co myslicie o moim dziecku?

06.04.10, 20:35
Juz kiedys tu pisalam. Wtedy nikt nie raczej nie orzekl, ze moze cos jest
rzeczywiscie nie tak. Bylam w miedzyczasie w poradni psychologicznej, u
lekarza, logopedy. Mlody chodzi od 2 miesiecy do przedszkola. Nikt nic na
razie nie stwierdzil jednoznacznie.
Ale napisze jeszcze raz o moim dziecku, moze ktos mi na cos zwroci uwage.
Synek ma 3,8lat
- nie raczkowal, tylko kical. Pozno zaczal siedziec, jak mial ok. rok. Chodzic
zaczal dopiero jak mial ok. 2 lat.
- byl strasznie ostrozny - nigdy sie nie przewracal, nie uderzal. Jak sie
uderzyl to potrafil sie przyblokowac na kilka tyg. i np. nie chcial probowac
chodzic.
- w wieku 12 miesiecy mial operacje, przestal po niej gaworzyc i robic postepy
w chodzeniu.
- byl wrazliwy na slonce, wiatr, halasy, glosny smiech - dostawal histerii
- dlugo nie umial gryzc, kazda grudka powodowala histerie, albo odmowe jedzenia
- jest przywiazany do rytualow zw. z jedzeniem - np. codziennie zupa taka i
taka, potem np. jogurt. Bardzo ciezko przekonac go do nowosci.
- nie ma rytualow zw. z ulozeniem rzeczy, czy tez porzadek dnia. Tzn. klocki w
nieladzie moga sobie lezec, kazdego dnia mozemy isc w inne miejsce.
- noce przesypial dopiero od 3 rż. Wczesniej potrafil krzyczec przez godzine w
nocy, praktycznie nic go nie uspokajalo.
- boi sie placzu innych dzieci - zaczyna wtedy plakac, bardzo sie denerwuje
tym, blokuje sie.
- potrafi sie nakrecic jak sie zdenerwuje - gada wtedy w kolko - np. chce
spac, chce spac, chce spac
- slabo mowi - wszystko rozumie, polecenia itd. Ale nie ma z nim rozmowy jako
takiej. Albo potrafi powiedziec cos, co np. mowilam wczoraj, cale zdanie
powtorzyc np. W Wielkanoc dzieci nie chodza do przedszkola. Tak zupelnie ni z
gruchy ni pietruchy.
- zadaje czasem pytania: co to, dlaczego, ale malo tych pytan
- nie bawil sie zabawkami, najchetniej patrzy jak ktos sie bawi
- nie bawi sie w zabawy symboliczne. Uwielbia ksiazki ze zwierzatkami - ma ich
cale stosy. Zna setki zwierzat. Inne rzeczy go malo interesuja.
- lubi rysowac, plasteline (tu dlugo musialam przekonywac, bo nie lubil
mokrego dotykac)
- uwielbia sie przytulac, wyglupiac
- lubi nowe miejsca, duze sklepy, place zabaw gdzie jest duzo dzieci. Lubi
jezdzic do kogos w odwiedziny.
- lubi dzieci, przedszkole uwielbia. CZasem nie chce brac udzialu w zabawach,
albo szybko sie nudzi.
- po wyzszych schodach schodzi trzymajac sie czegos, lub dostawiajac noge
- nie chodzi w podskokach. Skakac umie.
- ostatnio polubil rower i hulajnoge.
- pierwsze slowa zaczal mowic w wieku 2 lat. Duzo tez powtarzal. Pierwsze
zdania w wieku 3 lata. I tak powolutku sie rozkreca.
- nie jest agresywny, jest b. grzeczny. Potrafi przeprosic, udawac, ze placze.
Uwielbia jak poswieca mu sie czas, z nim rozmawia, zajmuje, wtedy jest b.
radosny.
- b. duzo plakal do skonczenia 3 lat. Nakrecal, ze nie moze czegos dostac, ze
cos nie jest tak chce itd. Wtedy zaczelam mocno nie tolerowac histerii i sie
skonczyly.
Ma mlodszego brata (prawie 9 miesiecy). Jesli obaj sa w dobrym nastroju to
zaczepia malego, poprzytula. Jak maly zacznie marudzic, plakac, to starszy
bardzo sie denerwuje, chowa sie w skorupe jakby. Jest b. zazdrosny (mimo, ze
poswiecam mu bardzo duzo czasu).

Prosze dajcie znac co myslicie?
a
    • marychna31 Re: co myslicie o moim dziecku? 06.04.10, 21:04
      Podejrzewam, że czekasz na odpowiedzi więc parę rzezy napisze na szybko bo Misiu
      siedzi w kąpieli a potem dokończę:
      Parę rzezy w opisie jest niepokojących, parę bardzo pozytywnych:) Mi się
      nasuwają problemy z integracją sensoryczną. Czy jakiś specjalista od SI go
      diagnozował?
      Przepraszam-potem dokończę.
      • aikii Re: co myslicie o moim dziecku? 06.04.10, 22:28
        Czekam na wizyte w Centrum Integracji Sensorycznej, bardzo dlugie terminy. Aha,
        od czasu jak jest w przedszkolu jest ogromny skok - bawi sie z dziecmi, potrafi
        juz nawet troche zainicjowac zabawe - np. teraz ja rzucam pilke, potem ty. Zje
        cos nowego, albo chociaz ugryzie.
        I tak jak dzisiaj pogadalam z mezem to wydaje sie nam, ze on jest taki
        najbardziej spiety w domu - jak ten mlodszy zaczyna jeczec. Poza domem, jak np.
        idziemy na zakupy razem to jakby zupelnie inny chlopiec - smialy, usmiechniety,
        gadatliwy, wszedzie chce wejsc, wszystkiego dotknac, do wszystkich mowi dzien
        dobry, nikogo sie nie wstydzi. A w domu siedzi jak na wulkanie. I wtedy tez gada
        takie rzeczy dziwne, o kt. wie, ze zwracaja na niego uwage. Ech juz sama nie wiem.
        Mlodsze dziecko jest i tak wyjatkowo grzeczne, b. malo placze. Ale czasem
        oczywiscie a to sie uderzy, a to glodne. To pojeczy 10 sek.
      • marychna31 Re: co myslicie o moim dziecku? 07.04.10, 16:16
        Przeczytałam Twój pierwszy post jeszcze raz i po raz kolejny rzuciły mi się w
        oczy te problemy z SI. Podejrzanie też wygląda ta operacja. Była w znieczuleniu
        ogólnym? Jak jej przebieg ocenił anestezjolog?
        • aikii Re: co myslicie o moim dziecku? 08.04.10, 14:27
          Tak, to bylo znieczulenie ogolne, narkoza. Lekarze byli zadowoleni z przebiegu.
          Maly przezyl traume po operacji - zle dobrane leki przeciwbolowe, mial drgawki z
          bolu (mowiono nam, ze nie wolno wiecej dawac lekow przeciwbolowych, bo to
          szkodliwe). W wieku 2 lat mial kolejna operacje, ale tu juz bylo zupelnie
          inaczej. W zasadzie przeszlo niezauwazalnie. Dzieki za zainteresowanie :)
          Pozdrawiam.
Pełna wersja