drugie dziecko

09.06.10, 10:24
Mój syn ma 5 lat idiagnozę autyzmu, ale radzi sobie zadziwiająco
dobrze. Mam pytanie do rodziców którzy mają dziecko z takimi
zaburzeniami i jego rodzeństwo. Nie wiem czy jest jakieś
statystyczne prawdopodobieństwo że drugie dziecko też będzie chore,
jaki są wasze doświadczenia? I jak wpływa rodzeństwo na autystyczne
maluchy. Wiem że w teori powinno być dobrze ale licze na wasze
doświadczenia.
    • yula Re: drugie dziecko 09.06.10, 10:31
      kilka wątków niżej jest wątek o rodzeństwie. Ja mam młodszą córkę i jak na razie
      nikt nie miał do niej zastrzeżeń. Relacje opisane w tamtym wątku
    • marychna31 Re: drugie dziecko 09.06.10, 11:11
      W Synapsis mi powiedziano, że jesli ma się jedno dziecko z autyzmem to
      prawdopodobieństwo drugiego dziecka z spektrum wzrasta o 20%.

      A tu o rodzeństwie:
      forum.gazeta.pl/forum/w,10034,111031219,111031219,A_jak_relacje_z_rodzenstwem_.html
    • gepardzica_z_mlodymi Re: drugie dziecko 09.06.10, 13:06
      Tak, literatura podaje o tym większym prawdopodobieństwie, czyli,
      jeśli w ogólnej populacji autyzm zdarza się w niecałym procencie, to
      w rodzinie, która już doświadczyła autyzmu, będzie to
      prawdopodobieństwo chyba kilku-kilkunastu procent.
      U średniego autyzm zdiagnozowano, gdy miał już starszego i młodszego
      brata (dopiero co urodzonego). I najstarszy, i maluch nie wykazują
      cech autystycznych. Z jednej strony, gdybym miała się decydować na
      dziecko z wiedzą o obciążeniu, bardzo bym się obawiała powtórki. Z
      drugiej strony wychowywanie nieautystycznych dzieci dostarcza mi
      tyle radości i satysfakcji, że cieszę się, że nie zdawałam sobie
      sprawy z istoty problemów średniego (wydawały mi się mniejsze i
      przejściowe) i nie miałam obaw przed kolejnym macierzyństwem. Teraz
      jednak już głównie z 'tego' powodu, nie chcę mieć więcej dzieci.
      Moim zdaniem, syn dużo korzysta z tego, że nie jest sam ale jest to
      dla niego też dodatkowe obciążenie (płacz dziecka, konflikty z
      bratem niewiele starszym). Z drugiej strony zajmowanie się nim i
      terapia są tylko jednym z punktów programu dnia, czasem się obawiam,
      że ma tego wszystkiego za mało, że gdybym zafiksowała się na pomocy
      jemu, byłoby lepiej? Często mi żal rodzeństwa, zwłaszcza starszego,
      że przez ograniczenia brata, nie możemy robić czegoś całą rodziną (a
      takie są jego największe marzenia), gdzieś jechać, odwiedzać itp.,
      bo młody nieraz miał odpały w takich sytuacjach. Najstarszy syn
      boleśnie przeżywa naszą 'inność', to, że brat nie dzieli z nim
      zainteresowań, odstrasza zachowaniem kolegów. Malutki półroczniak
      jest zdezorientowany, gdy zaczepia brata, śmieje się do niego i nie
      widzi reakcji, której się spodziewa. Ale widząc, jak
      kilkumiesięczniak rozwija się, komunikując się z nami wzorcowo,
      zaczyna dzielić pole uwagi, zaczepia ludzi, cieszymy się jak głupi.
      Dla innych jest to normalka, bo "przecież dzieci tak mają" a dla nas
      jest to na nowo odkrycie cudu zdrowego rozwoju.
      • gostki2ija Re: drugie dziecko 09.06.10, 21:23
        To i ja się wypowiem.

        CZR w kier.ZA zdiagnozowano pół roku temu u synka( obecnie 4 latka),kiedy na
        świecie już była córka ( obecnie ma 10 miesięcy).
        I myślę, że Bóg wiedział co robi sprawiając, że córcia urodziła się przed
        zdiagnozowaniem syna, bo tak sama/i nie zdecydowałabym/libyśmy się na drugie
        dziecko...

        Mam nadzieję,że z czasem okaże się, że fakt posiadania siostry dla syna będzie
        zbawienny, na razie choć dzieci przepadają za sobą, nie jest lekko- mam na myśli
        tu siebie- ogólnie dręczę się tym, że nie mam czasu dla syna, to znowu, że
        zamiast np. karmić małą muszę "pilnować" jej brata, bo akurat wpadł w szał...( w
        efekcie wrzeszczą oboje), a córce, w skrócie brakuje spokoju i ciszy...
        syn też na pewno czuję się odrzucony, bo nie ma już mamy tylko dla siebie...(
        jak każde dziecko) itp.

        Co do rozwoju córci, do jakiegoś czasu byłam o nią spokojna, nie widziałam
        żadnych objawów, które w niemowlęctwie wykazywał jej brat-mianowicie:

        na pewno nie ma nadwrażliwości słuchowej- nie reaguje płaczem na głośniejsze
        dźwięki np zabawek,

        dotyka wszystkiego całymi dłońmi, wszystkim paluszkami- syn wszystkiego dotykał
        ostrożnie, koniuszkiem paluszka.

        Co mnie niepokoi to to, że podobnie jak brat w jej wieku:

        np na spacerze nie reaguje na "zagadywanie" przez osoby trzecie,nie patrzy na
        nie, tylko gdzieś w dół lub bok, nie reaguje uśmiechem na czyjś uśmiech, buźka
        jej po prostu nieruchomieje,

        sama nikogo też nie zaczepia,

        odpycha się kiedy dotyka się jej ramion i przedramion,

        nie bardzo lubi się przytulać,

        do niedawna mogłam ją nosić, karmić itp. tylko ja- teraz "dopuszcza" do siebie tatę

        Na prawdę mam nadzieję, że to wszystko to jakieś moje przewrażliwienie, chora
        wyobraźnia itp.
        Czas pokaże...

        A! przypomniało mi się:psycholog powiedziała nam, że istnieje
        prawdopodobieństwo, że córka może mieć takie problemy jak brat, ewentualnie
        autyzm może pojawić się np. u jej syna.., jakoś nie mam ochoty zgłębiać tego
        tematu, staram się skupić na bieżącej chwili i wierzyć,że jednak z córką
        wszystko jest ok.

        Dodam jeszcze,że cechy ZA widzę u mojej teściowej i męża niestety...( z nim też
        często nie daję sobie rady:/ )
        • gepardzica_z_mlodymi Re: drugie dziecko 10.06.10, 11:06
          No, mój małż i teściowa też mają 'cechy'. I też z tego powodu jest
          mi ciężko.
          A co do córci to faktycznie ten kontakt z innymi może niepokoić, w
          kontekście problemów ze starszakiem... Może teraz to 'tylko' SI? Bo
          wiesz, mój nieautystyczny starszak też miał różne nadwrażliwości,
          choć w kontakcie społecznym jest spoko i empatią się wykazuje dobrą,
          przez 2 lata korzystał z terapii SI i się wyrównało. A malutki z
          kolei adekwatnie reaguje emocjonalnie i to od początku, cieszy się,
          jak ktoś go zagaduje, sam guga do innych, dokładnie naśladuje nasze
          tony, ma ekspresyjną twarz - tego brakowało średniakowi. Ale,
          niestety, liczę się z tym, że rozwój może i tu się załaać. Takie
          życie...
        • 1iwona1 Re: drugie dziecko 10.06.10, 20:48
          gostki2ija napisała:

          > Dodam jeszcze,że cechy ZA widzę u mojej teściowej i męża
          niestety...( z nim też
          > często nie daję sobie rady:/ )


          Mam podobnie... Genetycznie - mąż - teściowa - matka teściowej.
          Starszy syn zdiagnozowany jako ZA. Moim zdaniem w łagodnej postaci,
          ale za to połączone z ADHD. Młodszy póki co nie zdiagnozowany ale
          podejrzewam tę samą mieszankę. Młodszy wydaje mi się "łatwiejszy w
          obsłudze" być może przez doświadczenie, które nabyłam wychowując
          starszaka...
      • gepardzica_z_mlodymi Re: drugie dziecko 11.06.10, 12:11
        Wczoraj rozmawiałam z mężem, czy gdyby B. był jedynakiem, czy
        chciałby mieć jeszcze jedno dziecko. Odpowiedział, że tak, nawet
        gdyby było też autystyczne, bo wg niego lepiej mić dwoje dzieci,
        nawet jeśli mają zaburzenia ze spektrum niż autystycznego jedynaka.
        Muszę powiedzieć, że myślę o tym. Wiem, że na tym forum bywają też
        rodzice dwójki z autyzmem. Jak to postrzegacie?
    • 9-x-2 Re: drugie dziecko 12.06.10, 07:04
      Reguły nie ma,ale niestety bardzo często zdarza się, iż rodzeństwo ma jakąś
      postać CZR, co ciekawe dziewczynki - siostry często mają ADHD/ADD. Częste
      występowanie dyspraksji i różnych odmian dys- (kalkulii, grafii, leksji)
      Bardzo często również jest tak, że starszy brat ma autyzm, a mlodszy ZA
      Właśnie teraz w sanatorium syna obserwuję takie rodzeństwo Jeszcze z mamą nie
      rozmawiałam, ale może będzie okazja...
      • joanna9920 Re: drugie dziecko 12.06.10, 09:18
        myślę,że dzieci z CZR rozwijaja sie lepiej gdy maja rodzeństwo.nawet gdybym
        wiedziała wcześniej,że najstarszy ma ZA,to i tak zdecydowałabym się na kolejne
        dzieci.ale cieszę się,że ominął mnie ten problem.tylko najmłodszy jest niezaburzony
    • marika012 Re: drugie dziecko 12.06.10, 10:02
      Realne podejrzenia że mój syn ma autyzm pojawiły się gdy byłam w ciąży z drugim
      dzieckiem. Cieszę się że nie dowiedziałam się 2 m-ce wcześniej bo wtedy mojej
      córki nie byłoby na świecie.
      Ale jest, ma teraz 1,5 roku i wnikliwie obserwuje ją pod kątem autyzmu ;)
      Na szczęście nie widzę nic niepokojącego.
      Syn swoją siostrę uwielbia, potrafi ja chwilę przypilnować, woła nas gdy mała
      robi coś niebezpiecznego np. wdrapie się na stół ;) Mówi mi, że będzie ja uczył
      czytania, pisania, liczenia, będzie z nią odrabiał lekcje.

      Marzy mi się jeszcze jedno dziecko. I choć drugie jest zdrowe to bardzo boje się
      powtórki i na trzecie już raczej się świadomie nie zdecyduję.
Pełna wersja