3-mamuska
15.06.10, 20:59
Witam jestem mama 3 dzieci ,najmlodszy ma 2.5 roku.
Synek jest wesolym i kochanym dzieckiem,ale no wlasnie to ale..
-Alex nie mowi nic, wcale nawet mam i tata.
-jeczcze tydzien temu nie reagowal na imie wogole teraz mu sie zdarza spojrzec
ale szybko ucieka wzrokiem ,
-nie powie ze chce jesc ani pic nie pokazuje palcem na dana rzecz,(sam idzie
do lodowki i wyciaga jogurty)jesli zobaczy cos do jedzenia a jest glodny i to
schowam to zaczyna plakac, ale tak naprawede tylko ja wiem i maz o co placze,
-potrafi polozyc sie na podlodze lub lozku i tak lezy ze swoja przytulanka
sporo czasu,
-jest jakis taki nie obecny,
-jak chce rzeby go wziasc na rece to stanie obok mnie i stoi,to ja musze
wyciagnac rece po niego,
-gdzy chce isc na dwor to siada w wozku,
-nie wie co to sa buty ani pilka,nie poda mi czegos o co poprosze,
-bardzo lubi wode jego ulubiona zabawa to wlewanie wody do lejka i patrzenie
na powstaly wir,to samo przyciagnie krzeslo do zlewu i odkreca wode i kreci
kulka w wodzie rzeby powstal ten wir i sie przyglada,
-kreci kolkami,w parku zabiera dzieciom hulajnogi i przwraca i kreci
kolami,kupilismy mu jego to w domu siedzi i kreci kolami a na dworze prowadzi
hulajnoge tylem(on przodem hulajnoga tylem) i patrzy jak sie kulka
kreca,jednego z kol nie widzi bo jest blotnik to przystaje kuca i kreci tym
kolkiem,jesli wozek jest zlozony to tez kreci kolkami,
-gdy wychodzimy z domu z hulajnoga zawsze idzie ta sama trasa i jest straszna
histeria jak chce isc gdzie indziej,
-gdy jedzie w wozku to moze w nim siedziec godzinami i sie nie buntuje,
-gdzy mial 14 miesiecy to przez kilka dni umial zrobic papa ale szybko
zapomnial,i juz nie jestemy w stanie go nauczyc,
-czasem biega od sciany do sciany,
-gdzy sie denerwuje lub oglada rekalmy to macha raczkami gora dol na
wyskokosci glowy-ramion,
-nie lubi farb na rekach plasteliny czy chleba z maslem,gdzy probuje mu dac
cos z tych rzeczy to prostuje palce,natomiast maluje farbami pedzelkiem,i to
lubi,ale gdy tylko dotknie farby palcem zaraz wyciera w spodnie,
-kiedys krecil sie w kolko w domu, teraz bawi sie drzwiami otwiera i zamyka
fascynuje go mechanizm zamykania drzwi,w autobusie czy metrze,
-teraz lapie kontakt wzrokowy ze mna i mezem ale z rodzenstwem juz nie,
-kontakt lapie kiedy go laskoczeny.
-bardzo rzadko ciagnie nas za rece rzeby mu cos pomoc,czasem jest to czeste a
czasem bardzo rzadko to robi,
-jest problem z jego jedeniem bo je mleko jogurty zienmaiki,jajka,
nalesniki,ale jogurt musi byc waniliowy jak danio, jak zobaczy rozowy to juz
nie zje no chyba ze nie widzi to zje,platki kukurydziane do mleka,mieso chowam
pod ziemnikami to zje,nie interesuje go jedzenie samodzielne no chyba ze ma
mleko z platkami to sobie lyzka kreci koleczka w mleku no to czasem wlozy
lyzke do buzi,
-do tej pory tylko raz mnie przytulil i dal buzi gdzy ja go calowalam po calej
twarzy zblizyl ustea do moich,ale nie bylo takiego cmok tylko dotyk,
-bardzo lubi patrzec jak gotuje,ale np,lopatke do odwracania nalesnikow klade
zawsze w tym samym miejscu i jak ja odloze w inne to podejdzie i polozy tam
gdzie zawsze jak klade(miedzy przewracaniem nalesnikow)
-od kilku dni reaguje delikatnym usmiechem jak zobaczy psa na zywo,to zanczy
jak odwroce jego glowe zeby zobaczyl, bo sam jakby nie dostrzega,
-rok temu beda w polsce moja bratowa mama 3 dzieci stwierdzila, ze on jest
jakis taki dziwny i inny,ja sama nazywam go "dyzio marzyciel"
-moj lekarz do ktorego chodze od roku dosc czesto i regularnie, juz nie raz
sie mnie pytal dlaczego Alex go ignoruje?jest to bardzo mily i zyczliwy facet
zawsze proboje go zagadac ,ale jak grochem o sciane,
-ostatnio nas zadziwil ze podszedl do obcego chlopaka ktorego pierwszy raz
widzial na oczy i chcial zeby go wiaz na kolana ,podszedl i stal kolo niego.
Od stycznia chodzimy na tekie grupy dla dzieci i tam zaczelam dostrzegac jaki
roznica jest miedzy dziecmi w podobnym wieku a moim synkiem,dla mnie zawsze on
taki byl,chodz niepokojily mnie niektore zachowania.
Poradzcie dziewczyny czy to autyzm?bo on je ma jakis takich bardzo opsesji nie
rusza go zmiana np.lozko do spania mu wymienilismy i nic,ale jeszcze kilka
tygodniu histerie jak zabralam mu wode teraz juz nie .
Dodam tylko ze czekamy na wizyte u specjalisty nasze papiery juz zostaly
wyslane,chodzimy teraz tylko na terapie mowy,i ruchu.
-A co mi sie przypomnialo ostatnio hitem jest zjezdzalnia i tydzien temu w
parku tak dlugo zjezdzal(a jezdzi na plecach i podnosila mu sie koszulka)
ze zdarl plecki do prawie do krwi i to dosc duzy opszar,i nawet nie plakl.jak
zedrze kolana(czesto sie przewraca)to np. w wanie jak go kapie to nie ma
prblemu ze go boli,a corka krzyczy ze szczypie,zdziera sobie strupki z kolan i
tez ani go dreszcz.
Przepraszam ze tak dugi post mi wyszedla,i ze tak haotycznie napisany ale
przypomina i sie ciagle cos nowego.
Pytam choc moze odpowiedz jest prosta ale dla mnie on jest jaki jest i tyle ja
nie dostrzegam w nim wad,chodz czasem denerwujace jest to ze wychodzac gdzies
musze go wziasc za reke i poprowadzic do drzwi bo bedac w korytarzu i wolajac
go nie przyjdzie do mnie,zeby usiadl i zacza jesc to tez musi zobaczyc
talerz,no ale znowu zaczynam sie rospisywac,kocham go takim jakim jest,dla
mnie on jest zupelnie taki jaki ma byc ,slodki i kochany .
A jeszcze jedno czasem ma takie okresy ze budzi sie z krzykiem w nocy i placze
dosc dlugo nawet 2 godziny i nic nie pomaga, czasem w dzien stoi w mniejscu i
placze tak zalosnie.I nie mam pojecia z czego a najgorsze jest to ze nie mozna
go uspokoic i trzeba czekac az sie wyplacze..
-