Pytanie dotyczące autyzmu,o zabawy

07.03.10, 10:58
Chciałam zapytać Was drogie mamy jak i czym najchętniej bawią się autystyczne
dzieci? Chodzi mi o ulubione zabawki,przedmioty i w jaki sposób się bawią,co z
nimi robią.Jakie są stereotypowe zabawy?

I czy prawdą jest,że dzieci u których może wystąpić autyzm nie znają
przeznaczenia zabawek,nie mogą sobie tego znaczenia przyswoić mimo tego że
rodzice pokazują w jaki sposób czym się bawić.Bo nie każde dziecko ma ochotę
na przykład na klocki i to,że nie potrafi zbudować czegokolwiek z nich a
klocki np. rozrzuca tylko i koniec zabawy,o autyźmie świadczyć nie musi,pozdrawiam
    • tijgertje Re: Pytanie dotyczące autyzmu,o zabawy 07.03.10, 11:59
      Moj mlody od zawsze uwielbial guziczki;-) Wszystko, gdzie cos trzeba
      przelaczac, rzyciskac zawsze sie podobalo. Klockow nie lubil, z
      wyjatkiem Knexx, z tych budowal kosmitow i potwory. Lego polubil
      jakis czas temu, ale sie nie bawi. Sklada najbardziej skomplikowane
      rzeczy wedlug schematu i koniec zabawy. Uwielbia plasteline,
      niezmiennie od 4 lat, moze nad nia siedziec godzinami. grzebamie w
      piaskownicy to samo, z tym, ze raczej niczego nie tworzy, po prostu
      tak, jakby tylko chcial czuc cos w rekach. Ogolnie lubi zabawki
      techniczne, jak sie cos kreci, zjezdza itp. Najwiekszym hitem sa
      zawsze drobiazgi z McDonalda;-) Zabawek ma troche, ale w sumie poza
      plastelina moglby nie miec niczego i mniej szczesliwy by przez to
      wcale nie byl;-) Ma bzika na punkcie labiryntow, map i rzutow (tak
      jak mama), rysowac nie znosi, ale jak juz rysuje, to najczesciej
      mapy skarbow albo labirynty;-)
      • szalicja Re: Pytanie dotyczące autyzmu,o zabawy 07.03.10, 18:12
        Mój bombel zawsze bawił się zabawkami zgodnie z przeznaczeniem, więc to raczej
        nie tyczy wszystkich dzieci. Mati bardzo lubi układanki wszelkiego rodzaju,
        jakieś memo, sortowanie np. wg. koloru, kształtu, przeznaczenia. Lubi gry
        planszowe np. Kot w worku, Figuraki. W ogóle masę tych gier firmy Granna mamy w
        domu, część już wyeksploatowana maksymalnie.
        Myślę, że jak każde inne niekoniecznie autystyczne dziecko, dzieci mają różne
        upodobania. Mój też lubi samochody, garaże itp. Za to nie lubi klocków. Jako
        maluch uwielbiał grające i gadające.
        • moj_malutki Re: Pytanie dotyczące autyzmu,o zabawy 07.03.10, 20:29
          No właśnie bo mój syn również na razie klocków nie znosi,jedyne co lubi z nimi
          robić to wyrzucić je z pojemnika i jeździć po nich samochodem patrząc jak się
          rozpryskują na boki,mam zamiar kupić mu lego,może takie tematyczne bardziej go
          zainteresują,rysowanie też kiepsko na razie chyba,że po gazecie którą właśnie
          kupiłam do przeczytania.Mam w dalszej rodzinie chłopca z autyzmem,pytam bo od
          jakiegoś czasu codzień prawie słyszę na temat swojego synajakieś "sugestie" ,że
          może i on autyzm ma.To jest tak wykańczające nerwowo a ja uważam,że synek
          rozwija się prawidłowo i nie mam do jego rozwoju jak na razie "żadnych zastrzeżeń"
          Najbardziej lubi z zabawek wózek dla lalek,pluszaki i ostatnio polubił zabawy w
          karmienie misiów czy dawanie im herbatki - muszę mu sprawić taką plastikową
          zastawę dla dzieci bo wytłukł mi już trzy filiżanki od kompletu i dzbanuszek w
          jeden dzień.
          Syn mówi dwa słowa ale jest bardzo komunikatywny i rozmowny po swojemu,to znaczy
          rozmawiamy ale on pyta i odpowiada coś po swojemu jeszcze,ma 2,1 lat,dzięki za
          podpowiedzi
          • lillyofthevally Re: Pytanie dotyczące autyzmu,o zabawy 07.03.10, 20:34
            a u nas klocki górą :D
            i to od początku - buduje z nich pociągi, samoloty, tramwaje..w
            zależności która fiksacja aktualnie obowiązuje
            oprócz tego puzzle i zabawa w gotowanie :)
    • agaduch Re: Pytanie dotyczące autyzmu,o zabawy 07.03.10, 20:35
      Konrad w wieku trzech lat potrafił tylko biegać i zawijać się w kołdrę.
      Nagrywaliśmy zabawy kamerą, puszczaliśmy i miał powtarzać. Z biegiem czasu
      zrozumiał o co chodzi z zabawą.
      • szalicja Re: Pytanie dotyczące autyzmu,o zabawy 08.03.10, 09:23
        No to jak widać nie ma reguły. Mój, choć ma 4 i pół roku nadal uwielbia zawijać się w kołdrę i skakać jak żabka na poduszkę. Ale to nie przeszkadza, aby umiał też bawić się zabawkami, grami itp. Wydaje mi się, że tu akurat autyzm nie przeszkadza tzn. każde dziecko ma swoje upodobania tj. jedno lubi plastelinę i klocki a drugie omija to z daleka bawiąc się samochodzikami czy innymi zabawkami. Jak każde dziecko.
    • czarna_ida Re: Pytanie dotyczące autyzmu,o zabawy 09.03.10, 22:08
      Trudno mi cos rzec, bo probowalismy roznych zabawek. Lacznie z kolejkami, ale
      trzy lata temu odpuscilismy temat, bo synek zniszczyl, wagoniki i parowozy.Na
      topie sa klocki, i roboty drogowe, jakies znaki, wykopy. Ksiazki czyta
      doslownie, niszczy wszystkie.Generalnie najwieksza milosc to papierki, znaczki,
      opakowania, smieci. Grzebanie w kwiatach, wszystko co zwiazane z wiatrem i
      ruchem, co faluje i rusza sie..Ma 6 lat
      • rohatyna Re: Pytanie dotyczące autyzmu,o zabawy 18.03.10, 20:58
        Z tymi zabawami u dzieci autystycznych czy "muśniętych " autyzmem to jest tak:
        1. Np. uwielbiają kredki, ale nie używają ich do rysowania , tylko np. układają
        z nich skomplikowane mozaiki.
        2.Np.na tapecie są tylko kłódki i łańcuchy, z maniackim uporem wszystko zamykają
        , nie interesuje ich nic więcej
        3.Rzucają piłką do kosza, do perfekcji opanowując wrzucanie, ale nie rozumieją
        zasad gry w koszykówkę. Zespołowe działanie w celu osiągnięcia konkretnego
        wyniku,jest poza ich rozumieniem
        4.Często w ogóle nie lubią zabawek, wolą się bawić, czymś co nie jest zabawką
        np. korpusem od maszynki do mięsa,garnkiem i pokrywką, patykiem i fajerką itp.
        5.Z maniackim uporem układają właśnie guziczki, kapsle, robią z nich węże , lub
        też inne "mozaiki " i potrafią to robić " w nieskończoność "
        6. Nie bawią się " tematycznie" czyli w coś " a jeśli to robią to bardzo
        schematycznie, zawsze tak samo , zawsze według sztancy, nie przyjmując do
        wiadomości żadnych zmian, dlatego niemożliwa staje się zabawa, ze zdrowym
        dzieckiem , które improwizuje, zmienia itp.
Pełna wersja