Literatura piękna dla trudniejszych dzieci :-)

31.01.10, 16:33
wątek lżejszy ale może będzie użyteczny

Mój syn, lat 5, przez większość życia nie znosił czytania (to znaczy
kiedy jemu się czytało :-) ). Bardzo nad tym bolałam, bo sama
uwielbiam czytać i czytam sporo. Dziecię, zanim się chodzić
nauczyło, miało całą półkę lektur, niestety, szczerze ich nie
znosiło.
Teraz wiem, że on po prostu miał problemy z rozumieniem i wkurzało
go to czytanie. No słusznie,jakby mnie ktoś czytał po chińsku, też
bym się wkurzyła.

Aktualnie dziecko chce by mu czytać, ale mam problem z doborem
lektur. Klasyka poezji odpada, on nie rozumie archaizmów a
tłumaczenie mu co i jak zajmuje dużo czasu i zniechęca do lektury.

Ma być tak: ładne obrazki, mało tekstu, napisanego prostym jezykiem
(rymowanym lub nie), no i ma być akcja :-)

W księgarniach regały się uginają od nadmiaru, ale wiecie co,
spędzam tam dużo czasu i wychodze z niczym :-( albo ksieżniczki-
brokatowo i o niczym, albo nudna wręcz nachalna dydaktyka, albo
opowieści typu "raport" - jaś i małgosia pojechali na wieś, tam były
krówki, koniki, kaczki, wrócili do domu. Koniec. A moje dziecko lubi
jak ktoś się wywala, tapla w błocie, coś psuje, coś buduje, no akcja
jakaś i przygoda (prosta i krótka :-)

Wiem, to dość trudne, ale na razie odkryłam kilka fajnych "czytadeł":

1. "Przygody Kwaka" - rymowana seria o kaczce - mamy 2 ale chyba 3
lub 4 są dostępne ("Kwak w błocie" jest cytowany na wyrywki i
uwielbiany) ksiegarnia.granice.pl/445561,Ksiazki_Literatura-
obca-od-7-13-lat_KWAK-WIE-JAK.html

2. seria o Wombacie wysylkowa.pl/ks842612.html

Czy ktoś może coś jeszcze polecić?
    • gemmavera Re: Literatura piękna dla trudniejszych dzieci :- 31.01.10, 17:52
      To raczej nie literatura piękna, ;) ale moim zdaniem zupełnie ok są książki o
      żółwiu Franklinie, przede wszystkim te z serii z dużymi literami, do
      samodzielnego czytania przez dziecko. Seria wygląda tak:
      www.wydawnictwo-debit.pl/offer,list,100,404,franklin_detektywem.html

      Historyjki są krótkie, bez opisów przyrody, ;) ładnie ilustrowane. Jakaś akcja
      jest, a smrodek dydaktyczny subtelny. :)
      • gemmavera Re: Literatura piękna dla trudniejszych dzieci :- 31.01.10, 17:54
        A moja córka uwielbia serię o Koszmarnym Karolku, to niemal obsesja.
        Podejrzewam, żę to dlatego, że Karolek łamie wszelkie normy i reguły - i to ją
        tak pociąga. :))
        • kasia_de Re: Literatura piękna dla trudniejszych dzieci :- 31.01.10, 18:06
          w Koszmarnym Karolku jest za dużo tekstu.
          Kupiłam nową wersję Koszmarnego Karolka dla "młodszego rodzeństwa" -
          tak to się nazywa :-) ale jeszcze nie skonsumowaliśmy :-)

          Franklina niestety syn nie lubi :-( nawet kreskówekz nim nie chce
          oglądać

