terapia /rehabilitacja dzieci

12.08.10, 18:53
mam pytanie w jakiej terapii sa Wasze dzieci, co Wam zaproponowano
po diagnozie, z czego korzystacie? co próbujecie robić na własną
rękę? nam oprócz terapii integracji sensorycznej, na którą i tak
chodziliśmy zaproponowano zajęcia psychoterapii grupowej. sama się
zastanawiam nad hipoterapią, bo nie widze specjalnie efektów z SI.
Uczyliśmy Jasia pływania, początkowo sami, póżniej z trenerem,
niestety to kosztowne, a na zajecia grupowe nie bardzo się nadawał
( w wodzie jest humbakiem i dlatego spełnianie poleceń bywa hmm
utrudnione,same rozumiecie...
    • lillyofthevally Re: terapia /rehabilitacja dzieci 12.08.10, 20:04
      nie poddawajcie sie... to podstawa. wiem finanse są ogromne na
      terapie...

      my oprócz SI mamy tyrening umiejetnosci spolecznych, ćwiczenia z
      rodzicami w gupie... bardzo fajna sprawa, teraz prez wakacje byly
      koniki i biblioterapia w grupie..

      najbradziej boleje nad ty ze trening umiejetnosci spolecznych mamy
      raz w tygodniu :/
      • klafuti Re: terapia /rehabilitacja dzieci 12.08.10, 20:13
        lilly że tak po częściowym nicku powiem, mam nadzieje, że tak
        mogę :) co to biblioterapia? brzmi zachęcająco a konie to
        hipoterapia tak? a zajęcia z rodzicami mozesz o nich coś opowiedzieć
        i skąd jesteś? bo chyba nie w PL?
        • czarna_ida Re: terapia /rehabilitacja dzieci 13.08.10, 12:37
          teraz beda terapie w przedszkolu. Ogromnym plusem to konie, kucyki.
          TJazda na nich, cwiczenia, karmienie, glaskanie tulenie.
          Kolejna pomoc to pies, i akwaria. Z rybami stara sie codziennie
          rozmawiac i opowiada im co w ciagu dnia zrobil. Jest to takie
          niezdarne mowienie, mimo ze juz idzie do zerowki. Ale to i tak
          przelom bo do skonczenia 5 lat prawie wcale nie mowil.. Cieszę się
          ze kucyk,pies, ryby, slimaki i krewetki bardzo pomagają tym ze są z
          moim dzieckiem :)
          • aga_sama Re: terapia /rehabilitacja dzieci 13.08.10, 13:22
            W przedszkolu:
            SI - 2 x 40 minut/ tydzień
            terapia pedagogiczna indywidualna - 2 x 30 minut/ tydzień
            logopeda na zmianę z psychologiem - 1 x 30 minut na tydzień
            dodatkowo - nieustający trening umiejętności społecznych, bo panie wiedzą o diagnozie i kierują młodym, zajęcia grupowe z gimnastyki rozwojowej (takie połączenie SI i Weroniki Sherborne) i muzyki - 1 x 40 minut w tygodniu.
            Chodzimy też na wczesne wspomaganie rozwoju, tam nie ma określonego programu, jest kilka dzieci i w zależności od tego, kto przyjdzie panie proponują różne rzeczy. Są elementy SI, aktywności rozwijające małą i dużą motorykę, koordynację ruchową, jest zawsze indywidualna praca nad koncentracją, wyrażaniem emocji itp. Od września będzie trening umiejętności społecznych...
            Oprócz tego w domu, na luzie: laufrad (chyba teraz kupię mu już normalny 2-kołowy rower), puzzle, książeczki z morałem, zjeżdżalnia dla kulek, wspólne gotowanie, tarzanie się, czyli dążenie do zapewnienia dziecku wielu chwil szczęścia ...
            zawodowo
            • klafuti Re: aga _sama 13.08.10, 16:39
              wielu chwil szczęścia dostarczam, ponieważ dziecko mam stosunkowo
              duże lat 8, byłam już rozmaitymi postaciami w które oczywiście
              dawałam się wmanewrować, latami byłam postaciami z Tomka i
              Przyjaciół, byłam Titanikiem ew.górą lodową w zależności od potrzeb,
              długo mogła bym wymieniać, zapytajcie czym nie byłam w tych zabawach?
              ale Twoje podsumowanie jest piękne bardzo mi się spodobało :)
              • aga_sama Re: aga _sama 13.08.10, 21:19
                Klafuti
                Zabawy z wchodzeniem w role są rewelacyjne! Ja ostatnio jestem Łaldziem,
                kosmonautą w niebieskim kombinezonie. Już mnie szlag trafia, jak słyszę że drugi
                kosmonauta Antek chce kupę i kanapkę z pomidorem, he he
        • lillyofthevally Re: terapia /rehabilitacja dzieci 13.08.10, 22:45
          klafuti napisała:

          > lilly że tak po częściowym nicku powiem, mam nadzieje, że tak
          > mogę :)
          możesz :P

          biblioterapia - to i łamigłówki językiem = czyli szedł sasza sucha
          szosą , i tłumaczenie powiedzonek, krótkie wierszyki i ich
          omawianie - czyli co autor miał na myśli..
          koniki to hipoterapia..

          a zajęcia z rodzicami wyglądają tak: prowadzi je terapeuta i każe
          rodzicom i ich dzieciom robić różne rzeczy np. rodzice są domkami a
          dzieci kotami - koty włażą na domek - nasze plecy i wygrzewają sie
          na słoncu, potem przychodzi deszcz koty chowają się do domku..
          dzieciaki starają się wejść pod nas.. potem koty wyłażą znowu się
          wygrzać, domek się wali i dzieciaki starają się odbudować domek..
          tutaj tez mogą prosić wzajemnie o pomoc :)... i takie różńe inne
          zabawy......

          a mieszkamy na Śląsku :D
    • andevi Re: terapia /rehabilitacja dzieci 13.08.10, 23:29
      Moj 4-latek nie ma jeszcze diagnozy, wiec tez i z urzedu zadnych terapii nam nie
      zalecano ani nie oplacono.Owszem,chodzi do campusu, gdzie ma zajecia
      diagnostyczno-terapeutyczne, praca w malutkiej grupce (w tej chwili troje dzieci
      przy dwoch nauczycielkach), dwa razy w tygodniu po trzy godziny. Oprocz tego
      chodzi na logopedie, oczywiscie holenderska, bo polskiej to tu chyba nie znajde.
      Mam problem z cwiczeniami w domu, bo niektore tubylcze gloski brzmia inaczej niz
      polskie, np l i r, a akurat z tymi moj malec ma problemy (zamienia l na r, co
      akurat polskim dzieciom sie nie zdarza, raczej odwrotnie!) Zapisalam go tez do
      centrum autystycznego z prosba o diagnoze i terapie, czekamy na wolne miejsce.
      No i wystaralam sie, by nie siedzial w tym roku w domu - jest juz w wieku
      szkolnym, a do szkoly nie pojdzie, bo musi miec prowadzenie indywidualne. Bedzie
      chodzil nadal do swojego dawnego przedszkola, poki nie dostanie przydzialu do
      szkoly specjalnej czy innej placowki.Przedszkole kocha, panie uwielbia, no i
      jest to bezpieczne srodowisko dla niego.Maja tam program dla dzieci
      dwujezycznych,wiec rozwija sie i w tym kierunku. Ale najwiecej robimy w domu, po
      prostu normalnie zyjac, przytulajac, pozwalajac dzieciom bawic sie razem,
      chodzac na spacery, przyjmujac przyjaciol w domu itp. itd..
Pełna wersja