A jak relacje z rodzeństwem?

06.05.10, 00:01
Mati odpędza swojego młodszego brata od wszystkich swoich zabaw,
chce się bawić sam. Odpędza go wrzeszcząc na całe gardło, a maluch
wtedy płacze ze strachu ( ma 13 mies.).
Na szczęście nie jest agesywny, ale też zupełnie zlewa młodszego.
No, chyba , że tamten mu coś zabierze.
Boję się, że te relacje raczej się nie zmienią. Mati nie ma potrzeby
bawienia się z innymi dziećmi, a zwłaszcza młodszymi.
a jak jest u was?

    • jan.kran Re: A jak relacje z rodzeństwem? 06.05.10, 03:44
      forum.gazeta.pl/forum/w,10034,90298832,90298832,Rodzenstwo_aspie_.html
      • marychna31 Re: A jak relacje z rodzeństwem? 07.05.10, 09:08
        Widze, że taki wątek już był ale może ktoś będzie miał coś ciekawego do dodania.
        Bardzo mnie ten temat ostatnio interesuje...
        Misiek jest jedynakiem i uwielbia dzieci: starsze, młodsze,
        rówieśników-towarzystwo wszystkich dzieci bardzo go cieszy. Ma problemy w
        zabawach z innymi dziećmi oczywiście. Fajnie inicjuje zabawę, zaprasza inne
        dzieci (wynik terapii) ale jeśli zabawa nie ma bardzo prostych reguł lub nie
        jest bardzo przewidywalna i uporządkowana (jak np. gra planszowa) to niestety
        sie gubi...

        Chciałabym, żeby Misiu miał rodzeństwo. Widzę jak tęskni za towarzystwem dzieci.
        Zaczepia nawet niemowlęta w wózkach, chce je brać na ręce, wozić. Boję się
        jednak, że własny brat lub siostra, z którym trzeba będzie dzielić sie rodzicami
        może już nie być przyjęty tak entuzjastycznie.

        Macie jakieś konkretne rady dla rodziców autystyka, w którego rodzinie pojawia
        się młodsze rodzeństwo? Na razie wiem, że należy zadbać o własną przestrzeń
        autystyka-musi mieć swój pokój z własnym porządkiem, z własnymi prawami...a co
        jeszcze?
        • wilma1970 Re: A jak relacje z rodzeństwem? 07.05.10, 10:02
          To, co mnie najbardziej załamuje to wieczne poczucie krzywdy u mojego Franka i
          tworzenie wielopiętrowych zarzutów wobec młodszego (zdezorientowanego brata) i
          starszego (wściekłego) rodzeństwa.
          Byłam trochę bezradna i poprosiłam o pomoc psychologa. Zorganizowaliśmy rozmowę
          z trójką najstarszych dzieci i na krótko ich stosunek do Franka się poprawił.
          Moja jedyna córka jest wrogo do brata nastawiona, trochę na wyrost przejmuje się
          jego niedostosowaniem w przyszłym dorosłym życiu i nie odpuszcza mu żadnego
          komentarza, tłumaczy się dobrem Franka, ale czasami chciałabym, żeby dała spokój
          i zmilczała.
          Moje obciążenie problemami dzieci dzieli się po równo na pół na Franka i resztę
          dzieci razem wziętych.
          Szkoda mi bardzo najmłodszego syna - ma dość zgodliwą naturę i mógłby się fajnie
          zmiksować ze starszym Frankiem, ale natrafia na mur wrogości i niezrozumienia.
          • gepardzica_z_mlodymi Re: A jak relacje z rodzeństwem? 07.05.10, 10:13

            No, to u nas problemy B. to 85 % wszystkich problemów z dziećmi.
    • gepardzica_z_mlodymi Re: A jak relacje z rodzeństwem? 07.05.10, 10:11

      U nas jest bardzo trudno.
      Młody (5 lat) ma dwóch braci. Starszy to niespełna siedmiolatek, z
      którym się chętnie bawi i kłóci. I młodszy niespełna pół roku,
      którego nadal traktuje jak intruza. Co do niemowlaka zaprzecza jego
      człowieczeństwu, bo przecież w jego pojęciu każdy człowiek chodzi i
      mówi a taki maluch to ni to lalka, ni zwierzątko. Tak to mniej
      więcej wygląda. No, i malutki też nieraz ze strachu przed bratem
      płacze. To są chwile zwątpienia, czy damy radę i nawet pojawiają się
      straszne myśli, że w końcu oddam młodego do jakiegos ośrodka, bo nie
      zdzierżę:/ Ale potem chmury odchodzą i pojawia się nadzieja, że on
      też się rozwija i terapeutyzuje a z czasem będzie lepiej...
      Największy nasz problem na 'tu i teraz' to akceptacja przez
      najstarszego ograniczeń Aspiego (i przeze mnie przede wszystkim -
      jego zaburzenie rozwaliło mi całe życie, zwłaszcza zawodowe).
      Zaczynają się problemy z zapraszaniem kolegów, wstydem za zachowanie
      brata (młody często lata na golasa a kontakty inicjuje rzucaniem
      przedmiotami w innych - jasne, jasne, uczymy go innych form).
      A ja w międzyczasie siwieję ze zgryzoty:(
      • wilma1970 Re: A jak relacje z rodzeństwem? 07.05.10, 16:22
        Jak ja to rozumiem. :-(
        • czarna_ida Re: A jak relacje z rodzeństwem? 07.05.10, 20:34
          u nas to jedynak, ale nie wyobrazam sobie go jako brata starszego. Poza tym ja
          nie czuje sie na silach zeby bylo drugie dziecko. Gmina nas olala i bedziemy
          wozic mlodego do zerowki integracyjnej w przedszkolu do sasiedniej gminy. 7 km w
          jedna strone. Nie wiem ale balabym sie ze kolejne dziecko byloby podobne..
          • wilma1970 Re: A jak relacje z rodzeństwem? 08.05.10, 12:37
            Mam po sąsiedzku zaprzyjaźnioną psychiatrę, nie diagnozowała mi dziecka,
            przygląda mu się tylko tak życzliwie zza płotu. Kiedyś pocieszyła mnie,
            powiedziała, że dla naszego Franeckiego taka ilość rodzeństwa jest zbawienna, że
            dzięki tej nieustającej społecznej stymulacji lepiej funkcjonuje. Mooooże...
            • olka794 Re: A jak relacje z rodzeństwem? 20.05.10, 07:15
              Mój synek też ma młodszego brata. I jest naprawdę fajnie. Bardzo jest wrażliwy
              na to jak mały płacze i prosi" nie płacz Olek" i potem sam zaczyna płakać i
              muszę uspakajać dwóch. Jeśli ma w ręku 2 lizaki to zawsze się podzieli z
              młodszym.Razem się kąpią. Igor myję mu głowę. Powiem szczerze że w moim
              przypadku jest więcej pozytywów niż negatywów.Oczywiście zdarza się, że krzyczy,
              ale tylko jak Olek podchodzi gdy on układa swoją ulubiona kolejkę bądz puzzle.
    • yula Re: A jak relacje z rodzeństwem? 20.05.10, 12:53
      U mnie jest różnie, różnica między nimi 2-lata. Maks jak większość z naszych nie
      jest zbyt towarzyski. Córka jest natomiast bardzo towarzyska. Niekiedy potrafią
      sie całkiem fajnie bawić. Ale po szkole Maks najwyraźniej ma dość towarzystwa,
      natomiast młoda siedzi w domu i jest go spragniona. Więc jak Maks wraca do domu
      to młoda go zaczepia i jest nieciekawie.
    • mamaf-a Re: A jak relacje z rodzeństwem? 03.06.10, 19:47
      Witam,Mam 2 synów, jeden z nich niespełna 5 latek ma autyzm, młodszy
      2 latek jest zdrowym dzieckiem, ale strasznym urwisem. Starszy syn
      bawi się z bratem jak każde dziecko i jak to dzieci nieraz się biją.
      Tak samo jest z jego rówieśnikami, także pod tym względem nie
      odbiega od normy, chociaż najchętniej to bawi się sam.
      • sewerynki Re: A jak relacje z rodzeństwem? 04.06.10, 20:52
        Moje zajście w drugą ciążę zbiegło się z postawieniem diagnozy młodemu.
        Pocieszając mnie terapeutka powiedziała że córka będzie najlepszym terapeutą dla
        młodego. Wiem że mogło być różnie. Sprawdziło się, było ciężko przez pierwszy
        rok ale potem coraz lepiej.
        Hania uczyła go mówić, on uczył ją, troszczył się o nią, nadal bardzo go kocha
        choć straszna wariatka z niej. Uczył się interakcji, współczucia, empatii, z nią
        mógł ćwiczyć różne sytuacje potrzebne na zewnątrz świata. Powodzenia.
    • roseanne ha, nareszcie 05.06.10, 14:47
      zaczeli spiskowac i miec swoje wspolne sekrety, tematy rozmow
Pełna wersja