          Kupiłam jeszcze taką małą książeczkę, to jest z serii "Pierwsze
          czytanki" - przeznaczone dla dzieci, które samodzielnie już czytają,
          ale mojemu dziecku się podoba. Mamy część o rzepie, na motywach
          wiadomo czego :-)ale nie rymowane wysylkowa.pl/ks842141.html
    • tijgertje Re: Literatura piękna dla trudniejszych dzieci :- 31.01.10, 19:15
      Moj od malego uwielbia nadal (6 lat konczy) klasyke Brzechwy,
      Tuwima, L.J. Kerna itp. Lokomotywa, klamczucha, slon trabalski,
      zyrafa u fotografa... Podobaja mu sie bajeczki Wieslawa Drabika: Z
      tata w cyrku i Z tata w zoo. Koziolka Matolka lubi, choc miewa
      problemy ze zrozumieniem niektorych fragmentow. Nie mieszkamy w
      Polsce i mlody niestety rozumienie polskiego ma daleko w tyle za
      holenderskim, upomina sie o coraz bardziej skomplikowane ksiazki,
      ale niestety tylko po Holendersku. Koszmarny Karolek po polsku
      okazal sie za trudny, po tubylczemu uwielbia np ksiazki A. Lindgren
      czy R. Dahla (czarownice, Sjakie w fabryce czekolady itp). Polecam
      goraco ksiazki naszej holenderskiej pisarki: Annie M.G Schmidt.
      Pisze prostym jezykiem, ale jej opowiesci sa niezwykle barwne, pelne
      niespodzianek i przygod, Mamy "Pluka z wiezyczki" w wersji
      sluchowiskowej na CD, nie wiem, kto z naszej trojki najbardziej go
      uwielbia. Kasper jest totalnie zakochany we "Floddertje", nie wiem,
      czy jest przetlumaczona, prosta ksiazeczka o dziewczynce, ktora
      nigdy nie byla czysta dluzej niz pol godziny, choc z punktu widzenia
      rodzica wcale nie wiem, czy to tak fajnie podsuwac dzieciom jej
      pomysly;-) Moj mlody Julka i Julke dostal jak sie urodzil, dluuugo
      byla to obowiazkowa lektura przed spaniem, proste, ktorkie i
      naprawde fajne perypetie dzieciakow. Teraz na urodziny po dlugich
      naradach z mezem dziecie dostanie 4 ksiazki Annie M.G. Schmidt i cos
      kolo 10 innych, m.in. z ulubionej serii z krasnoludkiem, pisanej od
      lat 30-tych przez kilka dziesiecioleci, co wieczor czytamy
      kilkanascie stron, ale do pelnej kolekcji (blisko 40 pozycji)
      mlodemu jeszcze troche brakuje, poluje na nie glownie w
      antykwariatach i na pchlich targach, za 1 nowa moge kupic 10 z
      drugiej reki:-)
      • gemmavera Re: Literatura piękna dla trudniejszych dzieci :- 31.01.10, 19:45
        O, właśnie, dzięki Tijgertje - zapomniałam o Julkach. :))
        Dla pięciolatka bardzo, bardzo polecam. Zwłaszcza dla pięciolatka z ZA, który
        woli konkrety od "pięknych okoliczności przyrody".
        Historyjki w "Julkach" są maksymalnie krótkie, zwięzłe, napisane prostymi,
        niezłożonymi zdaniami. Dużo treści, mało słów - a do tego przezabawne. Nawiasem
        mówiąc Julki polecił mi pewien znajomy Holender, który czytywał je jeszcze jako
        dziecko. ;)
        www.hokus-pokus.pl/ksiazka/34/index.html

        A co do Koszmarnego Karolka, to moja córka ma 9 lat - mając 5 pewnie też
        niewiele by zrozumiała. :)
        • kasia_de Re: Literatura piękna dla trudniejszych dzieci :- 31.01.10, 20:03
          dzięki piękne,
          poszukam w księgarni, obawiam się tylko że Julek i Julka mają za
          dużo tekstu...
          ale nic, spróbujemy
          dzięki, może ktoś jeszcze ma jakieś pomysły?
          • sitanka Re: Literatura piękna dla trudniejszych dzieci :- 31.01.10, 20:19
            Mój syn ma 8 lat, ale nadal uwielbia jak mu się czyta :)
            Moze też i dlatego, że sam ma z tym spore problemy :/

            Żeby sie już nie powtarzać ;) polecę G.Kasdepke. W zasadzie
            wszystko, tu kilka przykładów :
            ksiazki.wp.pl/szukanie/ksiazki.html?id=70084
            ksiazki.wp.pl/szukanie/ksiazki.html?id=74512
            Zabawne historie, niby prosto napisane, a całkiem niezły materiał
            treningowy ;)
            Moje dziecię uwielbiało zwłaszcza serię o detektywie Pozytywce.
          • tijgertje Re: Literatura piękna dla trudniejszych dzieci :- 31.01.10, 20:47
            Julek i Julka w wersji oryginalnej to opowiastki dla 2-3 latkow, na
            pewno nie sa za dlugie, kazda opowiastka to 2-5 minut, chyba, ze
            chodzi ci o proporcje tekst:ilustracje. Julki sa ponadczasowe i dla
            mojego juz zdecydowanie za krotkie (u nas jedno posiedzenie
            czytaniowe trwa do godziny, czasem w ciagu dnia nawet dluzej, ale
            zwykle az tyle na raz czytac to moje gardlo nie chce), dlatego
            sadze, ze sie nadadza. Dla wielbicieli Julkow,jesli macie znajomych
            jezdzacych do Wiatrakowa polecam sklep HEMA. Maja cala serie
            produktow z Julkami, od ksiazeczek, plyt, przez gry, zabawki,
            sztucce, pudelka na 2 sniadanie, sodycze i napoje... O takie:
            www.hema.nl/nl-nl/winkel/kind/jip%20en%20janneke.aspx
      • yula Re: Literatura piękna dla trudniejszych dzieci :- 01.02.10, 00:32
        ja niestety muszę bardzo pilnować lektur syna i wybierać mocno "poprawne
        politycznie". "Koszmarny karolek" i "Mikołajek" odpadają bo synuś zaczyna po
        lekturze zachowywać sie jak Koszmarny Karolek i żadne tłumaczenia nie pomagają
        :/ Tak że 2 książki o koszmarnym karolku schowane są na górze szafy i czekają na
        lepsze czasy. Syn za 3 mies kończy 7 lat. Uwielbia encyklopedie od malenkości,
        co prawda od dwóch lat sam je sobie czyta :) Obecnie hitem są komiksy z kaczorem
        Donaldem i jego i nasladowniczki-siostry(5 lat), również spodobały sie Lessie i
        Maja, i sam przeczytał "Szkoła wampirków"
        • szalicja Re: Literatura piękna dla trudniejszych dzieci :- 01.02.10, 12:30
          Fajny wątek. Jestem na tym samym etapie co Kasia-de z młodym. Moje teraz ogląda
          książeczki, udaje że czyta, prosi, aby mu poczytać i przekłada strony w
          książeczkach. My na razie czytamy o Cliffordzie, ale za szybko to idzie i też
          szukam czegoś, co byłoby atrakcyjne w akcji i trwało trochę dłużej. Chyba spiszę
          te tytuły, które podałyście i wybiorę się do księgarni ;-) Ja ze swojej strony
          polecam Tuwima a zwłaszcza te wiersze, gdzie występuje sporo wyrazów
          dźwiękonaśladowczych. Przyjemne z pożytecznym ;-)
          To pierwsze "czytanki", które Mati polubił. Pierwsze z całej masy wielu innych...
    • ooka Re: Literatura piękna dla trudniejszych dzieci :- 01.02.10, 12:46
      witam,
      mam mlodsze dziecko (3,5) ale tez uwielbia Kwaka i Wombata. Wychodzi na to, ze nasze dzieci maja podobne gusta wiec polece Ci pozostale uwielbiane przez moja pocieche ksiazeczki:
      Seria o Panu Misiu (rymowana, duze ilustracje, tekst zabawny prowokuje do wyglupow, nasladwania roznych odglosow)

