Dodaj do ulubionych

to i ja poprosze o porade...

22.01.10, 13:31
Moj synek urodzil sie w 33 tygodniu przez cc wazyl 2550 - u mnie
cholestaza i hellp [zagrazajacy]
wylew mial II stoponia i problemy z napieciem byl rehabilitowany
przez rok - wszystko bylo super - lekarze zachwyceni
obecnie Jasio ma ponad 2 lata [ur 2 listopada 2007]
Prawie nie mowi jedynie koo [jak jezdzi autami - to znaczy kolo]
albo jak maluje kolo to tez mowi koo, albo jak gdziekolwiek zobaczy
kolo to mowi koo..[ogolnie wszedzie wypatruje kola - to mnei martwi
najbardziej] zaczal mowic mama - jak widzi mnie np na zdjeciu i tata
tez [ale mniej] albo jak wraca od babci i ona mowi wolaj mame to
czasem wola mama, natomiast nie zwraca sie do mnie mama ani do taty
tata
ostatnio nauczyl sie podnosic raczke i mowic cos na podobe "hej"
robi papa, posyla buziaka, daje buziaczki i "moja moja" [czyli
przytula]
pokazuje [tez od niedawna, dokladnie od swiat] ze chce "to" -
pokazuje palcem i mowi"to"
jak wracam do domu to przytula sam od siebie [tata musi o to czesto
poprosic , ale on malo w domu przebywa]
cieszy sie na widok babci itp...
czasem nie reaguje na imie a czasem tak..
jak sie zapatrzy na tv do go dowolac nie idzie czesto.. raz jest
tak , raz tak..
jak byl mniejszy to namietnie bawil sie autami na lozku i je ukladal
z jednego konca na drugi [rowniutko]
teraz juz mu przeszlo i raczej tak nie robi chociaz czasem bywa ze
tak je poustawia..
co jeszcze?
hm..
udaje ze gotuje i karmi misia i nas..
dzis udawal ze leje herbatke i dal mi sprobowac..
co mnie martwi..
wiecznie slysze to koo..
jak sie bawi autami to koo.. zwraca bardzo duza uwage na te kola
wszedzie..
no i ten brak mowy.....
bywa ze mnie kopie i sie z tego smieje..
jak po nim krzykre to tez na ogol sie z tego smieje...
nie reaguje jak udaje ze placze...
natomiast on czesto udaje ze placze...
raczej chce przebywac wsrod nas..
cieszy sie na widok dzieci i chce byc z nimi caly czas...
jak widzi kury to sie wydziera ko albo czasem uda sie ko, ko [latem
wypatrywal wiecznie wszedzie kury]
ma bardzo duzo energii.. duzo po nas skacze, wiesza sie itp...
jak mowi "tak" - to mowi to taaaaaaaaak tak bardzo dlugo i czasm
zmienia intonacje przy tym..
mam skierowanie do poradni rehabilitacyjnej [do naszej pani
neurolog] ale wizyta gdzies bedzie za 3 miesiace a ja sobie wlosy z
glowy rwe bo sie martwie.. w
wiem, nic juz nie zmienie..
jesli ma autyzm to ma... i takiego bedzie go trzeba pokochac..
ale bede wdzieczna za wszelkie sugestie z waszej strony
Obserwuj wątek
    • talka_jas Re: to i ja poprosze o porade... 22.01.10, 13:37
      jeszcze dodam ze nie sygnalizuje potrzeb i musze go karmic ale jak
      chce to umie troche sam zjesc..
      nie lubi byc nagi - no chyba ze do mycia..
      i jak mu jogurt skapnie na ubranko to ma straszne nerwy ;/
      myje sam buzie, brzuszek..
      wykonuje polecenia..
    • tijgertje Re: to i ja poprosze o porade... 22.01.10, 16:18
      Wiesz co, mysle, ze jesli wizyty nie jestes w stanie przyspieszyc,
      to odpusc i sie nie martw. Co tym zmienisz? Przeczytalam twojego
      posta kilka razy i szczerze mowiac nie widze powodu, dla ktorego
      wlosy z glowy musisz rwac. ZADNE dziecko nie rozwija sie ksiazkowo,
      a tak wczesny porod i trudny start tez zobowiazuja, dziecko ma prawo
      odstawac od sredniej ksiazkowej (bo normy sa baaardzo szerokie, a
      mamy czesto niepotrzebnie sie martwia, bo dziecko mieszczace sie w
      normie nie jest dokladnie srednie:/ ). wiele 2-latkow nie mowi,
      zwlaszcza chlopcow, jak nie umie mowic, to nieraz maja jakies slowko
      dyzurne, ktorego uzywaja do okreslania wszystkiego. Nie twierdze, ze
      maly jest idealnie zdrowy, twierdze, ze warto sprawdzic jego rozwoj,
      ale nie panikowac. Moj autystyk w zyciu nie nakarmil misia, sama,
      mimo, ze stara krowa to nadal sie z dzieciakami w zabawy "na niby"
      nie bawie, nie potrafie i juz:-( Mlody nigdy tez nie robil "papa" na
      zawolanie. Do tej pory (6 lat) jak chce, zeby cos zrobil, to musze
      polecenie wydac w taki sposob, zeby byl przekonany, ze to jego
      wlasny pomysl, inaczej albo jest wojna, albo o wykonaniu polecenia
      moge zapomniec, robi tylko to, co sam chce i zadna sila sie go
      zmusic nie da. To, ze reaguje smiechem jak cie kopnie czy krzykniesz
      jeszcze o niczym nie swiadczy, moze po prostu sprawdza twoje reakcje
      i granice , co w tym wieku akurat jest bardzo typowe. Znam mase
      zdrowych dzieci, ktore zachowuja sie identycznie, mama sie wscieka,
      ale dziecko wie, ze sobie pokrzyczy, a zadnych konsekwencji i tak
      nie wyciagnie. To, ze czasem nie reaguje na swoje imie tez wiele nie
      znaczy. Wiekszosc dzieci przez dosc dlugi etap rozwoju nie slyszy,
      jak sa czyms zajete, czasem tylko badaniem sluchu mozna potwierdzic,
      czy dziecko nie slyszy, czy nie chce slyszec.
      • talka_jas Re: to i ja poprosze o porade... 22.01.10, 16:38
        dziekuje wam bardzo..
        napewno wasze wypowiedzi mnie troszke uspokoily..
        przed chwila poklocilam sie z mezem bo on nie rozumie mojego
        niepokoju.. ja plakalam a on na mnei wrzeszczal.. jakas masakra..

        jeszcze jest cos co mnie martwi..
        mowi bardzo glosno [jak myalm schody to slyszalam go na samym dole a
        drzwi zamkniete...]
        i czasem ma takei swoje schematy..
        np...
        jak chodzillismy do babci na dol [codziennie] to zawsze przynosil
        laske dawal dziadkowi, jezdzil na odkurzaczu, wyciagal takie
        drewniaki z polki i ustawial na stoliku..
        potem koszyczek z mydelkami i ukladal je sobie na lozku..
        przeszlo mu..
        teraz pierwsze co robi to biegnie do lodowki po czekolade albo
        sok.....
        • gepardzica_z_mlodymi Re: to i ja poprosze o porade... 22.01.10, 18:02
          Zachowania schematyczne, rytuały pojawiają się w normalnym rozwoju,
          właśnie w okolicy 2 urodzin. Mój całkiem zdrowy najstarszak też je
          miał, zniknęły bez śladu. Teraz to lubiany, towarzyski 6-latek.
          A to, że lubi, żeby było miło a nie ostro, to może świadczyć o
          nadwrażliwości słuchowej, głośne mówienie także. Albo dojrzeje pod
          tym względem sam, albo z niewielką pomocą terapeuty (procesy SI
          dojrzewają do ok. 7 r.ż.).
          Spokojnie:)
          • talka_jas Re: to i ja poprosze o porade... 22.01.10, 20:21
            Gepardzica z calego serduszka dziekuje za odpowiedzi i pozostalym
            dziewczyna rowniez..
            jakos tak mi ciezko sie teraz Synkiem cieszyc jak mam takie
            podejzenia...
            pocieszam sie ze sie cieszy gdy mnie widzi, tate babcie, ze sie
            smieje..
            moze czasem z upaprtosci nie wkonuje polecen albo udaje ze nie
            slyszy...

            nie mniej bardzo dziekuje za kazde z waszych spostrzezen..
            to bardzo wazne dla zatroskanej mamy,
            chyba same o tym cos wiecie

            Ściskam z calego serducha i zycze zdrowka :)
            • talka_jas Re: to i ja poprosze o porade... 22.01.10, 21:54
              jeszcze teraz sobie przypomnialam - boi sie 2ch bajek
              i jak zwymiotuje to go naciaga nad tym jakby mial znowu zwymiotowac
              albo jak raz chcial splukac po mnie wode w ubikacji to tez go
              naciagalo i jak nosil zoledzie to tez i jak widzial grzyba to tez
              mial odruch wymiotny..
              myslicie ze to juz glupoty wymyslam?
              • gepardzica_z_mlodymi Re: to i ja poprosze o porade... 23.01.10, 13:25
                Może to nadwrażliwość węchowa?
                Mój neurotypowy starszak ją ma i przez pierwsze lata życia był z
                tego powodu niejadkiem - wszystko mu śmierdziało. Trochę był
                odczulany, zapoznawany z różnymi zapachami. Chyba nieco opanowaliśmy
                sytuację, bo je już wszystko ale nadal wyczuwa zapachy, których ja w
                ogóle nie zauważam.
                A co do bajek to raczej w normie są obawy maluchów, podobnie jak
                wszystkie dzieci mają okresy wzmożonych lęków.
                W każdym razie nie mówię, że Twój maluch rozwija się typowo.
                Możliwe, że wymaga jakiegoś wspomożenia w postaci jakichś zajęć, np.
                SI ale będąc na Twoim miejscu bez paniki czekałabym na wizytę u
                specjalistów. Pozdrawiam:)
    • talka_jas Re: to i ja poprosze o porade... 23.01.10, 20:13
      gepardzica_z_mlodymi oj wydaje mi sie ze jestem bardzo madra i
      oczytana osoba..
      Twoje wypowiedzi sa bardzo z sensem...
      weszlam na ten link od ciebie ale jakos nie umiem sensownie
      poodpowiadac na te pytania bo np.. czy ma lek wysokosci, boi sie
      wychodzic na wysokosci ..
      to np boi sie jak sie go bierze "na barana" tak na ramiona ale
      wspinac sie wspina na lozko itp..
      czy boi sie bujac na hustawce.. jak byl maly to jak sie go za mocno
      bujalo to az zatrzymywal oddech i twardnial.. obecnie juz nie...

      dzis jas powtarzal po mnie slowa.. udawalam ze sie przewracam i
      mowilam bam - to on tez i mowil "ba"
      budowalismy płot i mowie mu - powiedz plot a on "po"
      jeszcze cos sie mu tam udalo..
      aha oko - mowi koko i mruzy oczka..

      dzis przyjechala jego roczna kuzynka na urodziny dziadka i miala
      taka gasienice na kolkach to od razu zauwazyl kola i krzyczal koooo..
      nie wiem.. nie wiem co o tym myslec.. jak sie bawi autkamia a[a
      bardzo lubi wszystko co jezdzi] to sobie mowi kooo i czasem zerka na
      kola.. ale np nie jest tak ze nimi kreci..
      i co jeszcze?
      aha..
      wzial zabawki i sobie je poukladal [raz] na progu - jedna kolo
      drugiej..
      nie wiem czy jak raz za kiedy dziecko tak robi to trzeba sie martwic
      czy nie..
      ladnie jadl dzis kielbaske.. nabijal na widelec i jadl - nawet
      salatke troche sam zjadl...
      wszyscy chwalili ze fajny jest itp..
      strasznie bal sie jednej z cioc.. chcial uciekac do domu...
      wrzeszczal jak opentany...
      potem robil juz papa itp...

      we wtorek jade zapisac go do naszej pani neurolog i sie zastanawiam
      czy spokojnie czekac na wizyte a to moze z 2-3 miesiace potrwac czy
      na gwatl gdzies juz szukac [a z kasa ciezko - no ale na zdrowiu
      dziecka oszczedzac nie bede]
      • tijgertje Re: to i ja poprosze o porade... 23.01.10, 20:30
        talka_jas napisała:

        we wtorek jade zapisac go do naszej pani neurolog i sie zastanawiam
        > czy spokojnie czekac na wizyte a to moze z 2-3 miesiace potrwac
        czy
        > na gwatl gdzies juz szukac [a z kasa ciezko - no ale na zdrowiu
        > dziecka oszczedzac nie bede]


        C ci da tyen gwalt??? Mam wrazenie, ze cos cie zaczelo martwic,
        teraz na sile szukasz u dziecka zachowan potwierdzajacych autyzm.
        Moze go ma, moze nie, ale on ma 2 lata! W tym wieku dzieci maja
        bardzo wiele zachowan, ktore moga byc typowedla autyzmu, ale ... za
        kilka lat. Kazdy 2-latek jest mniej lub bardziej "autystyczny" i
        wiekszosc zachowan, ktore opisalas pasuja do masy ZDROWYCH 2-latkow.
        Odpusc troche, naprawde. Nie twierdze, ze masz przestac podejrzewac,
        ze z dzieckiem cos jest nie tak, ale zacznij skupiac uwage na jego
        pozytywnych zachowaniach i rozwoju, bo nawet jesli ma autyzm, to
        wystepowanie wlasnie tych zachowan warunkuje w duzej mierze
        skutecznosc wszelakich terapii. Moze sie tez okazac, ze nawet jak
        sie pospieszysz z wizyta, to odesla cie z niczym i kaza wrocic za
        pol roku, bo autyzm ma rozne nasilenia i czasem dopiero po jakims
        czasie mozna odroznic, czy dane zachowanie to normalny etap rozwoju,
        czy zaburzenie.
        • talka_jas Re: to i ja poprosze o porade... 23.01.10, 20:37
          tijgertje
          sama nie wiem co mi to da..
          pewnie samolubnie chodzi mi o uspokojenie samej siebie..
          jestem chyba za bardzo zmiartwiona - caly czas o tym mysle...
          a to zle..
          sama siebie wprowadzam w jakies problemy.. depresje..
          eh...
          wlasnie wiele dzieci ma zachowania typowo autystyczne..
          moj jak mowie jest fajny - tylko widze ze w pewnych sferach [np
          mowa] jest inny..
          ale u nas 2je dzieci w rodzinie mowilo w okolicach 3cich urodzin..
          jest to taki maly dzikus.. wszedzie go pelno.. o dokladnie tak moge
          go opisac.. maly dzikusek..
          • tijgertje Re: to i ja poprosze o porade... 23.01.10, 22:55
            A wiesz, ze dzieciaki (rowniez te autystyczne) doskonale odbieraja
            nastroje rodzicow? Ja dosc szybko zalapalam, ze mlody nie zachowuje
            sie tak czy inaczej, bo jest taki czy inny, ale w wiekszosci
            przypadkow odzwierciedla to, co sie ze mna dzieje. Ma autyzm
            klasyczny, nie potrafi wyrazac tego, co czuje, ale z jego zachowania
            mozna cala game uczuc wyczytac, o ile sie dobrze czyta;-) To tak
            troche ku przestrodze, pamietaj, ze zmartwieniami ani dziecku, ani
            sobie nie pomozesz, a mozesz stracic mnostwo cudownych momentow,
            ktorych nigdy nie da sie nadrobic.
            • talka_jas Re: to i ja poprosze o porade... 23.01.10, 22:59
              wiem, dlatego bardzo staram sie uspokoic..
              ale nie potrafie...
              juz gdy zbiera mnie na placz to wychcodze to toalety zeby tam sie
              wyplakac i wracam z usmiechem...
              moj chyba nie wyczowa jednak tych uczuc..
              chocby gdy udaje ze placze on nie zwraca na to uwagi.. gdy mowie ze
              mamusie boli to tez to ma w nosie..
              • kubaleks Re: to i ja poprosze o porade... 24.01.10, 00:00
                Jak Cię coś bardzo zastanawia w zachowaniu synka to nie czekaj tylko
                działaj,pamiętaj,że najlepszym specjalistą dla dziecka jest matka.Ja
                wiele razy sama podpowiadałam lekarzom,że może to autyzm ale każdy
                głupio na mnie patrzył,a tu proszę ostateczna mam nadzieję diagnoza
                padła autyzm.Powodzenia i przekładaj lub szukaj wolnego terminu do
                lekarza błagam nie czejkaj.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka