Jak wasze dzieci spędzają wakacje ?

13.07.10, 16:43
Czy wchodzi w grę możliwość wyjazdu z babcią , rodziną ,pobytu poza domem bez
waszej obecności? Moja teściowa co roku deklaruje że zabierze wnuczka na
wakacje , dziecko jezdzic do niej uwielbia więc choc kosztuje mnie to sporo
stresów i nerwów ulegam. Konczy sie niestety tak że babcia ma dośc opieki nad
dzieckiem i wylewa na mnie frustracje. A czy wasze dzieci wyjezdzają gdzies ?
Jak spedzacie wakacje ?
    • tijgertje Re: Jak wasze dzieci spędzają wakacje ? 13.07.10, 17:09
      Moj mlody ma 6 lat i jesli wyjezdzamy, to albo cala trojka, albo ja
      z nim, zadziej tata z mlodym. Z babcia go nawet na 5 minut samego
      nie zostawiam, szkoda mi dzieciaka. Nie narzekam na taki stan
      rzeczy. Od urodzenia mlodego radzimy sobie sami, mimo, ze ja mam
      powazne problemy z kregoslupem i miednica i miewalam okresy, ze o
      ile juz z lozka wstalam, to chodzilam glownie na czworakach:/ wole
      nie jechac wcale niz puscic mlodego z kims i sie martwic przez caly
      czas. Rodzine mam daleko, maz rodziny ma tyle co nic wiec wyboru
      wielkiego nie mamy. Moja mama chcialaby,z ebym jej mlodego na cale
      wakacje przywiozla, ale dopoki nie przestanie podwazac moich metod
      wychowawczych, robic numerow za naszymi plecami i jeszcze miec
      pretensje, jak wygadam mezowi, to nic z tego nie bedzie. i dobrze.
      • basiunia2d Re: Jak wasze dzieci spędzają wakacje ? 13.07.10, 17:43

        Moja Julka uwielbia być u babci bo tam nie ma limitu na tv i wiecej
        swobody niż w domu.
        Była z nią w zeszłym roku na turnusie.
    • marika012 Re: Jak wasze dzieci spędzają wakacje ? 13.07.10, 21:22
      Zwykle jeździliśmy gdzieś razem. W zeszły roku siostra męża zabrała młodego na
      wczasy do Włoch na 2 tygodnie. Mieliśmy obawy bo to pierwszy wyjazd bez
      rodziców, daleko i na dość długo. Syn był zachwycony i nawet wracać nie chciał.
      Mówił, że zostaje do końca wakacji :)
      Do mojej mamy bez problemu mogę młodego wysłać. Babcia jest oczywiście nie
      konsekwentna i wnuczek jeździ po niej jak chce. Jednak dogadują się i co
      najważniejsze lubią ze sobą przebywać. Syn właśnie zakomunikował że jak babcia
      będzie miała swoje wakacje (czyli urlop) on się do niej wybiera. Niech jedzie,
      trochę rozłąki nam nie zaszkodzi ;)
      • eps Re: Jak wasze dzieci spędzają wakacje ? 13.07.10, 21:42
        niestety nie wysyłam a czasem bym chciała.
        moi rodzice uważają ze pasek byłby lepszy niż moje metody a cała choroba młedego
        to jakieś moje niedociągnięcia wychowawcze.
        Syn potrafi ją wyprowadzic z równowagi w 10 minut wiec coby darować stresów jej,
        sobie i synowi nie puszczam. Czasem jak bardzo musze cos załatwić na mieście z
        mężem to zostawiam go na max. godzine, obłożonego jego ukochanymi "muzykusami i
        prądami" i lece.
        Jeśli chodzi o teściów to teściu podejście identyczne jak moi rodzice, teściowa
        bardziej wyrozumiała ale jest juz starszą kobietą i po max. 2 godzinach pomysły
        na zajmowanie młodego jej sie kończą. do tego jak dostanie ataku czy to głupawki
        czy agresji nie wie kompletnie jak sobie z nim radzić.
        Tak wiec ja dziecka to moge sie pozbyć na max. godzinę i to od wielkiego dzwonu.
        • andevi Re: Jak wasze dzieci spędzają wakacje ? 13.07.10, 22:45
          W tym roku moj synek bedzie mial tylko 2 tygodnie wakacji, wskoczyl wlasnie na
          program terapeutyczny dwa poranki w tygodniu, wiec musimy siedziec na miejscu.
          Wakacje wlasnie jutro sie zaczynaja, zostaje sama z dwojka dzieci w domu, cos
          bede wymyslac. We wsi mamy swietny basen z bajerami dla maluchow, do morza tez
          niedaleko, a pogoda dopisuje poki co.Zaraz za osiedlem mamy tez rozlegle laki i
          pola kwiatowe, jest gdzie spacerowac, a place zabaw i parki do pozazdroszczenia.
          Tak wiec nie musimy nigdzie wyjezdzac, by moc odpoczac.
          Jak juz nam sie sprawy z mlodym wyklaruja (czyt.dostanie skierowanie do
          wlasciwej szkoly, byc moze diagnoze), to moze gdzies pojedziemy w okolice, by
          odreagowac stresy.
          U babci holenderskiej bywamy srednio co tydzien-dwa, mlody spotyka sie tam
          rowniez z kuzynami.Jego brat stryjeczny tez audi:) Babcia chetna do pomocy, ja
          wiem, moze bardziej z doswiadczenia umiejetna w obsludze audikow (sama
          zaburzona, syna ma zaburzonego, a teraz wnuki).Christian za nia przepada, a ona
          za nim, wiec o co sie moge bac, to tylko o to, ze bedzie sie tam pasl na
          slodyczach.Krzywdy raczej sobie nie zrobia, bo nadaja na tych samych falach. No
          ale jako terapeuta i ten, ktory wyznacza struktury i zasady, to babcia tu nie
          wchodzi w gre...
    • roseanne Re: Jak wasze dzieci spędzają wakacje ? 13.07.10, 23:56
      wyjezdza tylko w moim towarzystwie, odmawia kontaktu z blizsza i dalsza rodzina
      bez nas
      sam nie chce na nic zorganozowanego

      teraz jak jest starszy to najlepszym rozwiazaniem jest bilet na transport
      miejski i drobne w kieszen, niezaleznie od miasta odwiedzanego
    • madziulec Re: Jak wasze dzieci spędzają wakacje ? 14.07.10, 12:48
      Misiek wyjezdza na wakacje z babcia. 2 lata temu ojechal na 5
      tygodni. Byl strajk glodowy.
      Rok temu 6 tygodni, ale juz wiedzielismy co i jak, wiec troche
      lepiej.
      problem, ze jednak zachowanie Miska nie do konca bylo ok. Ja
      spedzilam z nimio 2 tygodnie.

      W tym roku - 2 tygodnie nam morzem, teraz wlasnie sa. I .. w
      sierpniu czeka nas 3 tygodnie turnusu w Orzeszu. ale tez pojedzie z
      babcia.
      • a-mila Re: Jak wasze dzieci spędzają wakacje ? 14.07.10, 15:10
        Nasz synek od zawsze wyjeżdzał tylko z rodzicami i siostrą.
        Nikt inny nie wchodził w rachubę.
        Będąc w IV klasie pierwszy raz pojechał na zieloną szkołę.
        Byłam świadkiem typowej scenki: rodzice z dziećmi czekali na
        przyjazd autokaru, Boguś podszedł najpierw do najlepszego kolegi.
        Ten odwrócił sie do niego tyłem, potem do następnego - ten wykonał
        taki sam ruch. Boguś zrezygnował z próby nawiązania kontaktu i
        podszedł do mnie. W chwilę potem inny chłopiec rozdawał zaproszenia
        na urodziny. Wszystkim je rozdał, na Bogusia wydął wargi i jako
        jedynego ominął. Boguś usiadł w autokarze sam. Pamietam te wielkie
        oczy spoglądające przez szybę, jego zakłopotanie. Myślę, że i tak
        trzymał się dzielnie.
        Znając jego problemy i nekające go fobie byłam dla niego i jego
        decyzji pełna podziwu.
        • gloria2 Re: Jak wasze dzieci spędzają wakacje ? 14.07.10, 19:05
          a-mila, smutne to co piszesz.
          Moja córka zawsze spędzała wakacje z nami. Teraz ma 4 lata i
          wyjedzie z nianią na działkę na tydzień, jak da radę, to dwa.
          Nie sprawia problemów, ale tęskni za mną. Jak mnie nie widzi 2-3 dni
          to robi się smutna.
          Naszych rodziców nie chcemy obciązać wyjazdami z dzieckim, bo już
          nie mają sił i zdrowia.
        • 1iwona1 Re: Jak wasze dzieci spędzają wakacje ? 14.07.10, 19:32
          Masz bardzo dzielnego syna. Pamiętam, że kiedyś usiłowałam wyrazić
          swoją opinię na temat kolegi syna, który sam na sam bawił się z nim,
          natomiast w grupie występował zawsze przeciwko synowi. Zapytałam
          syna, czy jest sens mieć takiego kolegę? Odpowiedział: mamo, lepszy
          taki kolega niż żaden...
        • szalicja Re: Jak wasze dzieci spędzają wakacje ? 15.07.10, 10:12
          a-mila napisała:

          > Nasz synek od zawsze wyjeżdzał tylko z rodzicami i siostrą.
          > Nikt inny nie wchodził w rachubę.
          > Będąc w IV klasie pierwszy raz pojechał na zieloną szkołę.
          > Byłam świadkiem typowej scenki: rodzice z dziećmi czekali na
          > przyjazd autokaru, Boguś podszedł najpierw do najlepszego kolegi.
          > Ten odwrócił sie do niego tyłem, potem do następnego - ten wykonał
          > taki sam ruch. Boguś zrezygnował z próby nawiązania kontaktu i
          > podszedł do mnie. W chwilę potem inny chłopiec rozdawał zaproszenia
          > na urodziny. Wszystkim je rozdał, na Bogusia wydął wargi i jako
          > jedynego ominął. Boguś usiadł w autokarze sam. Pamietam te wielkie
          > oczy spoglądające przez szybę, jego zakłopotanie. Myślę, że i tak
          > trzymał się dzielnie.
          > Znając jego problemy i nekające go fobie byłam dla niego i jego
          > decyzji pełna podziwu.

          Aż serce pęka...Mam nadzieję, że mimo takich sytuacji Boguś jednak jest
          szczęśliwy? Strasznie się tego boję - odrzucenia. Teraz na etapie przedszkola
          dzieci się moim synkiem interesują i nawzajem, ale co będzie potem? Z wiekiem
          tolerancja u dzieci maleje i stają się wręcz okrutne ;-(
          • a-mila Re: Jak wasze dzieci spędzają wakacje ? 15.07.10, 15:25
    • 1iwona1 Re: Jak wasze dzieci spędzają wakacje ? 14.07.10, 19:34
      Moi synowie spędzają wakacje z mężem i ze mną. Babcie nie wchodzą w
      grę, samodzielny wyjazd też nie. Starszy syn wrócił właśnie z obozu
      ale był tam pod opieką taty.
    • roseanne apropos wakacji 14.07.10, 21:10
      krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,8135337,Wychowawczynie_zdecydowaly__kolonia_nie_dla_Milenki.html
      czytajac opinie pod artykulem stwierdzam, ze jednak sytuacja troszke sie
      poprawia, owszem zal mi bardzo dziewczynki, bo wiem jak dlugi potrafia nasze
      dzieci rozpamietywac wszelkie potyczki
      ale calkiem sporo osob wie czym sie ZA "je"

      pozostalych , ktorzy nie potrafia zrozumiec czytanego tekstu nie komentuje
      • a-mila Dobre zakończenie 16.07.10, 12:10
        Ciąg dalszy wyjazdów Bogusia z klasą.
        Otóż po powrocie z zielonej szkoły synek około miesiąca miał regres.
        W piatej klasie odmówił wyjazdu, ale na początku szóstej zdecydował
        się wziąć udział w szkolnej wycieczce. Zauważcie: to była wycieczka,
        a więc zwiedzanie, poznawanie, a nie tylko zabawy w lesie i na
        boisku. Do wyjazdu solidnie przygotowywał się całe wakacje
        przeglądając przewodniki i studiując mapę, choć codziennie budził
        się i zasypiał deliberując: jechać - nie jechać.
        Wyłgałam się z odprowadzania synka mając w pamięci obraz sprzed 2
        lat. Wczoraj zapytałam Bogusia z kim siedział w autokarze. Tym razem
        synek wydął wargi odpowiadając: jak z kim? Sam, przynajmniej miałem
        dużo miejsca koło siebie.
        Ale wrócił z wycieczki bardzo zadowolony.
        Pewną stroną Bogusia na wycieczce była wiedza, którą imponował
        kolegom i nauczycielom no i dobre zachowanie.
        Powiem więcej - coś drgnęło, synek zaczął wracać ze szkoły
        zadowolony, często rozbawiony. Ale o tym innym razem.
        Konkluzja jest taka, że naszych dzieci nie powinniśmy izolować, one
        powinny bywać wśród rówieśników i uczyć się ich zachowań, naszym
        nabożnym życzeniem jest - zachowań pozytywnych.
Pełna wersja