Załamka....

09.03.10, 13:50
Wczoraj poszłam po małego do przedszkola i pani dala mi kartkę od
pani psycholog , ktora tam jest raz na miesiąc,z terminem kkiedy mam
sie zgłosić z Mikołajem do niej do poradni.
Dzisiaj dzwonie do niej i.....poprostu nie wiem co myśleć i robić.
Mamy termin na Zacisze na 7kwietnia w celu zdiagnozownia Go. Pani
psycholog przez tel.oznajmiła mi że to bez sensu iść na zacisze bo
ona nie widzi żadnych cech autystycznych,aspergera...
Pisząc na Zacisze jaki Mikołaj ma objawy zostałam zapisana na
kwiecień,a pani psycholog jeszcze troche i by ma mnie zaczęła
krzyczeć że kto mnie tam wogóle skierował,że ona nic u niego nie
widzi i jest wszysto ok...ale kurcze pieczone co psycholog widząc
dziecko raz lub 2 razy na miesiąc w przedszkolu po 15 minut może
powiedzieć o dziecku.....

Czuje się jak wariat
    • gepardzica_z_mlodymi Re: Załamka.... 09.03.10, 14:30
      Wiesz, ja nieraz tak się czułam. Kilku psychologów, z którymi się
      kontaktowałam pukało się w głowę (to głównie ci pracujący w
      przedszkolach/poradniach pp). Usłyszałam, że, owszem, moje dziecko
      jest nietypowe ale pewnie wolniej dojrzewa. Nie zamierzam mieć
      dziecka idealnego ale moja wiedza wyniesiona ze studiów
      psychologicznych, nie dawała mi spać spokojnie. W końcu znalazłam
      osoby, które wysłuchały nas rodziców i przeprowadziły obserwację
      dziecka - i mamy diagnozę: ZA.
      Po swoich doświadczeniach wiem, że nie można bagatelizować niepokoju
      rodziców, bo nawet, gdy dziecko poważniej zaburzone trafia sie raz
      na 100, czy 150, to nie wolno go 'zgubić' tylko dlatego, że wielu
      rodziców panikuje przy typowych zachowaniach rozwojowych.
      Moja kolezanka pedagog przedszkolny jest w szoku, że psycholog z pp
      (też po krótkiej obserwacji), uspokaja rodziców, tam, gdzie ona
      podejrzewa coś poważniejszego, wytrącając tym rodzicom miecz z ręki
      a czas leci.
      Spokojnie, wyjaśnij sprawę rozwoju Twojego dziecka z osobami, które
      na co dzień mają do czynienia z dziećmi ze spektrum, wtedy dopiero
      odpuścisz albo zacznie się praca.
      • kasia123m Re: Załamka.... 09.03.10, 14:38
        ja uwaam ze pojsc na zacisze niezaszkodzi..ja bylam dwa razy...dwa razy diagnoza
        na nie....dodatkowo masz opnie psyhologa przedszkolnego ze tez ok i wtedy jestes
        pewniejsza...moje dziecko tez emocjonalnie idzie wolniej..wchodzi w nkontakty z
        rowiesnikami jak dziecko ze zlobka...zaczepiajac...wtracajac sie do
        zabaw...panie myslaly ze to agresja..ze on sie izoluje..ale sie naszczescie
        niezilouje tylko wciaz dzieci nie sa mu zaspecjalnie potrzebne do zabawy...w
        przedszkolu tez bywa okazjonalnie wiec wszystko sie naklada...w domu kontaktow z
        rowiesnikami nie ma..znajomi nie maja malych dzieci...sasiadke ostatnio silą
        zaciągnelam zeby sie z jej corka pobawil..i ladnie sie bawili...ponad
        godzine...choc on 3 razy w trakcie tej zabawy odchodzil...siedzial ze dwie
        minuty jakby odpozywal i spowrotem do zabawy...sa dzieci ktore emocjonalnie czy
        spolecznie gorzej ida...tak jak moj...po ciezkich chorobach i braku kontaktoe z
        rowiesnikami..ale na zciszu bylam..a co..zeby byc jeszcze bardziej pewnym...w
        koncu tam sa specjalisci ktorzy na codzin zajmuja sie autyzmem a pani psyholog z
        przedszkola nie ma w tej kwesti doswiadczenia a napewno nie tyle...
    • szalicja Re: Załamka.... 09.03.10, 14:30
      Nie przejmuj bo się jeszcze nie raz tak się poczujesz. U mnie podważano nawet na
      komisji dwie diagnozy bo panie stwierdziły, że albo on wcale autyzmu nie ma albo
      jest słabo zaburzony. A też go widziały może przez 10 minut każda z osobna. Więc
      nie słuchaj takiego gadania. Jak jest coś niepokojącego to trzeba to sprawdzić i
      skonsultować.
    • kasia123m Re: Załamka.... 09.03.10, 14:43
      acha a to ze napisalas i dali CI termin to chyba ze wszystkimi tak robia...zeby
      zdiagnozowac...nie slyszalam jeszcze zeby komus odmowili nawet jesli w tym mailu
      nie ma nic niepokojacego...
      • chomisiak Re: Załamka.... 09.03.10, 15:45
        Dzięki za odpowiedzi...
        Wydaje mi się że lepiej zrobić za dużo niż potem żałować że się czegoś
        w tym kierunku nie zrobiło...

        Pozdrawiam
        • aagnieszek Re: Załamka.... 14.03.10, 23:36
          ja bym poszła na twoim miejscu na Zacisze bo po pierwsze tak jak napisałaś - lepiej zrobić za dużo niż żałować nie zrobionego, a po drugi - tam są na prawdę dobrzy specjaliści (wiem bo jesteśmy pod opieką od 7 lat) a do kwietnia już nie tak daleko. A dochodzaca psycholog z przedszkola to sorry, ale wg mnie nie jest kimś wymiernym w opiniowaniu.
          Pozdrawiam!
    • ojciec.karmiacy Re: Załamka.... 14.03.10, 23:49
      ale dlaczego? jakieś objawy? coś się dzieje?
      ostatnio słyszałem o chłopaku, który wywalił w przedszkolu stolik i
      już go panie autystycznym nazwały. może w ogóle nie ma o co się
      martwić?
      • chomisiak Re: Załamka.... 15.03.10, 08:34
        Mikołaj jest nadwrażliwy sensorycznie.Unika zabaw plastycznych z
        użyciem rąk,często się potyka,przewraca,czuje się zagubiony,jest
        bardzo wrażliwy na hałas, przejawia duży lęk przed upadkiem lub
        wysokością, ma problemy z ubieraniem się.
        Bawi się tylko albo autkami albo w kosmos,lubi się bardzo
        przytulać,bardzo też lubi zabawki pluszowe.Ma doskonałą pamięć.
        Jak go zaprowadzam do przedszkola i idzie na salę to od razu siada na
        skrzyni,z boku i sie patrzy jak inne dzieci sie bawią ,i tak jest
        około 2-ch lat.
        Ale jakieś 2 miesiące temu czytałam na temat szczepionek i rtęci.I
        Mikołaj ma prawie wszystkie objawy zatrucia rtęcią : zaburzenia
        sensoryczne,drętwienie ciała (w zeszłym roku w maju był szczepiony,2
        razy go kuli,tydzień po szczepieniu zaczął mieć właśnie takie
        drętwienia ciała,tak go trzepało), nadwrażliwość na dźwięki,dotyk ,
        drażliwość i nagłe wybuchy złości,utrudnione wysławianie
        się,niepokój.



        • marychna31 Re: Załamka.... 15.03.10, 11:13
          > drętwienia ciała,tak go trzepało)
          wygląda to z opisu jak napady padaczki, robiłaś mu EEG?
          • chomisiak Re: Załamka.... 15.03.10, 13:02
            Byłam u neurologa ale podobno jest to własnie przez to że on jest
            nadwrażliwy i kazała mi go obserwować....
            To nie jest takie trzepanie jak przy padaczce tyko takie coś jak jest
            zimno i tak się z zimna otrzepuje.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja