Oceńcie proszę 8 -latka

12.08.10, 00:10
Mam bratanka 8 -latka. Chłopiec jest bardzo
specyficzny...Zastanawiamy się z mężem, czy kwestia wychowania czy
zaburzeń. Ma bardzo dobrych, kochających, cierpliwych rodziców, co
chcą zadowolić dziecko, a ono ciągle niezadowolone...Ma bardzo mały
kontakt z dziećmi, bo wychowany na wsi i w okolicy po prostu nie ma
dzieci. Chłopiec inteligentny, ładnie czyta, ale jakby strasznie
nieśmiały. Nie mówi, tylko jęczy, jakikolwiek komunikat od niego to
jękliwy cichy ton, pytam, żartuję, żeby wiedzieć o co chodzi i ledwo
słyszę "..no bo ja nie chcę/chcę...Jest u nas na wakacjach (ku
ogromnemu zaskoczeniu jego rodziców i naszym, sam chciał do nas
przyjechać, najpierw nasi synowie(młodsi) byli u nich 3 tygodnie).
Dziś tj. 4 dzień, powiedział do mnie pierwsze zdanie, że chce pójść
do sklepu, w którym byliśmy wczoraj...Mam wrażenie, że jego rozwój
jest bardzo nieharmonijny, np. bardzo się brudzi, rozwala/chlapie
jedzenie, siorbie (tak na poziomie 2-3latka). Ma silne
przyzwyczajenia np. pod pidżamę musi włożyć majtki, dziś jak nie
mógł znaleźć to płakał, bo on musi mieć majtki pod pidżamą...Z moimi
synami się niby bawi, ale dużo na zasadzie obserwatora, patrzy co
oni robią, biegną, to on ich naśladuje, układają tory kolejki to
patrzy, na wyraźne moje polecenie "B.tu połącz, proszę, postaw domek
itp. robi to wg instrukcji". Mój teść (który kilka godz. w ciągu
dnia był z dziećmi)pytał, czy ma problemy z mową, bo z nim w ogóle
się nie komunikuje, nie odpowiada na pytania itp. Szkoły nie lubi,
choć Pani twierdzi, że umie, jest zdolny, ale nie korzysta z tego,
nigdy się nie zgłosi itp. Jak na placu zabaw jakieś dziecko
podłączyło się do zabawy to on się wycofuje, sam bawi i obserwuje.
Chciał siusiu, jak jechaliśmy samochodem, to nie powiedział,
tylko "jeździł pupą" po siedzisku, bo nie mógł wytrzymać aż go
zapytałam, to potwierdził. Bardzo wrażliwy, łatwo go urazić,
szorstki ton wywołuje łzy. Nie ma mowy, że w sklepie coś kupił, nie
odezwie się do obcej osoby. Bardzo grzeczny, przesadnie posłuszny,
jak powiedziałam, żeby po śniadaniu zaniósł talerz do kuchni do
zlewu, to robi to każdego dnia... Niejadek, smakuje mu słodkie,
chyba tylko...Z tego co zaobserwowałam to nie bawi się, ale
kolekcjonuje zabawki. Wg opowiadań, normalnie nigy się tak nie
śmieje, jak przy komputerze, wtedy potrafi śmiać się do rozpuku,
bawią go wszelkie kraksy, wypadki itp.Jest jedynakiem, nie chce mieć
rodzeństwa kategorycznie. Śpi krótko, ciężko mu zasnąć, nie wiem czy
nauczył się jeździć na rowerze, jeśli to dopiero w tym roku,
wcześniej nie łapał że to trzeba rozwijać określone tempo, bał się.
I stąd moje pytanie, czy jego zachowanie, może wynikać z braku
wychowywania, stawiania granic, instruowania co wypada a co nie
ładnie itd., sporadycznych kontaktów z dziećmi? I po prostu z tego
wyrośnie? (Dodam, że mój brat był podobno specyficzny, jest ok w
dorosłym życiu, w normie)
    • nurich Re: Oceńcie proszę 8 -latka 12.08.10, 10:34
      ten opis trochę mi się kojarzy z dzieckiem zbyt surowo wychowanym, straszonym,
      bitym. Nie mogę oceniać, bo nie wiem jaka jest rodzina. Jeżeli tak nie jest, to
      mogą być to niestety problemy, wymagające zdiagnozowania.
      Wiele dzieci wychowywanych samotnie, tj bez innych dzieci, potem to nadrabia w
      szkole, wręcz są spragnione takiego kontaktu. Chłopiec już do szkoły chodzi,
      więc powinien miec kolegę, umieć się z dziećmi bawić.
      • 21aga1 Absolutnie nie... 12.08.10, 10:55
        Klapsa kiedyś dostał, to 2 lata później w tym samym miejscu
        przypomniał swojemu tacie o tym fakcie. Nie podnoszą na niego
        głosu,starają się spełniać jego potrzeby, życzenia...Wręcz
        wg .mojego subiektywnego odczucia, ma za mało zasad, reguł. Np. dla
        taty dziecka (mój brat)dziwne jest że ja nie pozwalam swoim synom
        pić Coca-coli, bo nie zdrowa, nie pozwolę zjeść słodyczy przed
        obiadem, za agresywne zachowanie, odstawię na bok, odizoluję od
        dzieci, daję ograniczenia czasowe na komputer cz TV. B.nie ma
        praktycznie żadnych zakazów, i niestety po ponownym przeczytaniu
        objawów ZA mam poważne obawy. Chłopiec ślicznie mówił w wieku 2 lat,
        po pójściu do szkoły zamknął się, mówi bardzo mało, jest bardzo
        niezdarny w samoobsłudze. Prawdopodobnie wychowawczyni dziecka
        zaczyna coś sugerować, brat się złości...Niedługo będę się widziała
        z bratem dłużej (widzimy się kilka razy w roku) i nie wiem, "czy
        wkładać kij w mrowisko..."
        • yula Re: Absolutnie nie... 12.08.10, 12:27
          spokojnie porozmawiaj z bratem, jeśli twoje dzieci byli u nich (w jakim są
          wieku) to miał porównanie i może da mu to do myślenia. Jeśli jest jak piszesz że
          nie jest wychowywany za surowo to chyba wskazana by była wizyta u psychologa,
          przynajmniej rodzicom. Bo spełnianie zachcianek nie służy dziecku. Ta
          niezdarność też jest bardzo niepokojąca u 8-latka.
    • czarna_ida Re: Oceńcie proszę 8 -latka 12.08.10, 15:35
      Mowisz ze porozmawiasz z bratem. Moze najpierw z bratową ? Zalezy
      kto dziecku powieca wiecej uwagi.Mnie niepokoi w tym opisie ta
      jęczliwość, i niechęć do mowienia, tak jakby nie wiem mu mowienie
      ból sprawiało? W szkole nikt chłopca nie wysłał do pedagoga na
      rozmowę? Niektore dzieci autystyczne nie maja potrzeby przebywania z
      dziecmi. Wolą dorosłych. Dziwne jest ze tak jakby pomijając to ze
      dziecko wychowywane na wsi, nikt wczesniej nie zwrocil uwagi, nawet
      Twoj brat, skoro dziecko jest do niego podobne. Jesli sam mial
      problemy w szkole i z rowiesnikami, po takich przejsciach sama bym
      starala sie pomoc takiemu dziecku. Juz w okresie przed szkolnym, ale
      to moje zdanie. Moze najpierw, trzeba by sie zgłosic do psychologa
      lub pedagoga zeby potwierdzic obawy Twoje. Ale diagnoza to kwestia
      dlugiego oczekiwania, w wielu poradniach :(
      • klafuti Re: Oceńcie proszę 8 -latka 12.08.10, 16:48
        ta niezdarność to moga być zaburzenia integracji sensorycznej
        występujące u ludzi w różnym natęzeniu, dzieci mają teraz fajnie bo
        mogą chodzić na terapię integracji sensorycznej,nie wiem skąd
        pochodzi twój bratanek,ale w większości poradni psychologiczno-
        pedagogicznych można zasięgnąc jezyka, gdzie diagnozują i gdzie
        ewentualnie są te zajęcia. skrajnie to może być nawet dyspraksja,
        ale skoro jeździ na rowerze, to nie jest tak źle :). Mójsyn w wieku
        lat 8 nie jest jeszcze gotowy. twój niepokój jednak wydaje mi się
        uzasadniony i chyba byłoby dobrze zasugerować bratu wizytę u
        specjalisty. Jeżeli sama będziesz cokolwiek sugerować, to on
        najzwyczajniej w świecie może odbrać to bardzo osobiście, nie jako
        wyraz troski i jeszcze się obrazi ( niektórzy faceci tak mają
        niestety). może lepsza wersja to rozmowa z bratową?? życze
        powodzenia, a Małemu potrzebna pomoc niezależnie od stylu
        wychowaczego i ilości kontaktów z rówieśnikami, bo to niekoniecznie
        może być jedyną przyczyną jego problemów.A propos tej historii z
        sikaniem to też jakby o moim synu, byliśmy 2 dni temu na zakupach na
        targu i widze,że syn jakiś skwaszony,mina nietęga. po zakupach
        mieliśmy na lody jechac co jest wyjątkowo nagradzające, a on że nie
        chce i że do domu do domu. Patrze na niego i pytam czy coś mu jest
        boli go coś??no nie wpadłabym na to że siku mu sie chce! a to
        własnie było powodem wydusiłam to z niego dosłownie, poszukaliśy wc
        i po sprawie. wiecie dlaczego nie poinformował o tym? bo myślał, że
        na targu nie ma toalet a najbliższa w domu!to jest własnie
        apergerowe "nieradzenie sobie" w życiu społecznym
        • 21aga1 Dziękuję za odpowiedzi, porady 13.08.10, 22:47
          Boję się tej rozmowy, ale chyba muszę spróbować. Brat widzi że coś
          nie tak, podziwia zaradność moich, szczególnie 4,5 latka. Baaardzo
          ich lubi. A B.zawsze opinia"no on taki jest", ale tu niestety chyba
          problem się skumulował.
          • gepardzica_z_mlodymi Re: Dziękuję za odpowiedzi, porady 14.08.10, 09:31
            Na moje oko i czuja problem jest rozwojowy, prawdopodobnie
            dyspraksja, może zaburzenia SI i ewentualnie spektrum autyzmu. Wiele
            zachowań z opisanych prezentuje mój autystyczny 5-latek. Do tego
            dochodzi problem wychowawczy - rodzice pewnie nie bardzo wiedzą jak
            właściwie postępować z takim dzieckiem i wypracowali sobie swój
            model ustępowania, by być może uniknąć wielogodzinnych awantur -
            może?
            Warto porozmawiać, coś podsunąć na temat - i to pewnie nie na jeden
            raz.
            • 21aga1 Coś jest na rzeczy... 14.08.10, 09:46
              Tak oni wypracowali taki model, żeby był zadowolony, żeby jakoś
              funkcjonować. Mój brat był/jest uważany za ekscentryka, ja niby ok.,
              mąż mnie namówił do zrobienia testu ZA (często mam do niego
              prestensje że on jest dziwny)i mój wynik 29 (męża 10).
Pełna wersja