gostki2ija
15.04.10, 22:23
Syn(niespełna 4 lata); CZR- obserwacja w kier. ZA
Od września 2009 roku chodzi do przedszkola- w przedszkolu cichy, spokojny,
grzeczny, nie odzywa się do nikogo- jedynie na pytania przedszkolanki
odpowiada, bawi się z boku, sam itp.
W domu: krzyki, wrzaski, płacze na porządku dziennym.
A dziś dowiaduję się od nauczycielki, że syn nagle złapał kolegę za kark i
zaczyna go ściskać ( ponoć dość mocno, bo dzieciak miał czerwone ślady) Na
pytanie nauczycielki "co robisz?" puścił kolegę i powiedział ze spokojem "nic"
i odszedł nie wykonując jej polecenia, żeby usiadł przy stoliku- nauczycielka
zaskoczona zachowaniem dziecka w stosunku do kolegi i tym, że pierwszy raz syn
nie posłuchał jej.
Ja jestem przerażona...,
Omawiając z dzieckiem to zdarzenie usłyszałam " musiałem kogoś ścisnąć, nie
wiedziałem co robić"
Trudno mi dociec przyczyny jego zachowania, w ogóle jest dla mnie Wielką
Nieodgadnioną Zagadką ( nie poddam się i znajdę do Mojej Zagadeczki odpowiedni
Klucz:))
Wytłumaczyłam mu,że jeśli "musi kogoś ścisnąć niech ściśnie jakiegoś misia czy
lalę, dzieci ściskać nie wolno bo to je boli".
Upewnijcie mnie czy dobrze postąpiłam, czy takie wytłumaczenie jest
wystarczające dla prawie 4latka? Czy to może być początek agresji, a może
jednorazowy incydent?
Czy Wasze dzieci zachowywały się podobnie? Czy ze spokojnego Aspi może zrobić
się agresywny? i odwrotnie?
Nie wiem, napiszcie cokolwiek....czuję się strasznie sama...
Oczywiście omówię to zdarzenie z psychologiem, ale muszę czekać na wyznaczoną
wizytę.
Diagnozę mamy z PPP, obecnie nie mamy żadnych terapii,czekamy na opinie o
wczesnym wspomaganiu i o potrzebie kształcenia specjalnego, starać się będę o
terapię SI.
Pozdrawiam.