > takiego "świstka" życzą sobie obecnie kilkaset PLN.Nie dajmy się skubać, i nie
          > ulegajmy presji ze strony rozmaitych "seaskiperów, nie mających nawet odwagi
          > aby się podpisać.

          Dzięki za odpowiedź. Trochę sobie poczytałem i prawdę mówiąc włos na głowie
          staje. Ostoja komunizmu jako żywo.
          Wiesz mam jeszcze inne hobby - krótkofalarstwo, ale dzięki Bogu i upartym
          "oszołomom" sytuacja stała się normalna. Ale też były podobne zakusy
          starej "kadry". (obowiązkowa przynależność, opłaty itp.)
          Dziś wszystkie sprawy związane ze sprzętem, homologacją, wydawaniem
          zezwoleń są w rękach państwowych (URTiP) i do amatorów nastawionych
          raczej przyjaźnie. PZK zrzesza tylko tych co sami chcą (ok. 20%),
          finansuje się włącznie z własnych składek oraz autentycznie dba o
          interesy nie tylko swoich członków.
          Odcięcie od jakichkolwiek obowiązkowych haraczy ma ten skutek, że
          natychmiast eliminuje się tzw. "społecznych działaczy" łasych na kasę.
          Czego i PZŻ życzę.

          > Warto było przeczytać?

          Jasne ! Tak się tylko zastanawiam, piszesz o opłacie za wymianę w
          kwocie kilkuset złotych. Na stronie Wielkopolskiego OZŻ podają
          za 2003 r koszt wymiany 50 zł. Czyżby w tym roku były tak znaczne podwyżki ?
          I zmienił się zakres uprawnień, czy wymiana wiąże się też ze zmianą
          uprawnień ??

          Z góry dziękuje i pozdrawiam
          • tomjani Re: Mam jeszcze "starszy" patent sternika z 1980 27.02.04, 14:22
            citisus napisał:

            > tomjani napisał:
            > > Za wystawienie takiego "świstka" życzą sobie obecnie kilkaset PLN.

            > Jasne ! Tak się tylko zastanawiam, piszesz o opłacie za wymianę w
            > kwocie kilkuset złotych.

            Jak widzisz, nie pisałem o wymianie, choć mogło dojść do nieporozumienia, za co
            przepraszam. Niejako "z rozpędu" napisałem o tych "kilkuset zł" mając w pamięci
            cenę za WYSTAWIENIE patentu kpt.j oraz j.st.m. Źródło: www.pya.org.pl ->
            Szkolenie -> Cennik opłat - za tę usługę "zaśpiewali sobie 250zł, a za egzamin
            400zł. Wysoko też wycenilio sobie patent Instruktora PZŻ - 230zł ZTCP opłata za
            egzamin na kpt.ż.w (na statki handlowe) wynosi... 150zł. No i powiedz, czy ceny
            PZŻ nie są wzięte "z sufitu"?

            > Na stronie Wielkopolskiego OZŻ podają za 2003 r koszt wymiany 50 zł.

            I to się zgadza z "oficjalnym" cennikiem".

            > Czyżby w tym roku były tak znaczne podwyżki ?

            Nic mi o tym nie wiadomo, niemniej jednak można po nich spodziewać się
            wszystkiego, skoro w WOZŻ opłata rejestracyjna za jacht wielkości Oriona
            wzrosła o ponad 300% od 1999r, co niewątpliwie wiążę się z zakusami na
            wprowadzenie przymusowej rejestracji jachtów.

            > I zmienił się zakres uprawnień, czy wymiana wiąże się też ze zmianą
            > uprawnień ??
            >
            Owszem zmienił się; w przypadku patentu żeglarza aż dwukrotnie od czasów jakie
            które pamiętam. Do 1980r żeglarz nawet Omegę mógł prowdzić tylko pod nadzorem,
            w latach 1980-97 miał prawo prowadzenia jachtów do 20m2 żagla, obecnie
            pośródlądziu może prowadzić wszystko. Ale to absolutnie nie zależy od tego,
            jaki blankiet patentu posiada - uprawnienia ma takie jakie dają mu aktualne
            przepisy.
            • citisus Re: Mam jeszcze "starszy" patent sternika z 1980 27.02.04, 16:12
              tomjani napisał:

              > No i powiedz, czy ceny
              > PZŻ nie są wzięte "z sufitu"?

              Szczerze mówiąc jest to chore. Jak można powierzyć właściwie prywatnej
              instytucji sprawy ustalania opłat. Przecież we własnym interesie
              zawsze będzie mnożyć problemy i windować opłaty.
              O dbaniu o interes zwykłych żeglarzy nawet nie wspominając.
              Chory, korupcjogenny układ.
              Jak przeczytałem przepisy o rejestracji łodzi i "możliwościach"
              inspektorów to się prawie odechciało.
              Już widzę nową klasę łodzi 4,99m szersze niż dłuższe.
              :-)

              Jeszcze raz dzięki !!
              Pozdrawiam.
              • tomjani Re: Mam jeszcze "starszy" patent sternika z 1980 27.02.04, 16:58
                citisus napisał:

                > tomjani napisał:
                >
                > > No i powiedz, czy ceny
                > > PZŻ nie są wzięte "z sufitu"?
                >
                > Szczerze mówiąc jest to chore. Jak można powierzyć właściwie prywatnej
                > instytucji sprawy ustalania opłat. Przecież we własnym interesie zawsze
                > będzie mnożyć problemy i windować opłaty.

                A co tam, zachciało im się żeglować zamiast siarę chlać to niech płacą i NAS
                utrzymują! :->

                > O dbaniu o interes zwykłych żeglarzy nawet nie wspominając.
                > Chory, korupcjogenny układ.

                I do tego jeszcze zasada tajności wyborów prezesa i zarządu. Wyborów
                pośrednich - zatem szeregowi żeglarze nie są nawet w stanie rozliczyć delegatów
                swoich klubów, a delegaci mogą bez obawy narażania się na utratę twarzy
                dokonywać skandalicznych wyborów: "Bo ten to dopiero się kasy nachapał, może na
                jubileusz Związku zorganizuje nam jakiś wystawny bankiet". Takie mechanizmy
                budują właśnie "republikę kolesiów" w arcyzwiązuniu... :-(

                > Jak przeczytałem przepisy o rejestracji łodzi i "możliwościach"
                > inspektorów to się prawie odechciało.

                I trzeba protestować, alarmować szerokim frontem. Kto tylko należy do
                jakiegokolwiek zrzeszonego w PZŻ klubu - niech to czyni. W końcu te przepisy
                uderzą w każdego żeglarza.

                > Już widzę nową klasę łodzi 4,99m szersze niż dłuższe.
                > :-)

                Wszak coś takiego jak "jachty okrągłe" jest znane od dawna, a w takiej niemal
                pięciometrowej "miednicy" miejsca byłoby tyle co w Tangu 780F. Ale co tam
                łodzie - pewien poważny zdawałoby się człowiek, inspektor PZŻ chciałby
                rejestrować nawet... deski windsurfingowe!
            • primavera_73 Re: Mam jeszcze "starszy" patent sternika z 1980 02.03.04, 10:41
              tomjani napisał:

              Wysoko też wycenilio sobie patent Instruktora PZŻ - 230zł

              Najlepsze jest to, że przepisy twierdzą, że w przypadku instruktora nie ma
              czegoś takiego, jak egzamin praktyczny. Odbywa się on tylko w niektórych
              przypadkach. To właściwie tyle kasy za sam teoretyczny? Instruktorem PZŻ
              zostaje się chyba tylko dla trzaskania kasy za egzaminy. Zobaczcie, ile kasy
              bierze egzaminator, ile OZŻ a ile organizator obozu(strona PZŻ).
              Zdzierstwo

              • tomjani Re: Mam jeszcze "starszy" patent sternika z 1980 02.03.04, 12:47
                primavera_73 napisała:

                > tomjani napisał:
                >
                > Wysoko też wycenilio sobie patent Instruktora PZŻ - 230zł
                >
                > Najlepsze jest to, że przepisy twierdzą, że w przypadku instruktora nie ma
                > czegoś takiego, jak egzamin praktyczny. Odbywa się on tylko w niektórych
                > przypadkach. To właściwie tyle kasy za sam teoretyczny? Instruktorem PZŻ
                > zostaje się chyba tylko dla trzaskania kasy za egzaminy. Zobaczcie, ile kasy
                > bierze egzaminator, ile OZŻ a ile organizator obozu(strona PZŻ).
                > Zdzierstwo

                Ale w przypadku patentu instruktora Arcyzwiązunio ze swoim zdzierstwem zaczyna
                już przypominać węża zjadającego własny ogon :-PPPPPP
                • primavera_73 Re: Mam jeszcze "starszy" patent sternika z 1980 03.03.04, 15:03
                  Cena jest niemal zaporowa, do tego jeszcze opłata za papier-to wszystko pewnie
                  tylko dlatego, żeby im konkurencja pod bokiem nie rosła. Bo jak nowi
                  instruktorzy zaczną trzaskać kasę za egzaminy, to co im zostanie? Wymyślić nowy
                  podatek, żeby znowu znaleźć się na trasie strumienia i zdążyć wystawić łapę.

                  • tomjani Re: Mam jeszcze "starszy" patent sternika z 1980 03.03.04, 16:56
                    primavera_73 napisała:

                    > Cena jest niemal zaporowa, do tego jeszcze opłata za papier-to wszystko
                    > pewnie tylko dlatego, żeby im konkurencja pod bokiem nie rosła. Bo jak nowi
                    > instruktorzy zaczną trzaskać kasę za egzaminy, to co im zostanie? Wymyślić
                    > nowy podatek, żeby znowu znaleźć się na trasie strumienia i zdążyć wystawić
                    > łapę.

                    Łapę to już wystawili, tylko okazała się za krótka :-PPPPP
                    A chodzi oczywiście o sławetny projekt "Rozporządzenia o rejestracji jachtów
                    śródlądowych" - zob. wątek Kolczatki "Nowy gniot ministerstwa". To że go
                    schrzanili od strony prawno - praktycznej narażając się na druzgocącą opinię
                    PRS:

                    www.sail-ho.pl/article.php?sid=1520
                    to jedno. Ale o ich pazerności świadczy jeszcze i to, ze przez kilkanaście a
                    nawet kilkadziesiąt lat nie zadbali o odnawianie kadry inspektorów technicznych
                    też najwyraźniej bojąc się konkurencji, w wyniku czego cały ten "ciężki chleb"
                    miałby spaść na głowy nielicznych starzejących się "dziadków". I właśnie jeden
                    z takich "dziadków" wysmażył najbardziej kuriozalny w tym wszystkim "Załącznik
                    nr 5 - Wymagania techniczne dla jachtów żaglowych" a inne "dziadki" to
                    przyklepały - chcąc spijać finansową "śmietankę" z naszego żeglowania. Nawet
                    swoich młodych "kamerdynerów" chcących robić kariery w strukturach OZŻ-tów mają
                    widać w głębokiej pogardzie :->
                    Panowie działacze Arcyzwiązuniowcy! Co jeszcze wylęgnie sie w waszej
                    stetryczałej wyobraźni? Obowiązkowe ubezpieczenie od OC dla każdego chcącego
                    pożeglować po byle bajorze?
                      • tomjani Re: [OT] Mam jeszcze "starszy" patent... 04.03.04, 08:39
                        j666 napisał:

                        > Tomku, zwróć proszę uwagę, aby mój podpis nie plątał się pod Twoimi postami,
                        > będziesz łaskaw??
                        > JaC
                        >
                        Po pierwsze: To nie Twój "podpis" się plącze, lecz moja sygnaturka. Jest
                        przyjęte wykorzystywanie publicznych wypowiedzi osób trzecich w roli sygnaturek.
                        Równie kuriozalną wypowiedź Rudka odnośnie pływania po Wiśle też
                        wykorzystywałem i nadal będę wykorzystywał w tej samej roli, zwłaszcza w
                        postach wiążących się z tym tematem.
                        Po drugie: uznając że taka forma sygnaturki może być powodem czyichś pomyłek,
                        postanowiłem ją skorygować, ujmując ją w ramkę, i usuwając nieistotną na tym
                        forum datę.
                        Po trzecie: Z największą przyjemnością zrezygnuję z tej sygnaturki, jeśli sam
                        uczynisz ją nieaktualną, podpisując swoje posty imieniem i nazwiskiem.
                        Przynajmniej tam gdzie to Netykieta to nakazuje, i skąd została wzięta Twoja
                        wypowiedź, tzn na grupie pl.rec.zeglarstwo.

                        > tomjani napisał:

                        No i niejako przy okazji - przypomnienie:

                        Bo stawia na głowie normalny sposób czytania
                        > Dlaczego?
                        > > Odpowiadanie nad cytatem.
                        > > > Co jest największą plagą grup dyskusyjnych?
                      • tomjani Re: Mam jeszcze "starszy" patent sternika z 1980 04.03.04, 08:39
                        j666 napisał:

                        > Tomku, zwróć proszę uwagę, aby mój podpis nie plątał się pod Twoimi postami,
                        > będziesz łaskaw??
                        > JaC
                        >
                        Po pierwsze: To nie Twój "podpis" się plącze, lecz moja sygnaturka. Jest
                        przyjęte wykorzystywanie publicznych wypowiedzi osób trzecich w roli sygnaturek.
                        Równie kuriozalną wypowiedź Rudka odnośnie pływania po Wiśle też
                        wykorzystywałem i nadal będę wykorzystywał w tej samej roli, zwłaszcza w
                        postach wiążących się z tym tematem.
                        Po drugie: uznając że taka forma sygnaturki może być powodem czyichś pomyłek,
                        postanowiłem ją skorygować, ujmując ją w ramkę, i usuwając nieistotną na tym
                        forum datę.
                        Po trzecie: Z największą przyjemnością zrezygnuję z tej sygnaturki, jeśli sam
                        uczynisz ją nieaktualną, podpisując swoje posty imieniem i nazwiskiem.
                        Przynajmniej tam gdzie to Netykieta to nakazuje, i skąd została wzięta Twoja
                        wypowiedź, tzn na grupie pl.rec.zeglarstwo.

                        > tomjani napisał:

                        No i niejako przy okazji - przypomnienie:

                        Bo stawia na głowie normalny sposób czytania
                        > Dlaczego?
                        > > Odpowiadanie nad cytatem.
                        > > > Co jest największą plagą grup dyskusyjnych?
              • citisus Re: Mam jeszcze "starszy" patent sternika z 1980 02.03.04, 14:49
                Jedynie zdecydowane odcięcie PZŻ od kasy może uzdrowić sytuację. Bo tak
                to powstaje na poły mafijny układ. Różnym prezesikom (z krajowej
                śmietanki) prywatnego stowarzyszenia powierza się prowadzenie czynności
                prawnych i finansowych leżących w kompetencjach państwowej administracji.

                Przecież oni będą tworzyć setki "udogodnień" (oczywiście dla dobra żeglarzy)
                w imię prywatnej korzyści. A dlaczego "tylko" 230 zł a nie 500 zł ?
                Przecież to tyle wysiłku wymaga......

                I na ironię zakrawa punkt ze statutu :-)))) - to po co im pieniądze ???

                § 6
                Związek jest organizacją samorządną i opiera swoją działalność na pracy
                społecznej osób w nim stowarzyszonych.

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka