Szczepicie wasze dzieci.

19.08.10, 21:57
Pytam bo moj maly ma 2 zalegle szczepienia,MMR i pneumokoki (chyba dobrze
napisalam).
I teraz nie wiem czy go zaszczepic,lekarza spytam to powie szczepic bez
problemu,ale on kazal mi zaszczepic malego 2 dni po skonczemiu podawania
antybiotyku,a na forum dowiedzialam sie ze powinno sie odczekac 2 tygodnie.
I nie wiem ,jestem w kropce.Czy u dzieci z autyzmem nie ma problemu ze
szczepieniem?Czy w polsce nie ma przeciwskazan do szczepienia?
Co mowia u was lekarze?
    • gemmavera Re: Szczepicie wasze dzieci. 19.08.10, 22:19
      3-mamuska napisała:

      > Co mowia u was lekarze?

      Co mówią lekarze?
      A to zależy, na kogo trafisz.
      Zapytałam kiedyś pewną panią neurolog, osobę z wieloletnia praktyką, uchodząca
      za bardzo zorientowaną w kwestii autyzmu, co ona myśli na temat szczepień dzieci
      z autyzmem.
      Powiedziała mi, że o ile dziecko z autyzmem nie ma dodatkowych obciążeń czy
      zespołów neurologicznych, może być normalnie szczepione.
      Mam do tej lekarki duże zaufanie, poza tym to, co powiedziała, zasadniczo zgadza
      się z moją własną opinią na ten temat, więc szczepię.

      Ostatnio zaszczepiłam dziecię (dziewięcioletnie, dodam) osławioną szczepionką
      MMR II.
      A więc tak, szczepię.

      Diagnozę córka dostała mając ponad 4 lata, więc wszystkie szczepienia, łącznie z
      MMR II, dostała o czasie.
      Potem jedynie udało mi się namówić lekarkę na zastąpienie żywego polio zabitym,
      w zastrzyku.

      Nie szczepię na żadne dodatkowe historie typu pneumokoki czy grypa. Ty chyba też
      możesz z pneumokoków zrezygnować? Bo chyba nie są obowiązkowe?
    • yula Re: Szczepicie wasze dzieci. 19.08.10, 22:34
      Młody miał wszystkie szczepienia kalendarzowe z pewnym poślizgiem bo alergik i
      problemy neurologiczne więc był szczepiony w szpitalu. Neurolog co prowadziła
      młodego stwierdziła że powikłania po odrze są dla niego groźniejsze niż
      ewentualne powikłania po szczepionce, powiązania autyzmu ze szczepionkami jakoś
      mnie nie przekonują. Nie szczepię na nic dodatkowego też z tego powodu że mnie
      te szczepionki nie przekonują, szczególnie przeciwko grypie. Diagnozę mamy od
      roku, ale gdyby była wcześniej to raczej nic by nie zmieniło, może prosiłabym
      nie podawać żywego wirusa polio.
      • 3-mamuska Re: Szczepicie wasze dzieci. 19.08.10, 23:03
        Moj ma zalegle bo przez prawie 6 miesiecy byl na antybiotykach w malych
        odstepach czasu,wiec sie odwlekalo.Do tego nie lubie bardzo babki ktora te
        szczepienia robi ,bo chciala mi zaszczepic starsza corke bez mojej
        zgody.Szczepionke mialam ze soba, a ona do mnie ,ze jest dla 4 latkow nowa i
        wstaje do lodoki zeby ja wyjac,ze wzgledu na to ze obiecalam corce tylko jedno
        to nie chcialam zeby myslala ze klamie.
        Do tego oni szczepia MMR i pneumokoki razem jednego dnia.
        Babaka czarna i chyba nie bardzo lubi obcokrajowcow,bo mamy w recepcji babeczke
        polke i mowi ze kazda matka wychodzi od niej z placzem bo tak traktuje
        ludzi.Nawet facet ktory przyszedl zdjac szwy,byl zdziwiony ze ona taka suka za
        przeproszeniem.Do tego rocznika kazala mi posadzic na fotelu i zaszczepila go
        nie trzymajac nozki i widzac bylo jak igla sie wygiela ,gdy maly rzucil nozka,do
        tego mial 3 wklocia w tym miejscu,niespodziewalam sie ze tak to zrobi.Pytam jej
        kiedy bedzie powtorka z wzw b, a ona mi ulotke zucial i nic sie nie odezwala.

        - szczepię na żadne dodatkowe historie typu pneumokoki czy grypa. Ty chyba też
        możesz z pneumokoków zrezygnować? Bo chyba nie są obowiązkowe?
        Pneumokoki sa tu (w angli) obowiazkowe.
        Wlasnie mi sie tu nie podoba to ze szczepia po 2-3 szczepionki na raz i to
        skojarzone.
        A i to nie tak, ze ja szczepic nie chce, tylko nie wiem czy nie ma
        przeciwskazan,bo tu nawet dziecka neurolog nie bada.
        • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Szczepicie wasze dzieci. 19.08.10, 23:17
          Nam psychiatra prowadzacy zalecil wstrzymac sie od szczepien do 6-tego roku
          zycia (chociaz mowa byla o tym kiedy maly byl jeszcze, jak to nazwal, w grupie
          ryzyka - stwierdzono wtedy opoznienie psychoruchowe i brak calosciowych zaburzen
          rozwojowych).
          Synek nie byl szczepiony na MMR jescze wtedy i na razie tak zostalo, ma 5 lat.
          Na kazdej wizycie u jakiegokolwiek specjalisty zwiazanego z tematem autyzmu
          bylismy pytani o szczepienia (ja to odbieralam tak, ze niby nikt oficjalnie nie
          potwierdza zwiazku szczepien z autyzmem, ale korelacja jest na pewno sprawdzana,
          wiec doszlam do wniosku, ze jesli cos mialoby byc na rzeczy, to ja sie
          rzeczywiscie wstrzymam na razie).
          Na pewno nie szczepilabym dziecka MMR po wielomiesiecznej kuracji
          antybiotykowej. Jego uklad pokarmowy moze byc w oplakanym stanie, a organizm
          moze zareagowac w sposob nieprzewidywalny.
    • roseanne Re: Szczepicie wasze dzieci. 19.08.10, 23:58
      wszystkie szczepienia mial, MMR dopiero w wieku lat 5, bo wczsniej nie bylo tej
      mieszanki, ot co

      w kanadzie dzieci od 14 urodzin maja prawo decydowac o leczeniu, szczepieniach
      itd, od tego momentu odmowil jakiejkolwiek wspolpracy
      ostatnia szczepionke, kotra mial to tezec, lat 12
    • tijgertje Re: Szczepicie wasze dzieci. 20.08.10, 09:21
      Szczepilam wedlug kalendarza, z miesiecznym poslizgiem, bo zaraz na
      poczatku mlody mial kontakt z ospa i czekalismy czy sie zarazil, czy
      nie. Na pneumokoki nie szczepilam tylko i wylacznie dlatego, ze byl
      ciut za stary, jak wprowadzili u nas ta szczepionke bezplatnie.
      Siebie szczepie na grype ze wzgledu na astme (na poandemiczna tez
      sie szczepilam), wole reakcje po szczepieniu, niz autentyczna grype,
      gdy przy lekkiej infekcji sie dusze i mam wrazenie, ze umieram. Po
      pandemicznej o dziwo (wbrew wszystkiemu, co sie o tej szczepionce
      trabilo), nie mialam zadnych skutkow ubocznych, rownie dobrze mogli
      mnie woda zaszczepic:) Zastanawiam sie nad zaszczepieniem siebie i
      mlodego na wzwA.
      Zwiazku szczepien z autyzmem nie udowodniono, a autor badan,
      przytaczanych przez wszystkich przeciwnikow szczepien w ubieglym
      roku przyznal, ze badania nie byly przeprowadzone rzetelnie i byly
      zlecone przez rodzicow dzieci z autyzmem.
      Dla mnie logincze jest, ze w naszym przypadku autyzm nie mia nic
      wspolnego ze szczepieniami. Ja bylam szczepiona zupelnie innymi
      szczepionkami niz mlody, macie pojecia jakimi swinstwami nas
      faszerowano 30 lat temu??? Mimo tego mlody jest bardziej zaburzony
      ode mnie, a autystami sa tez moi siostrzency, mama i dziadek.
      Bardziej martwia mnie konsekwencje wybuchu w Czernobylu. Mieszkalam
      na Podkarpaciu i zastanawia mnie, czy ktoregos dnia nie okaze sie,
      ze niektorych rzeczy mozna bylo uniknac. Mam rodzine we wsi, gdzie
      kiedys byla baza radziecka. Nikt nie wie, co tam sie faktycznie
      dzialo, ale zastanawiajace jest, ze w okolicy bardzo duzo (w
      stosunku do reszty kraju) dzieci choruje na raka:/ Zastanawiaja mnie
      tez etykiety produktow spozywczych. Nie wiem, czy to nie jest duuuzo
      wieksze zagrozenie od szczepionek.
      • madziulec Re: Szczepicie wasze dzieci. 20.08.10, 10:45
        Misiek szczepiony standardem + Hib.

        Ani pneumokokow ani meningokokow nie zafundowalam. Podobnie ospy,
        ktora przeszedl majac niecaly rok.

        To wszystko.

        Jednoczesnie bardzo wchodze w temat szczepien.
    • marika012 Re: Szczepicie wasze dzieci. 20.08.10, 13:12
      Syn ZA 8 lat, szczepiony wg kalendarza. Córka 2 lata zaszczepiona tylko po
      urodzeniu w szpitalu.

      U nas tez na każdej wizycie u kolejnego psychiatry, psychologa pytanie o
      szczepienia. IMO coś jest na rzeczy. Dlatego boję się szczepić córkę. Tak się
      teraz pięknie rozwija i społecznie i intelektualnie...
      Cały czas sądzę że syna załatwiła mi MMR. Po tej szczepionce uczulił się na
      prawie wszystko, do 14 m-cy dziecko bez alergii.
      • madziulec Re: Szczepicie wasze dzieci. 20.08.10, 14:13
        A robilas badania genetyczne???

        Zauwazylam bowiem tez (bo dosc duzo pytam), ze rodzice chwala sie,
        ze nei szczepia drugiego dziecka, ktore jest zwykle innej plci i ono
        tak swietnie si erozwija.

        A to przypomina mi moja kolezanke. Ona i jej maz bylo nosicielami
        jakiegos tam genu. Jesli rodzila sie dziewczynka - smierc. Chlopeic -
        wszystko w porzadku i cacy.
        • 3-mamuska Re: Szczepicie wasze dzieci. 20.08.10, 14:32
          My czekamy na wyniki badan genetycznych. U nas byl problem ze sfarszum
          synem, nie rozumial polecen wiazanych, ma problemy z czytaniem, i nie
          ma przyjacol w szkole. Ma diagnoze dysleksja. Ale ja teraz nie jestem
          przekonana, chodz starszy byl wlasciwie ok do wieku szkolnego.
          Moja kolezanka ma synka z autyzmem, i nie szczepi corki na
          MMR.powiedzial ze nie zaszczepi.
          Ja mysle tak ze zwiazek szczepien z autyzmem jest taki jak z kazdym
          lekiem. Jeden wezmie asporyne i nic a u drugiego wystapia powiklania.
          To poprostu loteria, jesli dziecko jest podatne, to bedzie problem.
          Lekarze nie moga przyznac ze szczepionki powoduja zaburzenia. Gdyby to
          potwierdzili to ludzie przestali by szczepic dzieci,a wtedy choroby by
          wrocily i byloby wiele gorszych powiklan, no i kupa kasy na wyleczenie
          lub epidemie.
          Moje zdanie jest takie ze wola poswiecic jakis odsetek dzieci niz
          narazic cale pokolenia.
          Jak po grypie jeden przechoruje a drugi ma powiklania pogrypowe.
          U nas teraz juc chyba nie ma znaczenia, bo objawy autyzmu juz
          wystapily, przyznam ze mam troche watpilwosci.
          Dltego pytam czy sa przeciwskazania do szczepienia wlasnie ze wlgledu
          na autyzm.
          --
          https://straznik.dieta.pl/zobacz/stra
znik/?pokaz=89384b9ffedcba9a0.png
          • madziulec Re: Szczepicie wasze dzieci. 20.08.10, 14:43
            ja troche zglebialam temat szczepien. Moze nawet wiecej niz troche.
            Zglebialam temat dodatkow, ostatnio czytalam np. o tym czy te
            dodatki sa karcenogenne.

            Wczesniej czytalam o rteci. Prawde mowiac doczytalam do momentu, gdy
            okazalo sie, ze mieszkajac np. w warszawie to wiecej tej rteci jest
            w powietrzu niz w szczepionkach (rtec genialnie sie dostaje do
            atmosfery np. z elektrowni).

            Mnie jedno przeraza: rozpowszechnianie informacji o szkodliwosci
            szczepien na stronach niczyich. Czyli NIKT sie pod tym nie
            podpisuje. To dokaldnie idealne umzwanie rak i nie branie
            odpowiedzialnosci, ze robi sie burze.
            Jednoczesnie nie podaje sie badan naukowych. tak jak np. z
            formaldehydem. badania na to, czy jest rakotworczy zostaly
            przeprowadzone, a jednak na tych podejrzanych stronach to juz nie
            zostalo umieszczone. I to jest uwazam, ze nie w porzadku.

            Nie jestem zaslepionym zwolennikiem szczepien. Umiem patrzec ile
            jednak osob choruje na gruzlice w Niemczech czy GB dzieki
            zaprzestaniu masowych obowiazkowych szczepien.
            Umiem interpretowac ogolniedostepne dane o zachorowaniach i
            powiklaniach.
            • czarna_ida Re: Szczepicie wasze dzieci. 20.08.10, 15:06
              szczepilismy.
              Ale skoro chłopcy mają częsciej autyzm niz dziewczynki, to moze Ci
              co mają drugie dziecko- dziewczynki i nie szczepia to jest takie
              trochę ryzykowne? Ja wiem ze tutaj sa tez dziewczynki z autyzmem,
              Tig zreszta tez ma. Tylko ze występowanie tych chorob zakaznych
              jakies jest, i nie jest tak ze nie szczepiąc igramy ze śmiercią?
              Poza tym taka gruźlica, występuje dość czesto. Tak samo jak drugi
              wysyp ospy w wieku dorosłym..
              • madziulec Re: Szczepicie wasze dzieci. 20.08.10, 15:26
                Zwykle w wieku doroslym wystepuje polpasiec.
                Owszem.. niby to samo wywoluje.. ale juz nie ten sam przebieg.

                Prawde mowic nie ma chyba "wiecznego" uodpornienia na wszystko. Taka
                jest prawda.

                Nie wiem jak wy, ale ja nabylam sie juz w szpitalu. naogladalam sie
                nie tylko mojego syna, wiem jak to "fajnie" zakladac mu wenflonw
                glowe, podawac mu ciagle antybiotyki..
                I juz takich widokow nie chce
                https://www.dlaczego.org.pl/d/images/choredziecko/michal1a.jpg
              • marika012 Re: Szczepicie wasze dzieci. 20.08.10, 15:41
                Tylko ze występowanie tych chorob zakaznych
                > jakies jest, i nie jest tak ze nie szczepiąc igramy ze śmiercią?

                Nie demonizowałabym braku szczepień. Nasi dziadkowie szczepieni nie byli a
                jednak ludzkość nie wyginęła ;)
                A tak poważnie, szczepienia są dla ludzi i też mówię im "tak" ale na Boga nie na
                wszystko jak leci! Po co świnka chłopcu rocznemu. Po dziewczynce w ogóle. Itd itd.
                • roseanne Re: Szczepicie wasze dzieci. 20.08.10, 15:43
                  podobnie - po co rozyczka chlopcu....
                  ale bez swistka o odbytym szczepieniu mmr nie wpuszcza w kanadzie do szkoly
                • gemmavera Re: Szczepicie wasze dzieci. 20.08.10, 16:37
                  marika012 napisała:

                  > Nie demonizowałabym braku szczepień. Nasi dziadkowie szczepieni nie byli a
                  > jednak ludzkość nie wyginęła ;)

                  Zasadniczo masz rację. :)
                  Ale gdyby moje dziecko miało jakieś powikłania po poważnej chorobie, na którą go
                  nie zaszczepiłam, "ludzkość" akurat obchodziłaby mnie najmniej. :) Choroba to
                  dramat jednej osoby i jej rodziny - dla ludzkości nic nie znaczy. Ja na
                  szczepienia w ogóle nie patrzę w kategoriach globalnych.

                  A jeszcze w temacie szczepienia drugiego dziecka - moje młodsze dziecko to syn,
                  również szczepiony wg kalendarza, ale bez żadnych dodatkowych typu pneumokoki,
                  ospa, grypa.
                  Syn jest NT, do tego bardzo wrażliwy, emocjonalny, umiejący wyrazić uczucia - w
                  pewnością więc żadnych rysów autyzmu nie można mu przypisać.

                  Moim zdaniem geneza autyzmu jest znacznie bardziej skomplikowana - samymi
                  szczepieniami, nawet jeśli istnieje jakaś korelacja, nie da się jej wyjaśnić.

                  Oczywiście, że jeśli dziecko jest w grupie podwyższonego ryzyka, trzeba ze
                  szczepieniami uważać, bo w takim przypadku nie są one obojętne dla organizmu
                  dziecka i jego rozwoju.
                  Ale ja nie wiążę ZA mojego dziecka ze szczepieniami. Podejrzewam, że u nas to
                  raczej kwestia genów. Dziedziczonych - co ciekawe - po linii żeńskiej. :))
                  • marika012 Re: Szczepicie wasze dzieci. 20.08.10, 17:08
                    > Ale gdyby moje dziecko miało jakieś powikłania po poważnej chorobie, na którą g
                    > o
                    > nie zaszczepiłam, "ludzkość" akurat obchodziłaby mnie najmniej. :)

                    Podobnie, gdyby moje dziecko miało powikłania poszczepienne (mimo iż rzesze
                    zaszczepionych miało by się wspaniale).

                    > Ale ja nie wiążę ZA mojego dziecka ze szczepieniami. Podejrzewam, że u nas to
                    > raczej kwestia genów.

                    U nas w rodzice autystów brak, no poza moim synem. Taki jakiś wyrodny się trafił ;)



                    • klafuti Re: Szczepicie wasze dzieci. 20.08.10, 17:29
                      szczepiłam zgodnie z kalendarzem szczepien bez proponownych dodatków
                      typu penumokoki. dopóki Wyjątkowy był mały kupowałam te "lepsze"
                      szczepionki, natomiast w wieku 5 lat miał powtórkę injekcyjnie
                      błonica,teżec krztusiec.zapomniałam o tym ( bo inna przychodnia niż
                      dotychczas ) że szczepionki zawsze kupowałam, podali mu więc jakąś
                      państwową ( tańsza?). Wyjątkowy miał wszystkie możliwe reakcje
                      poszczepienne począwszy od wysokiej gorączki, boleści i opuchnięcie
                      ogromne. to nasze jak dotąd ostatnie szczepienie, nie wiem co
                      następne. Słuchałam wczoraj w radiowej trójce audycji o
                      szczepieniach. wypowiadał sie lekarz nt szczepionek p/grypie. Już
                      nie podobno, ale na pewno nie są one skuteczne... musze to zglębić.
                      nie szczepiliśmy się nigdy ale wiele osób z mego otoczenia
                      korzystało z nich, z obserwacji wynika że z róznym skutkiem.poza tym
                      podobnie jak madziulec natknęlam się na badania z których wynika że
                      wiele składników szczepionek ma udowodnione działanie
                      karcenogenne.podchodze do szczepień ostrożnie,natomiast nie mam
                      odwagi do całkowitego zrezygnowania z tych podstawowych np.grużlicy,
                      krztuśca itp.
                      • madziulec Re: Szczepicie wasze dzieci. 20.08.10, 18:13
                        Moment ;)
                        Ja mam badania, ze skladniki NIE MAJA dzialania rakotworczego ;)
                        Tu jest na przyklad o formaldehydzie
                        pediatrics.aappublications.org/cgi/content/full/112/6/1394
                        Tu calkiem dobra praca o skladzie szczepionek dostepnych w Polsce
                        www.scribd.com/doc/33044379/Sk%C5%82ady-szczepionek-zarejestrowanych-w-Polsce

                        Jestem za tym, by taka informacja byla dostepna. Ale jak widac NIKOMU nie
                        zalezy, by byla.

                        Co do informacji, ze nasi dziadkowie nie byli szczepieni i byli zdrowsi..

                        Coz.. Moja babcia urodzila sie w 1919 roku:
                        popatrzmy:
                        translate.google.pl/translate?hl=pl&langpair=en|pl&u=http://www.immunize.org/timeline/
                        No chyba dosc duzo bylo wczesniej ;)
                        • gemmavera Re: Szczepicie wasze dzieci. 20.08.10, 21:48
                          madziulec napisała:

                          > Co do informacji, ze nasi dziadkowie nie byli szczepieni i byli zdrowsi..

                          Madziulec, ale Marika nigdzie nie napisała, że byli zdrowsi. :)
                          Jedynie, że ludzkość nie wyginęła.

                          BTW od dawna podejrzewam moją nieszczepioną ;) babcię, mającą obecnie ponad 80
                          lat, o ZA. :D
                          • madziulec Re: Szczepicie wasze dzieci. 20.08.10, 23:18
                            Ujela to w troche inny sposob, ze ludzkosc nie wyginela.
                            Podobnie moge napisac, ze jest teraz. nie widze jakiegos masowego wyginiecia
                            ludzkosci, co prawde mowiac wmawiaja przeciwnicy szczepien, nazywajac zreszta to
                            zbrodnia ludobojstwa...
                            • marika012 Re: Szczepicie wasze dzieci. 21.08.10, 09:30
                              To było napisane z przymrużeniem oka. Naprawdę nie widzę powodu żeby to zdanie
                              roztrząsać.

                              Ja nie upatruję się w szczepieniach zbrodni ludobójstwa. Jednak obiektywnie
                              patrząc na to co wyrabiają koncerny farmaceutyczne żeby zarobić jak najwięcej,
                              naprawdę mnie przeraża. Chociażby, pamiętacie newsy o świńskiej grypie i
                              szczepionkach na nią. Cholera, bawią się naszym zdrowiem bo chcą kasy, kasy, KASY!!!

                              Szczepić się można ale przeciw chorobom, które rzeczywiście są niebezpieczne.
                              Dziewczynki na świnkę bym nie zaszczepiła, chłopca na różyczkę także nie. Córka
                              dostała by szczepionkę przeciw różyczce w wieku nastu lat. Po odrze mogą być
                              poważne powikłania i tu jestem za szczepieniem.

                              • madziulec Re: Szczepicie wasze dzieci. 21.08.10, 11:58
                                Szczerze Ci powiem, ze mnei bardziej przeraza (i to pisze otwarcie, gotoa
                                podpisac sie pod tym imieniem i nazwiskiem), co wyrabiaja rozni czesto domorosli
                                specjalisci, bioenergoterapeuci itp.

                                Przeraza mnie, ze np. wmawia sie rodzicom chorych dzieci, ze suplementy za 700
                                zl miesiecznie sa w czyms tam lepsze od witamin dostepnych za 50 zl miesiecznie,
                                a moze nawet mniej.
                                To mnie przeraza i boli, ze zdesperowany czlowiek naprawde lapie sie wszystkiego.
                                I to jest wredne i nieetyczne.
                                • marika012 Re: Szczepicie wasze dzieci. 21.08.10, 14:19
                                  Masz rację. Podczas studiów miałam praktyki w dziennym ośrodku dla dzieci
                                  upośledzonych umysłowo. Była tam jedna dziewczynka, córka bardzo zamożnych
                                  ludzi, którzy zobligowali terapeutów do podawania ich córce co 2 godz. jakiegoś
                                  specyfiku. Było to cholerstwo strasznie drogie i miało wyleczyć ich dziecko z
                                  upośledzenia. No ręce mi opadły.
                                  • marika012 Re: Szczepicie wasze dzieci. 21.08.10, 14:23
                                    >No ręce mi opadły.

                                    Oczywiście nie dlatego, że rodzice w to wierzyli. Rodzic dla dziecka gotów jest
                                    wszystko zrobić.
                                    Dlatego, że w mojej głowie nie mieści się to jak można ludzi tak oszukiwać.
                                    Żyrować na ich tragedii.
                                    • madziulec Re: Szczepicie wasze dzieci. 21.08.10, 17:43
                                      Wlasnie dlatego mnie to bardzo boli.

                                      Ze my rodzice placimy kazde prawie pieniadze, by pomoc naszym dzieciom...
                            • czarna_ida Re: ciekawostka 22.08.10, 22:53
                              Moje dziecko tez jedyne w rodzinie takie..
                      • gemmavera Re: Szczepicie wasze dzieci. 20.08.10, 21:45
                        klafuti napisała:

                        > natomiast w wieku 5 lat miał powtórkę injekcyjnie
                        > błonica,teżec krztusiec.zapomniałam o tym ( bo inna przychodnia niż
                        > dotychczas ) że szczepionki zawsze kupowałam, podali mu więc jakąś
                        > państwową ( tańsza?).

                        O ile dobrze kojarzę, "państwowa" szczepionka dla pięciolatków oprócz DiPerTe to
                        żywe polio - i tu mogła być różnica. Żywe polio to jedyna szczepionka, na którą
                        moja córka zareagowała gorączką (ale to w wieku 7 miesięcy - to było tak dawno,
                        że wtedy jeszcze podawali niemowlakom do wypicia żywe polio :/).
                    • gemmavera Re: Szczepicie wasze dzieci. 20.08.10, 21:41
                      marika012 napisała:

                      > Podobnie, gdyby moje dziecko miało powikłania poszczepienne (mimo iż rzesze
                      > zaszczepionych miało by się wspaniale).

                      Jasne. :)
                      Dlatego też nie mówię nikomu "szczepcie dzieci, bo miliony ludzi po
                      szczepieniach czują się ok" :)
                      Każdy ma rozum, swojego lekarza, a do tego zna swoje dziecko najlepiej. I niech
                      sam sobie kwestię szczepienia rozważy i podejmie decyzję, biorąc za nią
                      odpowiedzialność. :)
                      • czarna_ida Re: Szczepicie wasze dzieci. 22.08.10, 22:58
                        Poza tym, szczepionki poza kalendarzem, tez kosztuja..
                        i te ktore neurolog odradza takze.. Znam osoby ktore jako dorosle przechodzily
                        ospe,i tez jako drugi rzut.. I nikt mi nie powie ze przechodziły lzej niz w
                        dzieciństwie :)
                        • gloria2 Re: Szczepicie wasze dzieci. 22.08.10, 23:09
                          Szczepiłam zgodnie z kalendarzem. Przed rozpoczeciem przedszkola
                          zaszczepiłam małą na pneumokoki, co nie uchroniło jej od zakażenia
                          tym cholerstwem. Za szczepionke zapłaciłam ponad 300 zł, a okazało
                          się, że chroni przed kilkoma najpopularniejszymi szczepami. Moja
                          córka złapała mniej popularny szczep i bujamy się z tym od roku.
                        • madziulec Re: Szczepicie wasze dzieci. 22.08.10, 23:20
                          Wystarczy poczytac na temat szczepien.
                          Z tego co tak na szybko: szczepionki zwykle nei daja odpornosci an CALE zycie.
                          tak wiec prawde mowiac nalezaloby sie doszczepiac. Taka jest prawda.

                          tu masz o gruzlicy
                          szczepienia.pzh.gov.pl/main.php?p=3&id=91&to=szczepionka - wychodzi ze
                          powinno sie doszczepiac co jakies 10 lat

                          Reszte pewnie gdzies tez mozna znalezc...
                          Gdzies to widzialam. Jak cchesz - poszukam.
                          • madziulec Re: Szczepicie wasze dzieci. 22.08.10, 23:23
                            www.psseswidnica.pl/szczepienia/blonica.php - blonica tez wymaga dosc
                            czestego doszczepiania jak widac.

                            Czyli jest kilak napewno chorob.

                            Aha, tezec tez.
                          • gloria2 Re: Szczepicie wasze dzieci. 28.08.10, 19:59
                            madziulec napisała:

                            > Wystarczy poczytac na temat szczepien.
                            > Z tego co tak na szybko: szczepionki zwykle nei daja odpornosci an
                            CALE zycie.

