Dodaj do ulubionych

a może sylwester...?

01.11.11, 14:13
jest listopad, pierwszy listopad, dla mnie smutny dzień.
do Sylwestra jeszcze daleko ale myślę że jest nas więcej tych takich, co nie mają z kim spędzić wolnych dni, nie tylko świątecznych. dlatego piszę już teraz, może uda się skrzyknąć parę fajnych osób?
na razie nie jestem jeszcze 50+, mam tylko 49 wink ale chętnie poznam nowych ludzi, którzy tak jak w opisie tego forum: "lubią aktywnie spędzać czas: chodzenie po górach, wędrówki dalekie i całkiem bliskie, poznawanie świata - i spotkania, opowieści i takie tam Polaków rozmowy."
mieszkam na Mazurach, dlatego lubię góry wink w studenckich czasach zdeptałam Beskidy i Bieszczady, na starość polubiłam Karkonosze, na co dzień wałęsam się po mazurskich lasach i pagórkach. nie przepadam za większą wodą ale nie mam nic na przeciwko, gdyby ktoś chciał czasem połazić gdzieś nad morzem wink
a wracając do Sylwestra - to nawet nie musi być jakiś większy wypad, możemy sobie posiedzieć gdzieś przy kominku i przy winie, i zaplanować wędrówkę wiosenną wink
pozdrawiam,
B.
Obserwuj wątek
    • takitam1 Re: a może sylwester...? 05.11.11, 12:09
      hejsmile
      moze wykorzystam Twoją tu obecnośc dla prywatysmile)) Też złaziłem górki, i jeszcze w b.r. powałeśałem się po części Głównego Szlaku Beskidzkiego...Ale nie o tym chce napisac, i nie o ew. wspólnym spędzeniu Sylwestra, poproszę o pomocsmile
      Czy znasz tzw. "suwalski gigant"? Zamierzam rowerem wybrac się do Gołdapi/latem 2012/, tam się zatrzymac i potem pojezdzic-pochodzic po tamtejszych szlakach. Chodzi mi o to, czy "suwalskim gigantem" mozna jezdzic rowerem? jak wygląda tam kwestia noclegów/agroturystyka?, hotele?/ i aprowizacji, czy gdybym się wybrał na niego/szlak/ pieszo, to jakie są mozliwości noclegu, zaopatrzenia się w żywnośc?
      Longin
      • birte Re: a może sylwester...? 13.11.11, 13:50
        podoba mi się altruizm kolegi, nie ma to jak bezinteresowna przyjaźń wink
        suwalski gigant, jak sama nazwa wskazuje, nie jest na Mazurach ino na Suwalszczyźnie wink ja znam tylko niektóre fragmenty, w dodatku byłam tam jakiś czas temu, pewnie trochę się zmieniło. więc chyba niewiele pomogę, so sorryyyyyyyy crying
    • takitam1 Re: a może sylwester...? 16.11.11, 11:02
      birte napisała:

      > jest listopad, pierwszy listopad, dla mnie smutny dzień.
      > do Sylwestra jeszcze daleko ale myślę że jest nas więcej tych takich, co nie ma
      > ją z kim spędzić wolnych dni, nie tylko świątecznych. dlatego piszę już teraz,
      > może uda się skrzyknąć parę fajnych osób?
      > na razie nie jestem jeszcze 50+, mam tylko 49 wink ale chętnie poznam nowych ludz
      > i, którzy tak jak w opisie tego forum: "lubią aktywnie spędzać czas: chodzenie
      > po górach, wędrówki dalekie i całkiem bliskie, poznawanie świata - i spotkania,
      > opowieści i takie tam Polaków rozmowy."
      > mieszkam na Mazurach, dlatego lubię góry wink w studenckich czasach zdeptałam Bes
      > kidy i Bieszczady, na starość polubiłam Karkonosze, na co dzień wałęsam się po
      > mazurskich lasach i pagórkach. nie przepadam za większą wodą ale nie mam nic na
      > przeciwko, gdyby ktoś chciał czasem połazić gdzieś nad morzem wink
      > a wracając do Sylwestra - to nawet nie musi być jakiś większy wypad, możemy sob
      > ie posiedzieć gdzieś przy kominku i przy winie, i zaplanować wędrówkę wiosenną
      > wink
      > pozdrawiam,
      > B.
      Dzięki, sądziłem, ze skoro masz po sąsiedzku to masz wiedzę..Ale za dobre chęci chociażby dziekuje.
    • betsy4 Re: a może sylwester...? 18.11.11, 19:14
      dobrze ,niech zostanie sylwester na Mazurach, chociaż ja bardzo lubię góry, tylko z doświadczenia wiem, że w okresie świateczno-noworocznym troszkę tam tłoczno.w wolnej chwili popatrzę na oferty z mojej okolicy
      • jacekadam Re: a może sylwester...? 18.11.11, 20:05
        W góry od nas to trudno sie dostać w okresie świątecznym i noworocznym.
        Samochodem mozna jechać nawet 14 godzin, takie korki.
        A na miejsce w pociągu czy autobusie trudno liczyć, trzeba by jakoś wcześniej zarezerwowawać.

        Na Mazury jest o wiele lepiej sie dostać, bliżej i mniejszy ruch.
        • betsy4 Re: a może sylwester...? 19.11.11, 17:24
          rzeczywiście podróż od nas długa, i fakt mogłby byc problem z miejscem , mimo wszystko pobyt w górach w tym okresie miałby dodatkowy urok.Popatrzyłam wczoraj na ofertę sylwestrowa z Mazur, niestety nic mnie nie zainteresowało. Wcześniej podałam prywatny email, może nasze oczekiwania opiszemy mniej publicznie? w sumie nie wiem co szukać? czy bardziej nastawieni jestesmy na bal? czy przy kominku jak sugerowała nasza koleżnaka pozegnamy kończący sie rok . A moze duza impreza masowa organizowana przez miasto? wowczas, pozostaje nam gdańsk lub w-wa . pozdrowionka
          • jacekadam Re: a może sylwester...? 21.11.11, 15:21
            a wracając do Sylwestra - to nawet nie musi być jakiś większy wypad, możemy sobie posiedzieć gdzieś przy kominku i przy winie, i zaplanować wędrówkę wiosenną

            ***************************************

            Tak było w pierwszym poscie i na razie nikt nie dal innej propozycji ani nie zanegowal tej pierwszej, czyli mozna uważać, że jest aktualna.
    • poziomkitruskawki Re: a może sylwester...? 22.11.11, 19:50
      Ja też, ja też na takie coś "..... posiedzieć gdzieś przy kominku i przy winie, i zaplanować wędrówkę wiosenną ". Bez wielkich kreacji i głośnych imprez, też można fajnie spędzic tę noc, a przy okazji zaplanować lato i weekeny wspólne.
    • jacekadam Betsy i Birde 23.11.11, 02:59
      Skoro mieszkacie na Mazurach, to może znacie jakieś pensjonaty, kwatery prywatne, hoteliki gdzie moglibyśmy spędzić tego Sylwestra?

      Chodzi mi o dobrą znajomość warunków, jakie tam są, jakości usług (noclegi, posiłki).

      Ja znam tylko hotele w Szczytnie , ale to chyba nie jest to zaciszne miejsce, o którym mówimy?

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka