wątpliwości dotyczące przedszkola

26.07.10, 13:15
Witajcie
Mój syn ( w wrześniu skończy 3 lata)na podejrzenie autyzmu, w zasadzie to ma
zaburzenia w rejonie całościowych zaburzeń rozwojowych. Dostał na razie
jedynie opinię o konieczności wczesnego wspomagania, bedzie korzystał od
września.
Nie udało nam sie go zapisać do państwowego przedszkola ani do prywatnego,
nigdzie nie chcieli "problemu".
Psycholog zasugerowała nam przedszkole specjalne, po rozmowie z wójtem oraz
dyrektorka przedszkola udało nam sie załatwić mu miejsce w przedszkolu
specjalnym od września. Tylko 5 godzin dziennie, codziennie logopeda (syn w
ogóle nie mówi) hydroterapia itd. Mam jednak wątpliwości czy to mu pomorze.
Inni specjaliści i ja sama uważają że lepiej mu pomorze zwykłe przedszkole i
kontakt ze zdrowymi dziećmi. W tym przedszkolu specjalnym podobno w grupie są
same dzieci poważnie upośledzone a opiekunki nie za bardzo przykładaja sie do
swojej pracy. Czy oddając go tam nie zrobię mu wiekszej krzywdy. Wolała bym go
oddac do "noramalnego" ale on nic nie mówi, nie jest odpieluchowany i ma
alergię. Może nie zostać również zaakceptowany i tez nie wyjdzie mu to na
zdrowie. a moze przesiedzić z nim jeszcze jeden rok, poczekac jeszcze.
Co mam robić bo nie wiem
    • iluvia Re: wątpliwości dotyczące przedszkola 26.07.10, 14:56
      Skoro nie udalo sie go zapisac do normalnego przedszkole to do wyboru masz albo
      specjalne albo siedzenie z dzieckiem w domu. Z tych dwoch wybralabym przedszkole
      specjalne, bo bedzie mial tam codziennie logopede i kontakt z innymi dziecmi (wg
      mnie obie rzeczy bardzo wazne dla naszych dzieci). Jesli sie martwisz to
      zostawiaj go narazie nie na 5 godzin, a krocej i zobaczysz jak bedzie.
      Moj syn poszedl do "normalnego" przedszkola, bo jeszcze nie mial diagnozy. I po
      roku stwierdzam ze to bylo najlepsze co moglismy dla niego zrobic tzn. poslac go
      do przedszkola a nie trzymac w domu. Chociazby wlasnie na kontakt z dziecmi, z
      innym otoczeniem, innymi sytuacjami. Co prawda w takim przedszkolu nie mozna za
      wiele liczyc na jakies super postepy dziecka, bo tam program przygotowany jest
      dla zdrowych dzieci, a i wychowawczynie niezbyt chetnie patrza na takiego
      odmienca, co im burzy porzadek dnia.
    • 85aneczka Re: wątpliwości dotyczące przedszkola 26.07.10, 18:38
      cześć a nie ma przedszkola integracyjnego wiesz nasi terapuci mówią nam a żeby
      unikać przedszkola specjalnego bo nasz maluch też ma autyzm ale terapia mu
      służy naśladuje i jak zobaczy dzieci chore to będzie się uczyć od nich a ma być
      między dziećmi zdrowymi i naśladować dzieci zdrowe uczyć się od nich to
      przedszkole ma mu troszkę pomóc a nie zaszkodzić.ale wiesz każdy ma swoje zdanie
      na ten temat.no przedszkole normalne ma prawo odmówić ale integracyjne jak jest
      miejsce nie powinno ale i tak decyzja należy do ciebie.
    • yula Re: wątpliwości dotyczące przedszkola 26.07.10, 18:49
      Dowiedz sie jaki jest rozkład dnia w przedszkolu. W naszym przedszkolu całe
      przedpołudnie dzieci miały zorganizowane zajęcia, a to gimnastyka, rytmika,
      rysowanie przy stolikach itp. Więc praktycznie nie było czasu na swobodne
      zachowanie czy naśladowanie cudzych zachowań. Jak jeszcze ma mieć terapie
      codziennie to na kontakt z dziećmi raczej nie zostanie mu dużo czasu. Ja bym
      posłała do tego przedszkola, dowiedziałam sie jakie tam dzieci, jakie opiekunki
      w jego grupie. Bo nie można uogólniać. W grupie córki opiekunki były super. W
      grupie syna- starsza wychowawczyni bardziej nadawała sie do poprawczaka niż
      przedszkola :/ Najwyżej ograniczyć pobyt do terapii, bo z tym też jest ciężko.
      • iwpal Re: wątpliwości dotyczące przedszkola 26.07.10, 19:01
        Samo przebywanie wśród zdrowych rówieśników, bez odpowiedniego kierowania ze
        strony nauczyciela, jeszcze nie uczy prawidłowych zachowan i umiejetności.
        Przecież własnie w tym jest problem - w spontanicznym nabywaniu własciwych
        wzorców. Najlepszym wyjściem byłoby przedszkole specjalne/integracyjne, gdzie
        jest i terapia i wprowadzanie do grupy.
        • iska2009 Re: wątpliwości dotyczące przedszkola 26.07.10, 19:35
          Wszystko jest sprawa bardzo indywidualna. To jak dziecko
          zafunkcjonuje w przedszkolu zalezy w najwiekszym stopniu od
          pedagogow ich wiedzy i podejscia. I nie wazne jak sie przedszkole
          nazywa, integracyjne, specjalne, czy masowe. Ja oddalam swojego do
          integracyjnego jak mial 4 i ten rok uwazam z punktu widzenia rozwoju
          spolecznego za stracony, bo jest dokladnie tak jak pisze Iwona, ze
          dziecko nie uczy sie spontanicznie przez obserwacje, a musi byc
          mocno wspomagane i do tego umiejetnie. U nas tego zabraklo, dziecko
          mi sie jeszcze bardziej zamknelo, nasilily sie rozne fobie, pojawily
          sie trudne zachowania itd. Moim zdaniem jedynym wyjsciem jest
          obserwacja jak dzieciak funkcjonuje i jesli zdecydujesz sie na
          przedszkole specjalne (notabene takie rozwiazanie bylo
          niejednokrotnie chwalone przez rodzicow) to po prostu badz na
          zajeciach, obserwuj jak to wyglada, jak dziecko sie czuje, jak
          reaguje po wyjsciu i wtedy bedziesz wiedziala jaka decyzje podjac.
          Powodzenia :)
          • madziulec Re: wątpliwości dotyczące przedszkola 26.07.10, 20:38
            Napisalam w ciagu dnia jak to bylo u nas z pewnym chlopcem...
            Ale szlag 5trafil, bo cos sie stalo z serwerem gazety.

            Opisze to wiec jeszcze raz.

            W grupie Miska od polowy roku byl chlopiec, autystyczny.
            Chlopiec wczesniej nie byl poddany ZADNEJ terapii a zajmowanie sie nim
            ograniczalo sie do oddania go pod opieke jakiegos klubiku.

            I tak chlopiec (strasznie fajny, to moja ocena) trafil do przedszkola,
            integracyjnego. Moja ocena przedszkola jest taka: jest super, ale przedszkole
            nie zastapi terapii, zreszta oni to mowia i podkreslaja i tylko terapie uzupelniaja.

            Tak wiec do grupy, gdzie bylo juz 3 chlopcow z orzeczeniami (z roznymi
            potrzebami) trafil chlopiec, ktory wymagal nie nauczyciela wspomagajacego a cienia.
            Chlopiec bwoiem: nie umie sam jesc, nie umie sie sam zalatwic, nie umie sie sam
            bawic...
            Dezorganizowal wiele imprez (m.in dzien babci i dziadka itp).
            NIGDY nie byl od grupy odsuwany.

            Dopoki byl nauczyciel wspomagajacy bylo cacy, ale nasza pani zaszla w ciaze i od
            bodajze kwietnia jej nie ma (bedzie nowy nauczyciel od wrzesnia).
            I zaczal byc problem, bo sa memoenty, gdy w grupie jest tylko jeden nauczyciel i
            .. ten nauczyciel musi isc z chlopcem do toalety. Co wtedy z reszta grupy????

            Przedszkole podjelo trudna decyzje. Porozmawiali z rodzicami.
            Od wrzesnia chlopiec bedzie chodzic do przedszkola specjalnego.

            Przez te pol roku poczynil OLBRZYMIE postepy. Identyfikuje sie ze swoim imieniem
            i je MOWI (wczesniej nie mowil w ogole), mowi "czesc"...
            Ale przedszkole nei jest w stanie wyreczyc rodzicow w pelnej rehabilitacji i
            terapii ich dziecka.


            Tak to wyglada.
    • 85aneczka Re: wątpliwości dotyczące przedszkola 27.07.10, 07:02
      dziewczyny czytam was to prawda każdy ma inne doświadczenie jeden będzie
      zadowolony z tego przedszkola a inny znowu nie, jak się nie spróbuje to się nie
      przekona co będzie dobre dla dziecka.pozdrawiam
      • madziulec Re: wątpliwości dotyczące przedszkola 27.07.10, 08:46
        To nie do konca jest tak.
        Przynajmniej wg mnie.

        Jesli dziecko nei ma cienia to nie mozna wymagac i zadac od przedszkola i zwalac
        im na glowe dziecko, ktore nie jest "samoobslugowe".
        Oczywiscie pisze o placowkach normalnych i integracyjnych.
        Poznalam i taka i taka. I wiem jak to wyglada. Tu caly czas podkreslam, ze
        akurat nasza integracyjna to w ogole kraina mlekiem i miodem plynaca w
        porownaniu z wieloma waszymi opisami (bo tak jest).
        Ale nadal to nie jest tak, ze taka placowka jest w stanie zaopiekowac sie i
        prowadzic terapie dla dziecka bez szkody dla pozostalych dzieci.
        • aga_sama Re: wątpliwości dotyczące przedszkola 27.07.10, 09:11
          Mój syn chodzi do przedszkola masowego, w którym ma terapie: pedagogiczną
          (indywidualne zajęcia z jego ulubioną panią Beatką), psychologiczną (przychodzi
          pani z poradni), logopedę (praca nad komunikacją) oraz SI 2x w tygodniu po 40 minut.
          Panie oczywiście wiedzą o diagnozie.
          Chodzi tam od marca. Na początku nie uczestniczył w żadnych zajęciach.
          Ważniejsze były auta i bieganie wokół stolików. Nie spał, strasznie przeszkadzał
          innym. Panie przyjęły metodę małych kroków, powoli go zachęcały do różnych
          rzeczy i cierpliwie tłumaczyły. W czerwcu usłyszałam, że młody: rysuje, lepi,
          siedzi przy stolikach (krócej niż inne dzieci, ale siedzi), śpi!, na SI powtarza
          ćwiczenia. W przedszkolu ma swoją bandę. Dokonuje transakcji wymiennych, rozumie
          co cudze i wie, że czasem trzeba podzielić się swoim. Powoli zaczyna łapać, że
          nie każdy che się bawić autami.
          Postępy są ogromne. Jesteśmy wdzięczni pedagogom, panie nie mają specjalnego
          wykształcenia, tylko wiele doświadczeń i otwarte głowy. Jak przyniosę im książkę
          o ZA czy jakieś wskazówki do pracy to wiem, że za kilka dni porozmawiamy sobie o
          tym. Kiedy młody był na diecie, pani kucharka potrafiła zadzwonić i konsultować
          jadłospis.
          Bardzo ważne jest dla nas poczucie, że nasze trudne dziecko nie jest traktowane
          jak piąte koło u wozu. Takie wrażenia mieliśmy w prywatnej placówce.
          Także wszystko zależy od konkretnych nauczycieli, pracujących z dzieckiem.
          • madziulec Re: wątpliwości dotyczące przedszkola 27.07.10, 10:30
            Misiek ma ZA i jego "kariera" w prtzedszkolu wyglada mniej wiecej jak sinusoida.
            Jest to tak, ze sa dni gdy on w miare funkcjonuje z grupa, a sa dni gdy w ogole
            grup ato zupelnie inny twor, ktory kompletnie jest mu zbedny i go nie interesuje.
            Po zmianie przedszkola (bo tam dochodzilo do agresji i autoagresjii lacznie z
            gryzieniem rak, co bylo straszne) Misiek wszedl do grupy znajacej sie i
            wlasciwie siadal z boku.
            Nie byl zainteresowany tym, co grupa robi, nie robil nawet niczego co bylo tylko
            dla niego.
            Owszem chadzal na zajecia indywidualne, ale... narzucal WLASNY temat rozmowy,
            standard.

            Obecnie po roku chodzenia wyglada to tak: czasem uczestniczy w zajeciach, ale
            czasem kladzie sie na dywanie obok. Jest tak, ze on wie, ze w grupie panuja
            zasady i on ich nie moze zlamac. Koniec.
            Rysuje nadal na poziomie bazgrotow, nie lepie (nie interesuje go to i nie
            ciagnie, nadal problemy z raczkami), nie wycina, bo problem.
            Czyli z zalozenia nie wykonuje rzeczy, ktore sprawiaja mu problem i nie ma
            takiej mozliwosci, by go zmusic. Po prostu.
            Chodzi na plastyke i lubi to.
            Nadal ma problemy z zapamietywaniem. Ale ma dobra pamiec.
            Wiec nei do konca jeszcze to rozumiem.

            Wedlug mnie nie zalezy to od nauczycieli.
            Zalezy od dziecka.
            Patrzac na Miska i tego drugiego chlopca (czy jeszcze dowch: jeden z mpdz i
            jeden z implantem) to mysle, ze chodzi o moliwosci placowki zapewnienia opieki.
            Ostatnio rozmawialam z dyrektorka przedszkola i okazuje sie, ze do niej
            przychodza rodzicei ZADAJA przyjecia dziecka niespionizowanego z cewnikiem...
            No wybaczcie. Ale trzeb amiec swiadomosc, ze w przedszkolu pracuja ludzie i to
            oni maja sie zajac naszym dzieckiem.
            • iska2009 Re: wątpliwości dotyczące przedszkola 27.07.10, 15:57
              Madziulec, jasne, ze dziecko z ZA, autyzmem czy CZR ma swoje
              ograniczenia i pewnych rzeczy sie nie przeskoczy. Piszac, ze wiele
              zalezy od Pan nie mialam na mysli tego, ze nagle stanie sie jakis
              cud i dziecko stanie sie dusza towarzystwa, raczej o to, ze madrze i
              odpowiednio wspomagane bedzie mialo szanse w te grupe wejsc. Bez
              wspomagania, zostawione samo sobie lub traktowane nieodpowiednio
              moze sie jeszcze bardziej zamknac i wtedy to jest dopiero problem
              (wiem cos o tym).
              Ja mam porownanie jak moje dziecko funkcjonowalo w przedszkolu i jak
              funkcjonowalo w grupie terapeutycznej, niby to samo dziecko, a
              zachowanie zupelnie inne, bo inne podejscie. Oczywiscie tak jak
              napisalam wczesniej nie jest tam dusza towarzystwa, ale probuje,
              wchodzic w rozne konwencje zabawowe, ma swoje ulubione i takie ktore
              mniej lubi itd. Ale sie stara i wychodzi bardzo z siebie zadowolony.
              Po prostu dobre fachowe podejscie pozwala dziecku na osiagniecie
              maksimum swoich mozliwosci jakie by one nie byly. Dziecko zle
              traktowane przestanie sie rozwijac, zregresuje, pojawia sie tudnosci
              natury psychologicznej i inne problemy.
              Oczywiscie zgadzam sie, ze przedszkole nie zastapi calkowicie
              trapii, ale w sferze spolecznej mysle, ze moze bardzo wspomoc.
              • madziulec Re: wątpliwości dotyczące przedszkola 27.07.10, 20:18
                Dlatego w swojej opowiesci o pierwszym chlopcu z grupy Miska PODKRESLALAM to, ze
                chlopiec przez pol roku poczynil spore postepy.
                Mozliwe, ze majac cien poczynil by jeszcze wieksze.
                mozliwe, ze majac jakakolwiek terapie (bo nie ma zadnej) i dodatkowo obcujac z
                dziecmi w grupie stalby sie zupelnie innym chlopcem.

                Ale tego nei wiemy.

                Wiemy to, co sie stalo.
                I wiemy, ze nie bylo mozliwosci przez pol roku zajmowania sie tylko tym
                chlopcem, wysadzania 6-latka w toalecie, karmienia go, zajmowania sie tylko nim
                (podczas gdy grupa niepelnosprawnych liczy 4 osoby, a cala grupa dzieci 23 osoby).
                • mm1501 Re: wątpliwości dotyczące przedszkola 28.07.10, 08:01
                  Czyli podsumowując wasze opinię można wywnioskować że lepiej posłać syna od razu
                  do przedszkola, nawet specjalnego niż żadnego
                  • iska2009 Re: wątpliwości dotyczące przedszkola 28.07.10, 08:52
                    Ja bym powiedziala - sprobowac i trzymac reke na pulsie - najlepiej
                    gdybys miala mozliwosc zobaczyc jak wygladaja zajecia, no i obserwuj
                    reakcje dziecka, jak ono sie tam czuje.
                  • madziulec Re: wątpliwości dotyczące przedszkola 28.07.10, 09:18
                    Kiedys probowalam rozmawiac z mama tego chlopca. Niewiele moge
                    powiedziec, wiec nei chcialabym tu powiedziec czegos, co nei do
                    konca bedzie prawda.
                    Tam z tego co wiem problem polegal na tym, ze ojciec chcial pomagac,
                    prowadzic terapie, natomiast matka ... zaprzeczala chorobie dziecka
                    i w zwiazku z tym zrobila taka rzecz, ze autystyczne dziecko oddala
                    do klubiku.
                    W tym klubiku chlopiec kompletnie sie nie umial znalezc, co wiecej
                    nie bylo opiekunek, ktore w jakikolwiek sposob umialy nim zajac. I
                    on byl zostawiony sam sobie, taki wstawiany jak mebel. I tak minelo
                    5 lat.
                    5 bezproduktywnych.

                    Zycie to nie gra komputerowa, mozliwe, ze gdyby mial jakakolwiek
                    terapie i .. chodzil do normalnego klubiku jednoczesnie to jego
                    funkcjonowanie wygladaloby zupelnie inaczej. Tego nie wiemy.
                    Ale podkreslam, po pol roku jednak malej terapii w przedszkolu stan
                    dziecka BARDZO sie polepszyl. Czyli mala terapia + interakcja z
                    grupa.

                    Na tym konkretnym przypadku ja bym polecala zapisanie dziecka do
                    przedszkola.
                    Ale to moje zdanie.
    • dasia_23 Re: wątpliwości dotyczące przedszkola 27.07.10, 10:55
      Witaj,
      Mój ZA poszedł do przedszkola rok temu (jako 3-latek). I porażka -
      grupa 30 osób go i nas przerosła. Nie miał wtedy jeszcze diagnozy.
      Przez 2 miesiace nie mówił (synek zaczął mówić zdaniami jak miał 2
      latka). Kopiował najgorsze zachowania. Najwiekszy problem to Pani
      wychowawczyni - zero doświadczenia i teksty "Biega, nie rysuje,
      popycha dzieci, kładzie się na nie, nie umie rzucać piłką itp. (tu
      mnie diabli wzieli bo od października chodzi na SI i rzuca te piłki
      siedząc na bujaczku i trafia do celu)i nigdy nic pozytywnego nie
      usłyszam. Prosiłam żeby go nie karmić - oczywiście karmili i od
      wakacji staczamy walkę o samodzielne jedzenie. Umie ale wie że inni
      go nakarmią jak sam nie bedzie jadł. W przedszkolu był od 9 do 12.
      Jak od stycznia został dłużej do 15 to zaczęły się zaparcia.
      Wróciliśmy do wersji 9-12.
      Moim zdaniem zasadnicze znaczenie ma wielkość grupy i doświadczenie
      wychowawczyni. Ja zrobiłam błąd puszczając mojego jako trzylatka do
      przedszkola - ale bez przedszkola o ZA dowiedziałabym sie rok
      później. Jesli w przedszkolu do którego pójdzie większość czasu to
      terapia to niech mały idzie i zabieraj go po terapi. A jesli chodzi
      o kontakt ze zdrowymi dziećmi to postaraj zapraszać dzieci znajomych
      czy rodziny,jeśli możesz wybierz się na plac zabaw czy do parku.
      Mała grupa jest najlepsza dla takiego malucha.
      Mój idzie od września do przedszkola integracyjnego - mam nadzieję
      że to dobra decyzja.
      Pozdrawiam,
      Daria
Pełna wersja