stereotypie

12.06.10, 09:50
Robicie coś ze stereotypiami swoich dzieci?
Mój syn (7,5 roku) całe dnie musi mieć coś w rękach. Macha sobie czym popadnie
(kij, trawka, kawałek sznurka, kawałek papieru itp). Do niedawna nie zwracałam
mu na to uwagi. Jakiś czas temu terapeutka od SI zasugerowała żeby ograniczać
mu to machanie, np. pozwalać tylko w jakimś określonym miejscu np. jego pokoju.
Co o tym myślicie. Dawać dziecku do zrozumienia że to machanie jest dziwne,
dzieci zwykle tak nie robią (czyli uświadamiać że jest INNY) czy może
akceptować te zachowania i mieć nadzieję że mu przejdzie.
    • mruwa9 Re: stereotypie 12.06.10, 12:49
      moje dziecko zawsze, gdy wychodzi z domu, musi miec cos w garsci-
      jakas gazetke, ksiazke, opakowanie z dvd. Nie zamierzam z tym
      walczyc, bo to ulatwia wychodzenie z domu, natomiast w szkole ma w
      szatni koszyk, do ktorego musi owe rzeczy odkladac i nie bawic sie
      nimi podczas pobytu w szkole. Na haslo "powrot do domu" pierwsze, co
      robi, to pedzi do swojego koszyka i zabiera gazetke, ksiazke czy co
      tam akurat ma. W domu jest spokoj, czesto "czyta" swoje papiery,
      ale nie jest tak stuprocentowo zafiksowana na tym punkcie.
      • szalicja Re: stereotypie 14.06.10, 10:19
        Raczej nie walczę bo i nie są to zachowania silnie występujące, dziwne czy
        szkodliwe. Raz na "ruski rok" Mati dmucha sobie w dłoń. To jest tak rzadko, że
        nie reaguję. Gorszą sprawą jest rzucanie zabawkami do góry, zwykle są to
        pluszaki. Nieszkodliwe raczej, z tym walczę w tylko w takim sensie, że zajmuję
        go czym innym, atrakcyjniejszym. Nie wiem, czy stereotypią można nazwać manię
        targania ze sobą zabawek aktualnie na topie wszędzie ze sobą np. do toalety, do
        łóżeczka? Do przedszkola może zabrać tylko maskotkę i to akceptuje bez problemu.
    • baskokvet Re: stereotypie 14.06.10, 10:30
      no cóz -moja cwałuje po domu - staram się zając ja czyms innym-z
      róznym skutkiem. Czasem nie biega kilka dni-czasem cały dzień-ale u
      nas jest to związane z jej zafiksowaniem na punkcie koni. Jak się
      naogląda mustanga z dzikiej doliny-to jest koniem pół dnia. Jak
      wraca z jazdy konnej-to tez dodatkowo galopuje mi w domu. jeszcze
      pokrzykuje-WIO. A młody robi to samo-ale on ma 1,5 roku i naśladuje
      siostre.Albo tez ma ZA- nie wiem.
    • gepardzica_z_mlodymi Re: stereotypie 14.06.10, 11:10
      U mojego syna jest: bieganie os ściany do ściany, chodzenie po kole
      godzinami, chodzenie nago, rozbieranie się, też w miejscach
      publicznych, chwytanie się za siusiaka, klepanie się po twarzy,
      połykanie powietrza i bekanie co chwilę, robienie dziwacznych min.
      Bywa, że wszystko na raz.
      Informuję go, że dane zachowanie jest odbierane jak dziwne przez
      innych, staram się go informować, że np. rozbierać się może w
      łazience itp, stosować nagrody za dobre zachowanie. Na tę chwię nic
      nie działa, ograniczyliśmy wspólne wyjścia.
    • tijgertje Re: stereotypie 14.06.10, 13:43
      marika012 napisała:
      Jakiś czas temu terapeutka od SI zasugerowała żeby ograniczać
      > mu to machanie, np. pozwalać tylko w jakimś określonym miejscu np.
      jego pokoju.

      Nie wiem, czy to cos da, bo zazwyczaj jest to REAKCJA na cos, czesto
      nawet nieswiadoma, ktora nie moze czekac. Z moja terapeutka tez
      mialysmy dyzkusje na ten sam temat. Ona jednak nie kaze mu zabraniac
      (po sobie wiem, ze to nic nie da), tylko albo dojsc, w jakich
      sytuacjach wystepuje dane zachowanie i ich unikac czy zapobiegac,
      albo zaproponowac akceptowalna alternatywe. U mojego rozne machania,
      krecenia itp wynikaja z zaburzen czucia glebokiego, zamiast
      zabraniac, mam mu kazac np pobiegac, poskakac, podzwigac cos
      ciezkiego, polezec pod obciazajacym kocem itp. Zeby nie obgryzal
      paluchow, nie zjadal kredek itp szczotlujemu mu nie tylko zeby, ale
      wnetrze policzkow, warg, dziasla i jezyk, dostaje zamiennik w
      postaci twardego gumowego wezyka do zucia albo moze dostac kwasnego
      cukierka, zeby "obudzic" buzie no i staram sie mu zajac rece w inny
      sposob. Plastelina u nas sprawdza sie rewelacyjnie.
      • tijgertje Re: stereotypie 14.06.10, 13:48
        A, jeszcze cos o zaburzeniach SI:) Mama sie na mnie zawsze
        wsciekala, ze cuda w plecaku nosze i zmuszala mnie do "sprzatania"
        jego zawartosci. Ile ja sie tego plecaka nieraz naszukalam... Teraz,
        jako zem stworzenie bardziej siebie swiadome wiem, ze "posprzatanie"
        portfela czy torebki, czyli odciazenie grozi tym, ze gdzies je
        zgubie. Buty musze miec leciutkie, inaczej nog za soba wlec nie
        jestem w stanie, ale MUSZE miec ciezka torebke, inaczej na pewno
        gdzies ja zgubie;) Dlatego tez np jak kupuje cos lekkiego, to albo
        upycham razem z torebka czy czyms ciezkim do jednej torby, albo
        jakos tam motam na rece zebym nie mogla tego ot po prostu odlozyc.
        • szalicja Re: stereotypie 14.06.10, 13:56
          tijgertje napisała:

          > e MUSZE miec ciezka torebke, inaczej na pewno
          > gdzies ja zgubie;)

          Wiesz, ja nie mam autyzmu, ale podejrzewam od dłuższego czasu, że mam pewne
          zaburzenia SI. Z torbą mam dokładnie jak Ty, musi swoje ważyć bo inaczej jakoś
          mi niewygodnie, jakoś głupio. No i nadrważliwość dotykowa w obrębie pleców i
          okolice. Jak jadę samochodem to wygladam, jakbym miała robaki w tyłku, tak się
          wiercę, heh
      • szalicja Re: stereotypie 14.06.10, 13:51
        No właśnie...To jest tak jak z palaczami, kiedy rzucają palenie. Jest im bardzo
        trudno po prostu rzucić i już. Więc albo znajdują sobie alternatywę w postaci
        podjadaczy, albo ratują się farmakologicznie. Ja zresztą wiem jak to jest w
        podobnej sytuacji, w sytuacji (z)rzucania ciała. Pewne odruchy (paszczą, hehe)
        są silniejsze ode mnie. Muszę i już bo jak nie to zwariuję... Dlatego nie ma co
        walczyć typu krzykiem, zwracaniem uwagi itp. tylko szukać przyczyny i z nią
        zawalczyć albo zająć czymś innym.
    • martinimartini Re: stereotypie 14.06.10, 21:30
      odwracam uwagę.
      młody chodzi od ściany do ściany albo w kółko myśląc i potrząsając reką jakby sobie, albo komus w myślach coś tłumaczył. nie chce powiedzieć o czym myśli, ale ewidentnie gdzieś odpływa w tym czasie. przypomina mi czasami takich nawiedzonych wykładowców ze studiów.
      na szczęście wystarczy, że wspomnę, że ma chociaż zmienić kierunek ruchu i już wie o co chodzi ;o)
      wystarczy go zająć czymkolwiek, chociażby wcisnąć do ręki książkę, żeby sobie poczytał. nie robi najmniejszego problemu jak mu się przerywa. mam wrażenie, że robi to po prostu z chwilowego braku pomysłu na inne zajęcie.
      • czarna_ida Re: stereotypie 15.06.10, 08:10
        U nas obsesyjne zbieranie smieci, noszenie cos w reku: patyczki,
        auta, skrawki papieru, opakowania.
        Nawet na lozku musi miec jakis swoj drobiazg..
        Ja z reguly nie lubie malych toreb :)
    • mit-och Re: stereotypie 15.06.10, 11:26
      Mój synek chodzi po kole, podskakuje i macha rękami. Terapeuci
      mówią, że trzeba ograniczać te stereotypie. Osoby dorosłe z ZA
      mówią, że sam zacznie je kontrolować. Stoję z rozkroku...
      • mit-och Re: stereotypie 15.06.10, 11:27
        Stoję w rozkroku...
        :)
        • iska2009 Re: stereotypie 15.06.10, 12:02
          Mnie sie wydaje, ze nie ma takiej sily, aby dziecku zakazac robic
          rzeczy, ktore je uspokajaja, wzglednie daja poczucie bezpieczenstwa.
          Mozna co najwyzej oszalec, a w dziecku wyrobic poczucie winy,ze robi
          cos nie tak, jak sie od niego oczekuje. Ja zauwazylam, ze u nas
          wszelkie stereotypie wynikaja 1) z niedostymulowania - wowczas w
          porozumienu z terapeuta SI dostarczamy odpowiednich bodzcow, 2)ze
          stresu, wynikajacego z najrozniejszych sytuacji (po jakims roku od
          diagnozy zaczelam sie juz orientowac co go najbardziej stresuje, na
          tyle na ile moge staram sie ograniczac te sytucje), 3) z nudow -
          wowczas rzucam alternatywna propozycje.
          Czasem po prostu nie wiem dlaczego, ale wtedy daje mu spokoj,
          wzglednie sie przylaczam :)
          • 1iwona1 Re: stereotypie 15.06.10, 19:37
            iska2009 napisała:

            > Ja zauwazylam, ze u nas
            > wszelkie stereotypie wynikaja 1) z niedostymulowania - wowczas w
            > porozumienu z terapeuta SI dostarczamy odpowiednich bodzcow, 2)ze
            > stresu, wynikajacego z najrozniejszych sytuacji (po jakims roku od
            > diagnozy zaczelam sie juz orientowac co go najbardziej stresuje,
            na
            > tyle na ile moge staram sie ograniczac te sytucje), 3) z nudow -
            > wowczas rzucam alternatywna propozycje.

            U nas podobnie. Młody "odlatuje" gdy: 1. jest niewybiegany 2. nudzi
            się 3. w chwilach emocji. Nie walczę - staram się zapewnić możliwość
            wybiegania, eliminować nudę, nie zawsze się udaje, więc stereotypie
            pojawiają się dość często. Nie walczę, myślę, że nie ma sensu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja