andevi
11.06.10, 22:58
Moj maly ma 3 lata 10 miesiecy, nie mowi, tzn.uzywa pojedynczych rzeczownikow,
nie buduje zdan, czasem trafi mu sie jakas echolalia.
Od poczatku wychowywany byl dwujezycznie (mama - polski, tata i otoczenie -
niderlandzki).Mieszkamy w Holandii, ja mowie sama biegle po holenderku.
W tej chwili, po diagnozie, terapeutka mowi, ze maly ma przede wszystkim
dobrze opanowac holenderski, a polskiego nalezy go uczyc wtornie.Nie godze sie
z tym stwierdzeniem.Moze chodzilo jej o nauke pisania i czytania po polsku.
Niemniej jednak, co Wy na to?