orzeczenie po 16 roku zycia

01.06.10, 07:55
Mateusz w tym roku kończy 16 lat i w związku z tym kończy sie
orzeczenie.przyznam się,że nie wiem co dalej.funkcjonuje dość dobrze ale
zaczyna szkołę średnią,wchodzi w nowe środowisko.nie wiem jak będzie,czy
będzie na tyle silny,że sobie poradzi?jeszcze kilka lat temu wydawało mi
się,że nie będzie potrzebował orzeczenia,a teraz sama nie wiem.chciałam,żeby
do nowej szkoły poszedł jako zdrowy.tym bardziej,że czuł się na tyle mocny,że
niedawno zrezygnował z terapii.jestem w kropce,bo mam coraz mniejszy wpływ na
jego decyzje.
doradzicie coś?
    • malgosia403 Re: orzeczenie po 16 roku zycia 01.06.10, 08:10
      Witaj.Nie zrezygnuj z czegoś,co może okazać się pomocne-zwłaszcza w szkole
      średniej.Jest inne środowisko,inni pedagodzy.Pomimo,że teraz wydaje Ci się
      wszystko super,dmuchaj na zimne.Chcesz,żeby poszedł do szkoły ,,jako zdrowy''-on
      nie jest chory tylko zaburzony....Chłopak dojrzewa,może być wspaniale a może
      przechodzić ten wiek również ciężko...Pozdrawiam
      • joanna9920 Re: orzeczenie po 16 roku zycia 01.06.10, 08:55
        miałam nadzieję,że się odezwiesz,bo Twój syn jest starszy.Łukasz się nie
        buntował?jak załatwiłaś kolejne orzeczenie?w sensie co musiałaś zrobić?
        • malgosia403 Re: orzeczenie po 16 roku zycia 01.06.10, 23:31
          Joasiu,Łukasz chodził do klasy integracyjnej, od 1 klasy podstawówki,dostał
          skierowanie z Poradni Pedagogicznej,jeszcze wtedy był bez diagnozy,lecz były
          zauważalne istotne zachowania które przyczyniły się do takiego
          skierowania.Dopiero w 5-ej klasie otrzymał diagnozę.Jeszcze wtedy był chłopcem
          uśmiechniętym z wyraznymi objawami Aspergera.Nauczyciel wspomagający sugerował
          mi zapisanie syna do gimnazjum specjalnego,ponieważ obawiał się o bardzo
          zaburzoną komunikację dziecka,a zaznaczam,że z nauką syn radził sobie
          wyśmienicie.Jednak mój upór przewyższył,zresztą nie mogłam się pogodzić z tym,że
          mój syn z ilorazem inteligencji powyżej normy i ze swoim przenikliwym umysłem,
          lecz niskim poczuciem wartości,miałby poczuć się jeszcze gorzej-proszę mnie
          zrozumieć o czym piszę,nie chodzi tu o poniżanie kogokolwiek.Uparłam
          się,ponieważ mieliśmy już za sobą komisję lekarską-orzeczenie o
          niepełnosprawności,Poradnia Pedagogiczna po badaniach i testach na inteligencje
          wystawiła Orzeczenie o kształceniu specjalnym w klasie integracyjnej
          gimnazjum-okazało się to bardzo potrzebne,ponieważ Łukasz zaczął się bardzo
          zmieniać,jego zachowanie pogorszyło się znacznie,wystąpiły bardzo duże
          lęki-przed ludzmi,dlatego w takiej sytuacji,orzeczenie było bardzo
          potrzebne....oczywiście,nie wnikam w to jak było respektowane przez pedagogów-o
          tym pisałam we wcześniejszych postach jak i również o zachowaniu Łukasza w
          liceum-mogę Ci tylko napisać w skrócie-Liceum to był najgorszy okres w życiu
          mojego syna jak i moim-konieczne indywidualne nauczanie w domu,konieczna
          hospitalizacja i pojawienie się schizofrenii-nie wiem czy w taki wypadku bez
          orzeczenie byłaby możliwa dalsza nauka-BYŁO KONIECZNOŚCIĄ....a teraz Łukasz
          ukończył liceum w kwietniu,zażywa leki,stał się Aspergerem z regresem
          całkowitym-prawie nastolatkiem z autyzmem,wycofanym społecznie-jak uda mi się go
          wyciągnąć z domu to cieszę się jak dziecko.Ma obsesyjne zainteresowania,które
          dominują nad jego zyciem i zachowaniem...tylko mam nadzieję,że będzie kiedyś
          lepiej.Łukasz stał się spokojniejszy odkąd skończył szkołę,nienawidzi
          przymusu,poganiania i podporządkowywaniu się zasadom,staje się agresywny,zadaję
          sobie tylko pytanie-czy to autyzm nad nim dominuje-dojrzewanie czy to
          schizofrenia....ponieważ,jak stwierdził jego lekarz,to wszystko się na siebie
          nakłada-autysta i schizofrenik podobnie mogą się zachowywać i podobnie odczuwać
          pewne rzeczy...a wiek dojrzewania u autysty jest wiekiem o wiele ciężej
          przechodzony, niż u nastolatka nie zaburzonego....Pozdrawiam serdecznie i
          przepraszam za chaos w pisaniu,każdy dzień,każda minuta u Łukasza jest
          inna,zmiany nastroju są tak szybkie,że nieraz nie do opanowania....
          • joanna9920 Re: orzeczenie po 16 roku zycia 02.06.10, 19:56
            wiem,że nie było u Was ciekawie.chodziło mi raczej o to jak Łukasz zapatrywał
            się na kolejną komisję i samo orzeczenie.bo Mateusz nie jest dobrze
            nastawiony.orzeczenie o niepełnosprawności i o nauczaniu specjalnym kończy mu
            sie w listopadzie.od stycznia załatwiałam nauczanie indywidualne i dopiero od
            poniedziałku będzie miał.tyle to trwało.osobiście mu się nie dziwię,że ma dość
            poradni i psychologów.
            z tym,że funkcjonuje na pewno duzo lepiej niż Łukasz.i mam dylemat.czy poradzi
            sobie bez papierów,czy mimo wszystko składać
            • malgosia403 Re: orzeczenie po 16 roku zycia 02.06.10, 22:28
              Wiesz,Łukasz nie cierpi komisji,lekarzy,psychologów,terapii.Długo go
              przygotowywałam do takich spraw,niekiedy prosiłam o pomoc mamę.Sama nie dawałam
              rady,z babcią i ze mną jakoś poszedł.
              Myślę,że możesz papierek załatwić,na wszelki wypadek..Po prostu co Ci
              szkodzi,jest jak jest, a na zimne należy dmuchać a w razie czego macie
              pokrycie.To,że fajnie funkcjonuje, to wspaniale ale ,,przezorny zawsze
              ubezpieczony''.Takie moje zdanie :-))).
              • joanna9920 Re: orzeczenie po 16 roku zycia 03.06.10, 08:41
                dzięki Małgosia,że jesteś.jakoś tak mniej sama się z tym wszystkim czuję
                • malgosia403 Re: orzeczenie po 16 roku zycia 03.06.10, 09:19
                  :-))),ostatnio malutko wchodziłam,ponieważ odkąd Łukasz miał indywidualne w
                  domu,cały czas siedzi na komputerze :-(((.Teraz ja sama dorobiłam się laptopa i
                  mogę robić co chce i kiedy chce :-))...
Pełna wersja