      merlin.pl/Pan-Mis-jest-glodny_Jane-Chapman/browse/product/1,501789.html
      merlin.pl/Lato-Pana-Misia_Jane-Chapman/browse/product/1,501790.html
      www.gandalf.com.pl/b/pan-mis-chrapie/
      merlin.pl/Swieta-Pana-Misia_Egmont-Polska/browse/product/1,541621.html#fullinfo
      Sprobuj tez poznac syna z Krukiem Skarpetka
      www.sferaksiazek.pl/index.php?c=pokaz&akcja=produkt&id=5084
      akurat ta jedna ksiazeczka jest w sztywnej oprawie, a tekst jest rymowany - córka ją bardzo lubi i przy okazji uczy sie kręcenia wskazowkami zegara

      pozdrawiam
      • kasia_de Re: Literatura piękna dla trudniejszych dzieci :- 01.02.10, 14:48
        O, jakie fajne, i pan Miś i Kruk zapowiadają się super :-) dzięki

        teraz pytanie za 100 pkt - czy mój budżet wytrzyma tę listę
        zakupów :-)
        • tijgertje Re: Literatura piękna dla trudniejszych dzieci :- 01.02.10, 18:57
          kasia_de napisała:
          > teraz pytanie za 100 pkt - czy mój budżet wytrzyma tę listę
          > zakupów :-)

          My mimo calkiem niezlego ksiegozbioru mlodego dosc regularnie
          korzystamy z biblioteki:-) jakis czas nawet jezdzilam nieco dalej,
          bo na miejscu mieli duuuzo wiekszy wybor niz u nas, ale wtedy w
          sumie tylko biblioteczne rzeczy czytalismy, teraz wiecej sie na
          wlasnych ksiazkach opieramy i jak mi na czyms zalezy, to zamawiam, u
          nas biblioteki maja centralny katalog i mozna zamawiac wybrane
          pozycje, tyle, ze trzeba 1-3 tygodnie czekac.
      • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Literatura piękna dla trudniejszych dzieci :- 01.02.10, 14:49
        Seria o panu Misiu jest super! Moj czterolatek uwielbia tez Franklina i o dziwo
        delikatne, a bardzo wartosciowe moraly tych ksiazeczek i filmow zaczyna rozumiec
        :-) - ostatnio na topie jest Franklin mowi przepraszam ;-).
        Nie wiem czy to nie bedzie za dlugie w sytuacji, kiedy Twoj, kasia_de, synek
        dopiero zaczyna sluchanie czytania, w naszym przypadku sprawdzily sie i naleza
        do ulubionych: "Ja i moja siostra Klara" oraz "Moja siostra Klara i zwierzaki" a
        takze Renaty Piatkowskiej "Opowiadania dla przedszkolakow" i Opaowiadania z
        piaskownicy (ale te sa dluzsze i trudniejsze i maly nie do konca jeszcze lapie
        niektore zdarzenia i czesc powiedzen trzeba mu tlumaczyc).
        ja na Waszym miejscu sprobowalabym Julek i Julka sa krociutkie i napisane bardzo
        prosto - moj synek od nich wlasnie zaczal sluchanie dluzszych opowiadan bez
        koniecznosci ciaglego zerkania na rysunki i samodzielnego przekladania kartek.
        Synek zawsze lubil jak mu sie czyta, ksiazki wymienia jako swoje ulubione
        zabawki na pierwszym miejscu ;-), ale czytanie dluszych opowiadan zaczynalismy w
        samodzodzie na dluzszych trasach - ja z przodu on z tylu i tak sie nauczyl nie
        patrzec ciagle na obrazki tylko bardziej sluchac.
        • kasia_de Re: Literatura piękna dla trudniejszych dzieci :- 01.02.10, 16:00
          wszystko co dobre szybko się kończy... Nakład Kruka na ukończeniu,
          ciężko znaleźć w jakiejkolwiek księgarni internetowej pełny wybór
          tych ksiażeczek. Poszukam w empiku...
      • a-mila Re: Literatura piękna dla trudniejszych dzieci :- 01.02.10, 15:58
        Ja polecałabym wszystkie książki Grzegorza Kasdepke. Czytając te
        książeczki synkowi zawsze miałam wrażenie, że autor pisał je dla
        dzieci z ZA. Oprócz tego wszystkie pozycje Ludwika Jerzego Kerna z
        Ferdynandem Wspaniałym na czele. Na wieczór zostawiamy sobie
        Opowiadania dla dzieci Singera. Tę książkę zna już prawie na pamięć i
        kładąc się do łóżka prosi o przeczytanie konkretnego opowiadania.
        Dla starszych dzieci polecałabym książkę napisaną przez chyba 13 -
        latka z ZA pt Świry, dziwadła i Zespół Aspergera, hm, o ile starczy
        Wam odwagi...
        pozdrawiam
        • a-mila Re: Literatura piękna dla trudniejszych dzieci :- 01.02.10, 16:00
          ... nie dokończyłam: by ją podsunąć dziecku
        • gemmavera Re: Literatura piękna dla trudniejszych dzieci :- 01.02.10, 23:07
          a-mila napisała:

          > Ja polecałabym wszystkie książki Grzegorza Kasdepke.

          Też lubimy. :)
          Dla dzieciaków z ZA wyjątkowo przydatne są ksiażeczki GK "Co to znaczy" (są
          chyba dwie części), które fantastycznie wyjaśniają znaczenie mnóstwa związków
          frazeologicznych, z którymi nasze dzieci prędzej czy później się zetkną.


          a-mila napisała:

          > Dla starszych dzieci polecałabym książkę napisaną przez chyba 13 -
          > latka z ZA pt Świry, dziwadła i Zespół Aspergera, hm, o ile starczy
          > Wam odwagi

          A czemu ma niby nie wystarczyć? :) Mam tę książkę i zamierzam ja podsunąć córce
          za jakiś czas (na razie jest jeszcze za mała).
          • szalicja Re: Literatura piękna dla trudniejszych dzieci :- 05.02.10, 15:02
            Hej Kobiałki ;-) Udało mi się kupić kilka polecanych przez Was pozycji. Na razie nie kupiłam wszystkiego, bo może mu nie przypasuje... Mam więc Julka i Julkę oraz Pana Misia. Piękne to wydanie, ilustracje. Myślę, że to jest strzał w 10-tkę. Będę polować jeszcze na Pana misia. Kruk Skarpetka też rozchwytywany... ;-)
            Mam też fajną książeczkę z nauką zegara. Ktoś pisał chyba o niej w kontekście Pana Kruka. Ja kupiłam w opcji misiowej, bo młody jest trochę zakręcony na punkcie misiów ;-)
            • tijgertje Re: Literatura piękna dla trudniejszych dzieci :- 05.02.10, 17:26
              hehe, moj mlody ma w niedziele urodziny, po dlugim glowkowaniu
              zakupilam prezenty. Na ksiazki wydalam niemal tyle, ze rower mozna
              bylo kupic. No,a el ze nadal jezdzic nie umie i nie lubi, to
              dostanie ksiazki, w sumie chyba 4 czy 5 autorki "Julkow", 2 Astrid
              Lindgren i chyab z 8 nowych starych zdobycznych "paluszkow", seria
              ze skrzatem wielkosci malego palca, wznawiane, ale nowa kosztuje
              kilkanascie euro, ja poluje na nie w antykwariacie, gdzie poprzednie
              wydanie w idealnym stanie kosztuje 1,50€. Wczoraj cala fera byla, bo
              mlody uznal,z e nie dostanie wymarzonej ksiazki z Plukiem, miauczal
              pol dnia, nie wiedzac, ze dostanie 2 czesci;-)
Pełna wersja