                            Ja nie oczekuje odporności na całe życie. Moje dziecko złapało
                            pneumokoka ok 3 miesiące po szczepieniu.
                            • madziulec Re: Szczepicie wasze dzieci. 28.08.10, 21:38
                              I zachorowalo na pneumokokowe zapalenie pluc?? Stwierdzone badaniami???
                              • gloria2 Re: Szczepicie wasze dzieci. 29.08.10, 09:27
                                Nie na zapalenie płuc. Zaraziła się tym cholerstwem, które siedzi
                                jej w nosie i kardle i od roku powoduje nawacające infekcje grnych
                                dróg oddechowych, a w konsekwencji zapalenia uszu.
    • rohatyna Re: Szczepicie wasze dzieci. 04.09.10, 17:44
      Nigdy nie szczepiłam na nic swojego Aspi . nie szczepiłam też dwóch starszych
      zdrowych synów. Jestem przeciwna szczepieniom w ogóle. ( Nie mówię o
      mieszkańcach np. Ghany, gdzie szaleją różne paskudztwa. ) U nas, zachorowanie na
      to, co się każe szczepić jest promilowo ułamkowe, żadne epidemie nie szaleją ,
      dzieci nie wymierają. Szczepionki mają działania uboczne i to olbrzymie. Choćby
      znana sprawa potrójnej szczepionki obowiązkowej w Stanach Zjednoczonych do 2002
      roku , która w dwóch przypadkach na 10 wywoływał autyzm, zwłaszcza u chłopców.
      Szczepionkę wycofano , a sprawie ukręcono łeb - już się oto postarały koncerny
      farmaceutyczne ! Znakomita większość szczepionek , to nie potrzebna strata czasu
      , pieniędzy i zdrowia dzieci, Zdarzają się - wcale nie tak rzadko powikłania po
      szczepionce odrowej, Po paru latach dzieci zamieniają się w rośliny - mało kto o
      tym wie. Są prace naukowe wielu lekarzy np. Pani Profesor Majewskiej , oraz
      innych w Polsce i na Świecie bijące na larum w sprawie niepotrzebnych szczepień
      i ich skutków ubocznych. Poszperajcie , poszukajcie. Koncerny produkujące i
      zarabiające miliardy na szczepionkach wmawiają nam jakie to niezbędne dla życia
      i zdrowia- a to jeden wielki mit. Pamiętacie słynną sprawę niedawnych
      szczepionek na świńska grypę ? koncerny rozpuściły panikę - i zarobiły
      kilkadziesiąt miliardów, a epidemii nie było. wiele krajów ( szczęście , że nie
      Polska -:) zostały z magazynami pełnymi szczepionek, które się przeterminowały.
      Nei dajcie się robić w konia.
      Tak jak wspomniałam w krajach Trzeciego Świata - gdzie epidemie, bród i
      rzeczywiście epidemie - tak. U nas - to tylko kasa. Moi synowie nigdy na nic nie
      chorowali - i nigdy nie byli na nic szczepieni. Mają teraz 24, 22, i 17 lat.
      Pozdrawiam
      • madziulec Re: Szczepicie wasze dzieci. 04.09.10, 18:40
        Czy mozesz podac ZRODLA tych rewelacji???
        Bo ja uwielbiam sie paprac w takich informacjach.
        Ostatnio wyszukiwalam info o Amiszach, ktorzy jakoby na autyzm nie choruja, a
        tu.. kicha, bo choruja.

        Podajesz, ze sa prace naukowe w sprawei niepotrzebnych szczepien. Majewska
        takiej pracy naukowej nie popelnila, Popelnila list do Towarzystwa
        wakcynologicznego, to znaczaca roznica.
        Jesli masz inne informacje - podaj tematy tychze prac, juz ja je sobie w
        PubMedzie znajde, zaden problem.

        A teraz drobne podsumowanie: nie szczepilas i dziecko jest Aspi.
        To jak to jest????
        Nie nadinterpretacja z Twojej strony?
        • rohatyna Re: Szczepicie wasze dzieci. 05.09.10, 10:23
          Wyszukam Ci prace na ten temat i podam do nich linki, ale w przyszłym tygodniu,
          bo jestem teraz mocno zajęta i odzywam się tu głównie w nocy. Ironia jest
          zupełnie nie na miejscu. Mój syn jest Aspi, bo jego dziadek i Tata są Aspi.
          Dwóch starszych jest z pierwszego małżeństwa. To genetyka - nie poradzisz -:)
          • madziulec Re: Szczepicie wasze dzieci. 05.09.10, 15:50
            Ironia powiadasz???

            Jak dla mnie caly watek opierajacy sie na uwielbieniu do teorii spiskowej jest
            naciagany.

            Przyznam, ze z cala niecierpliwoscia czekam na linki (do PELNYCH wersji)
            artykulow medycznych, a nie stron anonimowych autorow.

            PS
            W tym watku jak pewnie nie zauwazylas stwierdzono, ze wina za autyzm obciazano
            szczepionki. Skad wiec genetyka???
      • nad-ja Re: Szczepicie wasze dzieci. 05.09.10, 12:35
        a jak dokonałaś takiego cudu 24-lata temu, że nie zaszczepili Ci dziecka?
        24-lata temu raczej plotki nt. szkodliwości szczepień nie krążyły, a i w szpitalu nikogo nie obchodziło zdanie rodzica. szczepiony był każdy, bez wyjątku. to samo tyczy się szczepień w szkołach.
        sama pamiętam, że szczepili wszystkich, jak leci, nikt nikogo o zdanie nie pytał.
        no chyba, że nie mieszkasz w Polsce, to może miałaś jakiś wybór...choć z drugiej strony, kiedy u nas na początku lat 90-tych była minimalna ilość szczepionek dla dzieci w 1-wszym roku życia, to w Niemczech w tym czasie było ich 2 razy więcej i też nikt nie pytał, czy się chce, czy nie chce.
        dlatego też średnio wierzę w to, że Twoje dzieci nie są na nic zaszczepione.
        odnoszę raczej wrażenie, że temat szczepień dopiero niedawno głębiej Cię zainteresował, zachłysnęłaś się masą informacji, która krąży w necie i którą każdy z nas tutaj obecnych na pewno czytał nie raz.
        niestety, internet ma to do siebie, że jest dostępny dla wszystkich, a co za tym idzie, znajdziemy tu masę wartościowych rzeczy, jak i całą masę nieprzydatnej szmiry.
        nie jestem zwolenniczką szczepionek, ale nie będę krzyczeć, żeby nie szczepić, bo to zło. nie mam na to dowodów, tak samo, jak nie mam dowodów na to, że szczepionki mają działanie dobroczynne. każdy sam podejmuje decyzje.
    • myszewa Re: Szczepicie wasze dzieci. 05.09.10, 18:40
      Młody był szczepiony na wszystko (przed diagnozą w wieku 2,5 roku miał pełen kompet łącznie z
      pneumokokami, menigokokami i nieobowiązkowym hib-em), nie zamierzam szczepić na nic więcej
      ani jego, ani kolejnych dzieci (jeśli będę je mieć). Obliczyłam, że mały w pierwszych 2 latach życia
      dostał trzykrotnie więcej szczepionek niż ja w tym samym okresie (mam swoją książeczkę
      szczepień), niejednokrotnie był szczepiony szczepionką w jedno udo 4 w jednym plus
      pneumokokami w drugie - nikt mi nie wmówi, że w przypadku gdy są u dziecka pewne obciążenia (
      autoimmunologiczne choroby u mnie plus alergie u męża) i jego układ immunologiczny też jest
      prawdopodobnie dość chwiejny to taka ilość szczepień w jednym rzucie nie jest szkodliwa. Pomijam
      fakt, że dokładnie sprawdzałam serie szczepionek którymi zaszczepione było moje dziecko - w
      pierwszej dobie życia młody został zaszczepiony wycofaną serią Euvaxu B (urodził się 26.03, serię
      wycofano 27.03 po kilku przypadkach śmierci niemowląt po podaniu tej szczepionki), jeśli przed tą
      konkretnie szczepionką ostrzega WHO (WHO nie jest przeciw szczepieniom w ogóle), jeśli po tej
      serii stwierdzono przypadki śmiertelne, to nikt mi nie wciśnie, że napewno nie mogła zaszkodzić
      mojemu dziecku.
      • madziulec Re: Szczepicie wasze dzieci. 05.09.10, 20:54
        Z czyms takim prawdopodobnie bym sie zgodzila, choc przyznam, ze nie czytalam
        zadnych opracowan na temat powiazan autoimmunologii i szczepien.

        Rozumiem jednak, ze to ma powiazanie, bo na tyle kapuje, ze ma to napewno
        powiazanie.


        Ja osobiscie nie jestem na tyle stuknieta by walic w dziecko wszystko co sie
        da,w iec np. Misiek nie byl zaszczepiony na pneumokoki, meningokoki czy ospe. Po
        prostu trzeba myslec i nic wiecej.


        Co do informacji na temat KILKU przypadkow smierci: bardzo prosilabym o zrodla
        tej informajci.
        A jesli takich zrodel nei ma to o napisanie, ze jest to nadinterpretacja.
        (aha, anonimowa strona antyszczepionkowego ruchu nie jest zrodlem, przy czym juz
        media typu prasa uznaje jako zrodla)
        • 3-mamuska Re: Szczepicie wasze dzieci. 05.09.10, 22:14
          madziulec napisała: > Ja osobiscie nie jestem na tyle stuknieta by walic w
          dziecko wszystko co sie
          > da,w iec np. Misiek nie byl zaszczepiony na pneumokoki, meningokoki czy ospe.
          Moj synek ma te szczepienia w kalendarzu szczepien,dodatkowe szczepienie to
          tylko na wzw b, ze wzgledu na obecnosc wzw w rodzinie.
          Dodatkowo ,moj synek urodzil sie o 4 tygodnie za wczesnie,dop tego wazyl
          2900,wiec byl maly.
          A oni tu od razu komplet szczepien w dwie nogi i raczke i w kazdej po iles tam chob.
          Nie wiem czy to sie na nim nie odbilo.

          > Co do informacji na temat KILKU przypadkow smierci: bardzo prosilabym o zrodla
          > tej informajci.
          > A jesli takich zrodel nei ma to o napisanie, ze jest to nadinterpretacja.
          > (aha, anonimowa strona antyszczepionkowego ruchu nie jest zrodlem, przy czym ju
          > z
          > media typu prasa uznaje jako zrodla)
          Ja tam nie spodkalam sie z jakimis wiarygodnymi zrodlami,ale mysle ze ze
          szczepieniami to jest tak,jak z innymi lekami,jednym zaszkodza innym nie.


          Dletego nikt ci nie oglosi ze szczepienia sa niebezpieczne,bo wazniejsze jest
          dobro ogolu.
          To tak samo jak mnie leczyli,schudla i wypadly mi wlosy,anemia i wiele
          innych,ale wyleczenie daje wiecej niz skotki uboczne.
          I mysle ze tak samo jest ze szczepieniami,poprostu loteria,i nawet jesli u
          mijego synka wywolaly autyzm to nie mam jakis pretensji, bo kto wiedzial ze
          akurat jemu one zaszkodza.

          A w Uk daja szczepienia co 4 tygodnie a w polsce co 6 wiec tak mnie zastanawia
          czy to jest dobre.
          Nie chce dyskusji czy szczepinia to autyzm ,tyko czy nasze dzieciaki z
          zaburzeniami maga byc szczepione.
          A tak na marginesie podaj zrodla ktore twierdza, ze szczepienia sa calkowicie
          bezpieczne.Chetnie bym poczytala i rozwiala swoje watpilwosci.Ze a noz widelec
          to one mialy wplyw na mojego synka.
          Poprostu teraz sie boje,kiedys nawet o tym nie myslalm.
          • madziulec Re: Szczepicie wasze dzieci. 05.09.10, 22:23
            Ale wiesz.. Stwierdzenie: jednym szkodza innym nie..
            Dzis obejrzalam film o niedzwiedziach. I akurat bylo o prowadzeniu badan
            naukowych. I dlatego o tym wspominam. Bo po pierwsze aby wysnuc jakis wniosek
            (naukowy oczywiscie) to nie wysnuwa sie na podstawie jednej obserwacji, ta
            obserwacja ma byc powtorzona na jakiejs probie populacyjnej.
            A po drugie musi byc sprawdzona w roznych warunkach.

            I tak sobie mysle, ze stwierdzenie, ze jednym szkodza innym nie jest takie malo
            naukowe. To znaczy do mnie nie przemawia. Bo mi na przyklad szkodzi cebula.
            Brzydko mowiac - dostaje po niej totalnej sraczki. Czy w tym momencie moge
            napisac: jednym szkodzi innym nie i zaczac wysnuwac wniosek, ze ogolnie to
            wielkie swinstwo???
            Nie. Bo to debilizm z mojej strony.


            Co do dobra ogolu. Nie oczekuje, by ktos kierowal sie dobrem ogolu.
            Ale nie szukam informacji w Super Ekspresie, Fakcie i tego tupu "publikacjach" i
            swojej wiedzy na tym nie opieram.
            Staram sie naprawde dotrzec do zrodel i porownywac te informacje z innymi. I
            absolutnie nei wierze w anonimowe strony, gdzie nie wiadomo kto jest autorem, bo
            tam prosto o przeklamanie i manipulacje.


            BTW nie twierdze, ze szczepienia sa bezpieczne. I jesli gdzies tak napisalam -
            podaj posta.
            A jak nie - to badz uprzejma i niestety ale zwroc sie do kogos innego. Bo ja
            takich rzeczy nie pisze.
            Tak wiec niewlasciwy adres i niewlasciwy atak (swoja droga kocham ten argument
            ;)))) - jest tak kretynski, jak malo ktory)
            Ale za to zapytam Ciebie czy podajesz dziecku suplementy?
            • 3-mamuska Re: Szczepicie wasze dzieci. 06.09.10, 14:50
              BTW nie twierdze, ze szczepienia sa bezpieczne. I jesli gdzies tak napisalam -
              podaj posta.
              A jak nie - to badz uprzejma i niestety ale zwroc sie do kogos innego. Bo ja
              takich rzeczy nie pisze.
              Tak wiec niewlasciwy adres i niewlasciwy atak (swoja droga kocham ten argument
              ;)))) - jest tak kretynski, jak malo ktory)
              Ale za to zapytam Ciebie czy podajesz dziecku suplementy?
              Nie atakuje cie,nie bylo to moim zamiarem,jesli tak to odebralas to przepraszam.
              Mi bardziej chodzi o to ze twierdzisz ze szczepienia nie wywoluja autyzmu,ok pewnie tak jest ,ale czy one sa totalnie zdrowe i nie szkodza?
              O szkodzeniu jednym a innym nie to wlasnie o ta zaleznosc chodzi,ze jedne dzieci po szczepiniach maja gosze reakcje,a innym to nic nie jest.
              A nie moga oglosic ze np.szczepinia sa calkowicie bezspieczne bo nie sa,ale czy wywoluja autyzm tez nikt nie napisze.
              Nie atakuje szczepien bo cala moja 3 dzieci jest szczepiona i ma wszystkie szczpeinia (no najmlodzy ma zalegle ,ale z innych przyczyn niz ze szczpienia wywoluja autyzm)

              I tak sobie mysle, ze stwierdzenie, ze jednym szkodza innym nie jest takie malo
              > naukowe. To znaczy do mnie nie przemawia. Bo mi na przyklad szkodzi cebula.
              > Brzydko mowiac - dostaje po niej totalnej sraczki. Czy w tym momencie moge
              > napisac: jednym szkodzi innym nie i zaczac wysnuwac wniosek, ze ogolnie to
              > wielkie swinstwo???
              > Nie. Bo to debilizm z mojej strony.

              To nie debilizm, bo mi cebula tez szkodzi zle sie po niej czyje takiej surowej .

              Co do dobra ogolu. Nie oczekuje, by ktos kierowal sie dobrem ogolu.
              > Ale nie szukam informacji w Super Ekspresie, Fakcie i tego tupu "publikacjach"
              > i
              > swojej wiedzy na tym nie opieram.
              Ja tez nie bo nie mieszkam w polsce i tego nie czytam.
              Dlatego chcialam o te linki zeby sobie cos wiarygodnego poczytac.Ale ty uznalas ze cie atakuje.

              Ale za to zapytam Ciebie czy podajesz dziecku suplementy?
              Nie nie daje ,dawalam chwile jak mnie lekarz w osrodku diagnostycznym anemia przestraszyl,(swoja droga,juz 6 tygodni czekam na wynik i nic nie wiem ,bo oni czekaja ,ale tak bardzo anemi sie lekarz obawial.

              ;)))) - jest tak kretynski, jak malo ktory
              No i dzieki za kretynizm.
        • myszewa Re: Szczepicie wasze dzieci. 05.09.10, 23:24
          Ja osobiscie nie jestem na tyle stuknieta by walic w dziecko wszystko co sie
          > da,w iec np. Misiek nie byl zaszczepiony na pneumokoki, meningokoki czy ospe. P
          > o
          > prostu trzeba myslec i nic wiecej.

          Dzięki :/
          Jakos odechciało mi się dyskutować w tym wątku - zrobiło mi się bardzo niemiło
          jeśli zaś chodzi o Euvax wystarczy wygooglować i pojawią się info które serie zostały wycofane, w
          jakim czasie Euvax został wycofany w ogóle na jakiś czas przez GIF i z jakich powodów - na
          pierwszym miejscu notki z prasy, można też dotrzeć do zarządzeń GIF-u z 2007 i 2008
          • madziulec Re: Szczepicie wasze dzieci. 06.09.10, 00:20
            Powiem Ci tak i to stawiajac kawe na lawe.

            I prawde mowiac jakos mi sie odechcialo owijac w bawelne. Albo bedziemy sobei tu wlazic w dupe
            i mowic ze jest wspaniale, klepac sie po ramionkach i stwierdzac, ze jest cudownie, przy okazji
            wachlujac uszkami.
            I do tego bedziemy sobie wtryniac idiotyzmy piszac co sie da. I oczywiscie stworzymy koleczko
            wzajemnej adoracji, gdzie na forum oficjalnie bedziemy pisac: och tak, masz racje.. jak najbardziej.
            Po cichu zas bedziemy w zaciszu domowycm mowic mezowi, kochankowi czy gachowi (czy
            komukolwiek innemu lacznie z sasiadka, psychoanalitykiem i pania z magla), ze tak naprawde to to
            wszystko to wyssane z palca debilizmy i ze ten kto to pisze ma posrane we lbie.

            Wolisz tak? Wolisz tak zwany dzien bez wazeliny to dzien stracony?
            Voila. Jak dla mnie to zaden problem. Od rana bede slodziutka idiotka mowiaca Ci, ze w ogole to
            jest cudownie, w kazdym moim poscie bedziesz czytac dokladnie to, co bedziesz chciala w nim
            przeczytac.
            Zalozysz watek o szczepionkach i napiszesz, ze sa be, odpisze Ci ze sa be. Zalozysz, ze jest Ci ciezko
            to zamiast dac Ci kopa w tylek, bys sie zebrala i wziela w kupe bede Ci mowic, ze tak jest Ci bardzo
            ciezko.
            Tylko czy tak naprawde o to chodzi???
            Pomysl. Czy oczekujesz tu wlazenia Ci w dupe czy dawania Ci dobrych rad (ale naprawde dobrych) i
            dodawania Ci energii, by przetrwac?

            Kurza dupa.
            Rzeczywiscie zrobilo sie malo niemilo.
            Nie glaszcza po glowkach. Nie pocieszaja. Do tego prosza o zrodla naukowe, by wybic wreszcie z
            glowy te niejasnosci.
            I co???
            Jakos nei ma zrodel rewelacji przypadkow smiertelnych...

            A, w cholere.
            • nad-ja Re: Szczepicie wasze dzieci. 06.09.10, 09:12
              Madziulec, wystarczy wpisać w google, mniej czasu by Ci to zajęło, niż te dyrdymały, które powyżej napisałaś.
              Akurat nt. Euvax było dość głośno, a że Ty nie słyszałaś, to nie znaczy, że sprawa nie istniała:

              www.wiadomosci24.pl/artykul/podejrzana_szczepionka_euvax_b_wycofana_28880.html
              fakty.interia.pl/polska/news/seria-szczepionki-euvax-b-wycofana-w-calym-kraju,1293393
              www.rmf24.pl/fakty/polska/news-jedna-seria-szczepionki-euvax-b-wycofana-z-obrotu,nId,161644
              • nad-ja Re: Szczepicie wasze dzieci. 06.09.10, 09:18
                być może nie szczepionka była przyczyną zgonów, a może tylko niektóre z nich były czymś zanieczyszczone, mniejsza o to, faktem jest, że zamieszanie było, szczepienia daną serią zostały wstrzymane, później sprawa ucichła, jak się to skończyło, tego nie wiem.

                nie jestem zwolenniczką, ani przeciwniczką szczepień.
                uważam jedynie, że faszerowanie dzieciaków nadmierną ilością szczepień jest nierozsądne.
                po co szczepić np. na ospę? odrobina zdrowego rozsądku jest tak samo potrzebna w szczepieniach, jak we wszystkim innym.
                • madziulec Re: Szczepicie wasze dzieci. 06.09.10, 10:57

            • myszewa Re: Szczepicie wasze dzieci. 06.09.10, 09:43
              Słuchaj madziulec, może mamy po prostu inny poziom wrażliwości, nie oczekuję od rozmówcy, że
              będzie zawsze zgadzał się z moim zdaniem, ale nie życzę sobie obrażania - a tym właśnie w moim
              odczuciu jest zarówno sugestie o byciu stukniętym, jak i założenie z góry, że informacje, które
              podaję są niewiarygodne i wyssane z palca - oczekuję po prostu innego poziomu dyskusji, zarówno
              w życiu, jak i w necie - jeśli go nie ma, to nie dyskutuję, nie widzę sensu. To co Ty nazywasz
              pozytywnym kopem w dupę, dodawaniem energii dla mnie jest niepotrzebnym kopaniem leżącego.
              • 3-mamuska madziulec 06.09.10, 15:14
                Co tak sie nastroszylas,przeciaz to tylko net.
                A swoja droga ja nie mysle ze mojemu synkowi,szczepienia zaszkodzilo ,bo od urodzenia nie lubil dotyku,byl spokojny za spokojny,jeszcze przed pierwszymi szczepieniami,mialam jakies obawy.
                Ale WIERZE ze niktore dzieci,mogly przestac sie rozwijac,jesli dziecko chodzilo mowilo bawilo sie ,a kilka dni po szczepieniu to sie nagle zmienia,to jak to wyjasnic.Zakladajac ze lekarze wykluczyli choroby,ze nic w zyciu dziecka sie nie zmienilo,jedzenie rodzina dom.
                Ja nie mysle ze wszystkie nasze dzieciaki,maja problemy przez szczepienia,ale niektore moga miec.
                A dobro ogolu sie liczy bardziej niz myslisz,bo gdyby rodzice przestali szczepic wrociloby mase chorob,i kupa kasy by szla na leczenia.Wiec wola miec przypadki autyzmu po szczepieniu,niz epidemie.

                Nie zalozylam tego watku zeby sie klocic czy szcepienia dobre czy zle,ale o to czy mozna nasze dzieciaki z" problemami" szczepic bez jakis dodatkowych zalecen.

                myszewa napisała: będzie zawsze zgadzał się z moim zdaniem, ale nie życzę sobie obrażania
                No i moze uzywaj innych slow ,do krytyki naszego zdania.
                A i mam pytanie dleczego ty nie szczepilas na dodatkowe rzeczy?
                Chodzi mi naprawdze o konkretne twoje argumenty,bez atakowania.
                Bo ja jestem w tym temacie nowa,i zastanawiam sie dlaczego bez problemu szczepisz na wszystko co w kalendarzu szcepien a na dodatkowe nie.Jaka jest roznica?
                Bo np.dla mnie nie ma sensu szcepic dziecka na rozyczke w wieku 18 miesiecy.Kiedys szczepilo sie dziweczynki w wieku 12 lat(z tego co pamientam)Bo nie jest ona niebezpieczna smiertelnie.
                • madziulec Re: madziulec 06.09.10, 18:20
                  Rozpoczne od tlumaczenia Ci dlaczego nei szczepilam na dodatkowe rzeczy.

                  Otoz wystarczy poczytac o tym jakie jest prawdopodobienstwo zlapania tychze meningokokow i pneumokokow.
                  U nas akurat mimo to, ze dziecko ewidentnie z problemami laryngologicznymi i zwykly katar zawsze konczyl (i konczy sie nadal) zapaleniem ucha, a ostatnio to zaczyna dalej przechodzic w zapalenie pluc to uwazam, ze nie ma koniecznosci szczepienia.

                  Ospe Misiek przeszedl nie majac jeszcze roku, taka prawda. Zreszta szczepienie nie ochroni, akurat to.


                  Zapytasz wiec dlaczego na spokojnie poszlam i zaszczepilam na Hib. A pewnie dlatego, ze corka mojej ciotki zmarla na zapalenie opon mozgowych jak byla dzieckiem i jedyne co pamieta moja matka to placz mojego wuja na jej pogrzebie.

                  Co do innych szczepien i ich skutecznosci, naprawde sporo czytalam. Nie po to, by miec kociokwik w glowie. Ale tez nie po to, by dac sobie wmawiac, ze raptem rtec ze szczepionek jest bardziej trujaca od tej z powietrza (szczegolnie, ze tej w powietrzu jest wiecej..).

                  Zadajesz pytanie o dzieci, ktore raptem po szczepieniu sie "cofaja". Nie wiem czy rzeczywiscie. Nie widzialam takich dzieci.
                  Pewnie sa. Ale.. powiem Ci jedno. I mozliwe, ze bedzie to jedna z glebszych prawd, ktore nie do kazdego dotra. Mamy tendencje do wyolbrzymiania rzeczy, bo jest nam tak wygodniej. Uwielbiamy, gdy wszyscy nad nami sie lituja, wspolczuja naszemu dziecku i w ogole klepia nas po pleckach.
                  Ale.. nie mamy tendencji do dokumentowania i "transparentnosci" tego co opisujemy. Nie sadzisz, ze to ciekawe?
                  • 3-mamuska Re: madziulec 06.09.10, 20:27
                    No to widzisz,mam takie samo zdanie na temat szczepin,bo niejestem zwolennikiem szczepinia na wszystko.
                    Bo trzba ocenic jakie jest ryzyko choroby.
                    W UK szczepienie meningokoki i pneumokoki sa obowiazkowe tak samo HIB.
                    Do tego jednak w Londynie jest kupa ludzi z innych karjow,i niestety w szkole dzieciaki przynasza do domu.
                    Byl przypadek choroby na meningokoki typ D a nasze dzieci szczepione na C ,lub odwrotnie.
                    Ospa tez przeszlismy jak corka miala 8 miesiecy,a wtedy cala szkole wymiotlo,nawet angielscy dorosli byli chorzy.
                    NIe szczepilam na ospe ani na grype,chodz przypadki swinskiej grypy byly w szkole,gdzie chodza strsze dzieci.

                    O cofaniu sie dzieci ,wiem o jednym dziewczynka,zaszczepiona po kilku dniach wysoka goraczka i nagle proble ze zrozumieniem,przestala byc gadula,chodz juz tak fajnie gadala i normalnie i po swojemu.Teraz niestety juz nie wiem co u nich,bo wyjechali do polski teraz mala ma okolo 6 lato .
                    Lekarz nie przyznal ze to po szczepieniu,bo mowili ze juz musialo cos byc nie tak ,ale rodzice tego nie widzieli.Nie wiadomo czy to bylo same szczepienie,moze cos wiecej,lub jakas niewykryta choroba,do tego szczepienie i sie zebralo do kupy i zaszkodzilo.
                    Niestety nikt teraz tego ani nie potwierdzi ani nie zaprzeczy.Bo przeciez czasu sie nie cofnie zeby sprawdzic jak ona byla przed i po szczepieniu.

                    Mysle tez ze wlasciwie to bardzo ciezko bylo by udowodnic,bo trzebaby bylo zbierac dane od urodzenia,kazdego dziecka.

                    Wiem tez ze nie wszystkie dzieci z "problemami" to po szczpieniach,ale tez genetyka lub inne problemy,tak naprawdze nie wiedza skad sie to bierze.
                    Kilka czynnikow wiazanych i problem gotowy.Tak naprawdze to nie wiemy czy pewna czesc naszych dzieci,nie maja problemow przez szczepienie lub szczepienie nie przyspieszylo.Moze mialyby problem tak czy tak a moze nie.

                    Tu nikt dzieci nie bada,lekarz nie oglada,szczepia dzieci z katarem i kaszlem,lylko z goraczka nie,troche to tak wyglada ze nie ich dziecko nie ich problem.

                    Przykladowo ja w ciazy kazdej mialam cholestaze ,tez lekarze nie wiedza dzlaczego ja,bo nikt w rodzinie nie mial ,ani nie wiadomo skad.Nie znaja jej przyczyny i tyle.Moga tylko pomoc.
                    Datego mam teorie ze co jednemu szkodzi innym nie musi.

                    U mnie wlasnie cholestaza moze byc problemem, ze moi chlopcy cos maja,starszy syn mial problemy ze zrozumieniem polecen wizanych,stanelo na dyslekcji,a mlodszy autyzm.Corka natomiast zdrowa i madra,swietna uczennnica.

                    Ja niestety wiem ze to nie odszczepienia,pierwszy syn mocno niedotleniony przy porodzie,polozna nie mogla znalesc tetna,2 dni na tlenie,smieszne bo obydwaj urodzeni w pierwszym dniu 37 tygodnia ciazy,moze to ma jakis zwiazek,(i tego samego dnia tygodni z soboty na niedziele.)
                    Corka w 39 tygodniu.
                    Tak czy siak nie jestesmy w stanie stwierdzic jak dane dziecko rozwijaloby sie bez szczepien a jak ze szczepieniami(no chyba zeby badac blizniaki i jedno szczepic a drugie nie,ale czy to by dalo pelny obraz niewiadomo).

                    Dlatego wlasnie prosilam o linki do pocztania,bo ja nowa w tym temacie .
                    A zobacz np. to ze jedni rodzice twierdza ze stosujac diete,zachowanie dziecka sie polepsza,a jedni mysla ze nic to nie daje.
                    I kto ma kogo przekonac czyja prawda jest wazniejsza i ze inni tak powinni robic?

                    Wiem tylko tyle ze kazdy z nas jest inny,inne organizmy,albo jak twierdzi moja mama, ze to nas spodka co nam pisane i cokolwiek bysmy robili to od tego nie uciekniemy.
                    pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja