Dodaj do ulubionych

Bałtyk jesienią - co zabrać??

01.09.03, 20:12
Witam serdecznie Żeglarską brać!!
Trochę późno, ale jednak proszę o rady:
W sobotę wypływam na 2 tygodnie na Bałtyk pod żagle. Z żaglami miałem do tej
pory do czynienia tylko na "słodkich wodach", a wiem, że jesień na Bałtyku
może być niepzyjemna...
Poradxcie co zabrać, mam już dobry "sztormiak", planuję zakup butów (gore-
tex podobne jak do górskich wycieczek, rękawiczki - narciarskie? czy inne,
co jeszcze...
Liczę na pomoc.
Obserwuj wątek
          • j666 Re: Bałtyk jesienią - co zabrać?? 10.10.03, 13:08
            Bielizna: najlepsza jest z włókien sztucznych, bo nie zatrzymuje wilgoci przy
            ciele, tylko pozwala jej dalej dyfundować, i jak się spocimy, to nie mamy
            uczucia, że jesteśmy cali mokrzy, bawełniana najbardziej popularna i tania jest
            niestety najgorsza, szczególnie pod sztormiakami nieoddychającymi. Obecnie jest
            spory wybór porządnej bielizny w sklepach sportowych, polska produkcja jest
            sporo tańsza od zagranicznej. Oczywiście w zwykłych bawełnianych slipach i
            koszulce też się da pływać ;-)) Ale komfort nie ten sam, szczególnie jeszcze
            dlatego, że bawełna zatrzymuje razem z potem zapach, no i po kilku dniach to
            zaczyna... :-(( Jeśli ktoś się jeszcze nie dorobił porządnej sportowej
            bielizny, czyli koszulek, slipek, kalesonek czy rajtuzów z przeróżnych włókien
            sztucznych z domieszkami jedwabiu albo wełny, to polecam parę kompletów
            trykotowych piżam, masz na sobie non-stop przez 2-3 dni, śpisz i wachtę
            pełnisz, a potem całość zmieniasz :-)
            Sztormiak: oczywiście wyższy komfort daje sztormiak oddychający, kosztem
            wysokiej ceny niestety, jeśli miałbym, dylemat oddychająca kurtka albo spodnie,
            to wskazałbym na spodnie w pierwszej kolejności, bo to wcale nie miło siedzieć
            parę godzin z ... zapoconymi ;-) a kurtkę jakby co łatwiej rozpiąć czy na
            chwilę np. w środku zdjąć. Są dwa rodzaje tkanin na sztormiaki oddychające, z
            warstwą przylaminowanej od wewnątrz membrany (w rodzaju goretex'u) albo z gęsto
            tkaną tkaniną (w rodzaju Helly Tech'u), te z membraną są bardziej wodo- i
            wiatroszczelne, ale za to gorzej dyfundują parę wodną, IMHO na śródlądzie i
            ciepłe wody Śródziemnego wystarczają tkane, na Bałtyk i Północne, szczególnie w
            chłodniejszych porach to już można mieć membranę. Mój tkany Helly Tech zaczyna
            wyraźnie przewiewać gdzieś tak od mocnej 7°B, laminowanej membrany niestety nie
            mam dla porównania, za to nieprzewiewny ale i nieoddychający super-duper
            ocoeaniczny ciężki sztormiak z wszytymi wyrzutniami rakiet balistycznych itp.
            wożę głównie jako przejaw masochizmu, bo zdaża mi się go założyć może raz na
            rejsie, i to nie każdym - no ale rzadko ostatnio godzinami stoję za sterem, to
            fakt ;-) Szelki wewnątrz sztormiaka są niepraktyczne.
            Ubranie pomiędzy bielizną a sztormiakiem: doskonałe są wszelkiego rodzaju
            polary, zarówno na spodnie jak i na bluzy, przy sztormiakach oddychających,
            szczególnie tych bezmembranowych gęsto tkanych czyli jednak nieco przewiewnych
            polecany jest windstopper (tylko drogie to jak pieron). Ale doskonale też
            sprawują się spodnie od ocieplacza narciarskiego, taki dawny krajowy typ
            ocieplany ortalion na szelkach to jest naprawdę wspaniała rewelacyjna sprawa,
            popytajcie rodziców i ciocie/wujków, mogą często z radością wyciągnąć z szafy i
            zrobić darmowy prezent :-)) W wariancie bawełnianych trykotowych piżam o
            których pisałem wcześniej po prostu wrzucałem na nie cieńszy lub grubszy dres
            (ale już raczej nie bawełniany), w miarę potrzeby jakąś kurteczkę, i dopiero na
            to sztormiak gdy chlapało, nieśmiertelny może też być porządny wełniany sweter.
            Uwaga - na morze nie polecam dzinsów w żadnej postaci, bo szybko łapią wilgoć,
            wodę z najmniejszczego bryzgu, nie schną, spać jakby co niewygodnie bo w ...
            gniotą ;-)
            Czapka, rękawice, buty: im bardziej odporne na wodę i wiatr, tym lepsze, buty w
            tym kalosze, i rękawice, powinny się nie ślizgać, czapka być raczej
            nieprzewiewna np. z windstopperem.
            JaC
            • gacki Re: Bałtyk jesienią - co zabrać?? 14.10.03, 15:47
              Fajne, kompetentne. Tylko jeden taki problem. To wszystko są rzeczy dość drogie
              i jeśli nie pływasz regularnie raczej nie będziesz sobie ich kupował (zwłaszcza
              dwóch sztormiaków - bo jak zrozumiałem masz dwa - jeden oceaniczny, drugi jakiś
              lżejszy). Ewentualnie w normalnym życiu może się przydać podkoszulek antypotny,
              żeby go użyć jadąc na narty (mam taki i faktycznie, genialna rzecz).
              No, ale jeśli mi się poszczęści i będę miał szanse pływać co najmniej po kilka
              tygodni rocznie, to też sobie te wszystkie rzeczy kupię ;)
              Pozdrawiam
              Gacki
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka